Dodaj do ulubionych

*****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST*****

    • wilga_kasia Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 01.08.03, 10:24
      Halinko, bardzo chętnie się spotkamy smile
      Zosiu, w "Pierwszym roku życia dziecka" jest napisane, że przeciwciała z mleka
      przyczepiają się łatwiej do szkła, niż do plastiku i dzieciaczek mniej ich
      dostaje.
      Majcia śpi w body z krótkim rękawkiem, pod cienkim kocykiem.
      Napiszcie, czy zdecydowałyście się w końcu na Cerazette? A jeśli tak, to jak
      się czujecie?
    • milorzab Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 01.08.03, 15:44
      Trzylatek jest naprawdę super. Te rozmowy, pytania, wyobraźnia.
      Tosinka już trzeci dzień nie może zrobić porządnej kupy. Wczoraj zrobiła
      takie troszkę o normalnej konsystencji i wyglądzie. Wiem, że dzieci karmione
      piersią mają prawo robić kupkę raz na kilka dni, ale ona wygląda jakby się
      męczyła. Wasze dzieci też mają coś takiego, może wiecie jak pomóc? Masuję
      brzuszek, noszę, ale mam wrażenie, że najbardziej by pomogło załatwienie sie.
      Zostawię Tosię we wtorek, bo wybieram sie na gimnastykę!!! Ignaś mówi,
      żebym nie szła, żebym w domku ćwiczyła, ale jakoś w domku nie wychodzi.
      Jutro czeka nas urodzinowa impreza Ignasia, więc pewnie wieczorem bedzie
      koncert Tosinki, ale zobaczymy.
      Bardzo sie cieszę, że sięspotkamy. Pozdrawiam. Asia
      • plomyk do milorzaba 02.08.03, 15:06
        Moj synek tez mial klopoty ze zrobieniem kupy i podalismy mu lakcid - bakterie,
        ktore zyja w ukladzie pokarmowym. Podaje sie to przez kilka dni 2 razy dziennie
        po pol ampulki. Mniej wiecej po pol godziny jest olbrzymia kupawink)
        Lakcid jest obojetny dla dziecka. Nie ma zadnych skutkow ubocznych.
        Teraz Maciek nei ma zadnych klopotow z wyproznianiem sie.
        Pediatra stwierdzil,z e maluchy maja delikatniejsza flore bakteryjna i latwo ja
        wybic niewlasciwym jedzeniem lub antybiotykiem.
        pozdrawiam i zycze sukcesowwink)
        Ania
    • mamadwojga ur.20 czerwca- nie kontaktuje się wzrokowo 02.08.03, 02:03
      A ja mam problem. Mój synek urodzony 20 czerwca nie patrzy na mnie i nie
      uśmiecha się. Unika zatrzymywania wzroku na twarzy. Jestem przerażona, bo
      przeczytałam, że takie są objawy autyzmu. A może panikuję, może wasze dzieci
      też nie rozwijają się jak z książki? Napiszcie. Ja jestem załamana, nie mogę
      jeść ani spać. Poza tym synek nie próbuje gaworzyć. Na wadze przybiera
      prawidłowo i fizycznie jest zdrowy. Interesuje się też karuzelką nad
      łóżeczkiem, śledzi ją wzrokiem. Pomóżcie
      • awanka Re: ur.20 czerwca- nie kontaktuje się wzrokowo 02.08.03, 04:45
        mamodwojga! tylko spokojnie! jesli patrzy za karuzela, to na pewno nie jest
        zle! na gaworzenie ma jeszcze czas - nie wiem jak podaja ksiazki, ale wydaje
        mi sie, ze jest jeszcze sporo czasu. moj maly czasem i jakby raczej przez
        przypadek wydaje dzwieki podobne do gaworzenia. z usmiechami dopiero zaczyna.
        mysle, ze najlepiej bedzie pojsc po skierowanie do neurologa dzieciecego i
        upewnic sie, czy wszystko jest w porzadku. trzymaj sie i zycze, by maluszek
        byl zupelnie zdrowy!
        • plomyk Re: ur.20 czerwca- nie kontaktuje się wzrokowo 02.08.03, 15:03
          Mysle, ze zamiast sie denerwowac idz do lekarza, ktory rozwije Twoje
          watpliwosci. Moj synek wprawdzie na nas patrzy, ale nei usmiecha sie do nas
          tylko do swoich gazow w brzuszkusmile
          Urodzil sie 9.06, a wiec teoretycznie juz powinien. Neurologicznie rozwija sie
          normalnie a niektore dzieci po porostu p[ozniej sie usmiechaja czy patrza na
          rodzicow. Dziecko mojej porzyjaciolki absolutnie nieautystyczne i bardzo zdolne
          pierwszy raz swiadomie usmiechnelo si ejak mialo 3 miesiace.
          Mysle,z e niepokoisz sie na zapassmile
          pozdrawiam,
          Ania
          • zosia888 Re: ur.20 czerwca- nie kontaktuje się wzrokowo 03.08.03, 18:21
            Moj synek (ur. 13.06) tez dopiero niedawno zaczal sie usmiechac. A ze
            skupianiem wzroku na twarzy tez roznie bywa. Czasami to my pakujemy mu twarz w
            jego pole widzenia, zeby nas zauwazyl smile). Mysle, ze do wszystkiego dojrzeje.
            Powolutku. Nie ma co sie denerwowac. Tym bardziej, ze jak twierdzisz widzi
            karuzele. Z pewnoscia wszystko jest w porzadku. A na gaworzenie jak najbardziej
            ma jeszcze czas. Ksiazki podaja, ze dziecko zaczyna gaworzyc w drugim, a nawet
            w 3 miesiacu zycia. Naprawde nie wpadaj w panike, dzieci rozwijaja sie swoim
            rytmem, a nie rytmem ksiazkowym.
            Pozdrawiam i pisz koniecznie jak sie sprawy maja.
      • mamadwojga Re: ur.20 czerwca- nie kontaktuje się wzrokowo 03.08.03, 21:32
        Dziękuję dziewczyny za słowa wsparcia. Na weekend pojechałam do rodziców i
        trochę się zrelaksowałam. Jutro wybieram się do pediatry by rozwiać
        wątpliwości. Może ja rzeczywiście chcę wszystko za szybko. to dlatego, że moja
        córka rozwijała się błyskawicznie, jest bardzo mądra i kontaktowała od
        pierwszych dni.
        Napiszę co dalej jak się dowiem. Jeszcze raz dziękuję za otuchę.
        • ha_linka Re: ur.20 czerwca- nie kontaktuje się wzrokowo 03.08.03, 22:46
          Mamodwojga!
          Nie martw się faktycznie na zapas i tak jak dziewczyny
          radziły - skontaktuj się z lekarzem. Od razu radzę Ci z
          własnego doświadczenia nie czekaj na skierowanie do
          neurologa i potem na wizytę u neurologa finansowanego
          przez Narodowy Fundusz Zdrowia (terminy przynajmniej w
          Warszawie mają najwcześniej na wrzesień, a nawet na
          grudzień) tylko idź do lekarza prywatnie. Na pewno
          wszystko okaże się w porządku, bo Twój dzidziuś po prostu
          rozwija się wolniej od Twojej pierworodnej, do której go
          porównujesz.

          Trzymam kciuki; informuj jak sprawy się mają.

          Pozdrawiam

          Ha_linka
          • plomyk pieluchy, waga 03.08.03, 22:55
            Witajcie,
            jakich pieluch uzywacie? Zastanawiam sie czy jak sie kupuje pieluchy to trzeba
            zwracac uwage na dolna granice wagowa czy raczej gorna? Jak Wy robicie?
            podzielcie sie doswiadczeniem smile
            Ile waza Wasze maluchy? Jak przybieraja na wadze?
            Ania
            • ha_linka Re: pieluchy, waga 03.08.03, 23:06
              Cześć Aniu,
              my kupujemy dla Paulinki pieluchy Huggies! Mamy dobre
              doświadczenia po pierwszym dziecku z tymi pieluchami. Mam
              nawet wrażenie, że kupione dla testu Pampersy Newborn ją
              uczulały.
              Paulinka urodziła się o wadze 3320 g, a dzisiaj kiedy ma
              już prawie 9 tygodni waży 5380g!!! Tylko na cycusiu.
              Używamy jeszcze pieluszek 3-6 kg (Huggies Beginnings).
              Pewnie waga musi mieścić się gdzieś w granicach wagi
              opisanych na opakowaniu.
              Ale tak naprawdę to dzieci są różne i mogą być
              pulchniejsze a ważyć mniej, lub być szczuplutkie i ważyć
              więcej. Dlatego przede wszystkim sugeruj się tym, jak
              zapina się pieluszka na brzuszku malucha. Jeśli rzepy
              sięgają gdzieś tak do połowy szerokości ozdobnego
              paseczka na pieluszcze, to jest OK. Jeśli pieluszkę
              trudno dopiąć i dzidzia ma ciasno to czas zwiększyć
              rozmiar smile
              Pozdrowionka
              Ha_linka
          • mamadwojga Re: ur.20 czerwca- nie kontaktuje się wzrokowo 04.08.03, 13:26
            Byłam u pediatry. Powiedziała że dziecko rozwija się prawidłowo. U neurologa
            byłam z nim w 4 tygodniu życia bo się bardzo wyginał do tyłu. Neurolog też nie
            zauważył nieprawidłowości (oprócz wyginania). Cała sprawa powstała chyba w
            mojej głowie. Ale same wiecie jak matka przejmuje się dzieckiem. Może hormony
            mi jeszcze nie wróciły do normy po ciąży. Byłam tak przerażona i zdesperowana.
            A przecież ja jestem zwykle oazą spokoju. W każdym razie przestanę wypatrywać
            nienormalności w moim ślicznym chłopcu i będę cieszyła się z jego osiągnięć
            nawet jeśli pojawią się dużo później niż u siostry. Dziękuję za wsparcie.
            • ewitka610 Re: pieluchy, waga 05.08.03, 14:52
              No właśnie, jakich pieluszek używacie. Ja używam Pampersów i zdarza się, że
              mocz, czy kupka wycieka górą pieluszki na plecki. Maluszek waży już 6,5kg!
              (wczoraj skończył 6 tydz.), więc od jakiegoś czasu zakładam już pieluszki w
              rozmiarze 3: 4-9kg (poprzednie były do 6kg). Mogę zrozumieć, że kupka, jeśli
              jej dużo, nie mieści się do pieluszki, ale czasem mocz wycieka, kiedy pielucha
              wcale nie jest pełna. Jedna znajoma też skarżyła się na Pampersy w tej samej
              kwestii. Napiszcie o swoich doświadczeniach.
              Ewa
              PS. Dzisiaj byliśmy z pierwszą wizytą u pediatyry na szczepieniu, ale był
              lament!!!
    • milorzab Spotkanie warszawskie - jutro? 05.08.03, 14:44
      Spotykamy się jutro? 11, okolica Lolka?
      Tosia ciagle nie zrobiła kupki. Dałam Trilac, a dziś nawet czopek glicerynowy,
      bo już panikuję. No dobrze, raz na kilka dni jest w porządku, o ile w końcu
      jest normalna. Jak doczekać do tej w końcu normalnej kupki.
      Pozdrawiam. Asia
      • basiae Re: czerwiec 2003 05.08.03, 17:18
        cześć dziewczyny !!!!!!!dawno mnie tutaj nie było ale to za sprawką mojego 8
        tygodniowego synka. Podobno mając dwoje dzieci każde z nich jest różne w sensie
        temperamentu a u mnie chyba moje dzieciaczki niczym sie nie różnią. Kacperek
        jest strasznie zywym dzieckiem jak na "swój wiek". Bez przerwy jest aktywny w
        sensie ruchowym dowsłownie zywe srebro ostatnio to trudno mu nawet załozyć
        pieluszkę (uzywam Pampersów z przyzwyczajenia po starszej córci). Ponadto
        najlepiej sie czuje jak sie do niego mówi wtedy uśmiecha sie od ucha do ucha i
        wydaje różne dzwięki typu -aguuuu. Uwielbia patrzeć na swiat z rąk innych i
        to "przodem do kierumku jazdy". Moja starsza Ola tez była takim absorbującym
        dzieckiem i tutaj miałam nadzieję, że synek będzie spokojniejszy ale widać taki
        materiał jak stwierdził mój mąż. Oczywiście inne mamausie nie przejmujcie sie,
        że wasze dzidzie są spokojniejsze bo każdy maluch ma swój tok rozwojowy. Przy
        takiej mojej dwójce nie mam czasu w zasadzie na nic a wieczorem padam...
        Moja Oleńka zaczyna też być zazdrosna o braciszka a to z powyższych powodów bo
        ja niestety muszę zajmować sie więcej małym nawet na placu zabaw Kacper nie da
        nam sie spokojnie pobawic bo chce jeździć w wózku a nie stać. Istny cyrk....!!!!
        Faktycznie upały dają sie maluszkom we znaki synek nie może sie ululać bo mu
        jest gorąco chociaż trzymam go albo w samym pampersie albo w bluzeczce na
        ramiączka, mnie oblewa pot a Ola chce aby sie z nią bawić. Zazdroszczę tym
        mamusiom które mogły wyrwać sie na Bałtyk tam to cudowne powietrze napewno
        kojąc wpływa na maluchy szczególnie jeśli chodzi o spanie. Pamiętam jak 3letnia
        Ola zasypiała nam na spacerze po plarzy o 11.00 przed południem i spała 3
        godziny, a co dopiero kilku tygodniowy maluszek.
        Rozpisałam sie przepraszam ale niewiem kiedy znowu tutaj zawitam, oczywiści na
        bierząco was czytam. Mamusie warszawskie faktycznie zróbcie zdjęcie a nawet -
        cia i zamieśćie w "czerwcu2003"-super pomysł. Ja niedawno zmaieściłam ponownie
        mojego Kacperka.
        Pozdrawiam
      • plomyk Re: Spotkanie warszawskie - jutro? 05.08.03, 18:56
        My bedziemy o 11smile
        do zobaczenia,
        Ania
        • a-slusar Re: Spotkanie warszawskie - jutro? 05.08.03, 20:30
          11:00 przed Lolkiem. W razie czego dzwońcie. Mój nr 501-763-890
          Ala z Martą
          • ha_linka Re: Spotkanie warszawskie - jutro? 05.08.03, 23:31
            My z Paulinką też będziemy pod Lolkiem o 11.00 Do zobaczenia!
            Ha_linka (tel. 501 580 121 jakby co)
            • pantera.72 Re: czerwiec 2003 06.08.03, 10:15
              Witam Was drogie Mamuśki!!!

              Dawno mnie nie było, ale z dzieciaczkami wyjechałam na kilka dni do babci,
              która mieszka 120 km od nas. Odległość niezbyt duża, ale Rafałek świetnie
              zniósł podróż samochodem. Przez załą drogę spał (fajnie buja to i dobrze mu
              się spało smile ).

              Ja użwyam pampersów, obecnie rozmiar 3. Jestem zadowolona z nich bo nie
              odparzaja pupy małego. Fakt, że dwa razy zdarzyło się, że plecy były mokre,
              ale podejrzewam, że powodem tego była zbyt luźno zapięta pielucha. Dwa
              tygodnie temu Rafałek ważył 5550g., także teraz pewnie waży ponad 6kg. W
              piątek mój szkrabek kończy dwa miesiące! Ehh jak ten czas szybko leci...

              Co do antykoncepcji to półtora tygodnia temu wziełam zastrzyk Depo-Provera,
              który zabezpiecza mnie przez 12 tyg. Nie mam żadnych niepożądanych objawów,
              czuję się świetnie smile i nie muszę codziennie pamiętac o pigułce hi hi hi. Ale
              ciągle się zastanawiam nad spitalą i robię wywiad wśród koleżanek jak do tej
              pory wszystkie ze spiralką są zadowolone i nie narzekają smile i mają spokój na
              3-5 lat.

              Mamy z Warszawy, ale Wam zazdroszczę tego spotkania!!! Koniecznie musicie
              zamieścić zdjęcie z pikniku!

              A może są tu mamy z Wrocławia chętne na spotkanie???

              Pozdrawiam! Ucałujcie Maluszki! Pa
              Beata
              • a-slusar warszawskie spotkanie 06.08.03, 16:09
                Dziewczyny,
                Na spotkaniu było super!!! Cieszę się, że mogłam poznać część z Was smile))
                Ha_linko, Asiu, Aniu! Bardzo Wam dziękuję za mile spędzony czas! Żałuję, że
                tak nas mało, ale gorąco wierzę, że kiedyś spotkamy się wszystkie smile)))
                Ala
                • basiae Re: warszawskie spotkanie 06.08.03, 16:47
                  Mamy warszawskie jak ja wam zazdroszczę, że mogłyscie sie spotkać i pogadać, a
                  przede wszystkim przedstawić sobie wasze maluszki, na które przecież wspólnie
                  oczekiwałyście-SUPER wierzę , że kiedyś wszystkie sie spotkamy z bobasami
                  przecież to niejako rówieśnicy. ZDjęcie KOniecznie do kroniki czerwiec 2003.
                  Pozdrawiam Basia
                • ha_linka Re: warszawskie spotkanie 06.08.03, 23:22
                  Cześć!
                  Spotkanie faktyczne było baaaardzo miłe! Fajne dziewczyny
                  w ładnym otoczeniu i do tego nasze piękne bobaski! Musimy
                  koniecznie powtórzyć w niedługim czasie, a może spróbować
                  znaleźć dogodny czas i miejsce dla większej grupy
                  czerwcowych mamuś.

                  Czerwcóweczki myślcie pozytywnie i zastanawiajcie się nad
                  spotkaniem w dużym gronie.

                  Alu z Martą, Asiu z Tosią i Aniu z Maciusiem - ja też Wam
                  dziękuję za miło spędzony czas. Co do zdjęć, o które tak
                  dopominają się pozostałe mamy, to myślę, że chyba możemy
                  zamieścić nasze fotki na "Zobaczcie". Zgadzacie się na tę
                  publikację? Jeśli tak, to jutro poproszę męża o pomoc w
                  przeniesieniu zdjęć na komputer. Czekam na Wasze zdanie w
                  tej sprawie.
                  Pozdrowienia
                  Ha_linka z Paulinką


                  • a-slusar Re: warszawskie spotkanie 07.08.03, 10:54
                    Halinko,
                    Oczywiście zgadzam się na publikację moich i Marty zdjęć. Jeśli nie macie nic
                    przeciwko to i ja zamieszczę te, które wyszły smile)) (nie jestem zbyt dobrym
                    fotografem)
                    Ala

                    PS Halinko, jeśli możesz, prześlij mi zdjęcia na maila: at@at.neostrada.pl
                    Dzięki smile
      • ha_linka Re: Spotkanie warszawskie - Zdjęcia już są 09.08.03, 01:03
        Właśnie wysłałam na forum Zobaczcie nasze zdjęcia ze
        spotkania. Alu, właśnie wysłałam Ci na priva
        gigantycznego maila ze zdjęciami.

        Aniu, Asiu, jeśli Wy też chcecie przesyłki na priva,
        dajcie znać.

        Pozdrawiam,

        Ha_linka
    • milorzab Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 07.08.03, 14:19
      Ja sie zgadzam. Możesz publikować wink
      Żałuję, że nie mam większego mieszkania, a jeszcze lepiej domku z ogrodem, bo
      mogłabym Was wszystkich(mam tu na myśli synków) zaprosić. Wydaje mi sie, że jak
      się poznaje ludzi to to forum nabiera innego wymiaru.
      Wybieram sie niedługo z Tosieńką do Krakowa. MOże ktoś jest z Krakowa i
      chciałby się z nami spotkać?
      Pozdrawiam. Asia
      • plomyk Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 07.08.03, 16:51
        Witajcie,
        ja tez nie mam nic przeciwko publikacjismile Chetnei nas zobacze w neciewink
        My w sobote jedziemy nad morze do Karwii. Jesli ktos si etam wybiera to chetnie
        sie spotkamysmile
        pozdrawiam,
        Ania
      • lwica16 Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 07.08.03, 16:53
        Może ja się z Tobą spotkam?
        Kiedy, gdzie i o której będziesz w Krakowie?
        • ha_linka Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 07.08.03, 22:35
          Cześć Kochane,
          Skoro wszystkie uczestniczki spotkania zgadzają się na
          publikację zdjęć szukajcie ich niedługo na forum
          "Zobaczcie".
          Alu Tobie oczywiście wyślę także na priva. Jeśli możesz
          to prześlij mi te, co robiłaś na adres:
          halinka@isep.pw.edu.pl.
          Aniu - Plomyku: a wiesz, że my także byliśmy właśnie w
          Karwi cztery dni? Byłoby naprawdę całkiem fajnie, gdyby
          nie te potworne tłumy ludzi na plaży, w knajpkach i na
          ulicach. Ale cóż, w końcu to sezon w pełni.
          Asiu, ponieważ wystraszyłaś mnie tą serwatką w mleku
          sojowym oczywiście dokładnie sprawdziłam jeszcze raz
          skład. W mleku produkcji Alpro Soja na pewno nie ma
          serwatki. Za to w napoju sojowym (którego nie kupuję) dr
          Soya (czy jakoś tak) faktycznie jest serwatka i to
          całkiem sporo. Zatem jeżeli jeszcze jakaś mama chce
          pozostawać na diecie bezmlecznej, a nie może wytrzymać
          bez mleczka w kawie, polecam właśnie produkty firmy Alpro
          Soja.
          Pozdrawiam wszystkie e-mamy i piszcie jak tam Wasze
          dzieciaczki. Czy nadal mają jeszcze potóweczki i jak się
          rozwijają.
          Buziaki
          Ha_linka
          • ollg Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 08.08.03, 20:52
            Witam!
            Muszę przyznać, że troszkę zazdroszczę Wam tego spotkania! Szkoda, że nie
            mieszkamy wszystkie w jednym mieście! Zrobiłybyśmy sobie jakąś małą imprezkę (z
            dzieciaczkami oczywiscie!! no i ewentualnie... z tatusiami)
            A u nas straszne upały.. Choć z tego co widzę bardziej dokuczją one mi niż
            Amelce.. Ona lubi słoneczko (szczególnie gdy śpi sobie smacznie pod rozłożystym
            drzewem). A w ogóle to moja córcia za 9 dni skończy 2 miesiące. Waży zaledwie
            4400, jest karmiona wyłącznie piersią. Przez te upały je trochę mniej choć
            troszkę cześciej. Ostatnio na języczku pojawiły jej się pleśniawki ale po paru
            dniach same zniknęły mimo że nic z tym nie robiłam.DZiś zauważyłam że pojawiły
            się one również na dolnej wardze. Myslicie, że powinnam coś z tym zrobić czy
            poczekać aż samo przejdzie? A oprócz tego Amelka przepięknie się uśmiecha i
            wydaje z siebie odgłosy niczym krecik z dawnej czeskiej bajeczki!! Ale się
            zawsze pośmiejemy słysząc te jej "westchnienia"..
            Najbardziej niepokoi mnie jednak oczko Amelci, które łzawi i ropieje od
            urodzenia i pomimo antybiotyków, kropli przepisanych przez okulistę i ciagłego
            masowania i przemywania jego stan się nie poprawia. Chyba skończy się na
            przetykaniu kanalików łzowych.. Ostatnio dowiedziałam się że zabieg taki
            wykonuję się w narkozie.. Może wiecie coś wiecej na ten temat, bo przyznam, że
            wizja takiego maleństwa pod narkozą trochę mnie przeraża!!
            Pozdrawiam wszystkie mamuśki i maluszki
            Olga
            • ewitka610 leżaczek, fotelik samochodowy - od kiedy? 09.08.03, 11:03
              Witam Drogie Mamy!
              Mam pytanko, od kiedy można kłaść maluszka na wyżej wymienione sprzęty?
              Wiadomo, że nie są one zupełnie płaskie, więc mam wątpliwości, czy nie
              powiginają kręgosłupa.
              Mamy, które podróżowały nad morze, w czym przewoziłyście swoje maleństwa? Czeka
              nas dłuższa podróż i nie wiem, czy 7 tygodniowe maleństwo włożyć już do
              fotelika, czy pozostawić w gondolce. A od kiedy leżaczek?

              Do OLLG, jeśli chodzi o pleśniawki, to spróbuj na początek pędzlować maleństwu
              buziunię palcem zamoczonym w soku z cytryny (zalecenie lekarza).

              Mamy Warszawskie, gdzie te zdjecia? W naszym czerwcowym wątku ich nie widzę!

              Pozdrawiam
              Ewa
              • ewitka610 spotkanie warszawskie 09.08.03, 18:09
                Przepraszam, teraz juz sie pojawiły zdjecia. Tylko, kto jest kto?
              • pantera.72 Re: pleśniawki, leżaczek, fotelik samochodowy 10.08.03, 00:26
                Hejka!

                Ollg najlepiej zwalczyć czymś pleśniawki, bo same nie przejdą, chyba smile Na tą
                przypadłość dobry jest aftin. Przyznaję się, że o soku z cytryny nie wiem, ale
                myślę, że dla maluszka smaczniejszy będzie aftin smile)) Można smarować np.
                bagietka z ogranicznikiem (taka duża) polecam-sprawdzona metoda.
                O przetykaniu kanalika łzowego nic nie wiem. Ale trzymam kciuki za Was i
                wierzę, że nie będzie potrzebny ten zabieg!

                Co do fotelika samochodowego to najbezpieczniej jest w nim przewozić maluszki,
                nawet jak wyglądają niezbyt ciekawie. Wiesz mają atesty i myślę, że krzywdy
                dziecku nie zrobią. Ja ostatnio jechałam z moim synkiem jakieś 120 km. I Mały
                jechał oczywiście w foteliku. Wyglądało na to że jest mu wygodnie spał całą
                drogę. Mamy fotelik Renoluxa od 0 do 18 kg. z wkładką dla niemowlaków. Zresztą
                starszy synek też od pierwszych dni jeździł w tym foteliku i krzywdy mu nie
                zrobił smile))

                Co do leżaczka to niby zalecają od 3 miesiąca i to na krótko. Ja tam już od
                niedawna używam. Co prawda sporadycznie i na krótki czas. Jak musze coś pilnie
                zrobić w kuchni, a synek nie śpi to biorę go ze sobą. Z leżaczka mnie widzi i
                jest OK. Zresztą dziwie się czemu tak straszą leżaczkami. Mój leżaczek-
                bujaczek ma usztywnione plecy i taką pozycję, że dziecko leży. Więc nie widzę
                w tym nic złego. Starszy też korzystał z niego jak miał 2 m-ce.
                Myślę, że do wszystkiego trzeba podchodzić z rozsądkiem i umiarem smile)) wtedy
                nic nie zaszkodzi (to taka moja myśl).

                Kochane, proszę bardzo napiszcie kto jet na pierwszym, a kto na drugim
                zdjęciu!!! No i na kolejnych jak będą!!! Alez ja Wam zazdroszczę !!!!!!

                Pozdrawiam, ucałujcie dzieciaczki!
                Beata
                • aniah.mamakrzysia Re: pleśniawki, leżaczek, fotelik samochodowy,aler 10.08.03, 10:49
                  Hej!
                  Na temat pleśniawek nic niestety nie wiem.
                  My wozimy Kacperka nad morze w sztywnej gondolce od wózka.Wczoraj też
                  byliśmy.Calą drogę 1,5 do 2 godzin pięknie śpi.
                  W leżaczku kładę małego już kilka tygodni,mogę wtedy coś zrobić,a mały
                  zadowolony się rozgląda.
                  U nas niestety alergia(następny atopowiec)sad((((((.Jestem teraz na takiej
                  diecie,że raczej nie będe miała problemów z nadwagą..
                  Pędze zobaczyć wasze zdjęcia,jestem ciekawa jak wyglądacie.
                  Pozdrowienia,Ania
    • ha_linka Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 10.08.03, 23:03
      Kochane,
      wczoraj wysłałam jeszcze jednego posta na forum
      "Zobaczcie" do wątku "dzieciaki czerwiec 2003".
      Podpisałam dwa zamieszczone zdjęcia i dołączyłam jeszcze
      jedno, które wcześniej moderatorka forum odrzuciła ze
      względu na wielkość. Jak widzę dziś się jeszcze nie
      ukazał mój post, ale jutro już na pewno go znajdziecie.

      Jeśli chodzi o fotelik i leżaczek, to my używamy ich od
      pierwszych dni życia Paulinki. Początkowo w foteliku się
      zapadała i bardzo wyginała, jednak uznaliśmy że jest to
      najbezpieczniejszy sposób przewożenia niemowlęcia, a
      podróżujemy dość sporo. No i nad morze też pojechała w
      foteliku (w wieku 7 tygodni). Teraz kiedy Paulinka już
      podrosła (skończone 2 m-ce) leży sobie w nim świetnie i
      wygląda, że jest jej wygodnie.
      Zaś w ciągu dnia mała praktycznie większość czasu kiedy
      nie śpi w swoim łóżeczku lub w wózku na spacerze, spędza
      w leżaczku. I tu nie rozumiem dlaczego miałaby mieć
      jakieś problemy z kręgosłupem. Leżaczek ma usztywnienie
      pod pleckami i dziecko leży w nim prosto, tylko nóżki ma
      lekko uniesione do góry. Wygląda, że jest jej wygodniej
      niż w foteliku samochodowym.
      Na pleśniawkach niestety się nie znam, bo na szczęście
      nigdy nie miałam z nimi do czynienia osobiście. Jednak ja
      skłaniałabym się raczej do aftinu niż soku z cytryny,
      która jak wiadomo jest owocem cytrusowym i może
      uczulać!!! Ale ja mam pewne skrzywienie związane z
      ochroną dziecka przed alergią...

      Pozdrawiam Was serdecznie i ściskam wszystkie słodkie
      czerwcowe maluszki
      Ha_linka
      • a-slusar Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 11.08.03, 21:03
        Ja też już zamieściłam zdjęcia z naszego spotkania. Tylko ciągle ich tam nie
        widzę sad

        A u nas całkiem, całkiem. Chociaż Marta dostała fatalnego uczulenia na proszek
        do prania (tak nam się wydaje). Dzisiaj nawet byłam u lekarza. Ale nic nowego
        mi nie powiedział. Wszystko to samo co już robię - czyli Sudocrem i oilatum.
        Na zmianę smile
        Wizytę u ortopedy też mamy za sobą. Cosik się dzieje z prawą nóżką
        Marci. "Inaczej przeskakuje". Zalecenie - USG i ponowna wizyta. Oby to nic
        poważnego. Poza tym lekarz stwierdził, że źle nosimy Niunię! Tzn.
        podtrzymywaliśmy ją za pupę. Tak jak się normalnie nosi dziecko!!! A tu klops!
        Kazał nam układać nóżki jak "Budda" i podtrzymywać właśnie w tej pozycji.
        Szczerze mówiąc pierwszy raz się z tym spotykam...

        A żeby tego było mało, Marta zaczęła mi coraz mocniej przeginać się w literkę
        C. (Ha_linko, ale miałaś oko!!! Ty to zauważyłaś, ja niestety nie). No i
        skierowanie do neurologa...

        Ale na poprawę humoru wyjeżdżam sobie z Małą na Mazury! Na 1,5 tygodnia! Mam
        nadzieję, że będzie nam dobrze smile)) Mąż niestety musi wrócic po wekendzie do
        pracy. A szkoda, byłoby fajnie gdyby z nami został... Na szczęscie będę z
        teściami, więc będę mogła się pouczyć do egzaminów (a mam ich aż 6).
        Jakoś to będzie...

        Pozdrawiam Was Kochcniutkie
        Ala
    • ropusia usypianie... 11.08.03, 23:13
      Witam wszystkich szczęśliwych czerwcowych Rodziców!
      Od 11 czerwca jestem szczęśliwą mamą Basi. Zastanawiam się nad tym, jak
      usypiają inne dzieciaczki. Moja Mała przez dwa pierwsze tygodnie zasypiała
      sama w łóżeczku, a potem zmieniła zdanie. Najlepiej jej się śpi ... na mnie.
      Czasem uśnie przy karmieniu i pozwala łaskawie połozyć się do łóżeczka, a
      czasem po prostu śpimy we trójkę w naszym łóżku (na szczęście jest
      wystarczająco obszerne), bo żaden inny sposób nie wchodzi w rachubę. Nie ma
      mowy (przynajmniej na razie) o stałych godzinach jedzenia czy spania. Basia
      jest po prostu nieprzewidywalna... Czy Wy macie to samo?
      • awanka szpital... 12.08.03, 07:07
        A my niestety spedzilismy 4 dni w szpitalu sad Szymus dostal w czwartek
        wysokiej goraczki i nie bylo zadnych inncy objawow. Rodzinna lekarka wyslala
        nas na pogotowie a tam skierowano nas na oddzial pediatryczny, bo wykryto
        bakterie w moczu. Szymus dostawal caly czas antybiotyk (wenflon w raczce),
        badano mu krew (te biedne poklute raczki) i robiono USG nerek. Nerki na
        szczescie wygladaja na zdrowe. Ale antybiotyk nadal musi dostawac, jeszcze 10
        dni a potem kolejne badania nerek. Na szczescie badania krwi wykluczyly ogolne
        zapalenie organizmu oraz zapalenie opon mozgowych.
        Teraz wrocilismy do domu i dochodzimy do siebie. W sspitalu personel byl
        bardzo mily, ale jednak bylo nerwowo. A Szymek przez to stal sie bardziej
        placzliwy - mam nadzieje,z edojdzie do siebie...
        Pozdrawiam i zycze, by nasze maluchy nie chorowaly, bo - jak wiadomo - nie
        jest to mile. Anetta
        • pantera.72 Re: szpital..., usypianie 12.08.03, 18:49
          Witajcie!

          Anetta to straszne co musiałas przejść! Trzymam kciuki, żeby nastęne wyniki
          były już dobre i żeby wszystko było OK! Szymonkowi życzę dużo, duuuuużo
          zdrówka i niech już wiecej nie choruje! A Tobie Anetto dużo siły życzę! Ucałuj
          Szymusia!!!

          Ropusia witaj wśród czerwcowych mam!
          Co do usypiania to wszystko zależy od nastroju i humoru Rafałka. Ale
          najczęściej zasypia przy cycusiu. Karmię Go na rękach (ale wtedy też mam
          problem z przenoszeniem do łóżeczka, bo zaraz się budzi) więc najczęściej
          kładę się obok synka na łóżku i tak zasypia przy biuście smile I tak to męża
          musiałam zamienić na Rafałka. Mąż natomiast zamienił mnie na starszego synka.
          Z czego ja jestem zadowolona, bo nie musze w nocy wstawać tylko wystawiam
          pierś i sprawa załatwiona, za to mąż z zamiany niebardzo zadowolony hi hi hi.

          Co do zdjęć to administrator chyba na urlopie, bo forum "Zobaczcie" nie było
          uaktualniane od 09 sierpnia a już mamy 12 !!!

          Pozdrawiam!
          Beata
    • milorzab Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 13.08.03, 12:47
      My śpimy z Tosią. Zasypia przy piersi. Na spacerze w wózku. Byłyśmy wczoraj u
      lekarza. Tosia waży 5 kilo i 100 gram!!! Ponad 2 kilo więcej niż przy urodzeniu.
      Ignaś ma okropne uczulenie. Już nie mogę tego drapania wytrzymać. Powinni coś
      dla matek dawać, na uspokojenie. Marudne od swędzenia dziecko jest nie do
      wytrzymania. W przyszłym tygodniu jedzie nad morze z dziadkami, więc przez
      tydzień będę matką niemowlaka. Smieszne jest to, że według mnie sobie odpocznę
      i się pouczę. A jak miałam Ignasia to przy nim nic nie mogłam zrobić. Teraz
      jedno to luz. Przydałoby się trzecie na jakiś czas. Żebym mogła potem odpocząć
      przy dwójce.
      Lwico!!! Jadę do Krakowa 21, jadę tylko na dwa dni, będę mieszkała w centrum,
      przy dworcu wink Dla mnie najlepiej umówić się przy Mickiewiczu. Ale mam mapę i
      mogę gdzie indziej. Chętnie wyślę Ci mój telefon, ale wolałabym na priva. Mój
      adres jmakowska@poczta.wp.pl
      Pozdrawiam. Zwłaszcza Szymka, który był w szpitalu. Mój Ignaś był w szpitalu,
      jak miał 1,5 roku, przez dwa dni i do tej pory boi się lekarzy. Choć niby
      wszyscy byli dla niego mili i byłam z nim cały czas. Asia
    • gata3 spóżniona mama czerwcowego Antosia 13.08.03, 14:50
      Z radością witam wszystkie czerwcowe mamy i ich maleństwa!
      Od jakiegoś czasu już podglądam wasze forum,ale przeczytanie wszystkich listów
      (a uzbierało się ich całkiem sporo smile))zajęło mi trochę czasu.
      Do tej pory,żeby się czegoś dowiedzieć przekopywałam wszystkie dostępne
      książki,a przecież tutaj u was jest kopalnia wiedzy!
      Ja jestem mamą po raz pierwszy,Antoś jest rówieśnikiem Pawełka Ewitki,urodził
      się 23 czerwca (prezent dla tatusia na dzień ojca),chociaż termin mieliśmy na
      17 lipca.Ze swoją wagą 2900 wyglądał jak kurczaczek,ale teraz nadrabia pięknie!!
      Ciekawa jestem,jakie macie plany na długi weekend,bo my chcieliśmy jechać na
      Słowację(nawet wbilismy małego w moj paszport),ale w koncu jedziemy nad jezioro
      do fajnego gospodarstwa agroturystycznego.
      Wczoraj poddaliśmy się z mężem i kupiliśmy smoczek.Może dzięki temu uda mi się
      odsapnąć troszeczkę.Nie wiem jak wasze dzieciaczki,ale mój synek jest niezłym
      aktorem i pięknie udaje ze śpi przy cycusiu,oczywiście jak tylko próbuję go
      odłożyć to zaczyna koncert.I tak potrafi kilka godzin,parę cmoknięć i śpi..A
      jak wasze maleństwa,dajecie im czasem smoka?
      Pozdrawiam,Agata
      • borsuczatko Re: spóżniona mama czerwcowego Marcina 13.08.03, 17:52
        Witam wszystkich - mamusie i dzieciaczki. Mój Cinek urodził sie 22 czerwca. Je
        jak smok i waży już ponad 5 kilo. Własnie poszedł na spacer z tatusiem i
        mleczkiem odciągniętym w butelce - laktator mam od kilku godzin wiec zobaczymy
        jak sie sprawdzą takie spacerki. Czy ktoś sie orientuje 22.06. to już rak czy
        jeszcze bliźniak??Pozdrawiam
        Monika
        • ropusia Re: spóżniona mama czerwcowego Marcina 14.08.03, 08:29
          Witam!
          22 czerwca to już Rak. Przynajmniej w horoskopie, który znalazłam. Gratulacje!
          Masz w domu Króla smile
          Przy okazji dziękuję za odpowiedzi. Myślałam, że bardzo mało jest osób, które
          śpią ze swoimi maleństwami (moje koleżnaki mają dzieci śpiące w łóżeczkach). A
          tak przy okazji: człowiek jest jedynym ssakiem, który wychowuje swe
          młode "poza legowiskiem"...
        • ropusia Re: spóżniona mama czerwcowego Marcina 14.08.03, 08:30
          O kurcze!
          Pomyliłam znaki. Rak, a nie Lew...Przepraszam!
          • ha_linka Zasypianie, migrena, zastój pokarmu, długi weekend 17.08.03, 23:43
            Cześć Dziewczyny!
            Bardzo się cieszę, że nas przybywa na tym forum, zatem
            WITAJCIE NOWOPRZYBYŁE Mamusie Czerwcowe!
            Jeśli chodzi o zasypianie mojej Paulinki, to bywa z tym
            bardzo różnie. Najczęściej usypia na rękach, kołysana
            przeze mnie lub tatusia i najlepiej jeszcze jak się z nią
            tańczy! (lekka przesada no nie smile) Ostatnio zaczęła także
            zasypiać przy cycusiu i raczej udaje się ją odłożyć do
            jej łóżeczka. Kilka razy zdarzyło się też, że odłożona do
            łóżeczka samodzielnie zasnęła, a więc mamy pełny
            przekrój... No i malutka sypia w nocy raczej we własnym
            łóżeczku. Chyba, że zbyt dobrze przysnę przy karmieniu i
            nie odłożę jej potem, to śpi razem z nami.

            Muszę się Wam poskarżyć, że w ubiegły czwartek dopadła
            mnie tak potworna migrena, że musiałam położyć się na
            półtora dnia do łóżka i zawezwać posiłki w postaci męża i
            teściowej do opieki nad dziećmi. Czułam się tak fatalnie,
            że pół nocy spędziłam nad kibelkiem (co najmniej jakbym
            była znowu w ciąży, a na 100% nie jestem). Musiałam się
            też nafaszerować paracetamolem przeciwbólowo, ale
            niewiele to dało. Na szczęście Paulinka nie odczuła tego
            jakoś specjalnie. Dopiero po półtora dnia zaczęłam
            normalnie funkcjonować. Jedyny dobry efekt mojego
            samopoczucia, to jeszcze jeden kilogram mniej - bo
            kompletnie nic nie mogłam jeść. Natomiast leżąc prawie
            nieprzytomna z bólu w łóżku, wygniotłam sobie zastój w
            piersi. Pierwszy raz zdarzyło mi się dostać w wyniku
            zastoju pokarmu temperatury czyli klasycznego zapalenia
            piersi sad No ale częste przystawienie Niuni do cycusia i
            tradycyjne okłady z liści kapusty dały efekt i już
            dzisiaj nic mi wreszcie nie dolega. Teraz czuję się znowu
            jak młody bóg, a właściwie bogini smile))

            Tak więc długi weekend spędziliśmy rodzinnie w domku, z
            małą przerwą na odwiedziny babci pod Warszawą.
            Ale za to już w piątek 22. jedziemy na tydzień nad ciepłe
            morze!!! Hurra! Strasznie się cieszę. Jak wrócimy to zdam
            Wam relację.
            Jeszcze tylko jutro szczepienie (ACT HiB), a potem już
            myślimy o urlopie.

            Pozdrawiam Szymka i jego dzielną mamusię! Nie choruj
            maluszku, bo serduszko się kraje jak takie bobaski muszą
            leżeć w szpitalu.

            Pozdrawiam Was gorąco
            Ha_linka
    • doroy1 Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 18.08.03, 12:50
      I ja witam szczęśliwych rodziców małych czerwcówek. Moja Karolinka powitała ten
      świat 7 czerwca o 14.50. Teraz jest już dużą panna (co te dwa miesiące potrafia
      zzrobic z noworodka!!!) i smacznie spi w swoim łóżeczku. Wczoraj były chrzciny
      małej,sympatycznie i rodzinnie. Wczoraj tez malutka pierwszy raz usmiechnęła
      się z odgłosem, sama była tym chybe zdziwiona bo smiała się dobre 5 minut. W
      tym tygodniu idziemy do ortopedy na nastepna wizytę,mam nadzieje że będzie
      wszystko ok.pozdrawiam. Dorota.
    • milorzab Co z tą głową? 18.08.03, 13:30
      Halinko!
      Co z tymi głowami? Od piątku boli mnie głowa. Nie mam migreny, tylko pewnie
      znowu zapalenie zatok. Może samo przejdzie.
      W tym tygodniu u nas wielkie zmiany. Kupujemy ziemię. Marzenia o domku i
      wielkiej rodzinie w nim stają się coraz bardziej. Do tego Ignaś wyjeżdża nad
      morze, ja do Krakowa, mąż do mnie dojedzie. I w sobotę mam urodziny - 27.
      Może z tego wszystkiego boli mnie głowa.
      Tosia wczoraj się śmiała do siebie w lustrze. A my razem z nią. Czy Wasze
      dzieci lubią jakieś zabawki? Tosia ma karuzelkę i ją lubi, grzechotka na
      rączkę - na razie nie, grzechotki - tylko w komplecie z bratem, mata
      edukacyjna - jw. Generalnie brat służy do zabawy, chociaż na razie raczej on
      sie bawi: w łódeczkę - Tosia płynie w swoim foteliku, w samochód - jadą kołuską
      Tosi nad morze, karuzelka to silnik, Muszę odpalić silnik=muszę uruchomić
      karuzelkę, w trzy misie itd...
      A do tego spotałam wczoraj Halinkę. W sklepie. Dokładniej w Mothercare. Mój mąż
      wyszedł z tego sklepu w lepszym humorze. Bo nie było ochraniaczy do kołyskiwink
      Pozdrawiam. Asia
      • ha_linka Re: Co z tą głową? 18.08.03, 19:41
        Hej Asiu, no właśnie co z tymi głowami? Ciekawe, czy to
        tylko nasze przypadłości, czy inne mamy też tak cierpią?
        Mam nadzieję, że nie, bo ja osobiście nikomu nie życzę.

        Po spotkaniu w Mothercare z Asią miałam taką refleksję,
        że być może czasem spotykam także inne mamy z forum, ale
        o tym nie wiem... Fajnie, że chociaż cztery warszawskie
        emamy się poznały.
        Ja podtrzymuję, że prawdopodobnie w drugiej połowie
        września jadę nad morze do Sopotu. Tam chętnie się
        spotkam z Kasią_Wilgą i innymi mamami z regionu!

        Byłam dziś rano z Paulinką u lekarza na szczepieniu
        Błonica Tężeć Krztusiec + Act HiB. Biedulka moja chociaż
        dostała szczepionkę (odpłatną) z nieżywymi bakteriami, to
        i tak skończyło się nieukojonym płaczem, marudzeniem i
        stanem podgorączkowym, tak że musiałam dać jej czopek
        paracetamolu i zrobić okład na rączkę. Teraz jest już
        dobrze i mała się nawet śmieje pełną buźką wydając
        radosne odgłosy i kwiki!

        Pozdrawiam mamusie i dzidziusie
        Ha_linka

        P.S. Asiu z okazji nadchodzących Twoich urodzin najlepsze
        życzenia. Niech Ci się dzieciaczki zdrowo chowają i dają
        jak najwięcej radości. A marzenia o domu niech się szybko
        urzeczywistnią.
        Za to ja mam dzisiaj (18.08 Lew) urodziny i to niestety
        już 32! Ale wcale nie czuję tej trzydziestki. A podobno
        ma się tyle lat na ile się człowiek czuje!
        Duża buźka
        H.
        • borsuczatko Re: Życzenia dla Asi 18.08.03, 21:50
          Wszystkiego naj, pociechy z maleństwa i zero bólu. Och jak ja zazdroszcze
          wyjeżdżającym!! My w tym roku nigdzie nie pojedziemy, zresztą jak w ubiegłym, i
          poprzednim i.... Czy jakieś czerwcowe mamy są z Katowic i okolic? Pozdrowienia
          • borsuczatko Re: Życzenia dla Halinki 18.08.03, 21:53
            Przepraszam, że nie razem z porzednimi życzeniami. Jeszcze raz waszystkiego
            naj, naj, wspaniałego urlopu!
            • ha_linka Re: Życzenia dla Halinki 19.08.03, 00:10
              Dziękuję, chyba się sama upomniałam o te życzenia smile)))
              Buziaki
              Ha_linka
              • ollg Re: Życzenia dla Halinki 19.08.03, 11:02
                Halinko!! Troszkę spóźnione ale naprawdę szczere życzenia z okazji urodzin !!!
                Spełnienia marzeń i wszystkiego naj!!
                Borsuczątko. Skąd jesteś dokładnie? Ja jestem z Sosnowca więc jesteśmy
                sąsiadkami!
                A tak w ogóle to właśnie wróciłyśmy z córunią ze szpitala. Amelka miała
                przetykane kanaliki łzowe w prawym oczku! Mam nadzieję, że raz na zawsze
                skończy się ropienie, łzawienie, masowanie i przemywanie. A jak nie to zabieg
                trzeba będzie powtórzyć sad Moje maleństwo też już zostało ochrzczone. Miała
                dokładnie 6 tygodni i była w kościólku bardzo spokojna. A przyjęcie było bardzo
                udane. Była sama najbliższa rodzina, czyli 20 osób.
                Czy Wasze pociechy lubią lezeć na brzuszku? Bo moja Amelcia toleruje tylko
                leżenie na plecach.. Nawet na boku nie chce poleżeć i bardzo się wtedy wygina
                do tyłu.
                pozddrowionka - Olga
                • lwica16 Re:Do "milozab" oraz życzenia dla Halinki 19.08.03, 13:02
                  Ja rowniez dolaczam sie do zyczen dla Halinki. Sama tez mialam urodziny 16
                  sierpnia.
                  Glowa mnie nie boli. Takze przed moja Wiktoria szczepienie. Idziemy jutro.
                  Nie pisze do was czesto, bo nie mam problemow z moja mala ani doswiadczenia
                  zeby sluzyc Wam jakas rada. Moja Wiki juz nie sypia z nami w lozku - jakos sama
                  sie odzwyczaila. Po nocnym karmieniu klade ja spowrotem do siebie i spi
                  grzecznie do rana. Nie przyzwyczailam jej tez do kolysania. Tylko jak jedzie w
                  wozeczku to lubi "wertepy" - wtedy smacznie spi.
                  Tak poza tym to macierzynstwo jest cudowne! Z duma patrze jak mala rosnie i sie
                  rozwija.

                  Jeszcze cos do Asi "molozab" - dostalas mojego maila? Co z naszym spotkaniem?
                  Odezwij sie do mnie.

                  Pozdrawiam wszystkie Dziewczyny i ich Dzieciaczki oraz nowoprzybyle "czerwcowe
                  Mamy"

                  Caluski. lwica16
                  • plomyk zyczenia, cwieczenia i rozne:) 19.08.03, 15:06
                    Witajcie,
                    wszystkiego najlepszego z okazji urodzin i imienin. Duuuuuzo radosci i
                    spokojnego, cudownego macierzynstwasmile
                    My wrocilismy znad morza. Z Karwi ucieklismy po 2 dniach, bo tlumy byly
                    straszne i zamieszkalismy w domu 30 m od morza. Bylo rewelacyjnie.
                    Odpoczelismy. Troche tez sie MAciek opalil choc chronilismy go przed sloncem.
                    Moze to jakeis swiatlo odbite?
                    Maciek lubi lezec na brzuszku. Nie spi jednak w tej pozycji, bo sie boimy, zeby
                    sie nie zakrztusil.Jak go kladziemy to podnosi glowke i klatke piersiowa na
                    przedramionkach i tak smiesznie rozglada sie po swiecie - wyraznie zdziwiony
                    czemu jest inaczejsmile Na boczku tez juz sie nei daje polozyc choc zaraz po
                    urodzeniu przez pierwsze 3 tygodnie spal na boczkach - zgodnie z zaleceniami
                    pediatry nie kladlismy go w ogoel na pleckach.
                    Dziewczyny, mam drazliwe pytanie - jak Wasza waga? Mi zostalo jednak duzo
                    nadwagi i sie czuje niekomfortowo. Czy zniknela Wam juz faldka na brzuchu?? Ja
                    niestety mam brzuszek jak w 3 miesiacu. Cwiczycie cos? A jesli tak to co?
                    pozdrawiam serdecznie i zycze duzo zdrowka dla maluchow,
                    Ania
                    • aniah.mamakrzysia Re: zyczenia, cwieczenia i rozne:) 19.08.03, 20:07
                      Asiu! Halinko! Lwico 16!
                      Wszystkiego naj,naj lepszego z okazji urodzin(tych co będą i tych co już były)
                      Nas też czeka w sobotę impreza,a mianowicie trzecie urodzinki mojego,kochanego
                      Krzysiulka.
                      A po urodzinach pakowanie i przeprowadzka do Warszawy...Będe miała okazję się z
                      wami spotkaćsmile)
                      Mój mąż dostał propozycję pracy w stolicy i po długich przemyśleniach
                      postanowiliśmy przyjąć.Nie wiem tylko jak wszystko spakuje z dwójką maluchów..
                      Mój mały też nie przepada za leżeniem na brzuszku,a ostatnio to już nawet na
                      boku nie chce.
                      Pozdrawiam,Ania
                    • doroy1 Re: zyczenia, cwieczenia i rozne:) 19.08.03, 21:51
                      Takie sobie leżę i czytam co tam u was czerwcówki i tak. co do okropnych
                      kilogramów to z 25ciu zrzuciłam 14 kg, a fałdka na brzuchu też jak w trzecim
                      miesiacu (to pocieszajace że ktos też tak ma!) Ćwiczenia? Za mało samo
                      zaparcia. W czwartek idziemy z moja Karolinka do ortopedy. Mam nadzieję że
                      obejdzie się bez pieluchy. Trzymajcie kciuki. Za to dzisiaj łapałam małej
                      siusiu do analizy, co za zabawa. Te woreczki są niezłe,chociaż jak przyklekałam
                      je Karolinie to płakałam (ale te dzieci musza się wycierpieć). Pozdrawiam
                      wszystkie mamusie i maluichy.
                      Aha! czy jest jaks mama z Lublina???
                      Dorota.
    • milorzab Do Lwicy16 19.08.03, 15:25
      Aniu! Już się poprawiłam i wysłałam list!
      Co do ćwiczeń, zapisałam się, byłam, a potem byłam z Tosią na szczepieniu, a
      dzisiaj była burza wink Brzuszek mam i jakoś mniej motywacji do odchudzania się
      niż po Ignasiu. Pozdrawiam. Asia
      • plomyk zdjecia - do halinki i ali:) 19.08.03, 15:28
        Dziewczyny,
        czy mozecie mi przeslac zdjecia na maila? ania.kesicka@usf.pl?
        pozdrawiam,
        Ania
        • borsuczatko Re: różności oraz do Ollg 19.08.03, 21:20
          Witam. Leżenie na brzuszku Marcinek toleruje tylko przez 2 minuty. Spanie tylko
          na pleckach najlepiej z mamą, bez mamy, w ciagu dnia, budzę sie po 20
          minutach.Co do kilogramów zostało sporo (z ponad 20)i pooowoli ubywa. - przerwa
          na karmienie- Nie ćwicze, ale mam zamiar się zapisać na joge i TBC. Jutro
          zadzwonie żeby zapytać o szczegóły.
          Ollg - jestem z Chorzowa, więc to dalekie sąsiedztwo, ale zawsze. No i mój mąż
          jest z Sosnowca!
          pozdrawiam wszystkie mamusie i dzieciaczki
          Monika
    • milorzab Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 19.08.03, 22:15
      Mój Ignaś jedzie jutro nad morze. Na tydzień. A ja ... już cały czas mam łzy w
      oczach. Już za nim tęsknię. Muszę go spakować. Jak można pakować własne
      dziecko? Wszystkiego najlepszego dla Krzysia, prawie rówieśnika mojego synka.
      I dla Halinki i dla Lwicy. Pozdrawiam. Asia
      • ha_linka Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 19.08.03, 23:47
        Kochane,
        serdecznie dziękuję za wszystkie życzenia i dołączam się
        do najlepszych życzeń dla Lwicy!

        Asiu, doskonale Cię rozumiem. Ja też nie umiem (i nie
        chcę) rozstawać się z Pawełkiem na dłużej niż jeden
        dzień. Ostatnio kilkakrotnie zdarzyło się, że Pawełek
        został u babci na noc lub dwie. W domu było tak pusto i
        smutno, że zaraz następnego dnia z rana do niego
        jechałam. Ale nie martw się tydzień szybko mija, a czas
        spędzany z samym niemowlaczkiem naprawdę będzie
        odpczynkiem smile)).

        Co do kilogramów, to po ostatniej przymusowej głodówce (w
        czasie migreny) zrzuciłam jeszcze jeden kilogram i teraz
        zostało mi do wagi sprzed ciąży 1 kilogram!!! Mam zresztą
        nadzieję, zrzucić więcej. Niestety ze spadkiem wagi nie
        idzie w parze kompletnie płaski brzuszek, choć już nie
        jest źle. Skóra jest jeszcze trochę rozciągnięta, ale
        brzuszek już nieźle wygląda nawet w kostiumie kąpielowym
        smile)) I przyznam szczerze, że po początkowych ćwiczeniach
        ostatnio sobie odpuściłam, a moja Paulinka i tak ze mnie
        wszystko wyciąga!!!

        Paulinka najbardziej lubi spać na pleckach, choć i na
        boczkach jej się zdarza. Lubi też spać w swoim leżaczku.

        Aniu mamo Krzysia - jak już zawitasz do Warszawy, to
        koniecznie musimy powtórzyć spotkanie i się poznać! A
        wiesz w jakiej dzielnicy będziecie mieszkać?

        Aniu - Plomyku - postaram się wysłać Ci zdjęcia jeszcze w
        tym tygodniu, choć nie wiem, czy mi się uda, bo zepsuł
        nam się dysk i musieliśmy dane przegrać gdzie indziej.
        Być może będę mogła to zrobić dopiero we wrześniu (bo w
        piątek na tydzień wyjeżdżamy)

        Wczoraj ważyłam Paulinkę: teraz waży już 5600g, czyli o
        900 g więcej niż miesiąc temu. A dzisiaj byliśmy wreszcie
        u naszego zaufanego ortopedy i wyszłam bardzo podbudowana
        od niego. Pozachwycał (!!!) się stawami biodrowymi Niuni
        i powiedział, że życzy sobie, żeby taki stan został
        zachowany. Następna wizyta jak Mała skończy 6 m-cy!!!
        Super, strasznie się cieszę.

        No a teraz pozdrawiam Was cieplutko czerwcowe mamusie i
        idę spać!
        Buziaki
        Ha_linka
        • aniah.mamakrzysia Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 20.08.03, 18:37
          Ha_linko!
          Mieszkanie chcemy wynająć na Kabatach.Mieszka tam od dwóch lat moja
          przyjaciółka jeszcze ze szkoły podstawowejsmile
          Bardzo chętnie się z wami spotkamsmileW Warszawie będe od 1-ego września.
          A wy gdzie mieszkacie?
          Pozdrawiam,Ania
          • ha_linka Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 20.08.03, 18:41
            Aniu,
            ja mieszkam na Ochocie, ale jestem zmotoryzowana. Jak już
            zdecydujemy się na spotkanie, to myślę, że znajdziemy
            dobre miejsce w Warszawie na spotkanie.
            Pozdrawiam i życzę jak najmniej poroblemów przy pakowaniu
            i przeprowadzce
            Ha_linka
    • milorzab Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 20.08.03, 22:12
      Aniu! Mogłaś zamieszkać gdzieś bliżej mnie! Ja mieszkam na Bemowie. Trudno będę
      musiała sie przełamać i jeźdźić samochodem.
      Dziś kupiliśmy ziemię! I mieliśmy wypadek, a raczej stłuczkę. Mamy stłuczony
      tył - bagażnik sie nie zamyka. Tzn. teraz jest zamknięty, ale już nie możemy go
      otworzyć wink Nic nam się nie stało. Tosia sie przestraszyła.
      Ignaś jest już nad morzem. Wyjechał z moimi rodzicami rano. Chciał już zobaczyć
      morze - powiedział: "dlaczego mówisz, że mam umyć rączki, przecież w morzu
      sobie wymyję!". Ze śmiesznych powiedzonek mój mąż dzis przed kancelarią
      notariusza: "tak, to jest nasza najmłodsza pociecha(to o Tosi), a średnia
      pojechała nad morze"!!! Dla przypomnienia mam dwoje dzieci.
      Już myślałam, że nie pojadę do Krakowa, ale jednak jedziemy.
      Pozdrawiam. Asia
    • bigmilka Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 21.08.03, 10:26
      Witam wszystkie czerwcowe emamy, jeszcze sie nie znamy.
      Czytam forum już dobre półtora miesiąca i wreszcie
      odważyłam się napisać (hi, hi). Ja również urodziłam
      swoją małą kruszynkę w czerwcu a konkretnie 3.06 o
      godz.10.50 i jest to moje pierwsze dzieciątko dlatego tak
      zachłannie czytam wszystkie dobre rady pozostałych mam.
      Moja Zuzia jak na razie jest drobniutką dziewuszką
      (miałyśmy problem z karmieniem piersią, ale już wyszłyśmy
      na prostą a teraz "przyplątał się" reflux - a nie ulewała
      wieć nie wiedzieliśmy co się z nią dzieje) waży tylko
      5230. Pozdrawiamy wszystkie mamy i jak przyjdzie mąż z
      pracy to poproszę, żeby "pobawił się" i umieścił jej
      zdjęcia. smile
      Bigmilka i Zuzia
    • wilga_kasia Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 22.08.03, 09:18
      Dawno mnie nie było smile ale już wracam. Halinko, daj znać, jak będziesz w
      Gdańsku, to umówimy się. Może podam Ci numer telefonu?
      Majcia waży już 5600, i jest bardzo spokojna. W nocy budzi się zawsze o 2. 15 i
      5. 30 i potem już nie śpi. Moja Jagódka idzie do przedszkola od września - czy
      któraś z Was też posyła trzylatka do przedszkola? Bo ja bardzo to przeżywam...
      A wiecie, że Maja nie miała jeszcze badanych stawów biodrowych, bo u nas w
      przychodni bada się dopiero w 4 m-cu? Trochę mnie to martwi, bo wydaje mi się,
      że łatwiej korygować nieprawidłowości u małego dziecka sad Czy któraś z was
      mogłaby zapytać ortopedę, czy to nie jest za późno? Bo mogę przecież pójść
      zbadać dziecko prywatnie, jeśli byłoby to ważne. Zapytam zresztą na
      forum "niemowlę".
      • bigmilka Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 22.08.03, 14:36
        Moja Zuzia miała badane bioderka zaraz w pierwszym
        miesiącu, a na kontrolę lekarz kazał przyjść właśnie w
        czwartym miesiącu, u moje kolerzanki podobnie i jej
        córeczce wykryto jakieś nieprawidłowości i zaczeła z Mają
        rehabilitację. Może jak się niepokoisz to lepiej zapisz
        się prywatnie na wizytę? Ale mam nadzieję, że wszystko
        będzie dobrze
        Bigmilka i Zuzia (2.5 miesiąca)
        • borsuczatko Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 22.08.03, 18:36
          Wydaje mi się,że wszelkie nieprawidłowości stawów biodrowych powinno się
          wyleczyć zanim dziecko zacznie próbować siadać czyli wizyta u ortopedy jak
          najwcześniej. U nas (w Chorzowie)skierowanie na usg bioderek, w 10 dobie życia
          dziecka, dostaje się w szpitalu przy wypisie. To chyba najlepsze rozwiązanie.
          • borsuczatko Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 22.08.03, 23:21
            Aaa, zapomniałam napisać,że Marcinek skończył dzisiaj 2 miesiące!
      • pantera.72 Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 23.08.03, 15:20
        Witam! Zwłaszcza nowo przybyłe czerwcowe mamy!

        Na początek wszystkim byłym i obecnym solenizantkom składam spóźnione, ale
        gorące życzenia. Dużo zdrówka dla Was i dla Waszych dzieciaczków. Czerpcie
        wiele radości z macierzyństwa.

        My z Rafałkiem do ortopedy idziemy w czwartek, czekamy na wizyte juz prawie
        dwa miesiące sad( Termin mieliśmy przesunięty w związku z urlopami. Mam
        nadzieje, że wszystko będzie OK.

        Martwi mnie natomiast to, że moje maleństwo nie chce smoczka, dławi się nim, a
        ostatnio odkrył swoje rączki, które maniętnie ssie, a zwłaszcza do gustu
        przypadł mu kciuk.
        Dziewczyny, jak synka mam nauczyć ssać smoka? Codziennie próbuję podawać mu
        smoczek, ale jak na razie bez efektów. Boję się, że Rafałek przyzwyczai się do
        ssania kciuka. A może nie mam się na razie czym martwić? Przecież to normalne,
        że maluszki wszystko pchaja do buzi smile)

        Pozdrawiam serdecznie!
        Beata


    • chuda20 AKTYWNE CZERWCÓECZKI!!! 23.08.03, 21:51
    • chuda20 AKTYWnE CZERWCÓWECZKI!! 23.08.03, 21:57
      Baaaardzo długo mnie tu nie było bo moja mała królewne abcorbuje mnie 30
      godzin na dobę a do tego przyzwyczaiłam ją do noszenia na rączkach(ależ
      głupota) no i generalnie całymi dniami spacerujemy po domu.Dziś wchodze i
      patrzę a tu czerwcóweczki tworza chyba jeden z najbardziej aktywnych
      wątków smile))

      Mam do was drogie mamusie małe pytanie.Może któraś z was ma pomysł jak
      odzwyczaić maleństwo od noszenia na rękach bo moja metoda na przetrzymanie nic
      nie dała po 7 minutach jej płaczu znów wylądowała u mnie na rączkach.

      I druga sprawa:może macie jakiś patent na te WSTRĘTNE kolki bo już mam pól
      szafki różnych specyfików które nic nie pomagają

      Pozdrowionka-chuda i baby
      • bigmilka Re: AKTYWnE CZERWCÓWECZKI!! 24.08.03, 14:58
        Moja Zuzia tez lubi być noszona na ¶kach i to najlepiej w
        pozycji pionowej, żeby mozna było dokładnie obserwować
        wszystko dookoła. A czy da się odzwyczaić od rączek, no
        nie wiem. Myśmy z Miśką przerabialiśy leżenie w łóżeżku a
        ja siedziałam obok i trzymałam za łapkę i znikałam na
        minutę, zaczepiłam jej nd łużeczkiem różne zabawki, z
        czasem jak się rozbawiła dawała mi od siebie odpocząć
        nawet z 20 minut. Oczywiście nie działało w chwilach
        wielkich kolek i bolących bączków, wtedy to nie tyklo na
        rączkach siedzieła, ale musiałam chodząc po pokoju, dawać
        cyca. Myśmy z mężem też leczylismy kolki( również mamy
        całą szafkę leków na kolki) a okazało się, że Zuzia ma
        reflux i jak dostaje dopiero coordinax to jest wszystko
        wporządku i nie ma prawie wcale problemów.
        Bigmilka i Zuzia
        • plomyk Re: AKTYWnE CZERWCÓWECZKI!! 24.08.03, 19:15
          Witajcie,
          dlugo sie nie odzywalam, bo zbieglo sie w czasie duzo rzeczy i jeszcze wszytsko
          w cieniu tego, z eod 1 wrzesnia ide do pracy a Maciek zostaje z babcia.
          Jesli chodzi o kolki to nam lekarka profilaktycznei kazala wyeliminowac z diety
          produkty mleczne, cielecine i wolowine. Maciek generalnie kolek nie ma, ale
          meczyl go refluks (uzywam czasu przeszlego, bo od 3 tygodni nie podaje
          coordinaxu i nie ma zadnych ulewansmile
          Na szczescie nei przyzwyczailismy MAcka do noszenia na rekach, a raz kiedy mial
          bardzo marudny dzien i potrzebowal bliskosci to nosilam go w nosidelku takim
          dla niemowlakow, ktore jeszcze nei siedza. Moze sprobujcie w ten sposob
          odzwyczaic od noszenai na rekach? Jest bliskosc, bo dotykaja Waszego brzucha,a
          le macie wolne recesmile Teraz tak wychodze z AMckiem na spacery i jest zachwycony
          ogladaniem swiata w pozycji pionowejsmile
          pozdrawiam,
          Ania
          • a-slusar Re: AKTYWnE CZERWCÓWECZKI!! 25.08.03, 10:51
            Witajcie Kochaniutkie!
            Już wróciłam z Mazur. Przeżyłam smile))
            Pogoda była wyśmienita, pomoc w teściach nieopisana! Mała nabrała wigoru -
            wszystko ją interesuje: listki na drzewach, kwiatki, trawka, robaczki...
            No i w końcu zaczęła "gugać". I to jak pięknie, czasem tak, jakby śpiewała! I
            śmieje się "pełną gębą". Jest złotym dzieckiem. Prawie wcale nie płacze (ale
            ze mnie szczęściara!) Bardzo urosła. Ciuszki na 62 i 68 są już małe! Czekają
            mnie więć wielkie zakupy...

            A przede mną sesja!!! Brrrrr!!!!!! 6 egzaminów! Ale się boję
            Kończę, bo Marcia mnie woła wink)))

            PS serdeczne życzenia dla wszystkich Lwów!!!!
            Ala
            • aniah.mamakrzysia Re: AKTYWnE CZERWCÓWECZKI!! 25.08.03, 15:16
              Hej!
              Chciałam się tylko pochwalić,że zdjęcie naszego Kacperka też już jest do
              obejrzenia wsród czerwcowych pociech.
              &Pozdrawiam,Ania
              • plomyk do Aniah ze szczecina 25.08.03, 16:11
                Aniu,
                ja mieszkam na Natolinie, a wiec wlasciwie na Kabatach:0 Jak juz sie
                przeprowadzisz to daj znacwink Chetnei pokaze Ci gdzie co tu jest na miejscusmile
                Zwlaszcza place zabaw, przychodnie i cala infrastruktura, ktora Ci sie przydawink
                pozdrawiam,
                Ania
                • aniah.mamakrzysia Re: do Ani(Płomyk) 25.08.03, 21:50
                  Wielkie dziękismile))
                  Jak przeżyje tą przeprowadzkę to na pewno dam znaćsmile
                  Na razie mój mąż już jest w Wa-wie,a ja tutaj samasad buu
    • milorzab Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 25.08.03, 23:29
      Wróciłam z Krakowa. Spotkałam mamę Lwicę16 i Wikunię. Odstawiałam moją
      koleżankę od 14-miesięcznej córeczki(b. trudne). W końcu przeżyłam moje
      urodziny. Co w tym roku, wyjątkowo, nie było bardzo trudne. Żałowałam, że nie
      ma przy mnie Ignasia, ale dopiero z nim będę dmuchała świeczki.
      Alu! Uczysz się? Jak? Jak ja to robiłam? Zdałam z Ignasiem mnóstwo egzaminów. A
      teraz ten jeden. Mam już teorię, że ja nie chcę być dorosła, nie chcę skończyć
      studiów, nie chcę zacząć jakiegoś nowego etapu w moim życiu. Ale przecież wiem,
      że muszę. Że muszę zrobić ten jeszcze ten jeden krok.
      Pozdrawiam. Asia
    • chuda20 GRYZIE RĄCZKE 26.08.03, 10:32
      Witam wszystkie dzielne mamusie smile
      Może któraś z was moglaby mi pomóc.Otóz moja malutka ciągle gryzie rączkę a ja
      nie wiem co na to poradzić.A moze to normalne???Może wasze czerwcowe maluszki
      też tak robią.Bardzo proszę o radę.

      Pozdrawiam-chudasmile))))
      • ollg Re: GRYZIE RĄCZKE 26.08.03, 11:16
        Moja Amelka też zczęła gryżć rączkę i strasznie się ślinić.. Na ząbki to chyba
        jeszcze za wcześnie.. Sama nie wiem Ja mam na to tylko jedną radę - smoczek!
        Jak tylko Amelcia zaczyna pakować łapkę do buzi daję jej w zamian smoka i na
        pewien czas to jej wystarcza! Zresztą nie wiem czy to dobrze ale moja córcia
        nie wytrzymałaby nawet jednego dnia bez smoczka choć jest karmiona tylko
        piersią (i od czasu do czasu herbatką koperkową z butelki).
        Pozdrawiam - Olga
        • chuda20 Ach te Amelki :)))) 26.08.03, 18:24
          Widze ze nasze córeczki mają nie tylko takie same nawyki "rączkowe" ale też
          takie same imionka smile))) Moja Amelcia prawie wogóle nie toleruje smoka, chyba
          ze dam jej takiego zwykłego to ssie go cały czas.Ja jednak przerzuciłam się na
          smoki z Aventu i te jej jakoś nie przypadły do gustu i teraz już prawie wogłe
          ich nie chce.

          Pozdrowionka dla Amelci-chuda i mała Amcia smile))
        • doroy1 Re: GRYZIE RĄCZKE 26.08.03, 22:28
          Moja karolina też gryzie rączkę, aleprzeczytałam że to normalne i nie należy
          dziecku jej wyjmować. niektóre mamy twierdzą że dziecko jest głodne ale to nie
          to!!!!! juz wkrótce będą pchały wszystkie rzeczy do buzi i sprawdzać co to
          jest. One tak poznają własne ciało.
          a co do slinienia to ja nie wyrabiam sie w zmianie kaftaników mojej małej, zw
          takim zastraszającym tempie sie ślini. Ponoć to tez normalne.
          Pozdrawiam Mamy i Maleństwa.
          Aha! karolinka ma juz 65 cm!!
          Dorota
          • a-slusar Re: GRYZIE RĄCZKE 27.08.03, 11:07
            Moja Marta też gryzie rączkę. Ale ja w zamian daję jej smoczka. I jakoś sobie
            radzimy. Ze śliną u nas podobnie! Podobno w 2-gim miesiącu zaczynają pracować
            ślinianki i dziecko uczy się połykać (banał - przecież mleczko pije)

            Asiu - nie bardzo mi ta nauka idzie. Marta jest zdecydowanie ciekawsza smile))
            Ale mam nadzieję, że jakoś sobie poradzimy smile) Chyba jestem opptymistką...

            Ala
            • lwica16 Re: GRYZIE RĄCZKE 27.08.03, 13:55
              Caeść!
              Moja Wiktoria także gryzie rączkę i się ślini. Daję jej wtedy smoczka. Lubi
              tylko silikonowe smoczki Aventu. Mogę się pochwalić, że od wczoraj ssie większy
              rozmiar smoczka smile
              Dzisiaj byłyśmy na szczepieniu. Jednak płatne szczepionki są bezpieczniejsze.
              Wiki waży już 5700g - przybyła 2 kg od urodzenia!!!

              Asiu - mam nadzieję, że nie sprawiłam Wam kłopotu - to jednak wina paprykismile

              Pozdrawiam.
              • ewitka610 Re: GRYZIE RĄCZKE 29.08.03, 22:28
                Witam po dłuższej przerwie!
                Nie było nas tydzień w domu, a wątek tak się rozwinął! Przeczytałam wszystkie
                wieści i w zamian donoszę, że mój Pawełek waży już 7,5kg!!! (2 mies. i 6 dni) -
                to chyba rekordowy wynik wśród czerwcowych dzieci!. Możecie sobie wyobrazić jak
                boli mnie kręgosłup i stawy kolanowe. Dzięki temu nie przyzwyczaiłam go do
                ciągłego noszenia (zwyczajnie nie mam na to siły).
                A tydzień u babci w ogródku wpłynął na Pawełka bardzo korzystnie: dłużej spał
                w dzień i nie domagał się ciągłego towarzystwa. Niestety teraz w bloku znów to
                samo, króciutkie drzemki i wciąż absorbuje swoją osobą.
                Reszta w skrócie:
                - kolek brak
                - rączę wpycha do buzi w całości (ja oczywiście uznaję to za objaw głodu -
                pewnie zupełnie niesłusznie)
                - wysypka na buzi jest i nie chce zniknąć (pomocy!)
                - bioderka zbadane w 9 tyg. (w Poznaniu tyle trzeba czekać w kolejce) i
                wszystko ok, kolejne badanie za 2 mies. (bo Pawełek dużo waży)

                Serdeczne życzenia dla wszystkich mam, które obchodziły swoje święta!!!
                Ewitka i Pawełek
                • ewitka610 Re: GRYZIE RĄCZKE 29.08.03, 22:32
                  Zapomnialam dopisać, że smoczka Pawełek nie toleruje, jak i żadnych innych
                  płynów z buteki oprócz mamusinego mleczka.
                  Ewitka
    • milorzab Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 30.08.03, 08:53
      Moja Tosia ma policzki alergika. Czyli ma już w domku alergików 3,5(połówka za
      mnie). Podejrzewam pastę sezamową i łososia. Bronię się przed odstawieniem
      mleka. Do tej pory jadłam jogurty, serki + mleko do kawy i było ok. Synek
      wyjechał i nie dopilnował mamy, najadła się dziwnych rzeczy wink
      Może przez to Tosia jest marudna, a z nią Ignaś, a z nimi ja. Wczoraj już
      naprawdę miałam wszystkiego dość.
      Czy u Was też forum tak dziwnie działa. Zanim uda mi się otworzyć stronę, to
      kilka razy mam komunikat "nie można otworzyć strony".
      Pozdrawiam. Asia
      • ha_linka Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 31.08.03, 00:48
        Cześć Kochane!
        Tydzień mnie nie było, a tu taki ruch!!! Fajnie, że
        jesteśmy tak aktywne.
        Wiecie co, ale sobie odpoczęłam. W piątek wróciliśmy z
        tygodniowych wakacji nad ciepłym morzem. I chociaż
        wypoczynek z dwójką małych dzieci, należy raczej do tych
        aktywnych (z trzylatkiem na zmianę siedzieliśmy z mężem w
        basenie lub morzu, a z prawie trzymiesięczną Paulinką
        jedno z nas siedziało pod parasolem) to i tak muszę
        przyznać, że świat wygląda dziś dużo lepiej niż przed
        wyjazdem. Mamy lepsze humory, ładną delikatną opaleniznę
        i dużo sił na przyszłość.
        Chociaż pewnie niektóre z Was uznają, że to duże ryzyko
        wyjazd z takim maluchem, ja jednak będę zachęcać do
        takiego wyjazdu. Maluszek, który jest tylko na cycusiu i
        do szczęścia potrzebuje kochającą mamusię i troskliwego
        tatusia, bardzo dobrze znosi nawet daleką podróż
        samolotem. Powiem szczerze, że więcej trosk przysparza
        żywy trzylatek (bo ciągle trzeba go pilnować, żeby gdzieś
        nie pobiegł i nie zrobił czegoś głupiego), niż taki
        bobasek. Jednym słowem polecam. Może jak się troszkę
        "obrobimy" z bieżącymi sprawami, to zamieszczę w
        "Zobaczcie" zdjęcia na poparcie moich słów smile))

        Co do badania stawów biodrowych: Zdaniem mojego pediatry
        i zaufanego ortopedy - pierwsze badanie powinno się odbyć
        w okolicach 6 tygodnia życia, a następne jak zaleci
        lekarz ortopeda. To bardzo ważne, żeby ewentualne wady
        wykryć jak najwcześniej, bo u małego dziecka szybko
        następuje poprawa stanu. Dlatego Kasiu (Wilgo) jeśli
        faktycznie musisz tak długo czekać na wizytę u ortopedy w
        przychodni, to jednak - moim zdaniem - powinnaś iść na
        wizytę jak najszybciej prywatnie. Lepiej dmuchać na
        zimne. A numer telefonu możesz mi faktycznie podać na
        priv halinka@isep.pw.edu.pl - skontaktuję się z Tobą jak
        już będę wiedziała coś konkretnego w sprawie wyjazdu do
        Gdańska smile
        Ja też od poniedziałku posyłam starszego synka do
        przedszkola i też to przeżywam, choć nie tak mocno jak
        się spodziewałam, że będę. Myślę, że dużą rolę odgrywa tu
        obecność w rodzinie Paulinki, której też muszę poświęcać
        dużo uwagi i miłości. Ale tak naprawdę zobaczymy w
        przyszłym tygodniu jak nową sytuację przyjmie Pawełek.

        Moja Paulinka również jak Wasze dzieciaczki ssie łapkę i
        mocno się ślini. Na smoczek w jakiejkolwiek postaci (czy
        do ssania, czy na butelce) reaguje jednak odruchem
        wymiotnym i nie ma sposobu jej do smoka przekonać.
        Zresztą uważam, że nie ma sensu przyzwyczajanie na siłę
        dziecka do smoczka. Są takie dzieci, które mają na tyle
        silny odruch ssania, że muszą go dodatkowo zaspokajać
        smokiem. Inne natomiast nie. Nie przejmuję się też za
        nadto ssaniem rączki, bo u wielu dzieci to z wiekiem
        mija. Mój Pawełek też ssał piąstkę przez około 2 miesiące
        po czym świat stał się tak interesujący, że o tym
        zapomniał. Ponadto tak jak któraś z Was już powiedziała,
        ssanie rączki to sposób na poznawanie własnego ciała.

        Co do przyzwyczajenia do noszenia dziecka na rękach, o
        którym pisze chuda20. Ja w zasadzie nie bardzo rozumiem
        jak można dziecka NIE przyzwyczaić do noszenia. Przecież
        to chyba jak najbardziej naturalny odruch, że jak dziecko
        płacze to się je bierze na ręce???? Czy nie
        przyzwyczajenie ma polegać na słuchaniu płaczu leżącego w
        łóżeczku dziecka i nie reagowanie na niego? Powiem tak, z
        mojego doświadczenia ze starszym synkiem: Pawełek był
        przyzwyczajony do częstego noszenia na rękach. Pamiętam,
        że skarżyłam się, że nie mam kiedy czegokolwiek zrobić w
        domu (obiad, sprzątanie itp.) Po prostu potrzebował mojej
        obecności i tyle. Z czasem, kiedy coraz bardziej zaczął
        interesować się światem, zaczął raczkować, siedzieć i
        siadać - noszenie nie było już konieczne. Moim zdaniem
        jedyny sposób to przeczekać. Nie da się na siłę
        "odzwyczaić" od noszenia. Pomocne może być faktycznie
        nosidło, bo jak obie ręce są wolne, to i ugotować obiad
        się daje i nawet skosić ogródek !!! Sprawdziłam.

        Jak zwykle rozpisałam się potwornie, ale jakoś musiałam
        smile))nadrobić tydzień nieobecności na forum.

        Pozdrawiam Was serdecznie i jeszcze raz dziękuję za
        życzenia urodzinowe.
        Buziaki
        Ha_linka z Paulinką
        • zosia888 Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 31.08.03, 22:49
          Witam!

          Ja tez sie melduje, bo dluzszej nieobecnosci! Mam nadzieje, ze mnie jeszcze
          pamietacie...?

          Tez wrocilam niedawno z wakacji (ok. 200 km od Krakowa), tez z dwojeczka i
          to w dodatku sama, bo niestety maz nie dostal urlopu. To jest dobiero wyzwanie
          dla wytrwalych smile). Starsza jak moze pamietacie ma 3,5 roczku i jest to diable
          wcielone, wiec podobnie jak Ha_linka wiecej zabawy bylo z nia niz ze spokojnym
          Matueszkiem. Ale przyznac musze ze odpoczynek to dla mnie specjalny nie byl. Od
          rana do wieczora na pelnych obrotach. Sprzatanie, gotowanie, przewijanie,
          karmienie, zabawa z mala, usypianie, pranie... <olaboga> smile Ale dzieciaczkom z
          pewnoscia dobrze to zrobilo i rowniez goraco polecam.

          Jesli chodzi o przedszkole postanowilam wyslac Kasie dopiero od
          pazdziernika. Poki siedze na macierzynskim stwierdzilam, ze nie bede jej
          posylac, aby miala okazje dluzej pobyc ze mna. Pozniej jak wroce do pracy
          pozostanie dla nas tylko kilka godzin dziennie, wiec chce to wszystko nadrobic
          na zapas. Mam nadzieje, ze nie bedzie miala potem problemow z przystosowaniem
          sie do grupy.

          Koncze powoli, bo zrobilo sie pozno. Na koniec tylko krotka statystyka.
          Mateusz (2,5 miesiaca) od urodzenia przybral 1,5 kg. Karmiony nadal wylacznie
          piersia. Smoczek toleruje, a i owszem, nawet powiedzialabym wprost uwielbia.
          Mnie nadal zostalo 3 kg lekka raczka sad(. Nie cwicze, ale zaczne, nie jestem na
          diecie, ale wkrotce bede smile.

          Pozdrawiam serdecznie i postaram sie czesciej tutaj bywac, bo jestescie jak
          miod na me serce smile.
          • ha_linka Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 01.09.03, 16:05
            A ja dzisiaj (na razie) króciutko. Około 14.00 wróciłam z
            moją dwójeczką z przedszkola. Oczywiśie to tylko Pawełka
            tam posyłamy wink, ale przez pierwsze dwa tygodnie mogą być
            obecni także rodzice. Okazało się jednak, że byłam jedną
            z dwóch mam, które przyszły pobyć troszkę z dzieckiem,
            więc jak zobaczyłam, że nie jestem Pawełkowi niezbędna,
            to szybciutko się wycofałam, żeby nie było przykro innym
            dzieciom. Jak na razie jest super! Mały zadowolony, mówi
            że "ciocie" miłe i fajnie się bawił i chce tam iść jutro.
            Zobaczymy jak będzie później... A Twoja Jagódka Kasiu?
            Dobrze zniosła pierwszy dzień? A Ty Asiu nie wysyłasz
            jeszcze Ignasia do przedszkola?
            Sorry, że dzisiaj tak troszkę obok tematu naszych
            czerwcowych bobasków, ale chciałam się z Wami (jako
            wiernymi słuchaczkami i pocieszycielkami) podzielić moimi
            matczynymi troskami smile)))


            Pozdrawiam
            buziaki
            Ha_linka
            • plomyk pierwszy dzien w pracy 01.09.03, 17:25
              Witajcie,
              jestem dzisiaj pierwszy dzien w pracy. Nie moge sobie miejsca znalezc i caly
              czas sie zastanawiam jak daje sobie rade Maciek z babcia i czy nei brakuje mu
              piersi i mamy. Na razie odciagam pokarm, ale smutno mi bez synka..
              pocieszcie mnie..
              Ania
              • ha_linka Re: pierwszy dzien w pracy 01.09.03, 22:45
                Aniu,
                Bidulko, musisz faktycznie czuć się okropnie sad. Pomyśl
                sobie, że Maciuś nie mógłby w Twoim zastępstwie dostać
                lepszej opiekunki niż babcia. Żadna wynajmowana niania
                nie da mu tyle, co kochająca babunia.
                Myślę, że za kilka dni jakoś oboje z synkiem
                przyzwyczaicie się do nowej sytuacji i będzie Ci troszkę
                łatwiej, ale rozumiem Twój stan i bardzo Ci współczuję,
                że musiałaś zostawić takiego maluszka. Trzymaj się
                cieplutko, a ja trzymam kciuki, żeby to rozstanie jak
                najkrócej było tak bolesne.

                Ha_linka

                P.S. Może udałoby Ci się tak ustawić się w nowej firmie,
                żebyś chociaż część czasu mogła popracować w domu?
                H.
              • pantera.72 Re: czerwiec 2003 01.09.03, 23:13
                Cześć Mamuśki!

                Płomyku, pewnie jutro już będzie Ci troszkę łatwiej, jak zobaczysz po pracy,
                że Maciusiowi z babcią było całkiem nieźle smile) i tak z każdym dniem co raz
                mniej smuteczku. Myślę, że to nieważne ile dziecko ma miesięcy czy lat, każde
                dłuższe rozstanie z dzieckiem jest ciężkie, zwłaszcza dla mamy. Nie wiem czy
                to Ciebie choć troszkę pocieszyło smile)) Trzymaj się cieplutko i zobaczysz
                babcia i Maciuś dadzą sobie świetnie radę.

                Dzisiaj miałam bardzo stresujący dzień. Starszy synek po 2 miesiącach przerwy
                poszedł do przedszkola. Od paru dni mówił, że nie chce iść do przedszkola, bo
                chce być w domku z mamusią i braciszkiem. Rano trzeba było długo Kacperka
                namawiać, żeby wstał ale mam nadzieje, że jutro będzie lepiej, bo wrócił
                bardzo zadowolony.
                A z młodszym szkrabem byłam dzisiaj na szczepieniu i znowu mi serducho z żalu
                pękało sad( Ale jest małe pocieszenie, że następne dopiero za 6 tyg. i potem
                dłuższa przerwa. Przy okazji szczepienia było ważenie i Rafałek waży 6700g.
                Chyba niezły wynik, przez 12 tygodni przytył prawie 3kg.

                Halinko, Zosiu czytając Wasze wspomnienia z wakacji z dzieciaczkami, żałuję że
                nie odważyłam się w tym roku na wyjazd nad morze sad( Bałam się około 500km.
                podróży samochodem z malutkim bąbelkiem, no cóż przepadło. Ale za rok odbiję
                to sobie smile)

                Pozdrawiam serdecznie i ucałujcie swoje dzieciaczki!
                Beata z dwoma synkami.
              • palolinka czyby ząbkowanie? 03.09.03, 14:43
                cześć rodzice czerwcowych dzieci. Nasza Paulinka 6.09 skończy 3 miesiące.
                ostatnio sprawia wrażenie jakby swędziały ją dziąsła. czy Wasze dziecuaczki
                zachowują się podobnie, a może mają już zęby????? pozdrawiam
    • wilga_kasia Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 02.09.03, 07:51
      Ha_linko, u nas pierwszy dzień przedszkola przebiegł bardzo spokojnie, Jagódka
      chętnie została, a gdy po nią przyszłam po południu wcale nie spieszyła się do
      domu. Dzisiaj rano też chętnie poszła - odprowadza ją mąż idąc do pracy. Tylko
      ja mam takie głupie uczucie, że chyba jestem beznadziejną matką, jeśli dziecko
      za mną nie tęskni sad Przeżywałam już podobną sytuację, gdy Jagódka miała roczek
      i zostawała pod opieką opiekunki, Beatki, która miała dwójkę swoich dzieci -
      nie robiło na niej żadnego wrażenia, że wychodzę. DObrze, że jest samodzielna,
      ale trochę czuję się "odstawiona" sad
      Jeśli chodzi o Majcię, to dzisiaj idę na USG. Majeczka przesypia w nocy 9
      godzin! Teraz, gdy zrobiło się chłodniej i ciemniej, więcej śpi. I uwielbia
      grzechotać grzechotkami (łapie taki łańcuch grzechotek zawieszony na łóżeczku),
      a szczególnie przypadła jej do gustu taka żaba Lego z szeleszczącymi nogami smile
      Dzisiaj natomiast śmiała się i piszczała do zapalonej lampy w pokoju smile
      • a-slusar Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 02.09.03, 13:20
        Aniu,
        Trzymaj się dzielnie!!! Twój Maciuś na pewno nie będzie Cię mniej kochał smile))
        A poza tym babcia to chyba najlepsza "opiekunka". Bo przecież kocha Maciusia
        tak mocno jak własne dziecko! I o to chodzi smile)

        U nas wszystko dobrze, chociaż zbliżają mi się egzaminy. Bardzo się boję i już
        czuję, że adrenalina nie daje mi spokoju. Obawiam się, że mogę mieć problem z
        laktacją. Zauważyłam bowiem, że gdy się denerwuję mam jakby trochę mniej
        mleka sad( (a może tylko mi się wydaje...)
        Poza tym nie mam pojęcia o karmieniu butelką!
        Aniu (plomyku), ile mleczka odciągasz? I jak potem podajesz Maćkowi? Jak
        sprawdzić, czy temperatura mleka jest prawidłowa. I na koniec jak to
        wytłumaczyć mężowi... Będę musiała zostawić Marcię na kilka godzin. Wiem, że
        to nie tragedia, ale...
        Asiu (milorzab), czy Ty zdałaś już swój egzamin??? Jeśli nie, to nadal trzymam
        kciuki!

        A z nowości niemowlęcych - Marta z ogromną ciekawością ogląda swoje piąstki,
        potem paluszki. Ostatnio nawet "zakumała" do czego może służyć kciuk!
        Zwróciłam uwagę, że lepiej ma rozwiniętą lewą łapkę... Czyżby miała być śmajką
        (po mamusi)?
        No i rośnie jak na drożdżach! Już zaczęliśmy zakładać jej Pampersy nr 3 smile) (a
        jeszcze tak niedawno była maleńka...). Ostatnio byłam z nią na USG stawu
        biodrowego. Na szczęście wszystko w porządku. Usg robiłam w szpitalu, w którym
        rodziłam. Musiałam przejść przez "Noworodki" i wiecie co? Wzruszyłam się
        widząc piszczące, kwilące maluchy...
      • zosia888 Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 02.09.03, 13:23
        Heja!

        Aniu, szczerze wspolczuje Ci koniecznosci powrotu do pracy, ale z kazdym dniem
        bedzie lepiej, zobaczysz. Juz to raz przechodzilam, ze starsza coreczka i teraz
        boje sie tego bardzo. Ostatnio coraz czesciej o tym mysle i zastanawialam sie
        wlasnie jak to jest z Wami, i ze pewnie wiekszosc z nas bedzie niebawem miala
        ten problem. Super, ze masz babcie, bo nie ma na swiecie lepszej opiekunki smile).
        Podobnie jak widzisz mamy przezywala rozstania ze starszymi maluchami
        odprowadzajac je do przedzkola. Ja bede miala wszystko w pigulce - powrot do
        pracy, pierwsze przedszkole Kasi i pierwsze rozstanie z Mateuszem. Bede sie Wam
        pewnie wowczas wyplakiwac w ramie, bo to juz za miesiac sad(. Z drugiej strony,
        bylo nie bylo chyba dobrze, ze mamy prace ...

        Co to rozwijanych umiejetnosci przez Mateusza to on tez juz zaczyna chwytac
        zabawki. Ale tylko te, ktore ma zawieszone nad lozeczkiem. Dalikatnie chwyta
        raczka (wczesniej tylko uderzal piastka) i strasznie go to dziwi! Zreszta
        zaczyna juz zauwazac swoje raczki, ktore uwaza chyba za siodmy cod swiata, bo
        kazdego dnia dziwi sie na nowo smile). Do tego bieknie guga, gada i gega, we
        wszystkich tonacjach. Smieje sie rozbrajajaco i czasami uda mu sie zasmiac na
        glos. Jedyne czym sie martwie to tym, ze slabo podnosci glowke. Polozony na
        brzuszku leniwie lezy z glowka na boku. Ale bylismy ostatnio u lekarza i
        stwierdzil, ze na wszystko przyjdzie pora i nie ma sie czym denerwowac.

        A jak tam osiagniecia Waszych dzieciaczkow?
        I jak sobie radzicie z wysypkami? Bo u nas po tej pierwszej wysypce (ok.
        miesiac po urodzeniu), ktora wiekszosc z Was jak pisalyscie przechodzila
        (hormony?), teraz mamy powtorke z rozrywki sad. Z tym, ze ta wysypka wyglada
        teraz zupelnie inaczej. Bardziej jak mocno przesuszona skora, jak liszaje czy
        cos takiego. Okropne! Trzymam scisla diete, wiec to chyba nie od mleczka.
        Proszkow, ani zadnych kosmetykow nie zmienialam, wiec szczerze mowiac nie mam
        pomyslow. Narazie szukam i obserwuje. Macie moze jakies rady?

        I jeszcze na koniec jedno pytanie. Karmicie nadal piersia? A jesli tak jak
        dlugo zamierzacie? Czy moze wprowadzacie juz jakies inne pokarmy?

        Pozdrawiam serdecznie wszystkie mamy i maluchy i do nastepnego.

        Zosia
        • borsuczatko Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 02.09.03, 18:50
          Witam mamy z dzieciaczkami,
          u nas też kolejny wysyp pryszczyków, szczególnie na bródce. Marcinek ładnie
          podnosi i trzyma głowkę za to nie przejawia zainteresowania zabawkami, woli
          twarze, szczególnie taty.
          Mam pytanie: czy któraś z Was przechodziła w ciązy cytomegalię i stwierdzono u
          dzieciaczka przebyta infekcję? My tak mamy. Czekam na resztę wyników i dużo
          myślę. Wiecie o powikłaniach i takich rzeczach.
          co do karmienia piersią to nadal i tylko. Zamierzam karmić do ząbków, kiedy to
          z ssaka przeobrazi się w gryzonia.
          pozdrawiam
          Monika
        • pantera.72 Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 03.09.03, 00:05
          Witajcie!

          Rafałek do tej pory je tylko i wyłącznie pierś i zamierzam to utrzymać do
          skończenia przez synka 6 miesięcy (tak jak zalecają) i dopiero potem zacznę
          podawać nowości. Zresztą starszy też miał rozszerzoną dietę dopiero po 6
          miesiącach smile)
          Rafałkowi również świetnie wychodzi łapanie grzechotki i oczywiście od razu
          próbuje ją wsadzić do buzi. Też lepiej mu to wychodzi lewą rączką. No, no
          ciekawe czy to oznacza leworęczność.
          Dzisaj króciutko, bo lecę lulu smile)

          Pozdrawiam!
          Beata
          • ewitka610 do Zosi888 o wysypce i podnoszeniu główki 03.09.03, 10:50
            Ja tez strasznie martwiłam się, że Pawełek nie podnosi główki leżąc na brzuchu,
            kiedy to większość mam chwaliła się już taką umiejetnością u swoich maluszków.
            I nadal tego nie robi zbyt chętnie, kiedy położę go i zostawię samemu sobie.
            Ale teraz wiem już, że to potrafi. Najlepszym sposobem, aby zmusić go do
            wysiłku okazały się tzw. samoloty, czyli latanie po domu na rękach brzuszkiem w
            dół (oczywiście asekuruję bródkę ręką) - pięknie trzyma głowę w górze. A kiedy
            leży na brzuszku na kanapie, zawsze układam go tak, aby miał powód do
            podnoszenia główki, czyli jestem zawsze z przodu, grzechoczę grzechotką z
            drugiej strony główki, aby ją przekręcił - trzeba dziecko czymś zachęcić! Od
            czasu tych treningów, Pawełek pewniej też trzyma główkę, kiedy jest noszony na
            rękach w pozycji pionowej. Radzę Ci spróbuj!

            A jeśli chodzi o wysypkę, to też od kilku tygodni Pawełek ma strasznie suchą i
            czerwoną wysypkę wokół ust i na uszach. Od wczoraj smaruję kremem
            dermatologicznym dla dzieci "Balneum Baby Krem" firmy HERMAL. Przez noc
            zniknęła wysypka na uszach, a policzki wyglądają ładniej - polecam. Krem
            kosztuje ok. 15zł.

            Pozdrawiam i życzę sukcesów
            Ewitka
    • kaha3 Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 03.09.03, 10:40
      Alez bylam glupia nie wlaczajac komputera od urodzenia Julka!!!
      Jestem mama czerwcowa a jakze, Julian urodzil sie 26.06 o 3 tyg wczesniej
      przez c.c. i jest oczywiscie najpiekniejszym dzidziorkiem na swieciewink)
      (i jak mowi jego prababcia bardzo madrze patrzy)
      Jest bardzo grzeczny, spi od 21 do 4.30, wczesniej ssac na maxa. W dzien
      czuwa coraz dluzej lezac sobie grzecznie w lozeczku, badz na lezaczku.
      Dzisiaj idziemy do internisty bo malemu wyskaczyl guzek na wezle chlonnym -
      czy ktores z Waszych maluchow mialy cos takiego?
      Julek ma rowniez problemy z nereczka, sika super lecz mocz cofa sie z pecherza
      do nerki, jestesmy jednak dobrej mysli i pelni optymizmu i pod fachowa opieka
      lekarska.
      Bardzo sie ciesze, ze trafilam do Was i mam nadzieje, ze zostaniemy dluzej!
      Pozdrawiamy wszyskie mamy i ich cudowne dzieciaczki
      kasia&julek
      • ewitka610 do Kaha3 03.09.03, 11:32
        Witamy na naszym wspólnym forum!
        Tez jesteśmy dobrej myśli, że z Julkiem wszystko będzie w porządku! ja
        przynajmniej trzymam kciuki!
        Ewitka i Pawełek
        • ollg Re: do Kaha3 03.09.03, 11:57
          Witamy seerdecznie nową forumowiczkę!!
          Szkoda, że kończy się lato bo moja Amelka nie będzie już mogła leżeć po całych
          dniach w wózeczku pod drzewkiem sad
          Moja córunia nadal nie lubi leżeć na brzuszku i z podnoszeniem główki też ma
          problemy tzn. potrafi to robić ale chyba tego nie lubi. Nie wiem czy kłaść ją
          na siłę na brzuchu bo strasznie wtedy płacze.. A tak w ogóle to Amelka jest
          coraz bardziej słodka, szczególnie kiedy rozsyła dookoła rozbrajające uśmiechysmile
          Pozdrawiam - Olga
          • zosia888 Witamy Kasie i Julka 03.09.03, 14:25
            Witamy Kasie i Julka. Teraz jak juz nas znalazlas, to pewnie uzaleznisz sie tak
            jak i my wink. Trzymamy kciuki za zdrowko Julka, z pewnoscia wszystko bedzie OK.

            Ewik dziekuje za rade w sprawie kremu. Juz dzwonilam do meza, zeby kupil gdzies
            po drodze to zaraz sprobujemy. Mam nadzieje, ze pomoze, bo wyglada to coraz
            gorzej. Zrobilam generalne pranie wszystkich jego rzeczy, prawie bez proszku,
            bo jakos tak mam wrazenie, ze to z tego powodu. Ale efektow jeszcze nie ma. Do
            tego kapiamy go w w leczniczym plynie do kapieli. Ostatnio pomoglo, ale teraz
            jakos nie specjalnie. Z takimi wysypkami najgorsze jest to, ze zanim sie
            dojdzie to tego co je wywolale z reguly znikaja. Albo tez zmieniamy kilka
            rzeczy rownoczesnie i nadal nie wiemy czym uczulenie bylo spowodowane. Ja
            jestem alergikiem (ale wziewnym) i on tez moze byc. Lekarka powiedziala mi, ze
            moja wziewna alergia moze przedkladac sie u niego na skorna. Do tego
            wszystkiego chlopcy sa bardziej delikatni niz dziewczynki, wiec trzeba bardzo
            uwazac.

            Ja rowniez zamierzam dlugo karmic piersia. Kasie karmilam przez rok. Zobaczymy
            ja bedzie teraz, szczegolnie jak wroce do pracy. Ale skoro wczesniej sobie
            radzilam, to i teraz dam rade.

            Pozdrawiam serdecznie.
    • kaha3 Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 03.09.03, 16:58
      Julek wazy 5 kg i jest o 8 cm dluzszy!
      Od kilku dni pije ziola mlekopedne Herbapolu, bo piersi wydawaly mi sie puste.
      Do tej pory jedna (ta niejedzona ostatnio) byla pelna, ale ostatnio obydwie
      byly miekkie. W ziolach jest koperek wiec pilam tym chetniej, ze maly ma
      czasem kolki.Poprawilo sie, ale przeczytalam przed chwila, ze w 2-3 miesiacu
      karmienia nastepuje "kryzys laktacyjny". Nie wiem czy to bylo to i w ogole nie
      wiem co to bylo. Dziewczyny z doswiadczeniem dajcie znac, pewnie nie warto
      wierzyc we wszystko!
      Julek ma wysypke na brodzie i policzkach, a gdy dotykal dzis mojego swetra
      (jedzenie, przytulanki) lub z powodu czapki pojawialy sie plamy. My tez kupimy
      sobie ten kremik!
      Pozdrawiamy goraco
      k&j
      • chuda20 JAk SIĘ BAWICIE??? 04.09.03, 13:26
        Witam, witam, witam smile
        Może dogoie mamusie napiszecie jak bawicie się ze swoimi maluszkami.Moja
        Amelka prawie wogóle nie chce w dzień spać-woli oglądać świat.Szczerze mówiąc
        kończą mi się już patenty na zajęcie Amci a jak nic ją nie zaciekawia to karze
        się nosić na rączkach a tego mój kręgosłup już chyba zbyt długo nie przetrzyma.
        Zajmuję ją a to karuzelką nad łóżeczkiem a to stojaczkiem z zabawkami, kładę
        ją na brzuszek to podnosi główkę(trzyma już ją bardzo pewnie), chwilkę z nią
        pogaworzę no i co dalej...??Ostatnio kupiłam jej płytę dla bobasa z
        rytmicznymi melodyjkami i słucha tego z zainteresowaniem ale też tylko przez
        chwilę.Lubi też jak ją podnoszę nad swoją głową ale po 3 razach ręce już mi
        się buntują.Może macie jakieś propozycje na zajęcie maluszka-będę ardzo
        wdzięczna za wszelkie pomysły.

        Pozdrawiamy serdecznie wszystkie mamusie i maluszki
        -Agata i Amelcia.
        • a-slusar Re: JAk SIĘ BAWICIE??? 04.09.03, 13:47
          Cześc Słonka!!!
          Co do zabawy, to i ja czasem "wymiękam" smile)) Moja Marci auwielbia zabawę
          w "zjem Cię truskaweczko". Zaśmiewa się na głos tak, że i ja mam z tego
          uciechę! A zabawa jest prosta: Udaję, że ją zjadam począwszy od szyjki. I
          całuję ją mówiąc przy tym " zjem cię moja truskaweczko: na śniadanko, na
          obiadek, na podwieczorek, na kolacyjkę. A potem, potem idę spać" Sprbujcie.
          Jestem ciekawa, cyz Wasze maluchy tez polubia ta zabawe...
          • ha_linka Re: JAk SIĘ BAWICIE??? 04.09.03, 15:22
            Cześć Kochane,

            właściwie opisałyście zabawy z maluszkami, które i my
            często prowadzimy. Ale tak naprawdę, to która z nas ma
            czas, aby stale zabawiać dzieciątko? Myślę, że równie
            interesujące i kształcące, jak takie zabawy jest
            zabieranie bobaska na leżaczku wszędzie, gdzie się idzie:
            np. do kuchni i opowiadanie o przygotowywaniu obiadku,
            albo do łazienki i pokazywanie, jak mamusia myje głowę
            itp. Moja Paulinka nawet cierpliwie znosi takie pokazy,
            tylko trzeba do niej dużo cały czas mówić. No i my mamy
            jeszcze pomoc w osobie starszego brata, który "zabawia"
            siostrzyczkę wykonując dziwne sztuki przed jej noskiem,
            przytulając ją lub wrzeszcząc koło jej ucha smile))
            Dobrze sprawdza się też nosidło na brzuchu.

            A zmieniając temat, to chciałabym Wam się pochwalić:
            Paulinka dziś skończyła 3 miesiące (o rany ale to szybko
            zleciało) i jej mamusia wróciła DO WAGI SPRZED CIĄŻY!!!!
            Hurra! Mam nadzieję, na jeszcze kilka kilogramów mniej, a
            wszystkie ciuchy już na mnie znowu pasują. A jak to jest
            u Was? Też wracacie do normalnych rozmiarów? Mam
            nadzieję, że nie zadręczacie się jakimiś specjalnymi
            dietami albo ćwiczeniami. U nas przyszło właściwie samo,
            bez większego wysiłku, tak samo zresztą jak po pierwszej
            ciąży. Bardzo się cieszę i tego samego Wam życzę.

            Jeszcze coś bardzo mnie dziś ucieszyło: Paulinka
            podciągana za rączki (delikatnie) z leżenia na pleckach
            potrafi przyciągnąć bródkę do klatki piersiowej i unieść
            główkę WYSOKO!!!! To super, podobno niewiele dzieci w tym
            wieku to umie. Jestem dumna z mojej malutkiej.

            Alu - czy widziałaś, że na forum "Zobaczcie" nie ma zdjęć
            z naszego spotkania, które zamieszczałaś? Są tylko opisy
            do nich. Prawdopodobnie moderator uznał je za zbyt duże???

            Aniu (Plomyk) jeszcze cały czas nasz dysk z komputera
            jest w naprawie i na razie jeszcze nie mogłam Ci przesłać
            obiecanych zdjęć, ale pamiętam i jak tylko będę mogła to
            to zrobię. Przypomnij mi tylko jeśli możesz swój adres
            priv. A jak tam idzie w nowej pracy? Jak Maciuś i babcia?

            Pozdrawiam Wasz wszystkie czerwcowe Mamy
            Ha_linka
        • ropusia Re: JAk SIĘ BAWICIE??? 04.09.03, 22:35
          Witam wszystkie mamy!
          Przez dłuższy czas tylko Was czytałam, a wreszcie zebrałam się, żeby napisać.
          Trzymam kciuki za wszystkie mamy z problemi i życzę jak najmniej kłopotów ze
          zdrowiem maleńsw.
          Co do zabawy, to chyba nie będę oryginalna smile Basia ma karuzelę nad
          łóżeczkiem, z którą lubi "rozmawiać", podoba jej się noszenie na rękach i inne
          formy kontaktu z rodzicami, ale najbardziej cieszy się z rozmów z nami. Siadam
          sobie na łóżku z ugiętymi nogami, na których ją kładę i rozmawiamy. Zaczynam
          od "puchacza" tzn. takie uu-chu-uu, a potem wystarczy po niej powtarzać.
          Niektórych dźwięków po niej nawet nie potrafię powtórzyć smile Leżenie na
          brzuszku jej nie bawi, prawie od razu protestuje, chyba, że leży przy okazji
          na moim brzuchu. Wtedy dopiero widać, że potrafi unieść i potrzymać w górze
          główkę. Grzechotki na razie interesują ją w niewielkim stopniu, tzn. potrafi
          chwilę sama pogrzechotać, ale jakby bez większego zainteresowania.
          Poza tym szczęśliwie przetrwaliśmy już drugie szczepienie. Przy okazji okazało
          sie, że w ciągu 12 tygodni przybyło jej 3730g i 8cm długości smile

          A skoro o szczepieniach mowa: czy oprócz obowiązkowych decydujecie się na
          dodatkowe? Jeśli tak, to jakie warto zrobić i kiedy?

          • zosia888 Re: JAk SIĘ BAWICIE??? 05.09.03, 11:41
            Heja!

            Po pierwsze sprawa wysypki. Ewik doradzala taki dermatologiczny krem, kupilam
            go i stosuje drugi dzien i jest widoczna poprawa! Oczywiscie tak jak pisalam
            wczesniej rownoczesnie podjelam kilka krokow przeciwko uporczywej wysypce, ale
            na objawy ktore juz wystapily pomogl idealnie. Polecam wiec go goraco, nie
            tylko na wysypke, ale takze na odparzenia pupy, rumien pieluszkowy itd. Tak
            bylo napisane na ulotce.

            Jesli chodzi o szczepienia ja zamierzam zaszczepic Mateusza dodatkowa na HIb.
            Czytalam nawet o tym ostatnio na edziecko i niemowle. Wypowiadalo sie duzo mam
            i generalnie wszystkie sa za. Ja zdecydowalam sie na to szczepienie ze wzgledu
            na to, ze starsza corka idzie do przedszkola i z pewnoscia bedzie przynosic
            zarazki do domu. Szczepie wiec jedno i drugie. Wczesniej Kasi nie szczepilam,
            bo nie miala kontaktu z dziecmi i lekarka mi odradzila. Z tym, ze Kasi
            wystarczy tylko jedna dawka, a Mateuszowi niestety trzy.

            Co do zabaw Mateusz zdecydowanie najbardziej lubi dlugie dyskusje na temat
            aguu, a gaa oraz geee. Uwielbia towarzystwo i usmiecha sie promiennie w chwili
            obecnej do kazdego (oczywiscie najczesciej do mamy wink). Lubi tez bawic sie
            zabawkami przywieszonymi nad lozeczkiem, ale nie karuzela, bo jej nie moze
            dotykac, tylko taka zabawka, gdzie na lince zawieszone sa rozne przedmioty,
            ktore co jakis czas dla urozmaicenia mu zmieniam. Co do lezenia na brzuszku to
            niechetnie. Wiec ograniczam sie tylko na tyle, na ile wskazane jest ze wzgledu
            na cwiczenie miesni. Najwieksza zabawa zas jest kapiel. To caly rytual
            zjadania, min, spiewania i wyglupow!

            Pozdrawiam serdecznie.
        • kaha3 Re: JAk SIĘ BAWICIE??? 05.09.03, 11:50
          U nas typowo karuzela i guganie. Julek grzechotka przestal sie interesowac gdy
          niechcaco polozyl ja sobie na twarzy (straszny krzyk!). Jednak maz ma swietny
          sposob na zabawe z malym. Lezac na lozku ze zgietymi nogami, kladzie Julka na
          kolanach i "przerabiaja" wszystkie konkurencje sportowe. Nie musze chyba
          dodawac, ze boks i jazda na rowerze sa ulubionymi Julka. Na razie byla
          olimpiada letnia, trwaja przygotowania do zimowej...

          A propos szczepien my zdecydowalismy sie na kombajn, podobno jest tam mniej
          niebezpieczny dla dziecka krztusiec a dodatkowo szczepienia na Hib-wirusowe
          zapalenia opon mozgowych(chyba) podobno bardzo wiele dzieci jest jego
          nosicielami, jest obowiazkowe w niektorych przedszkolach!

          Pozdrawiamy
          • lwica16 Re: JAk SIĘ BAWICIE??? 05.09.03, 14:41
            Cześć!

            Ja dużo "rozmawiam" z Wiki. Ona bardzo to lubi. Smieje się twedy do mnie.
            Bawimy się też w powtarzanie dżwięków. Nieżle nam idzie.
            Leżenie na brzuszku to najlepsza jej pozycja. Śpi tak całą noc.
            Dzisiaj bardzo mnie zaskoczyła!!! Sama obróciła się z brzuszka na plecki!!! Ale
            to nie jeden raz. Teraz jak ją tak położe to próbuje za każdym razem się
            przekręcić. Troche to trwa ale ważne że sama do tego doszła i ćwiczy mięśnie. A
            główkę podnosi już całkiem wysoko.

            Pozdrawiam wszystkie Mamy i jestem dobrej myśli dla tych których maluszki mają
            problemy zdrowotne. Wszystko będzie dobrze.
        • kaha3 Re: JAk SIĘ BAWICIE??? 05.09.03, 20:09
          Dzwonila do mnie dzisiaj ankieterka i pytala jakich pieluszek uzyamy itp. i
          zaprosila na spotkanie w "Instytucie Pampers" sa to dwa duze, ogrzewane
          namioty w ktorych lekarze pediatrzy mowia "jak stymulowa rozwoj intelekualny"
          dzieci 0-2lata. W weekend beda w Warszawie a pozniej w innych miastach. W
          sobote na Agrykoli, niedziela na polach mokotowskich. Ankieterka twierdzi, ze
          wszystkie szczegoly i mapa przejazdu na stronie pampersa.
          Mysle, ze beda mowili rowniez o zabawach i ogolnie o rozwoju. Ja sie pewnie
          wybiore, dam znac czy bylo warto.

          Julek przekrecil sie z brzucha na plecy dosyc wczesnie, lecz niestety
          najlepiej mu to wychodzi gdy jest bardzo wkurzony lub ma kolke. Gdy jest
          spokojny niestety nie chce.
          pozdrawiamy
          kasia&julek
    • milorzab Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 05.09.03, 15:05
      Ja mam szczepieniową obsesję. Jak tylko weszłam do gabinetu, to zapytałam czy
      mają acecularnego krztuśca i nieżywe polio. Okazało się, że mają i pani doktor
      nawet zachęca. Też bym zachęcała.
      U nas ostatnio marudnie. Czy ja to udzieliłam dzieciom czy one mi, nie wiem.
      Pozdrawiam. Asia
      • basiae Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 07.09.03, 17:02
        Cześć!!!!!!!
        Strasznie dawno mnie z wami nie było ale tyle wydazyło sie ostatnimi czasy u
        mnie, że nie miałam czasu nawet tutaj zaglądnąć, a to chrzciny Kacperka i
        wyprawienie mojej Olenki do przedszkola. Niby nic a jednak coś. Córcia
        strasznie przezywa ranne rozstania mimo, iz poóxniej podobno jest rewelacyjnie.
        Odprowadzamy ją z mężem na zmianę ale to nic nie daje chociaż oststnio
        powiedziała mi że chce iśc z tatąbo przy min mniej placze. W pierwszy i drugi
        dzień płakałyśmy obie. Może to niewychowawcze i puste ale ja sie po prostu przy
        niej rozklejam tym bardziej jak widzę ją szlochającą i teskniącą. Wszystko to w
        głównej mierze za sprawą Kacerka, który zostaje w domu a ona musi iść do
        przedszkola. Przepraszam że zaczęłam o starszej latorośli ale w ostatnim
        tygodniu to ona jak tak to można ująć była najważniejsza.
        U mojego Kacperka-Koperka jak u większości waszych pociech. smieje sie często
        oststnio już w głos. Bardzo lubi jak sie do niego mówi a on odpowiada. od kilku
        dni zaczyna też swiadomie wyciągać rączki do róąnych przedmiotów. Zamartwieniem
        jest tylko to, że potrafi tydzień nie robić kupki i strasznie siepod koniec
        tego tygodnia meczy. Poję go cieołą przegotowaną wodą, dzisiaj zrobiłam mu
        kompocik z włąsnych jabłuszek oczywiście nie słodzony i jak narazie tylko purka
        i purka. Znacie może jakieś inne lekarstwo na ten problemik. Oczywiście kładęna
        brzuszku, masuję brzuszek, robimy rowerek nóżkami i nic. czekamy całą rodzinką
        na kupkę z niecierpliwością jak na długo oczekiwanego gościa. Chciałam
        zaznaczyć, że synek karmiony jest tylko piersią.
        Pozdrowionka a jednocześnie powitanie dla nowych mamuś czerwcowych.
        Basia z Olą i czerwcowym Kacperkiem.
        • zosia888 Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 07.09.03, 17:50
          Witam!

          Ja tylko szybciutko w sprawie kupek Kacperka-Koperka. Oczywiscie pewnie, wiesz
          ze dziecko karmione wylacznie piersia moze nie robic kupek i przez tydzien i
          moze nie byc problemu. Ale skoro widzisz, ze sie meczy to problem pewnie jest.
          Mi kiedys przy pierwszym baby doradzono kefir. Oczywiscie abym ja wypila. Tyle,
          ze ja przesadzilam i wypilam od razu 1/2 litra no i mala miala rozwolnienie sad.
          Trzeba stopniowo zaczynajac od pol szklanki. Ponoc pomaga. A jesli dopajasz to
          pomocny moze byc rowniez napar z rumianku.
          Pozdrawiam i napisz czy pomoglo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka