szestow morfologia, Krzywica i nosidełko 01.08.03, 08:40 Jesteśmy po pierwszej morfologi.Patryk zniósł to bardzo dzielnie nawet nie zajęczał. (oczywiście był posmarowany emlą.(fajny wynalazek na pobranie krwi bo podobno na szczepienia lepiej nie używać) Wyniki ma w normie. Rośnie bardzo szybko więc trzeba po 2 miesiącach sprawdzić mu krew poraz drugi aby wykluczyć anemie. Pani doktor na wszelki wypadek przepisała kwas foliowy. Krzywicy nie ma śladu (ku zaskoczeniu mojej teściowej) a pytaliśmy się o nosidełko(.) Pani doktor zabroniła go używać aż do momentu kiedy Patryk zacznie sam siadać . Powiedziała że można zrobić krzywdę dziecku nosząc go wnim gdyż dolne mięśnie kręgosłupa są jeszcze nie wykształcone. Odłożyliśmy kupnogo za jakieś 3 miesiące.Potwierdziły się słowa Znajomych rechabilitantów z Niemiec(a szkoda po nie mam siły go nosić. Naszczęście jest leżaczek- pozwala maluchowi ogłądać świat. Fajna jest mata Tiny Love ZOO . mały potrafi zając się sobą na niej około godziny. Do tego warto kupić dzwoneczki do ćwiczenia nóżek tej samej firmy można je powiesić na niej.Patryk bawi się nimi świadomie . Fajny wynalazek tylko drogi .w internecie można go kupić taniej o jakieś 20-30 zł np na www.tanimarket.pl lub www.tomi.com.pl pozdrawiam Kasia i Patryk Ps A jakie są ulubione zabawki waszych pociech? Co maluchy potrafią? Patryk waży 6840g a urodził się z wagą 3450g jesteśmy już po drugim szczepieniu Odpowiedz Link Zgłoś
talisko pieluszki 06.08.03, 11:05 Czesc Dziewczyny! Mam pytanie dotyczace pieluszek, mianowicie: jakich uzywacie, oraz: ile kosztuja w Polsce Pampersy i Huggisy nr 3(i ile jest sztuk w paczce) Z gory dziekuje. nat Odpowiedz Link Zgłoś
mamamamamama Re: pieluszki 06.08.03, 13:53 Witam!!1 Ja , tzn. Esterka uzywamy wylacznie Pampersow i Huggisow.Probowalam z innymi firmami , ale niestety sie nie sprawdzily. Pampersy 3 sa w opakowaniach 35 szt.(okolo 25 zl) , i chyba cos kolo 70 szt.(51 zl).Natomiast Huggisy zaczelam kupowac od jakiegos miesiaca i u mnie sa tylko w opakowaniach po 37 szt.(okolo 29 zl). Ale slyszalam , ze w super marketach mozna dostac Huggisy pakowane po 105 sztuk za okolo 70 zl. Pozdrawiam!! Karola+Esterka(08.05.03) Odpowiedz Link Zgłoś
basha Re: pieluszki 06.08.03, 21:25 Hej! Ja ostatnio kupaowałam huggisy soft and dry. Są rewelacyjne. 92 szt po 50 zł w minimalu. Basia Odpowiedz Link Zgłoś
czupurek3 Re: pieluszki 06.08.03, 23:28 Ja kupowałam pampersy 3 w tesco za 46 zł chyba 84 szt, ale przeciekaja, Huggies za 47 zł 82 szt standard, ale lepsze są freedom, ale są drozsze i chyba 68 szt.Ja polecam te freedom, bo sa najbardziej chłonne i nie przeciekają co 2 godziny. Czupurek z 15-tygodniowym Tymkiem Odpowiedz Link Zgłoś
talisko Re: pieluszki 10.08.03, 00:02 Wielkie dzieki za informacje. Jednak w Polsce takie rzeczy sa tansze. Poza tym my uzywamy paru rodzajow na zmiane, bo gumki sa w roznych miejscach i dzieki temu mniej obcieraja nozki mojemu malemu. Pozdrawiamy Nata i Jeremi z Berlina Odpowiedz Link Zgłoś
kopytko1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 12.08.03, 12:41 Hej,hej Wróciliśmy i siedzimy teraz w tych blokach Mały rośnie jak na drożdźach,jutro idziemy na szczepienie. Jest bardzo silny,uwielbia jak się z nim rozmawia,i lubi jak go podciagam do siedzenia,sam się kurka dźwiga!I złości się kiedy go kładę do leżenia,potrafi też już głośno płakać.Jak coś chce to trzeba szybko mu dać np.cycusia. Śmieje się już głośnio tak że go słychać na korytarzu,hihi W nocy się jeszcze budzi nawet kilka razy,idzie lulać o 21-ej i tak przesypia do 2-3 w nocy potem budzi się już częściej.Ciekawa jestem ile już waży,jutro się dowiem...A swoją drogą dzisiaj obchodzimy 8-ą rocznicę ślubu,szybko zleciało...A co u Was? Pozdrawiam,Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
jaga38 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 12.08.03, 21:57 Weronika - 11 tygodni zaczęła słodko gruchać i śmiać nagłos pozatym przewraca sięz brzucha na plecy, najbardziej lubi leżeć bez pieluszki wtedy jest najszczęśliszym dzieckiem na świecie. Mam niestety problem z jej starszym bratem, który jest bardzo onią zazdrosny. Aga Odpowiedz Link Zgłoś
mamuska30 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 12.10.03, 12:42 Cześć dziewczynki i Kasiorku2, Pisałaś do mnie a ja gapa nie zauważyłam!!! Zresztą i tak wcześniej prawdopodobnie nic bym nie napisała-nie miałam możliwości. Kopytko, Alex, Magiszon-coś bym napisała o swojej dzidzi ale w obliczu waszych przeżyć wszystko byłoby tak infantylne, że aż wstyd pisać. Czym są drobne katarki czy niedowaga 500 g w porównaniu z zapaleniem płuc u takiego maleństwa. Trzymam za was kciuki (za cierpliwość)i za majowe bąbelki. Kasiorku2 -teraz do Ciebie. Mój Antoś startował z wagą 4100, wydawało mi się że ładnie przybiera na wadze. WG mnie i książek, które czytam w przeciągu 6-ciu tyg. dzidzia powinna "przytyc" 1 kg a tu podczas kolejnego szczepienia okazało się, że Antkowi brakuje 500g. Do tej pory karmiła tylko piersią a mój taktowny syn nie dopominał się płaczem, że jest głodny. Od paru dni wzięłam się za niego solidnie-oczywiście wszystko za zgodą pediatrki. Kupiłam soczki, zupki, przeciery a nawet kaszki ryżowe i kukurydziane. Jeśli nie przybędzie mu wagi za 2 tyg. będzie miał pobieraną krew do analizy. Wolałabym tego uniknąć... Więc teraz syncio musi jeść, jeść i jeść.Waży 6730, mierzy 61, Niestety nie przewraca się na brzuszek i spowrotem. Ząbków nie ma też. Ale już teraz jak dziąsłami zaciśnie mi pierś-to mi słabo. Jego starsza siostra przy zębach strasznie mnie ciachała. A jak Twoja córcia? Napisz coś więcej. Jakie imionka mają dzieci? DO WSZYSTKICH MAM !!! jUŻ KILKA RAZY URATOWAŁ MNIE A W ZWIĄZKU Z TYM I MOJE DZIECI GRIP HEEL I ANGIN HEEL-HOMEOPATYCZNE. fIRMY HEEL. POLECAM . JESTEM WYJĄTKOWĄ CHOROWITKĄ A WIRUSY ZWALCZYŁAM !!! Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaj51 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 19.10.03, 23:13 Witam Jestem mamą Nikodema (09.05.2003) i Wiki (08.01.2000). Mała poszła do przedszkola i zaczęły się katarki...kaszelki...Czy Grip Heel mogę małemu rozpuścić? Do tej pory używałam leków homeopatycznych Dagomed 1, 3 i Alium cepa9, Merkurius sol...i inne niekompleksowe leki. Mała teraz pierwszy raz dostała Angin Heel, Grip Heel nigdy nie używałam. Proszę o odpowiedź. Pozdrawiam wszystkie majowe mamy. A może ktoś mi podpowie jak zachęcać 5mies. brzdąca do przekręcania się na brzuch i z powrotem? Odpowiedz Link Zgłoś
mamuska30 do Kasiorek a może Kasiorka? 20.10.03, 23:07 Drogi kasiorku czyli Kasiu z Festiwalowego Opola mamo Łukasza i Julci (ur.27,05). Czy wiesz, że przeglądając co niektóre posty dopiero zwróciłam uwagę, że coś jest adresowane bezpośrednio do mnie !!! B. mi miło. Antek urodził się o 18 z małymi minutami. Czas porodu -8 minut-cesarka. Nie to co jego starsza siostra. Rodziła się 14 g !!! Tu niestety było zagrożenie zdrowia. Dzięki Bogu wszystko jest O.K. Antoś rozwija się dobrze, prawie książkowo, choć ma 500 g niedowagi. Pediatrka twierdzi, że w przeciągu 6 tyg. dziecko powinno przytyć 1 kg a mój syn przytył tylko 500 g. Dokarmiam go więc zupkami, deserkami, soczkami i kaszkami. Wszystko zjada z apetytem. Nie wiem a może za wcześnie to całe jedzenie wprowadziłam? Na brzuszku pojawiły się jakieś liszaje? W zeszłym tygodniu niespodziewanie Antek dostał 38,8 stopni. Zapalenie gardła i dziąseł. Dostał tantum verde i nystatynę. Na gorączkę paracetamol lub nurofen. A mnie się wydaje, że przy okazji zaliczył trzydniówkę, bo po trzech dniach był cały w plamach. Teraz wszystko OK. Dzieci śpią słodko, mężuś sprzątnął w kuchni bo dziś mieliśmy prezentera Termomixa. Ja osobiście padam ze zmęczenia. Pozdrawiam wszystkie mamy majowych cudeniek. Odpowiedz Link Zgłoś
mika.r Re: Maj 2003 już tu jest :-) 31.08.03, 21:27 Cześć Majóweczki!!! Od piątku Julia(12.05) zajada zupki.Bardzo jej smakują i ku mojemu zaskoczeniu pięknie radzi sobie z łyżeczką.Pod koniec tygodnia planuję wprowadzenie kaszek. Mała waży ok.6500 i jest bardzo pogodna, choć bywają momenty, że odzywa się w niej byk. Na wakacyjnym wyjeżdzie odzwyczaiła się od wózka!!!Jest ciekawska więc spacery na rękach z przerwą na spanie.Chyba kupię nosidło, bo nie mam siły.Może ktoś ma pomysł jak nauczyć dziecko jeżdzić w wózku?(Ach gdyby był przezroczysty...hihi) Pozdrowionka Monika Odpowiedz Link Zgłoś
mamuska30 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 25.10.03, 23:15 Dzień Dobry dziewuszki, a ja mam małe zmartwienie. Mój Antoś wymiotuje. Dziś po raz pierwszy ale za to 2 razy. Za drugim razem jak chlusnął to aż przeraziłam się zawartością, tzn. ilością. Nigdy bym nie sądziła, że zołądeczek u takij dzidzi pomieści aż tyle jedzonka. Niestety nie wiem co może być powodem tych wymiotów. W domu wszyscy zdrowi więc wykluczm jakiegoś wirusa. Na wszelki wypadek podałam mu lakcid. Mó syn też już je i to sporo. Po kaszkach ryżowych miał zatwardzenie wię c póki co zaniechałam podawania. Z zupkami średnio na jeża natomiast gdy je deserki to z oczami na wierzchu a jak się przy tym denrwuje, że tak po mału go karmię. Deserku zjada cały słoiczek. Z sokami też średnio. U nas strasznie dochlorowali wodę. Antek ma strasznie wysuszoną skórę. Nie pomaga nawet oilatum ani smarowanie maścią z wit. A. A jaka woda u Was. Jak sobie radzicie? Rany, cały czs myślę o tych wymiotach. Macie jakieś zdanie na ten temat? Odpowiedz Link Zgłoś
eyna Do mamuśki30 26.10.03, 13:05 Na suchą skórkę maluszka spróbuj użyć Hascosan, który wlewa się do wanienki podczas kapieli. W przypadku mojego szkraba pomogło. Wcześniej jednak dobrze by było, gdybyś skonsultowała to z lekarzem bądź dobrze wykwalifikowaną pielęgniarką. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kopytko1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 13.08.03, 22:00 Witam majowe mamusie.Byłam na szczepieniu,uff...dwa kłócia..jakoś przeżyliśmy.Mój mały synuś waży już 7355 i ma jakieś 65 cm(14 tygodni).Zapomniałam napisać że uwielbia obgryzać sobie swoje rączki a smoczek chyba wyrzucę do kosza bo zdecydowanie woli łapki.No i zaczynają mu się wyrzynać pierwsze ząbki więc ślini się co niemiara. Jesteśmy już po chrzcinach...w kościele nie spał ani minutki łobuziak,troszkę popłakał jak go proboszcz pokropił wodą.Pozatym był jak aniołek.A jak wasze pociechy znoszą ten upał?My całkiem nieżle.Pozdrawiam emamy-Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
gzylka Re: Maj 2003 już tu jest :-) 18.08.03, 12:14 witam Majusie i ich dzieciaczki Mimo że na forum bywam prawie codziennie, nie wiem sama dlaczego na rówieśników zajrzałam dopiero kilka dni temu. A więc krótko o nas. Juliusz urodził się 4 maja (poród ekspres)jako spory dzieciaczek -3900, 57cm. Teraz rośnie choć nie jak na drożdżach. Obecnie ok. 6300 i 63 cm. Kolejne zdobycze rozwojowe opanowuje bardzo ładnie - tylko sie cieszyć. Jest dzieckiem butelkowym. Karmienie piersią przerosło niestety moje możliwości i cierpliwość. Juliuszek nie jest łatwym dzieckiem ale kocham go szalenie i cieszę się z każdej chwili jego dobrego nastroju. Ostatnio toleruje tylko pobyt w domu i na spacerkach. Noszenie przez babcie i ciotki też uznaje tylko w domu. Na występach gościnnych jest beksą - może to przywilej wieku, może taki charakterek. Właśnie zaczął "koncert" idę więc się nim zająć. Pozdrawiam cieplutko. Aga i Juliuszek. Odpowiedz Link Zgłoś
szestow Re: do AGI 19.08.03, 11:57 CZESC, NAZYWAM SIE KASIA I MAM UROCZEGO SYNKA PATRYKA, TEZ MIELISMY PROBLEM Z KARMIENIEM -MAŁY SSIE CYCA TYLKO W NOCY A W DZIEN IDZIE BUTLA- ODCIAGAMY MLEKO .NA POCZATKU BYŁO MI BADZO TRYDNO I SMUTNO ZE ON TAK PŁACZE PRZY CYCU I ZE GO NIE CHCE .TERAZ SIE DO TEGO PRZYZWYCZAIŁAM I JEST JUZ DOBRZE . JAKIE MIAŁAŚ PROBLEMY Z KARMIENIEM (JESLI MOZNZ SPYTAĆ) STRASZNIE UBOLEWAM NAD TYM ZE NIE KARMIE KASIA I PATYK Odpowiedz Link Zgłoś
gzylka Re: do AGI 19.08.03, 21:08 Mój maruder był dzisiaj taki fantastyczny!!! Pogodny przez cały dzień, gaworzący całymi godzinami, jedzący bezproblemowo - po prostu super ( oby tak częściej). Dlaczego nie karmię? Miałam bardzo mało pokarmu. Juliuszek raz się najadał a za drugim razem po godzinie ciumkania nadal był głodny i kończyło się flachą. Były też problemy z kolką. Mimo ziółek, herbatek , bawarek, częstego przystawiania stan się nie poprawiał. Po dwóch miesiącach walki po prostu się poddałam. Teraz ja jestem spokojniejsza a kolki zniknęły bezpowrotnie. Nie rozpaczam z tego powodu że nie karmiłam dłużej - miłości u nas nie zabraknie, a że nie wyrażę jej sposobem karmienia - trudno. Pozdrowionka. Aga foto.onet.pl/albumy/album.html?id=9021&q=Juliuszek&k=2 Odpowiedz Link Zgłoś
szestow Re: do AGI 20.08.03, 21:38 tak samo jak u mnie (((( u mnie doszły egzaminy i ambicja. a luz sie nie przejmuje chociaż mi smutno Pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mamusia_kubusia Witam Majóweczki! 22.08.03, 22:22 Od dłuższego czasu śledzę losy Waszych dzieciaczków i oczywiście mam w zasadzie te same spostrzeżenia radości i smutki. Jestem mamą Kubusia, który urodził się 8 maja, ważył 3350 i mierzył 52 cm. Jest przefajnym, prawie cały czas uśmiechnietym dzieckiem. Można z nim już pogadać prawie o wszystkim. Na szczęście ominęły nas kolki, odparzenia i inne dolegliwości. Mamy tylko maleńki problem z bioderkami, ale dzisiaj byliśmy u lekarza i już właściwie jest po problemie.Jedyną dolegliwością (oczywiscie tylko dla mnie) jest to, że Kubuś nie bardzo lubi spać w dzień. Ale noce przesypia całe z krótką przerwą na cycunia. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamamamamama Re: Witam Majóweczki!-do mamusi _kubusia 22.08.03, 22:36 Witam!!!! Moja Estereczka tez jest z 8 maja!!!!!!!!!!!!! Fajnie wiedziec , ze sa jeszcze jakies dzidzie urodzone tego samego dnia co moja niunia. A tak wogole to moja zabcia jest juz taka fajniutka!!!!!!!!! Doslownie zmienia sie z dnia na dzien! Juz przeslicznie "gada" z mamusia , potrafi trzymac grzechotke (tak pieknie wyciaga raczki). Wazy juz 6800 , a jak tam u waszych aniolkow z waga? Jest tylko jedno ALE.Kiedy juz mi zsnie to przez sen przekreca sie na brzunio (uwielbia tak spac!) i jak polozy sie twarzyczka na wprost to zaraz sie rozbudza i za cholere nie chce zasnac!!! Ja ja tak mocno kocham , ale z tym zasypianiem to mamy nie lada problem!! Narazie koncze , bo slysze z pokoju obok kwekanie niuni!Czyzby przekrecila sie na brzuszek.........grrrrrrrrrrr!!!!!!!!! Pozdrawiam!! Karola+Esterka(08.05.03) Odpowiedz Link Zgłoś
mamusia_kubusia Re: Witam Majóweczki!-do mamusi _kubusia 23.08.03, 08:52 > Jest tylko jedno ALE.Kiedy juz mi zsnie to przez sen przekreca sie na brzunio > (uwielbia tak spac!) i jak polozy sie twarzyczka na wprost to zaraz sie > rozbudza i za cholere nie chce zasnac!!! > Ja ja tak mocno kocham , ale z tym zasypianiem to mamy nie lada problem!! > > Narazie koncze , bo slysze z pokoju obok kwekanie niuni!Czyzby przekrecila sie > na brzuszek.........grrrrrrrrrrr!!!!!!!!! > > Pozdrawiam!! > > Karola+Esterka(08.05.03) Z lektury forum znam Esterkę bardzo dobrze . Mój Kubuś w nocy śpi tylko na brzuchu.W dzień na spacerku w wózeczku też lubi leżeć czasem na brzuszku co bardzo bawi przechodniów. Lekarze, zarówno pediatra jak i ortopeda (bioderka) mówią, że to bardzo dobrze.Musze pomóc mężowi, bo pielucha jest z wkładką i On się boi i pyta co z tym zrobić. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
est3 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 22.08.03, 23:26 Witajcie!!! Śledzę tem wątek już od jakiegoś czasu (z długą przerwą na awarię komputera) i właśnie pięknie się złożyło - dzidzia śpi, mąż wybył i mogę sobie w spokoju popisać. Jestem mamą Idusi (11 maj 2003, 3550kg obecnie już pewnie z 6000)która przesypia w łóżeczku już do 7 godzin bez przerwy. Za to w dzień znacznie gorzej. Na spacery tylko w nosidle, a że to niezbyt zdrowo, to niewielę wychodzę, co doprowadza mnie do białej gorączki, bo uwielbiam spacery i mam gdzie chodzić (piękne lasy wokół). Niestety - Dusiak od pewnego czasu zaczyna ryczeć tuż za progiem a przestaje również za progiem o ile nie wezmę jej na ręce. Koszmar. Na brzuchu leżeć nie cierpi, ale we wszystkich innych pozycjach i owszem. Najlepiej jej na mamie. Jakoś wtedy nie budzi się co kilkanaście minut, co ma miejsce gdy śpi gdzie indziej. Oprócz tych szczęśliwych godzin nocnych, gdy nic nie potrafi wybić jej ze snu, nawet przewijanie. W zasadzie nie przewijam jej w nocy, bo bardzo mało sika. Produkcja mleka u mnie zaczyna się od mokrego prześcieradła i obolałych, twardych piersi rano, do zupełnych flaczków wieczorem, więc podejrzewam, że na kolację Ida nie dojada (niby zdrowo, trzyma dziewczyna linię))). Jedyny problem stanowi podejrzana wysypka, podobno alergiczna, ale diabli wiedzą z czym związana. Pozdrawiam wszystkie majowe mamusie!!! A dla Esterki, nosicielki mojego ulubionego imienia, specjalne pozdrowienia. Ja, niestety, nazwałam tak moją ukochaną sunię, i, chociaż już nie żyje, nie mogłam nazwać tak dzidziaka, co w innym przypadku na pewno bym zrobiła. Est. Odpowiedz Link Zgłoś
basha Re: Maj 2003 już tu jest :-) 22.08.03, 23:46 Ale zagęszczenie na majówkach!!!!!!!!!!!! Ja też narazie tylko czytam i nagle postanowiłam napisać. Och siło tajemna!!!! Moja Majka jest z 14 maja. Jak się urodziła ważyła 3420, a 10 dni temu 6570. Gigant Maja. Jest prześliczną dziewuszką, zresztą można ją zobaczyc na ZOBACZCIE. Gaworzy, śmieje się, obserwuje świat. Od niedawna chwyta zabawki. Bo pieluchę męczy już chyba od miesiąca. Ślini się na potęgę i do tego ssała kciuka, więc zdecydowałam się na smoka. Miała dość pokaźny okres, kiedy to przesypiała 9 godzin w nocy, ale to juz przeszłość, znów budzi się na małe conieco Ku mojemu zmartwieniu całkiem zapomniała jak się podnosi główkę leżąc na brzuszku. Leniuszkeim małym jest. Dodam że jakiś miesiąc temu robiła to świetnie. Nie przewraca się jeszcze sama na boki, próbuje, ale jeszcze nie całkiem jej to wychodzi. Jest baaardzo spokojnym dzieckiem i właściwie wcale nie płacze ( nie zapeszając). W przyszłym tygodniu wybieramy się nad morze. Hurrra!!!! pozdrawiam was słonecznie Basia Odpowiedz Link Zgłoś
kannaka Re: Maj 2003 już tu jest :-) 23.08.03, 13:08 Witam serdecznie!!! Natalka urodziła się w kwietniu. Jest malutkim słodkim bobaskiem z uśmiechniętą buźka i prawie z łysą główką!!! Fajne maleństwo. Jest troszkę starsza od twojego skarba a le mam nadzieję że podzielimy się naszymi sczęściami! Pozdrawiam Kannaka Odpowiedz Link Zgłoś
alex-1 Re: Maj 2003 już tu jest :-)-hej,hej po przerwie 02.09.03, 10:09 Hej,hej !!! Witajcie wszystkie kochane majowe Mamy po dłuuuugiej przerwie.Dawno mnie z Wami nie było,ale widzę,że tu maleńki ruch... Co u Was,jak tam maluszki ? Mój Jaś rośnie i przybiera,do złudzenia przypomina swoją siostrę,nawet wagowo.Mam chyba bardzo kaloryczne mleko,bo w tym wieku oboje przypominają Szwarcenegera albo może lepiej zapaśników Sumo .Mam nadzieję,że Jasiek jak zacznie chodzić,to tak samo zeszczupleje jak Małgosia. Poza tym Jaś,to kochane dziecko i nie mam żadnych skarg.Mogę mówić tylko w superlatywach. Dzisiaj tak króciutko,bo mam bardzo dużo domowej pracy,ale od teraz będę tu częściej.Tylko...czy będę miała z kim pogadać ?.... Zajrzyjcie tu Dziewczynki i stuknijcie parę słów. Trzymajcie się cieplutko,zwłaszcza dzisiaj.Nie wiem,jak w innych miastach,ale w Wa-wie bardzo zimno,przynajmniej teraz (11 stopni). Pozdrawimy bardzo gorąco wszystkie Mamusie i majowe Dzieciaczki Alex Odpowiedz Link Zgłoś
alex-1 Re: Maj 2003 już tu jest :-)-hej,hej po przerwie 02.09.03, 10:18 No tak,widać,że dawno mnie tu nie było.Miałam jakieś zaćmienie chyba,bo nie spojrzałam,że w naszym wątku jest już druga strona... No cóż,podobno mózg w ciąży się kurczy No to jeszcze raz : Witam wszystkie nowe Majowe Mamy i bardzo się cieszę,że tu trafiłyście,mam nadzieję,że będziemy sobie dużo i często pisać i będzie nam ze sobą bardzo miło ))) Pozdrawiam gorąco Alex z Jasiem (majowym tegorocznym) i Małgosią (majową z zeszłego wieku-1999) Odpowiedz Link Zgłoś
talisko Re: Maj 2003 już tu jest :-)- 02.09.03, 11:56 hej hej! kiedy u dzieciakow zmienia sie kolor oczu? my z mezem mamy brazowe , a jeremi (ur 17 maja) ciagle szaro - niebieskie. a poza tym w berlinie tez zimno, czasami nie wiem, jak ubrac malego. zastanawiamy sie po co kupilismy wozek - nasze malenstwo jest tak wscibskie, ze spacery spedza na naszych rekach , albo w nosidelku - glowa przekreca sie wtedy o 180 °, a oczy wychodza na wierzch. podejrzewam , ze lezac w wozku czuje sie wykluczone poza nawias spoleczenstwa, bo wlacza syrene , jakby je ze skory obdzierano. zreszta podobnie jest,jak chcemy je polozyc w dowolnym miejscu w pozycji horyzontalnej - zastanawiam sie kiedy sasiedzi zawiadomia tpd. jeremi jest tez straszna gadula - czasami pod koniec dnia, po naszych konwersacjach boli mnie gardlo. jest tez wielka smieszka i niestety terrorysta - najlepiej sie czuje, gdy ma wszystko pod kontrola. pozdrawiamy nat & jeremi Odpowiedz Link Zgłoś
alex-1 Re: Maj 2003 już tu jest :-)-kolor oczu,do Taliska 03.09.03, 22:16 Hej,hej Kolor oczu,podobno,ustala się do drugiego roku życia. My mamy córeczkę,która ma już ponad 4 latka i wciąż jeszcze obserwuję,że kolor oczu jej się zmienia.Ja mam brązowe,Mąż szare a ona brązowo-szare,przy czym coraz bardzoej brązowieją. A Jaś,póki co,ma niebiesko-szare,jak chyba wszystkie dzieci w tym wieku. Cieplutko pozdrawiam Alex Odpowiedz Link Zgłoś
basha Re: Maj 2003 już tu jest :-)-kolor oczu,do Talisk 04.09.03, 22:41 Hejka, hejka! No widzę że wróciły stare forumowiczki to ruch w interesie sie wzmożył. Witam was serdecznie po wakacjach. Nasze bobasy już całkiem spore co? Moja Majka waży już 6900. Na całe szczęście jest zdrowiutka i mam nadzieję że tak zstanie. Anakonku! Czytałam twojego posta też na dziecko-info. Współczuję doświadczeń. Mam nadzieję, że szybko zapomnicie o tym konowale. Chcemy z majka zapisać się na basen. Czy wy też planujecie? Trochę się boję ale myślę że to fajna sprawa dla dzidzi. Majunia zaczyna się coraz wicej bawić zabawkami, których ciągle przybywa w domu. Planuję zakup maty. Co o takowej sądzicie? Jest przydatna? pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynka3 Re: Maj 2003 już tu jest :-) Co tak cicho? 02.09.03, 17:19 Mały ruch ostatnio w tym wątku. Dawno się nie odzywałam, bo komputer miałam padnięty, mnóstwo zajęć w domu itd. Uprzejmie donoszę, że moja Julcia ma 4 miesiące i 11 dni i: waży ok. 6.400, ma 64 cm wzrostu i właśnie wyrzyna jej się drugi ząbek. Dzisiaj miała drugą dawkę trzech szczepionek, ale zniosła to bardzo dzielnie. Majówki odezwijcie się, "chociaż żem" kwietniówka. Pozdrawiam Cytrynka Odpowiedz Link Zgłoś
magiszon Re: Maj 2003 już tu jest :-) Co tak cicho? 02.09.03, 20:58 Witajcie Kochane te "Stare" i te "Nowe" Majówcie !!! Dzisiaj po wywczasach zaglądam do naszego wątku i co widzę... JESTEŚCIE !!! I BARDZO SIĘ Z TEGO CIESZĘ !!! Wróciliśmy Z Antosiem (15.05) do ciepłego domku, bo niestety domek drewniany na wsi wykurzył nas ostatniej nocy swoim chłodkiem brrrrr. Mowię Wam, już nie wiedziałam czym synka przykryć. I następnego dnia, czyli dzisiaj zabraliśmy tyłki w troki i czym prędzej do domu. Moje maleństwo już śpi i tak się cieszę, że zasypia ostatnio bez noszenia na rączkach, bo przez jakiś miesiąc tak było, a teraz cycunio i dobranocka )) A jak Wy usypiacie swoje pocieszki, może macie jakąś złotą radę, chociaż odpukać naprawdę jest lepiej niż było. Antoś waży ponad 6 kilo i ma 68 cm, a może i więcej bo piżamki na 68 już go piją w palice Dziewczyny, mój Antek też strasznie nie lubi wózka na spacerkach, ale od niedawna do zasypiania w dzień jest cacy. Rwie się synek do siadania i oglądania świata, czasami przekręca się na boczek ale bardziej lubi z boczku na brzuszek i jest fajny, taki śmieszek gaduliński Napiszcie co u Waszych maleństewek Ściskam Was mocno Magda Odpowiedz Link Zgłoś
anakon Re: Maj 2003 już tu jest :-) Co tak cicho? 02.09.03, 23:21 Ja nieco z innej beczki, przeczytajcie co nam sie przytrafilo inne milsze szczegoly kiedy indziej.... Opowiem w skrocie, a historia jest już dluuugaaa. Ola jak miala 5tyg. cos jej strzykalo w kolanie, poszlismy na Szaserow do ortopedy, strzykanie okazalo się blahostka, lekarz zbadal, ale miał popsute USG i choc nic zlego w stawach biodrowych nie zobaczyl, powiedzial, ze profilaktycznie szeroko pieluchowac,a przyjsc jak będzie czynne USG. Przyszlismy, Ola miala jakies 8tyg. i powiedziano nam ,ze jest tak sobie; pieluchowac jeszcze m-c i przyjsc na kontrole, na kontroli powiedziano ,ze zle i musi być rozworka, no to kupilismy ta rozworke za 50zl i przezylismy wycie dziecka przez przynajmniej 2dni, ogolnie koszmar. Dodam, ze wizyty nieprzyjemne, z dziecmi obchodza się jak z workami kartofli, na mnie chcaca uciszyc ryczaca Ole pokrzykiwano, zebym lepiej ja trzymala, a nie uciszala. Jak zapytalam na jak dlugo rozworka to mi powiedzial rozlazly babol, ze nie jest jazsnowidzem, a jak spytalam, czy nie daloby się tego zalozyc na ubranie(a nie na gole cialo; tak widzialam w „Dziecku”to na mnie się nadarla, ze wie co robi. Po tygodniu-czyli dzis mielismy rozworke dociskac i Ola w rezultacie miala nogi pod broda, cala wygieta w palak ledwie w tym dychala Przezornie po drodze zrobilismy USG na Warynskiego(prof. Morcinski-b. taktowny, mily, kompetentny) .... i dzis jeszcze blismy u dr. Oklota I TU WAZNE!!!!!! Oklot zalamal rece jak zobaczyl te rozworke, powiedzial, ze to niehumanitarne, nieludzkie tak zakladac rozworke, ze calkowite unieruchomienie stawow jest szkodliwe, ze można tak dziecko zalatwic już do konca zycia, ze po prostu zrobiono jej krzywde!!!! A do tego na podst USG od prof. Morcinskiego oraz wlasnego badania powiedzial, ze dziecku NIE JEST POTRZEBNA ŻADNA ROZWORKA!!!!!a nawet nie musimy jej pieluchowac, nic jej nie jest!!!!!! Wiec lojalnie ostrzegam i przestrzegam przed przestapieniem progu poradni preluksacyjnej na SZASEROW. Nie wiem co oni tam chca osiagnac, ale mialam wrazenie, ze co 2gie dziecko wychodzilo z rozworka i to jak widac nie jest tak, ze ona nie zaszkodzi ,bo może uczynic wiecej krzywdy niż pozytku. Mam nadzieje,ze dr Oklot jest jednak w tej dziedzinie na tyle wiarygodnym autorytetem, ze naszej Oli faktycznie nic nie grozi, a WAS przestrzegam przed zbyt pochopnym mordowaniem wlasnych dzieci... Odpowiedz Link Zgłoś
alex-1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) Bioderka i inne 03.09.03, 22:58 Anakonku kochany ! Ale przeszliście !!!! Powiem Ci,że prof.Morciński,to podobno człowiek nieomylny.Też żyjemy w oparciu o jego diagnozę. A teraz historyjka mrożąca krew w żyłach.Córeczce mojej koleżanki lekarz złamał kości bioder podczas badania kontrolnego.Tylko,że to już jest szczęsliwe zakończenie całej sytuacji,ponieważ przez długi czas wmawiano biednym rodzicom,że mała ma wrodzoną wadę objawiającą się kruchoscią kości.Zanim trafili na kompetentnego lekarza przeżyli złamanie,depresję, a z ich osób pozostały cienie.Nie podali winnego lekarza do sądu,bo byli tak szczęśliwi,że ich dziecko jest jednak zdrowe. A ja właśnie z uwagi na niedelikatność lekarza nie poszłam z Jasiem do przychodni rejonowej.Badam stawy okrężną drogą.Zaczęliśmy od USG,a teraz idziemy do dobrego ortopedy.(Na którego wizytę niestety długo się czeka.) No a my...cóż...nie możemy ufać jednej diagnozie. Mam nadzieję,że szybko zapomnicie o przeżytych przykrosciach,a Oleńka macha nóżkami na prawo i lewo. ----- Magiszonku,dobrze że uciekliście z zimna.Szkoda,że to lato tak szybko nas opuszcza.Jak myślę dalekosiężnie,to przeraża mnie nadchodząca jesień.Ja zawsze w listopadzie mam dóóóóóóóóóóóółłł.A tak poza tym to weszłam chyba w małą depresyjkę 3 miesiąca (po porodzie).I nerwicę.Chociaż jak odbierałam wczoraj Małgosię z przedszkola,to pani dyrektor powiedziała,"taka jest pani teraz spokojna,wyciszona"...taaaaa... Staram się myśleć krótkimi etapami,odrzucam myśli o jesieni,a myślę o tym,że zaraz idę do łóżeczka.I na taką myśl się uśmiecham Bo jak jeszcze chwilę posiedzę przy kompie,to zaraz walnę czołem w klawisze. ---- Cytrynko )) Kiedy zamierzasz odwiedzić nasz kochany kraj ? Bo wiesz,jesienią,to on bardzo smutny jest... Córcia rośnie pięknie,a jak karmienie ? udaje się piersią ? Przepraszam,jeśli już o tym pisałaś.Jakoś nie ogarniam już teraz wszystkiego,z czasem jest problem,z oczami i z połączeniem (( Buuu. A wszystkie dziewczynki : Mam wrażenie,że wszystkie dzieciaczki są jakieś lekkie,mój Jasiek to chyba już 10 kilo waży.Przynajmniej tak mówi mi mój biedny kręgosłup.Ale Jaś jest wyrozumiałym synkiem i nie każe mi się nosić za długo.Za to bardzo lubi na mnie patrzeć.Naprawdę ! Jest tak wpatrzony,żę mój Mąż w czasach świetności tak na mnie nie patrzył.Obłęd ! Ale bardzo przyjemny.Miło wiedzieć,że Ktoś szuka mnie wzrokiem.Córeczka już tak często nie szuka,nie ma czasu.A Mąż...tak krótko się teraz widzimy...ale jak się już widzimy,to jest cudownie.Np.teraz,ja patrzę w ekran,a Mąż śpi na kanapie i udaje,że ogląda 2 program hihihi. Właśnie dzisiaj rozmawialiśmy z Mężem o tym,jak bardzo jesteśmy szczęśliwi i wyszło nam,że wygraliśmy Los na Loterii ))Bo nie sztuka zobaczyć drobne niepowodzenia,sztuką jest zobaczyć to wszystko Dobre,które nas otacza,zdrowie,miłość,pełny talerz,wygodne łóżko pod dachem,no i te cudowne Osoby z którymi żyjemy :partnera,dzieci,rodziców,rodzeństwo... Śpicie już ? Uśpiłam Was ? A kuku !!! Obudźcie się !!! Wszystkiego NAJ Alex Odpowiedz Link Zgłoś
magiszon Re: Maj 2003 już tu jest :-) Bioderka i inne 04.09.03, 11:03 I jak zwykle Aleksik rozczuliła mnie do łez. Mądra z Cebie kobitka i wogóle się nie stresuj dołami, chyba każda z nas ma chwile zwątpienia. Ja czasami jestm na siebie zła, że potrafię pomyśleć "mam dość tego wszystkiego", ale wtedy powinno się pomyśleć tak jak Ty pięknie napisałaś, to co mamy jest naprawdę tak wielkim szczęściem, że czasami nie zdajemy sobie z tego sprawy... Główeczka do góry !!! Ja od listopada wracam do pracy i na samą myśl skóra mi cierpnie, jak ja zostawię mojego skarbika, a gdyby nie urlop wypoczynkowy, którego dużo nazbierałam to już dzisiaj byłabym w pracy pierwszy dzień brrrrrr, dobrze, że tak nie jest, jacyś okrutni ludzie skrócili macierzyński, przecież to jest takie maleństweko, jakby się mogło obyć bez cycunia tyle godzin Straszna dzisiaj pogoda, chyba nie pójdziemy na spacerek... Anakonku, nie przejmuj się, przeżyliście straszne cierpienia, ale na szczęście już po wszystkim, kto daje dyplomy takim ludziskom nieczułym i niekompetentnym. Powiem Wam, że mój Antoś chyba będzie kolejarzem albo zajączkiem )) jak uśnie w dzień to śpi równiutko z zegarkiem w ręku pół godzinki, muszę się spieszyć bo za 3 minutki pobudka i tak 4 razy dziennie, fajnie, że wogóle chce spać, bo jeszcze miesiąc temu wogóle nie chciał. Ściskam Was mocno i całuję Wasze Pocieszki w śliczne małe noski Magda Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynka3 Re: Maj 2003 już tu jest :-) Bioderka i inne 04.09.03, 20:47 Alexiku Planujemy wrócić w grudniu, nie wiemy tylko czy na stałe (20 będziemy). Julcia rośnie, karmię ją piersią i uczę samodzielnego zasypiania, bo jeszcze trochę i wysiądzie mi kręgosłup (właśnie córcia płacze (() Nie wiem tylko, czy nie będzie problemów na granicy w Polsce, bo Julcia ma tylko paszport amerykański. Póki co udało się jej załatwić w Polsce pesel, ale nie ma polskiego paszportu. Mam nadzieję, że nie przyjdzie nam spędzać Świąt na lotnisku. Generalnie dzisiaj mija siedem miesięcy od naszego wyjazdu. Szzybko zleciało. Ja tak strasznie tęsknię. Pozdrawiam cieplutko Cytrynka z Julcią i jej ząbkami Odpowiedz Link Zgłoś
mamamamamama Re: Maj 2003 już tu jest :-) 06.09.03, 12:46 Witam kochaniutkie Maj-mamcie!! Moja Esterka jest Przeziebiona i niestety musi lykac syfiaste leki(w tym jedn antybiotyk ) Pozatym niunia wazy 7100 i ma okolo 70 cm dlugosci. Z dnia na dzien robi sie coraz fajowsza!! Estera za 2 dni skonczy 4 miesiace (jak ten czas leeeci) , a ja od okolo 2 tyg. zaczelam wprowadzac jej jedzonka w sloiczkach(te od 5 m. ) i kaszke ryzowa BoboVita (z owocow lesnych tez jest od 5 m.). Corcia palaszuje wszystko , ze az uszy sie jej trzesa!!Na poczatku na sloiczki patrzyla z wielka nieufnoscia , ale na dzien dzisiejszy potrafi wszamac caly sloiczek i jeszcze jej malo!! Kaszke robie jej troszke gestsza i podaje jej z lyzeczki , bo kasza z butli jest dla niej blee (sama nie wiem dlaczego).Dzieki temu mala opanowala juz do perfekcji jedzenie lyzeczka i mamusia jest z niej dumna!! Wydaje mi sie(i pediatrze mojej zabci takze) , ze lada dzien ujzymy pierwsze zabki , bo niunia slini mi sie niesamowicie i wsadza do buzi co tylko sie da , dzieki temu nabawila sie zapalenia dziaselek , bo strasznie sobie je trze. A teraz smutna wiadomosc(przynajmniej dla mnie 16.09 jedziemy z Estercia na 2-3 dni do szpitala na cystografie , bo mala od urodzenia cierpi na nawracajace zakarzenie przewodow moczowych Jakis czas temu miala robione USG jamy brzusznej i wszystko wyszlo O.K. , a ta cystografia to po to , aby wykluczyc wszelakie nieprawidlowosci w budowie ukl. mocz. Az sie boje!! Jesli chodzi o cystografie to mam teorie w malym paluszku , bo poszperalam sobie tutaj na forum i znalazlam wiele cennych dlamnie informacji. W poniedzialek idziemy na drugie badanie stawow biodrowych.Wprawdzie na pierwszej wizycie bylo wszystko O.K. , ale jak trzeba to trzeba. Jak przeczytalam post bodajze alex o pewnym lekazu co laduje wszystkie dzieci w rozporki to pomyslalam sobie: DEBIL!! Niektorzylekaze sa naprawde porabani!! Basha cos pisala o macie gimnastycznej dla dzidzi. Ja tez nosze sie z zamiarem kupna takowej , ale czekam az na Allegro cos konkretego wystawia , bo u mnie w sklepach sa strasznie brzydkie te maty , a ostatnio pojechalam do Lublina (do Smyka) i okazalo sie , ze nowa mata Tiny Love Zoo kosztuje 280 zl! Jak dla mie to troszke duzo jak na mate!! A tak wogole to fajnie , ze watek majowy troche sie ruszyl!Oby tak dalej!! A nie wiecie co sie dzieje np. z graza777 ?? Pytam tak z ciekawosci. Dobra narazie koncze(o cholera rozpisalam sie , ze hej!! Odpowiedz Link Zgłoś
magiszon Re: Maj 2003 już tu jest :-) 06.09.03, 20:25 Cześć Kochane !!! Karola, trzymam mocno kciuki za Esterkę, napewno to przeżyjesz bardzo, ale bądź dobrej myśli, Niunia napewno będzie zdrowiutka!!! Natomiast przeżyłam szok jak przeczytałam,że maleństwo zjada cały deserek, bo ja właśnie taki pałaszuję i stwierdzam, że taki nawet jest sycący... Próbuję mojego Antosia nauczyć pić z butli, bo jak od listopada będzie się nim opiekowała moja mama , to chciałabym jej oszczędzić kłopotu, ale czuję jednak, że bez łyżeczki się nie obejdzie, bo łyżkę toleruje spokojowo. Myślałam, że kaszki nie da się łyżeczką, ale jak widać byłam w błędzie, ale mile mnie to zaskoczyło. Będzie więc łyżeczka, albo może jeszcze powalczyć z tą butlą, jak myślicie? Napiszcie coś proszę, poradzcie, jak Wy podajecie dzidziom soczki i inne takie fajowe rzeczy do szamania. Dziś na spacerku były tylko raz rączki? )) No i spotkałam koleżankę, ze szpitala, urodziłyśmy jednego dnia chłopców i wiecie co, jak zobaczyłam jej brytana, to aż mnie przytkało, gdy miał 3 miesiące ważył 8 kilo !!! Mój Antoś wydawał się przy tamtym chłopcu jak pchełka, ale była jednak jeszcze jedna różnica, synek koleżanki leżał cały czas spokojnie chłonąc otoczenie, mój natomiast cały czas ćwiczył siadanie, na chwilę nawet nie uspokoił się w tym wózku, dopiero jak go sen zmorzył (sorki nie pamiętam jak się pisze zmorzył- mam nadzieję że dobrze napisałam a jak nie to wybaczcie...) Napiszcie jak tam Wasze bobaski i Wy oczywiście. Całuję Was i dzidziuchy w piętuchy Magda ps. Graża działa na forum, bo gdzieś widziałam jej post, miejmy nadzieję, że się do nas odezwie... Odpowiedz Link Zgłoś
kopytko1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 07.09.03, 11:39 Hej, po dłuższej przerwie znowu coś niecoś skropnę.Mój Adaś rośnie jak drożdżach.Jak na razie je tylko ccusia i dostaje jabłuszko skrobane łyżeczką.Nie wiele ale zawsze trochę.Bardzo przy tym robi śmieszne minki i dopomina się o jeszcze.Nadal się ulewa - niestety.Jak miesiąc temu zaczął się ślinić to myślałam żę lada dzień pojawią się ząbki.Ale minął miesiąc a tu nic.Wciąż się ślini tylko jeszcze bardziej.Wszystko co ma w rączkach ładuje do buzi. A dzisiaj ma równiutkie 4 miesiące Co jeszcze...na spacerki chodzimy tylko w godzinach spania bo inaczej muszę nosić go na rękach.Może jak już zacznie sam siadać i nie będzie musiał leżeć to jakoś zniesie tę podróż w wózku.Śpi całkiem ,całkiem...nie tak wiele jak był całkiem malutki ale może być.A matę posiadam ale chyba jest jeszcze za mały (firma alexis w kształcie biedronki).Widziałam lepszą za 98 zł też tej firmy ale dużo ładniejszą(duży miś na macie) Dobra kończę bo czuję mięsko.. pozdrawiam wszystkie mamuśki i ich majowe dzidziusie Odpowiedz Link Zgłoś
basha Już podajecie inne pokarmy???????????????????????? 07.09.03, 12:02 Hej! Czytam wasze posty i zdziwiłam się bardzo. Czytałam i słyszałm, że bobasy powinny być na samym cycu do 6 mca. No i tak daję tylko cycka. Ale może też bym urozmaiciła. Napiszcie jak to jest i jak to na dzidzie działa (mam na myśli kupki). Może moja Majka też ma ochotę na jakąś inną przekąskę. pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
alex-1 Re: Już podajecie inne pokarmy??????????????????? 08.09.03, 11:15 Cześć Kochane )) Ja dzisiaj,jakby z innej planety.Jasiek ma katar ((((((((((((( Ledwo patrzę na oczy,ale teraz chyba wreszcie zasnął,więc korzystam. Otóż w kwestii maty,to...Ja mam taką matę,jeszcze po niuni i nie wiem,jak Wasze dzieci,ale gdybym jej nie miała,to już teraz bym nie kupiła.Bo...lada moment nasze dzieci zaczną raczkować i mata będzie potrzebna tylko po to,żeby maluszek przespacerwoał się po niej i tyle.Myślę po prostu,że już za późno na taki zakup,lepiej kupcie,jeśli chcecie coś co pomaga chodzić,są takie maty,że jak się stanie na kolejne pola,to gra muzyka,albo "odzywają" się zwierzęta.ALbo wałek do nauki chodzenia.A zamiast maty powieście na sznurku kilka zabawek a Maluszka połóżcie na karimacie.Takie moje rady,a zrobicie jak uważacie. Jeśli chodzi o karmienie,to my jesteśmy 100% na cycusiu i tak mamy zamiar do połowy 4-tego msca,a potem damy skrobane jabłuszko.Zupa wejdzie w 6-tym mscu.Taki plan i myślę,że wykonalny.No,ale jak wracacie do pracy,to rzeczywiście lepiej teraz jeszcze nauczyć maluszka jeść inny pokarm niż mleczko mamusi.Ja nie mam gdzie wracać.I dobrze i źle... Cystografia da się przeżyć.Najważniejsze ,że bardzo wcześnie wada została zauważona.U dziewczynek często się zdarzają zapalenia dróg moczowych,ale nie można tego lekceważyć.Dobrze,że Esterka jest taka mała,przynajmniej nie będzie tego pamiętała...My właśnie mamy kontrolę pojutrze i już wymyślam motywację dla Małgosi...,ale ona ma już 4 lata i 4 miesiące i nie jest głupia.A poza tym zbyt wiele miała już badań,żeby spokojnie chciała jechać do szpitala.I nie dziwię jej się.Sama mam dość i sama się boję co teraz ? W dodatku dzwonię już półtorej godziny do tej poradni i nie mogę się dodzwonić... Takie życie. Jasiek spokojnie znosi spacery,myślę,że to dlatego,że ja go nie noszę.Nie mam siły po prostu.Nie nauczyłam go tego,więc nie wymaga.Chce siadać i już w zasadzie siedzi.Jak jadę wózkiem spacerowym,to on siedzi,ale w głębokim leży i nie narzeka.Ale to tak jest.Pierwsze dziecko nosiłam,tego już nie mam siły.Ale i tak Jasiek jest spokojniejszy i jeszcze bardziej pogodny niż Małgosia (a myślałam,że to niemożliwe). A jutro mamy szczepienie,to znaczy powinnismy mieć,ale z uwagi na katar będzie pewnie tylko kontrola. Jaś śpi,biedulek.Ja też chyba zaraz zasnę. Mgiszonku,dziękuję za ciepłe słówka.Cytrynko,cieszę się,że już niedługo tu będziesz,jesteś bardzo dzielna.Podziwiam Cię. Trzymajcie się wszystkie dziewczynki.Ucałujcie Maluszki. Alex Odpowiedz Link Zgłoś
alex-1 katar... 08.09.03, 11:21 A ten katarek,to chyba od ząbków... Buziaki Alex Odpowiedz Link Zgłoś
magiszon Re: katar... 08.09.03, 21:18 Ojej, bidulek Jasieniek (( Wyobrażam sobie jak się musi męczyć takie maleństwo z zapchanym noskiem, skoro staremu to przeszkadza... Antoś też zaczyna ząbkować, wczoraj smarując mu dziąsełka maścią zaczepiłam o maleńki wystający kawałaczek ząbka, właściwie to jeszcze siedzi pod skórą ale jest bardzo bardzo blisko. Mój misio nie ma na szczęście katarku (odpukać w niemalowane), a ja to nawet nie wiedziałam, że przy ząbkowaniu może być taki objaw jak katarek, no cóż z każdym dniem jesteśmy coraz bardziej doświadczonymi mamami. Jutro idziemy na pobranie krwi bo naszej pani doktor nie podoba się bladość Antosia. Najpierw kazała chronić go pod parasolem jak tarczą, więc robiłam co mogłam i nawet słoneczko go nie złapało, bałam się o jego skórkę, dopiero jak miał ponad 2 miesiące wystawiałam go na przesiewane popołudniowe słonko i nic, chyba ma karnacię córy młynarza po mamusi Co do jedzonka, to od 4 miesiąca pani doktor zaleciła soczki, dopiero od 5 będą deserki i potem to chyba zupki i kaszki może jakieś. Dzisiaj uczyliśmy się pić z niekapka i może coś z tego będzie... a wczoraj łyżeczką Antoś wciągnął ponad 60 ml soczku w niecałe 15 minut, jednak syncio nie preferuje syntetycznych cycusiów Narazie tyle nowości Ściskawa wielka dla wszystkich mamuś i dzidziusiów Magda Odpowiedz Link Zgłoś
talisko Re: katar... 08.09.03, 21:56 hej, hej !!! u nas tez katar - dlatego jeszcze nie zaszczepilismy malego. a poza tym bylismy na badaniu kontrolnym i jeremi (17 05) wrzucony na wage uzyskal wynik 7320... ( dokladnie 3 kg od narodzin) zdebialam, bo nie wygladal na tyle. na szczescie jest taki dlugi- 70 cm, ze otylosc mu nie grozi - duzy facet i tyle.p. doktor kazala mu podawac soczek z marchewki a potem sloiczki, bo podobno mleko matki nie zawiera zelaza. cos mi sie tu jednak nie zgadza, bo slyszalam , ze mozna karmic maluchy do 6 miesiaca wylacznie cycem, wiec na razie daje mu para lyzeczek soku - kupuje marchewke w bio, tre na szklanej tarce i wyciskam przez sterylna gaze. klopotliwe jest to, ze zaczyna wyrastac z gondoli, a na spacerowke bym go jeszcze nie wsadzila. probuje juz dociagac glowe do nozek, ale sam nie siada. a propos mat: my kupilismy, bedac jeszcze w ciazy, olbrzymia owce (tiama collection) ,niestety, to co nam sie podobalo - delikatne pastelowe kolory - nie zrobilo na naszym synu wrazenia - jeremi uwielbia krzykliwe barwy. poza tym wczesniej sie interesowal bardziej nami, a teraz jak potrzebuje miec wolne rece , to go wsadzam do lezaczka. ma tam swoj palak z drewnianymi zabawkami, ktore regularnie zagryza. a mata wisi na scianie... lubi tez swoja karuzele nad przewijakiem ( sami poprzyczepialismy zwierzatka z mc donalda - tygryska , klapousia etc..) - lapie zwierzatka za ogonki i zneca sie nad nimi w przerozny sposob. pozdrawiamy wszystkie dzidzie i godne podziwu mamy nat & jeremi Odpowiedz Link Zgłoś
agak28 Wielki problem. 09.09.03, 19:56 Część Dziewczyny. Jestem tu po raz pierwszy więc trochę o sobie. Mam 28 lat jestem z Białegostoku i 26 maja (w świątecznym prezencie) urodziam córeczkę Izabelę. Mała ważyła 4150 i miała 59 cm długości. Od początku miałyśmy problemy z nakarmieniem małego brzuszka i nikt nas w naszej walce nie wspomógł. Skończyło sie tym że przez 2,5 miesiąca ściągałam pokarm i dawałam małej z butelki. Okazało się jednak że mam dziecko bardzo alergiczne. Jadłam same indyki z chlebem popijałam herbatą a Mała i tak miała zielone śluzowate kupki z domieszką krwi. Załamana zaczęłam Małą przestawiać na mleka sztuczne Bebilon Pepti stopniowo w butelce zmniejszając ilość swojego mleka a zwiększając bebilon. Niestety gdy doszłyśmy do samego bebilonu Mała zastrajkowała i od tamtej pory mam wielki problem z jej nakarmieniem - Mała je tylko iwyłącznie przez senw innym wypadku smoczka do buzi nie weźmie. Za namową lekarza spróbowałam zmienić mleko na Humanę SL - mleko sojowe - niestety alergia wyszła już po pierwszej butelce. Więc koniec znów bebilon - niestety po humanie Mała dostała zaparcia i od tamtej pory robi kupy ze strasznym wrzaskiem ale przynajmniej już robi. Tydzień temu poszłam z Małą do gastrologa i ten kazał zmienić mleko na Nutramigen. Mała nadal je tylko przez sen. Robiłam morfologię i badanie moczu a także byłam u laryngologa i wszysto jest ok. Tylko że ja jestem kłębkiem zaryczanych nerwów który nie wie już co ma robić. Pomóżcie mi proszę. AGAK + 16 tyg Izunia Odpowiedz Link Zgłoś
basha Re: Wielki problem. 09.09.03, 20:29 Hej dziewczynki! Aga, przede wszystkim witamy serdecznie. Kompletnie nie znam sie na alergiach i bardzo ci i malutkiej współczuję problemów. Trzymam za was mocno kciuki , wierzę że sobie poradzicie. Napisz koniecznie posta na forum alergie, tam na pewno uzyskasz fachową poradę. Magiszonku, cieszę się, że podoba ci sie Majunia. Bardzo bym chciała też zobaczyc twojego Antosia. Masz jego aktualne zdjęcia na zobaczcie? To wogóle pytanie do wszystkich majówek. Pokażcie swoje pociechy na zobaczcie. U nas wszystko ok., póki co nie chorujemy (odpukać). Za miesiąc rozpoczynamy basen, może któraś z was też zamierza pływać z dzidzią? Z zakupu maty jednak rezygnuję. Udało mi sie pożyczyc jedną, ale reakcja Mai żadna, przynajmniej narazie. Zaopatrzamy się w ubranka na zimę, no i myślimy o przesiadce w spacerówkę, gdyż niuńka świata ciekawa. Alex, mam nadzieję że katarek już mija. Twój synek już sam siedzi? Szybciutko pozdrawiam was cieplutko Basia Odpowiedz Link Zgłoś
magiszon Re: Wielki problem. 09.09.03, 21:07 Kochane !!! Przede wszystkim witam Cię serdecznie Aga i jestem z Tabą całym serduchem, ale tak mi przykro, potrafię tylko Ci pomóc dobrym słowem, nie mam pojęcia o alergiach, mój Antek też ma teraz jakąś dziwną w okolicah pieluszki i nie wiem co robić, smaruję kremem cholerterol + wit. A i nic narazie nie pomaga, w czwartek idziemy do pani doktor, mam nadzieję, że coś zaradzi na tę okropność. Muszę trochę pochwalić mojego dzielnego synka, dzisiaj miał pobieraną krewkę z paluszka i ukłuli mu dwa paluszki i strasznie długo pobierali krewkę do takiej małej rureczki, a Antoś kwiknął tylko z nudów bo strasznie długo musiał siedzieć w jednej pozycji mam pełnowartościowego mężczyznę mówię Wam )) Basiu, jeszcze nie mam zdjęć na zobaczcie ale czym prędzej to załatwię. Jak tam małe katarkowce, mam nadzieję, że już lepiej. Trzymajcie się ciepluchno Magda Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynka3 Re: Wielki problem.Ząbki 10.09.03, 16:51 Witam, moja 4.5 miesięczna pannica już prawie od dwóch tygodni ma ząbki i to dwa )))) Ponadto wysypały ja jakieś krosteczki, takie delikatne, że bardziej je czuć niż widać. Nie wiem co to jest, może powodem jest ząbkowanie? Julcia od długiego czasu ma śluzowate kupki, ale lekarz powiedział, żeby się nie przejmować, bo to przez ząbki. Zresztą ciekawa jestem, czy ma rację. Amerykanie sceptycznie podchodzą do tematu alergi, a ja jem właściwie wszystko na co mam ochotę. Pozdrawiam Cytrynka P.S. Uczę Julcię samodzielnego zasypiania i właśnie maleńka strasznie narzeka. Odpowiedz Link Zgłoś
agak28 Re: Wielki problem.Ząbki 10.09.03, 17:30 Cytrynko mam pytanie czy w Stanach jest jakieś dobre mleko dla alergików ze skazą białkową i sojową. Jeśli tak to poprosiłabym teściową o przesłanie. Mała nie chce nutramigenu i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynka3 Re: Wielki problem.Ząbki 10.09.03, 19:20 Hejka Zobaczę, co mają w sklepie i spróbuję się dowiedzieć, czy nadają się dla alergików. Pozdrawiam Cytrynka Odpowiedz Link Zgłoś
talisko Re: Wielki problem.Ząbki i nie tylko 13.09.03, 15:10 hej, hej! jeremi na poczatku tez mial straszne problemy z brzuszkiem. plakal calymi dniami, kupki byly zielonkawe, sluzowate z czerwonymi kropeczkami. na ostrym dyzurze jedno babsko wsadzilo mu swoj wielki paluch w pupcie, az poleciala krew (uszkodzila mu naskorek) - nie mielismy nawet czasu, by zareagowac- a potem chciala go poddac narkozie ( niespelna miesieczne dziecko!!!!!!!!!!!) i cos wprowadzac przez odbyt do jelit. zabralismy otepialego synka i pojechalismy na inne pogotowie, gdzie dla odmiany nie zrobiono nic - to jeszcze a propos sztuki lekarskiej . dopiero 3 madra pani wziela go na USG i okazalo sie, ze ma (synek - nie pani)cale jelita zalozone powietrzem i brak bakterii, ktore dbaja o rownowage w przewodzie pokarmowym. dostal lefax - na usuniecie gazow z brzuszka i flore bakteryjna i ,na cale szczescie, pomoglo. teraz tez ma sluzowate kupki i czesto budzi sie z krzykiem, ale mam nadzieje, ze to przez zabkowanie, bo praktycznie nie wyciaga lapek z mordki pozdrawiamy wszystkich cieplutko nata i jeremi Odpowiedz Link Zgłoś
agak28 Co nowego u niejadka :(((((((((( 14.09.03, 17:25 Ufffff. Zaliczyłyśmy z Izką szpital, badania, wredne pielęgniarki i przemądrzałe sprzątaczki i na dobrą (a raczej złą sprawę) jesteśmy w punkcie wyjścia. Jeśli któraś z Was to czyta to ostrzegam że może być długie. Poszłyśmy do szpitala we czwartek ponieważ moja córka która najpierw mało jadła, potem jadła tylko przez sen calkowicie zastrajkowała i przestała jeść. Ma tylko 16 tygodni więc chyba jeszcze nie planuje zostać modelką aczkolwiek mówi się że dzieci coraz wcześniej zaczynają. Mała nie jadła już od 15 godzin więc po przekroczeniu izby przyjęć przydzielono nam łóżeczko i .... kroplówkę żeby się nie odwodniła. Pobrano jej krew mocz i kał na badanie i kazano czekać na wyniki. Napatrzyłam się na lódzkie nieszczęścia wylałam hektolitry łez widząc pokłóte i zapłakane swoje dziecko wysiedziałam na twardym krześle i dowiedziałam się że przekarmiam dziecko. Iza jest w 90 centylu ale tylko dzięki mojej walce o to żeby zjadała ilości podane na pudełku od mleka. W tej chwili moje dziecko powinno zjadać 900 ml. W szpitalu miły pan dr powiedział że mam wprowadzić rygor jedzeniowy. Karmić Małą co 2-3 godziny i jeśli nie chce jeść to zabierać butlę i dać znów po 2-3 godz. No dobra rozumiem jego tok rozumowania bo może ma to i sens ale w tej chwili moje dziecko zjada na dobę 350 ml i wcale nie chce wiecej !!!! Przecież ona się odwodni. W tej chwili załamałam ręce. Już nie wiem gdzie mam iść i kogo o radę pytać. Dodam że wszystkie wyniki wyszły w szpitalu wporządku więc co się dzieje??????? Jeśli któraś z Was ma jakieś pomysły niech wali. Spróbuję wszystkiego. A tak już odbiegając od tematu dzisiaj miałyśmy chrzciny. Diabełka nie udało sie księdzu z Małej wypędzić za to darł się diabełek nie z tej ziemi przez całą msze - poszła po ojcu w zamiłowaniu do kościoła. Tylko przekracza bramę kościelną to już się drze ale tak już chyba musi być. Pozdrawiam Was serdecznie i czekam na informacje co tam u Was Odpowiedz Link Zgłoś
kopytko1 Mój Adaś nie śpi już po 6 godzin w nocy:((( 17.09.03, 15:50 Hej,witam wszystkie majowe mamy.Jak w temacie..nie śpi już tak jak kiedyś.Dosłownie wisi na cycu prawie całą noc.Nie żeby ciągnął cały czas ale musi go sobie trzymać w buzi.Za nic nie chce smoczka.Nie wiem czy to przez ząbkowanie czy może poznaje świat i więcej rozumie.Myślałam że budzi się bo mu zimno w nocy ale to chyba nie to.A jak wasze pociechy się mają?Zęby nadal swędzą ale jeszcze się nie pojawiły.Rączki za to regularnie obgryza a i na moich palcach też czasem zagryzie swoje szczęki.Kąpiemy się już na brzuszku i wcianamy skrobane jabłuszko.Za tydzień kolejne szczepienie to i wagę będę znała,podejrzewam że już ponad 8 kilo.. pozdrawiam,Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
smartgirl przyłączam się do was 18.09.03, 12:02 Cześć majowe mamusie! mam na imię Kasia i jestem mamą 4 mies. Majeczki,moja córeczka jest bardzo malutka,waży zaledwie 5 kg, wcześniej nie martwiłam się tak bardzo z tego powodu, ponieważ wszystkie badania są w porządku, ale teraz troszkę mnie to zaczyna przerażać..wczoraj była ważona i przez 2 tyg. waga podskoczyła zaledwie o 140 gram! mała je tylko cyca, bo żadne inne mleko jej nie odpowiada(ma skaze białkową ),pani doktor kazała mi ja zacząć "tuczyć", dawać zupkę jarzynową nawet 2 razy dziennie, kaszki i inne produkty dozwolone od 5 mies..no cóż, łatwo powiedzieć a trudniej wcielić w życie..oprócz deserku w postaci jabłuszka narazie nic jej nie odpowiada! a to ma tak niewiele kalorii,jak przekonać dziecko do innych dań?macie jakieś sposoby?od czego wy zaczynałyście?musze jeszcze dodać że z piersi też niewiele ciągnie , poje 4 min i już nie chce,strasznie zazdroszcze mamom, których pociechy mają już po7,8 kg Odpowiedz Link Zgłoś
szestow Re: przyłączam się do was 18.09.03, 19:34 cześć wszystkim mamom Patryś mój ma już 2 ząbki! dostał je 23 sierpnia (pierwszy )i 28 drugi. waży 8,060 kg jest dużym fajnym bobasem. Je już marchewkę (pani doktór zaleciła)i jabłuszko pozwoliła mu też wprowadzić inne warzywa i kleik ryżowy od 5 miesiąca (1 rzecz raz w tygodniu) -czyli to troche potrwa. 13 września zdałam prawo jazdy i to za pierwszym podejściem (bez żadnej łapówki) ZA TYDZIEŃ ZACZYNAM SZKOŁE((((((( bu jak ja nie chcę... jestem przerażona jak dsobie poradzę (bobas ,studia, praca ,i zajęcia dodatkowe... boję się strasznie ale cóż zrobić jak się pośpieszyło z dzidziusiem. najbardziej jest mi szkoda zostawić malca na całe dnie z opiekunką. Ściągać na przerwach pokarm ,karmić w nocy piersią i niewyspana do szkoły( pozdrawiam wszystkie mamusie te pracujące ,te uczące się i te które mogą w spokoju wychowywać maluszki papa Kasia i Patryk Odpowiedz Link Zgłoś
mamusia_kubusia Re: przyłączam się do was 18.09.03, 22:07 Witam Majóweczki! Czytając Wasze wypowiedzi martwiłam się,że mój groszek jest za malutki.Lekarz pediatra rozwiała moje wątpliwości.Mój Kubuś waży 6700, pediatra obliczyła,że powinien 6100.Rozwija sie prawidłowo i jerst zgrabniutki.Karmię Go cycusiem,lekarka nie zalecała podawania narazie niczego nowego.Jednak dwa razy w tygodniu mam zajęcia w innym mieście, Niuniuś zostaje z babciami ja ściągam mleko,a dodatkowo dostaje marcheweczkę. Wcina aż mu się uszy trzęsą.Podobnie jak wiele z Was mamy problem chyba z dziąsełkami. Mały cały czas trzyma rękę w buzi. Szarpie palcami dziąsła,ale lekarz mówi, że to jeszcze nie ząbki. Sama nie wiem.Ale generalnie nie mam powodów do narzekań. Kubuś jest grzeczny, kochany, no i śliczny. Zresztą zobaczcie same: www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=621&w=7822770&a=7822770&v=2&strona=0 Pozdrawiam Marlena & Kubuś Odpowiedz Link Zgłoś
magic41 Re: Wielki problem. 19.02.06, 09:17 Witaj ! - ja też urodziłam córcię 26 maja 2003 roku - to był mój najpiekniejszy prezent w życiu. Od starszej córki laurka z okazji dnia matki leżała na łóżku porodowym. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynka3 Re: Maj 2003 już tu jest :-) Postulat:-) 24.09.03, 16:12 Witam Postuluję o ożywienie ruchu na wątku majowym. Tu za wielką wodą nie mam z kim porozmawiać za bardzo o mojej córci a Wy kochane bardzo przypadłyście do gustu. P.S. Kochaniutkie ze starego e-dziecka i nie tylko! Może wymienimy się nr gg i adresami e-mailowymi. Zacznę od siebie: gg 2489384 cytrynka3@gazeta.pl Cytrynka, mama Julci (22.04.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
basha Re: Maj 2003 już tu jest :-) Postulat:-) 24.09.03, 23:59 Hej! Jakiś czas temu wyszłam z podobna propozycją. Odzew był słaby tylko Ewa-kopytko jest moją stałą rozmówczynią. takie gadki to super sprawa. pozdrawiam i podaję jeszcze raz mój gg 900133 Basia i Majeczka 14 maja Odpowiedz Link Zgłoś
kopytko1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) Postulat:-) 25.09.03, 09:57 Witajcie.Faktycznie bardzo tu cicho..rzuciłam więc temat na Niemowlę i jakoś Was troszkę się odezwało a tu jak makiem zasiał.. Wczoraj byliśmy na szczepieniu,maluszek płakał ale na szczęścienie długo potem szybciutko poszliśmy do apteki po vigantol i niunia zasnęła sobie smacznie.Bałam się że jak go wezmę na rączki żęby wnieść na górę to się zbudzi ale spał mocno a ja zajęłam się objadem. Adaś waży 8215..taka mała kluseczka.Ma super słodkie wałeczki i mam ochotę go schrupać.Ząbki jeszcze się nie pokazały a ślini się okrutnie i wszystko gryzie.dziąsełka ma już bardzo grube takie rozpulchnione ale nic to czekamy dalej.Pani doktor kazała podawać już zupki co mnie trochę zdziwiło bo przecież na wadze to ma trochę chyba za dużo..ale niech tam,jak skończy 5 miesięcy to podam marcheweczkę(przywiozę od mamy z ogródka-ekologiczną hehe) Dajemy od jakiegoś czasu tarte jabłuszko które mu bardzo samkuje. A otworzyłąm galerię naszych majowych na Zobaczcie...ciekawa jestesm jaki będzie odzew..czekam bynajmniej.. Pozdrawiam i podaję mój nr gg4418712(może tak jest szybciej i prościej rozmawiać) Pa Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
talisko Re: Maj 2003 już tu jest :-) Postulat:-) 25.09.03, 14:12 pewnie wyjde na gluptasa, ale co to jest gg i z czym to sie je? jeremi tez juz jest po sczepieniach, rozmawial z tata i nawet nie zauwazyl jak pani podstepnie zrobila mu kuj w pupe, tak wiec mamy spokoj na 6 tygodni. bardzo sie wyrobil w ostatnim czasie, caly czas cos gada, usmiecha sie do nas a nawet sam do siebie, potrafi sam sie soba zajac,glowa juz siedzi sama -ale plecki sa jeszcze za ciezkie, slicznie zasypia wieczorem przy kolysankach- usypiankach (pomrukuje razem ze mna turnauem i umerka). tez powinnam mu dawac marchewke-tak uwaza nasza pani doktor, bo dziecko potrzebuje pektyn i, bo warzywa sa mnie kaloryczne od mojego mleka. ale on nie jest przekonany do takich wynalazkow i wypluwa z takim rozrzutem , ze ja i nawet sciany sa pomaranczowe. jeremi jest juz na zobaczcie, ale wkleje go jeszcze na majuchy. (mam ogromny dylemat - mamy setki zdjec i nie moge sie zdecydowac na ktores). dalej sie slini i laduje do buzi wszystko, co mu w raczki wpadnie ,przedwczoraj tak sie przyssal do mojego przed ramienia, ze zrobil mi prawdziwa MALINKE!- namietny chlopak. pozdrawiam wszystkie majuchy nata i jeremi Odpowiedz Link Zgłoś
magiszon Re: Maj 2003 już tu jest :-) Postulat:-) 25.09.03, 21:13 Kochane, my też byliśmy wczoraj na szczepieniu i powiem Wam, że jestem bardzo dumna ze swojego synka, bo przy obu wbitkach igłowych Antoś nawet nie zakwilił, zdenerwował się tylko, że tak długo trzymamy go unieruchomionego, bo przecież on przez cały czas musi brykać I tak brykał przy zakładaniu rajstop (ale wstyd, przecież facet powienien nosić kalesony)), że walnął głową o przychodniany przewijak i wtedy dopiero była mała rykweczka. Fajny jest ten nasz facio, waży 6770 i mierzy 67cm, i jest już jeden maleńki piękny ząbeczek i pchają się następne... Mój tata już się cieszy, że będzie siatkarzem. Zajadamy deserki, najbardziej wchodzi jabłuszko z dynią i może być kaszka z malinkami. Podaję mój numer gg 1189663 Nata, gg to taki fajny programik dzięki któremu można pogadać w sieci na żywo, podaję Ci stronkę z której można go ściąnąć do komputerka www.gadu-gadu.pl Pozdrawiam Was bardzo bardzo serdecznie Magda z Antośkiem Odpowiedz Link Zgłoś
magdusi Re: Maj 2003 już tu jest :-) Postulat:-) 27.09.03, 01:51 Witam Namiary gg 1006380 magdalena.liszcz@zabkowska.pl Pzdr Magdusia i Bruno Odpowiedz Link Zgłoś
magdusi Melduję się z wielkim opóźnieniem 27.09.03, 01:49 Witam wszystkie mamy te tutejsze i te jeszcze z oczekiwania. Na początku chciałam się trochę usprawiedliwić że się dopiero teraz ujawniam. Powód jest bardzo prosty - moje kochane dzieciątko, które okazało się być małym diabełkiem, który bez mamy nie mógł być nawet chwilki, no chyba że spał – a że prze pierwsze trzy miesiące swojego życia prawie wcale nie spał …., to jak usypiał to mamusia z nim również padała . Poza tym długo byłam na działce. Tym które mnie nie znają to się teraz krótko przedstawię, a tym które mnie znają to odświeżę pamięć. Nazywam się Magda (Magdus z edziecka) mam 28 lat i dwóch synów (starszy Jeremi majowy z 2001 i młodszy Bruno majowy z 2003). Obaj rodzeni w Warszawie na Żelaznej. Bruno urodził się 7 maja o godz. 11.35 ważył 3300 i mierzył 58 cm (poród opisywałam w oczekiwaniu). Aktualnie waży 8600g i mierzy 68 cm, od 4 września ma dwa piękne zęby. Jest dzieckiem bardzo ciekawym świata i prawie w ogóle w dzień nie śpi. Pięknie przekręca się na boczki, a czasami nawet uda mu się na brzuszek. Rozpoznaje najbliższych a jak zbliża się do niego Jeremi to aż pieje z zachwytu. Cały czas karmię go piersią i niczym nie dokarmiam i mam nadzieję że dotrwam tak jeszcze z miesiąc (chcę zmniejszyć ryzyko wystąpienia alergii). Pozdrawiam Was serdecznie i całuję dzieciątka w piętki P.S. Dziewczyny z oczekiwania jak ja za Wami tęskniłam jak mnie tu nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamamamama Re: Melduję się z wielkim opóźnieniem 27.09.03, 12:41 Hej dziewczynki!!!! Esterka wlasnie zasnela , a wiec wykozystuje ten momencik na pobuszowanie po forum Wlasnie jak juz jestem przt spaniu to musze wam zadac pytanko. Czy wasze pocieszki dlugo spia w dzien? Bo moje diablatko niestety ucina sobie ze 3-4 dwudziestominutowki , przez to niestety nie moge nawet nic ogarnac w domu , bo jak sie juz obudzi to polezy jeszcze spokojnie z 15 minut i po chwili jest ogromny pisk i marudzenie ( domaga sie w ten sposob zainteresowania swoja osoba). Zazwyczaj sprzatam w niedziele , bo wtedy moja mama nie idzie do pracy i zajmuje sie niunia , a ja od switu az po zmierzch ( za przeproszeniem ) zap.......m ))) Z tago co wyczytalam to wasze pocieszki sa juz po 3 szczepieniu , a moja niunke na razie ominelo , bo czepilo jej sie cholerne katarzysko Zadam wam jeszcze jedno pytanko odnosnie wagi waszych dzidziusiow. Moja Esterka wazy na dzien dzisiejszy 7300 i ma 70 cm z , bardzo duzo osob mowi , ze jest strasznie gruba . Tak mnie to denerwuje , ze szok!!!! Z tego co wyczytalam to wiekszosc z was ma "grubsze" aniolki. Nie spotkalyscie sie z opiniami , ze macie grube dzieci???? Fakt, ze corcia je nawet duzo . Ostatnio wogole nie toleruje mleka.Ani cyckowego , ani butlowego , za to zajada sie z wielkim apetytem wszelkimi kaszkami ryzowymi , deserkami , zupkami i ............... danonkami!! Te ostatnie lubi najbardziej!!! Wiem moze jest troszke za wczesnie , ale zaczelam jej podawac po kilka lyzeczek i nic jej nie bylo , a na dzien dzisiejszy potrafi wchrzanic 3-4 serki na dzien!! Mleko to praktycznie je tylko na noc i po obudzeniu sie. Tak pozatym bylam 17.09 z niunia w Dzieciecym Szpitalu Klinicznym na cystografii , bo miala nawracajace zakazenie drog moczowych i po badaniu ( ktoro nie bylo tak straszne jak myslalam ) okazalo sie , ze bidulka ma refluks 2 stopnia . Przepisali jej lek , ktory ma brac do pierwszego roku zycia i podobno to ma sie samo cofnac , ale pozyjemy zobaczymy. Dobra narazie koncze to moze zdaze jeszcze nastawic pranie zanim Esterka sie obudzi))) Odpowiedz Link Zgłoś
agak28 Ja także się melduję :) 27.09.03, 17:12 Cześć Dziewuszki. Muszę Wam się wyżalić. Ja już nie wyrabiam. Moja Mała do przedwczoraj była naprawdę grzeczną dziewuszką. Wszyscy dosłownie zazdroscili mi dzieciaka. No ale niestety chyba ktoś ją użekł bo od przedwczoraj Mała zaczęła krzyczeć jak tylko zniknę jej z oczu lub jak jestem w pobliżu a nie poświęcam jej uwagi. Mało tego - zrobiła się nieznośnie kłótkiwa. Ja do niej mówię że jej nie wezmę a ona na to krzykiem i podrzutami pupą, mostkiem i rączkami zaciśniętymi w pięści sygnalizuje że i tak przegram - i przegrywam. Ojjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjj a do tego jestem zmęczona i wychodzą mi włosy. Nie pamiętam czy pisałam coś o niej. Więc informuję że Izunia urodziła się jako najcudowniejszy prezent na Dzień Matki 26.05.2003r z wagą 4150 i 59 cm długości. Na ostatnim ważeniu - trzy dni temu Mała ważyła 7770 i lekarka stwierdziła że jeszcze troszkę a będzie można mówić że moje dziecko jest otyłe. Od miesiąca lecimy na Nutramigenie i mamy zakaz podawania soczków deserków i zupek ze względu na refluks pokarmowy. We wcześniejszym poście pisałam że dziecko przestało mi jeść - no więc okazało się że ma ów refluks (dziwny bo nie ulewała wcale) i podrażniony przełyk. Po zastosowaniu leków dziecko wcina swój ukochany Nutramigen ))))))))))) Moja Mała jak do tej pory sypia jak Esterka czyli 3-4 drzemki po kilkadziesiąt minut więc w domu mam bajzel i z mężem żyjemy na kanapkach. Podaje Wam swój nr gg 5112037 Pozdrawiam Was i Wasze Dzieciątka cieplutko AGAK + 18 tyg Izunia wrzaskun Odpowiedz Link Zgłoś
magiszon Re: Ja także się melduję :) 27.09.03, 19:40 Oj, oj dziewuszki skąd ja to znam, te drzemki po pół godzinki i wiercipiectwo i skupianie na sobie uwagi w 100%... sprawilismy małemu kojec, mam nadzieję, że widząc mnie przez siatki będzie grzecznie sie bawił (chociac przez 10 minut). Najlepszą zabawą mojego Antośka jest turlanie się, więc bez ograniczonej przestrzeni syneczka nie mogłabym iść nawet do toaletki. Szczerze mówiąc, to trochę jestem zmęczona, mam syf w domu, prania kopy i życie na kanapkach, tak jak u Agi, ale i tak jestem bardzo sczęśliwa, zwłaszcza kiedy zobaczę ten piękny uśmiech już nie bezzębny, ale z kasownikiem na dole (lada chwila z dwoma kasownikami) Strasznie mi się chce spać, ale nie mogłam do Was nie napisać, a jeszcze jak zobaczyłam Magduśkę to miód mi na serce spłynął )) Całuję Was wszystkie i Wasze kochane Bobaski w piętuchny Magda Odpowiedz Link Zgłoś
mamuska30 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 28.09.03, 12:17 Dzień dobry wszystkim wspaniałym mamusiom majowych cudeniek!!!! Jestem pod niesamowitym wrażeniem, wczoraj w nocy odkryłam Was! Nigdy wcześniej tu nie wchodziłam a tu proszę.. Czytałam Wasze uwagi, spostrzeżenia z wypiekami na twarzy. Tak trudno znależć mamę rówieśnika w miejscu gdzie się mieszka. Już stąd nie odejdę... jeśli można pozostanę z Wami, z Waszymi i naszymi radościami i bolączkami. Coś o nas; Jesteśmy 4-os. rodzinką. Starsza córcia ma 5 latek-Hanusia, Antoś z 27,05. U nas wszystko Ok. Póki co żadnych zmartwień. Synek jest o wiele spokojniejszy od siostrzyczki z jego wieku (nie ma kolek, ma apetyt-wczoraj dostał pierwsze jabłuszko, śpi jak trzeba, jest b. pogodny). Dziś nie mam za bardzo czsu na głębsze opisywanie co i jak ale b. bym chciała dowiedzieć się w co i jak bawicie się ze swoimu pocieszkami. Rzuciłam już raz hasło na ezabawy i wychowanie abe bez odzewu. Do rozpuku smiechu można doprowadzić mojego synka gilgotami (ma je na całym ciele-dosłownie), otrzepywaniem wypranego ręcznie prania. Nawet nie sądziłam, że kropelki wody opadające na niego mogą być tak fajowe. Poza tym mój syn uwielbia wpatrywać się we wszystko co robi jego siostra. Szczególnie strojenie się i czesanie. Kiedy natomiast jesteśmy sami stawiam go na blacie kuchennym i moje dziecko "dyktuje" mi co i jak mam robić. Niesamowitą atrakcją jest bujanie się w bujawce przerobionej ze starego fotelika samochodowego. Mój teść dorobił do niego pałąk z haczykami i tam zawieszamy fotelik. Jest to b. pożyteczne ustrojstwo. A Wy jak sobie radzicie. W co bawicie się ze swoimi szkrabikami. Czy starsze rodzeństwo nie jest zazdrosne. U nas spoko. Choć starsza córcia nigdy nie zapomina mówić o sobie - ja starsza siostrzyczka. A może macie pomysły na udoskonalenie pracy przy dzidzi? Piszcie dziewuszki a ja rzadko bo rzadko ale będę tu zaglądała. Mam nadzieję, że nie macie nic przeciwko. Niedługo sprawdzę sobie opcję gadu-gadu ale jeszcze nigdy się w to nie bawiłam. Pospisywałam już sobie Wasze numery. Całuję wszystkie Was mocno (no i brzdące gorące). Pa,. Odpowiedz Link Zgłoś
basha basia i majka was wita 28.09.03, 21:55 Hej! Witamy nową mamusię Kochane, Kolejne szczepienie za nami. Tym razem z kremem emla, żadnego płaczuPo szczepieniu jednak gorączka ale to juz przeszłość. Majeczka waży 7250, więc w normie, jest wspaniałą radosną dziewczynką. Ostatnio zmartwił mnie fakt, że miała w kupce małe kropeczki krwi, badzo malutkie ale jednak. na pare dni problem zniknął, ale dziś pojawił się znowu, na dodatek dziś miała 6 kupek. Niby czuje się wspaniale, żadnych zmian w zachowaniu nie zauważam, ale martwi mnie to. Cały czas karmię jedynie piersią. Takie też było zalecenie pediatry. Napiszcie proszę co o tym sądzicie. Co do zabaw z maluchem. U mnie ostatnio furorę robi 'idzie rak nieborak', mała smieje się do rozpuku. Baaardzo fajnie reaguje na stojak z zabawkami, unosi wysoko nóżki i macha radośnie łapkami. Uwielbia jak jej śpiewam i z nią rozmawiam, treść nie ma znaczenia. We wtorek po raz pierwszy idziemy na basen. Mam troszkę tremę, mam nadzieję, że się nie przeziębi, bo w niedzielę chrzciny. Zdam wam relację jak tam na basenie. Czekam na wieści. pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
gzylka Re: postulat -meldujemy się 29.09.03, 14:46 cześć majusie choć bywam raczej czytającą niż piszącą ale czase coś przeciez skrobnę ) Moje szczęście domaga się coraz więcej czasu na zabawę więc ja mam go coraz mniej. 20 października wracam do pracy (dzis ma rozmowę z ewentualną opiekunką). Z jednej strony bardzo się cieszę że wracam, bo po roku siedzenia w domu ( calutka ciąża na zwolnieniu) po prostu chcę mieć jakiś inny świat, ale z drugiej już się denerwuję jak mały i ja będziemy to znosić. Jeszcze wpadnę na chwilkę na zobaczcie (zdjęcia) bo Juliuszek juz sie domaga towarzystwa. Pozdrawiamy wszystkie maluszki i mamusie. Aga i Juliuszek. Mój gg to 5473139. Odpowiedz Link Zgłoś
gzylka Pierwszy ząbek :)) 30.09.03, 12:05 Od kilku dni Juliuszek pakował całe piąstki do buzi, ewidentnie masował sobie dziąsła wszystkim co trafiało do jego buzi. Od dziś znam powód. Wykluł się nam pierwszy ząbek - prawa dolna jedynka. To dobre określenie wykluł bo na razie przebił dziąsło i widać tylko jego krawędź. A Julas nadal pakuje do buzi wszystko czego efektem była dzisiaj zmoczona śliną bluza ( do pasa w ciągu jednej godziny) Aga Odpowiedz Link Zgłoś
kasiorek2 Do mamuśki 30 10.10.03, 14:06 Cześć Mamuśko! Właśnie przeczytałam Twój post i jestem mile zaskoczona.Rodziłyśmy w tym samym dniu!!!!!!!!!!!!Juleńkę urodziłam o 22.40,a TY? Ale może od początku.Mam na imię Kasia i jestem mamą Łukasza(1996)i Julii(2003) i mieszkamy sobie w festiwalowym Opolu. Przez pierwsze 2 miesiące mała dała nam nieżle popalić,ale teraz jest najsłodszą kluseczką.Zupełne przeciwieństwo braciszka.On zawsze powazny a Ona wiecznie roześmiana.Łukasz do tej pory jest drobnym chłopaczkiem a panna naszą morlinkowa laleczką.Łuki przyjął siostrzyczkę jak na faceta przystało i jest w Niej zakochany.Obawiałam się jak to wszystko zniesie,ale zdał egzamin celująco pomimo dużej różnicy wieku. Mała do tej pory jest tylko na piersi i przybiera prawidłowo.Będę chciała karmić Ją tak jak Łukasza do roku.Mam nadzieję,że mi się uda. Jak będziesz dostępna na gg daj znać to się odezwę(najlepiej po 22.00) Pozdrowionka.Hej. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
mamuska30 Re: Do mamuśki 30 20.10.03, 23:17 Drogi kasiorku czyli Kasiu z Festiwalowego Opola mamo Łukasza i Julci (ur.27,05). Czy wiesz, że przeglądając co niektóre posty dopiero zwróciłam uwagę, że coś jest adresowane bezpośrednio do mnie !!! B. mi miło. Antek urodził się o 18 z małymi minutami. Czas porodu -8 minut-cesarka. Nie to co jego starsza siostra. Rodziła się 14 g !!! Tu niestety było zagrożenie zdrowia. Dzięki Bogu wszystko jest O.K. Antoś rozwija się dobrze, prawie książkowo, choć ma 500 g niedowagi. Pediatrka twierdzi, że w przeciągu 6 tyg. dziecko powinno przytyć 1 kg a mój syn przytył tylko 500 g. Dokarmiam go więc zupkami, deserkami, soczkami i kaszkami. Wszystko zjada z apetytem. Nie wiem a może za wcześnie to całe jedzenie wprowadziłam? Na brzuszku pojawiły się jakieś liszaje? W zeszłym tygodniu niespodziewanie Antek dostał 38,8 stopni. Zapalenie gardła i dziąseł. Dostał tantum verde i nystatynę. Na gorączkę paracetamol lub nurofen. A mnie się wydaje, że przy okazji zaliczył trzydniówkę, bo po trzech dniach był cały w plamach. Teraz wszystko OK. Dzieci śpią słodko, mężuś sprzątnął w kuchni bo dziś mieliśmy prezentera Termomixa. Ja osobiście padam ze zmęczenia. Pozdrawiam wszystkie mamy majowych cudeniek. Odpowiedz Link Zgłoś
mamuska30 Re: Do Kasiorka2 od mamuski30 20.10.03, 23:19 Drogi kasiorku czyli Kasiu z Festiwalowego Opola mamo Łukasza i Julci (ur.27,05). Czy wiesz, że przeglądając co niektóre posty dopiero zwróciłam uwagę, że coś jest adresowane bezpośrednio do mnie !!! B. mi miło. Antek urodził się o 18 z małymi minutami. Czas porodu -8 minut-cesarka. Nie to co jego starsza siostra. Rodziła się 14 g !!! Tu niestety było zagrożenie zdrowia. Dzięki Bogu wszystko jest O.K. Antoś rozwija się dobrze, prawie książkowo, choć ma 500 g niedowagi. Pediatrka twierdzi, że w przeciągu 6 tyg. dziecko powinno przytyć 1 kg a mój syn przytył tylko 500 g. Dokarmiam go więc zupkami, deserkami, soczkami i kaszkami. Wszystko zjada z apetytem. Nie wiem a może za wcześnie to całe jedzenie wprowadziłam? Na brzuszku pojawiły się jakieś liszaje? W zeszłym tygodniu niespodziewanie Antek dostał 38,8 stopni. Zapalenie gardła i dziąseł. Dostał tantum verde i nystatynę. Na gorączkę paracetamol lub nurofen. A mnie się wydaje, że przy okazji zaliczył trzydniówkę, bo po trzech dniach był cały w plamach. Teraz wszystko OK. Dzieci śpią słodko, mężuś sprzątnął w kuchni bo dziś mieliśmy prezentera Termomixa. Ja osobiście padam ze zmęczenia. Pozdrawiam wszystkie mamy majowych cudeniek. Odpowiedz Link Zgłoś
kopytko1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.10.03, 14:24 Witajcie...a ja jestem chora i boję się o swoje dziatki co by sięnie zaraziły od mamusi.Gratuluję ząbków..U nas jeszcze siedzą pod dziąsełkami,poimo że śłini się dalej okropnie i juz prawie je widać to dalej sobie tam siedzą.Mój maluszek przeszadł na inny tryb spania,śi teraz po godzince ze 4-5 razy w ciągu dnia.Połapał się że ma super nóżki i że może je złapać w swoje łapki.Coraz bardziej trzeba na niego uważać...bo wszędzie go pełno.W nocy już troszkę lepiej śi niż ostatnio.Poza tym rośnie...sobie mała kluseczka.A co tam u Was? Kto może to niech wrzuci swoje dziatki fotki na forum zobaczcie do majowej galerii.... Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
melassaa Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.10.03, 21:05 Witam serdecznie po dłuższej nieobecności. Wreszcie mogę wysyłać posty na forum! Miałam zablokowane IP, bo jakiś spamiarz przypadkiem miał takie samo jak moje. Nic to, wszystko już jest ok Gzylko - gratulacje! Spieszę też donieść, że niedalej jak wczoraj Ali pojawił się również ząbek, lewa dolna jedynka. Na razie ostra krawędź. Młoda ma napady płaczu i jest niespokojna - wiadomo. Kupiłam jej dziś żel na dziąsła, ale jakoś nie pomaga... Na szczęście w nocy śpi jak anioł. Na ostatniej szczepionce tydzień temu Ala 30 sekund po kłuciu była już szczęśliwa i roześmiana. To był dla mnie szok, bo byłam przygotowana na co najmniej tygodniowe wycie. Chowa się wspaniale. Kolki minęły w wieku 3 miesięcy i wreszcie odżyłam. Przez miesiąc po minięciu kolek była po prostu niesamowicie spokojna. Do czasu ząbkowania... Da się przeżyć. Ciągle martwię sie tym, że nie chce smoczka w żadnej postaci. Ssie palca. Daję jej kaszkę ryżową łyżeczką. Dopiero niedawno załapała o co chodzi w jedzeniu nie-z-cyca. Na razie daję jej jednorazowo 60 ml przed cycem wieczornym, czasami też daję w południe. Jabłko be, marchewka be... Na razie robię przerwę. Cholera, chyba mi niejadek rośnie. Acha. Obecnie ma 4,5 miesiaca, a ponad tydzień temu ważyła 6650 g. Ma jakieś 68 cm. Niestety jeszcze się nie przewraca na boczek. Już intensywnie próbuje i ćwiczy, wygina się, ale jeszcze dla to wszystko dla niej za trudne (moze tyłek za ciężki?. Na brzuszku główkę trzyma wysoko i prosto, ale nie lubi. Natomiast do siedzenia się po prostu rwie. Zasadniczo już w 3 miesiącu musiałam jej podnosić dno wózka. Teraz w wózku siedzi jak jakiś 6- miesięczniak trzymając się boków. W foteliku robi skłony do stópek (ale leżąc na pleckach stópek jeszcze nie chwyta). Umie już rzucać grzechotkami o podłogę i wyraźnie ją bawi to, gdy się po nie schylam co 5 sekund Jak ma dobry dzień to wszystko ją śmieszy... Wtedy jest po prostu rozbrajająca. Lubi też obserwować, więc obiad robię w spokoju, a biorąc prysznic zabieram fotelik z Młodą do łazienki i po kłopocie)) Najbardziej lubi przypatrywać się jak obieram ziemniaki. Mogłabym pisac i pisać. Na razie tyle i czekam z niecierpliwością na opisy wyczynów jej rówieśników Pozdrawiam Mama Alicji Odpowiedz Link Zgłoś
kopytko1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 02.10.03, 11:41 Hej...ja chora więc do buzi mojemu nie zaglądałam już od jakiegoś czasu.Nawet nie mogę go całować Mój za to uwielbia jabłuszko surowe oczywiśćie tarte łyżeczką.Wogóle to strasznie się gapi jak my coś jemy...chyba ma ochotkę.Dałam mu w niedzielę ciut zimniaczka,smakowało mu Łapie stópi i zaczyna się pomału przekręcać z placków na brzunio i odwrotnie.A wczoraj leżąc na brzuszku zrobił obrót o całe 360 stopni.Zazwyczaj rano jest bardzo żywy i grzeczny.Leży sobie i ogląda zabawki.Oczywiście towarzyszy mi wszędzie,w kuchni w łazience na zakupach.najbardziej lubi być na stole oczywiście w fotelku.Do łazienki idziemy razem bo jak go zostawić kiedy muszę wykąpać starszego a taty nie ma w domu.Bardzo mu się tam podoba.Ciekawe czy pralka też mu się będzie podobać...No i lubi byc na raczkach..A lubi sie pobawic cycem...Smyk maly.. Pozdrawiam i koncze bo juz chce do mamy Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
talisko Re: Maj 2003 już tu jest :-) 04.10.03, 00:12 hejka! u nas wydarzenie: jeremi zaaferowany obiektywem kamery przewrocil sie najpierw na boczek , a potem na brzuszek. jestesmy strasznie dumni z synka. a poza tym zrobil sie jakis nadpobudliwy, wierzga strasznie przez sen - znajduje go w innym miejscu niz polozylam, rozkopuje sie, ciuckalby co pol godziny. a w dzien prawie wcale nie spi - dzis spal lacznie moze godzine, wymachuje nogami i rekami jak wiatrak, raz po raz obrywam od niego , zreszta siebie tez nie oszczedza - buzia cala podrapana ( a przeciez obcinam mu paznokcie co 2 dni), caly czas chcialby sie bawic i chichrac - zaczepia wszystkich dookola. nie bardzo rozumiem, ale moze chodzi o tate - wczesniej prawie go nie bylo przez 2 tygodnie, a teraz chce nadrobic stacony czas i non stop sie wyglupiaja? a moze to przez sloiczek z dodatkiem kukurydzy? nie mam pojecia - moze samo przejdzie. a na zakonczenie z inej beczki. przedwczoraj rano obudzil nas nie tylko swiergot, ale i zapach. podnosze wspolna koldre a tam majtaja zólciutkie nózki. musialam niedokladnie zalozyc mu pieluche i to co wycieklo on b dokladnie rozsmarowal na swoich lodyzkach - no i bylo poranne szorowansko i zmiana poscieli, a moje starsze kochanie wyjatkowo szybko wyszlo do pracy... pozdrawiam wszystkie majuchy nata i jeremi(17 05) Odpowiedz Link Zgłoś
magiszon Re: już umie z butelki :-) 08.10.03, 09:58 Witajcie Kochane ! Muszę się z Wami podzielić moją radością. Przedwczoraj spadł mi wielki głaz z serca. Ancio wreszcie chce pić z butli, najchętniej oczywiście moje mleczko, ale i soczkiem już nie pogardzi... A dlaczego? Przepatrzyłam forum o karmieniu i tam jedna dziewczyna proponowała smoczki NUK. Ja cały czas (ponad miesiąc) "katowałam" Antka Aventem, no bo najbardziej podobny do piersi podobno... i co się okazało... przy wrażliwych ząbkujących dziąsełkach był po prosty za twardy, a NUK jest bardzo mięciutki i wkońcu załapał. Hurrra, mój synuś nie będzie już głodował gdy wrócę do pracy i babcia nie będzie miała stresu, same plusy. To tak u nas, napiszcie proszę co u Was i u Maleństw, jak radzicie sobie z chłodami w czasie spacerków? Serdecznie Was pozdrawiam Magda ps. Alex... gdzie jesteś? Odpowiedz Link Zgłoś
alex-1 Re: już umie z butelki :-) Alex do Magiszonka 08.10.03, 15:38 Jestem...czytam Was tylko,nie piszę,bo nie stracza mi czasu i ..energii też. Jasiek chory (( Ma spastyczne zapalenie oskrzeli.Zaczęło się niewinniutkim katarem.Trwał 3 tygodnie i dostał antybiotyk z powodu przedłużającej się infekcji,a po dwóch dniach okazało się,że ma zmiany w oskrzelach.Poszło szybciuteńko i nawet nie zdawaliśmy sobie sprawy,jakie było niebezpieczeństwo.Przy jedenj z wizyt nasza Pani doktor powiedziała "już nie ma zagrożenia życia",a moje serce na chwilę przestało bić.Coraz więcej wiem o tej chorobie i coraz lepiej sobie z nią radzę (mąż w pracy).Nie będę pisać,że jest lepiej,bo już dwa razy tak mi się wydawało,a osłuchowo było nieciekawie,ale wiem na pewno,że już się nie pogarsza.Jutro kolejna wizyta.Muszę przyznać,że tyle razy był badany ile Małgosia przez 3 lata chyba.Ale w tym wszystkim jest bardzo pogodny.I nie zapomniał o rozwoju fizycznym.Przewraca się na brzuszek,na boczek,na plecki,podciąga się do siadania,łapie stopki,zęby idą,ale jeszcze nie wyszły,gaworzy,śmieje się,najchętniej z Małgosi.lubi się bawić zabawkami itd.Nie wprowadzam teraz nic do diety oprócz herbatki na przeziębienia,bo jest taki wyjałowiony po tych antybiotykach,że ostatnio tylko walczymy,żeby ich nie wypluł i nie zwrócił.I on i ja już nie odróżniamy się od ściany,tęsknię za spacerami,jak diabli. Najgorsze są wieczory,wtedy dopada mnie przygnębienie,ale nie mogę się rozklejać.Walczę.Może jutro usłysze,że jest lepiej. Jeszcze dodam,że chyba jest we mnie ogromna wola przetrwania,bo cała (dosłownie) rodzina chorowała,tylko ja nie.Nie poddaję się i nie poddam,tak sobie powtarzam i tak będzie.Piszę to też po to,żebym sama w to uwierzyła tak bardzo jak bym chciała. Od przedwczoraj boli mnie ząb,który jeszcze przed porodem dostał lekarstwo.I teraz albo już za długo z tym lekarstwem chodzę, albo ono wypadło,w każdym razie-dramat.A tu nie mogę wyjść z domu.Jak tylko usłyszę,że jest lepiej,to jadę do dentysty.I chyba jeszcze nigdy nie robiłam tego z taką ochotą. Pozdrawiam cieplutko,trzymajcie się zdrowo. Odezwę się znowu,jak mi sytuacja pozwoli.Teraz Jaś zasnął,a Małgosia jeszcze w przedszkolu.Trzymajcie się. Gratuluję Magiszonku,Twojej pomysłowości.Mój Jasiek chyba mniej delikatny,bo zasuwa z Aventu I dzięki,że o mnie nie zapomniałaś Buziaki Alex i Jaś-dwie balde twarze. Odpowiedz Link Zgłoś
kopytko1 Brzydka pogoda ,katary a potem co ? 08.10.03, 16:43 Ojej ale się wystraszyłam nie na żarty,chyba póje ze swoim Adasiem do lekarki. Od soboty starszy ma katar a Adaś od niedzieli.Żadnych innych dolegliwości nie mają,nie maja temperatury ani kaszlu tylko katar.Dodam że sama tydzień temu byłam u lekarza i dostałam bioparox bo mnie choróbsko dopadło.Starałąm się jak mogłam żeby nie chuchać i kichać,mieć zawsze umyte ręce ale chyba i tak to ja ich pozarażałam.Tylko że mnie bolało gardło((( Nie wiem co robić..post alex bardzo mnie przygnębił, a jej synkowi życzę dużo zdrówka i oby szybciutko usłyszałą te słowa na które tak czeka. Adaś właśnie sobie smacznie zasnął w łóżeczku, od kilku dni śi dwa razy dziennie po ok 2 godzinki.Łapie stópki,przewraca się na boczki i nawet coraz więcej z brzusia na plecki i odrwotnie.Na spacerki nie wychodzimy a mnie tu już coś trafia (chociaż pogoda i tak niezaładna więc może nie ma co żałować). Rechocze się jak żabka i potrafi dopominać się o zainteresowanie.Kocham bąbelka całym sercem...Tylko ten katar, najgorzej nocą.Nie może biedaczek oddychać.W dzień jakoś nie przeszkadza mu katarek.Oj nie cierpię tej pory roku!Dokładnie rok temu też byłam chora i byłam już zaciążona...A fee ja chcę znowu lato.. pozdrawiam,Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
talisko Re: Brzydka pogoda ,katary a potem co ? 08.10.03, 19:54 wczoraj jeremi wsadzil sobie po raz pierwszy paluch od stop do buzi. musialam mu sciagnac pieluche, a on wtedy myk i juz. pogoda faktycznie obrzydliwa , ubieramy cie b. cieplo, pakuje malucha w nosidelko i choc godzine staram sie pobyc z nim na dworze, potem wracam do domu zygzakiem, bo to cudo wazy coraz wiecej. jak maz byl chory nasza doktor dala mu maseczki higieniczne, a katar czasem sie bierze z suchego powietrza - u nas juz grzeja nie dajcie sie nata i jeremi (17 05) Odpowiedz Link Zgłoś
basha Mamy butelkowe pomóżcie!!! 08.10.03, 22:33 Hej! Wyjeżdzam na dwa dni i moja mama będzie musiała podać małej mieszankę. Próbowałam NAN 1, ale nie chce go pić. Czego najlepiej spróbować? Może miałyscie podobny problem. Basia Odpowiedz Link Zgłoś
magdusi Do Alex 09.10.03, 07:42 Cześć !! Tak się właśnie zastanawiałam gdzie jesteś. Mam nadzieję że dzisiaj pani doktor powie Ci że z Jasiem jest już duuużo lepiej, skrobnij coś po tej wizycie żeby nas uspokoić. Jak Małgosia się czuje ? coś mi się kojarzy że miała mieć jeszcze jeden zabieg. Ucałuj dzieci ode mnie i pozdrów męża Pozdrawiam Magdusia Odpowiedz Link Zgłoś
magiszon Re: Do Alex 09.10.03, 21:03 Kochana, nie, nie i jeszcze raz nie !!! Dlaczego takie paskudne choróbska czepiają się takich maleńst, to jest niesprawiedliwe... Nawet nie Wiesz jak przeżyłam Twój post, serce mam w gardle. Jesteś bardzo dzielna, naprawdę Cię podziwiam, matka w chwilach zagrożenia potrafi przejść s Odpowiedz Link Zgłoś
alex-1 Zaczyna być lepiej :-) 10.10.03, 22:42 Kochane, Jesteście cudowne.Nawet nie wiecie ile ciepła wlałyście w moje serce swoimi postami.Dziękuję Wam bardzo. Byłam z Jasiem na kontroli i...tak jak wyżej : jest poprawa !!!!! Hurrra !!!! Jabadabaduuu !!!! A teraz wybaczcie :tfu,tfu,tfu,żeby się już nie pogarszało. Jeszcze ciągle mamy te same leki,tylko odrobineczkę mniejsze dawki,dalej co 6 godzin inhalacje,dalej szlaban na spacery.Żyję dalej grafikiem podawania leków.Tak się zastanawiam co ja robiłam,jak Jasiek był zdrowy ? Jak układałam sobie dzień ? Nie pamiętam,ale jakoś żyłam Dzisiaj Jasiek jadł co godzinę,jestem totalnie wyssana,aż mi się kręci w głowie. W dodatku on ma taki jakiś lek,kóry działa na niego mniej więcej tak,jak na mnie kawa.A co się dzieje po kawie ? Nie chce się spać ! Więc Jasiek nie śpi.To znaczy udaje,że tak,ale tylko przez 15 minut.Ale to wszystko nic.Bezgranicznie,nieopisanie,przebardzo cieszę się ,że już jest lepiej ! Dziękuję jeszcze raz za wszystkie ciepłe słówka.DZiękuję za pozdrowienia. Maguś,tak Małgosia miała jeszcze jeden zabieg (półtora dnia przed narodzinami Jasia) z prawidłowym efektem.Jest już wszystko tak jak być powinno.Została sprawa refluksu (cofanie moczu do nerek),może też się przy okazji polepszy,ale badanie dopiero w kwietniu.Jesteśmy dobrej myśli.Masz wspaniałą pamięć.Dziękuję,że zapytałaś. Dzięki że jesteście,Przyjaciółki Ucałujcie swoje Maluszki,dbajcie o nie bardzo i o Siebie też.W ogóle niech wszyscy dbają o siebie,jeśli nie na wzgląd na swoje zdrowie,to dla tych Maluszków.Nasz katar,to u nich często właśnie oskrzela (chociaż na szczęście nie zawsze w takiej odmianie jak nasze). Żal mi się z Wami rozstać,ale muszę jeszcze przygotować parę rzeczy na jutro,a w głowie się kręci %) Buziaki Alex P.S. przypomniało mi się co robiłam,jak Jasiek był zdrowy :CHODZIŁAM NA SPACERY ! No tak !!! Rety,jakie to było cudowne ! I będzie ! Tylko pewnie będę musiała zacząć od początku,od werandowania. A kiedyś byłam taka znużona tymi spacerami właśnie,ciągle te same alejki,te same osiedlowe sklepy...Miesiąc przerwy bardzo zmienił moje podejście.Jeśli i Wam się zdarza mieć dość spacerków,wyobraźcie sobie,jakby było,gdybyście musiały siedzieć w domu.Udało mi się pomóc ? Gdybym o tym zapomniała i kiedys zaczęła się żalić,jakie nudne jest to spacerowanie,to przypomnijecie mi proszę co dzisiaj pisałam,dobrze ? No to buźka.Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
magiszon Re: Zaczyna być lepiej :-) 11.10.03, 19:44 Witajcie Kobietki! Ten mój poprzedni post wygląda conajmniej dziwnie... ale może to i lepiej bo dalej były tylko łzy, łzy i łzy,a już jest lepiej z maleństwem Oli. Hurrrraaaa. Tak się cieszę Cały czas myślę o Was i modlę się o Wasze zdrówko. Aleksik w tym poprzednim urwanym poście pisałam, że w każdej chwili możesz do mnie dzwonić i że to urwało to żałuję, ale nic straconego, mój numer 662-17-35. Buziaczki Magda Odpowiedz Link Zgłoś
alex-1 Re: Zaczyna być lepiej :-)-alex do Magiszonka 11.10.03, 21:15 Magiszonku kochany, Dziękuję za numer telefonu i za dobre serce.Jesteś bardzo wrażliwą duszyczką. Teraz napisze moja córeczka: bbbnnmc mck7ytrjl;ougtfde4wMalgosia. Musiałam jej pozwolić,bo tak prosiła... Wracam do swojego.Dziękuję jeszcze raz.To naprawdę bardzo miłe wiedzieć,że Kogoś obchodzą nasze losy. A tak na marginesie,ktoś powiedział,że nieszczęścia chodzą parami...u nas się sprawdza.Jaśkowi lepiej,ale za to Małgosię coś dopadło.Na moje ucho i oko,to zapalenie krtani (((( Teraz pytanie,czy Jasiek to przetrzyma,czy się zarazi ? Idę w poniedziałek z dwójką do lekarza. Jak oni wszyscy już wyzdrowieją,to ja pójdę się leczyć psychicznie.W końcu do Pruszkowa mam niedaleko A wszyscy ostrzegali,że dwoje dzieci,to 3 razy więcej chorób... Trzymajcie się Wy zdrowo. Ucałuj Antosia,pozdrów Męża i nie dajcie się jesieni. Od kiedy zaczynasz pracę ? Buziaki Alex Odpowiedz Link Zgłoś
magiszon Re: Zaczyna być lepiej :-)-alex do Magiszonka 12.10.03, 09:17 Alex, to całkiem naturalna reakcja, Ty też zawsze masz dla nas ciepłe słowo. Pozwolisz, że napiszę do Ciebie na priva? Małgosik, nie daj się choróbsku !!! Trzymajcie się dzielnie Pozdrowienia dla Waszej czwóreczki Magda Odpowiedz Link Zgłoś
mamamamamama maj 2003 :-) 12.10.03, 11:09 Witam dziewczynki!! Alexik pisalas cos , ze twoja starsza pociwszka ma refluks przewodow moczowych. Tak sie sklada , ze moja Estera niestety tez to ma Bylam z nia jakies poltora miesiaca temu na cystografii i okazalo sie , ze ma II stopien.Narazie do pierwszego roku zycia mam jej podawac Urotrim , a potem znowu ta cholerna cystografia Mam nadzieje , ze do pierwszego roku zycia refluks cofnie sie sam . Jak bys mogla to napisz cos jak to cholerstwo przebiega u twojej corci. A co do mojej zabki to jest ( z wyjatkiem refluksu) zdrowiutka jak rybka , czego i wam z calego serducha zycze. Wydaje mi sie , z lada dzien siadzie juz sama , bo dzwiga sie prawie do pionu , ale nie ma jeszcze ani jednego zabka , nie moge sie doczekac kiedy wyrosnie jej pierwszy!! Cora wazy 8 kilo i ma 70 cm dlugosci , wzrost odziedziczy chyba po mamusi (177 cm). Niewiem czy z waszymi aniolkami jest tak samo , ale moja Esterka zaczela ostatnio wydawac bardzo dziwne dzwieki Teraz troche mniej gaworzy , a wiecej steka , piszczy i wydaje dzwieki cos jak brrrr i przy tym strasznie pluje na wszystkie strony) , szczegolnie fajnie to wyglada jak wlasnie cos je Strasznie przygnebia mnie terazniejsza pogoda( Ja wogole przez cala jesien i zime mam cholernego dola !!! Gdyby nie cora to z checia caly ten okroopnyyy okres bym przespala Pozdrawiam was serdecznie!! Wasze dzieciaczki rowniez!! Odpowiedz Link Zgłoś
basha Re: maj 2003 :-) 12.10.03, 20:03 Trochę mi przykro że nie mogę na majówkach liczyć na poradę, ale może wszystkie karmicie piersią. W każdym razie udało się Majka nauczyła się jeść z butelki. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
magiszon Re: maj 2003 :-) 12.10.03, 21:01 Basieńko, mój Antek też uczył się pić z butli, ale w grę wchodziła tylko mieszanka bez białka mleka krowiego, więc wogóle nie chciałam Ci zawracać tym głowy, napisz jak sobie poradziłaś, bo Wiem, że to nie lada wyczyn. Gratuluję Buziaczki I nie gniewaj się... Magda ps. Antek toleruje tylko moje mleczko i smoczkiem NUK bo miękki, dobre i to Odpowiedz Link Zgłoś
kopytko1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 13.10.03, 13:32 Witam wszystkie mamusie. Jak przeczytałam post magiszonka to od razu poleciałam do lekarza ze swoimi pocieszkami.Na szczęście wszystko dobrze,osłuchowo szyściutko,uszy też,gardzioło też.Tylko mały wciąż ma katarek,duży poszedł już do przedszkola a Adaś biedaczek męczy sięnajbardziej w nocy. Magiszonku-cięszę się bardzo że dzidzia wraca do zdrowia....najgorzej jak starsze rodzeństwo zaczyna chorować,nie wiem jak uniknąć wtedy zarażania...A o chorobach wiem co nieco..swoje już przeszliśmy z Tomim. Adaś właśnie śpi,jest jakiś niespokojny..nie wiem czy męczą go ząbki czy katarek mu przeszkadza,a może wszystko naraz.Do tego nie śpi nockami,budzi się i niby chce cyca ale to nie smoczek!!!No ale co się nie robi dla dzieci. Bawi się przecudnie,gaworzy i robi coś jakby brryy..tak jak któraś to z Was napisałą wyżej...oczywiście ślini się przy tym fajowo. Obraca się już z brzuszka na plecki i robi to tak szybko że nie wiem nawet kiedy a on hop i już na pleckach. ZAciekawił się ostatnio matą,łapie zabaweczki któe na niej wiszą..stara się je włożyć do buzi no i wtedy jest krzyk bo się nie da))) Co jeszcze...bardzo lubi się kąpać,leżymy na brzuszku i chlapie rączkami,cała łązienka potem pływa,hihi Jak coś mi się przypomni to napiszę Pozdrowionka Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
talisko Re: Maj 2003 już tu jest :-) 13.10.03, 23:01 hej á propos mleka - mieszkam w niemczech i nie wiem czy w polsce jest to samo, zreszta maly oprocz cyca je tylko troche jabluszka ... a poza tym: jeremi mial w sobote niezla radoche. kupilismy mu klocki fisher price, sa rewelacyjne: kazdyma inny kolor, inne wypuklosci,inny material, w niektorych sa zwierzatka, w innych koraliki, dzwoneczki etc. maly byl tak zaciekawiony, ze rzucil sie z lapami jeszcze jak byly w pudelku ( przezroczystym). jedna raczka nie zlapie klocka, ale dwoma juz tak. ukladam mu wieze a on je blyskawicznie rozwala. mata niestety wisi na scianie. ponad to ostatnio budzi sie ok 6 rano i zamiast znowu zasnac zaczyna KRZYCZEC, ale tak na spokojnie bez nerwow, po prostu zeby nas obudzic, albo obraca sie na bok i pakuje mi paluchy do oczu. dzisiaj dla odmiany przekrecil sie w strone taty i zaczal go drapac po plecach. niewyspana n Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynka3 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 14.10.03, 05:03 Hej Śledzę z zainteresowaniem wątek majowy, chociaż Julcia zadecydowała, że woli urodzić się w kwietniu)) Moja Julcia już zdrowieje, lekarz wykrył u niej początek zapalenia ucha i podaję córeczce antybiotyk. Maleńka i ja byłyśmy przeziębione, co w tej szerokości geograficznej (Floryda) nieco mnie zdziwiło, ale to pewnie przez wszędobylską klimatyzację. Już jest z nami o wiele lepiej. Maleńka ma delikatną wysypkę i niestety nie wiem od czego. W każdym razie mam nadzieję, że niedługo jej przejdzie. Pozdrawiam Cytrynka Odpowiedz Link Zgłoś
basha Re: Maj 2003 już tu jest :-) 14.10.03, 22:32 Hej! Moje drogie, czytam wasze posty i troche się martwię o moja Majeczkę, bo nie obraca sie jeszcze z brzuszka na plecki, ani na boki. Nie wiem czy może źle sie rozwija. Ogólnie jest mało dynamiczna. Jeśli chodzi o butlę, to moja mama i siostra walczyły z Mają pod naszą nieobecność i na początku reagowała na butlę furią ale udało się na spiąco. butla i smoczek canpol, a mieszanka Nan 2 zwykły. Przyjęła go znakomicie, żadnych alergii. Wróciłam i z powrtem do cyca Chodzimy na bsen, jest bardzo fajnie. buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
gzylka wracam jutro do pracy - ale się namieszało 19.10.03, 22:01 Jutro wracam do pracy i mam bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony cieszę się ze po 13 miesiącach (zwolnienie + macierzyński + urlop) wreszcie wyrwę się z domu.Z drugiej zaś denerwuję jak zniesie to Juliuszek i czy podołam poszerzonym obowiązkom. Opiekunkę zaakceptował (bez entuzjazmu ale nie jest źle), ja też będę krótko poza domem (4-6)godzin dziennie ale i tak sie boję. A dzisiaj jeszcze większy ambaras. Mężulek złapał prawdopodobnie grypę jelitową, która podobno jest bardzo zaraźliwa. Po położeniu małego jeździłam jeszcze po leki. I tak bardzo się boję żeby mały tego nie złapał. W naszym mieszkaniu izolacja jest mało możliwa. A dodatkowo mały bawił się z tatą przez pół dnia ( myśleliśmy że to zwykłe zatrucie pokarmowe).Jestem po prostu kłębkiem nerwów. Aga Odpowiedz Link Zgłoś
alex-1 Re: wracam jutro do pracy - ale się namieszało 20.10.03, 10:08 Oj,rozumiem Twoje obawy...jest nadzieja,że skoro karmisz piersią,to Juliuszek się nie zarazi.Ale nic więcej nie umiem powiedzieć ( Trzymam kciuki,żeby Maluszek nie dał się chorobie. A u nas sezon chorobowy trwa.W tej chwili ja jestem chora.Małgosia już zdrowa i w przedszkolu.Jasiek chyba się ode mnie zaraził,albo zaraża.Nie wygląda dobrze.Dzisiaj mam kontrolę u lekarza,więc się dowiem co się dzieje w środku.W każdym razie...paskudnie jest... Magiszonku,dzięki za ciepłe słowa. Karola,odezwę się na priva w sprawie refluxu. Pozdrawiam cieplutko wsztystkich i idę się leczyć,bo mi łzy świat zasłaniają. Alex Odpowiedz Link Zgłoś
riddle1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 21.10.03, 13:54 Cześć Majowe Mamuśki!!! Jestem mamą Eryka, który pojawił się na tym pięknym(?) świecie 6 oczywiście maja 2003r. Od dłuższego czasu śledzę fora edziecka i w końcu się przemogłam, no i jestem już zalogowana . Koniecznie muszę się Wam pochwalić moim Skarbem, ponieważ od tygodnia zajada sie innym pokarmem niż moje mleko. Chyba się cieszę.....narazie przynajmniej nie mam powodów do zazdrości, prawda??? Oprócz tego bardzo przepada za chrupkami i jak już pisałam na forum dotyczącym chrupek uważam żę jest to jak na dzień dzisiejszy najwspanialsza zabawka edukacyjna połączona ze wspaniałą"kuchnią". Poza tym zaczął wyciągać do mnie rączki, oczywiście po to żeby go wyciągnąć z zabawki. Mamy tylko problemy z karmieniem butelką, a właściwie to nawet nie praktykujemy tego karmienia bo Ryś nawet nie dopuszcza takiej opcji że można pić coś innego niż moje mleko i to na dodatek z butelki. Może mu kiedyś minie. A tak na marginesie to mam pytanko czy jest ktoś z Wa-wy i gdzie sobie spacerujecie. Ja mieszkam w centrum i ciągle mam z tym problemy. W dodatku mam popsuty samochód i nasze spacerki są bardzo ograniczone. Chętnie dowiem się od Was o fajnych miejscach na spacerki. pozdrawiam i nie zanudzam Riddle1 Odpowiedz Link Zgłoś
mamamamamama Re: Maj 2003 już tu jest :-) 22.10.03, 22:17 Witam Drogie Majoweczki!! )) U mnie i Esterki wszystko w pozadku) Nie chorujemy mamy sie O.K. Tylko jutro idziemy zrobic analize moczu i morfologie. Acha , mam pytanko. Moja Esterka od jakichs 2 -3 dni kiedy lezy na brzuszku to podnosi sobie nozki i kleczy na czworaka , a przy tym dyga (ja tak sama nazwalam ta czynnosc) na boki i do przodu i tylu. Moja mama mowi , ze wszyscy tak zaczynalismy przed raczkowaniem.Ale wydaje mi sie , ze chyba to troszke za wczesnie. Chociaz czasami uda jej sie zrobic jakis ruch w swojej ulubionej pozycji. Najgozej jest kiedy ja usypiam , bo kiedy juz prawie zasypia to jak fikne sie na brzuszek to oczywiscie zaczyna dygac i niestety sie rozbudza. Napiszcie czy wasze dzieciaczki tez tak robia . Narazie koncze , bo jestem wykonczona Odpowiedz Link Zgłoś
magiszon Re: Maj 2003 już tu jest :-) 23.10.03, 20:54 Cześć Babeczki ! Karolinko, Wiesz, mój Antoś też tak dyga i jak się rozdyga w przód to pełznie po całym tapczanie, śmiesznie to wygląda, a najlepiej mu wychodzi jak ma gołą pupkę i wtedy tak ją śmiesznie wypina i hopla w przód, naprawdę komiczne te nasze maleństwa. My też jesteśmy zdrowi, ale napiszcie jak tam Wasze chorowitki, jak będziecie miały chwilunię oczywiście. Pozdrawiam Was mocno Magda Odpowiedz Link Zgłoś
melassaa Re: Maj 2003 już tu jest :-) 25.10.03, 17:16 Witam wszystkie Majówki! U mnie rewolucje. Przestawiłam Alicję na butelkę... Bez większych problemów. Pije NAN 2, je kaszkę ryżową. Ostatnio zasmakowała w soczkach, a najbardziej się cieszę z faktu, że od dwóch dni zaczęła jeść zupkę. Od momentu przestawienia na butelkę Ala lepiej zasypia. Kładę ją po prostu w łóżeczku, a ona po kilku minutach sama zasypia. Za to w nocy trochę marudzi przez sen, ale na szczęście rzadko. Przystawiam ją wtedy do pustego cycka i śpi dalej... Tak więc mam już "dorosłego" niemowlaka. Sama zasypia, sama potrafi się bawić. Wreszcie odpoczywam. Pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
magiszon Re: Maj 2003 już tu jest :-) 25.10.03, 20:39 Gratulacje Melasko! Czy możesz napisać jakie metody stosowałaś do przeształcania niemowlaka w starszaka to naprawdę nielada wyczyn, ja mam wrażenie, że Antek nie odessie się od cycusia bardzo długo, cycusia jak cycusia ale moje mleczko to on po prostu ubóstwia i nie daje się oszukać żadnym innym. Napisz proszę chociaż troszeczkę. Dziewczyny, wczoraj Antoś zaczął się przymierzać do raczkowania, pupa w górę rączki w górę i siedzę jak żabka i bujam się do przodu i do tyłu i na boczki też. Nie spodziewałam się, że to będzie tak cudnie i komicznie wyglądać. Pozdrawiam Was serdecznie Magda Odpowiedz Link Zgłoś
melassaa Re: Maj 2003 już tu jest :-) 26.10.03, 16:56 Witam ponownie Trudno mi odpowiedzieć na Twoje pytanie, Magiszon. To się stało po prostu z dnia na dzień. Owszem - wcześniej nie chciała butelki, ale pewnego dnia po prostu załapała. To było może po 10 próbie. Na początku dosładzałam mleko glukozą. Ważna jest też temperatura, najlepiej 37 stopni (mierzę na oko. Myślę, że najbardziej pomogło to dosładzanie na początku. Jeśli chodzi o spanie, to też się zrobiło "samo". Chociaż nie bez moich obaw... Ala zasypiała zawsze przy cycku. Przez dwa dni uczyłam ją ssać smoczka. Non stop wkładałam jej do buzi. Gdy nadchodziła pora zasypiania wkładałam jej smoczka i delikatnie trzymałam za rączki, aby go sobie nie wyjmowała. Po 15 miniutach zasypiała. Niemąż zobaczył moje nieudolne starania i zaprpoponował, abym ją po prostu położyła samą do łóżeczka i zostawiła... Mnie by ten pomysł nie przyszedł do głowy - dla mnie w sumie to nie był żaden pomysł. O dziwo Mała odłożona do łóżeczka nie płakała. Owszem, wyjmowała sobie smoczka, ale po zabawie nim zasypiała. Niestety z kciukiem w buzi... Teraz zawsze przed snem wkładam jej smoczek do buzi. Czasami go wyjmuje, czasami nie. Myślę też, że ważna jest regulacja pory zasypiania. Zarówno w dzień jak i w wieczorem. Ala jest już tak wyregulowana, że mogę nastwiać według niej zegarek. Ten rytm się oczywiście zmienia, ale płynnie w miarę jej rozwoju. Myślę jednak, że wszystko zależy od charakteru niemowlaczka. Jedne dzieci nie mają problemów z samodzielnym zasypianiem, inne muszą być tulone do wieku przedszkolnego, a nawet dłużej. Wystarczy poczytać posty na forum niemowlę Wydawał mi się, że nigdy nie nauczę Małej pić z butelki, taka była oporna. Jednak pewnego dnia po prostu zaczęła jeść! Wydaje mi się też, że pół roku to najbardziej odpowiedni wiek do odstawienia od piersi. Jeśli się chce odstawiać, oczywiście Czułam dużą melancholię po odstawieniu Małej, ale minęła po kilku dniach. Mała sprawia wrażenie, jakby w ogóle nie zauważyła zmiany opakowania pokarmu Stała się też dużo spokojniejsza. Kolki minęły całkowicie (miała je jeszcze sporadycznie przy piersi), zapomniałam jak płacze. Po prostu inne dziecko! Dodam, że karmiłam tylko piersią do 4,5 miesiąca. Zawsze wydawało mi się, że mój pokarm Ali bardziej szkodzi niż pomaga... mimo prawidłowej wagi i rozwoju. Była po prostu ciagle marudna i niespokojna. Było - minęło. Pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
magiszon Re: Maj 2003 już tu jest :-) 26.10.03, 19:03 Cześć Majóweczki! Melasko, dzięki za szybką odpowiedź, jesteś bardzo skromną osobą...fajnie, że Alunia (piękne imię) tak łagodnie przeszła odstawienie od cycusia. Masz rację, że każde dziecko jest inne, wydaje mi się, że mój Atoś to piesczoch jakich mało i niech taki sobie będzie, poza tym na wszystko musi przyjść swój czas. Tylko stresuję się, bo za tydzień idę do pracy i wolałabym, żeby Antoś miał spanko i jedzonko w miarę wyregulowane, żeby moja mama nie miała z nim strasznych "przebojów". Z drugiej strony to wychowała dwoje dzieci i niezliczone jednostki w szkole, więc wątpliwości, że sobie poradzi nie mam żadnych. Napewno będzie wszysko dobrze. Tymczasem ściskam Was mocno Ucałujcie swoję Bobaski juz wcale nie takie maluśkie Magda p.s. dziewczyny, te które już pracują, jak macie chwilkę to napiszcie jak Wam przeszły pierwsze rozstania z maluszkami. pa Odpowiedz Link Zgłoś
alex-1 Re: Alex do mamamamamamy :-) 27.10.03, 09:53 Przepraszam,wcisnął mi się niechcący enter (( No to jeszcze raz. Karolinko,napisałam do Ciebie na adres gazety o refluxie.Nie wiem,czy korzystasz z tej poczty,dlatego daje Ci znać tutaj. No i przepraszam,że dopiero teraz odpisuję. Pozdrawiam cieplutko Alex Odpowiedz Link Zgłoś
kopytko1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 27.10.03, 10:39 Hej hej u nas nowina pojawiły się dwa śliczne białe ząbki,do tego Adaś ma katar więc marudzi ile wlezie.Zrobił się bardzo absorbujący,zabiera nieco dużo czasu.Ląduje więc na rączkach i mówi się trudno.Dzisiaj króciutko bo jeszcze duży jest w domku,ma katar istan podgorączkowy.te choróbska mnie powoli wykańczają.A Adaś rółnież podnosi pupcię do góry i się kiwa,czyżby raczkowanie wkrótce się zacznie?EEE chyba nie,do tego jeszcze daleka droga.Powoli zaczyna siadać,uwielbia się chlapać we wodzie na brzuszku,całą łązienkę mam mokrą hihi no nic musze kończyć ,obowiązki wzywają Buziaczki papa Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
riddle1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 27.10.03, 14:34 Witam!!! Ja też muszę się pochwalic, wielkimi( ok.1mm) pięknymi ząbkami mojego Eryka. Wyszły na światło dzienne w sobotę, a właściwie prawa dolna jedynka została wystukana w sobotę, a w niedzielę pojawiła się lewa. Nie myślałam nawet,że to całe ząbkowanie zrobi na mnie takie wrażenie, a właściwie że to będzie takie wielkie wzruszenie.Może przesadzam..... Cały czas tylko bym oglądała ten nowy "nabytek" mojego synka. Poza tym Eryk ma straszny katar i zastanawiam się czy ma to jakiś związek z ząbkowaniem. słyszałam o rozwolnieniu, gorączce, ale o katarze nie. A może jednak. Ale się cieszę z tych ząbków..... Pozdarawiam Odpowiedz Link Zgłoś
empak Re: Maj 2003 już tu jest :-) 27.10.03, 15:28 witam was wszystkie bardzo cieplo!! do niedawna mam lacza w domu i wlasnie trafilam na te strone po raz pierwszy, choc mysle ze nie ostatni!! jestem mama Emilki urodzonej 09 maja. przejrzalam wasze listy i przyznaje ze tego mi brakowalo w dobrych i gorszych okresach po porodzie, mam nadz to nadrobic! z tego co widzialam to przejelam sie chorobo-historiami bo Emi od 4 tyg ma katar i kaszle, ostatnio ma 37temp. osluchowo nic ale mamy siedziec w domu wiec siedzimy a ona lyka coraz to inne syropki i kropelki, chce dzis pojsc do innego lekarza na konsultacje i spr co jest bo to chyba nie moze sie tak ciagnac w nieskonczonosc?! kombinuje strasznie co sie dzieje-moze temp od zebow, a katar od uczulenia (mamy sunie)-bo mala ma juz skaze bialkowa. kaszle zwl w nocy wiec nawilzamy powietrze-troche pomaga, ale jesli jest uczulona na roztocza to one wlasnie lubia wilgoc oh bledne kolo! gratuluje pierwszych zabkow-fajnie ze macie zabkowe bolaczki juz za (przynajmniej te pierwsze), Emi slini sie od 2 m-cy, gryzie co wlezie , ma dni marudne gdy pomaga tylko masaz dziasel i masci (uzywam dentinox'u polecam-b doby), za to dzis przemiescila sie na jakies 4-5 swoich dlugosci w pogoni za zabawka-jestem dumna z tego pelzanio-raczkowania, pewnie niedlugo zatesknie za czasem gdy wiedzialam gdzie lezy i ze jest bezpieczna, najb obawiam sie o psa zeby nic sie nie stalo, jesli tez macie psiaki napiszcie jak one reagowaly na malucha moja sunia nie moze sie zdecydowac czy barzdiej chroni czy zazdrosci na pierwszy raz koncze z niecierpliwoscia czekam na wasze glosy i wspolne przezywanie wspanialych dni naszych maluchow kasia ps czy tez macie wrazenie ze jakos szybko mija czas? gdy rodzilam wydawalo mi sie ze pol roczku emi bedzie gdzies za sto lat a to prawie juz SZOK! pa K Odpowiedz Link Zgłoś
riddle1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 27.10.03, 18:52 Witaj!!! Mój Eryk jescze nie pełza, ale jeśli ma ochote spróbować to wychodzi mu to tak jak raczkowi, czyli do tyłu. Jeśli ma ochote na jakąś zabawke to stara się do niej dotrzeć metodą "turlanki".A jak to nie pomaga to wtedy krzyczy. A jeśli chodzi o psy, to mam ich trzy( owczarki niemieckie) .Mieszkamy w mieszkaniu więc chcac nie chcąc ciagle na siebie wpadamy Jeśli chodzi o zazdrość, to takowa nie istnieje, no chyba że z mojej strony, bo czasami Rycho zwraca większą uwagę na piesy niż na mnie. Nie izolujemy Eryka od psów, więc może je sobie ciągnąć za ogony i za co złapie. Zresztą psy już sie chyba nauczyły, że Erykowy dotyk boli Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kopytko1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 27.10.03, 19:22 Hej kobiety napiszcie proszę co dajecie swoim maluszką na ten paskudny katar.Bo ja już przeszłam przez wszystkie krople itd i nie ma poprawy.Czy ma to związek z ząbkowaniem? Nie słyszałam ale kto wie.Musze wam powiedzieć że moje dziecię uwliebia jabłka,winogronek i banany Marcheweczkę gotowaną też zje,ziemniaczka i kaszkę na moim mleczku.Oczywiście najbardziej na świecie uwielebia mamusine mleczko.bardzo też lubi chrupki kukurydziane...szkoda że jest po tem taki umorusany nimi.potrafi sobie przekładać zrączki do rączki taką chrupkę) I jeszcze coś...chwalę się hihi mój synio woła mamamamama) Cudowny syneczek. Pa do napisania Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
riddle1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 27.10.03, 22:46 Witaj!! Ja tez juz przetestowałam wszystkie chyba krople, ostatnio był euphorbium ale mój syncio nie pozwala juz sobie dotykac noska. Wyczytałam na forum zdrowie, że dobrze płukac nosek solą fizjologiczną albo morską( są w aptece bez recepty), albo maść majerankowa. Próbowałam solą i maścią pare godzin temu i widzę poprawe. Ale powiem wam że te ząbki to jednak koszmar. Eryk się tak meczy , ze strasznie mi go szkoda.Dzis jest chyba jakis kryzysowy dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
empak Re: Maj 2003 już tu jest :-) 27.10.03, 23:30 dzieki za odp-ile Eryk ma 'latek' i od kiedy mozna bezstresowo pozwolic malej na dotykanie psa? Emi uwielbia to robic i jest cala zafascynowana sunia ale ciagle mam opory pozwalac na glaski-zawsze potem dokladnie myje jej raczki zanim wsadzi je do pysia-boje sie zeby czegos nie zlapala. dostala jednak pierwszy antybiotyk w zyciu-mam nadz ze przyniesie to w koncu koniec bakteriom! sterimarem(woda morska) lub sola mozna udrazniac nosek gdy katar zalega-pzry wodnistym to bez sensu, uzywalam tez Nasivin'u ale jest na recepte i nie mozna go bezkarnie stosowac i tylko krotki okres czasu pod kontrola lek. Eryk musi fajnie wygladac raczkujac!!pozdrawiam kasia Odpowiedz Link Zgłoś
talisko Re: Maj 2003 już tu jest :-) 28.10.03, 01:31 hejka to znowu my, po przerwie - bo ostatnio przenieslismy sie na forum dla alergikow. u nas w domu smutno - okazalo sie , ze nasz maly ma azs. alergie podejrzewalam juz wczesniej ( zaczerwienione oczka, ranki za uszkami, wysypka), ale doktoraka - glupolka stwierdzala,ze sa to potowki , albo ze niedokladnie osuszam dziecko po kapieli. tak ,ze ostatnio tylko odkurzam , maltretuje maskotki ( w automacie), kapie i smaruje brzdaca - najgorsze , ze on sie drapie i sam sobie robi krzywde. poza tym mimo, ze maly jest na regularnym cycu dostalam miesiaczke - czy to normalne , wy tez juz macie? naszego bidulka mozna ogladac pod adresem www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=621&w=7965336pozdrawiamy nata i jeremi Odpowiedz Link Zgłoś
talisko Re: Maj 2003 już tu jest :-) 28.10.03, 01:37 www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=621&w=7965336 to jeszcze raz adres , bo wczesniej cos namieszalam n Odpowiedz Link Zgłoś
riddle1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 28.10.03, 21:55 Witam! Ja jeszcze nie dostałam okresu, ale cos ostatnio zachowuję się jak podczas znpm. A może to ta pogoda...Moja siostra po pierwszym dziecku dostała miesiaczkę po roku, oczywiście cały czas karmiła. A w czym, to znaczy czym myjesz malucha, i na co prawdopodobnie jest uczulony?? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
riddle1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 28.10.03, 21:41 Eryk urodził się 6.05.2003.więc niedlugo stuknie mu pół roczku. A jeśli chodzi o te niestresowe dotykanie piesów, to wcześniej wiadomo, że uważaliśmy żeby któryś nie polizał, ale w tej chwili mija się z celem. Po pierwsze Eryk coraz bardziej interesuje się psami, dokarmia je chrupkami podczas zabawy w super zabawce do której go wsadzamy, a która stoi na środku pokoju. jesli żaden pies się nim nie interesuje to wtedy je woła( oczywiście po swojemu). Po drugie jeśli na coś sie nie pozwala psom (w granicach rozsądku) to one jeszcze bardziej się tym interesuja. Przynajmniej teraz wiem że traktują Rycha jak kogoś ze stada, wprawdzie jeszcze stoi według nich najniżej w chierarchi stada ale to się niebawem zmieni. Ciesze się że go zaakceptowały bez problemu. Nawet przestały się interesować zabawkami fruwającymi po mieszkaniu, bo Eryk jest na etapie"fruwających zabawek" czyli wszystko co ma i sie nie nadaje do jedzenia to trzeba wyrzucić.Oczywiscie jeśli po jedzeniu nie zdaże umyć Eryka i wykorzystaja to psy, to przecieram mu buzke i raczki wilgotna chusteczką. Pilnuje tez żeby nie wkładał do buzi całej garsci wąsów i ogonów wyrwanych w przelocie któremuś nieuważnemu psiakowi. Tyle o psach, bo się rozpisałam, jeśli masz jakies pytania na ten temat to "wal" śmiało. A poza tym to mój syncio posiada taki zasób dżwięków, że wychodzę z podziwu. Postaram się jeszcze dzisiaj wrzucić jakies fotki Rycha na forum zdjęć majowych dzieciaczków. Pozdrawiam PS. jak on się nauczył tak piszczeć??? przeciez ja tego nie robię. Mój mąż chyba też nie....a może....nie chyba raczej nie....spytam się. Odpowiedz Link Zgłoś
empak Re: Maj 2003 już tu jest :-) 28.10.03, 21:39 czesc mamusie! moja Emi od wczoraj na antybiotyku-ceclor-macie jakies dosw z nim? strasznie marudna jest nawet w nocy marudzila i nic nie pomagalo, dziwne bo mala lubi spac od poczatku i spi raczej spokojnie nawet gdy w dzien daje w kosc. pozatym dzis pozegnanie z obrusami-podpelzla do stolu i od razu za obrus cyk i mialam wizje jak wszystkie klamoty sciaga sobie na glowe. mam nadz ze obecne chorubska nie oznacza zimy w domu! to by bylo straszne! buziaki kasia Odpowiedz Link Zgłoś
riddle1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 28.10.03, 21:47 My z antybiotykami jeszcze się nie znamy, a może to ząbki, a raczej dziąsełka? Eryk marudzil już miesiac przed zębami.Teraz niestety marudzi jeszcze. Te choroby to chyba łapią się teraz wszystkich dzieci. Dzieci mojej siostry też zasmarkane. pozdrawiam Ps gdzie mieszkacie jesli mozna spytac? Odpowiedz Link Zgłoś
empak Re: Maj 2003 już tu jest :-) 28.10.03, 23:16 hej! Emi jest z 9 maja to tylko kilka dni roznicy. cos nie moge sie dzis skupic i chyba 3 raz zaczynam pisac. jestesmy z gdanska a wy? czy dobrze widzialam ze wasze dzieciaczki zajadaja smakolyki w stylu winogr banan etc? pozdr K Odpowiedz Link Zgłoś
riddle1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 29.10.03, 01:24 Witam!!! Ja dzisiaj postanowiłam przejąć komputer, ale niestety na parę godzin musiałam przerwać. Teraz jest 1:01 i czekam na godzinę 3:00, na nocne karmienie. Nie widzę sensu kłaść sie na te 2 godziny. My jestesmy z Warszawy( ja i Eryk), a jak reszta dziewczyn, to nawet nie wiem....a szkoda, szkoda.... Mój syn zajada się o godzinie 12 w południe słoiczkiem z marchewką i ziemniakami i ok godziny 18 deserkiem. Najczęściej jest to jabłko gerbera albo jabłko z czarnymi jagodami. Lubi też marchewkę i zupki jarzynowe. Wszystko to oczywiscie kupujemy gotowe, to znaczy sloiczki. A oprócz tego KOCHA wręcz chrupki kukurydziane i potrafi je sobie przegryzać na dwie części co znacznie mu ułatwia przełykanie Jestem ciekawa tylko czy to mu wystarcza, ale chyba tak skoro jak mu daje coś nadprogramowo, albo staram sie żeby słoiczek został pusty to zaczyna wszystko wypluwać. (czasami zdarza mu sie wpałaszować cały słoiczek). Jakieś 3 tygodnie temu Eryk ważył 8kg,więc myślę że nie ma niedowagi i jedzonko od niedawna wprowadzone żle na niego nie podziałało. ( wprowadziliśmy stałe pokarmy właśnie ok 3 tygodni temu). A jaka jestem zadowolona z jego kupek...są poprostu wspaniałe, a Eryk jak je robi tak pieknie stęka, że boki zrywać. Zastanawiałam sie tez nad wprowadzeniem kaszek mlecznych z ryżem ale nie chce za bardzo miec do czynienia z mlekiem ( tym specjalnym dla dzieci, chyba modyfikowanym..) Może dlatego że go nie znam i troche sie boję. Dodam, że cały czas karmie Eryka piersią, i jestem na kazde jego zawołanie Napisz coś wiecej o Emilce i jak Wam upływa czas podczas tak brzydkiej pogody, może jakies fotki. Ja dzis juz nie dam rady wrzucić fotek Erysia, ale jutro na 100%. Może uda mi sie pstryknać cos z piesami.... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynka3 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 29.10.03, 07:19 Witam wszystkie nowe mamusie i dawne majóweczki ciężaróweczki. U nas OK. Julcia rośnie i ma prawie ..............4 zęby. Moje dzieciątko kąsa mnie okrutnie czasem. Miała zapalenie ucha. Teraz zapalenie ucha ma mąż (typowo dziecięca choroba) i żartujemy, że mam dwoje dzieci. Lekarz kazał nam kupić chodzik dla Julci, coby wzmacniała sobie nóżki. W dodatku twierdzi, że Julcia już powinna siedzieć sama. A nasza córcia bardzo się stara i coraz lepiej jej to wychodzi. Niemniej jednak najlepiej jej wychodzi siedzenie z podparciem, np. na mamusinych kolanach. Kobietki drogie, może wiecie, czy karmiąc można brać wapno i rutinoscorbin? Znowu jestem przeziębiona i muszę się jakoś ratować. Może zorganizujemy kiedyś jakieś spotkanko?? Pozdrawiam cieplutko Cytrynka Odpowiedz Link Zgłoś
riddle1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 29.10.03, 11:07 Witam!!! Czy Julcia tez tak cięzko "przechodzi" te ząbki?? A co do wapna i rutinoskorbinu, to pewnie że mozna brać. Jak byłam chora to połykałam 6 rutino i 3 wapna . A teraz piję sobie codziennie raz dziennie wapno z wit c o smaku pomarańczowym i o dziwo żadne chorubsko mnie nie łapie. oby tak dalej. pozdrawiam Ps. A gdzie sie spotkamy??? Odpowiedz Link Zgłoś
mamamamamama Re: Maj 2003 już tu jest :-) 29.10.03, 13:51 Witam kochane majoweczki)) !!! Moja Esterka wlasnie zkadla z mamusia kluski z serem , ktore uwielbia , a teraz bryka sobie w chodziku) Tak wogole to od kilku dni zaczelam wprowadzac ( z wielkim powodzeniem) corci juz calkiem dorosle i powazne zarcie , a to dlatego , ze na widok mleka , obiadkow ze sloiczkow itp. po prostu zamyka buzie na klodke i za zadne skarby nie da sie nafaszerowac tymi "pysznosciami". Do chodzika zaczelam ja wkladac jakies 2 tygodnie temu ,np. jak koniecznie musialam cos posprzatac , ugotowac i takie tam inne rzeczy , a wtej chwili cora nie wyobraza sobie zycia bez chodzika ) Zasowa juz po calym domu) Ja z wielka ochota spotkalabym sie gdzies z maj mamami a tak wogole to Cytrynko wrocilas do Polski???? W sumie to mam jedna kolezanke , ktora ma synka mlodszego od Esterki o 4 dni i spotykamy sie baardzooo czesto. Poznalysmy sie na porodowce , to naprawde super sprawa !!! Moja Esterka juz sama siada , rwie sie jak szalona do raczkowania i wogole rozwija sie swietnie. ale....ostatnio zaczela budzic mi sie w nocyco jej sie nigdy nie zdarzalo. Wydaje mi sie , ze dzieje sie tak , bo niuni brakuje mleczka , bo w dzien wogole mleka nie chce , ale w nocy udaje mi sie "zaaplikowac" jej dwie butle po 210 ml. budzi sie pierwszy raz kolo 24:00 , anastepnie o 3:00 , ale dzieki temu mam potem luz do okolo9-10 )) A co tam u was u tych nowych i starych??? Acha ja tez mam psa z tym , ze jest to 15 letnia suka ( kundelek ) i pozwala Esterce do woli sie szarpac , szczypac itd. Narazie koncze , ale napewno jeszcze sie odezwe))) Ucalujcie swoje pocieszki i 1000buziakow odemnie i Esterki dla was Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynka3 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 29.10.03, 17:38 Hej Karola Ja niestety jestem poza Polską, tzn.w USA, ale przyjeżdżamy w grudniu na święta. W tamtym roku, jak byłyśmy wszystkie w ciąży, udało mi się poznać z kilkoma Majóweczkami i byłam z tego powodu bardzo szczęśliwa. Ściskam cieplutko wszystkie mamusie i ich pociechy. Cytrynka Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynka3 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 29.10.03, 17:39 Kochane Julcia ma już 4 ząbki))) Pozdrawiam Cytrynka Odpowiedz Link Zgłoś
riddle1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 30.10.03, 01:57 Witam!!! Ja bardzo chętnie bym się spotkała, bo fajnie tak rozmawiac z mamami rówieśników. My jesteśmy z Warszawy, a Wy????? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
alex-1 Do Cytrynki-Gratulacje !!! (i nie tylko) 30.10.03, 23:20 Cześć kochane, Witaj Cytrynko, Gratuluję 4 ząbka ))) Ucałuj Julcię. A Tobie życzę zdróweczka,zdrówka i zdrowia. Spotkanie...mmmm.... ech się rozmarzyłam. Ja jestem za za za !!!! ale to już wiesz Mam nadzieję,że uda się spotkać w większym gronie.Majówki,poplanujcie sobie dobrze,żeby się udało My jako-tako Tfu,tfu,tfu ! zdrowi. Toczy się dzień za dniem,za oknem...pożal się Boże... W czwartek mamy wreszcie szczepienie,mamy ponad miesiąc opóźnienia przez te oskrzela.Ale nadrobimy,w końcu czekają nas przerwy międzyszczepienne i się wszystko unormuje. Na razie bierzemy witaminki różne,żeby zapomnieć o tym co było,być silnym i nie łapać dziadostwa.Spacerki są obowiązkowe,nie mamy wyjścia,nawet jak nam się nie chce.Trzeba Małgosię odebrać z przedszkola. A dieta...no cóż...my jesteśmy na początku drogi.Wszystko przez chorobę.Na razie oprócz cycusia jemy jabłuszko,sok jabłkowy i herbatki (rumiankowa,na przeziębienie,koperkowa).Piszę wszystko "my",bo tak jest,Jaś zaczyna ,a ja kończę .Dzisiaj miała być pierwsza zupka : z marchewki i dyni,ale Jaś 3 razy zwymiotował i nawet nie wzięłam się za gotowanie.Mam nadzieję,że to chwilowa niedyspozycja. No i tyle. Pozdrawiam cieplutko,wszystkim mamom gratuluję ząbków i postępów w raczkowaniu/pełzaniu. Bo następnego Alex P.S. witam nowe majowe Mamy.A czy ktoś wie co się dzieje z Grażą ??? Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynka3 Re: Do Cytrynki-Gratulacje !!! (i nie tylko) 01.11.03, 01:09 Kochana Alex Dziękujemy!!!! Ucałowałam Julcię. Kuruję się i jest mi coraz lepiej. Nie mogę się doczekać spotkania. Ja będę w Warszawie 20 grudnia. Ach jeszcze 7 tygodni. Buziakuję wszystkim majóweczkom i ich szkrabom. Cytrynka Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynka3 Re: Do Cytrynki-Gratulacje !!! (i nie tylko) 01.11.03, 14:00 Alex Graża i jej szkrab mają się dobrze. Czasem z Grażą rozmawiam przez gg. Z tego co wiem, ona forumuje się na Dziecko-Info chyba. Pozdrówka Cytrynka Odpowiedz Link Zgłoś
empak Re: Maj 2003 już tu jest :-) 29.10.03, 19:44 uff ale miala dzien! wlasnie wrocilam od lekarza bo okazalo sie ze pani dr nie wyjasnila zbyt dokladnie sposobu podawania antybiotyku i istnialo podejrzenie ze dalam malej za duzo. ale wsio gucia Emi spi juz slodko-dostala za malo, wiec szczesliwie nie bylo zatrucia. ale bylam wsiekla i chyba zadzwonie jutro do producenta ze ulotka byla zbyt metna. pierwszy raz zdazylo mi sie wg ulotki zle zaordynowac lek-juz myslalam ze ze tylko ja nie zrozumialam ale pare osob potwierdzilo enigmatycznosc zalecen. niestety to nie zabki-boma czerwone gardlo, katar i szumy schodzace w okolice oskrzeli. suuper byloby spotkac sie z dzidzkami-choc takie znajomosci tez sa fajne bo zawsze dostepne. mysle ze jutro spoobuje popstrykac cos (rowniez z psinka) to podam adres jak tylko beda! generalnie nie wim co dzis mala porabiala- musialam pozalatwiac zalegle sprawy do poludnia potem bylam u dziadkow-a tam szalalam z lekami i biegalam po aptekach, zeby w koncu pojechac do lekarza i dopiero co jestem w domku. ale Emi jak siedzi to tak "leci" na swoje stopki i generalnie przekreca sie na brzusio-to jej ulubiona poza-i raczkami prze do przodu, wiec nie wiem czy sadzac ja czy nie, wole nie robic na sile. mysle ze jak bedzie miala ochote to sama zacznie siedziec. dpoelzla rano do kosza w ktorym trzymam zabawki i frajde sprawilo jej wyrzucanie ich po kolei na podloge! co do piskow-tez mialam ten etap-kilka dni mala piszczala nontop i hichitala na przemian az mnie uszy bolaly potem przestala i zabawiala sie jezyczkiem nasladujac mnie jak pokazywalam jak robia koniki. to bylo super bo mialam wrazenie ze dialogujemy -na przemian klakajc! papaK&E Odpowiedz Link Zgłoś
riddle1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 30.10.03, 01:54 Witam!!! My tez po cięzkim dniu, poza domkiem. Kurcze prawie cały dzień w samochodzie, nie licząc spaceru w parku. Zmarzłam tak strasznie, że jutro nigdzie się nie ruszam z domu jak nie odnajdę mojej zimowej kurtki, czapki i rękawiczek. Pal licho szalik. Dziś wielki dzień, bo Eryś ma swoje pierwsze krzesełko z blatem. Super sprawa do karmienia, bo wczesniej karmiłam go w wózku i cały jest utytłany- wózek oczywiście bo Rysia z trudnością ale domywam Kasiu, co to z tymi lekami... ??? zglupieli czy co...??? Dobrze że wszystko skończyło sie tak jak się skończyło, bo przedawkowanie takich leków to chyba nieciekawa sprawa. Trzymajcie się cieplutko i zdrowiejcie szybciutko. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamamamamama Re: Maj 2003 już tu jest :-) 30.10.03, 11:14 Witam!!! Z tym spotkaniem to calkiem fajowska sprawa)) Wprawdzie ja do Warszawy mam prawie 200 kilosow , bo mieszkam w Lecznej (kolo Lublina) , ale zapewne wiekszosc majowych mamusiek jest z Warszawy.Jakos postaralabym sie przyjechac , bo Warszawe jako tako czaje) a moze jest jakas maj mama z lubelskiego to pojechalybysmy razem , bo we dwie lub wiecej to tak razniej) Odpowiedz Link Zgłoś
riddle1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 30.10.03, 11:47 Witaj!!! To nie jest tak daleko. Jak juz się zdecydujecie kiedy wpadacie do wawy to dajcie znać na forum albo na priv, to sie jakoś umówimy konkretnie. A wogóle to mieszkasz w fajnych okolicach i pewnie bywałaś na wakacjach nad jeziorem Białym w Okunince? pozdrawiam Ps Trzeba zmobilizować reszte mamusiek, bo coś ostatnio zaniedbują forum, a spotkanie to świetna rzecz. Odpowiedz Link Zgłoś
melassaa Re: Maj 2003 już tu jest :-) 31.10.03, 16:18 Witam serdecznie wszystkie Majówki! Skoro na chwilkę dossałam się do kompa, to piszę co u mnie (a raczej u Ali. Jednak zacznę ode mnie - dzień po odstawieniu Ali od cycka dostałam okres. Cholera - to nieprawda, że po porodzie okres nie boli! A poza tym jeszcze mam pokarm i nie mam pojęcia, kiedy zniknie. A cycek normalny, czyli obwisły Ala ostatnio marudzi w dzień. Przypuszczam, że to kolejne ząbki. Dolne jedynki ma już całkiem spore. Gdy czytam, co Wasze dzieci potrafią, to mi głupio, bo Ala jak na razie przewraca się tylko na boczek. Czasami majgnie się na brzuszek, ale w tedy jest wielki ryk. Pożera swoje stópki, gada "dada" i różne takie, ogólnie ostatnio bardzo sie rozgadała. Przesypia całe noce, niestety od zmiany czasu budzi się o 6 rano. Wrrr! Nie mogę położyć jej później niż o 8 wieczorem, bo usypia na siedząco. Rano zwlekam się, żeby podać jej mleko, a potem idę znowu spać. Moje złote dziecko zwykle leży sobie i gada do siebie, póki nie wstanę Je z chęcią kaszkę Bobovity, soczki, zupki ze słoiczków i w zasadzie wszystko co jej dam, byle w niedużych ilościach. Pozdrawiam wszystkie zakatarzone Maluchy i ich Mamy Odpowiedz Link Zgłoś
magiszon Re: Maj 2003 już tu jest :-) 31.10.03, 22:08 Cześć Babeczki !!! Jak fajnie, że jest nas coraz więcej i może będzie spotkanko... ja też bardzo chciałabym Was zobaczyć i pogadać tak na żywo Muszę się podzielić moim wzruszeniem z Majóweczkami z zeszłorocznego spotaknia w "Antykwariacie". Czy widziałyście może teledysk w którym Halinka Mlynkowa śpiewa "To były piękne dni..."? A czy widziałyście gdzie spotykają się w nim panie? One są w "naszym" Antykwariacie i Halinka też jest tam w ciąży, Boże jak mi się cieplutko na serduszku zrobiło kiedy to zobaczyłam, tak jakbym nas tam widziała i uwielbiam na to patrzeć, chyba nagram na kasetę, bo od razu wszyskie Majóweczki mi się przypominają. Oj kiedy to spotkanko? Oj kiedy? Fajnie, że Wasze dzieciaczki tak brykają, mój Ancio wyrywa się do raczkowania i tak fajnie rzuca pupką, komicznie to wygląda. Muszę Wam powiedzieć, że my też mamy zwierzaczka w domu, mamy kotkę, którą Antek jest po prostu zafascynowany, jak tylko ją widzi to zaczepia, a jak do niego podejdzie to wpada w dziki zachwyt, pieje i wyje i sama nie wiem jak to jeszcze określić. Uwielbia też ją dotykać, ona ma bardzo długie i miłe futerko, uczę Ancia głaskać kotkę bez wyrywania kłębów kłaków za każdym razem, ale niestety za bardzo to się nie udaje, przyznaję z podziwem, że kicia jest niezwykle dla niego wyrozumiała. Aleksik, bardzo się cieszę, że u Was lepiej tfu tfu tfu )) Cytrynko, uściskaj poczwórną małą zębolkę. Kochane, leczcie dziateczki z katarów i innych świństewek i same też się dzielnie trzymajcie, nie dajcie się jesiennym choróbskom. Ściskam Was mocno a bombelki całuję w cudne stópeczki Magda p.s. trzymajcie proszę za mnie kciuki, w poniedziełek pierwszy raz praca brrrr Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynka3 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.11.03, 13:50 Hej Magdo Ależ bym chciała się z Wami spotkać. Mam nadzieję, że się uda, choć wiem, że przyjeżdżamy na krótko i to okresie świątecznym i będziecie kobietki zajęte. Marzy mi się, że w przyszłym roku wrócimy na stałe do Warszawy (bo ja kocham moje miasto, choć ma wiele wad). Ucałowałam moją małą Zębatkę. Staram się myć jej ząbki. Mam taką mięciutką szczoteczkę nakładaną na palec. Nie używam jeszcze pasty, choć z tego co wiem, są bezpieczne pasty dla dzieci (chyba nawet takich małych). Julcia pełza do tyłu i czasem uda jej się chwile posiedzieć bez podparcia. Magdo, trzymam za Ciebie kciuki w poniedziałek. Majóweczki wszystkie: mocno Was ściskam i Wasze dzieciaczki też. Cytrynka Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynka3 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.11.03, 13:55 Melassaa, nie przejmuj się, że Twoje dziecko robi mniej. Kiedy się urodziła Ala? Bo przecież dla takiego maluszka miesiąc różnicy to kawał czasu. Wszystkiego się nauczy. Pozdrawiam Cytrynka Odpowiedz Link Zgłoś