Dodaj do ulubionych

Problem z sąsiadami.

10.09.07, 15:28
Problem pojawił się odkąd nasza Ola poszła do przedszkola (fajny
rymsmile.Mamy miłych sąsiadów, którzy mają córkę pół roku straszą od
naszej.Ponieważ tamtą dziewczynka opiekuje się babcia, mała nie
poszła jeszcze do przedszkola.Jak się później okazało jest jedynym
dzieckiem z sąsiedztwa, które zostało w domu.No i sąsiedzi dostali
jakiegoś amoku na punkcie tego,zeby im to dziecko nie zdziczało czy
coś w tym stylu.Przychodzą do nas codziennie z tą małą, ,,żeby się
pobawiły". Czasem jest to 18.00 czasem 19.00. Nie musze chyba
tłumaczyc, że jak wrócimy do domu ok.17.30 czy 18.00 to ostatnią
rzecza jaką nam sie chce to przyjmowac gości.Ale ok, Raz, drugi,
piaty.No ale to już jest c o d z i e n n i e. Czekają na nas już pod
bramą jak przyjeżdzamy.Na nic się zdają rzucane między zdaniami
sugesie,ze idziemy się kąpać bo już 20-ta i zaraz trzeba isc
spać...Przychodza z kolacją dla swojego dziecka i siedzą, jakby
czekali az się połozymy do łózek przy nich..Nie chcemy zrywać z nimi
dobrych układów bo w wielu sprawach wzajemnie sobie pomagamy w
ramach przyjaźni sąsiedzkiej.Ale kurcze, trochę to meczące. Moja Ola
też wydaje mi sie wolałaby się wyciszyć wieczorem po całym dniu
nowych przeżyc przedszkolnych niż biegac, wrzeszczec i piszczec az
do samego wieczora. No i nie mamy czasu by pobyć z nią.Kurcze, jak
to rozwiazac..? Aha, nie przyszli wczoraj bo nasza ma katar, więc
sie bali zarazić...
Obserwuj wątek
    • siasiuszek Re: Problem z sąsiadami. 10.09.07, 15:53
      pewnie dziewczynka potrzebuje towarzystwa i chcą jej w ten sposób go
      zapewnić

      może mów że mała złapała jakiegoś wirusa i ma biegunkę. Będziecie
      mieli tydzień spokoju.
      • maw3 Re: Problem z sąsiadami. 10.09.07, 16:00
        Tydzień mnie nie urządza...smile Co potem wymyślę?smile
        Pewnie,ze mała potrzebuje towarzystwa, no ale wszystko ma swoje
        granice, a my nie mozemy cierpiec za to,ze nie posłali dzoecka do
        przedszkola no nie?smile
        • lila1974 Re: Problem z sąsiadami. 10.09.07, 19:54
          Przede wszystkim nie myśl o tej rozmowie jako o dopuście Bożym, bo
          sie niepotrzebnie nakręcasz i podświadomie wysyłasz sygnały, że "oto
          nadchodzi dzień sądu ostatecznego".

          Kiedy znów się spotkacie powiedz tonek jak najnormalniejszym:
          "Basiu, wiesz, że bardzo cenię sobie wasze towarzystwo i z żalem
          muszę ci powiedzieć, ze jestem zmuszona zmienić Oli rytm dnia.
          Zauważyłam, że muszę jej ograniczyć ilość wrażeń, bo gdy kładę ją do
          łóżeczka jest tak zmęczona, ze ma problem z zasypianiem. Rozmawiałam
          nawet o tym z przedszkolanką (pediatrą?) i ona potwierdziła moje
          obawy. Powiedziała, że Ola powinna po powrocie z przedszkola spędzać
          czas przede wszystkim z nami, tak by nadal wiedziała, ze jest dla
          nas najważniejsza a w dodatku powinniśmy wyciszać ją przed snem, a
          nie pakowac do łóżka prosto po szalonej zabawie. Mam nadzieję, że
          zrozumiesz i nie będziesz miała żalu, że dziewczynki już nie będą
          się codziennie bawiły. Jako mama, która niezwykle troskliwie dba o
          dobry rozwój swojego dziecka, na pewno mnie zrozumiesz."

          Mam tylko nadzieję, ze masz do czynienia z inteligentną osobą smile
          Powodzenia

          I absolutnie nie czyń uwagi, która mogłaby ją naprowadzić na trop,
          że istnieje dla niej jakaś szansa na złamanie Ciebie. Na każde jej
          pytanie powtarzaj jak zdarta płyta - przedszkolanka lub pediatra
          kazała!
          • maw3 Lila:) 11.09.07, 08:09
            ale z Ciebie dyplomatkasmile))
            Ujęłas to bardzo delikatnie aczkolwiek rzeczowo.Fajnie.Dzięki.
          • lulla1 Re: Problem z sąsiadami. 11.09.07, 09:51
            to samo chciałam Ci doradzić smile
            u mnie wygląda podobnie - z tym że młoda chodzi z koleżanką /2piętra nad nami/
            do prezedszkola no i po przedszkolu jeszcze chcą się bawić, a odbieramy je o
            15tej. Tylko ja jasno powiedziałam że tylko do 18tej. Bo o tej porze zaczynamy
            juz przygotowania do snu, czyli kąpiel, bajka, czytanie i o 20tej młoda już śpi.
            Możesz też następnym razem uprzedzić sąsiadów proponując że następnym razem
            dziewczyny pobawią się np. dopiero w sobotę/niedzielę, to może nie wproszą się
            wcześniej?
            A na ciągły katar chyba w 1wszym roku przedszkolnym można niestety chyba liczyć,
            więc spokojna głowa smile Oczywiście życzę duuużo zdrowia i dużej odporności smile
    • monikak14 Re: Problem z sąsiadami. 11.09.07, 10:30
      Mam nadzieję, że takie dyplomatyczne załatwienie sprawy udało się i jest już OK.
      • maw3 Re: Problem z sąsiadami. 11.09.07, 12:32
        Sprawa zawisła z powodu przeziębienia mojej córki.Brak odwiedzin.
        Ale jak katarzysko minie, trzeba będzie jakoś zadziałać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka