gosiak781
24.10.07, 09:51
NO TO SIE ZACZELO...wczoraj odłożyłam go do łozka po poludniu i
zaczelo sie ryczal i ryczal, pomyslalm ze moze glodny jeszcze bo
zjadl z piersi i sie odrywal. To dalam mu Bebilon i odlozylam, dalej
ryk....byl taaaaaki zly, ale strasznie zly!!!!wsciekal sie i
wsciekal. chyba z 20 minut. bardzo mi bylo ciezko ale coraz czesciej
wymusza na nas rączki i zeby z nim ciagle byc, a nie moze tak byc,
czasem musi sie sam bawic i sam zasypiac tez....
obudzil sie po godzinie wieczorem po karmieniu i ryk, wzielam
przytulilam i odlozylam swiadomego do lozeczka.....ryyyyyyk
trzymajcie kciuki. moze dzis bedzie lepiej....