17.05.08, 19:20
Czekałam z bilansem bo Michał był kaszlący i zakatarzony, a przy okazji bilansu chciałam go zaszczepić na ospę... i nie zdążyłam. W pierwszy długi majowy weekend byliśmy u rodziny i tam okazało się, że jeden z kuzynów ma ospę. U Michała wylęgła się w piątek - dzwonili z przedszkola, żeby go zabrać. Zabrałam, pojechałam do lekarza i mały siedzi w domu, cały w białe kropki... eh.
Obserwuj wątek
    • jk3377 Re: Ospa 18.05.08, 11:36
      kurcze, z jednej strony dobrze-bedzie z glowy, ale z drugiej jak tu
      wytrzymac zeby sie nie podrapal,jak tu wutlumaczyc...a w nocy? jak
      sobie radzicie, napiszsmile

      p.s. moj szymon mial rozyczke 2,5 tyg temu a julka nie zlapala-a tu
      akurat szkoda...hmmmmmmsad
    • jk3377 aha.... 18.05.08, 11:38
      teraz pewnie pol przedszkola u was bedzie miec ospewink

      u nas w szkole kiedy jeszcze nie wrocilam po macierz. w styczniu,
      90% uczniow szkoly mialo wlasnie ospe-w dziennikach widnieja opisy:
      zajecia nie odbyly sie-epidemia ospy hehee...
      • marioladabr radzimy sobie 19.05.08, 14:05
        Gorączki nie miał, tylko lekko podwyższona temp. Krosteczek dużo,
        nawet we włosach i na stopach. Marudził przy smarowaniu, bo
        twierdził, że to zimne (ten płyn do smarowania). W ciągu dnia nie
        drapie się a jak zaczyna to trzeba odciągnąc jego uwagę i szybko
        zapomina. Najgorzej w nocy, kręci się, wstaje, marudzi, drapie się,
        później płacze, że go szczypie... eh...
        Od dzisiaj siedzi z tatusiem i tatuś zeznał, że nie było problemów
        ze smarowaniem... ciekawe to bardzo bo w weekend jak ja go
        smarowałam to naprawdę był problem.
        W przyszły poniedziałek idziemy do lekarza i okaże się czy może już
        wrócić do przedszkola czy nie.
        A przedszkole będzie zdziesiątkowane... szkoda tylko że akurat część
        dzieci na dzień dziecka może się rozchorować.
        Mam nadzieję, że mój wróci do zdrowia i od poniedziałku już będzie
        śmigał do przedszkola, bo jakąś niespodziankę szykują na dzień matki
        i Michał bardzo by chciał być w tym czasie w przedszkolu (ale nic
        nie chce powiedzieć, bo to niespodzianka dla rodziców).
        • marioladabr ps. 19.05.08, 14:09
          Plusem tej ospy jest to, że w końcu dał sobie obciąć włosy, bo coś
          mu się ubzdurało jakiś czas temu, że będzie miał długie jak mama i
          nie chciał obcinać. Nie nalegałam.
          Ale teraz jak krosteczki ma na główce i zaczął się drapać i nie dał
          sobie włosów uczesać to się zezłościłam i obcięłam.
          A jak zobaczył siebie w lusterku to uściskał mnie i powiedział:
          Dziękuję kochana mamusiu za śliczną fryzurę...
          Potrafi być taki uroczy smile
          • 2razy_mama Re: Ospa jest czasem straszna!!! 19.05.08, 14:33
            Mój Patryś miał rok i 2 m-ce gdy Jacuś (wtedy czteroletni) przyniósł
            wiatrówkę z przedszkola... To było starszne! Patryś nie miał miejsca
            na ciele wolnego od krost sad A Jacek - miał 3 krostki na krzyż...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka