marioladabr
17.05.08, 19:20
Czekałam z bilansem bo Michał był kaszlący i zakatarzony, a przy okazji bilansu chciałam go zaszczepić na ospę... i nie zdążyłam. W pierwszy długi majowy weekend byliśmy u rodziny i tam okazało się, że jeden z kuzynów ma ospę. U Michała wylęgła się w piątek - dzwonili z przedszkola, żeby go zabrać. Zabrałam, pojechałam do lekarza i mały siedzi w domu, cały w białe kropki... eh.