Dodaj do ulubionych

w co się bawić - propozycje

22.03.07, 20:36
znalazłam coś takiego:

Zabawy tatusiów, mamuś i dzieci

Te zabawy zaproponowali uczestnicy ankiety przeprowadzonej w naszym portalu.

Propozycje mam:

- jedno z nas mówi jakieś zdanie a drugie próbuje odgadnąć czy jest ono prawdziwe



- zabawa w teatrzyk: dwa rozstawione krzesła, między nimi sznur na którym wisi
firanka-kurtyna, rodzice są widownią, a dzieci przedstawiają, mogą tak w
nieskonczoność!

- zabawa w "domek", który jest budowany z foteli i zdjętych z nich poduszek.
Czasami domek zamienia się w żłobek, czasami w autobus albo tramwaj. Zdarza
się, że trzeba tam wejść, a jest bardzo ciasno. Bywa bardzo śmiesznie.



- rozmowy pluszaków - wszystkie bieżące wydarzenia są omawiane w ten sposób
(niebezpośrednio). Każdy z uczestników "jest" jednym z pluszaków



- zabawa w łapanki - udajemy, że Wielka Łapa (Tata) próbuje złapać naszego
synka, a on z piskiem ucieka, chowa się po kątach



- często bawimy się w: a kto to zrobił..., jak się coś buduje np. mamy
królika, jego domek jest wykonany przez mego synka i dziadka. Sami zakupili
potrzebny materiał i to zrobili, i tak też jest z innymi rzeczmi np.: sami
piekliśmy chleb, robiliśmy masło aby mały poznał prace innych ludzi i ją szanował



- rytualny "atak morderczych całusków", który polega oczywiście na całowaniu
po całym ciałku, które doprowadza do łez ze śmiechu



- rozmowy z Misiulkiem. Misiulek jest pluszakiem, niestety niemym, więc go
nieco animuję. Ponieważ syn traktuje go, jak młodszego brata, często mam
okazję poznać jego zdanie na jakiś temat, w nieco niekonwencjonalny sposób.



- każda z córek lubi bawić się w inną zabawę, ale jest jedna, w którą lubią
bawić się wspólnie. Rozkładają się na podłodze i robią dziwne figury, starsza
pokazuje a młodsza naśladuje ,ale jest to świetna zabawa i wielka radość dla
dzieciaczków, a my oczywiście jesteśmy widownią i bijemy brawo



- zabawa w herbatkę-Ola jest w tej zabawie dorosła i odgrywamy rożne scenki.
Ola ( w zabawie Jennyffer) opowiada nam rodzicom (ale w zabawie przyjaciołom)
o swojej pracy modelki lub fryzjerki



- gdy nie mamy nic pod ręką do zabawy to używamy głowy, języka, oczu i uszu.
Wymyślamy jakąś opowieść i każdy po trochu dodaje od siebie i tworzymy niezłe
opowiadanie, albo inna zabawa w zgadywanie co ja widzę.



- zamiana ról: jestem swoją córką, ona moją mamą



- ostatnio odkryliśmy puszcznie baniek, Synek jest zachwycony



- składam koc na pół, dziecko siada do środka, trzyma się rączkami, a ja
ciągnę je po woli po dywanie. A śmiechu przy tym co niemiara, zwłaszcza jak
zgubię kapcie!!!



- dzieci uwielbiaja razem, a jest ich dwoje, siadać na moich wyprostowanych
nogach i udajemy, że jedziemy: najpierw po równej drodze, potem po piachu i
kamieniach, a potem wpadają w dół. Ktoś kiedyś pokazał nam tę zabawę i chętnie
się w nią bawimy



- bawimy się w pieski. Biegamy na czworakach wokół stołu w jedną i drugą
stronę i próbujemy się złapać



- często wymyślamy zabawy, np. jedna osoba śpiewa piosenkę z jakiejś bajki, a
reszta zgaduje z jakiej



- zamiana rolami(dorośli stają się na chwilę dziećmi, bawią się klockami,
turlają się po podłodze i słuchają jak dziecko "czyta" książeczkę.



- nasza zabawa polega na żartowaniu to jest tak jak stara gra w pomidora, te
same zasady, tylko u nas dochodzą łaskotki



- główkowanie, czyli rozważania na tematy mądre i intrygujące, stosownie do
wieku 5 lat



Propozycje tatów:



- dzikie zabawy na materacu, które można wyprawiać tylko z tatą. Łażenie po
tacie, fikołki, podskoki



- na razie poznajemy świat (pojawiły się nowe, tajemnicze istoty w postaci
much, żuczków itp). Mamy różne własne zabawy, ale to są zabawy jeszcze
niemowlęce, np. w czasie zmiany pieluchy gimnastyka nogami, każdy ruch ma
oczywiście swoją nazwę, którą mała z radością próbuje powtarzać



- kęsi-kęsi - leżymy na łóżku i dotykamy sie piętami w ten sposób, by lewą
ręką móc dać piątkę prawej, po przeciwnej stronie ciała.



- zabawa w robienie naleśników - zawijanie dziecka w kocyk i potem "krojenie",
"polewanie śmietanką" smile



- chyba przewalanie się po łóżku zarówno z Krzyśkiem jak i Małgosią, pod
warunkiem że nie zjadła czegoś przed chwilą - kiedyś zrobiłem ten błąd i całe
jedzonko wylądowało na mnie smile



- dwa tygrysy - zabawa polegająca na wzajemnym siłowaniu się, wspólnym
turlaniu itp.



- fikołki psikołki. Bawimy się w cyrk i robimy różne przewroty i zabawy cyrkowe



- budowanie maszyn budowlanych z dużych klocków, nie lada wyczyn jeśli się uda
smile))



- poranne skakanie po tacie



- odgrywamy role - starsza córka wciela się w role mojej żony i udajemy, że
młodsza jest naszą córeczką.



- turlanie sie po podłodze i zderzanie, po dotarciu do wspólnego celu



- bawimy się w króla, to znaczy: jedno z dzieci lub osoba dorosła jest królem,
reszta sługami. Król daje sługom proste rozkazy, np.posprzątaj zabawki. Jeżeli
sługa nie chce wykonać rozkazu, król krzyczy: "bierzcie go!". Wtedy reszta
służących bierze nieposłusznika "na tortury"- tzn.gilgotki. Dzieci mają przy
tym dużo śmiechu i radości



- zabawa w duszki - przykrywamy sie ręcznikami i zawodząc chodzimy po pokojach
smile))



- bardzo czesto naśladujemy rodzinki poznane z bajek.



- zabawa w bobra, synek widział w TV, jak bóbr zbierał jabłka w sadzie
gospodarza. Teraz on jest bobrem i skrada sie do gospodarza, by pomieszkać
,ogrzać się



Kilka propozycji na sytuacje, kiedy dzieci stawiają opór:



- mamy kilka takich zabaw, wraz z rośnięciem synka niektóre ulegaj
zapomnieniu, ale tworzą się nowe. Dzięki jednej z nich udało mi się oduczyć
synka wycierania nosa w rękawy, co uważam za duży sukces pedagogiczny smile.
Zabawa polegała na zmodyfikowanej grze w koci-koci łapci, ale jak widzialam
ubrudzony rękaw, to robiłam teatralne "ble" i ze śmiechem uciekałam od takiego
rękawasmile

Zabawy z maluszkiem

Idzie rak


Idzie rak nieborak, czasem naprzód, czasem wspak, jak ugryzie będzie znak."
Kroczymy palcami po ciele dziecka, przy ostatnim zdaniu lekko szczypiemy.








"Ten pierwszy to nasz dziadziuś, a obok babunia. Największy to tatuś, a przy
nim mamunia. A to jest dziecinka mała, tralalala la la. A to moja rączka cała,
tralalala la la." Pokazujemy dziecku kolejno palce, zaczynając od kciuka, a na
końcu całą dłoń.



Sroczka

"Sroczka kaszkę warzyła, dzieci swoje karmiła" - dwoma palcami mieszamy kaszkę
w zagłębieniu dłoni - "Temu dała na łyżeczce" - łapiemy za najmniejszy palec -
"Temu dała na miseczce" - łapiemy za czwarty palec - "Temu dała na spodeczku"
- łapiemy środkowy palec - "A dla tego nic nie miała, frrr... po więcej
poleciała" - łapiemy palec wskazujący, a potem naśladujemy ręką lot ptaka.



Myjnia samochodowa

Dziecko (lub tylko jego ręka) jest samochodem, który podjeżdża do myjni, czyli
mamy i gasi silnik - zamyka oczy. Mama rozpoczyna mycie. Płucze (palcami udaje
spadające krople), szoruje szczotkami (delikatnie drapie), myje pianą
(głaszcze), znowu płucze, suszy (dmucha), woskuje (masuje).



Robienie pizzy

Mama jest kucharką, a dziecko kawałkiem ciasta, które ona wyrabia. Mama dotyka
dziecka (głaszcze, podszczypuje, ugniata) opowiadając o robieniu ciasta, które
składa się z jajek, mąki, drożdży, wody itp. Udaje, że kroi pomidory,
kiełbasę, pieczarki, posypuje pizzę przyprawami i tartym serem. Następnie
wkłada pizzę do piekarnika, a potem zjada.



Piekło - Niebo

Z papieru wykonujemy piekło-niebo. Pod poszczególnymi klapkami wpisujemy
polecenia, Niektóre powinny być przeznaczone dla mamy (np. niech mama
przewiezie swoje dzieciątko wokół pokoju na barana, zrobi masaż swojemu
dziecku, wyłaskocze je, powie na uszko kilka miłych słów itp.), inne dla
dziecka (niech dziecko da swojej mamie trzy gorące całuski, zaśpiewa jej
piosenkę, powie wi
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka