matylda07
04.09.07, 00:24
Uczę małą spać w łóżeczku i wszystko pięknie, mała zasypia, twardo śpi do 2,
później następuję faza płytszego snu, wypluwa smoka i budzi sie, płacze,
trzeba jej włożyć smoka.
Wcześniej nie zwracałam na to uwagi, bo spała ze mną i po prostu na śpiąco
wtykałam jej tego smoka lub pierś. Teraz jest masakra, bo po minucie wypluwa
go, jest płacz, wybudza się, gdy ktoś nie zareaguje. Potrafi tak walczyć
dwie-trzy godziny! Tak się uzależniła od smoka. Potrafi sama zasnąć w
łóżeczku, głodna nie jest, mojej piersi też już nie chce (dlatego zdecydowałam
sie na przeprowadzkę).
Ratunku! Co robić