Kochane Podwójne (Potrójne, itd.)Mamy, jak sobie radzicie z zazdrością Waszych
pozostałych pociech względem najmłodszego?
Muszę przyznać, że ja nie radzę sobie kompletnie!
Wczoraj na moich oczach Jaś ugryzł Alę w nogę. A ja naiwna myślałam,
że się do niej przytula! Oczywiście o poszturchiwaniach, szczypaniu,
ciągnięciu za włosy, czy specjalnym uderzeniu w główkę, czy twarz maleństwa
nawet nie wspomnę

.
Juniorowi poświęcam prawie cały mój wolny czas (znaczy się wtedy, gdy Ala
śpi). Ale dla niego to ciągle za mało.
Niestety wymiękam..