27.09.07, 20:00
jestem zła czy wasi mężowie też się"migają" od przebierania pieluszki?
weszłam sobie dzisiaj na chwilę na maszynę bo miałam trochę szycia w tym
czasie M zajmował sie małym ale Misiu zrobił kupkę i tatuś stwierdził że mam
przerwać i przebrać małego bo przecież nic się nie stanie jak zrobię małą
przerwę, ale jestem zła bo jemu przecież ręce by odpadły, a jak schowałam
maszynę (bo nie lubie jak mi się przerywa robotę) to ostentacyjnie zabrał się
do przewijania, mam dość
Obserwuj wątek
    • misiaczek85 Re: wrrrr :(( 27.09.07, 20:05
      mój się nie miga, dość chętnie pomaga mi we wszystkich czynnościach,
      ale nie pozwalam mu zbyt często zmieniać pieluszki, bo źle je
      zakłada i czesto młody się moczy big_grin
      • cannella Re: wrrrr :(( 27.09.07, 20:40
        A mój mi w niczym nie pomaga.
        • princessa1 Re: wrrrr :(( 27.09.07, 22:47
          trochę pomaga
          ale jak jest kupa to się wykręca od zmiany pieluchy
    • sorriso77 Re: wrrrr :(( 28.09.07, 08:20
      moj robi przy malym wszystko oproczwlasnie pieluch z smierdzaca
      zawartoscia..
      ale jak jest z nim sam to nie ma zmiluj he he
    • estel7 Re: wrrrr :(( 28.09.07, 18:15
      Mój pomaga - karmie piersią wiec karmienie spada głownie na mnie, dlatego gdy
      oboje jesteśmy w domu to ja zajmuje sie jedzeniem a maż właśnie przewijaniem. I
      gdy gdzieś wychodzimy to mąż głownie zajmuje sie Pawełkiem.
      • 80kicia Re: wrrrr :(( 28.09.07, 19:10
        przy Julce pomaga kąpie ją, ubiera, karmi ale jeśli chodzi o dom to ogromne 0, NIC, NULL OJ NIEDOBRY CHŁOPCZYK
    • cannella Re: wrrrr :(( 28.09.07, 19:21
      A wyjaśnijcie mi, dlaczego uważacie, że ojcowie waszych dzieci powinni wam przy
      tych dzieciach pomagać lub nie.
    • mamapoli3 Re: u mnie tez 28.09.07, 21:17
      W koncu ktos poruszyl temat niedobrych mężówsmile.Mój tez sie miga jak cholera;nie
      przebierze,nie nakarmi,nie ubierze,nie dlatego ze nie umie tylko ja to zrobie
      lepiej...no pewnie ze lepiej! bo robie to cały czas,jakby i on spróbował to tez
      by nabrał wprawy.Walczyłam o to długo,ale dalam za wygraną.On zarabia na dom a
      ja go prowadze(+dzieckosmile).niech zyje partnerstwo.Ale z drugiej strony jakby mi
      przyszlo cos w domu zreperowac,albo naprawic komputer to tez bym sie
      bronila...ale ogólnie tatusiem jest dobrym.
    • my_cha1 a ja przy tej okazji pochwalę mego ślubnego 28.09.07, 21:17
      bo wspaniale potrafi zająć się synkiem
      przewija, kąpie, zabawia, śpiewa, karmi zupkami itp.
      ogólnie spędza z nim dużo czasu
      jak ma na późniejszą godzinę, to rano zawsze zabiera małego, a ja dosypiam
      jedyne czego nie lubi robić, to usypianie, więc z reguły robię to ja
      w domu też jest bardzo pomocny
      jedynie nigdy nie skalał się umyciem klatki - nie i już
      • estel7 Re: a ja przy tej okazji pochwalę mego ślubnego 28.09.07, 21:29
        Mycia klatki to ja sie nie tykam - nie znoszę tych wszystkich gadek szmatek z
        sąsiadami - mąż jakiś bardziej społeczny jest to mu to nie przeszkadza...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka