polka_80
21.06.07, 09:33
Pani w szkole nakazała dzieciom napisać wypracowanie, które miało by się
kończyć zdaniem: "Matka jest tylko jedna".
Na drugi dzień pani pyta się dzieci.
- No dzieci przeczytajcie co napisaliście - może zaczniemy od Małgosi.
- Mama jest kochająca przytula nas, układa do snu. Matka jest tylko jedna.
- Gosiu 5 siadaj. Teraz Pawełek
- Mam wyprowadza nas na spacery kupuje nam rowery. Matka jest tylko jedna.
- Pawełku 5 siadaj.
Wreszcie Pani przepytała prawie całą klasę. Pozostał tylko Jasiu.
- Jasiu a ty, co napisałeś?
- W domu balanga,a wódka leje się litrami,
goście rzygają na dywan.
Nagle wódka się skończyła,
więc matka do mnie: Jasiek skocz do lodówki przynieś dwie wódki.
Idę do kuchni, otwieram lodówkę i drę się z kuchni:
Matka! Jest tylko jedna!
i jeszcze dwa na dobry humor od rana:
Policjant zatrzymuje staruszkę, która przechodzi przez ulicę w
niedozwolonym miejscu i mówi do niej:
- Babciu, na zebry,na zebry...
- Sam se idź na zebry. Ja mam rentę.
Klasyczna sytuacja: mąż nieoczekiwanie wraca do domu, żona ukrywa nagiego
kochanka w szafie. Pech chciał, że mąż, zmęczony, od razu położył się
spać. W środku nocy kochanek, korzystając z okazji, przykrywa się futrem i
wypełza z szafy. Mąż się budzi:
- Kto tam?
- Mol!!
- A futro?!
- W domu sobie zjem!