Dodaj do ulubionych

odkładam go i RRRYYYYYYYKKKKKKKKK

24.10.07, 09:51
NO TO SIE ZACZELO...wczoraj odłożyłam go do łozka po poludniu i
zaczelo sie ryczal i ryczal, pomyslalm ze moze glodny jeszcze bo
zjadl z piersi i sie odrywal. To dalam mu Bebilon i odlozylam, dalej
ryk....byl taaaaaki zly, ale strasznie zly!!!!wsciekal sie i
wsciekal. chyba z 20 minut. bardzo mi bylo ciezko ale coraz czesciej
wymusza na nas rączki i zeby z nim ciagle byc, a nie moze tak byc,
czasem musi sie sam bawic i sam zasypiac tez....
obudzil sie po godzinie wieczorem po karmieniu i ryk, wzielam
przytulilam i odlozylam swiadomego do lozeczka.....ryyyyyyk

trzymajcie kciuki. moze dzis bedzie lepiej....
Obserwuj wątek
    • minka2403 Re: mama-taksowka 24.10.07, 11:03
      Ja tak mam gdzies od piatego miesiaca jego zycia. Juz nie wiem, co wymyslac,
      zeby go przytrzymac w tym lozeczku albo na podlodze. Generalnie on chce wciaz na
      rekach. Najgorsze jest to, ze on jeszcze nie raczkuje i ja sie strasznie
      martwie, jak on sie tego nauczy na moich lapachsad Czasem jest tez tak, ze nawet
      na tych rekach strasznie marudzi, bo chce rzadzic. Idziemy tu albo tu, a tu jest
      niefajnie, tu za nudno, a generalnie wszedzie za dlugo. Po prostu mama-taksowka
      albo dosadniej wozek widlowy... I tez jak lezy i go nie biore, to jest po prostu
      wsciekly. Podobnie jak chce "zaraczkowac" do przodu. Drze sie i zlosci i macha
      tymi lapinami jakby plywal, bo mysli, ze to go przesunie do przodu...
    • kamiko5 Re: odkładam go i RRRYYYYYYYKKKKKKKKK 24.10.07, 11:23
      Nie martwie się, to minie - przynajmniej ja tak myślęsmile Moja starsza
      (3,5 roku) też taka była, jak była malutka - tylko na rękach i
      koniec. Nosiliśmy ją cierpliwie (żeby się nie darła), była taka
      niecierpliwa jak Wasze dzieciaki.
      A jak zaczęła raczkować, to unikała już naszych rąk jak nie wiem.
      Mam wrażenie, że przez to noszenie wcześniej, później ta mała
      strasznie się usamodzielniła. A nosząc ją - wszystko obserwowała,
      poznawała świat i dzięki temu mówiła szybko, chodzić nauczyła się
      szybko, generalnie wszystko robiła bardzo wcześnie.
      Oczywiście nosić cały czas się nie da, wiadomo, dlatego życzę
      wytrwałości i cierpliwości w odkładaniu do łóżeczka.
      A do noszenia polecam oczywiście chustę - nosisz malucha a dwie ręce
      masz wolne.
    • sorriso77 ja odkładam a ten wstaje :)) 24.10.07, 11:50
      od kilku dni jazda wink)
      najlepiej spalby na stojaco..
      ze zmeczenia az krzyczy ale nie bedzie lezal, musi wstac
      wczoraj usnal w trakcie wstawania - na kolanach, lapy mu sie
      rozjechaly..
      zaciskam zeby i licze, ze minie
      tylko kiedy? KIEDY???
      bezradnie pytam..

      zycze nam wytrwalosci
      • buska_77 Re: ja odkładam a ten wstaje :)) 24.10.07, 14:16
        My dzisiaj w nocy to przerabialismy od 2:30 do 4:00 :0
        W pewnym momecie juz mialam go wziasc do siebie dla swietego spokoju
        Jego,swojego i sasiadow,ale dzieki Bogu nie poddalam sie i udalo sie-
        zasnol.
        Branie na rece,usypianie,odkladanie,RYK,branie na
        rece,usypianie,odkladanie,RYK i tak w kolko Macieju...
        Najlepiej by bylo,gdyby mama uspila na rekach i tak zostala do
        rana,a od rana znow na rekach,bo dzidzia przeciez jest malpka
        wczepiona w futro mamy smile
        A i chusta nie zawsze ratuje...
    • justy11 Re: odkładam go i RRRYYYYYYYKKKKKKKKK 24.10.07, 13:56
      Moja najchętniej całe dnie spędzałaby na rękach, najgorzej jak przebudzi się w
      nocy na jedzenie to później nie chce usnąć tylko stoi w łóżeczku a ja przy niej
      to przecież zaraz się uderzy, oj potrzeba bardzo dużo cierpliwości
    • gosiak781 Re: odkładam go i RRRYYYYYYYKKKKKKKKK 24.10.07, 14:27
      hmmm to widze ze jest nas wiecejsad
      dobrze i zlesmile

      moj jeszcze nie raczkuje, DO PRZODU TYLKO DO TYŁU i tez denerwuje
      sie jak nie moze do przodu pojsc. KLade go pod sciana zeby sie
      odpychal od niejsmilejesszcze nie stoi.
      dzis na razie ma dobry humor i jest grzeczny, zobaczymy wieczorem.

      nie dajmy sie łamac tyo dla naszego dobra w koncu, pozniej nie beda
      te szkraby nas tak terroryzowaly, kladac sie na hodniku i
      wyjac....mam nadziejesmile
      • lilka11333 Re: odkładam go i RRRYYYYYYYKKKKKKKKK 26.10.07, 08:24
        no tak...to widze domena tego wieku, nowe umiejętności nie dają im
        normalnie funkcjonowac. Lilka to samo, jak nie uśnie przy butli (co
        i tak nie gwarantuje, ze sie za pół godz, z rykiem nie obudzi)n to
        wstaje ledwo żywa wciąż i wciąż w łóżeczku i udaje chojraka, a
        śpiąca jak nie wiem co.
        Dodatkowo mam pytanie, czy u Was tez dzieciaki teraz budzą się w
        nocy z płaczem? U nas tak jest od ok 2 tyg. Wykluczyliśmy choroby,
        pozostają tylko zęby, których jeszcze ani jedego nie ma, ale ile
        można na te zęby zwalać?Ryczy i zasnąć z powrotem nie może, co
        innego w łózku z nami, od razu jest śpiąca...
    • oooziii Re: odkładam go i RRRYYYYYYYKKKKKKKKK 26.10.07, 09:08
      skąd ja to znam spałam dzisiaj całe 2 godziny w dawkach po 15 czasem 20 minut.
      Inna sprawa że Łukasz ma teraz zapalenie gardła i jest na antybiotyku ale nawet
      jak był zdrowy to i tak cyrki odstawiał. Jak miał 4 miesiące budził się w nocy
      raz czasem 2 razy już myślałam że niedługo zacznie przesypiać noce a tu nagle
      zaczął się obracać na bżuch i niedługo później zaczął pełzać no i się zaczeło.
      Teraz jak wstaję do niego 6 razy i zasypia przy piersi to rano cieszę się że dał
      mi się w końcu wyspać. generalnie moje dziecko przestało sypiać a odkąd zaczą
      uczyć się chodzić (przy meblach już zasuwa pięknie a ma 8 i pół miesiąca) to 8
      pobudek w nocy to norma zasypia koło 8 a o 9 już łazi po łużeczku koło 10 znowu
      zasypia i tak dalej....
      Łączę się w niewyspaniu i zmęczęniu dopuki nie nauczą się dobrze chodzić, mówić
      i samemu kożystać z toalety tudzież nocnika nie będzie nam chyba dane się wyspać.
    • ypsy Re: odkładam go i RRRYYYYYYYKKKKKKKKK 28.10.07, 21:15
      trzymm kciuki...mielismy podobny problem z naszym Wiktorkiem ale
      przetrzymalismy i teraz sam zasypia u siebie w lozeczku...ciagle pracujemy
      jednak nad drezmkami w ciagu dniatongue_out sciskam i pozdrawiam;P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka