Dodaj do ulubionych

Stres przed wizyta u lekarza...

25.03.08, 13:08
czy Wy tez sie tak denerwujecie? Wychodze za pol godziny i od rana
siedze jak na szpilkach, zoladek mam w gardle, boli mnie glowa,
niedobrze mi 2 razy bardziej niz normalnie. Stres.
Pewnie przez to, ze poprzednia ciaze stracilam, moze dlatego, ze tak
wiele wiele dziewczyn z naszego forum musialo sie
pozegnac...paralizuje mnie lek. Zwykle jestem optymistka i mam
pozytywne nastawienie do swiata, ale dzis czuje lek i tak bym
chciala juz tam byc i sluchac serduszka...

Nie przypominam sobie, zebym przy Zosi tak sie bala przed wizytami u
mojego doktora, nawet on to zauwazyl (dobrze mnie zna), ze strasznie
sie denerwuje. Na ostatniej wizycie jak tylko mnie zobaczyl, to
kazal mi szybciutko wskakiwac na fotel i najpierw zrobil usg a
dopiero potem zaczelismy gadac, bo powiedzial, ze mialam taki strach
w oczach, ze ledwo mnie poznal. I teraz czuje sie tak samo...czy
tylko ze mnie taka panikara? A to przeciez nie jest pierwsze usg -
slyszalam juz serduszko, nie mam zadnych plamien, boli, czuje sie
wybitnie "ciazowo"...oj, niech te minuty szybciej plyna...
Obserwuj wątek
    • frodolong Re: Stres przed wizyta u lekarza... 25.03.08, 14:16
      Ewelina, wiesz to chyba normalne - w każdym razie ja tez tak trochę
      mam - mimo, że tak jak ty przy Zośce, to ja przy Matinku mocno
      wyluzowana byłam, a teraz stersssssss (tzn. przed pierwsza wizytą bo
      druga mam dopiero 3 kwietnia - z jednej strony doczekac się nie mogę
      a z drugiej chyba wiedza i wyobraźnia większa, co do tego co może
      ew. pójśc nie tak i stąd ten stres. Może to też kwestia ciażowych
      hormonów.... Ale nie przejmuj się, napewno z kazdy tygodniem tego
      lęku będzie mniej i czekamy na wieści. fajniesz masz, ja mam wizytę
      3 kwietnia....
    • anzuzo Re: Stres przed wizyta u lekarza... 25.03.08, 14:18
      Witaj w klubie. Ja mam dzisiaj usg genetyczne. Jest to moja już
      trzecia ciąża i wszystko jest narazie ok, ale ja strasznie panikuję.
      Przy poprzednich ciążach tak się nie stresowałam jak przy tej
      trzeciej. Być może jest to związane z konfliktem serologicznym, bo
      cały czas drżę o maluszka. Z dziewczynkami moje ciąże były książkowe
      i na każdą wizytę lub usg leciałam cała w skowronkach. A teraz jest
      całkiem inaczej. Przed każdą wizytą wielki stressss. Mam jednak
      nadzieję że wszystko będzie dobrze.
      Napisz proszę po wizycie u lekarza. Ja też odezwę się wieczorkiem.
      Aneta
      • e_rubi juz po :-)) 25.03.08, 15:05
        oczywiscie wszystko dobrze, usmiech mam od ucha do ucha i dzis nawet
        mdlosci mi nie straszne smile
        malenstwo ma sie dobrze, bryka i fika, dlugo polowalismy, zeby je
        pomierzyc. wszystko ok. uroslo pieknie, 4.5 cm, serduszko bije
        mocno. odstawiam luteine.
        • frodolong Re: juz po :-)) 25.03.08, 15:29
          o rany cudnie!!!! Ewelina ale zazdroszczę, choć tez wierzę, że i u
          mnie w porządku i że ten stres niepotrzebny!!!! no to super smile))
          • olensia Re: juz po :-)) 25.03.08, 16:46
            ja przed wizyta nie spalam calutka noc. Dobrze ze wizyte mialam na 7 rano i nie
            musialam czekac do poludnia. Tez sie stresowalam az pierwszy raz w zyciu
            skoczylo mi cisnienie i mialam 141/93 a zawsze mialam 100/60... Lekarz nawet nie
            wpisal mi tego cisnienia bo jak mnie zobaczyl to stwierdzil ze po wizycie
            dopiero dojde do siebie. Oczywiscie glowa mi pekala, a mdlosci nie czulam
            dopiero jak wyszlam i dojechalam do domu bol glowy ustapil, a mdlosci wrocily
            smile) W pierwszej ciazy bardzo sie cieszylam na kazda wizyte a teraz ogarnia mnie
            lek...
          • olensia Re: e_rubi 25.03.08, 16:47
            Super ze u Ciebie wszystko dobrze smile takie wiadomosci dzialaja na mnie kojaco smile
      • anzuzo I ja już też po... 25.03.08, 21:55
        U mnie też wszystko jest ok. Maluszek, dzięki temu, że spał dał się
        ładnie pomierzyć. Kość nosowa jest, przeziorność prawidłowa, nóżki,
        rączki, brzuszek i główka też ok. Nieudało nam się jedynie podejrzeć
        płci małego osobnika (ale na to i tak jeszcze za wcześnie). Z racji
        mojego wieku (35???) lekarz zlecił mi badanie PAPPA, choć jak
        zapowiedział tak dla formalności, bo wg usg na nic złego nie
        wskazuje. Badanie było bezpłatne, więc się zdecydowałam. Wcześniej
        lekarz rejonowy (bo chodzę do dwóch: prywatnie do specjalisty od
        konfliktu i rejonowego głównie dla bezpłatnych badań) wysłał mnie do
        poradni genetycznej a ta z racji wieku i konfliktu serologicznego
        zakwalifikowała mnie na amniopunkcję. Doszliśmy z mężem do wniosku,
        że jednak się nie zdecydujemy na amnio. Zbyt duże ryzyko poronienia,
        niż ryzyko wystąpienia wady genetycznej maluszka (takiego też zdania
        jest mój lekarz po usg).
        Mój maluszek ma już ponad 6 cm od głowy do pupci.

        Pozdrawiam Aneta
        • olensia Re: anzuzo 25.03.08, 22:37
          Dobrze czytac takie wesole nowinki smile Ciesze sie waszym szczesciem...
    • kamar25 Re: Stres przed wizyta u lekarza... 26.03.08, 09:56
      jutro mam wizytę kontrolną (2 tygodnie po pobycie w szpitalu), cały czas siedzę
      jak na szpilkach, chcę już tam być - mam nadzieję że zrobią mi usg i będę mogła
      zobaczyć mojego maluszka, no i może w końcu ktoś określi który to tydzień bo za
      każdym razem słyszę coś innego - według moich wyliczeń 10 tc ale zobaczymy,
      chciałabym usłyszeć serduszko bo jeszcze nie słyszałam...
      • anulia1 Re: Stres przed wizyta u lekarza... 26.03.08, 12:02
        Kamar25: ja też mam wizytę jutro i tez juz się denerwuję... i to
        dopiero na 18 tą...
      • kamar25 już po!! 27.03.08, 11:20
        Nareszcie!! Wszystko dobrze ani śladu plamienia - nie biorę już duphastonu.
        "Troszkę namówiłam" lekarza żeby zrobił mi usg - i widziałam 4 cm człowieczka
        który sobie słodko spał!W końcu mam termin - 16 październik - to jest 10 t i 4 dni!
        • e_rubi Re: już po!! 27.03.08, 15:45
          ciesze sie, ze juz dobrze i widzialas swoja kruszynke smile
    • zniemczyk Re: Stres przed wizyta u lekarza... 26.03.08, 12:18
      Miałam dzisiaj iść do lekarza na usg, ale chcę żeby był przy tym mój mąż - chcę
      żeby czuł tą ciążę chociaż w połowie jak ja smile niestety, dzisiaj nie mógł, więc
      jutro pójdziemy smile Ale staram się nie myśleć o tym. Minęło ponad 2 tygodnie od
      wizyty w szpitalu z powodu plamień. Lekarz wtedy mówił, że nic nie widzi na usg,
      ale serce biło, i to mnie wtedy uspokoiło. Staram się ciągle nastawiać
      pozytywnie i wierzyć, że zobaczę jutro moje dziecko i usłyszę, że wszystko jest
      w porządku, że jest zdrowe.
      Lekarz odradził nam badanie genetyczne na początku ciąży; zrobimy takie badanie
      w 20-tym tc, tj. w czerwcu. Ale ciągle zastanawiam się, czy na pewno wszystko
      jest ok...
      • kamar25 Re: Stres przed wizyta u lekarza... 26.03.08, 13:51
        Mamy taką samą sytuację - u mnie też mija dwa tygodnie od pobytu w szpitalu z
        powodu plamień - niby z usg wyszło że wszystko jest w porządku ale chyba już tak
        jest że się martwimy - ja najchętniej robiłabym podgląd do mojego brzuszka
        codziennie żeby się upewnić że maluszek tam jest i wszystko z nim dobrze

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka