Dodaj do ulubionych

Maj 2003 już tu jest :-)

    • szestow morfologia, Krzywica i nosidełko 01.08.03, 08:40
      Jesteśmy po pierwszej morfologi.Patryk zniósł to bardzo dzielnie nawet nie
      zajęczał. (oczywiście był posmarowany emlą.(fajny wynalazek na pobranie krwi bo
      podobno na szczepienia lepiej nie używać)
      Wyniki ma w normie. Rośnie bardzo szybko więc trzeba po 2 miesiącach sprawdzić
      mu krew poraz drugi aby wykluczyć anemie. Pani doktor na wszelki wypadek
      przepisała kwas foliowy.
      Krzywicy nie ma śladu (ku zaskoczeniu mojej teściowej)
      a pytaliśmy się o nosidełko(.) Pani doktor zabroniła go używać aż do momentu
      kiedy Patryk zacznie sam siadać . Powiedziała że można zrobić krzywdę dziecku
      nosząc go wnim gdyż dolne mięśnie kręgosłupa są jeszcze nie wykształcone.
      Odłożyliśmy kupnogo za jakieś 3 miesiące.Potwierdziły się słowa Znajomych
      rechabilitantów z Niemiec(a szkoda po nie mam siły go nosić. Naszczęście jest
      leżaczek- pozwala maluchowi ogłądać świat. Fajna jest mata Tiny Love ZOO . mały
      potrafi zając się sobą na niej około godziny. Do tego warto kupić dzwoneczki do
      ćwiczenia nóżek tej samej firmy można je powiesić na niej.Patryk bawi się nimi
      świadomie . Fajny wynalazek tylko drogi .w internecie można go kupić taniej o
      jakieś 20-30 zł np na www.tanimarket.pl lub www.tomi.com.pl
      pozdrawiam Kasia i Patryk
      Ps A jakie są ulubione zabawki waszych pociech?
      Co maluchy potrafią?
      Patryk waży 6840g a urodził się z wagą 3450g jesteśmy już po drugim szczepieniu
      • talisko pieluszki 06.08.03, 11:05
        Czesc Dziewczyny!
        Mam pytanie dotyczace pieluszek, mianowicie: jakich uzywacie, oraz:
        ile kosztuja w Polsce Pampersy i Huggisy nr 3(i ile jest sztuk w paczce)
        Z gory dziekuje.
        nat
        • mamamamamama Re: pieluszki 06.08.03, 13:53
          Witam!!1
          Ja , tzn. Esterka uzywamy wylacznie Pampersow i Huggisow.Probowalam z innymi
          firmami , ale niestety sie nie sprawdzily.
          Pampersy 3 sa w opakowaniach 35 szt.(okolo 25 zl) , i chyba cos kolo 70 szt.(51
          zl).Natomiast Huggisy zaczelam kupowac od jakiegos miesiaca i u mnie sa tylko w
          opakowaniach po 37 szt.(okolo 29 zl).
          Ale slyszalam , ze w super marketach mozna dostac Huggisy pakowane po 105 sztuk
          za okolo 70 zl.

          Pozdrawiam!!

          Karola+Esterka(08.05.03)
          • basha Re: pieluszki 06.08.03, 21:25
            Hej!
            Ja ostatnio kupaowałam huggisy soft and dry. Są rewelacyjne. 92 szt po 50 zł w
            minimalu.
            Basia
            • czupurek3 Re: pieluszki 06.08.03, 23:28
              Ja kupowałam pampersy 3 w tesco za 46 zł chyba 84 szt, ale przeciekaja, Huggies
              za 47 zł 82 szt standard, ale lepsze są freedom, ale są drozsze i chyba 68
              szt.Ja polecam te freedom, bo sa najbardziej chłonne i nie przeciekają co 2
              godziny.
              Czupurek z 15-tygodniowym Tymkiem
              • talisko Re: pieluszki 10.08.03, 00:02
                Wielkie dzieki za informacje. Jednak w Polsce takie rzeczy sa tansze.
                Poza tym my uzywamy paru rodzajow na zmiane, bo gumki sa w roznych miejscach i
                dzieki temu mniej obcieraja nozki mojemu malemu.
                Pozdrawiamy Nata i Jeremi z Berlina
    • kopytko1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 12.08.03, 12:41
      Hej,hej
      Wróciliśmy i siedzimy teraz w tych blokach sad Mały rośnie jak na
      drożdźach,jutro idziemy na szczepienie. Jest bardzo silny,uwielbia jak się z
      nim rozmawia,i lubi jak go podciagam do siedzenia,sam się kurka dźwiga!I złości
      się kiedy go kładę do leżenia,potrafi też już głośno płakać.Jak coś chce to
      trzeba szybko mu dać np.cycusia. Śmieje się już głośnio tak że go słychać na
      korytarzu,hihi W nocy się jeszcze budzi nawet kilka razy,idzie lulać o 21-ej i
      tak przesypia do 2-3 w nocy potem budzi się już częściej.Ciekawa jestem ile już
      waży,jutro się dowiem...A swoją drogą dzisiaj obchodzimy 8-ą rocznicę
      ślubu,szybko zleciało...A co u Was?
      Pozdrawiam,Ewa
      • jaga38 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 12.08.03, 21:57
        Weronika - 11 tygodni zaczęła słodko gruchać i śmiać nagłos pozatym przewraca
        sięz brzucha na plecy, najbardziej lubi leżeć bez pieluszki wtedy jest
        najszczęśliszym dzieckiem na świecie. Mam niestety problem z jej starszym
        bratem, który jest bardzo onią zazdrosny.
        Aga
        • mamuska30 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 12.10.03, 12:42
          Cześć dziewczynki i Kasiorku2,

          Pisałaś do mnie a ja gapa nie zauważyłam!!!
          Zresztą i tak wcześniej prawdopodobnie nic bym nie napisała-nie miałam
          możliwości.
          Kopytko, Alex, Magiszon-coś bym napisała o swojej dzidzi ale w obliczu waszych
          przeżyć wszystko byłoby tak infantylne, że aż wstyd pisać. Czym są drobne
          katarki czy niedowaga 500 g w porównaniu z zapaleniem płuc u takiego maleństwa.
          Trzymam za was kciuki (za cierpliwość)i za majowe bąbelki.
          Kasiorku2 -teraz do Ciebie. Mój Antoś startował z wagą 4100, wydawało mi się że
          ładnie przybiera na wadze. WG mnie i książek, które czytam w przeciągu 6-ciu
          tyg. dzidzia powinna "przytyc" 1 kg a tu podczas kolejnego szczepienia okazało
          się, że Antkowi brakuje 500g. Do tej pory karmiła tylko piersią a mój taktowny
          syn nie dopominał się płaczem, że jest głodny. Od paru dni wzięłam się za niego
          solidnie-oczywiście wszystko za zgodą pediatrki. Kupiłam soczki, zupki,
          przeciery a nawet kaszki ryżowe i kukurydziane. Jeśli nie przybędzie mu wagi za
          2 tyg. będzie miał pobieraną krew do analizy. Wolałabym tego uniknąć... Więc
          teraz syncio musi jeść, jeść i jeść.Waży 6730, mierzy 61,
          Niestety nie przewraca się na brzuszek i spowrotem. Ząbków nie ma też. Ale już
          teraz jak dziąsłami zaciśnie mi pierś-to mi słabo. Jego starsza siostra przy
          zębach strasznie mnie ciachała.
          A jak Twoja córcia? Napisz coś więcej. Jakie imionka mają dzieci?

          DO WSZYSTKICH MAM !!!
          jUŻ KILKA RAZY URATOWAŁ MNIE A W ZWIĄZKU Z TYM I MOJE DZIECI GRIP HEEL I ANGIN
          HEEL-HOMEOPATYCZNE. fIRMY HEEL. POLECAM . JESTEM WYJĄTKOWĄ CHOROWITKĄ A WIRUSY
          ZWALCZYŁAM !!!
          • kasiaj51 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 19.10.03, 23:13
            Witam smile Jestem mamą Nikodema (09.05.2003) i Wiki (08.01.2000). Mała poszła do
            przedszkola i zaczęły się katarki...kaszelki...Czy Grip Heel mogę małemu
            rozpuścić? Do tej pory używałam leków homeopatycznych Dagomed 1, 3 i Alium
            cepa9, Merkurius sol...i inne niekompleksowe leki. Mała teraz pierwszy raz
            dostała Angin Heel, Grip Heel nigdy nie używałam. Proszę o odpowiedź.
            Pozdrawiam wszystkie majowe mamy. A może ktoś mi podpowie jak zachęcać 5mies.
            brzdąca do przekręcania się na brzuch i z powrotem?
        • mamuska30 do Kasiorek a może Kasiorka? 20.10.03, 23:07
          Drogi kasiorku czyli Kasiu z Festiwalowego Opola mamo Łukasza i Julci
          (ur.27,05).
          Czy wiesz, że przeglądając co niektóre posty dopiero zwróciłam uwagę, że coś
          jest adresowane bezpośrednio do mnie !!! B. mi miło. Antek urodził się o 18 z
          małymi minutami. Czas porodu -8 minut-cesarka. Nie to co jego starsza siostra.
          Rodziła się 14 g !!! Tu niestety było zagrożenie zdrowia. Dzięki Bogu wszystko
          jest O.K.
          Antoś rozwija się dobrze, prawie książkowo, choć ma 500 g niedowagi. Pediatrka
          twierdzi, że w przeciągu 6 tyg. dziecko powinno przytyć 1 kg a mój syn przytył
          tylko 500 g. Dokarmiam go więc zupkami, deserkami, soczkami i kaszkami.
          Wszystko zjada z apetytem. Nie wiem a może za wcześnie to całe jedzenie
          wprowadziłam? Na brzuszku pojawiły się jakieś liszaje?
          W zeszłym tygodniu niespodziewanie Antek dostał 38,8 stopni. Zapalenie gardła i
          dziąseł. Dostał tantum verde i nystatynę. Na gorączkę paracetamol lub nurofen.
          A mnie się wydaje, że przy okazji zaliczył trzydniówkę, bo po trzech dniach był
          cały w plamach. Teraz wszystko OK.
          Dzieci śpią słodko, mężuś sprzątnął w kuchni bo dziś mieliśmy prezentera
          Termomixa. Ja osobiście padam ze zmęczenia.
          Pozdrawiam wszystkie mamy majowych cudeniek.
      • mika.r Re: Maj 2003 już tu jest :-) 31.08.03, 21:27
        Cześć Majóweczki!!!
        Od piątku Julia(12.05) zajada zupki.Bardzo jej smakują i ku mojemu zaskoczeniu
        pięknie radzi sobie z łyżeczką.Pod koniec tygodnia planuję wprowadzenie kaszek.
        Mała waży ok.6500 i jest bardzo pogodna, choć bywają momenty, że odzywa się w
        niej byk.
        Na wakacyjnym wyjeżdzie odzwyczaiła się od wózka!!!Jest ciekawska więc spacery
        na rękach z przerwą na spanie.Chyba kupię nosidło, bo nie mam siły.Może ktoś ma
        pomysł jak nauczyć dziecko jeżdzić w wózku?(Ach gdyby był przezroczysty...hihi)
        Pozdrowionka
        Monika
      • mamuska30 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 25.10.03, 23:15
        Dzień Dobry dziewuszki,

        a ja mam małe zmartwienie. Mój Antoś wymiotuje. Dziś po raz pierwszy ale za to
        2 razy. Za drugim razem jak chlusnął to aż przeraziłam się zawartością, tzn.
        ilością. Nigdy bym nie sądziła, że zołądeczek u takij dzidzi pomieści aż tyle
        jedzonka. Niestety nie wiem co może być powodem tych wymiotów. W domu wszyscy
        zdrowi więc wykluczm jakiegoś wirusa. Na wszelki wypadek podałam mu lakcid.
        Mó syn też już je i to sporo. Po kaszkach ryżowych miał zatwardzenie wię c póki
        co zaniechałam podawania. Z zupkami średnio na jeża natomiast gdy je deserki to
        z oczami na wierzchu a jak się przy tym denrwuje, że tak po mału go karmię.
        Deserku zjada cały słoiczek. Z sokami też średnio.
        U nas strasznie dochlorowali wodę. Antek ma strasznie wysuszoną skórę. Nie
        pomaga nawet oilatum ani smarowanie maścią z wit. A.
        A jaka woda u Was. Jak sobie radzicie?
        Rany, cały czs myślę o tych wymiotach. Macie jakieś zdanie na ten temat?
        • eyna Do mamuśki30 26.10.03, 13:05
          Na suchą skórkę maluszka spróbuj użyć Hascosan, który wlewa się do wanienki
          podczas kapieli. W przypadku mojego szkraba pomogło. Wcześniej jednak dobrze by
          było, gdybyś skonsultowała to z lekarzem bądź dobrze wykwalifikowaną
          pielęgniarką.
          Pozdrawiam
    • kopytko1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 13.08.03, 22:00
      Witam majowe mamusie.Byłam na szczepieniu,uff...dwa kłócia..jakoś
      przeżyliśmy.Mój mały synuś waży już 7355 i ma jakieś 65 cm(14
      tygodni).Zapomniałam napisać że uwielbia obgryzać sobie swoje rączki a smoczek
      chyba wyrzucę do kosza bo zdecydowanie woli łapki.No i zaczynają mu się
      wyrzynać pierwsze ząbki więc ślini się co niemiara. Jesteśmy już po
      chrzcinach...w kościele nie spał ani minutki łobuziak,troszkę popłakał jak go
      proboszcz pokropił wodą.Pozatym był jak aniołek.A jak wasze pociechy znoszą ten
      upał?My całkiem nieżle.Pozdrawiam emamy-Ewa
      • gzylka Re: Maj 2003 już tu jest :-) 18.08.03, 12:14
        witam Majusie i ich dzieciaczki
        Mimo że na forum bywam prawie codziennie, nie wiem sama dlaczego na rówieśników
        zajrzałam dopiero kilka dni temu. A więc krótko o nas. Juliusz urodził się 4
        maja (poród ekspres)jako spory dzieciaczek -3900, 57cm. Teraz rośnie choć nie
        jak na drożdżach. Obecnie ok. 6300 i 63 cm. Kolejne zdobycze rozwojowe
        opanowuje bardzo ładnie - tylko sie cieszyć. Jest dzieckiem butelkowym.
        Karmienie piersią przerosło niestety moje możliwości i cierpliwość. Juliuszek
        nie jest łatwym dzieckiem ale kocham go szalenie i cieszę się z każdej chwili
        jego dobrego nastroju. Ostatnio toleruje tylko pobyt w domu i na spacerkach.
        Noszenie przez babcie i ciotki też uznaje tylko w domu. Na występach gościnnych
        jest beksą - może to przywilej wieku, może taki charakterek.
        Właśnie zaczął "koncert" idę więc się nim zająć.
        Pozdrawiam cieplutko.
        Aga i Juliuszek.
        • szestow Re: do AGI 19.08.03, 11:57
          CZESC,
          NAZYWAM SIE KASIA I MAM UROCZEGO SYNKA PATRYKA,
          TEZ MIELISMY PROBLEM Z KARMIENIEM -MAŁY SSIE CYCA TYLKO W NOCY A W DZIEN IDZIE
          BUTLA- ODCIAGAMY MLEKO .NA POCZATKU BYŁO MI BADZO TRYDNO I SMUTNO ZE ON TAK
          PŁACZE PRZY CYCU I ZE GO NIE CHCE .TERAZ SIE DO TEGO PRZYZWYCZAIŁAM I JEST JUZ
          DOBRZE . JAKIE MIAŁAŚ PROBLEMY Z KARMIENIEM (JESLI MOZNZ SPYTAĆ)
          STRASZNIE UBOLEWAM NAD TYM ZE NIE KARMIE
          KASIA I PATYK
          • gzylka Re: do AGI 19.08.03, 21:08
            Mój maruder był dzisiaj taki fantastyczny!!!
            Pogodny przez cały dzień, gaworzący całymi godzinami, jedzący bezproblemowo -
            po prostu super ( oby tak częściej).
            Dlaczego nie karmię? Miałam bardzo mało pokarmu. Juliuszek raz się najadał a za
            drugim razem po godzinie ciumkania nadal był głodny i kończyło się flachą. Były
            też problemy z kolką. Mimo ziółek, herbatek , bawarek, częstego przystawiania
            stan się nie poprawiał. Po dwóch miesiącach walki po prostu się poddałam.
            Teraz ja jestem spokojniejsza a kolki zniknęły bezpowrotnie. Nie rozpaczam z
            tego powodu że nie karmiłam dłużej - miłości u nas nie zabraknie, a że nie
            wyrażę jej sposobem karmienia - trudno.
            Pozdrowionka.
            Aga
            foto.onet.pl/albumy/album.html?id=9021&q=Juliuszek&k=2
            • szestow Re: do AGI 20.08.03, 21:38
              tak samo jak u mnie sad(((( u mnie doszły egzaminy i ambicja.
              a luz sie nie przejmuje chociaż mi smutno sad
              Pozdrawiam Kasia
    • mamusia_kubusia Witam Majóweczki! 22.08.03, 22:22
      Od dłuższego czasu śledzę losy Waszych dzieciaczków i oczywiście mam w
      zasadzie te same spostrzeżenia radości i smutki. Jestem mamą Kubusia, który
      urodził się 8 maja, ważył 3350 i mierzył 52 cm. Jest przefajnym, prawie cały
      czas uśmiechnietym dzieckiem. Można z nim już pogadać prawie o wszystkim. Na
      szczęście ominęły nas kolki, odparzenia i inne dolegliwości. Mamy tylko
      maleńki problem z bioderkami, ale dzisiaj byliśmy u lekarza i już właściwie
      jest po problemie.Jedyną dolegliwością (oczywiscie tylko dla mnie) jest to, że
      Kubuś nie bardzo lubi spać w dzień. Ale noce przesypia całe z krótką przerwą
      na cycunia.
      Pozdrawiam
      • mamamamamama Re: Witam Majóweczki!-do mamusi _kubusia 22.08.03, 22:36
        Witam!!!!

        Moja Estereczka tez jest z 8 maja!!!!!!!!!!!!!
        Fajnie wiedziec , ze sa jeszcze jakies dzidzie urodzone tego samego dnia co
        moja niunia.

        A tak wogole to moja zabcia jest juz taka fajniutka!!!!!!!!!
        Doslownie zmienia sie z dnia na dzien!
        Juz przeslicznie "gada" z mamusia , potrafi trzymac grzechotke (tak pieknie
        wyciaga raczki).
        Wazy juz 6800 , a jak tam u waszych aniolkow z waga?
        Jest tylko jedno ALE.Kiedy juz mi zsnie to przez sen przekreca sie na brzunio
        (uwielbia tak spac!) i jak polozy sie twarzyczka na wprost to zaraz sie
        rozbudza i za cholere nie chce zasnac!!!
        Ja ja tak mocno kocham , ale z tym zasypianiem to mamy nie lada problem!!

        Narazie koncze , bo slysze z pokoju obok kwekanie niuni!Czyzby przekrecila sie
        na brzuszek.........grrrrrrrrrrr!!!!!!!!!

        Pozdrawiam!!

        Karola+Esterka(08.05.03)
        • mamusia_kubusia Re: Witam Majóweczki!-do mamusi _kubusia 23.08.03, 08:52

          > Jest tylko jedno ALE.Kiedy juz mi zsnie to przez sen przekreca sie na brzunio
          > (uwielbia tak spac!) i jak polozy sie twarzyczka na wprost to zaraz sie
          > rozbudza i za cholere nie chce zasnac!!!
          > Ja ja tak mocno kocham , ale z tym zasypianiem to mamy nie lada problem!!
          >
          > Narazie koncze , bo slysze z pokoju obok kwekanie niuni!Czyzby przekrecila
          sie
          > na brzuszek.........grrrrrrrrrrr!!!!!!!!!
          >
          > Pozdrawiam!!
          >
          > Karola+Esterka(08.05.03)

          Z lektury forum znam Esterkę bardzo dobrze smile. Mój Kubuś w nocy śpi tylko na
          brzuchu.W dzień na spacerku w wózeczku też lubi leżeć czasem na brzuszku co
          bardzo bawi przechodniów. Lekarze, zarówno pediatra jak i ortopeda (bioderka)
          mówią, że to bardzo dobrze.Musze pomóc mężowi, bo pielucha jest z wkładką i On
          się boi i pyta co z tym zrobić.smile
          Pozdrawiam
    • est3 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 22.08.03, 23:26
      Witajcie!!!
      Śledzę tem wątek już od jakiegoś czasu (z długą przerwą na awarię komputera) i
      właśnie pięknie się złożyło - dzidzia śpi, mąż wybył i mogę sobie w spokoju
      popisać. Jestem mamą Idusi (11 maj 2003, 3550kg obecnie już pewnie z 6000)która
      przesypia w łóżeczku już do 7 godzin bez przerwy. Za to w dzień znacznie
      gorzej. Na spacery tylko w nosidle, a że to niezbyt zdrowo, to niewielę
      wychodzę, co doprowadza mnie do białej gorączki, bo uwielbiam spacery i mam
      gdzie chodzić (piękne lasy wokół). Niestety - Dusiak od pewnego czasu zaczyna
      ryczeć tuż za progiem a przestaje również za progiem o ile nie wezmę jej na
      ręce. Koszmar. Na brzuchu leżeć nie cierpi, ale we wszystkich innych pozycjach
      i owszem. Najlepiej jej na mamie. Jakoś wtedy nie budzi się co kilkanaście
      minut, co ma miejsce gdy śpi gdzie indziej. Oprócz tych szczęśliwych godzin
      nocnych, gdy nic nie potrafi wybić jej ze snu, nawet przewijanie. W zasadzie
      nie przewijam jej w nocy, bo bardzo mało sika. Produkcja mleka u mnie zaczyna
      się od mokrego prześcieradła i obolałych, twardych piersi rano, do zupełnych
      flaczków wieczorem, więc podejrzewam, że na kolację Ida nie dojada (niby
      zdrowo, trzyma dziewczyna linięsmile))).
      Jedyny problem stanowi podejrzana wysypka, podobno alergiczna, ale diabli
      wiedzą z czym związana.
      Pozdrawiam wszystkie majowe mamusie!!!
      A dla Esterki, nosicielki mojego ulubionego imienia, specjalne pozdrowienia.
      Ja, niestety, nazwałam tak moją ukochaną sunię, i, chociaż już nie żyje, nie
      mogłam nazwać tak dzidziaka, co w innym przypadku na pewno bym zrobiła.
      Est.
      • basha Re: Maj 2003 już tu jest :-) 22.08.03, 23:46
        Ale zagęszczenie na majówkach!!!!!!!!!!!! Ja też narazie tylko czytam i nagle
        postanowiłam napisać. Och siło tajemna!!!!
        Moja Majka jest z 14 maja. Jak się urodziła ważyła 3420, a 10 dni temu 6570.
        Gigant Maja. Jest prześliczną dziewuszką, zresztą można ją zobaczyc na
        ZOBACZCIE. Gaworzy, śmieje się, obserwuje świat. Od niedawna chwyta zabawki. Bo
        pieluchę męczy już chyba od miesiąca. Ślini się na potęgę i do tego ssała
        kciuka, więc zdecydowałam się na smoka. Miała dość pokaźny okres, kiedy to
        przesypiała 9 godzin w nocy, ale to juz przeszłość, znów budzi się na małe
        coniecosmile
        Ku mojemu zmartwieniu całkiem zapomniała jak się podnosi główkę leżąc na
        brzuszku. Leniuszkeim małym jest. Dodam że jakiś miesiąc temu robiła to
        świetnie. Nie przewraca się jeszcze sama na boki, próbuje, ale jeszcze nie
        całkiem jej to wychodzi.
        Jest baaardzo spokojnym dzieckiem i właściwie wcale nie płacze ( nie
        zapeszając). W przyszłym tygodniu wybieramy się nad morze. Hurrra!!!!
        pozdrawiam was słonecznie
        Basia
    • kannaka Re: Maj 2003 już tu jest :-) 23.08.03, 13:08
      Witam serdecznie!!!

      Natalka urodziła się w kwietniu. Jest malutkim słodkim bobaskiem z uśmiechniętą
      buźka i prawie z łysą główką!!! Fajne maleństwo. Jest troszkę starsza od
      twojego skarba a le mam nadzieję że podzielimy się naszymi sczęściami!
      Pozdrawiam Kannaka
    • alex-1 Re: Maj 2003 już tu jest :-)-hej,hej po przerwie 02.09.03, 10:09
      Hej,hej !!!
      Witajcie wszystkie kochane majowe Mamy po dłuuuugiej przerwie.Dawno mnie z Wami
      nie było,ale widzę,że tu maleńki ruch...
      Co u Was,jak tam maluszki ?
      Mój Jaś rośnie i przybiera,do złudzenia przypomina swoją siostrę,nawet
      wagowo.Mam chyba bardzo kaloryczne mleko,bo w tym wieku oboje przypominają
      Szwarcenegera albo może lepiej zapaśników Sumo wink.Mam nadzieję,że Jasiek jak
      zacznie chodzić,to tak samo zeszczupleje jak Małgosia.
      Poza tym Jaś,to kochane dziecko i nie mam żadnych skarg.Mogę mówić tylko w
      superlatywach.
      Dzisiaj tak króciutko,bo mam bardzo dużo domowej pracy,ale od teraz będę tu
      częściej.Tylko...czy będę miała z kim pogadać ?....
      Zajrzyjcie tu Dziewczynki i stuknijcie parę słów.
      Trzymajcie się cieplutko,zwłaszcza dzisiaj.Nie wiem,jak w innych miastach,ale w
      Wa-wie bardzo zimno,przynajmniej teraz (11 stopni).
      Pozdrawimy bardzo gorąco wszystkie Mamusie i majowe Dzieciaczki
      Alex
      • alex-1 Re: Maj 2003 już tu jest :-)-hej,hej po przerwie 02.09.03, 10:18
        No tak,widać,że dawno mnie tu nie było.Miałam jakieś zaćmienie chyba,bo nie
        spojrzałam,że w naszym wątku jest już druga strona...
        No cóż,podobno mózg w ciąży się kurczy wink

        No to jeszcze raz : Witam wszystkie nowe Majowe Mamy i bardzo się cieszę,że tu
        trafiłyście,mam nadzieję,że będziemy sobie dużo i często pisać i będzie nam ze
        sobą bardzo miło smile)))
        Pozdrawiam gorąco
        Alex z Jasiem (majowym tegorocznym) i Małgosią (majową z zeszłego wieku-1999)
        • talisko Re: Maj 2003 już tu jest :-)- 02.09.03, 11:56
          hej hej!
          kiedy u dzieciakow zmienia sie kolor oczu?
          my z mezem mamy brazowe , a jeremi (ur 17 maja) ciagle szaro - niebieskie.
          a poza tym w berlinie tez zimno, czasami nie wiem, jak ubrac malego.
          zastanawiamy sie po co kupilismy wozek - nasze malenstwo jest tak wscibskie, ze
          spacery spedza na naszych rekach , albo w nosidelku - glowa przekreca sie wtedy
          o 180 °, a oczy wychodza na wierzch. podejrzewam , ze lezac w wozku czuje sie
          wykluczone poza nawias spoleczenstwa, bo wlacza syrene , jakby je ze skory
          obdzierano. zreszta podobnie jest,jak chcemy je polozyc w dowolnym miejscu w
          pozycji horyzontalnej - zastanawiam sie kiedy sasiedzi zawiadomia tpd.
          jeremi jest tez straszna gadula - czasami pod koniec dnia, po naszych
          konwersacjach boli mnie gardlo. jest tez wielka smieszka i niestety terrorysta -
          najlepiej sie czuje, gdy ma wszystko pod kontrola.
          pozdrawiamy nat & jeremi
          • alex-1 Re: Maj 2003 już tu jest :-)-kolor oczu,do Taliska 03.09.03, 22:16
            Hej,hej smile
            Kolor oczu,podobno,ustala się do drugiego roku życia.
            My mamy córeczkę,która ma już ponad 4 latka i wciąż jeszcze obserwuję,że kolor
            oczu jej się zmienia.Ja mam brązowe,Mąż szare a ona brązowo-szare,przy czym
            coraz bardzoej brązowieją.
            A Jaś,póki co,ma niebiesko-szare,jak chyba wszystkie dzieci w tym wieku.
            Cieplutko pozdrawiam
            Alex
            • basha Re: Maj 2003 już tu jest :-)-kolor oczu,do Talisk 04.09.03, 22:41
              Hejka, hejka!
              No widzę że wróciły stare forumowiczki to ruch w interesie sie wzmożył. Witam
              was serdecznie po wakacjach. Nasze bobasy już całkiem spore co? Moja Majka waży
              już 6900. Na całe szczęście jest zdrowiutka i mam nadzieję że tak zstanie.
              Anakonku!
              Czytałam twojego posta też na dziecko-info. Współczuję doświadczeń. Mam
              nadzieję, że szybko zapomnicie o tym konowale. Chcemy z majka zapisać się na
              basen. Czy wy też planujecie? Trochę się boję ale myślę że to fajna sprawa dla
              dzidzi. Majunia zaczyna się coraz wicej bawić zabawkami, których ciągle
              przybywa w domu. Planuję zakup maty. Co o takowej sądzicie? Jest przydatna?
              pozdrawiam
              Basia
    • cytrynka3 Re: Maj 2003 już tu jest :-) Co tak cicho? 02.09.03, 17:19
      Mały ruch ostatnio w tym wątku. Dawno się nie odzywałam,
      bo komputer miałam padnięty, mnóstwo zajęć w domu itd.
      Uprzejmie donoszę, że moja Julcia ma 4 miesiące i 11 dni i:
      waży ok. 6.400, ma 64 cm wzrostu i właśnie wyrzyna jej
      się drugi ząbek.
      Dzisiaj miała drugą dawkę trzech szczepionek, ale zniosła
      to bardzo dzielnie.
      Majówki odezwijcie się, "chociaż żem" kwietniówka.
      Pozdrawiam
      Cytrynka
      • magiszon Re: Maj 2003 już tu jest :-) Co tak cicho? 02.09.03, 20:58
        Witajcie Kochane te "Stare" i te "Nowe" Majówcie !!!
        Dzisiaj po wywczasach zaglądam do naszego wątku i co widzę... JESTEŚCIE !!! I
        BARDZO SIĘ Z TEGO CIESZĘ !!!
        Wróciliśmy Z Antosiem (15.05) do ciepłego domku, bo niestety domek drewniany na
        wsi wykurzył nas ostatniej nocy swoim chłodkiem brrrrr. Mowię Wam, już nie
        wiedziałam czym synka przykryć. I następnego dnia, czyli dzisiaj zabraliśmy
        tyłki w troki i czym prędzej do domu. Moje maleństwo już śpi i tak się cieszę,
        że zasypia ostatnio bez noszenia na rączkach, bo przez jakiś miesiąc tak było,
        a teraz cycunio i dobranocka smile)) A jak Wy usypiacie swoje pocieszki, może
        macie jakąś złotą radę, chociaż odpukać naprawdę jest lepiej niż było.
        Antoś waży ponad 6 kilo i ma 68 cm, a może i więcej bo piżamki na 68 już go
        piją w palice wink
        Dziewczyny, mój Antek też strasznie nie lubi wózka na spacerkach, ale od
        niedawna do zasypiania w dzień jest cacy. Rwie się synek do siadania i
        oglądania świata, czasami przekręca się na boczek ale bardziej lubi z boczku na
        brzuszek i jest fajny, taki śmieszek gaduliński smile
        Napiszcie co u Waszych maleństewek
        Ściskam Was mocno
        Magda
        • anakon Re: Maj 2003 już tu jest :-) Co tak cicho? 02.09.03, 23:21
          Ja nieco z innej beczki, przeczytajcie co nam sie przytrafilo inne milsze
          szczegoly kiedy indziej....
          Opowiem w skrocie, a historia jest już dluuugaaa. Ola jak miala 5tyg. cos jej
          strzykalo w kolanie, poszlismy na Szaserow do ortopedy, strzykanie okazalo się
          blahostka, lekarz zbadal, ale miał popsute USG i choc nic zlego w stawach
          biodrowych nie zobaczyl, powiedzial, ze profilaktycznie szeroko pieluchowac,a
          przyjsc jak będzie czynne USG. Przyszlismy, Ola miala jakies 8tyg. i
          powiedziano nam ,ze jest tak sobie; pieluchowac jeszcze m-c i przyjsc na
          kontrole, na kontroli powiedziano ,ze zle i musi być rozworka, no to kupilismy
          ta rozworke za 50zl i przezylismy wycie dziecka przez przynajmniej 2dni,
          ogolnie koszmar. Dodam, ze wizyty nieprzyjemne, z dziecmi obchodza się jak z
          workami kartofli, na mnie chcaca uciszyc ryczaca Ole pokrzykiwano, zebym lepiej
          ja trzymala, a nie uciszala. Jak zapytalam na jak dlugo rozworka to mi
          powiedzial rozlazly babol, ze nie jest jazsnowidzem, a jak spytalam, czy nie
          daloby się tego zalozyc na ubranie(a nie na gole cialo; tak widzialam
          w „Dziecku”winkto na mnie się nadarla, ze wie co robi. Po tygodniu-czyli dzis
          mielismy rozworke dociskac i Ola w rezultacie miala nogi pod broda, cala
          wygieta w palak ledwie w tym dychala
          Przezornie po drodze zrobilismy USG na Warynskiego(prof. Morcinski-b. taktowny,
          mily, kompetentny)
          .... i dzis jeszcze blismy u dr. Oklota I TU WAZNE!!!!!!
          Oklot zalamal rece jak zobaczyl te rozworke, powiedzial, ze to niehumanitarne,
          nieludzkie tak zakladac rozworke, ze calkowite unieruchomienie stawow jest
          szkodliwe, ze można tak dziecko zalatwic już do konca zycia, ze po prostu
          zrobiono jej krzywde!!!! A do tego na podst USG od prof. Morcinskiego oraz
          wlasnego badania powiedzial, ze dziecku NIE JEST POTRZEBNA ŻADNA ROZWORKA!!!!!a
          nawet nie musimy jej pieluchowac, nic jej nie jest!!!!!!
          Wiec lojalnie ostrzegam i przestrzegam przed przestapieniem progu poradni
          preluksacyjnej na SZASEROW. Nie wiem co oni tam chca osiagnac, ale mialam
          wrazenie, ze co 2gie dziecko wychodzilo z rozworka i to jak widac nie jest tak,
          ze ona nie zaszkodzi ,bo może uczynic wiecej krzywdy niż pozytku.
          Mam nadzieje,ze dr Oklot jest jednak w tej dziedzinie na tyle wiarygodnym
          autorytetem, ze naszej Oli faktycznie nic nie grozi, a WAS przestrzegam przed
          zbyt pochopnym mordowaniem wlasnych dzieci...

          • alex-1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) Bioderka i inne 03.09.03, 22:58
            Anakonku kochany !
            Ale przeszliście !!!!
            Powiem Ci,że prof.Morciński,to podobno człowiek nieomylny.Też żyjemy w oparciu
            o jego diagnozę.

            A teraz historyjka mrożąca krew w żyłach.Córeczce mojej koleżanki lekarz złamał
            kości bioder podczas badania kontrolnego.Tylko,że to już jest szczęsliwe
            zakończenie całej sytuacji,ponieważ przez długi czas wmawiano biednym
            rodzicom,że mała ma wrodzoną wadę objawiającą się kruchoscią kości.Zanim
            trafili na kompetentnego lekarza przeżyli złamanie,depresję, a z ich osób
            pozostały cienie.Nie podali winnego lekarza do sądu,bo byli tak szczęśliwi,że
            ich dziecko jest jednak zdrowe.

            A ja właśnie z uwagi na niedelikatność lekarza nie poszłam z Jasiem do
            przychodni rejonowej.Badam stawy okrężną drogą.Zaczęliśmy od USG,a teraz
            idziemy do dobrego ortopedy.(Na którego wizytę niestety długo się czeka.)

            No a my...cóż...nie możemy ufać jednej diagnozie.

            Mam nadzieję,że szybko zapomnicie o przeżytych przykrosciach,a Oleńka macha
            nóżkami na prawo i lewo.

            -----
            Magiszonku,dobrze że uciekliście z zimna.Szkoda,że to lato tak szybko nas
            opuszcza.Jak myślę dalekosiężnie,to przeraża mnie nadchodząca jesień.Ja zawsze
            w listopadzie mam dóóóóóóóóóóóółłł.A tak poza tym to weszłam chyba w małą
            depresyjkę 3 miesiąca (po porodzie).I nerwicę.Chociaż jak odbierałam wczoraj
            Małgosię z przedszkola,to pani dyrektor powiedziała,"taka jest pani teraz
            spokojna,wyciszona"...taaaaa...
            Staram się myśleć krótkimi etapami,odrzucam myśli o jesieni,a myślę o tym,że
            zaraz idę do łóżeczka.I na taką myśl się uśmiecham smile Bo jak jeszcze chwilę
            posiedzę przy kompie,to zaraz walnę czołem w klawisze.
            ----
            Cytrynko smile))
            Kiedy zamierzasz odwiedzić nasz kochany kraj ? Bo wiesz,jesienią,to on bardzo
            smutny jest...
            Córcia rośnie pięknie,a jak karmienie ? udaje się piersią ? Przepraszam,jeśli
            już o tym pisałaś.Jakoś nie ogarniam już teraz wszystkiego,z czasem jest
            problem,z oczami i z połączeniem sad(( Buuu.

            A wszystkie dziewczynki : Mam wrażenie,że wszystkie dzieciaczki są jakieś
            lekkie,mój Jasiek to chyba już 10 kilo waży.Przynajmniej tak mówi mi mój biedny
            kręgosłup.Ale Jaś jest wyrozumiałym synkiem i nie każe mi się nosić za długo.Za
            to bardzo lubi na mnie patrzeć.Naprawdę ! Jest tak wpatrzony,żę mój Mąż w
            czasach świetności tak na mnie nie patrzył.Obłęd ! Ale bardzo przyjemny.Miło
            wiedzieć,że Ktoś szuka mnie wzrokiem.Córeczka już tak często nie szuka,nie ma
            czasu.A Mąż...tak krótko się teraz widzimy...ale jak się już widzimy,to jest
            cudownie.Np.teraz,ja patrzę w ekran,a Mąż śpi na kanapie i udaje,że ogląda 2
            program wink hihihi.

            Właśnie dzisiaj rozmawialiśmy z Mężem o tym,jak bardzo jesteśmy szczęśliwi i
            wyszło nam,że wygraliśmy Los na Loterii smile))Bo nie sztuka zobaczyć drobne
            niepowodzenia,sztuką jest zobaczyć to wszystko Dobre,które nas
            otacza,zdrowie,miłość,pełny talerz,wygodne łóżko pod dachem,no i te cudowne
            Osoby z którymi żyjemy :partnera,dzieci,rodziców,rodzeństwo...

            Śpicie już ? Uśpiłam Was ?
            A kuku !!! Obudźcie się !!!
            Wszystkiego NAJ
            Alex
            • magiszon Re: Maj 2003 już tu jest :-) Bioderka i inne 04.09.03, 11:03
              I jak zwykle Aleksik rozczuliła mnie do łez. Mądra z Cebie kobitka i wogóle się
              nie stresuj dołami, chyba każda z nas ma chwile zwątpienia. Ja czasami jestm na
              siebie zła, że potrafię pomyśleć "mam dość tego wszystkiego", ale wtedy powinno
              się pomyśleć tak jak Ty pięknie napisałaś, to co mamy jest naprawdę tak wielkim
              szczęściem, że czasami nie zdajemy sobie z tego sprawy... Główeczka do góry !!!
              Ja od listopada wracam do pracy i na samą myśl skóra mi cierpnie, jak ja
              zostawię mojego skarbika, a gdyby nie urlop wypoczynkowy, którego dużo
              nazbierałam to już dzisiaj byłabym w pracy pierwszy dzień brrrrrr, dobrze, że
              tak nie jest, jacyś okrutni ludzie skrócili macierzyński, przecież to jest
              takie maleństweko, jakby się mogło obyć bez cycunia tyle godzin sad
              Straszna dzisiaj pogoda, chyba nie pójdziemy na spacerek...
              Anakonku, nie przejmuj się, przeżyliście straszne cierpienia, ale na szczęście
              już po wszystkim, kto daje dyplomy takim ludziskom nieczułym i niekompetentnym.
              Powiem Wam, że mój Antoś chyba będzie kolejarzem albo zajączkiem smile)) jak
              uśnie w dzień to śpi równiutko z zegarkiem w ręku pół godzinki, muszę się
              spieszyć bo za 3 minutki pobudka i tak 4 razy dziennie, fajnie, że wogóle chce
              spać, bo jeszcze miesiąc temu wogóle nie chciał.
              Ściskam Was mocno i całuję Wasze Pocieszki w śliczne małe noski
              Magda
            • cytrynka3 Re: Maj 2003 już tu jest :-) Bioderka i inne 04.09.03, 20:47
              Alexiku
              Planujemy wrócić w grudniu, nie wiemy tylko czy na stałe
              (20 będziemy). Julcia rośnie, karmię ją piersią i uczę
              samodzielnego zasypiania, bo jeszcze trochę i wysiądzie
              mi kręgosłup (właśnie córcia płacze sad(() Nie wiem
              tylko, czy nie będzie problemów na granicy w Polsce, bo
              Julcia ma tylko paszport amerykański. Póki co udało się
              jej załatwić w Polsce pesel, ale nie ma polskiego
              paszportu. Mam nadzieję, że nie przyjdzie nam spędzać
              Świąt na lotnisku. Generalnie dzisiaj mija siedem
              miesięcy od naszego wyjazdu. Szzybko zleciało. Ja tak
              strasznie tęsknię.
              Pozdrawiam cieplutko
              Cytrynka z Julcią i jej ząbkami
              • mamamamamama Re: Maj 2003 już tu jest :-) 06.09.03, 12:46
                Witam kochaniutkie Maj-mamcie!!

                Moja Esterka jest Przeziebiona i niestety musi lykac syfiaste leki(w tym jedn
                antybiotyksad )
                Pozatym niunia wazy 7100 i ma okolo 70 cm dlugosci.
                Z dnia na dzien robi sie coraz fajowsza!!

                Estera za 2 dni skonczy 4 miesiace (jak ten czas leeeci) , a ja od okolo 2 tyg.
                zaczelam wprowadzac jej jedzonka w sloiczkach(te od 5 m. ) i kaszke ryzowa
                BoboVita (z owocow lesnych tez jest od 5 m.).
                Corcia palaszuje wszystko , ze az uszy sie jej trzesa!!Na poczatku na sloiczki
                patrzyla z wielka nieufnoscia , ale na dzien dzisiejszy potrafi wszamac caly
                sloiczek i jeszcze jej malo!! Kaszke robie jej troszke gestsza i podaje jej z
                lyzeczki , bo kasza z butli jest dla niej blee (sama nie wiem dlaczego).Dzieki
                temu mala opanowala juz do perfekcji jedzenie lyzeczka i mamusia jest z niej
                dumna!!
                Wydaje mi sie(i pediatrze mojej zabci takze) , ze lada dzien ujzymy pierwsze
                zabki , bo niunia slini mi sie niesamowicie i wsadza do buzi co tylko sie da ,
                dzieki temu nabawila sie zapalenia dziaselek , bo strasznie sobie je trze.

                A teraz smutna wiadomosc(przynajmniej dla mniesad
                16.09 jedziemy z Estercia na 2-3 dni do szpitala na cystografie , bo mala od
                urodzenia cierpi na nawracajace zakarzenie przewodow moczowychsad
                Jakis czas temu miala robione USG jamy brzusznej i wszystko wyszlo O.K. , a ta
                cystografia to po to , aby wykluczyc wszelakie nieprawidlowosci w budowie ukl.
                mocz.
                Az sie boje!! Jesli chodzi o cystografie to mam teorie w malym paluszku , bo
                poszperalam sobie tutaj na forum i znalazlam wiele cennych dlamnie informacji.

                W poniedzialek idziemy na drugie badanie stawow biodrowych.Wprawdzie na
                pierwszej wizycie bylo wszystko O.K. , ale jak trzeba to trzeba.
                Jak przeczytalam post bodajze alex o pewnym lekazu co laduje wszystkie dzieci w
                rozporki to pomyslalam sobie: DEBIL!! Niektorzylekaze sa naprawde porabani!!

                Basha cos pisala o macie gimnastycznej dla dzidzi. Ja tez nosze sie z zamiarem
                kupna takowej , ale czekam az na Allegro cos konkretego wystawia , bo u mnie w
                sklepach sa strasznie brzydkie te maty , a ostatnio pojechalam do Lublina (do
                Smyka) i okazalo sie , ze nowa mata Tiny Love Zoo kosztuje 280 zl!
                Jak dla mie to troszke duzo jak na mate!!

                A tak wogole to fajnie , ze watek majowy troche sie ruszyl!Oby tak dalej!!
                A nie wiecie co sie dzieje np. z graza777 ??
                Pytam tak z ciekawosci.

                Dobra narazie koncze(o cholera rozpisalam sie , ze hej!!smile
                • magiszon Re: Maj 2003 już tu jest :-) 06.09.03, 20:25
                  Cześć Kochane !!!
                  Karola, trzymam mocno kciuki za Esterkę, napewno to przeżyjesz bardzo, ale bądź
                  dobrej myśli, Niunia napewno będzie zdrowiutka!!!
                  Natomiast przeżyłam szok jak przeczytałam,że maleństwo zjada cały deserek, bo
                  ja właśnie taki pałaszuję i stwierdzam, że taki nawet jest sycący...
                  Próbuję mojego Antosia nauczyć pić z butli, bo jak od listopada będzie się nim
                  opiekowała moja mama sad, to chciałabym jej oszczędzić kłopotu, ale czuję
                  jednak, że bez łyżeczki się nie obejdzie, bo łyżkę toleruje spokojowo.
                  Myślałam, że kaszki nie da się łyżeczką, ale jak widać byłam w błędzie, ale
                  mile mnie to zaskoczyło. Będzie więc łyżeczka, albo może jeszcze powalczyć z tą
                  butlą, jak myślicie? Napiszcie coś proszę, poradzcie, jak Wy podajecie dzidziom
                  soczki i inne takie fajowe rzeczy do szamania.
                  Dziś na spacerku były tylko raz rączki? smile)) No i spotkałam koleżankę, ze
                  szpitala, urodziłyśmy jednego dnia chłopców i wiecie co, jak zobaczyłam jej
                  brytana, to aż mnie przytkało, gdy miał 3 miesiące ważył 8 kilo !!! Mój Antoś
                  wydawał się przy tamtym chłopcu jak pchełka, ale była jednak jeszcze jedna
                  różnica, synek koleżanki leżał cały czas spokojnie chłonąc otoczenie, mój
                  natomiast cały czas ćwiczył siadanie, na chwilę nawet nie uspokoił się w tym
                  wózku, dopiero jak go sen zmorzył wink(sorki nie pamiętam jak się pisze zmorzył-
                  mam nadzieję że dobrze napisałam a jak nie to wybaczcie...)
                  Napiszcie jak tam Wasze bobaski i Wy oczywiście.
                  Całuję Was i dzidziuchy w piętuchy
                  Magda

                  ps. Graża działa na forum, bo gdzieś widziałam jej post, miejmy nadzieję, że
                  się do nas odezwie...
    • kopytko1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 07.09.03, 11:39
      Hej, po dłuższej przerwie znowu coś niecoś skropnę.Mój Adaś rośnie jak
      drożdżach.Jak na razie je tylko ccusia i dostaje jabłuszko skrobane
      łyżeczką.Nie wiele ale zawsze trochę.Bardzo przy tym robi śmieszne minki i
      dopomina się o jeszcze.Nadal się ulewa - niestety.Jak miesiąc temu zaczął się
      ślinić to myślałam żę lada dzień pojawią się ząbki.Ale minął miesiąc a tu
      nic.Wciąż się ślini tylko jeszcze bardziej.Wszystko co ma w rączkach ładuje do
      buzi.
      A dzisiaj ma równiutkie 4 miesiące smile
      Co jeszcze...na spacerki chodzimy tylko w godzinach spania bo inaczej muszę
      nosić go na rękach.Może jak już zacznie sam siadać i nie będzie musiał leżeć to
      jakoś zniesie tę podróż w wózku.Śpi całkiem ,całkiem...nie tak wiele jak był
      całkiem malutki ale może być.A matę posiadam ale chyba jest jeszcze za mały
      (firma alexis w kształcie biedronki).Widziałam lepszą za 98 zł też tej firmy
      ale dużo ładniejszą(duży miś na macie)
      Dobra kończę bo czuję mięsko..
      pozdrawiam wszystkie mamuśki i ich majowe dzidziusie
      • basha Już podajecie inne pokarmy???????????????????????? 07.09.03, 12:02
        Hej!
        Czytam wasze posty i zdziwiłam się bardzo. Czytałam i słyszałm, że bobasy
        powinny być na samym cycu do 6 mca. No i tak daję tylko cycka. Ale może też bym
        urozmaiciła. Napiszcie jak to jest i jak to na dzidzie działa (mam na myśli
        kupki). Może moja Majka też ma ochotę na jakąś inną przekąskę.
        pozdrawiam
        Basia
        • alex-1 Re: Już podajecie inne pokarmy??????????????????? 08.09.03, 11:15
          Cześć Kochane smile))

          Ja dzisiaj,jakby z innej planety.Jasiek ma katar sad(((((((((((((
          Ledwo patrzę na oczy,ale teraz chyba wreszcie zasnął,więc korzystam.
          Otóż w kwestii maty,to...Ja mam taką matę,jeszcze po niuni i nie wiem,jak Wasze
          dzieci,ale gdybym jej nie miała,to już teraz bym nie kupiła.Bo...lada moment
          nasze dzieci zaczną raczkować i mata będzie potrzebna tylko po to,żeby maluszek
          przespacerwoał się po niej i tyle.Myślę po prostu,że już za późno na taki
          zakup,lepiej kupcie,jeśli chcecie coś co pomaga chodzić,są takie maty,że jak
          się stanie na kolejne pola,to gra muzyka,albo "odzywają" się zwierzęta.ALbo
          wałek do nauki chodzenia.A zamiast maty powieście na sznurku kilka zabawek a
          Maluszka połóżcie na karimacie.Takie moje rady,a zrobicie jak uważacie.

          Jeśli chodzi o karmienie,to my jesteśmy 100% na cycusiu i tak mamy zamiar do
          połowy 4-tego msca,a potem damy skrobane jabłuszko.Zupa wejdzie w 6-tym
          mscu.Taki plan i myślę,że wykonalny.No,ale jak wracacie do pracy,to
          rzeczywiście lepiej teraz jeszcze nauczyć maluszka jeść inny pokarm niż mleczko
          mamusi.Ja nie mam gdzie wracać.I dobrze i źle...

          Cystografia da się przeżyć.Najważniejsze ,że bardzo wcześnie wada została
          zauważona.U dziewczynek często się zdarzają zapalenia dróg moczowych,ale nie
          można tego lekceważyć.Dobrze,że Esterka jest taka mała,przynajmniej nie będzie
          tego pamiętała...My właśnie mamy kontrolę pojutrze i już wymyślam motywację dla
          Małgosi...,ale ona ma już 4 lata i 4 miesiące i nie jest głupia.A poza tym zbyt
          wiele miała już badań,żeby spokojnie chciała jechać do szpitala.I nie dziwię
          jej się.Sama mam dość i sama się boję co teraz ?
          W dodatku dzwonię już półtorej godziny do tej poradni i nie mogę się
          dodzwonić...
          Takie życie.

          Jasiek spokojnie znosi spacery,myślę,że to dlatego,że ja go nie noszę.Nie mam
          siły po prostu.Nie nauczyłam go tego,więc nie wymaga.Chce siadać i już w
          zasadzie siedzi.Jak jadę wózkiem spacerowym,to on siedzi,ale w głębokim leży i
          nie narzeka.Ale to tak jest.Pierwsze dziecko nosiłam,tego już nie mam siły.Ale
          i tak Jasiek jest spokojniejszy i jeszcze bardziej pogodny niż Małgosia (a
          myślałam,że to niemożliwe).

          A jutro mamy szczepienie,to znaczy powinnismy mieć,ale z uwagi na katar będzie
          pewnie tylko kontrola.
          Jaś śpi,biedulek.Ja też chyba zaraz zasnę.
          Mgiszonku,dziękuję za ciepłe słówka.Cytrynko,cieszę się,że już niedługo tu
          będziesz,jesteś bardzo dzielna.Podziwiam Cię.
          Trzymajcie się wszystkie dziewczynki.Ucałujcie Maluszki.
          Alex
          • alex-1 katar... 08.09.03, 11:21
            A ten katarek,to chyba od ząbków...
            Buziaki
            Alex
            • magiszon Re: katar... 08.09.03, 21:18
              Ojej, bidulek Jasieniek sad(( Wyobrażam sobie jak się musi męczyć takie
              maleństwo z zapchanym noskiem, skoro staremu to przeszkadza...
              Antoś też zaczyna ząbkować, wczoraj smarując mu dziąsełka maścią zaczepiłam o
              maleńki wystający kawałaczek ząbka, właściwie to jeszcze siedzi pod skórą ale
              jest bardzo bardzo blisko. Mój misio nie ma na szczęście katarku (odpukać w
              niemalowane), a ja to nawet nie wiedziałam, że przy ząbkowaniu może być taki
              objaw jak katarek, no cóż z każdym dniem jesteśmy coraz bardziej doświadczonymi
              mamami. Jutro idziemy na pobranie krwi bo naszej pani doktor nie podoba się
              bladość Antosia. Najpierw kazała chronić go pod parasolem jak tarczą, więc
              robiłam co mogłam i nawet słoneczko go nie złapało, bałam się o jego skórkę,
              dopiero jak miał ponad 2 miesiące wystawiałam go na przesiewane popołudniowe
              słonko i nic, chyba ma karnacię córy młynarza po mamusi smile
              Co do jedzonka, to od 4 miesiąca pani doktor zaleciła soczki, dopiero od 5 będą
              deserki i potem to chyba zupki i kaszki może jakieś. Dzisiaj uczyliśmy się pić
              z niekapka i może coś z tego będzie... a wczoraj łyżeczką Antoś wciągnął ponad
              60 ml soczku w niecałe 15 minut, jednak syncio nie preferuje syntetycznych
              cycusiów wink
              Narazie tyle nowości
              Ściskawa wielka dla wszystkich mamuś i dzidziusiów
              Magda
            • talisko Re: katar... 08.09.03, 21:56
              hej, hej !!!
              u nas tez katar - dlatego jeszcze nie zaszczepilismy malego.
              a poza tym bylismy na badaniu kontrolnym i jeremi (17 05) wrzucony na wage
              uzyskal wynik 7320... ( dokladnie 3 kg od narodzin) zdebialam, bo nie wygladal
              na tyle. na szczescie jest taki dlugi- 70 cm, ze otylosc mu nie grozi - duzy
              facet i tyle.p. doktor kazala mu podawac soczek z marchewki a potem sloiczki,
              bo podobno mleko matki nie zawiera zelaza. cos mi sie tu jednak nie zgadza, bo
              slyszalam , ze mozna karmic maluchy do 6 miesiaca wylacznie cycem, wiec na
              razie daje mu para lyzeczek soku - kupuje marchewke w bio, tre na szklanej
              tarce i wyciskam przez sterylna gaze.
              klopotliwe jest to, ze zaczyna wyrastac z gondoli, a na spacerowke bym go
              jeszcze nie wsadzila. probuje juz dociagac glowe do nozek, ale sam nie siada.
              a propos mat: my kupilismy, bedac jeszcze w ciazy, olbrzymia owce (tiama
              collection) ,niestety, to co nam sie podobalo - delikatne pastelowe kolory -
              nie zrobilo na naszym synu wrazenia - jeremi uwielbia krzykliwe barwy.
              poza tym wczesniej sie interesowal bardziej nami, a teraz jak potrzebuje miec
              wolne rece , to go wsadzam do lezaczka. ma tam swoj palak z drewnianymi
              zabawkami, ktore regularnie zagryza.
              a mata wisi na scianie...
              lubi tez swoja karuzele nad przewijakiem ( sami poprzyczepialismy zwierzatka z
              mc donalda - tygryska , klapousia etc..) - lapie zwierzatka za ogonki i zneca
              sie nad nimi w przerozny sposob.
              pozdrawiamy wszystkie dzidzie i godne podziwu mamy
              nat & jeremi
              • agak28 Wielki problem. 09.09.03, 19:56
                Część Dziewczyny. Jestem tu po raz pierwszy więc trochę o sobie. Mam 28 lat
                jestem z Białegostoku i 26 maja (w świątecznym prezencie) urodziam córeczkę
                Izabelę. Mała ważyła 4150 i miała 59 cm długości. Od początku miałyśmy problemy
                z nakarmieniem małego brzuszka i nikt nas w naszej walce nie wspomógł.
                Skończyło sie tym że przez 2,5 miesiąca ściągałam pokarm i dawałam małej z
                butelki. Okazało się jednak że mam dziecko bardzo alergiczne. Jadłam same
                indyki z chlebem popijałam herbatą a Mała i tak miała zielone śluzowate kupki z
                domieszką krwi. Załamana zaczęłam Małą przestawiać na mleka sztuczne Bebilon
                Pepti stopniowo w butelce zmniejszając ilość swojego mleka a zwiększając
                bebilon. Niestety gdy doszłyśmy do samego bebilonu Mała zastrajkowała i od
                tamtej pory mam wielki problem z jej nakarmieniem - Mała je tylko iwyłącznie
                przez senw innym wypadku smoczka do buzi nie weźmie. Za namową lekarza
                spróbowałam zmienić mleko na Humanę SL - mleko sojowe - niestety alergia wyszła
                już po pierwszej butelce. Więc koniec znów bebilon - niestety po humanie Mała
                dostała zaparcia i od tamtej pory robi kupy ze strasznym wrzaskiem ale
                przynajmniej już robi. Tydzień temu poszłam z Małą do gastrologa i ten kazał
                zmienić mleko na Nutramigen. Mała nadal je tylko przez sen. Robiłam morfologię
                i badanie moczu a także byłam u laryngologa i wszysto jest ok. Tylko że ja
                jestem kłębkiem zaryczanych nerwów który nie wie już co ma robić. Pomóżcie mi
                proszę.

                AGAK + 16 tyg Izunia
                • basha Re: Wielki problem. 09.09.03, 20:29
                  Hej dziewczynki!
                  Aga, przede wszystkim witamy serdecznie. Kompletnie nie znam sie na alergiach i
                  bardzo ci i malutkiej współczuję problemów. Trzymam za was mocno kciuki ,
                  wierzę że sobie poradzicie. Napisz koniecznie posta na forum alergie, tam na
                  pewno uzyskasz fachową poradę.
                  Magiszonku, cieszę się, że podoba ci sie Majunia. Bardzo bym chciała też
                  zobaczyc twojego Antosia. Masz jego aktualne zdjęcia na zobaczcie? To wogóle
                  pytanie do wszystkich majówek. Pokażcie swoje pociechy na zobaczcie.
                  U nas wszystko ok., póki co nie chorujemy (odpukać). Za miesiąc rozpoczynamy
                  basen, może któraś z was też zamierza pływać z dzidzią?
                  Z zakupu maty jednak rezygnuję. Udało mi sie pożyczyc jedną, ale reakcja Mai
                  żadna, przynajmniej narazie. Zaopatrzamy się w ubranka na zimę, no i myślimy o
                  przesiadce w spacerówkę, gdyż niuńka świata ciekawa.
                  Alex, mam nadzieję że katarek już mija. Twój synek już sam siedzi? Szybciutko
                  pozdrawiam was cieplutko
                  Basia
                  • magiszon Re: Wielki problem. 09.09.03, 21:07
                    Kochane !!!
                    Przede wszystkim witam Cię serdecznie Aga i jestem z Tabą całym serduchem, ale
                    tak mi przykro, potrafię tylko Ci pomóc dobrym słowem, nie mam pojęcia o
                    alergiach, mój Antek też ma teraz jakąś dziwną w okolicah pieluszki i nie wiem
                    co robić, smaruję kremem cholerterol + wit. A i nic narazie nie pomaga, w
                    czwartek idziemy do pani doktor, mam nadzieję, że coś zaradzi na tę okropność.
                    Muszę trochę pochwalić mojego dzielnego synka, dzisiaj miał pobieraną krewkę z
                    paluszka i ukłuli mu dwa paluszki i strasznie długo pobierali krewkę do takiej
                    małej rureczki, a Antoś kwiknął tylko z nudów bo strasznie długo musiał
                    siedzieć w jednej pozycji smile mam pełnowartościowego mężczyznę mówię Wam smile))
                    Basiu, jeszcze nie mam zdjęć na zobaczcie ale czym prędzej to załatwię.
                    Jak tam małe katarkowce, mam nadzieję, że już lepiej.
                    Trzymajcie się ciepluchno
                    Magda
                    • cytrynka3 Re: Wielki problem.Ząbki 10.09.03, 16:51
                      Witam, moja 4.5 miesięczna pannica już prawie od dwóch
                      tygodni ma ząbki i to dwa smile))))
                      Ponadto wysypały ja jakieś krosteczki, takie delikatne,
                      że bardziej je czuć niż widać. Nie wiem co to jest, może
                      powodem jest ząbkowanie?
                      Julcia od długiego czasu ma śluzowate kupki, ale lekarz
                      powiedział, żeby się nie przejmować, bo to przez ząbki.
                      Zresztą ciekawa jestem, czy ma rację. Amerykanie
                      sceptycznie podchodzą do tematu alergi, a ja jem
                      właściwie wszystko na co mam ochotę.
                      Pozdrawiam
                      Cytrynka
                      P.S. Uczę Julcię samodzielnego zasypiania i właśnie
                      maleńka strasznie narzeka.
                      • agak28 Re: Wielki problem.Ząbki 10.09.03, 17:30
                        Cytrynko mam pytanie czy w Stanach jest jakieś dobre mleko dla alergików ze
                        skazą białkową i sojową. Jeśli tak to poprosiłabym teściową o przesłanie. Mała
                        nie chce nutramigenu i tyle.
                        • cytrynka3 Re: Wielki problem.Ząbki 10.09.03, 19:20
                          Hejka
                          Zobaczę, co mają w sklepie i spróbuję się dowiedzieć, czy
                          nadają się dla alergików.
                          Pozdrawiam
                          Cytrynka
                          • talisko Re: Wielki problem.Ząbki i nie tylko 13.09.03, 15:10
                            hej, hej!
                            jeremi na poczatku tez mial straszne problemy z brzuszkiem. plakal calymi
                            dniami, kupki byly zielonkawe, sluzowate z czerwonymi kropeczkami. na ostrym
                            dyzurze jedno babsko wsadzilo mu swoj wielki paluch w pupcie, az poleciala krew
                            (uszkodzila mu naskorek) - nie mielismy nawet czasu, by zareagowac- a potem
                            chciala go poddac narkozie ( niespelna miesieczne dziecko!!!!!!!!!!!) i cos
                            wprowadzac przez odbyt do jelit. zabralismy otepialego synka i pojechalismy na
                            inne pogotowie, gdzie dla odmiany nie zrobiono nic - to jeszcze a propos sztuki
                            lekarskiej . dopiero 3 madra pani wziela go na USG i okazalo sie, ze ma (synek -
                            nie pani)cale jelita zalozone powietrzem i brak bakterii, ktore dbaja o
                            rownowage w przewodzie pokarmowym. dostal lefax - na usuniecie gazow z brzuszka
                            i flore bakteryjna i ,na cale szczescie, pomoglo.
                            teraz tez ma sluzowate kupki i czesto budzi sie z krzykiem, ale mam nadzieje,
                            ze to przez zabkowanie, bo praktycznie nie wyciaga lapek z mordki
                            pozdrawiamy wszystkich cieplutko
                            nata i jeremi
                            • agak28 Co nowego u niejadka :(((((((((( 14.09.03, 17:25

                              Ufffff. Zaliczyłyśmy z Izką szpital, badania, wredne pielęgniarki i
                              przemądrzałe sprzątaczki i na dobrą (a raczej złą sprawę) jesteśmy w punkcie
                              wyjścia. Jeśli któraś z Was to czyta to ostrzegam że może być długie.
                              Poszłyśmy do szpitala we czwartek ponieważ moja córka która najpierw mało
                              jadła, potem jadła tylko przez sen calkowicie zastrajkowała i przestała jeść.
                              Ma tylko 16 tygodni więc chyba jeszcze nie planuje zostać modelką aczkolwiek
                              mówi się że dzieci coraz wcześniej zaczynają. Mała nie jadła już od 15 godzin
                              więc po przekroczeniu izby przyjęć przydzielono nam łóżeczko i .... kroplówkę
                              żeby się nie odwodniła. Pobrano jej krew mocz i kał na badanie i kazano czekać
                              na wyniki. Napatrzyłam się na lódzkie nieszczęścia wylałam hektolitry łez
                              widząc pokłóte i zapłakane swoje dziecko wysiedziałam na twardym krześle i
                              dowiedziałam się że przekarmiam dziecko. Iza jest w 90 centylu ale tylko dzięki
                              mojej walce o to żeby zjadała ilości podane na pudełku od mleka. W tej chwili
                              moje dziecko powinno zjadać 900 ml. W szpitalu miły pan dr powiedział że mam
                              wprowadzić rygor jedzeniowy. Karmić Małą co 2-3 godziny i jeśli nie chce jeść
                              to zabierać butlę i dać znów po 2-3 godz. No dobra rozumiem jego tok
                              rozumowania bo może ma to i sens ale w tej chwili moje dziecko zjada na dobę
                              350 ml i wcale nie chce wiecej !!!! Przecież ona się odwodni. W tej chwili
                              załamałam ręce. Już nie wiem gdzie mam iść i kogo o radę pytać. Dodam że
                              wszystkie wyniki wyszły w szpitalu wporządku więc co się dzieje??????? Jeśli
                              któraś z Was ma jakieś pomysły niech wali. Spróbuję wszystkiego.
                              A tak już odbiegając od tematu dzisiaj miałyśmy chrzciny. Diabełka nie udało
                              sie księdzu z Małej wypędzić za to darł się diabełek nie z tej ziemi przez całą
                              msze - poszła po ojcu w zamiłowaniu do kościoła. Tylko przekracza bramę
                              kościelną to już się drze ale tak już chyba musi być. Pozdrawiam Was serdecznie
                              i czekam na informacje co tam u Was smile

                              • kopytko1 Mój Adaś nie śpi już po 6 godzin w nocy:((( 17.09.03, 15:50
                                Hej,witam wszystkie majowe mamy.Jak w temacie..nie śpi już tak jak
                                kiedyś.Dosłownie wisi na cycu prawie całą noc.Nie żeby ciągnął cały czas ale
                                musi go sobie trzymać w buzi.Za nic nie chce smoczka.Nie wiem czy to przez
                                ząbkowanie czy może poznaje świat i więcej rozumie.Myślałam że budzi się bo mu
                                zimno w nocy ale to chyba nie to.A jak wasze pociechy się mają?Zęby nadal
                                swędzą ale jeszcze się nie pojawiły.Rączki za to regularnie obgryza a i na
                                moich palcach też czasem zagryzie swoje szczęki.Kąpiemy się już na brzuszku i
                                wcianamy skrobane jabłuszko.Za tydzień kolejne szczepienie to i wagę będę
                                znała,podejrzewam że już ponad 8 kilo..
                                pozdrawiam,Ewa
                                • smartgirl przyłączam się do was 18.09.03, 12:02
                                  Cześć majowe mamusie! mam na imię Kasia i jestem mamą 4 mies. Majeczki,moja
                                  córeczka jest bardzo malutka,waży zaledwie 5 kg, wcześniej nie martwiłam się
                                  tak bardzo z tego powodu, ponieważ wszystkie badania są w porządku, ale teraz
                                  troszkę mnie to zaczyna przerażać..wczoraj była ważona i przez 2 tyg. waga
                                  podskoczyła zaledwie o 140 gram! mała je tylko cyca, bo żadne inne mleko jej
                                  nie odpowiada(ma skaze białkową ),pani doktor kazała mi ja zacząć "tuczyć",
                                  dawać zupkę jarzynową nawet 2 razy dziennie, kaszki i inne produkty dozwolone
                                  od 5 mies..no cóż, łatwo powiedzieć a trudniej wcielić w życie..oprócz deserku
                                  w postaci jabłuszka narazie nic jej nie odpowiada! a to ma tak niewiele
                                  kalorii,jak przekonać dziecko do innych dań?macie jakieś sposoby?od czego wy
                                  zaczynałyście?musze jeszcze dodać że z piersi też niewiele ciągnie , poje 4 min
                                  i już nie chce,strasznie zazdroszcze mamom, których pociechy mają już po7,8 kg
                                  • szestow Re: przyłączam się do was 18.09.03, 19:34
                                    cześć wszystkim mamom
                                    Patryś mój ma już 2 ząbki! dostał je 23 sierpnia (pierwszy )i 28 drugi.
                                    waży 8,060 kg jest dużym fajnym bobasem.
                                    Je już marchewkę (pani doktór zaleciła)i jabłuszko
                                    pozwoliła mu też wprowadzić inne warzywa i kleik ryżowy od 5 miesiąca (1 rzecz
                                    raz w tygodniu) -czyli to troche potrwa.
                                    13 września zdałam prawo jazdy i to za pierwszym podejściem (bez żadnej łapówki)

                                    ZA TYDZIEŃ ZACZYNAM SZKOŁEsad((((((( bu jak ja nie chcę...
                                    jestem przerażona jak dsobie poradzę (bobas ,studia, praca ,i zajęcia
                                    dodatkowe...
                                    boję się strasznie
                                    ale cóż zrobić jak się pośpieszyło z dzidziusiem.
                                    najbardziej jest mi szkoda zostawić malca na całe dnie z opiekunką.
                                    Ściągać na przerwach pokarm ,karmić w nocy piersią i niewyspana do szkołysad(
                                    pozdrawiam wszystkie mamusie te pracujące ,te uczące się i te które mogą w
                                    spokoju wychowywać maluszki papa
                                    Kasia i Patryk
                                    • mamusia_kubusia Re: przyłączam się do was 18.09.03, 22:07
                                      Witam Majóweczki!
                                      Czytając Wasze wypowiedzi martwiłam się,że mój groszek jest za malutki.Lekarz
                                      pediatra rozwiała moje wątpliwości.Mój Kubuś waży 6700, pediatra obliczyła,że
                                      powinien 6100.Rozwija sie prawidłowo i jerst zgrabniutki.Karmię Go
                                      cycusiem,lekarka nie zalecała podawania narazie niczego nowego.Jednak dwa razy
                                      w tygodniu mam zajęcia w innym mieście, Niuniuś zostaje z babciami ja ściągam
                                      mleko,a dodatkowo dostaje marcheweczkę. Wcina aż mu się uszy trzęsą.Podobnie
                                      jak wiele z Was mamy problem chyba z dziąsełkami. Mały cały czas trzyma rękę w
                                      buzi. Szarpie palcami dziąsła,ale lekarz mówi, że to jeszcze nie ząbki. Sama
                                      nie wiem.Ale generalnie nie mam powodów do narzekań. Kubuś jest grzeczny,
                                      kochany, no i śliczny. Zresztą zobaczcie same:
                                      www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=621&w=7822770&a=7822770&v=2&strona=0

                                      Pozdrawiam
                                      Marlena & Kubuś
                • magic41 Re: Wielki problem. 19.02.06, 09:17
                  Witaj ! - ja też urodziłam córcię 26 maja 2003 roku - to był mój najpiekniejszy
                  prezent w życiu. Od starszej córki laurka z okazji dnia matki leżała na łóżku
                  porodowym.
                  pozdrawiam
    • cytrynka3 Re: Maj 2003 już tu jest :-) Postulat:-) 24.09.03, 16:12
      Witam
      Postuluję o ożywienie ruchu na wątku majowym. Tu za wielką wodą nie mam z kim
      porozmawiać za bardzo o mojej córci a Wy kochane bardzo przypadłyście do gustu.
      P.S. Kochaniutkie ze starego e-dziecka i nie tylko! Może wymienimy się nr gg i
      adresami e-mailowymi.
      Zacznę od siebie:
      gg 2489384
      cytrynka3@gazeta.pl
      Cytrynka, mama Julci (22.04.2003)
      • basha Re: Maj 2003 już tu jest :-) Postulat:-) 24.09.03, 23:59
        Hej!
        Jakiś czas temu wyszłam z podobna propozycją. Odzew był słaby tylko Ewa-kopytko
        jest moją stałą rozmówczynią. takie gadki to super sprawa.
        pozdrawiam
        i podaję jeszcze raz mój gg 900133
        Basia i Majeczka 14 maja
        • kopytko1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) Postulat:-) 25.09.03, 09:57
          Witajcie.Faktycznie bardzo tu cicho..rzuciłam więc temat na Niemowlę i jakoś
          Was troszkę się odezwało a tu jak makiem zasiał..
          Wczoraj byliśmy na szczepieniu,maluszek płakał ale na szczęścienie długo potem
          szybciutko poszliśmy do apteki po vigantol i niunia zasnęła sobie
          smacznie.Bałam się że jak go wezmę na rączki żęby wnieść na górę to się zbudzi
          ale spał mocno a ja zajęłam się objadem.
          Adaś waży 8215..taka mała kluseczka.Ma super słodkie wałeczki i mam ochotę go
          schrupać.Ząbki jeszcze się nie pokazały a ślini się okrutnie i wszystko
          gryzie.dziąsełka ma już bardzo grube takie rozpulchnione ale nic to czekamy
          dalej.Pani doktor kazała podawać już zupki co mnie trochę zdziwiło bo przecież
          na wadze to ma trochę chyba za dużo..ale niech tam,jak skończy 5 miesięcy to
          podam marcheweczkę(przywiozę od mamy z ogródka-ekologiczną hehe)
          Dajemy od jakiegoś czasu tarte jabłuszko które mu bardzo samkuje.
          A otworzyłąm galerię naszych majowych na Zobaczcie...ciekawa jestesm jaki
          będzie odzew..czekam bynajmniej..
          Pozdrawiam i podaję mój nr gg4418712(może tak jest szybciej i prościej
          rozmawiać)
          Pa Ewa
          • talisko Re: Maj 2003 już tu jest :-) Postulat:-) 25.09.03, 14:12
            pewnie wyjde na gluptasa, ale co to jest gg i z czym to sie je?
            jeremi tez juz jest po sczepieniach, rozmawial z tata i nawet nie zauwazyl jak
            pani podstepnie zrobila mu kuj w pupe, tak wiec mamy spokoj na 6 tygodni.
            bardzo sie wyrobil w ostatnim czasie, caly czas cos gada, usmiecha sie do nas a
            nawet sam do siebie, potrafi sam sie soba zajac,glowa juz siedzi sama -ale
            plecki sa jeszcze za ciezkie, slicznie zasypia wieczorem przy kolysankach-
            usypiankach (pomrukuje razem ze mna turnauem i umerka).
            tez powinnam mu dawac marchewke-tak uwaza nasza pani doktor, bo dziecko
            potrzebuje pektyn i, bo warzywa sa mnie kaloryczne od mojego mleka. ale on nie
            jest przekonany do takich wynalazkow i wypluwa z takim rozrzutem , ze ja i
            nawet sciany sa pomaranczowe. jeremi jest juz na zobaczcie, ale wkleje go
            jeszcze na majuchy. (mam ogromny dylemat - mamy setki zdjec i nie moge sie
            zdecydowac na ktores). dalej sie slini i laduje do buzi wszystko, co mu w
            raczki wpadnie ,przedwczoraj tak sie przyssal do mojego przed ramienia, ze
            zrobil mi prawdziwa MALINKE!- namietny chlopak.
            pozdrawiam wszystkie majuchy
            nata i jeremi
            • magiszon Re: Maj 2003 już tu jest :-) Postulat:-) 25.09.03, 21:13
              Kochane, my też byliśmy wczoraj na szczepieniu i powiem Wam, że jestem bardzo
              dumna ze swojego synka, bo przy obu wbitkach igłowych Antoś nawet nie zakwilił,
              zdenerwował się tylko, że tak długo trzymamy go unieruchomionego, bo przecież
              on przez cały czas musi brykać smile I tak brykał przy zakładaniu rajstop (ale
              wstyd, przecież facet powienien nosić kalesonysmile)), że walnął głową o
              przychodniany przewijak i wtedy dopiero była mała rykweczka.
              Fajny jest ten nasz facio, waży 6770 i mierzy 67cm, i jest już jeden maleńki
              piękny ząbeczek i pchają się następne...
              Mój tata już się cieszy, że będzie siatkarzem.
              Zajadamy deserki, najbardziej wchodzi jabłuszko z dynią i może być kaszka z
              malinkami.
              Podaję mój numer gg 1189663
              Nata, gg to taki fajny programik dzięki któremu można pogadać w sieci na żywo,
              podaję Ci stronkę z której można go ściąnąć do komputerka www.gadu-gadu.pl
              Pozdrawiam Was bardzo bardzo serdecznie
              Magda z Antośkiem
      • magdusi Re: Maj 2003 już tu jest :-) Postulat:-) 27.09.03, 01:51
        Witam

        Namiary
        gg 1006380
        magdalena.liszcz@zabkowska.pl

        Pzdr Magdusia i Bruno
    • magdusi Melduję się z wielkim opóźnieniem 27.09.03, 01:49
      Witam wszystkie mamy te tutejsze i te jeszcze z oczekiwania.

      Na początku chciałam się trochę usprawiedliwić że się dopiero teraz ujawniam.
      Powód jest bardzo prosty - moje kochane dzieciątko, które okazało się być
      małym diabełkiem, który bez mamy nie mógł być nawet chwilki, no chyba że spał –
      a że prze pierwsze trzy miesiące swojego życia prawie wcale nie spał …., to
      jak usypiał to mamusia z nim również padała . Poza tym długo byłam na
      działce.

      Tym które mnie nie znają to się teraz krótko przedstawię, a tym które mnie
      znają to odświeżę pamięć.
      Nazywam się Magda (Magdus z edziecka) mam 28 lat i dwóch synów (starszy Jeremi
      majowy z 2001 i młodszy Bruno majowy z 2003). Obaj rodzeni w Warszawie na
      Żelaznej.
      Bruno urodził się 7 maja o godz. 11.35 ważył 3300 i mierzył 58 cm (poród
      opisywałam w oczekiwaniu).
      Aktualnie waży 8600g i mierzy 68 cm, od 4 września ma dwa piękne zęby. Jest
      dzieckiem bardzo ciekawym świata i prawie w ogóle w dzień nie śpi. Pięknie
      przekręca się na boczki, a czasami nawet uda mu się na brzuszek. Rozpoznaje
      najbliższych a jak zbliża się do niego Jeremi to aż pieje z zachwytu. Cały
      czas karmię go piersią i niczym nie dokarmiam i mam nadzieję że dotrwam tak
      jeszcze z miesiąc (chcę zmniejszyć ryzyko wystąpienia alergii).

      Pozdrawiam Was serdecznie i całuję dzieciątka w piętki

      P.S. Dziewczyny z oczekiwania jak ja za Wami tęskniłam jak mnie tu nie
      było.

      • mamamamamama Re: Melduję się z wielkim opóźnieniem 27.09.03, 12:41
        Hej dziewczynki!!!!

        Esterka wlasnie zasnela , a wiec wykozystuje ten momencik na pobuszowanie po
        forumsmile

        Wlasnie jak juz jestem przt spaniu to musze wam zadac pytanko. Czy wasze
        pocieszki dlugo spia w dzien? Bo moje diablatko niestety ucina sobie ze 3-4
        dwudziestominutowkisad , przez to niestety nie moge nawet nic ogarnac w domu ,
        bo jak sie juz obudzi to polezy jeszcze spokojnie z 15 minut i po chwili jest
        ogromny pisk i marudzenie ( domaga sie w ten sposob zainteresowania swoja
        osoba).
        Zazwyczaj sprzatam w niedziele , bo wtedy moja mama nie idzie do pracy i
        zajmuje sie niunia , a ja od switu az po zmierzch ( za przeproszeniem )
        zap.......m smile)))

        Z tago co wyczytalam to wasze pocieszki sa juz po 3 szczepieniu , a moja niunke
        na razie ominelo , bo czepilo jej sie cholerne katarzyskosad

        Zadam wam jeszcze jedno pytanko odnosnie wagi waszych dzidziusiow.
        Moja Esterka wazy na dzien dzisiejszy 7300 i ma 70 cm z , bardzo duzo osob
        mowi , ze jest strasznie gruba . Tak mnie to denerwuje , ze szok!!!!
        Z tego co wyczytalam to wiekszosc z was ma "grubsze" aniolki. Nie spotkalyscie
        sie z opiniami , ze macie grube dzieci????
        Fakt, ze corcia je nawet duzo . Ostatnio wogole nie toleruje mleka.Ani
        cyckowego , ani butlowego , za to zajada sie z wielkim apetytem wszelkimi
        kaszkami ryzowymi , deserkami , zupkami i ............... danonkami!! Te
        ostatnie lubi najbardziej!!!
        Wiem moze jest troszke za wczesnie , ale zaczelam jej podawac po kilka lyzeczek
        i nic jej nie bylo , a na dzien dzisiejszy potrafi wchrzanic 3-4 serki na
        dzien!!
        Mleko to praktycznie je tylko na noc i po obudzeniu sie.

        Tak pozatym bylam 17.09 z niunia w Dzieciecym Szpitalu Klinicznym na
        cystografii , bo miala nawracajace zakazenie drog moczowych i po badaniu (
        ktoro nie bylo tak straszne jak myslalam ) okazalo sie , ze bidulka ma refluks
        2 stopniasad .
        Przepisali jej lek , ktory ma brac do pierwszego roku zycia i podobno to ma sie
        samo cofnac , ale pozyjemy zobaczymy.

        Dobra narazie koncze to moze zdaze jeszcze nastawic pranie zanim Esterka sie
        obudzismile)))
        • agak28 Ja także się melduję :) 27.09.03, 17:12
          Cześć Dziewuszki. Muszę Wam się wyżalić. Ja już nie wyrabiam. Moja Mała do
          przedwczoraj była naprawdę grzeczną dziewuszką. Wszyscy dosłownie zazdroscili
          mi dzieciaka. No ale niestety chyba ktoś ją użekł smile bo od przedwczoraj Mała
          zaczęła krzyczeć jak tylko zniknę jej z oczu lub jak jestem w pobliżu a nie
          poświęcam jej uwagi. Mało tego - zrobiła się nieznośnie kłótkiwa. Ja do niej
          mówię że jej nie wezmę a ona na to krzykiem i podrzutami pupą, mostkiem i
          rączkami zaciśniętymi w pięści sygnalizuje że i tak przegram - i przegrywam.
          Ojjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjj a do tego jestem zmęczona i wychodzą mi włosy.
          Nie pamiętam czy pisałam coś o niej. Więc informuję że Izunia urodziła się jako
          najcudowniejszy prezent na Dzień Matki 26.05.2003r z wagą 4150 i 59 cm
          długości. Na ostatnim ważeniu - trzy dni temu Mała ważyła 7770 i lekarka
          stwierdziła że jeszcze troszkę a będzie można mówić że moje dziecko jest otyłe.
          Od miesiąca lecimy na Nutramigenie i mamy zakaz podawania soczków deserków i
          zupek ze względu na refluks pokarmowy. We wcześniejszym poście pisałam że
          dziecko przestało mi jeść - no więc okazało się że ma ów refluks (dziwny bo nie
          ulewała wcale) i podrażniony przełyk. Po zastosowaniu leków dziecko wcina swój
          ukochany Nutramigen smile))))))))))) Moja Mała jak do tej pory sypia jak Esterka
          czyli 3-4 drzemki po kilkadziesiąt minut więc w domu mam bajzel i z mężem
          żyjemy na kanapkach.
          Podaje Wam swój nr gg 5112037
          Pozdrawiam Was i Wasze Dzieciątka cieplutko AGAK + 18 tyg Izunia wrzaskun
          • magiszon Re: Ja także się melduję :) 27.09.03, 19:40
            Oj, oj dziewuszki skąd ja to znam, te drzemki po pół godzinki i wiercipiectwo i
            skupianie na sobie uwagi w 100%... sprawilismy małemu kojec, mam nadzieję, że
            widząc mnie przez siatki będzie grzecznie sie bawił (chociac przez 10 minut).
            Najlepszą zabawą mojego Antośka jest turlanie się, więc bez ograniczonej
            przestrzeni syneczka nie mogłabym iść nawet do toaletki. Szczerze mówiąc, to
            trochę jestem zmęczona, mam syf w domu, prania kopy i życie na kanapkach, tak
            jak u Agi, ale i tak jestem bardzo sczęśliwa, zwłaszcza kiedy zobaczę ten
            piękny uśmiech już nie bezzębny, ale z kasownikiem na dole smile (lada chwila z
            dwoma kasownikami)
            Strasznie mi się chce spać, ale nie mogłam do Was nie napisać, a jeszcze jak
            zobaczyłam Magduśkę to miód mi na serce spłynął smile))
            Całuję Was wszystkie i Wasze kochane Bobaski w piętuchny
            Magda
    • mamuska30 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 28.09.03, 12:17
      Dzień dobry wszystkim wspaniałym mamusiom majowych cudeniek!!!!

      Jestem pod niesamowitym wrażeniem, wczoraj w nocy odkryłam Was!
      Nigdy wcześniej tu nie wchodziłam a tu proszę.. Czytałam Wasze uwagi,
      spostrzeżenia z wypiekami na twarzy. Tak trudno znależć mamę rówieśnika w
      miejscu gdzie się mieszka.
      Już stąd nie odejdę... jeśli można pozostanę z Wami, z Waszymi i naszymi
      radościami i bolączkami.
      Coś o nas;
      Jesteśmy 4-os. rodzinką. Starsza córcia ma 5 latek-Hanusia, Antoś z 27,05.
      U nas wszystko Ok. Póki co żadnych zmartwień. Synek jest o wiele spokojniejszy
      od siostrzyczki z jego wieku (nie ma kolek, ma apetyt-wczoraj dostał pierwsze
      jabłuszko, śpi jak trzeba, jest b. pogodny).
      Dziś nie mam za bardzo czsu na głębsze opisywanie co i jak ale b. bym chciała
      dowiedzieć się w co i jak bawicie się ze swoimu pocieszkami. Rzuciłam już raz
      hasło na ezabawy i wychowanie abe bez odzewu.
      Do rozpuku smiechu można doprowadzić mojego synka gilgotami (ma je na całym
      ciele-dosłownie), otrzepywaniem wypranego ręcznie prania. Nawet nie sądziłam,
      że kropelki wody opadające na niego mogą być tak fajowe.
      Poza tym mój syn uwielbia wpatrywać się we wszystko co robi jego siostra.
      Szczególnie strojenie się i czesanie. Kiedy natomiast jesteśmy sami stawiam go
      na blacie kuchennym i moje dziecko "dyktuje" mi co i jak mam robić.
      Niesamowitą atrakcją jest bujanie się w bujawce przerobionej ze starego
      fotelika samochodowego. Mój teść dorobił do niego pałąk z haczykami i tam
      zawieszamy fotelik. Jest to b. pożyteczne ustrojstwo.
      A Wy jak sobie radzicie. W co bawicie się ze swoimi szkrabikami. Czy starsze
      rodzeństwo nie jest zazdrosne. U nas spoko. Choć starsza córcia nigdy nie
      zapomina mówić o sobie - ja starsza siostrzyczka. A może macie pomysły na
      udoskonalenie pracy przy dzidzi?
      Piszcie dziewuszki a ja rzadko bo rzadko ale będę tu zaglądała.
      Mam nadzieję, że nie macie nic przeciwko.
      Niedługo sprawdzę sobie opcję gadu-gadu ale jeszcze nigdy się w to nie bawiłam.
      Pospisywałam już sobie Wasze numery.
      Całuję wszystkie Was mocno (no i brzdące gorące).
      Pa,.
      • basha basia i majka was wita 28.09.03, 21:55
        Hej!
        Witamy nową mamusięsmile
        Kochane,
        Kolejne szczepienie za nami. Tym razem z kremem emla, żadnego płaczusmilePo
        szczepieniu jednak gorączka ale to juz przeszłość. Majeczka waży 7250, więc w
        normie, jest wspaniałą radosną dziewczynką. Ostatnio zmartwił mnie fakt, że
        miała w kupce małe kropeczki krwi, badzo malutkie ale jednak. na pare dni
        problem zniknął, ale dziś pojawił się znowu, na dodatek dziś miała 6 kupek.
        Niby czuje się wspaniale, żadnych zmian w zachowaniu nie zauważam, ale martwi
        mnie to. Cały czas karmię jedynie piersią. Takie też było zalecenie pediatry.
        Napiszcie proszę co o tym sądzicie.
        Co do zabaw z maluchem. U mnie ostatnio furorę robi 'idzie rak nieborak', mała
        smieje się do rozpuku. Baaardzo fajnie reaguje na stojak z zabawkami, unosi
        wysoko nóżki i macha radośnie łapkami. Uwielbia jak jej śpiewam i z nią
        rozmawiam, treść nie ma znaczenia.
        We wtorek po raz pierwszy idziemy na basen. Mam troszkę tremę, mam nadzieję, że
        się nie przeziębi, bo w niedzielę chrzciny. Zdam wam relację jak tam na
        basenie. Czekam na wieści.
        pozdrawiamy
        • gzylka Re: postulat -meldujemy się 29.09.03, 14:46
          cześć majusie
          choć bywam raczej czytającą niż piszącą ale czase coś przeciez skrobnę smile)
          Moje szczęście domaga się coraz więcej czasu na zabawę więc ja mam go coraz
          mniej. 20 października wracam do pracy (dzis ma rozmowę z ewentualną
          opiekunką). Z jednej strony bardzo się cieszę że wracam, bo po roku siedzenia
          w domu ( calutka ciąża na zwolnieniu) po prostu chcę mieć jakiś inny świat, ale
          z drugiej już się denerwuję jak mały i ja będziemy to znosić.
          Jeszcze wpadnę na chwilkę na zobaczcie (zdjęcia) bo Juliuszek juz sie domaga
          towarzystwa. Pozdrawiamy wszystkie maluszki i mamusie.
          Aga i Juliuszek.
          Mój gg to 5473139.
          • gzylka Pierwszy ząbek :)) 30.09.03, 12:05
            Od kilku dni Juliuszek pakował całe piąstki do buzi, ewidentnie masował sobie
            dziąsła wszystkim co trafiało do jego buzi. Od dziś znam powód. Wykluł się nam
            pierwszy ząbek - prawa dolna jedynka. To dobre określenie wykluł bo na razie
            przebił dziąsło i widać tylko jego krawędź. A Julas nadal pakuje do buzi
            wszystko czego efektem była dzisiaj zmoczona śliną bluza ( do pasa w ciągu
            jednej godziny)
            Aga
      • kasiorek2 Do mamuśki 30 10.10.03, 14:06
        Cześć Mamuśko!
        Właśnie przeczytałam Twój post i jestem mile zaskoczona.Rodziłyśmy w tym samym
        dniu!!!!!!!!!!!!Juleńkę urodziłam o 22.40,a TY?
        Ale może od początku.Mam na imię Kasia i jestem mamą Łukasza(1996)i Julii(2003)
        i mieszkamy sobie w festiwalowym Opolu.
        Przez pierwsze 2 miesiące mała dała nam nieżle popalić,ale teraz jest
        najsłodszą kluseczką.Zupełne przeciwieństwo braciszka.On zawsze powazny a Ona
        wiecznie roześmiana.Łukasz do tej pory jest drobnym chłopaczkiem a panna naszą
        morlinkowa laleczką.Łuki przyjął siostrzyczkę jak na faceta przystało i jest w
        Niej zakochany.Obawiałam się jak to wszystko zniesie,ale zdał egzamin celująco
        pomimo dużej różnicy wieku.
        Mała do tej pory jest tylko na piersi i przybiera prawidłowo.Będę chciała
        karmić Ją tak jak Łukasza do roku.Mam nadzieję,że mi się uda.
        Jak będziesz dostępna na gg daj znać to się odezwę(najlepiej po 22.00)
        Pozdrowionka.Hej.
        Kasia
        • mamuska30 Re: Do mamuśki 30 20.10.03, 23:17
          Drogi kasiorku czyli Kasiu z Festiwalowego Opola mamo Łukasza i Julci
          (ur.27,05).
          Czy wiesz, że przeglądając co niektóre posty dopiero zwróciłam uwagę, że coś
          jest adresowane bezpośrednio do mnie !!! B. mi miło. Antek urodził się o 18 z
          małymi minutami. Czas porodu -8 minut-cesarka. Nie to co jego starsza siostra.
          Rodziła się 14 g !!! Tu niestety było zagrożenie zdrowia. Dzięki Bogu wszystko
          jest O.K.
          Antoś rozwija się dobrze, prawie książkowo, choć ma 500 g niedowagi. Pediatrka
          twierdzi, że w przeciągu 6 tyg. dziecko powinno przytyć 1 kg a mój syn przytył
          tylko 500 g. Dokarmiam go więc zupkami, deserkami, soczkami i kaszkami.
          Wszystko zjada z apetytem. Nie wiem a może za wcześnie to całe jedzenie
          wprowadziłam? Na brzuszku pojawiły się jakieś liszaje?
          W zeszłym tygodniu niespodziewanie Antek dostał 38,8 stopni. Zapalenie gardła i
          dziąseł. Dostał tantum verde i nystatynę. Na gorączkę paracetamol lub nurofen.
          A mnie się wydaje, że przy okazji zaliczył trzydniówkę, bo po trzech dniach był
          cały w plamach. Teraz wszystko OK.
          Dzieci śpią słodko, mężuś sprzątnął w kuchni bo dziś mieliśmy prezentera
          Termomixa. Ja osobiście padam ze zmęczenia.
          Pozdrawiam wszystkie mamy majowych cudeniek.


        • mamuska30 Re: Do Kasiorka2 od mamuski30 20.10.03, 23:19
          Drogi kasiorku czyli Kasiu z Festiwalowego Opola mamo Łukasza i Julci
          (ur.27,05).
          Czy wiesz, że przeglądając co niektóre posty dopiero zwróciłam uwagę, że coś
          jest adresowane bezpośrednio do mnie !!! B. mi miło. Antek urodził się o 18 z
          małymi minutami. Czas porodu -8 minut-cesarka. Nie to co jego starsza siostra.
          Rodziła się 14 g !!! Tu niestety było zagrożenie zdrowia. Dzięki Bogu wszystko
          jest O.K.
          Antoś rozwija się dobrze, prawie książkowo, choć ma 500 g niedowagi. Pediatrka
          twierdzi, że w przeciągu 6 tyg. dziecko powinno przytyć 1 kg a mój syn przytył
          tylko 500 g. Dokarmiam go więc zupkami, deserkami, soczkami i kaszkami.
          Wszystko zjada z apetytem. Nie wiem a może za wcześnie to całe jedzenie
          wprowadziłam? Na brzuszku pojawiły się jakieś liszaje?
          W zeszłym tygodniu niespodziewanie Antek dostał 38,8 stopni. Zapalenie gardła i
          dziąseł. Dostał tantum verde i nystatynę. Na gorączkę paracetamol lub nurofen.
          A mnie się wydaje, że przy okazji zaliczył trzydniówkę, bo po trzech dniach był
          cały w plamach. Teraz wszystko OK.
          Dzieci śpią słodko, mężuś sprzątnął w kuchni bo dziś mieliśmy prezentera
          Termomixa. Ja osobiście padam ze zmęczenia.
          Pozdrawiam wszystkie mamy majowych cudeniek.


    • kopytko1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.10.03, 14:24
      Witajcie...a ja jestem chora i boję się o swoje dziatki co by sięnie zaraziły
      od mamusi.Gratuluję ząbków..U nas jeszcze siedzą pod dziąsełkami,poimo że śłini
      się dalej okropnie i juz prawie je widać to dalej sobie tam siedzą.Mój maluszek
      przeszadł na inny tryb spania,śi teraz po godzince ze 4-5 razy w ciągu
      dnia.Połapał się że ma super nóżki i że może je złapać w swoje łapki.Coraz
      bardziej trzeba na niego uważać...bo wszędzie go pełno.W nocy już troszkę
      lepiej śi niż ostatnio.Poza tym rośnie...sobie mała kluseczka.A co tam u Was?
      Kto może to niech wrzuci swoje dziatki fotki na forum zobaczcie do majowej
      galerii....
      Ewa
      • melassaa Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.10.03, 21:05
        Witam serdecznie po dłuższej nieobecności. Wreszcie mogę wysyłać posty na
        forum! Miałam zablokowane IP, bo jakiś spamiarz przypadkiem miał takie samo
        jak moje. Nic to, wszystko już jest oksmile
        Gzylko - gratulacje! Spieszę też donieść, że niedalej jak wczoraj Ali pojawił
        się również ząbek, lewa dolna jedynka. Na razie ostra krawędź. Młoda ma napady
        płaczu i jest niespokojna - wiadomo. Kupiłam jej dziś żel na dziąsła, ale
        jakoś nie pomaga... Na szczęście w nocy śpi jak anioł.
        Na ostatniej szczepionce tydzień temu Ala 30 sekund po kłuciu była już
        szczęśliwa i roześmiana. To był dla mnie szok, bo byłam przygotowana na co
        najmniej tygodniowe wycie.
        Chowa się wspaniale. Kolki minęły w wieku 3 miesięcy i wreszcie odżyłam. Przez
        miesiąc po minięciu kolek była po prostu niesamowicie spokojna. Do czasu
        ząbkowania... Da się przeżyć.
        Ciągle martwię sie tym, że nie chce smoczka w żadnej postaci. Ssie palca. Daję
        jej kaszkę ryżową łyżeczką. Dopiero niedawno załapała o co chodzi w jedzeniu
        nie-z-cyca. Na razie daję jej jednorazowo 60 ml przed cycem wieczornym,
        czasami też daję w południe.
        Jabłko be, marchewka be... Na razie robię przerwę. Cholera, chyba mi niejadek
        rośnie.
        Acha. Obecnie ma 4,5 miesiaca, a ponad tydzień temu ważyła 6650 g. Ma jakieś
        68 cm.
        Niestety jeszcze się nie przewraca na boczek. Już intensywnie próbuje i
        ćwiczy, wygina się, ale jeszcze dla to wszystko dla niej za trudne (moze tyłek
        za ciężki?smile. Na brzuszku główkę trzyma wysoko i prosto, ale nie lubi.
        Natomiast do siedzenia się po prostu rwie. Zasadniczo już w 3 miesiącu
        musiałam jej podnosić dno wózka. Teraz w wózku siedzi jak jakiś 6-
        miesięczniak trzymając się boków. W foteliku robi skłony do stópek (ale leżąc
        na pleckach stópek jeszcze nie chwyta). Umie już rzucać grzechotkami o podłogę
        i wyraźnie ją bawi to, gdy się po nie schylam co 5 sekundwink
        Jak ma dobry dzień to wszystko ją śmieszy... Wtedy jest po prostu
        rozbrajająca. Lubi też obserwować, więc obiad robię w spokoju, a biorąc
        prysznic zabieram fotelik z Młodą do łazienki i po kłopociesmile)) Najbardziej
        lubi przypatrywać się jak obieram ziemniaki.

        Mogłabym pisac i pisać. Na razie tyle i czekam z niecierpliwością na opisy
        wyczynów jej rówieśnikówsmile
        Pozdrawiam
        Mama Alicji
        • kopytko1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 02.10.03, 11:41
          Hej...ja chora więc do buzi mojemu nie zaglądałam już od jakiegoś czasu.Nawet
          nie mogę go całować sad
          Mój za to uwielbia jabłuszko surowe oczywiśćie tarte łyżeczką.Wogóle to
          strasznie się gapi jak my coś jemy...chyba ma ochotkę.Dałam mu w niedzielę ciut
          zimniaczka,smakowało musmile Łapie stópi i zaczyna się pomału przekręcać z placków
          na brzunio i odwrotnie.A wczoraj leżąc na brzuszku zrobił obrót o całe 360
          stopni.Zazwyczaj rano jest bardzo żywy i grzeczny.Leży sobie i ogląda
          zabawki.Oczywiście towarzyszy mi wszędzie,w kuchni w łazience na
          zakupach.najbardziej lubi być na stole oczywiście w fotelku.Do łazienki idziemy
          razem bo jak go zostawić kiedy muszę wykąpać starszego a taty nie ma w
          domu.Bardzo mu się tam podoba.Ciekawe czy pralka też mu się będzie podobać...No
          i lubi byc na raczkach..A lubi sie pobawic cycem...Smyk maly..
          Pozdrawiam i koncze bo juz chce do mamy
          Ewa
          • talisko Re: Maj 2003 już tu jest :-) 04.10.03, 00:12
            hejka!
            u nas wydarzenie: jeremi zaaferowany obiektywem kamery przewrocil sie najpierw
            na boczek , a potem na brzuszek. jestesmy strasznie dumni z synka.
            a poza tym zrobil sie jakis nadpobudliwy, wierzga strasznie przez sen -
            znajduje go w innym miejscu niz polozylam, rozkopuje sie, ciuckalby co pol
            godziny. a w dzien prawie wcale nie spi - dzis spal lacznie moze godzine,
            wymachuje nogami i rekami jak wiatrak, raz po raz obrywam od niego , zreszta
            siebie tez nie oszczedza - buzia cala podrapana ( a przeciez obcinam mu
            paznokcie co 2 dni), caly czas chcialby sie bawic i chichrac - zaczepia
            wszystkich dookola. nie bardzo rozumiem, ale moze chodzi o tate - wczesniej
            prawie go nie bylo przez 2 tygodnie, a teraz chce nadrobic stacony czas i non
            stop sie wyglupiaja? a moze to przez sloiczek z dodatkiem kukurydzy? nie mam
            pojecia - moze samo przejdzie.
            a na zakonczenie z inej beczki. przedwczoraj rano obudzil nas nie tylko
            swiergot, ale i zapach. podnosze wspolna koldre a tam majtaja zólciutkie nózki.
            musialam niedokladnie zalozyc mu pieluche i to co wycieklo on b dokladnie
            rozsmarowal na swoich lodyzkach - no i bylo poranne szorowansko i zmiana
            poscieli, a moje starsze kochanie wyjatkowo szybko wyszlo do pracy...
            pozdrawiam wszystkie majuchy
            nata i jeremi(17 05)
            • magiszon Re: już umie z butelki :-) 08.10.03, 09:58
              Witajcie Kochane !
              Muszę się z Wami podzielić moją radością. Przedwczoraj spadł mi wielki głaz z
              serca. Ancio wreszcie chce pić z butli, najchętniej oczywiście moje mleczko,
              ale i soczkiem już nie pogardzi...
              A dlaczego? Przepatrzyłam forum o karmieniu i tam jedna dziewczyna proponowała
              smoczki NUK. Ja cały czas (ponad miesiąc) "katowałam" Antka Aventem, no bo
              najbardziej podobny do piersi podobno... i co się okazało... przy wrażliwych
              ząbkujących dziąsełkach był po prosty za twardy, a NUK jest bardzo mięciutki i
              wkońcu załapał. Hurrra, mój synuś nie będzie już głodował gdy wrócę do pracy i
              babcia nie będzie miała stresu, same plusy.
              To tak u nas, napiszcie proszę co u Was i u Maleństw, jak radzicie sobie z
              chłodami w czasie spacerków?
              Serdecznie Was pozdrawiam
              Magda

              ps. Alex... gdzie jesteś? sad
              • alex-1 Re: już umie z butelki :-) Alex do Magiszonka 08.10.03, 15:38
                Jestem...czytam Was tylko,nie piszę,bo nie stracza mi czasu i ..energii też.
                Jasiek chory sad((
                Ma spastyczne zapalenie oskrzeli.Zaczęło się niewinniutkim katarem.Trwał 3
                tygodnie i dostał antybiotyk z powodu przedłużającej się infekcji,a po dwóch
                dniach okazało się,że ma zmiany w oskrzelach.Poszło szybciuteńko i nawet nie
                zdawaliśmy sobie sprawy,jakie było niebezpieczeństwo.Przy jedenj z wizyt nasza
                Pani doktor powiedziała "już nie ma zagrożenia życia",a moje serce na chwilę
                przestało bić.Coraz więcej wiem o tej chorobie i coraz lepiej sobie z nią radzę
                (mąż w pracy).Nie będę pisać,że jest lepiej,bo już dwa razy tak mi się
                wydawało,a osłuchowo było nieciekawie,ale wiem na pewno,że już się nie
                pogarsza.Jutro kolejna wizyta.Muszę przyznać,że tyle razy był badany ile
                Małgosia przez 3 lata chyba.Ale w tym wszystkim jest bardzo pogodny.I nie
                zapomniał o rozwoju fizycznym.Przewraca się na brzuszek,na boczek,na
                plecki,podciąga się do siadania,łapie stopki,zęby idą,ale jeszcze nie
                wyszły,gaworzy,śmieje się,najchętniej z Małgosi.lubi się bawić zabawkami
                itd.Nie wprowadzam teraz nic do diety oprócz herbatki na przeziębienia,bo jest
                taki wyjałowiony po tych antybiotykach,że ostatnio tylko walczymy,żeby ich nie
                wypluł i nie zwrócił.I on i ja już nie odróżniamy się od ściany,tęsknię za
                spacerami,jak diabli.
                Najgorsze są wieczory,wtedy dopada mnie przygnębienie,ale nie mogę się
                rozklejać.Walczę.Może jutro usłysze,że jest lepiej.
                Jeszcze dodam,że chyba jest we mnie ogromna wola przetrwania,bo cała (dosłownie)
                rodzina chorowała,tylko ja nie.Nie poddaję się i nie poddam,tak sobie powtarzam
                i tak będzie.Piszę to też po to,żebym sama w to uwierzyła tak bardzo jak bym
                chciała.
                Od przedwczoraj boli mnie ząb,który jeszcze przed porodem dostał lekarstwo.I
                teraz albo już za długo z tym lekarstwem chodzę, albo ono wypadło,w każdym
                razie-dramat.A tu nie mogę wyjść z domu.Jak tylko usłyszę,że jest lepiej,to
                jadę do dentysty.I chyba jeszcze nigdy nie robiłam tego z taką ochotą.
                Pozdrawiam cieplutko,trzymajcie się zdrowo.
                Odezwę się znowu,jak mi sytuacja pozwoli.Teraz Jaś zasnął,a Małgosia jeszcze w
                przedszkolu.Trzymajcie się.
                Gratuluję Magiszonku,Twojej pomysłowości.Mój Jasiek chyba mniej delikatny,bo
                zasuwa z Aventu wink I dzięki,że o mnie nie zapomniałaś smile
                Buziaki
                Alex i Jaś-dwie balde twarze.
                • kopytko1 Brzydka pogoda ,katary a potem co ? 08.10.03, 16:43
                  Ojej ale się wystraszyłam nie na żarty,chyba póje ze swoim Adasiem do lekarki.
                  Od soboty starszy ma katar a Adaś od niedzieli.Żadnych innych dolegliwości nie
                  mają,nie maja temperatury ani kaszlu tylko katar.Dodam że sama tydzień temu
                  byłam u lekarza i dostałam bioparox bo mnie choróbsko dopadło.Starałąm się jak
                  mogłam żeby nie chuchać i kichać,mieć zawsze umyte ręce ale chyba i tak to ja
                  ich pozarażałam.Tylko że mnie bolało gardłosad(((
                  Nie wiem co robić..post alex bardzo mnie przygnębił, a jej synkowi życzę dużo
                  zdrówka i oby szybciutko usłyszałą te słowa na które tak czeka.
                  Adaś właśnie sobie smacznie zasnął w łóżeczku, od kilku dni śi dwa razy
                  dziennie po ok 2 godzinki.Łapie stópki,przewraca się na boczki i nawet coraz
                  więcej z brzusia na plecki i odrwotnie.Na spacerki nie wychodzimy a mnie tu już
                  coś trafia (chociaż pogoda i tak niezaładna więc może nie ma co żałować).
                  Rechocze się jak żabka i potrafi dopominać się o zainteresowanie.Kocham bąbelka
                  całym sercem...Tylko ten katar, najgorzej nocą.Nie może biedaczek oddychać.W
                  dzień jakoś nie przeszkadza mu katarek.Oj nie cierpię tej pory roku!Dokładnie
                  rok temu też byłam chora i byłam już zaciążona...A fee ja chcę znowu lato..
                  pozdrawiam,Ewa
                  • talisko Re: Brzydka pogoda ,katary a potem co ? 08.10.03, 19:54
                    wczoraj jeremi wsadzil sobie po raz pierwszy paluch od stop do buzi. musialam
                    mu sciagnac pieluche, a on wtedy myk i juz.
                    pogoda faktycznie obrzydliwa , ubieramy cie b. cieplo, pakuje malucha w
                    nosidelko i choc godzine staram sie pobyc z nim na dworze, potem wracam do domu
                    zygzakiem, bo to cudo wazy coraz wiecej. jak maz byl chory nasza doktor dala
                    mu maseczki higieniczne, a katar czasem sie bierze z suchego powietrza - u nas
                    juz grzeja
                    nie dajcie sie
                    nata i jeremi (17 05)
                    • basha Mamy butelkowe pomóżcie!!! 08.10.03, 22:33
                      Hej!
                      Wyjeżdzam na dwa dni i moja mama będzie musiała podać małej mieszankę.
                      Próbowałam NAN 1, ale nie chce go pić. Czego najlepiej spróbować? Może
                      miałyscie podobny problem.
                      Basia
                • magdusi Do Alex 09.10.03, 07:42
                  Cześć !!

                  Tak się właśnie zastanawiałam gdzie jesteś.

                  Mam nadzieję że dzisiaj pani doktor powie Ci że z Jasiem jest już duuużo
                  lepiej, skrobnij coś po tej wizycie żeby nas uspokoić.

                  Jak Małgosia się czuje ? coś mi się kojarzy że miała mieć jeszcze jeden zabieg.

                  Ucałuj dzieci ode mnie i pozdrów męża

                  Pozdrawiam
                  Magdusia
                  • magiszon Re: Do Alex 09.10.03, 21:03
                    Kochana, nie, nie i jeszcze raz nie !!! Dlaczego takie paskudne choróbska
                    czepiają się takich maleńst, to jest niesprawiedliwe...
                    Nawet nie Wiesz jak przeżyłam Twój post, serce mam w gardle.
                    Jesteś bardzo dzielna, naprawdę Cię podziwiam, matka w chwilach zagrożenia
                    potrafi przejść s
                    • alex-1 Zaczyna być lepiej :-) 10.10.03, 22:42
                      Kochane,
                      Jesteście cudowne.Nawet nie wiecie ile ciepła wlałyście w moje serce swoimi
                      postami.Dziękuję Wam bardzo.
                      Byłam z Jasiem na kontroli i...tak jak wyżej : jest poprawa !!!!! Hurrra !!!!
                      Jabadabaduuu !!!!
                      A teraz wybaczcie :tfu,tfu,tfu,żeby się już nie pogarszało.

                      Jeszcze ciągle mamy te same leki,tylko odrobineczkę mniejsze dawki,dalej co 6
                      godzin inhalacje,dalej szlaban na spacery.Żyję dalej grafikiem podawania
                      leków.Tak się zastanawiam co ja robiłam,jak Jasiek był zdrowy ? Jak układałam
                      sobie dzień ? Nie pamiętam,ale jakoś żyłam wink

                      Dzisiaj Jasiek jadł co godzinę,jestem totalnie wyssana,aż mi się kręci w głowie.
                      W dodatku on ma taki jakiś lek,kóry działa na niego mniej więcej tak,jak na
                      mnie kawa.A co się dzieje po kawie ? Nie chce się spać ! Więc Jasiek nie śpi.To
                      znaczy udaje,że tak,ale tylko przez 15 minut.Ale to wszystko
                      nic.Bezgranicznie,nieopisanie,przebardzo cieszę się ,że już jest lepiej !

                      Dziękuję jeszcze raz za wszystkie ciepłe słówka.DZiękuję za pozdrowienia.
                      Maguś,tak Małgosia miała jeszcze jeden zabieg (półtora dnia przed narodzinami
                      Jasia) z prawidłowym efektem.Jest już wszystko tak jak być powinno.Została
                      sprawa refluksu (cofanie moczu do nerek),może też się przy okazji polepszy,ale
                      badanie dopiero w kwietniu.Jesteśmy dobrej myśli.Masz wspaniałą
                      pamięć.Dziękuję,że zapytałaś.

                      Dzięki że jesteście,Przyjaciółki smile

                      Ucałujcie swoje Maluszki,dbajcie o nie bardzo i o Siebie też.W ogóle niech
                      wszyscy dbają o siebie,jeśli nie na wzgląd na swoje zdrowie,to dla tych
                      Maluszków.Nasz katar,to u nich często właśnie oskrzela (chociaż na szczęście
                      nie zawsze w takiej odmianie jak nasze).
                      Żal mi się z Wami rozstać,ale muszę jeszcze przygotować parę rzeczy na jutro,a
                      w głowie się kręci %)
                      Buziaki
                      Alex
                      P.S. przypomniało mi się co robiłam,jak Jasiek był zdrowy :CHODZIŁAM NA
                      SPACERY ! No tak !!! Rety,jakie to było cudowne ! I będzie ! Tylko pewnie będę
                      musiała zacząć od początku,od werandowania.
                      A kiedyś byłam taka znużona tymi spacerami właśnie,ciągle te same alejki,te
                      same osiedlowe sklepy...Miesiąc przerwy bardzo zmienił moje podejście.Jeśli i
                      Wam się zdarza mieć dość spacerków,wyobraźcie sobie,jakby było,gdybyście
                      musiały siedzieć w domu.Udało mi się pomóc ? Gdybym o tym zapomniała i kiedys
                      zaczęła się żalić,jakie nudne jest to spacerowanie,to przypomnijecie mi proszę
                      co dzisiaj pisałam,dobrze ? No to buźka.Pa.
                      • magiszon Re: Zaczyna być lepiej :-) 11.10.03, 19:44
                        Witajcie Kobietki!
                        Ten mój poprzedni post wygląda conajmniej dziwnie... ale może to i lepiej bo
                        dalej były tylko łzy, łzy i łzy,a już jest lepiej z maleństwem Oli. Hurrrraaaa.
                        Tak się cieszę smile
                        Cały czas myślę o Was i modlę się o Wasze zdrówko.

                        Aleksik w tym poprzednim urwanym poście pisałam, że w każdej chwili możesz do
                        mnie dzwonić i że to urwało to żałuję, ale nic straconego, mój numer 662-17-35.

                        Buziaczki
                        Magda
                        • alex-1 Re: Zaczyna być lepiej :-)-alex do Magiszonka 11.10.03, 21:15
                          Magiszonku kochany,
                          Dziękuję za numer telefonu i za dobre serce.Jesteś bardzo wrażliwą duszyczką.
                          Teraz napisze moja córeczka: bbbnnmc mck7ytrjl;ougtfde4wMalgosia.
                          Musiałam jej pozwolić,bo tak prosiła...
                          Wracam do swojego.Dziękuję jeszcze raz.To naprawdę bardzo miłe wiedzieć,że
                          Kogoś obchodzą nasze losy.
                          A tak na marginesie,ktoś powiedział,że nieszczęścia chodzą parami...u nas się
                          sprawdza.Jaśkowi lepiej,ale za to Małgosię coś dopadło.Na moje ucho i oko,to
                          zapalenie krtani sad(((( Teraz pytanie,czy Jasiek to przetrzyma,czy się zarazi ?
                          Idę w poniedziałek z dwójką do lekarza.
                          Jak oni wszyscy już wyzdrowieją,to ja pójdę się leczyć psychicznie.W końcu do
                          Pruszkowa mam niedaleko wink
                          A wszyscy ostrzegali,że dwoje dzieci,to 3 razy więcej chorób...
                          Trzymajcie się Wy zdrowo.
                          Ucałuj Antosia,pozdrów Męża i nie dajcie się jesieni.
                          Od kiedy zaczynasz pracę ?
                          Buziaki
                          Alex
                          • magiszon Re: Zaczyna być lepiej :-)-alex do Magiszonka 12.10.03, 09:17
                            Alex, to całkiem naturalna reakcja, Ty też zawsze masz dla nas ciepłe słowo.
                            Pozwolisz, że napiszę do Ciebie na priva?
                            Małgosik, nie daj się choróbsku !!!
                            Trzymajcie się dzielnie
                            Pozdrowienia dla Waszej czwóreczki
                            Magda
                            • mamamamamama maj 2003 :-) 12.10.03, 11:09
                              Witam dziewczynki!!

                              Alexik pisalas cos , ze twoja starsza pociwszka ma refluks przewodow moczowych.
                              Tak sie sklada , ze moja Estera niestety tez to masad
                              Bylam z nia jakies poltora miesiaca temu na cystografii i okazalo sie , ze ma
                              II stopien.Narazie do pierwszego roku zycia mam jej podawac Urotrim , a potem
                              znowu ta cholerna cystografiasad Mam nadzieje , ze do pierwszego roku zycia
                              refluks cofnie sie sam . Jak bys mogla to napisz cos jak to cholerstwo
                              przebiega u twojej corci.

                              A co do mojej zabki to jest ( z wyjatkiem refluksu) zdrowiutka jak rybka ,
                              czego i wam z calego serducha zycze. Wydaje mi sie , z lada dzien siadzie juz
                              sama , bo dzwiga sie prawie do pionusmile , ale nie ma jeszcze ani jednego
                              zabka , nie moge sie doczekac kiedy wyrosnie jej pierwszy!!

                              Cora wazy 8 kilo i ma 70 cm dlugosci , wzrost odziedziczy chyba po mamusi (177
                              cm).
                              Niewiem czy z waszymi aniolkami jest tak samo , ale moja Esterka zaczela
                              ostatnio wydawac bardzo dziwne dzwiekismile
                              Teraz troche mniej gaworzy , a wiecej steka , piszczy i wydaje dzwieki cos jak
                              brrrr i przy tym strasznie pluje na wszystkie stronysmile) , szczegolnie fajnie
                              to wyglada jak wlasnie cos je smile

                              Strasznie przygnebia mnie terazniejsza pogodasad( Ja wogole przez cala jesien i
                              zime mam cholernego dola !!!
                              Gdyby nie cora to z checia caly ten okroopnyyy okres bym przespalasad

                              Pozdrawiam was serdecznie!!
                              Wasze dzieciaczki rowniez!!
                              • basha Re: maj 2003 :-) 12.10.03, 20:03
                                Trochę mi przykro że nie mogę na majówkach liczyć na poradę, ale może wszystkie
                                karmicie piersią. W każdym razie udało się Majka nauczyła się jeść z butelki.
                                pozdrawiam
                                • magiszon Re: maj 2003 :-) 12.10.03, 21:01
                                  Basieńko, mój Antek też uczył się pić z butli, ale w grę wchodziła tylko
                                  mieszanka bez białka mleka krowiego, więc wogóle nie chciałam Ci zawracać tym
                                  głowy, napisz jak sobie poradziłaś, bo Wiem, że to nie lada wyczyn. Gratuluję
                                  Buziaczki
                                  I nie gniewaj się... smile
                                  Magda
                                  ps. Antek toleruje tylko moje mleczko i smoczkiem NUK bo miękki, dobre i to
    • kopytko1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 13.10.03, 13:32
      Witam wszystkie mamusie.
      Jak przeczytałam post magiszonka to od razu poleciałam do lekarza ze swoimi
      pocieszkami.Na szczęście wszystko dobrze,osłuchowo szyściutko,uszy
      też,gardzioło też.Tylko mały wciąż ma katarek,duży poszedł już do przedszkola a
      Adaś biedaczek męczy sięnajbardziej w nocy.
      Magiszonku-cięszę się bardzo że dzidzia wraca do zdrowia....najgorzej jak
      starsze rodzeństwo zaczyna chorować,nie wiem jak uniknąć wtedy zarażania...A o
      chorobach wiem co nieco..swoje już przeszliśmy z Tomim.
      Adaś właśnie śpi,jest jakiś niespokojny..nie wiem czy męczą go ząbki czy
      katarek mu przeszkadza,a może wszystko naraz.Do tego nie śpi nockami,budzi się
      i niby chce cyca ale to nie smoczek!!!No ale co się nie robi dla dzieci.
      Bawi się przecudnie,gaworzy i robi coś jakby brryy..tak jak któraś to z Was
      napisałą wyżej...oczywiście ślini się przy tym fajowo.
      Obraca się już z brzuszka na plecki i robi to tak szybko że nie wiem nawet
      kiedy a on hop i już na pleckach. ZAciekawił się ostatnio matą,łapie zabaweczki
      któe na niej wiszą..stara się je włożyć do buzi no i wtedy jest krzyk bo się
      nie dasmile)))
      Co jeszcze...bardzo lubi się kąpać,leżymy na brzuszku i chlapie rączkami,cała
      łązienka potem pływa,hihi
      Jak coś mi się przypomni to napiszę
      Pozdrowionka
      Ewa
      • talisko Re: Maj 2003 już tu jest :-) 13.10.03, 23:01
        hej
        á propos mleka - mieszkam w niemczech i nie wiem czy w polsce jest to samo,
        zreszta maly oprocz cyca je tylko troche jabluszka ...
        a poza tym: jeremi mial w sobote niezla radoche. kupilismy mu klocki fisher
        price, sa rewelacyjne: kazdyma inny kolor, inne wypuklosci,inny material, w
        niektorych sa zwierzatka, w innych koraliki, dzwoneczki etc.
        maly byl tak zaciekawiony, ze rzucil sie z lapami jeszcze jak byly w pudelku (
        przezroczystym). jedna raczka nie zlapie klocka, ale dwoma juz tak. ukladam mu
        wieze a on je blyskawicznie rozwala. mata niestety wisi na scianie.
        ponad to ostatnio budzi sie ok 6 rano i zamiast znowu zasnac zaczyna KRZYCZEC,
        ale tak na spokojnie bez nerwow, po prostu zeby nas obudzic, albo obraca sie na
        bok i pakuje mi paluchy do oczu. dzisiaj dla odmiany przekrecil sie w strone
        taty i zaczal go drapac po plecach.
        niewyspana n
    • cytrynka3 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 14.10.03, 05:03
      Hej
      Śledzę z zainteresowaniem wątek majowy, chociaż Julcia zadecydowała, że woli
      urodzić się w kwietniusmile))
      Moja Julcia już zdrowieje, lekarz wykrył u niej początek zapalenia ucha i podaję
      córeczce antybiotyk. Maleńka i ja byłyśmy przeziębione, co w tej szerokości
      geograficznej (Floryda) nieco mnie zdziwiło, ale to pewnie przez wszędobylską
      klimatyzację. Już jest z nami o wiele lepiej. Maleńka ma delikatną wysypkę i
      niestety nie wiem od czego. W każdym razie mam nadzieję, że niedługo jej przejdzie.
      Pozdrawiam
      Cytrynka
      • basha Re: Maj 2003 już tu jest :-) 14.10.03, 22:32
        Hej!
        Moje drogie, czytam wasze posty i troche się martwię o moja Majeczkę, bo nie
        obraca sie jeszcze z brzuszka na plecki, ani na boki. Nie wiem czy może źle sie
        rozwija. Ogólnie jest mało dynamiczna.
        Jeśli chodzi o butlę, to moja mama i siostra walczyły z Mają pod naszą
        nieobecność i na początku reagowała na butlę furią ale udało się na spiąco.
        butla i smoczek canpol, a mieszanka Nan 2 zwykły. Przyjęła go znakomicie,
        żadnych alergii. Wróciłam i z powrtem do cycasmile
        Chodzimy na bsen, jest bardzo fajnie.
        buziaczki
        • gzylka wracam jutro do pracy - ale się namieszało 19.10.03, 22:01
          Jutro wracam do pracy i mam bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony cieszę się
          ze po 13 miesiącach (zwolnienie + macierzyński + urlop) wreszcie wyrwę się z
          domu.Z drugiej zaś denerwuję jak zniesie to Juliuszek i czy podołam poszerzonym
          obowiązkom. Opiekunkę zaakceptował (bez entuzjazmu ale nie jest źle), ja też
          będę krótko poza domem (4-6)godzin dziennie ale i tak sie boję.
          A dzisiaj jeszcze większy ambaras. Mężulek złapał prawdopodobnie grypę
          jelitową, która podobno jest bardzo zaraźliwa. Po położeniu małego jeździłam
          jeszcze po leki. I tak bardzo się boję żeby mały tego nie złapał. W naszym
          mieszkaniu izolacja jest mało możliwa. A dodatkowo mały bawił się z tatą przez
          pół dnia ( myśleliśmy że to zwykłe zatrucie pokarmowe).Jestem po prostu
          kłębkiem nerwów.
          Aga
          • alex-1 Re: wracam jutro do pracy - ale się namieszało 20.10.03, 10:08
            Oj,rozumiem Twoje obawy...jest nadzieja,że skoro karmisz piersią,to Juliuszek
            się nie zarazi.Ale nic więcej nie umiem powiedzieć sad(
            Trzymam kciuki,żeby Maluszek nie dał się chorobie.

            A u nas sezon chorobowy trwa.W tej chwili ja jestem chora.Małgosia już zdrowa i
            w przedszkolu.Jasiek chyba się ode mnie zaraził,albo zaraża.Nie wygląda
            dobrze.Dzisiaj mam kontrolę u lekarza,więc się dowiem co się dzieje w środku.W
            każdym razie...paskudnie jest...

            Magiszonku,dzięki za ciepłe słowa.
            Karola,odezwę się na priva w sprawie refluxu.
            Pozdrawiam cieplutko wsztystkich i idę się leczyć,bo mi łzy świat zasłaniają.
            Alex
    • riddle1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 21.10.03, 13:54
      Cześć Majowe Mamuśki!!!
      Jestem mamą Eryka, który pojawił się na tym pięknym(?) świecie 6 oczywiście
      maja 2003r. Od dłuższego czasu śledzę fora edziecka i w końcu się przemogłam,
      no i jestem już zalogowana smile.
      Koniecznie muszę się Wam pochwalić moim Skarbem, ponieważ od tygodnia zajada
      sie innym pokarmem niż moje mleko. Chyba się cieszę.....narazie przynajmniej
      nie mam powodów do zazdrości, prawda??? Oprócz tego bardzo przepada za
      chrupkami i jak już pisałam na forum dotyczącym chrupek uważam żę jest to jak
      na dzień dzisiejszy najwspanialsza zabawka edukacyjna połączona ze
      wspaniałą"kuchnią". Poza tym zaczął wyciągać do mnie rączki, oczywiście po to
      żeby go wyciągnąć z zabawki. Mamy tylko problemy z karmieniem butelką, a
      właściwie to nawet nie praktykujemy tego karmienia bo Ryś nawet nie dopuszcza
      takiej opcji że można pić coś innego niż moje mleko i to na dodatek z butelki.
      Może mu kiedyś minie.
      A tak na marginesie to mam pytanko czy jest ktoś z Wa-wy i gdzie sobie
      spacerujecie. Ja mieszkam w centrum i ciągle mam z tym problemy. W dodatku mam
      popsuty samochód i nasze spacerki są bardzo ograniczone. Chętnie dowiem się od
      Was o fajnych miejscach na spacerki. pozdrawiam i nie zanudzam
      Riddle1
      • mamamamamama Re: Maj 2003 już tu jest :-) 22.10.03, 22:17
        Witam Drogie Majoweczki!! smile))

        U mnie i Esterki wszystko w pozadkusmile)
        Nie chorujemy mamy sie O.K.
        Tylko jutro idziemy zrobic analize moczu i morfologie.

        Acha , mam pytanko.
        Moja Esterka od jakichs 2 -3 dni kiedy lezy na brzuszku to podnosi sobie nozki
        i kleczy na czworaka , a przy tym dyga (ja tak sama nazwalam ta czynnoscsmile) na
        boki i do przodu i tylu. Moja mama mowi , ze wszyscy tak zaczynalismy przed
        raczkowaniem.Ale wydaje mi sie , ze chyba to troszke za wczesnie. Chociaz
        czasami uda jej sie zrobic jakis ruch w swojej ulubionej pozycji.
        Najgozej jest kiedy ja usypiam , bo kiedy juz prawie zasypia to jak fikne sie
        na brzuszek to oczywiscie zaczyna dygacsmile sad i niestety sie rozbudza.
        Napiszcie czy wasze dzieciaczki tez tak robia .

        Narazie koncze , bo jestem wykonczona
        • magiszon Re: Maj 2003 już tu jest :-) 23.10.03, 20:54
          Cześć Babeczki !
          Karolinko, Wiesz, mój Antoś też tak dyga i jak się rozdyga w przód to pełznie
          po całym tapczanie, śmiesznie to wygląda, a najlepiej mu wychodzi jak ma gołą
          pupkę i wtedy tak ją śmiesznie wypina i hopla w przód, naprawdę komiczne te
          nasze maleństwa.
          My też jesteśmy zdrowi, ale napiszcie jak tam Wasze chorowitki, jak będziecie
          miały chwilunię oczywiście.
          Pozdrawiam Was mocno
          Magda
    • melassaa Re: Maj 2003 już tu jest :-) 25.10.03, 17:16
      Witam wszystkie Majówki!

      U mnie rewolucje. Przestawiłam Alicję na butelkę... Bez większych problemów.
      Pije NAN 2, je kaszkę ryżową. Ostatnio zasmakowała w soczkach, a najbardziej
      się cieszę z faktu, że od dwóch dni zaczęła jeść zupkę.
      Od momentu przestawienia na butelkę Ala lepiej zasypia. Kładę ją po prostu w
      łóżeczku, a ona po kilku minutach sama zasypia. Za to w nocy trochę marudzi
      przez sen, ale na szczęście rzadko. Przystawiam ją wtedy do pustego cycka i śpi
      dalej...
      Tak więc mam już "dorosłego" niemowlaka. Sama zasypia, sama potrafi się bawić.
      Wreszcie odpoczywam.

      Pozdrawiam serdecznie!
      • magiszon Re: Maj 2003 już tu jest :-) 25.10.03, 20:39
        Gratulacje Melasko! Czy możesz napisać jakie metody stosowałaś do
        przeształcania niemowlaka w starszaka smile to naprawdę nielada wyczyn, ja mam
        wrażenie, że Antek nie odessie się od cycusia bardzo długo, cycusia jak cycusia
        ale moje mleczko to on po prostu ubóstwia i nie daje się oszukać żadnym innym.
        Napisz proszę chociaż troszeczkę.
        Dziewczyny, wczoraj Antoś zaczął się przymierzać do raczkowania, pupa w górę
        rączki w górę i siedzę jak żabka i bujam się do przodu i do tyłu i na boczki
        też. Nie spodziewałam się, że to będzie tak cudnie i komicznie wyglądać.
        Pozdrawiam Was serdecznie
        Magda
        • melassaa Re: Maj 2003 już tu jest :-) 26.10.03, 16:56

          Witam ponowniesmile
          Trudno mi odpowiedzieć na Twoje pytanie, Magiszon. To się stało po prostu z
          dnia na dzień. Owszem - wcześniej nie chciała butelki, ale pewnego dnia po
          prostu załapała. To było może po 10 próbie. Na początku dosładzałam mleko
          glukozą. Ważna jest też temperatura, najlepiej 37 stopni (mierzę na okosmile.
          Myślę, że najbardziej pomogło to dosładzanie na początku.
          Jeśli chodzi o spanie, to też się zrobiło "samo". Chociaż nie bez moich obaw...
          Ala zasypiała zawsze przy cycku. Przez dwa dni uczyłam ją ssać smoczka. Non
          stop wkładałam jej do buzi. Gdy nadchodziła pora zasypiania wkładałam jej
          smoczka i delikatnie trzymałam za rączki, aby go sobie nie wyjmowała. Po 15
          miniutach zasypiała. Niemąż zobaczył moje nieudolne starania i zaprpoponował,
          abym ją po prostu położyła samą do łóżeczka i zostawiła... Mnie by ten pomysł
          nie przyszedł do głowy - dla mnie w sumie to nie był żaden pomysł. O dziwo Mała
          odłożona do łóżeczka nie płakała. Owszem, wyjmowała sobie smoczka, ale po
          zabawie nim zasypiała. Niestety z kciukiem w buzi...
          Teraz zawsze przed snem wkładam jej smoczek do buzi. Czasami go wyjmuje,
          czasami nie.
          Myślę też, że ważna jest regulacja pory zasypiania. Zarówno w dzień jak i w
          wieczorem. Ala jest już tak wyregulowana, że mogę nastwiać według niej zegarek.
          Ten rytm się oczywiście zmienia, ale płynnie w miarę jej rozwoju.

          Myślę jednak, że wszystko zależy od charakteru niemowlaczka. Jedne dzieci nie
          mają problemów z samodzielnym zasypianiem, inne muszą być tulone do wieku
          przedszkolnego, a nawet dłużej. Wystarczy poczytać posty na forum niemowlęsmile

          Wydawał mi się, że nigdy nie nauczę Małej pić z butelki, taka była oporna.
          Jednak pewnego dnia po prostu zaczęła jeść!
          Wydaje mi się też, że pół roku to najbardziej odpowiedni wiek do odstawienia od
          piersi. Jeśli się chce odstawiać, oczywiściesmile
          Czułam dużą melancholię po odstawieniu Małej, ale minęła po kilku dniach. Mała
          sprawia wrażenie, jakby w ogóle nie zauważyła zmiany opakowania pokarmusmile
          Stała się też dużo spokojniejsza. Kolki minęły całkowicie (miała je jeszcze
          sporadycznie przy piersi), zapomniałam jak płacze. Po prostu inne dziecko!
          Dodam, że karmiłam tylko piersią do 4,5 miesiąca. Zawsze wydawało mi się, że
          mój pokarm Ali bardziej szkodzi niż pomaga... mimo prawidłowej wagi i rozwoju.
          Była po prostu ciagle marudna i niespokojna. Było - minęło.

          Pozdrawiam serdecznie!
          • magiszon Re: Maj 2003 już tu jest :-) 26.10.03, 19:03
            Cześć Majóweczki!
            Melasko, dzięki za szybką odpowiedź, jesteś bardzo skromną osobą...fajnie, że
            Alunia (piękne imię) tak łagodnie przeszła odstawienie od cycusia. Masz rację,
            że każde dziecko jest inne, wydaje mi się, że mój Atoś to piesczoch jakich mało
            i niech taki sobie będzie, poza tym na wszystko musi przyjść swój czas. Tylko
            stresuję się, bo za tydzień idę do pracy i wolałabym, żeby Antoś miał spanko i
            jedzonko w miarę wyregulowane, żeby moja mama nie miała z nim
            strasznych "przebojów". Z drugiej strony to wychowała dwoje dzieci i
            niezliczone jednostki w szkole, więc wątpliwości, że sobie poradzi nie mam
            żadnych. Napewno będzie wszysko dobrze.
            Tymczasem ściskam Was mocno
            Ucałujcie swoję Bobaski juz wcale nie takie maluśkie
            Magda
            p.s. dziewczyny, te które już pracują, jak macie chwilkę to napiszcie jak Wam
            przeszły pierwsze rozstania z maluszkami.
            pa
            • alex-1 Alex do mamamamamamy :-) 27.10.03, 09:49
              • alex-1 Re: Alex do mamamamamamy :-) 27.10.03, 09:53
                Przepraszam,wcisnął mi się niechcący enter sad((
                No to jeszcze raz.

                Karolinko,napisałam do Ciebie na adres gazety o refluxie.Nie wiem,czy
                korzystasz z tej poczty,dlatego daje Ci znać tutaj.
                No i przepraszam,że dopiero teraz odpisuję.

                Pozdrawiam cieplutko
                Alex
    • kopytko1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 27.10.03, 10:39
      Hej hej u nas nowina pojawiły się dwa śliczne białe ząbki,do tego Adaś ma katar
      więc marudzi ile wlezie.Zrobił się bardzo absorbujący,zabiera nieco dużo
      czasu.Ląduje więc na rączkach i mówi się trudno.Dzisiaj króciutko bo jeszcze
      duży jest w domku,ma katar istan podgorączkowy.te choróbska mnie powoli
      wykańczają.A Adaś rółnież podnosi pupcię do góry i się kiwa,czyżby raczkowanie
      wkrótce się zacznie?EEE chyba nie,do tego jeszcze daleka droga.Powoli zaczyna
      siadać,uwielbia się chlapać we wodzie na brzuszku,całą łązienkę mam mokrą hihi
      no nic musze kończyć ,obowiązki wzywają
      Buziaczki papa
      Ewa
      • riddle1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 27.10.03, 14:34
        Witam!!!
        Ja też muszę się pochwalic, wielkimi( ok.1mm) pięknymi ząbkami mojego Eryka.
        Wyszły na światło dzienne w sobotę, a właściwie prawa dolna jedynka została
        wystukana w sobotę, a w niedzielę pojawiła się lewa. Nie myślałam nawet,że to
        całe ząbkowanie zrobi na mnie takie wrażenie, a właściwie że to będzie takie
        wielkie wzruszenie.Może przesadzam..... Cały czas tylko bym oglądała ten
        nowy "nabytek" mojego synka. Poza tym Eryk ma straszny katar i zastanawiam się
        czy ma to jakiś związek z ząbkowaniem. słyszałam o rozwolnieniu, gorączce, ale
        o katarze nie. A może jednak.
        Ale się cieszę z tych ząbków.....
        Pozdarawiam
    • empak Re: Maj 2003 już tu jest :-) 27.10.03, 15:28
      witam was wszystkie bardzo cieplo!! do niedawna mam lacza w domu i wlasnie
      trafilam na te strone po raz pierwszy, choc mysle ze nie ostatni!! jestem mama
      Emilki urodzonej 09 maja. przejrzalam wasze listy i przyznaje ze tego mi
      brakowalo w dobrych i gorszych okresach po porodzie, mam nadz to nadrobic! z
      tego co widzialam to przejelam sie chorobo-historiami bo Emi od 4 tyg ma katar
      i kaszle, ostatnio ma 37temp. osluchowo nic ale mamy siedziec w domu wiec
      siedzimy a ona lyka coraz to inne syropki i kropelki, chce dzis pojsc do
      innego lekarza na konsultacje i spr co jest bo to chyba nie moze sie tak
      ciagnac w nieskonczonosc?! kombinuje strasznie co sie dzieje-moze temp od
      zebow, a katar od uczulenia (mamy sunie)-bo mala ma juz skaze bialkowa. kaszle
      zwl w nocy wiec nawilzamy powietrze-troche pomaga, ale jesli jest uczulona na
      roztocza to one wlasnie lubia wilgoc oh bledne kolo!
      gratuluje pierwszych zabkow-fajnie ze macie zabkowe bolaczki juz za
      (przynajmniej te pierwsze), Emi slini sie od 2 m-cy, gryzie co wlezie , ma dni
      marudne gdy pomaga tylko masaz dziasel i masci (uzywam dentinox'u polecam-b
      doby), za to dzis przemiescila sie na jakies 4-5 swoich dlugosci w pogoni za
      zabawka-jestem dumna z tego pelzanio-raczkowania, pewnie niedlugo zatesknie za
      czasem gdy wiedzialam gdzie lezy i ze jest bezpieczna, najb obawiam sie o psa
      zeby nic sie nie stalo, jesli tez macie psiaki napiszcie jak one reagowaly na
      malucha moja sunia nie moze sie zdecydowac czy barzdiej chroni czy zazdrosci
      na pierwszy raz koncze z niecierpliwoscia czekam na wasze glosy i wspolne
      przezywanie wspanialych dni naszych maluchow kasia
      ps czy tez macie wrazenie ze jakos szybko mija czas? gdy rodzilam wydawalo mi
      sie ze pol roczku emi bedzie gdzies za sto lat a to prawie juz SZOK! pa K
      • riddle1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 27.10.03, 18:52
        Witaj!!!
        Mój Eryk jescze nie pełza, ale jeśli ma ochote spróbować to wychodzi mu to tak
        jak raczkowi, czyli do tyłu. Jeśli ma ochote na jakąś zabawke to stara się do
        niej dotrzeć metodą "turlanki".A jak to nie pomaga to wtedy krzyczy.smile
        A jeśli chodzi o psy, to mam ich trzy( owczarki niemieckie) .Mieszkamy w
        mieszkaniu więc chcac nie chcąc ciagle na siebie wpadamysmile
        Jeśli chodzi o zazdrość, to takowa nie istnieje, no chyba że z mojej strony, bo
        czasami Rycho zwraca większą uwagę na piesy niż na mnie. Nie izolujemy Eryka od
        psów, więc może je sobie ciągnąć za ogony i za co złapie. Zresztą psy już sie
        chyba nauczyły, że Erykowy dotyk bolismile
        Pozdrawiam
    • kopytko1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 27.10.03, 19:22
      Hej kobiety napiszcie proszę co dajecie swoim maluszką na ten paskudny katar.Bo
      ja już przeszłam przez wszystkie krople itd i nie ma poprawy.Czy ma to związek z
      ząbkowaniem? Nie słyszałam ale kto wie.Musze wam powiedzieć że moje dziecię
      uwliebia jabłka,winogronek i bananysmile Marcheweczkę gotowaną też zje,ziemniaczka
      i kaszkę na moim mleczku.Oczywiście najbardziej na świecie uwielebia mamusine
      mleczko.bardzo też lubi chrupki kukurydziane...szkoda że jest po tem taki
      umorusany nimi.potrafi sobie przekładać zrączki do rączki taką chrupkęsmile) I
      jeszcze coś...chwalę się hihi mój synio woła mamamamamasmile) Cudowny syneczek.
      Pa do napisania Ewa
      • riddle1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 27.10.03, 22:46
        Witaj!!
        Ja tez juz przetestowałam wszystkie chyba krople, ostatnio był euphorbium ale
        mój syncio nie pozwala juz sobie dotykac noska. Wyczytałam na forum zdrowie, że
        dobrze płukac nosek solą fizjologiczną albo morską( są w aptece bez recepty),
        albo maść majerankowa. Próbowałam solą i maścią pare godzin temu i widzę
        poprawe. Ale powiem wam że te ząbki to jednak koszmar. Eryk się tak meczy , ze
        strasznie mi go szkoda.Dzis jest chyba jakis kryzysowy dzień.
    • empak Re: Maj 2003 już tu jest :-) 27.10.03, 23:30
      dzieki za odp-ile Eryk ma 'latek' i od kiedy mozna bezstresowo pozwolic malej
      na dotykanie psa? Emi uwielbia to robic i jest cala zafascynowana sunia ale
      ciagle mam opory pozwalac na glaski-zawsze potem dokladnie myje jej raczki
      zanim wsadzi je do pysia-boje sie zeby czegos nie zlapala. dostala jednak
      pierwszy antybiotyk w zyciu-mam nadz ze przyniesie to w koncu koniec
      bakteriom!
      sterimarem(woda morska) lub sola mozna udrazniac nosek gdy katar zalega-pzry
      wodnistym to bez sensu, uzywalam tez Nasivin'u ale jest na recepte i nie mozna
      go bezkarnie stosowac i tylko krotki okres czasu pod kontrola lek.
      Eryk musi fajnie wygladac raczkujac!!pozdrawiam kasia
      • talisko Re: Maj 2003 już tu jest :-) 28.10.03, 01:31
        hejka
        to znowu my, po przerwie - bo ostatnio przenieslismy sie na forum dla
        alergikow. u nas w domu smutno - okazalo sie , ze nasz maly ma azs. alergie
        podejrzewalam juz wczesniej ( zaczerwienione oczka, ranki za uszkami, wysypka),
        ale doktoraka - glupolka stwierdzala,ze sa to potowki , albo ze niedokladnie
        osuszam dziecko po kapieli. tak ,ze ostatnio tylko odkurzam , maltretuje
        maskotki ( w automacie), kapie i smaruje brzdaca - najgorsze , ze on sie drapie
        i sam sobie robi krzywde. poza tym mimo, ze maly jest na regularnym cycu
        dostalam miesiaczke - czy to normalne , wy tez juz macie?
        naszego bidulka mozna ogladac pod adresem
        www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=621&w=7965336pozdrawiamy
        nata i jeremi
        • talisko Re: Maj 2003 już tu jest :-) 28.10.03, 01:37
          www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=621&w=7965336
          to jeszcze raz adres , bo wczesniej cos namieszalam
          n
        • riddle1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 28.10.03, 21:55
          Witam!
          Ja jeszcze nie dostałam okresu, ale cos ostatnio zachowuję się jak podczas znpm.
          A może to ta pogoda...Moja siostra po pierwszym dziecku dostała miesiaczkę po
          roku, oczywiście cały czas karmiła. A w czym, to znaczy czym myjesz malucha, i
          na co prawdopodobnie jest uczulony??
          pozdrawiam
      • riddle1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 28.10.03, 21:41
        Eryk urodził się 6.05.2003.więc niedlugo stuknie mu pół roczku. A jeśli chodzi
        o te niestresowe dotykanie piesów, to wcześniej wiadomo, że uważaliśmy żeby
        któryś nie polizał, ale w tej chwili mija się z celem. Po pierwsze Eryk coraz
        bardziej interesuje się psami, dokarmia je chrupkami podczas zabawy w super
        zabawce do której go wsadzamy, a która stoi na środku pokoju. jesli żaden pies
        się nim nie interesuje to wtedy je woła( oczywiście po swojemu). Po drugie
        jeśli na coś sie nie pozwala psom (w granicach rozsądku) to one jeszcze
        bardziej się tym interesuja. Przynajmniej teraz wiem że traktują Rycha jak
        kogoś ze stada, wprawdzie jeszcze stoi według nich najniżej w chierarchi stada
        ale to się niebawem zmieni. Ciesze się że go zaakceptowały bez problemu. Nawet
        przestały się interesować zabawkami fruwającymi po mieszkaniu, bo Eryk jest na
        etapie"fruwających zabawek" czyli wszystko co ma i sie nie nadaje do jedzenia
        to trzeba wyrzucić.Oczywiscie jeśli po jedzeniu nie zdaże umyć Eryka i
        wykorzystaja to psy, to przecieram mu buzke i raczki wilgotna chusteczką.
        Pilnuje tez żeby nie wkładał do buzi całej garsci wąsów i ogonów wyrwanych w
        przelocie któremuś nieuważnemu psiakowi.
        Tyle o psach, bo się rozpisałam, jeśli masz jakies pytania na ten temat
        to "wal" śmiałosmile. A poza tym to mój syncio posiada taki zasób dżwięków, że
        wychodzę z podziwu. Postaram się jeszcze dzisiaj wrzucić jakies fotki Rycha na
        forum zdjęć majowych dzieciaczków.
        Pozdrawiam
        PS. jak on się nauczył tak piszczeć??? przeciez ja tego nie robię. Mój mąż
        chyba też nie....a może....nie chyba raczej nie....spytam się.
    • empak Re: Maj 2003 już tu jest :-) 28.10.03, 21:39
      czesc mamusie! moja Emi od wczoraj na antybiotyku-ceclor-macie jakies dosw z
      nim? strasznie marudna jest nawet w nocy marudzila i nic nie pomagalo, dziwne
      bo mala lubi spac od poczatku i spi raczej spokojnie nawet gdy w dzien daje w
      kosc. pozatym dzis pozegnanie z obrusami-podpelzla do stolu i od razu za obrus
      cyk i mialam wizje jak wszystkie klamoty sciaga sobie na glowe. mam nadz ze
      obecne chorubska nie oznacza zimy w domu! to by bylo straszne! buziaki kasia
      • riddle1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 28.10.03, 21:47
        My z antybiotykami jeszcze się nie znamy, a może to ząbki, a raczej dziąsełka?
        Eryk marudzil już miesiac przed zębami.Teraz niestety marudzi jeszcze. Te
        choroby to chyba łapią się teraz wszystkich dzieci. Dzieci mojej siostry też
        zasmarkane.
        pozdrawiam
        Ps gdzie mieszkacie jesli mozna spytac?
    • empak Re: Maj 2003 już tu jest :-) 28.10.03, 23:16
      hej! Emi jest z 9 maja to tylko kilka dni roznicy. cos nie moge sie dzis
      skupic i chyba 3 raz zaczynam pisac. jestesmy z gdanska a wy? czy dobrze
      widzialam ze wasze dzieciaczki zajadaja smakolyki w stylu winogr banan etc?
      pozdr K
      • riddle1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 29.10.03, 01:24
        Witam!!!
        Ja dzisiaj postanowiłam przejąć komputer, ale niestety na parę godzin musiałam
        przerwać. Teraz jest 1:01 i czekam na godzinę 3:00, na nocne karmienie. Nie
        widzę sensu kłaść sie na te 2 godziny. My jestesmy z Warszawy( ja i Eryk), a
        jak reszta dziewczyn, to nawet nie wiem....a szkoda, szkoda....
        Mój syn zajada się o godzinie 12 w południe słoiczkiem z marchewką i
        ziemniakami i ok godziny 18 deserkiem. Najczęściej jest to jabłko gerbera albo
        jabłko z czarnymi jagodami. Lubi też marchewkę i zupki jarzynowe. Wszystko to
        oczywiscie kupujemy gotowe, to znaczy sloiczki. A oprócz tego KOCHA wręcz
        chrupki kukurydziane i potrafi je sobie przegryzać na dwie części co znacznie
        mu ułatwia przełykaniesmile
        Jestem ciekawa tylko czy to mu wystarcza, ale chyba tak skoro jak mu daje coś
        nadprogramowo, albo staram sie żeby słoiczek został pusty to zaczyna wszystko
        wypluwać. (czasami zdarza mu sie wpałaszować cały słoiczek).
        Jakieś 3 tygodnie temu Eryk ważył 8kg,więc myślę że nie ma niedowagi i jedzonko
        od niedawna wprowadzone żle na niego nie podziałało. ( wprowadziliśmy stałe
        pokarmy właśnie ok 3 tygodni temu). A jaka jestem zadowolona z jego kupek...są
        poprostu wspaniałe, a Eryk jak je robi tak pieknie stęka, że boki zrywać.
        Zastanawiałam sie tez nad wprowadzeniem kaszek mlecznych z ryżem ale nie chce
        za bardzo miec do czynienia z mlekiem ( tym specjalnym dla dzieci, chyba
        modyfikowanym..) Może dlatego że go nie znam i troche sie boję. Dodam, że cały
        czas karmie Eryka piersią, i jestem na kazde jego zawołaniesmile
        Napisz coś wiecej o Emilce i jak Wam upływa czas podczas tak brzydkiej pogody,
        może jakies fotki. Ja dzis juz nie dam rady wrzucić fotek Erysia, ale jutro na
        100%. Może uda mi sie pstryknać cos z piesami....
        pozdrawiam
    • cytrynka3 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 29.10.03, 07:19
      Witam wszystkie nowe mamusie i dawne majóweczki ciężaróweczki.
      U nas OK. Julcia rośnie i ma prawie ..............4 zęby. Moje dzieciątko kąsa
      mnie okrutnie czasem. Miała zapalenie ucha. Teraz zapalenie ucha ma mąż
      (typowo dziecięca choroba) i żartujemy, że mam dwoje dzieci.
      Lekarz kazał nam kupić chodzik dla Julci, coby wzmacniała sobie nóżki. W
      dodatku twierdzi, że Julcia już powinna siedzieć sama. A nasza córcia bardzo
      się stara i coraz lepiej jej to wychodzi. Niemniej jednak najlepiej jej
      wychodzi siedzenie z podparciem, np. na mamusinych kolanach.
      Kobietki drogie, może wiecie, czy karmiąc można brać wapno i rutinoscorbin?
      Znowu jestem przeziębiona i muszę się jakoś ratować.
      Może zorganizujemy kiedyś jakieś spotkanko??
      Pozdrawiam cieplutko
      Cytrynka
      • riddle1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 29.10.03, 11:07
        Witam!!!
        Czy Julcia tez tak cięzko "przechodzi" te ząbki??
        A co do wapna i rutinoskorbinu, to pewnie że mozna brać. Jak byłam chora to
        połykałam 6 rutino i 3 wapna . A teraz piję sobie codziennie raz dziennie wapno
        z wit c o smaku pomarańczowym i o dziwo żadne chorubsko mnie nie łapie. oby tak
        dalej.
        pozdrawiam
        Ps. A gdzie sie spotkamy???smile
        • mamamamamama Re: Maj 2003 już tu jest :-) 29.10.03, 13:51
          Witam kochane majoweczkismile)) !!!

          Moja Esterka wlasnie zkadla z mamusia kluski z serem , ktore uwielbia , a teraz
          bryka sobie w chodzikusmile)
          Tak wogole to od kilku dni zaczelam wprowadzac ( z wielkim powodzeniemsmile)
          corci juz calkiem dorosle i powazne zarciesmile , a to dlatego , ze na widok
          mleka , obiadkow ze sloiczkow itp. po prostu zamyka buzie na klodke i za zadne
          skarby nie da sie nafaszerowac tymi "pysznosciami".
          Do chodzika zaczelam ja wkladac jakies 2 tygodnie temu ,np. jak koniecznie
          musialam cos posprzatac , ugotowac i takie tam inne rzeczy , a wtej chwili cora
          nie wyobraza sobie zycia bez chodzika wink) Zasowa juz po calym domuwink)

          Ja z wielka ochota spotkalabym sie gdzies z maj mamamismile
          a tak wogole to Cytrynko wrocilas do Polski????

          W sumie to mam jedna kolezanke , ktora ma synka mlodszego od Esterki o 4 dni i
          spotykamy sie baardzooo czesto. Poznalysmy sie na porodowcesmile , to naprawde
          super sprawa !!!

          Moja Esterka juz sama siada , rwie sie jak szalona do raczkowania i wogole
          rozwija sie swietnie.
          ale....ostatnio zaczela budzic mi sie w nocysadco jej sie nigdy nie zdarzalo.
          Wydaje mi sie , ze dzieje sie tak , bo niuni brakuje mleczka , bo w dzien
          wogole mleka nie chce , ale w nocy udaje mi sie "zaaplikowac" jej dwie butle po
          210 ml. budzi sie pierwszy raz kolo 24:00 , anastepnie o 3:00 , ale dzieki
          temu mam potem luz do okolo9-10 smile))

          A co tam u was u tych nowych i starych???

          Acha ja tez mam psa z tym , ze jest to 15 letnia suka ( kundelek ) i pozwala
          Esterce do woli sie szarpac , szczypac itd.

          Narazie koncze , ale napewno jeszcze sie odezwesmile)))

          Ucalujcie swoje pocieszki i 1000buziakow odemnie i Esterki dla wassmile
          • cytrynka3 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 29.10.03, 17:38
            Hej Karola
            Ja niestety jestem poza Polską, tzn.w USA, ale przyjeżdżamy w grudniu na święta.
            W tamtym roku, jak byłyśmy wszystkie w ciąży, udało mi się poznać z kilkoma
            Majóweczkami i byłam z tego powodu bardzo szczęśliwa.
            Ściskam cieplutko wszystkie mamusie i ich pociechy.
            Cytrynka
          • cytrynka3 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 29.10.03, 17:39
            Kochane
            Julcia ma już 4 ząbkismile)))
            Pozdrawiam
            Cytrynka
          • riddle1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 30.10.03, 01:57
            Witam!!!
            Ja bardzo chętnie bym się spotkała, bo fajnie tak rozmawiac z mamami
            rówieśników. My jesteśmy z Warszawy, a Wy?????
            Pozdrawiam
      • alex-1 Do Cytrynki-Gratulacje !!! (i nie tylko) 30.10.03, 23:20
        Cześć kochane,
        Witaj Cytrynko,
        Gratuluję 4 ząbka smile))) Ucałuj Julcię.
        A Tobie życzę zdróweczka,zdrówka i zdrowia.

        Spotkanie...mmmm.... ech się rozmarzyłam.
        Ja jestem za za za !!!! ale to już wiesz wink

        Mam nadzieję,że uda się spotkać w większym gronie.Majówki,poplanujcie sobie
        dobrze,żeby się udało smile

        My jako-tako smile
        Tfu,tfu,tfu !
        zdrowi.

        Toczy się dzień za dniem,za oknem...pożal się Boże...
        W czwartek mamy wreszcie szczepienie,mamy ponad miesiąc opóźnienia przez te
        oskrzela.Ale nadrobimy,w końcu czekają nas przerwy międzyszczepienne i się
        wszystko unormuje.
        Na razie bierzemy witaminki różne,żeby zapomnieć o tym co było,być silnym i nie
        łapać dziadostwa.Spacerki są obowiązkowe,nie mamy wyjścia,nawet jak nam się nie
        chce.Trzeba Małgosię odebrać z przedszkola.
        A dieta...no cóż...my jesteśmy na początku drogi.Wszystko przez chorobę.Na
        razie oprócz cycusia jemy jabłuszko,sok jabłkowy i herbatki (rumiankowa,na
        przeziębienie,koperkowa).Piszę wszystko "my",bo tak jest,Jaś zaczyna ,a ja
        kończę smile.Dzisiaj miała być pierwsza zupka : z marchewki i dyni,ale Jaś 3 razy
        zwymiotował i nawet nie wzięłam się za gotowanie.Mam nadzieję,że to chwilowa
        niedyspozycja.
        No i tyle.
        Pozdrawiam cieplutko,wszystkim mamom gratuluję ząbków i postępów w
        raczkowaniu/pełzaniu.
        Bo następnego smile
        Alex
        P.S. witam nowe majowe Mamy.A czy ktoś wie co się dzieje z Grażą ???
        • cytrynka3 Re: Do Cytrynki-Gratulacje !!! (i nie tylko) 01.11.03, 01:09
          Kochana Alex
          Dziękujemy!!!!
          Ucałowałam Julcię. Kuruję się i jest mi coraz lepiej.
          Nie mogę się doczekać spotkania. Ja będę w Warszawie 20 grudnia. Ach jeszcze 7
          tygodni.
          Buziakuję wszystkim majóweczkom i ich szkrabom.
          Cytrynka
        • cytrynka3 Re: Do Cytrynki-Gratulacje !!! (i nie tylko) 01.11.03, 14:00
          Alex
          Graża i jej szkrab mają się dobrze. Czasem z Grażą rozmawiam przez gg. Z tego co
          wiem, ona forumuje się na Dziecko-Info chyba.
          Pozdrówka
          Cytrynka
    • empak Re: Maj 2003 już tu jest :-) 29.10.03, 19:44
      uff ale miala dzien! wlasnie wrocilam od lekarza bo okazalo sie ze pani dr nie
      wyjasnila zbyt dokladnie sposobu podawania antybiotyku i istnialo podejrzenie
      ze dalam malej za duzo. ale wsio gucia Emi spi juz slodko-dostala za malo,
      wiec szczesliwie nie bylo zatrucia. ale bylam wsiekla i chyba zadzwonie jutro
      do producenta ze ulotka byla zbyt metna. pierwszy raz zdazylo mi sie wg ulotki
      zle zaordynowac lek-juz myslalam ze ze tylko ja nie zrozumialam ale pare osob
      potwierdzilo enigmatycznosc zalecen.
      niestety to nie zabki-boma czerwone gardlo, katar i szumy schodzace w okolice
      oskrzeli.
      suuper byloby spotkac sie z dzidzkami-choc takie znajomosci tez sa fajne bo
      zawsze dostepne.
      mysle ze jutro spoobuje popstrykac cos (rowniez z psinka) to podam adres jak
      tylko beda!
      generalnie nie wim co dzis mala porabiala- musialam pozalatwiac zalegle sprawy
      do poludnia potem bylam u dziadkow-a tam szalalam z lekami i biegalam po
      aptekach, zeby w koncu pojechac do lekarza i dopiero co jestem w domku. ale
      Emi jak siedzi to tak "leci" na swoje stopki i generalnie przekreca sie na
      brzusio-to jej ulubiona poza-i raczkami prze do przodu, wiec nie wiem czy
      sadzac ja czy nie, wole nie robic na sile. mysle ze jak bedzie miala ochote to
      sama zacznie siedziec. dpoelzla rano do kosza w ktorym trzymam zabawki i
      frajde sprawilo jej wyrzucanie ich po kolei na podloge!
      co do piskow-tez mialam ten etap-kilka dni mala piszczala nontop i hichitala
      na przemian az mnie uszy bolaly potem przestala i zabawiala sie jezyczkiem
      nasladujac mnie jak pokazywalam jak robia koniki. to bylo super bo mialam
      wrazenie ze dialogujemy -na przemian klakajc!
      papaK&E
      • riddle1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 30.10.03, 01:54
        Witam!!!
        My tez po cięzkim dniu, poza domkiem. Kurcze prawie cały dzień w samochodzie,
        nie licząc spaceru w parku. Zmarzłam tak strasznie, że jutro nigdzie się nie
        ruszam z domu jak nie odnajdę mojej zimowej kurtki, czapki i rękawiczek. Pal
        licho szalik. Dziś wielki dzień, bo Eryś ma swoje pierwsze krzesełko z blatem.
        Super sprawa do karmienia, bo wczesniej karmiłam go w wózku i cały jest
        utytłany- wózek oczywiście bo Rysia z trudnością ale domywamsmile
        Kasiu, co to z tymi lekami... ??? zglupieli czy co...??? Dobrze że wszystko
        skończyło sie tak jak się skończyło, bo przedawkowanie takich leków to chyba
        nieciekawa sprawa. Trzymajcie się cieplutko i zdrowiejcie szybciutko.
        pozdrawiam
        • mamamamamama Re: Maj 2003 już tu jest :-) 30.10.03, 11:14
          Witam!!!

          Z tym spotkaniem to calkiem fajowska sprawasmile))
          Wprawdzie ja do Warszawy mam prawie 200 kilosow , bo mieszkam w Lecznej (kolo
          Lublina) , ale zapewne wiekszosc majowych mamusiek jest z Warszawy.Jakos
          postaralabym sie przyjechac , bo Warszawe jako tako czajesmile)
          a moze jest jakas maj mama z lubelskiego to pojechalybysmy razem , bo we dwie
          lub wiecej to tak razniejsmile)
          • riddle1 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 30.10.03, 11:47
            Witaj!!!
            To nie jest tak daleko. Jak juz się zdecydujecie kiedy wpadacie do wawy to
            dajcie znać na forum albo na priv, to sie jakoś umówimy konkretnie.
            A wogóle to mieszkasz w fajnych okolicach i pewnie bywałaś na wakacjach nad
            jeziorem Białym w Okunince?
            pozdrawiam
            Ps Trzeba zmobilizować reszte mamusiek, bo coś ostatnio zaniedbują forum, a
            spotkanie to świetna rzecz.
            • melassaa Re: Maj 2003 już tu jest :-) 31.10.03, 16:18
              Witam serdecznie wszystkie Majówki!

              Skoro na chwilkę dossałam się do kompa, to piszę co u mnie (a raczej u Alismile.

              Jednak zacznę ode mnie - dzień po odstawieniu Ali od cycka dostałam okres.
              Cholera - to nieprawda, że po porodzie okres nie boli! A poza tym jeszcze mam
              pokarm i nie mam pojęcia, kiedy zniknie. A cycek normalny, czyli obwisływink

              Ala ostatnio marudzi w dzień. Przypuszczam, że to kolejne ząbki. Dolne jedynki
              ma już całkiem spore.
              Gdy czytam, co Wasze dzieci potrafią, to mi głupio, bo Ala jak na razie
              przewraca się tylko na boczek. Czasami majgnie się na brzuszek, ale w tedy jest
              wielki ryk. Pożera swoje stópki, gada "dada" i różne takie, ogólnie ostatnio
              bardzo sie rozgadała.
              Przesypia całe noce, niestety od zmiany czasu budzi się o 6 rano. Wrrr! Nie
              mogę położyć jej później niż o 8 wieczorem, bo usypia na siedząco. Rano zwlekam
              się, żeby podać jej mleko, a potem idę znowu spać. Moje złote dziecko zwykle
              leży sobie i gada do siebie, póki nie wstanęsmile
              Je z chęcią kaszkę Bobovity, soczki, zupki ze słoiczków i w zasadzie wszystko
              co jej dam, byle w niedużych ilościach.

              Pozdrawiam wszystkie zakatarzone Maluchy i ich Mamysmile
              • magiszon Re: Maj 2003 już tu jest :-) 31.10.03, 22:08
                Cześć Babeczki !!!
                Jak fajnie, że jest nas coraz więcej i może będzie spotkanko... ja też bardzo
                chciałabym Was zobaczyć i pogadać tak na żywo smile
                Muszę się podzielić moim wzruszeniem z Majóweczkami z zeszłorocznego spotaknia
                w "Antykwariacie". Czy widziałyście może teledysk w którym Halinka Mlynkowa
                śpiewa "To były piękne dni..."? A czy widziałyście gdzie spotykają się w nim
                panie? One są w "naszym" Antykwariacie i Halinka też jest tam w ciąży, Boże jak
                mi się cieplutko na serduszku zrobiło kiedy to zobaczyłam, tak jakbym nas tam
                widziała i uwielbiam na to patrzeć, chyba nagram na kasetę, bo od razu wszyskie
                Majóweczki mi się przypominają. Oj kiedy to spotkanko? Oj kiedy?
                Fajnie, że Wasze dzieciaczki tak brykają, mój Ancio wyrywa się do raczkowania i
                tak fajnie rzuca pupką, komicznie to wygląda.
                Muszę Wam powiedzieć, że my też mamy zwierzaczka w domu, mamy kotkę, którą
                Antek jest po prostu zafascynowany, jak tylko ją widzi to zaczepia, a jak do
                niego podejdzie to wpada w dziki zachwyt, pieje i wyje i sama nie wiem jak to
                jeszcze określić. Uwielbia też ją dotykać, ona ma bardzo długie i miłe futerko,
                uczę Ancia głaskać kotkę bez wyrywania kłębów kłaków za każdym razem, ale
                niestety za bardzo to się nie udaje, przyznaję z podziwem, że kicia jest
                niezwykle dla niego wyrozumiała.
                Aleksik, bardzo się cieszę, że u Was lepiej smile tfu tfu tfu smile))
                Cytrynko, uściskaj poczwórną małą zębolkę.
                Kochane, leczcie dziateczki z katarów i innych świństewek i same też się
                dzielnie trzymajcie, nie dajcie się jesiennym choróbskom.
                Ściskam Was mocno a bombelki całuję w cudne stópeczki
                Magda
                p.s. trzymajcie proszę za mnie kciuki, w poniedziełek pierwszy raz praca brrrr
                • cytrynka3 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.11.03, 13:50
                  Hej Magdo
                  Ależ bym chciała się z Wami spotkać. Mam nadzieję, że się uda, choć wiem, że
                  przyjeżdżamy na krótko i to okresie świątecznym i będziecie kobietki zajęte.
                  Marzy mi się, że w przyszłym roku wrócimy na stałe do Warszawy (bo ja kocham
                  moje miasto, choć ma wiele wad).
                  Ucałowałam moją małą Zębatkę. Staram się myć jej ząbki. Mam taką mięciutką
                  szczoteczkę nakładaną na palec. Nie używam jeszcze pasty, choć z tego co wiem,
                  są bezpieczne pasty dla dzieci (chyba nawet takich małych). Julcia pełza do tyłu
                  i czasem uda jej się chwile posiedzieć bez podparcia.
                  Magdo, trzymam za Ciebie kciuki w poniedziałek.
                  Majóweczki wszystkie: mocno Was ściskam i Wasze dzieciaczki też.
                  Cytrynka
              • cytrynka3 Re: Maj 2003 już tu jest :-) 01.11.03, 13:55
                Melassaa, nie przejmuj się, że Twoje dziecko robi mniej. Kiedy się urodziła Ala?
                Bo przecież dla takiego maluszka miesiąc różnicy to kawał czasu. Wszystkiego się
                nauczy.
                Pozdrawiam
                Cytrynka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka