s.ivona 23.05.08, 14:22 "Nigdy nie jest za późno, aby się pojednać, nigdy nie jest za późno, na to, aby pokochać, nigdy także nie jest za późno, aby być szczęśliwym." [P. Bosmans] Zapraszam wszystkich do naszego zakątka Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 23.05.08, 14:30 Witam w nowej części U nas ok. Madzia jest po kolejnej transfuzji. Lekarz po wynikach badań nie chciał jej toczyć ale jak mu powiedziałam o tych zasłabnięciach przy płaczu, to się wystraszył i kazał iść na transfuzje. Mam też się udać do neurologa i zrobić EEG mózgu bo straszą nas padaczką! Ja myślę że to nie to, tylko zwykłe "zachodzenie się" no ale badania mam zrobić. Teraz mam Madzie obserwować. Ostatnio pisałam o tekstach Szymka ale przecież Madzia też umie mówić, no więc tym razem jej popis. Byliśmy w księgarni. Wybierałam z Szymkiem książeczki a Madzia się awanturowała w wózku. Pytam ją więc - Madziu, co chcesz...chcesz książeczkę? A na to Madzia - Ce bułe!!! Bioo, bardzo to radosna wieść że nie ma już ran! super Będzie dobrze. A jak wątek się zarchiwizował to niestety już nic nie zrobisz. Trzeba założyć nowy. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec 2004 - Część VI 23.05.08, 19:49 To się melduję w nowym wątku)))) Ola dochodzi do siebie po ospie))) Ale poza tym wszyscy jacyś pochorowani((( Pogoda do bani, dzisiaj wogóle jest przerażliwe zimno!!!!!!! Gdzie jest słońce??????? U mnie pożądki w ogrodzie))) Koleżanka wjechała tu z ekipą i zrobiła poprostu cuda)))))) W firmie też sie "pozadki" zapowiadają(( Ja juz nie mam siły(( Ale znowu zmiany będą!!!!! I tak w kółko!!!! Mam nadzieje, że przez miesiąc troche sprawy upożądkuje, żebym mogła spokojnie wyjechać!!!!!!!! Bioo, trzymam nadal kciuki za Małgosie!!! Dzielna dziewczynka!!!!1 Ale każda poprawa dobrze rokuje, wiec tylko czekać na dalsze sukcesy)))) Iwonko))))) Rozbawiła mnie ta buła))))))) A jednak chlebem człowiek żyje))))) pozdrawiam wszystkich)) Ps: macie jakieś pomysły na prezenty?????? Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: Czerwiec 2004 - Część VI 23.05.08, 22:14 hej hej wielkie dzięki za nowy wątek -teraz moge sie meldowac bo tam miałam bbbbbbbb powazne problemy i jak milam ochote cos napisa i sie nie otwierało to i ochota odchodziła -Maddzia - super, najpierw dla ciała potem dla ducha opowiedizłam M o historii Estocek i jej IGusi, przerazona i cały dzien dzis o kleszczach gadałysmy, musze sie podszklic w temacie... czy któras orientowała sie co do tych szczpionek przeciw kleszczowych? bo ja to rozwazam, pokonsulteuje z lekarzem M czy ona moze, po tych operacjach, mam nadzieje,z e tak to sie zaszczepimy... -my jestesmyh na etapie rolek, bałam sie o M, ale ta jak je na nogi załozyła to nie chciała zdjac itak pomalutku probujemy jeździc za raczki, ja nie umiem itez sob ie zakupilam, ale cholerstwo ciezko sie jeździ ))))) a tak prosto wyglada jutro idziemy co do sali urodzinkowej sie dogadac no i maz chce te kulki sam obejrzec i wtedy zarezerwujemy juz na konkretny dzien i godzinke -my jestesmy barbiowo-kucykowo-syrenkowe no i obowiązkowo różowe więc w tych klimatach beda prezenty i na dzin dziecka i na urodzinki Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 24.05.08, 13:09 Cześć Hehehe nigdy nie zgadniecie, gdzie TERAZ jestem W końcu ktoś wymyslił fajne miejsce gdzie i dzieci i rodzice mogą się zabawić szymon szaleje na zamkniętym placu zabaw typu "kulkoland" a ja szaleje przy necie) Dobrze się złożyło bo mamy w domu awarie prądu i nie mam dostepu do neta Z osiedlowej gazet mam kupon rabatowy na wstęp tu więc Szymon sobie poszaleje troche A ja spokojnie odpoczne. Szkoda tylko że Szymon nie pozwala mi stąd wyjść, bo chętnie pochodziłabym sobie spokojnie po sklepach. Ale udało mi się kupić śliczną czerwoną torebke. W sierpniu mamy wesele i już kompletuje ubiór) Asie, wszystkiego najlepszego z okazji imienin! Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec 2004 - Część VI 24.05.08, 23:21 dzieki dzieki:)))))))) Ja świętuje i jutro tez)))) I Zuziom te dołączam życzonka)))) Papap, bo jeszcze jedzonko musze zrobić)))) Jutro uroczysty obiadek)))) Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 25.05.08, 21:32 Hej. Melduję się zakatarzona, i zaimprezowana. Więc czasu na nic nie mam. Wszystkiego najlepszego i przede wszystkim zdrowia dla wszystkich solenizantek My robimy urodzinki za tydzień w niedzielę. Będzie z 10 dzieciaków + rodzinka no i małe weselicho wyszło)) Wymyśliłam tort barbi, zobaczymy jak mi wyjdzie? fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,60473102,76233520,0,2.html?v=2 A co do prezentów to zapowiedziałam małe, bo ja już nie mam miejsca na zabawki i ciuszki. Babcia szaleje strasznie. Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: Czerwiec 2004 - Część VI 26.05.08, 14:24 hej m tez sobie taki tort zamówiła , oglądałyśmy ostatnio i barbi jest na topie , al eco wyjdzie - to sie okaze, my 22.06 w niedziele w "kulkach" robimy, oj sporo dzieci bedzie bo i przedszklaki i osiedlowe dzieci, ale powiedzielismy M, ze to i za zdrówko i urodzionowe, i jak na razie to lista otwarta jest na 20 dzieciach przyszlało mi dziecko Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec 2004 - Część VI 26.05.08, 23:10 no ja chyba tort zamowie????????? mam bardzo fajniutka cukiernie, robią cuda i smacznie przede wszystkim!!!!! zamawialam już u nich na ślub niani!!!! Super byl, na rowerze)))) No ja chyba przy trampolinie zostanę i hustawce ogrodowej???? od chrzestnego bedą rolki))) Jeszcze sobie muszę kupic))) Bo my się na wszystkim razem scigamy!!!! Dobrze, że sińce z hulajnogi sie pogoiły, więc można ryzykować z rolkami)))) pozdrawiam))) Ps. Ach jak fajnie, ze w końcu ciepełko zagoscilo))))) Oby na dłużej!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
scarlet_s Re: Czerwiec 2004 - Część VI 02.09.08, 22:12 Hej. Jak u was pierwsze dni przedszkola? Odpowiedz Link Zgłoś
aniazm Re: Czerwiec 2004 - Część VI 27.05.08, 10:52 cześć dziewczynki u mnie na razie nic nowego (choć dziś w nocy myślałam, że urodzę, takie skurcze miałam, ale... zasnęłam ). chłopaczki rosną, są coraz mądrzejsi, sprytniejsi i cwańsi, młody w brzuchu się rozpycha, bo mu już ciasno. urodziny Antka za 2 tygodnie, a nie mam nawet pomysłu na prezent... teściowa chce mu kupić samochód na akumulator, co mi się nie podoba za bardzo (12 godzin ładowania, do 2 jazdy...), ale Antoś chodzi i jęczy - mama, ja chcę na urodziny samochód... ja bym wolała hulajnogę mu kupić. no, zobaczymy. w ogóle z tymi prezentami, to przegięcie, dzień dziecka i urodziny w tak krótkim odstępie, to porażka a Wy już macie pomysły na prezenty??? przenieśliśmy chłopaczków do piętrowego łóżka (zdjęcia w galerii fotoforum.gazeta.pl/u/aniazm.html ) Antoś bez problemu śpi na górze, Staś na razie zachłyśnięty wolnością wieczorami wędruje ale wczoraj już zasnął bez wychodzenia z łóżka - może już tak zostanie w sobotę byłam na weselu - było super, chociaż nie tańczyłam, wróciliśmy o 3, spałam do 11 - moi rodzic wzięli dzieci na cały weekend (od piątku po południu do niedzieli wieczór), pierwszy raz się w sobotę wyspałam, do 9 spałam! cudnie a rodzice zapowiedzieli, że teraz idą na miesięczny urlop od dzieci ) a nie wierzyli mi, że we dwóch to oni diabły wcielone, zawsze twierdzili, że mam idealne dzieci. no, osobno, tak są idealni no to buziaczki dziewczyny! zdrowia dla potrzebujących, myślę o Was często Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Poszukuje wierszyka na urodziny 28.05.08, 13:21 Hej Macie może jakiś wierszyk dla dzieciaków na urodziny? Poszukuje czegoś do napisania na karteczce. W sobote idziemy na urodziny do kolegi Szymka. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Poszukuje wierszyka na urodziny 29.05.08, 20:00 Wkrótce Twoje urodziny, zatem zawsze dziarskiej miny. Do zabawy mnóstwo siły, żeby każdy dzień był miły - pełen śmiechu i radości. Stu urodzinowych gości, aut, lal, klocków i pluszaków. Stu prezentów, stu buziaków. Zdrowia, szczęścia i słodyczy... Tobie życzy. Życzę rzeki i piasku przy rzece na wspaniałe, piaskowe fortece. I poziomek w leśnych kotlinach, drzew, na które dobrze się wspinać. Idzie misio...Idzie słonik... Idzie lalka...No i konik... Wszyscy razem z balonami... Z najlepszymi zyczonkami... Bo to dzien radosny wielce... Masz juz jeden roczek więcej.... Lubie Twoja słodką buzię... ...mój kochany łobuzie... I serduszko Twoje gorące... Dlatego chcę Ci dziś dać całusów tysiące... www.zyczenia-smsy.pl/zyczenia,zyczenia-na-dzien-dziecka,34.html Może sie cos przyda)))) Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Urodzinowe przygotowania:))) 29.05.08, 20:06 Tort zamowiony z pieskiem oczywiście))) Prezenty zakupione))) Jeszcze popakować))) Poza tym mam jeszcze cos do jedzenie gosciom zrobic!!!!!!!!!!!!! Imprezke planujemy w niedziele, bo wtedy i frekwencja powinna dopisać))))) Może jakiś gril będzie???? cała fura sałatek !!!!!! Uwielbiam urodziny Oleczki))))))) A jak wasze przygotowania???? W poniedziałek w przedszkolu są obchody Dnia dziecka, więc zafundowano wszystkim dzieciakom wycieczke)) Będą lepic w glinie, malować na czymkolwiek i siebie również!!!!! My w dzień dziecka obejdziemy urodziny a w urodziny dzień dziecka)))) Pozdrawiam)) Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Urodzinowe przygotowania:))) 29.05.08, 22:31 och ja nawet jeszce nie myśle nad urodzinami w niedziele idziemy na imieniny julczynego "siostrzeńca" dziś kupiłam misia-episia więc myśle że przez jakiś tydzień będzie to hicior. potem tradycyjnie w kąt ja się słabo odzywam bo załatwiam jedą arcyważną sprawę, ale w przyszłym tygodniu będę cześciej zaglądać. pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 No i po imprezce:) 01.06.08, 21:48 Dziewczyny padły. Pogoda super, bawiło się towarzystwo na dworze. Tortem Oleńka była zachwycona jak pozgrywam zdjęcia to wam powysyłam. Jakaś taka zmęczona fizycznie jestem. Ale chyba wszystkim się podobało Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: No i po imprezce:) 01.06.08, 22:51 U nas tez po imprezce)) Było super!!!!! Piekna pogoda, obiadek w domku i biesiada na podwórku też była)))0 Prezenty trafione, Ola zachwycona))))) Goście chyba też ??)))) Fajnie było)0 jestem zadowolona Moze tylko paru osób zabraklo((( Przede wszystkim tatusia(((( Najlepsze życzonka dla Oli Marty i wszystkim dzieciakom z okazji ich świeta))))))))) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: No i po imprezce:) 02.06.08, 12:36 Och dziękujemy. My jeszcze dnia dziecka nie obchodziliśmy, bo za dużo byłoby prezentów. Myślę, że dzień dziecka dziewczyny będą miały 7 czerwca w urodziny Julki. A jak u was imprezki. I naj naj dla wszystkich dzieciaczków)) Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: No i po imprezce:) 03.06.08, 09:52 mam tydzien wyjety z życiorysu.... Zucha zaraziła sie nie wiem gdzie i jak rumieniem zakaźnym. I w jej przypadku to dziadostwo jest bardzo łagodne tak jak większość zakażnych chorób dziecinnych . W jej tak ale nie w moim..........sprzedała mi dziadostwo............. od czwartku miałam gorączkę i dopiero wczoraj mi odpuściła za to sypneło mnie na maxa............teraz wyglądam tak jakbym się gdzies na maxa zjarała na słońcu na taka czerwona świnie.......całe ciało mnie swędzi piecze.....schodze normalnie.... skwar sie z nieba leje a ja muszę siedziec bo tego nie mozna na słońce wystawiać bo sie nasila.....w cieniu moge być i z długimi rękawami.......Poprost jestem nieszczesliwa doszłam do wniosku i łapię wszystko jak gąbka...... Wszystkiego najlepszego Oleńko)) Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 03.06.08, 21:31 Kasia strasznie mi przykro bidulo że tak cierpisz. jęsli to jest jeszcze gorsze jak poparzenie od słońca to nie wiem jak to znosisz. ile się będziesz musiała męczyć? Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Czerwiec 2004 - Część VI 04.06.08, 10:26 Nio wczoraj było jakies apogeum....całe ciało paliło mnie żywym ogniem.....dziś troche odpuściło aż mi sie życ chce od razu ale uwazać trzeba bo na skutek słoneczka( akurat go nie brakuje) moze sie znów nasilic. To moze i do 2 tyg trwać. wkleiłam nowe zdjęcia fotoforum.gazeta.pl/72,2,621,79227441,80406004,0,2.html?wv.x=2&v=2 Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 04.06.08, 18:43 Zdjęcia super. Kasiu teraz ja zostałam zarażona od dziewczyn jakimś wirusem, który atakuje oczki, znaczy sie mam jedno wielkie zaropiałe oko. Moje dziewczyny już zdrowe, mam nadzieję, że ja też jutro już lepiej się będę czuła. Im na drugi dzień przeszło zobaczymy jak dorosłym odpuszcza. Musze włączyć worda bo starsza chce sobie pisać. Zajrzę wieczorem. Odpowiedz Link Zgłoś
aniazm Re: Czerwiec 2004 - Część VI 05.06.08, 12:24 witajcie. jakiś taki parszywy rok chyba jest... we wrześniu zeszłego roku zmarł mój teść (wieńcówka). w lutym br zmarł mój ukochany wujek (pękł mu tętniak w mózgu). z jakiś miesiąc temu dowiedzieliśmy się o raku ciotki mojego męża (złe rokowania). a 24 maja moja przyjaciółka ze szkolnej podstawówkowej ławy dostała wylewu do mózgu, pękł jej naczyniak, drugiego wylewu (1 czerwca - Jej 30 urodziny) nie przeżyła... znaczy nastąpiła śmierć mózgowa. wczoraj stwierdzono zgon. na dodatek, jej Mama na tydzień przed Wielkanocą trafiła z ciężkim zapaleniem płuc do szpitala, gdzie jest do dziś (miesiąc śpiączki, teraz rekonwalescencja i dłuuuga rehabilitacja...) nic tylko się czerstwą bułka pochlastać... życie to potrafi dokopać, co? no i jak tu mam się cieszyć z narodzin Jasia, urodzin Antosia... na dodatek pojechałam dziś na IP z sączącymi się wodami, a lekarze odesłali mnie, że to nie wody (ponoć wodnisty czop śluzowy...). a już miałam nadzieję na tulenie maluszka. imprezy Antkowi chyba nie zrobię, może później, zresztą zobaczę. dostanie od nas hulajnogę, od babci rower 16'', reszta ma zakupić gry i jakieś duplo. idę się przespać jeszcze, bo nocka zarwana z "wodami" Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 06.06.08, 20:05 Cześć W końcu chwila jakiej takiej ciszy U nas dobrze, choć ja czuję się jakbym w jakimś maratonie występowała. Aniazm, jesteś dla mnie idolką czekając na trzecie dziecko! Ja sobie tego nie wyobrażam! Masz jakąś pomoc? Czerwiec - miesiąc urodzin Śmiejemy się wśród znajomych że 1 czerwca rozpoczynamy wielkie świętowanie. Już jedna impreza za nami a czekają kolejne. Koleżanka urządziła super urodziny typu garden-party. Och, jak w takich momentach zazdroszczę wszystkim mieszkającym w domach!!! Byłam z Madzią na komisji lekarskiej bo ubiegam się o orzeczenie o niepełnosprawność. Decyzja za tydzień. Generalnie cała ta komisja to pic na wode. Było badanie przez psychologa które wyglądało tak że pani mnie wypytywała o cały przebieg choroby i to jak się rozwija Madzia i generalnie mogłam naściemniać co chciałam. No ale nie chciałam. Dowiedziałam się za to że Madzia jest opóźniona w mowie! Śmiech na sali bo akurat w tym to jest dobra Ostatnio tak się rozwinęła w słownictwie że w szoku jestem. Najlepsze jest to że ona chce mówić jak najwięcej i szybko się uczy! Nawet nie wiecie jak się ciesze Po tych wszystkich przejściach to jest cud jakiś chyba...Magda jest nawet lepsza od Szymka jak był w jej wieku. Ech, szkoda zdrowia na lekarzy.... Dziś byłam z dziećmi u laryngologa. I co? I okazało się że Szymon jest zdrów, że ten migdał to nawet nie ma o czym mówić ale...Magda ma migdał do wycięcia!!!! Gdyby była zdrowa to natychmiast nawet a tak to mamy oczywiście konsultować się z hematologiem. Dostaliśmy leczenie zachowawcze homeopatią bo na sterydy jest za mała i kontrol za miesiąc. I jak ja mam się nudzić?! Na półce leżą 3 książki a ja nawet nie mam kiedy ich przeczytać. W tym najnowsza Coelho;/ Za to dostałam od koleżanki gratis 2 bilety do kina więc ściągnęłam inną koleżankę i poszłyśmy na Lejdis. Generalnie ja nie płaczę ze śmiechu ale na tym filmie się popłakałam. Wyszłam zrelaksowana i w świetnym nastroju Mamozuzinki - lepiej się czujesz czy lepiej nie pytać? Dziewczynki są baaaardzo do siebie podobne! Całuski p.s. wiecie co jest w życiu cudowne? to że są ludzie którzy wspierają, myślą i SĄ. W ciągu ostatniego miesiąca aż 5 osób (z tego jedna to zupełnie obca - znajoma znajomej) oddało krew dla Madzi)) I jeszcze coś.... 6:15 rano. ledwo mogłam oczy otworzyć a Szymon mówi - Mamusiu, prosze cie poczytaj mi bajke! No prosze cie! Zebrałam się w sobie, wstałam, przyniosłam a Szymon - Dziękuje ci mamusiu, twoja miłość mnie wzrusza!!!! I powiedzcie czy to nie słodkie?! Za to Madzia nauczyła się mówić "Mamuniu"! Idę czytać bajke na dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Hej hej 06.06.08, 22:18 Wysłałam wam zdjęcia na meile, miedzy innymi na gazetowe. Posprawdzajcie Odpowiedz Link Zgłoś
aniazm Re: Czerwiec 2004 - Część VI 07.06.08, 18:40 My już po urodzinach Byli tylko dziadkowie i chrzestny, reszta dojedzie w tygodniu. Był tort truskawkowy, dmuchanie świeczek, prezenty (najlepszy od chrzestnego - tor hot wheels ) i fajna zabawa. Zdjęcia zaraz wrzucam na forum. Buziaki! Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 10.06.08, 21:07 Hej, co tam u was? Ja zostałam sama z dziećmi bo mąż pojechał na tydzień w delegacje. Generalnie chodze na rzęsach, ale odwaliłam kawał roboty bo wysprzątałam dom łącznie z praniem dywanów i tapicerki meblowej. Hehehe tzn gość przyszedł i wyczyścił ale ja zadzwoniłam))) Teraz dzieci śpią a ja biore się za malowanie kuchni. SAMA)) Marta, zdjęć nie dostałam. Czekam! Mamozuzinki - żyjesz? jak się czujesz? Kata, projekt zrealizowany? Bioo, jak się macie? Jak Gosia się czuje? No to idę malować.... Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 10.06.08, 21:44 hej gorąco jak wszyscy diabli.. u nas dziś dzień lekarski, w południe byłyśmy na bilansie 19 kg, 104 cm, wzrok sokoli. potem u dentysty na kontroli, a jutro idziemy lakować ząbki które są po prostu cudne (po mamusi hehehhe) a jeszcze się zapisuję do alergologa- zabrałam skierowanie Mamy Ivonko coś wspólnego bo ja też sprzątam, szoruję ale nie maluję- tu chyle czoła projekt nie zrealizowany jeszcze - dopinam szczególy ale ogólnie w fazie końcowej pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 11.06.08, 13:10 Kata, ja chyba nie zrozumiałam....po co lakować zęby skoro są cudne? Kuchnia wymalowana, poprawiłam też dziś rano jeszcze dwie ściany w dużym pokoju i jakieś zabrudzenia u Szymka. Został mi jeszcze przedpokój ale nie daje rady z obklejeniem ściany pod sufitem żeby było równo;/ Na drabine jakoś boję się wchodzić. Zastanawiam się też nad zmianą koloru. Teraz jest jasny gorszek ale coś bym nowego dała tylko nie wiem w jaką stronę iść - czy dać nowy odcień groszka czy np jakiś morel. Ściany z którymi by sąsiadywał ten nowy kolor to pomarańcz i piasek. A Wy jakie macie kolory w przedpokoju? Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 11.06.08, 17:03 doktor przekonał nas że to podnosi odporność zębów na ewentualne choróbska. posmarowanie takim klejem- lakierowanie a nie lakowanie,przepraszam za pomyłke my aktualnie prawie całe mieszkanie mamy jednokolorowo kremowe. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec 2004 - Część VI 15.06.08, 12:44 A u nas znowu wszystko stanęło na głowie!!!!! No ja już chyba musze przywyknąć do chodzenia do góry nogami???? We wtorek zdecydowałam, że nie polecimy do Hiszpani chociaż bilety zarezerwowane i zapłacone!!!! Przebukowaliśmy bilet na szwagra, więc on leci zamiast nas, ale za to pakują się już pod koniec czerwca i wracają wszyscy)))) W pracy nic nie mówiłam, bo jeszcze do końca nie byłam pewna, wiec wszyscy przekonani, że nas od 27 nie będzie. I tu niespodzianka!!! Przychodzi mi 1 paniusia z wypowiedzeniem!!!!! A ja se w duchu pomyslałam: a to suka!!!! Sory za wytarzenie, ale chciała ewidentnie wyrwać kasę!!!! No więc wysłałm ją na urlop i kazałam się po dokumenty zgłosic!!!! Nie ma tego złego.. zobaczyłam co to za osoba!!! No więc plaży w Barcelonie nie będzie, ale zorganizujemy sobie jakis wypad może w sirpniu)) Będzie już tatus, to może sie wkońcu razem gdzieś wybierzemy??? Już nawet mam coś na mysli)))) A teraz sobie odpoczuywamy na wsi)) I jemy truskawki prosto z pola)) Nie myte!!! A co tam)) Te akurat niczym nie pryskane)) Iwonko, gratuluje zapału do malowania!!! Ja też czasami lubię taką odmianę))) Marto do mnie fotki doszły)) Dziewuchy sa super!!!! Nas czeka leczenie 1 ząbka a ja nie mam kiedy sie wybrać!!!! Reszta też polakierowana))) Pozdrawiam wszystkich) Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec 2004 - Część VI 15.06.08, 22:04 No to jeszcze ja trochę o tekstach Oli)) dzisiaj wynalazła płytę wiwaldiego!! No więc postanowiła posłuchac)) Sama sobie włączyłe te płyte, ku mojemu zadowoleniu, że Córka będzie muzyki poważnej słuchac, i kiedy sie zaczęło, minęła zaledwie chwilka a Ola wyłączyła tę płyte i włączyła sobie po\iosenki dla dzieci!!!! No i przychodzi do mnie i mówi: Wieś mamusiu, ja to wyłaczyłam tamtą muzykę, bo ona jeśt dla mnie za śtala!!!! Czyli stara!!!! No cóż?????? Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 15.06.08, 22:54 He he. Moja Ola w drodze z samochodu do przedszkola. Ola "O kurcze !!!" Ja "Co się stało" (mamy ostatni problemy z rozstaniem w przedszkolu więc se myślę, że coś strasznego się stało) Ola "zapomniałam ust błyszczykiem pomalować" Ja "spoko mam swój w torebce" - no i dziecię pod przedszkolem na ulicy maluję) Ola "no już mogę iść") Z innych śmieszności. Moja mam miała dziewczyny na noc z piątku na sobotę i sobie razem w środku nocy śpią (dziewczyny oczywiście migrują), najpierw miała Julkę koło siebie ale przebudziła się i czuje goły tyłek (Ola śpi w koszuli nocnej) i pędzi po pieluchę bo jej sie Julka zesika, Ola przez sen mówi, że ona nie nosi pieluchy i dopiero wtedy mama oprzytomniała, że tyłek nie należał do Julki)) A my też sobie podjadamy truskawki prosto z krzaczków)) Ja najbardziej lubię rodzinne wakacje. Cieszę się, że ci Joasiu rodzinka zjeżdża do Polski to ci będzie łatwiej i raźniej) Papatki) Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec 2004 - Część VI 19.06.08, 18:26 Hej czerwcóweczki!!!! Gdzie jesteście?????? Wszystkiego najlepszego wszystkim małym jubilatom!!!! Opowiadajcie jak urodzinki minęły?????? ja wczoraj ponad 13 godzin poza domem!!!! Najpierw zaliczyłam Wilno!!! Szkoda, że służbowo, bo nawet sie na zakupy nie zatrzymałam((( Jedynie o wolnocłowy zahaczyłam, pózniej po Olę do babci pojechałam i okazało sie, że ucho boli!!! Więc do lekarza, po aptekach!!!!! No bo uszko chore((( Ale szybko zareagowałysmy, więc mało i krótko bolało i goraczka nie wystąpiła)) Dzisiaj biega jak szalona u babci oczywiście))) Ale leki musimy brać i jutro do lekarza na kontrolę pojechać!!! Szalony dzień!!!! Dzisiaj nie mniej!!!!!! Ale już przywykłam do tego biegu!!!! Idę zaraz dla rozrywki troszkę trawke pokosic))) Pozdrawiam i odzywajcie sie kochane!!!! Jak urodzinki i prezenty.... i wogóle wszystko??????!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 20.06.08, 08:05 wirus zeżarł mi kompa. w pracy nie moge. nie wiem kiedy do was wskocze Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec 2004 - Część VI 20.06.08, 20:29 No w pracy też mi wysiadł((( Ale już go wyczyścilismy)) I jest oki!!!)) Ale i tak nie mam czasu w pracy nadawać((( Jeszcze drukarka mi szwankuje((( A jutro idziemy na wielki ślub))) Na wesele sie nie wybieram, bo juz mam dość po perypetiach w zeszłym roku!!! Szkoda, bo wielka impreza sie szykuje!!!! Wujek, który u nas w mieście zalicza się do elity finansowej, żeni swojego syna)) Poza tym znowu sama(( męża nie ma to co ja tam będę robić??? Odpusciłam sobie, tym bardziej, że impreza weselna jest w mieście obok a spanie w hotelu, chociaż cały jest do dyspozycji gości, to mi się nie usmiecha(( Ucho Oli wygląda całkiem dobrze))) Byłysmy na kontroli dzisiaj i jeszcze we wtorek musimy się pokazać!!!! Czekam na szwgra)) Powinien na początku tygodnia się pojawic, bo bilet ma na piątek!!!!! Mam nadzieje, że zdąży???!!!!! pozdrawiam i buziaki!!!!))) Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Nienawidze tej budowy 21.06.08, 22:41 Marzy mi się jej koniec. Mamy źle zrobione otwory drzwiowe i trzeba będzie kuć. Co chwila jakieś kłody. Mam dosyć wybierania drzwi. No i czas oczekiwania jest tragiczny od 4 do 12 tygodni w zależności od producenta. Mam dosyć pracy bo też są problemy a do tego od poniedziałku do czwartku będę sama Piję meliskę i mam zamiar się wyluzować. Dzieciaki u dziadków i śpię jutro do 9 (dzisiaj Julka wstała przed 6 rano) Obiad u teściowej i może coś skapnie na poniedziałek. Powinnam teraz popracować ale może jutro się uda. Nie mam na nic czasu i marzę już o spokojnych wakacjach) Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Nienawidze tej budowy 22.06.08, 14:32 cześć U nas jako tako tzn wszyscy chorzy! Madzia ma zapalenie oskrzeli, Szymon kaszel od tygodnia (załapał na urodzinach w kulkolandzie! Cholera, moja noga już nie postanie w tych miejscach! Ostatnio moja lekarka a potem jeszcze miła pani w aptece powiedziały mi co się dzieje w tych kulkolandach że syf, itd ...niby wiedziałam ale naiwnie poszłam). Od kilku dni ja też zdycham. Biore leki na alergie ale cienki mi pomagają a dziś rozkaszlałam się tak że mało płuc nie wyplułam. Dziś przyjechała moja mama więc mam nadzieję na troche spokoju. Liczę że Magda szybko dojdzie do siebie. Jutro robię kontrol morfologii i zobaczymy co dalej. Mam termin do hematologa na wtorek ale nie uśmiecha mi się ją ciągnąć do szpitala. Mnie ogólnie wnerwia mąż;/ Ja nie wiem, skąd faceci się biorą, kto w ogóle te stworzenia wymyślił!;/ czasem to ręce opadają;/ We wtorek Szymka urodziny ale nic nie planujemy. Szymon i tak jest zachwycony bo dostał pościel ze Spidermanem, mnóstwo zestawów klocków lego - skubaniec tak mnie umie zbajerować że co jesteśmy w sklepie to wyłudzi na mnie jakiś zestaw. Mam na myśli takie małe z serii City. Ulegam mu bo faktycznie się tym bawi, sam buduje, wymyśla. Nawet Madzia zaczęła się bawić. Kiedyś "zbudowała" samolot - złożyła kilka kloców razem i biegała z nim po pokoju wołając "uuuuu" Bardzo się rozwinęła językowo. Mówi już dużo, powtarza właściwie każdy wyraz dwusylabowy, zaczyna tworzyć pierwsze zdania pojedyncze. Ale najbardziej lubi jednak powtarzać. Najnowsze słówko to "ssssspoookooo" Niestety trwa regularna wojna pomiędzy nią a Szymkiem Szymon dokucza jej permenentnie. Kompletnie nie reaguje na nasze zakazy, nie boi się kar Nie mam pomysłu wychowawczego Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: pozdrowionka 25.06.08, 10:34 pozdrawiam dziewczynki wakacyjnie)) Jestem żyję Teraz na działce u teściówki są dzieciaki bo Julka dojezdza na obóz konny codzienie więc ja kożystam ze swobody znaczy się latam po sklepach kinach itd. Jutro juz po młode jade bo z piatku na sobote jedziemy nad morzena 4 tygodnie. Obawiam sie że od świata odcieta będę bo mam problemy z podłączeniem telefonu pod laptop.pozdrowionka do usłyszenia)) Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: pozdrowionka 26.06.08, 21:56 To bawcie sie dobrze i korzystajcie ile wlezie)))) Ola zupełnie niespodziewanie u babci się znalazła, bo musiałam wczoraj w jednej minucie do Wilna sie zebrać!!!! A jutro z samego rana szwagra na lotnisko odstawić!!!! No nawet nie było czasu porozmawiać(((( Ale juz wkrótce wszyscy mi tu zjadą)))))) tatuś sie trochę spózni(((( Ale juz planuję wypad do aqua parku do Drusgiennik))) I wizytę w komorze kriogenicznej))) No może moje nogi troche ulgi doznaja???)) Jeszcze tu dzisiaj Hiszpanom pokibicuję)) Pozdrawiam)) Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: pozdrowionka 26.06.08, 22:18 Kasiula- 4 tygodnie- szczerze zazdrosze!! Bawcie się dobrze i wracajcie zdrowo Ivonko jak tam dzieci? Lepiej? A jak burze w Krakowie? Bardzo było strasznie? Joanzac- jesteś jak najprawdziwszy latający holender. Marta- zdaję sobie sprawę jak ciężko może być z budową. Ale efekt końcowy na pewno cię ucieszy. Przecież to taka wspaniała perspektywa…. ------------------ Ja chciałabym w tym roku zagranicznych wakacji, ale ceny mnie szokują no i nie wiem gdzie jechać. Znajomi namawiają nas na Chorwację, ale jak policzyłam to to żadna tania impreza, znów trzeba gotować bo wyżywienie własne no i ta droga autem jakoś mi się nie uśmiecha Julak dziś zleciała z drabinek w przedszkolu. Sina pręga na plecach, jutro spróbuję się dowiedzieć co i jak bo nikt mi nic nie mówił, a Julka wygadała się dopiero przy domu. Rodzinki były w sobotę/ tradycyjne spędziłam wszystkich w jeden dzień no bo w końcu my wszyscy czerwcowi 18, 20 i 24 )))). Czy istnieje bunt 4 latka!!???. W moją od soboty diabeł wstąpił, wczoraj jakieś kosmiczne epicentrum. A tekścior z soboty: Julka do swojej kuzynki w ciąży.” No to pa Izka. Daj znać jak urodzisz…” Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: pozdrowionka 27.06.08, 08:34 Cześc U nas ok. Madzia miała transfuzje więc urdziny Szymka jakoś bokiem przeszły;/ Magda dostała leczenie sterydowe doustne i nagle w ciągu jednego dnia morfologia się poprawiła ale to tylko pozorność bo lekarz powiedział że po odstawieniu wszystko się pogorszy. To leczenie sterydowe dała nam nasza pediatra. Nasz hematolog jak mu powiedziałam to zmienił na wziewy i od wtorku się inhalujemy 3 razy dziennie. Jest już lepiej. Szymon miał zapalenie krtani a ja tchawicy. Wszystkich nas pognębił ten sam wirus, tylko w innych miejscach;/ Są moi rodzice więc ja mam luzik. Jutro w Krakowie są pokazy lotnicze. Szymon nie może się już doczekać. A co do burzy to ponoć była. Ponoć, bo na moim osiedlu słonecznie, ciepło a o wszystkim dowiedziałam się z neta! Tekst Julki świetny Spadam gdzieś na miasto się wyzluzować. Wczoraj byłam u kosmetyczki...hehehe spodobały mi się te algi....)) Marta, zdjęcia dostałam. Dziewczynki bardzo do siebie podobne. A Jula to już wielka panienka. A ten tort to sama robiłaś? Cudo... Odpowiedz Link Zgłoś
aniazm Re: Czerwiec 2004 - Część VI 27.06.08, 18:22 Witam, ja tylko na chwilkę melduję, żem się rozsypała 15 czerwca, Jaś ważył 3520 i mierzył 56. Starsi bracia zachwyceni. Na razie Jasio śpi, je i kupy wali, więc mam czas dla starszaków Pozdrawiam! aaa, zdjęcia już są. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Hej hej 29.06.08, 21:27 No wywalczyłam ponowne wstawienie okien) Torty zawsze sama robię bo są dla Oli takie bardziej wtedy urodzinowe. Sama na torcie Julki układała kwiatki. Ja wiem, że budowa to fajna rzecz ale ja mam rozbudowę domu w związku z tym żyję w bałaganie już od września zeszłego roku. Co innego jak budujesz się i wprowadzasz. Bałagan cię tak nie dobija. Jasio bardzo podobny do rodzeństwa. Jak mnie się marzą już wakacje. A w pracy roboty od ... i ciut ciut... Dziewczyny jakieś takie pociągające( Ale puszczę jutro Olę ostatni dzień do przedszkola. Kupimy jakieś kwiatki w kwiaciarni) Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Hej hej 30.06.08, 21:01 hej dziewczynki)) Muszę przyznać że jestem tutylko dzięki mojej Julce Laptopa kupiła sobie na komunię i jej komórke udało mi sie podłączyć i moge troche w necie pogrzebac Najwyżej potem rachuunek przed chłopem schowam Ania wielkie gratulacje))n Na dziewuchę polujecie??? Czy juz trójeczka styknie???? Jasiek podobny bardzo do braciszków)) Jestem w Kuźnicy na Helu z dziewczynami, małż mój już dzisiaj pojechał a ja zostałam z kmoleżanką i jej dwójką młodych, jej siostrą z synkiem i są jeszcze kumpeli rodzice. Ludzi sporo wesoło , dzieci sie nie nudzą bo jeszcze z dziećmi gospodarzy jest ich siódemka na podwórku))Pogoda nas nie rozpieszcza ale też nie ma tragedii bo nie pada. Wieje koszmarnie mało łba nie urwie ale przy tym zajebiście opala bo wogóle nie czuć słońca)) Julka sie dzis nawet wykąpała qrna jak mors bo woda zimna że hej)) a jakie u Was plany urlopowe??? Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Hej hej 30.06.08, 22:00 Cześć Ania, wielkie serdeczne gratulacje!)) Ja zostałam sama tzn z dziećmi na tydzień. Mąż sobie pojechał... I dziś pomalowałam przedpokój ale zostałam przy kolorze groszkowym bo nie miałam czasu biegać za innymi kolorami. Tydzień kiedy byli moi rodzice tak mi zleciał że aż strach;/ Szkoda że już pojechali. W sobote byliśmy z Szymkiem na pokazach lotniczych. Ogólnie wypad barzo udany choć Szymon nie był w ogóle zainteresowany samolotami. Nie podobali mu się też żołnierze których się raczej bał. Wśród imprez towarzyszących były min inscenizacje obozu naszych żołnierzy w Iraku. Można było ubrać mundury, obejrzeć broń itp. Szymon jednak wolał czas spędzać na straży pożarnej. Dobrze że byli z nami dwaj bracia męża, to na zmiane się zajmowali Szymkiem a my mogliśmy w spokoju obejżeć pokazy. Były rewelacyjne. Dziś utopiłam swoją komórkę w wc;/ Suszy się. Mam nadzieję że "wstanie" bo mąż mnie zamorduje. W ciągu roku utopiłam już dwie! Zostawiłam na chwile Szymka w kąpieli. Gdy przyszłam oczom moim ukazał się taki widok - kostka mydła pocięta pilniczkiem do paznokci na małe kawałeczki. Szymon mi wytłumaczył że teraz KAŻDY będzie miał SWÓJ MAŁY kawałek do mycia!!!! Ręce mi opadają....Skąd on ma te pomysły?! Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Hej hej 01.07.08, 22:04 Hm ja nie wiem skąd czerpie Szymon ale moje lalki pozostawione rano samopas jak się szykowaliśmy wyciągnęły malowidła do makijażu dla dzieci i się pomalowały. Musieliśmy zrobić zdjęcie Julce bo była cała różowo-zielona. Prześlę wam zdjęcia jak zgram na kompa. Ola całkiem całkiem ale Julka mozaika Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Hej hej 02.07.08, 12:09 Szymon ma teraz faze na ubiór moro. Dziś rano zrobił awanturę bo nie pozwoliłam mu wyjść na 30 stopniowy upał w długich spodniach, długiej bluzie. Wszystko w moro. Dobrze że nie chciał kurtki! Musiałam oblecieć sklepy żeby kupić podkoszulek. Udało się A druga faza to Spider - man. Kupiłam mu prześliczną (moim zdaniem!) bluzeczkę w Zarze. Brązowa w biały prążek. Szymon powiedział że jest BEZNADZIEJNA!!! bo nie ma na niej Spider-mana! Zrobił się strasznie wybredny- ta koszulka nie pasuje do majtek!, ta do spodenek a te skarpetki są brzydkie! Załamka! Chyba po woli kończy się czas samodzielnego przez mnie kupowania ubrań!!!;/ Zgroza! Dziś rano chciałam iść na ploty do koleżanki. Miałam nadzieję że dzieci się razem pobawią. No ale koleżanka odpisała że nie może, bo ma gości. Mówię o tym Szymkowi a on tak - To niech nas też zaproszą. Będziemy ich gośćmi!) Świat dzieci jest taki prosty Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Hej hej 02.07.08, 14:33 Jestem. pojawiam się i będę cześciej bo wracam do "normy" Skrystalizowałay się nasze przedsięwzięcia i dziś zostały sfinalizowane Jesteśmy właścicelami działki budowlanej formalności, biegania, konieczność wzięcia kredytu, załatwiania zabierało mi dużo czasu,energi i ciągneło się jak flaki z olejem. myślałam ze już 20 sparwa zostanie załatwiona ale dziś TO stało się rzeczywistością nie wiem czy kiedykolwiek uda nam się wybudować ale pierwszy ważny krok w postaci ślicznej, słonecznej działki mamy za soobą jeśli się nie uda będzie to naszą inwestycja, i jak przypuszczam nie starcimy na niej nawet nie wiecie jak się cieszę, aż podskakuję!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Hej hej 08.07.08, 18:17 wymiotło Was czy coś? Julka pojechała z moimi rodzicami na mini wakacje do piątku- 40 km za miasto. troche mi żal że im się pogoda popsuła ale nie pada więc jest w miare okej. na razie nie tęskni za mocno a ja w ramach "wolnego" odrabiam zaległości w pracy Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac A ja sama siedzę:(((( 08.07.08, 21:28 Oleczkę dzisiaj do babci odwiozlam((( Miałam gosci przez 1,5 tygodnia)) Fajne babeczki!!! I żal mi sie bylo z nimi rozstawac!!!! Ciotka mojego szwagra z kolezanka i mężem!!! Fajnie sie bawiliśmy razem))0 Oni sobie ganiali po okolicy a w weekend zabrałam ich do Driskiennik i na kolejkę wąskotorową))) No fajnie bylo!!!!! Ale dzisiaj sie wszyscy porozjeżdzali(((( A ja sama w domu siedzę(((( I jakos mi smutno sie zrobilo(((( Brakuje mi rodziców!!!!! I wogóle nie wiem czego??? Mam już dość wszystkiego!!!! Mam okropny nastrój!!!!! Poraz kolejny biorę głęboki oddech !!! Ale coraz mniej mam powietrza(((( Już sama nie wiem za czym tęsknie i czego chcę???? Chyba przynudzam???? Może jak sie wyśpie to będzie lepiej???? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: A ja sama siedzę:(((( 08.07.08, 22:59 Asia to ja wpadam do ciebie na wypoczynek, bo właśnie skończyłam pracę i zaglądam do was. Jeszcze tydzień katorgi i powolutku wychodzę na prostą. Nie mam ochoty czasem już do kompa zaglądać. Ciekawe jak tam inne dzieciaki. Moje smarczą Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: A ja sama siedzę:(((( 10.07.08, 19:26 Marto!!! Zapraszam))))) U mnie miejsca dostatek))) dzisiaj dla rozrywki i zapomnienia trawkę sobie kosze)) O rety nie powiem gdzie mi nogi juz wlażą!!!!!! Oleczka u babci cały czas, jutro po nią jadę i zabiore na weekend)))))))))) Poza tym pracy mam jak zwykle po szyję!!!!! I tv mi nawaliło(( Ja specjalnie za tym nie tęsknie, ale jak nikogo nie ma to chociaż telewizor móglby pogadać???? A nowa karta nie chce mi się aktywować, a do połączenia z doradca jestem na ponad 30 pozycji!!!!! To chyba jakieś jaja????? A mój małżonek ciągle w trasie i na dodatek rozchorowal sie!!!!!(((( No jeszcze około miesiąca i wróci!!!! Reszta rodzinki też sie do Polski pakuje)) Wiec wkrótce będę tu miała komplet)))))) pozdrawiam i odzywajcie sie!!!! Co słychać????? Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: A ja sama siedzę:(((( 11.07.08, 17:34 siemanko a ja jestem na półmetku siedzenia nad morzem) pogoda jak to zwykle nad naszym bałtykiem w kratkę......... przyjechał dziś mój małzonek w odwiedziny na weekenda i oczywiście od rana niebo chmurami zasrane pada co i rusz a teraz grzmi nawet.......... Troche sie przyjarałam . dziewczynki też wreszcie nie są blade tylko takie ładne brzoskwinkowe. Dużo nas tu wiary nie nudzimy sie i dzieci tez bo jest ich na podwórku 6 sztuk a jeszcze jutro 2 dojadą. Kuźnica jest zajefajna bo spokojna........na plaży luzik nawet przy ładnej pogodzie nie ma problemu z miejscem na plaży, w knajpie nie trzeba siedziec jak sep nad kims i patzreć kiedy skończy..... w jastarni byłysmy teraz 2 razy i masakra normalnie..........ludzi full pełno tych straganów z dziadostwem, normalnie tam to trzeba miliny miec przy sobie........ pozdrawiam dziewczynki Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Pytanie do Kasi - lekarki! Pilne! 13.07.08, 08:57 Cześć Kasiu, jeśli nas czytasz proszę odpowiedź mi co to znaczy: choroba genetyczna gdzie jest dodatkowy materiał na 7 chromosomie? Czy to jest Zespół Downa? A jeśli nie, to co? Odpowiedz Link Zgłoś
biedrona976 Re: Pytanie do Kasi - lekarki! Pilne! 13.07.08, 22:52 czesc przypadkiem natknelam sie na twoje pytanie odnosnie chromosomu 7 pary. Nie jest to Zespol Downa tylko MUKOWISCYDOZA!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Biedronka 14.07.08, 08:12 Droga Koleżanko aż mi się ręce trzęsą...skąd ta pewność? Jak wrzuciłam w wyszukiwarke fraze "dodatkowy materiał na 7 chromosomie" to wypadł mi ZD a nie mukowiscydoza! Byłabym wdzięczna za dodatkowe informacje! Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 14.07.08, 20:00 Cześć Jakoś ostatnio ciężko mi się zebrać....Czas mi ucieka a wokół tyle smutnych ludzi... To pytanie w poprzednim poście podyktowane było troską i smutkniem z powodu bliskiej koleżanki. Miesiąc temu urodziła córeczkę. Ciągle leżą na OIOMie. Mała ma jakąś bardzo rzadką chorobę genetyczną związaną właśnie z tym 7 chromosomem. Nie jest to na pewno Zespół Downa ani nie wydaję się żby to była też mukowiscydoza. Ten gen odpowiada że wiele innych poważnych chorób. Niestety, rzadko występujących dlatego też ciągle czekamy....Czuję się tak jakbym od nowa przechodziła drogę przez mękę....Ciągle tylko czekać i czekać... U nas w miarę ok. Dziś bilans Szymka - bez rewelacji - 15,5 kg i 105 cm. Chudzina Musimy nadal kontolować się ortopedycznie bo płaskostopie jest a do tego koślawe kolana. Byłam z Szymkiem u dermatologa. Ma na brodzie brodawkę. Przez jakiś czas miała postać krostki ale z czasem zaczęła rosnąć. Na razie mamy smarować jakimś smarowidłem a jak nie podziała w ciągu 3 tyg to będzie wymrażanie. Trochę się tego boję bo 1. bez znieczulenia a to ponoć boli 2. boję się że może zostać blizna. W grę wchodzi jeszcze ewen. zabieg chirurgiczny. Państwowo trzeba czekać ok pół roku. Prywatnie to 1000zł! W piątek idę z Szymkiem do logopedy. Potrzebuje pomocy bo ja mam teorie ale gorzej z praktyką;/ Ciężko mi idzie wywoływanie k/g. Za to Magda nie mówi t/d tylko k/g!!! Że też nie mogą się zamienić)) No ale t/d łatwiej wywołać a Magda jest chętna do pracy. Tekst Magdy oglądała Minimini i na ekranie pojawiła się żaba - o kum kum - mówi nagle żaba zniknęła a Madzia - o nie ma kuma! a na dobranoc mówi mi "koam mame" czyli kocham mame)) sprawdzcie swoje skrzynki bo pewnie Wam zapchałam zdjęciami)) Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 14.07.08, 22:46 Hej, hej. Sprawdziła i poplułam ekran w pracy. Przeglądałam pocztę przy II śniadaniu. Powinno to być zabronione ale co tam, przynajmniej mi się humor poprawił Dzięki. Właśnie skończyłam pracę domową i mogę was poczyta. Ech jeszcze ten tydzień. Wytrzymam Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 15.07.08, 07:26 Hej moje dziecie wróciło z pięciodniowego pobytu z dziadkami i ciagle marudzi że nie chce żebym chodziła do pracy. jako rytuał rano pojawia się zdanie: czy dziś jest sobota? czy ktś ma link do tego uzrądzenia co podowała Kasia/mamazuzinki- inhalatora? jeśli tak to poproszę raz jeszcze. Ivonko współczuję przeżyć. ciezko jak nic nie mozna pomóc. U nas jest ciagle cięzko z wymową "r" Marta- dasz rade!!! wracam do pracy. pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Kata 15.07.08, 08:06 www.allegro.pl/item399605941_inhalator_blue_dream_terapia_zatok_poznan.html to jest ten inhalator. Ja go kupiłam z polecenia Kasi i jest super. Jak tylko pojawia się katar to używam tej końcówki Rino Clean. A przez maseczkę inhaluje np sterydami jak trzeba lub solą przy katarze. Jedyny minus tego inhalatora jest taki że moim zdaniem jest odrobine za głośny ale i tak cała inhalacja trwa krótko więc da się wytrzymać. Jest łatwy, wręcz banalny w obsłudze i czyszczeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 21.07.08, 17:44 nikt nie pisze więc chociaż ja skrobne co u nas. moje dziecie wyleciało na kolejne wkacje tym razem nad morze. na razie tata dał przyzwolenie na tydzień. może zmieni zdanie i pozwoli na 2 ale z nim cięzko w tych sprawach ja ciesze się że Julcia sobie zmieni klimat, ale cięzko mi jakoś się przestawić ze jej tu nie ma. jakoś nie mogo do tego przywyknac w pracy mam taki sajgon że nawet nie pisze ide sprzątać szafy pa Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 23.07.08, 12:48 Cześć Kata, Joanzac - ja to był nie wiem co oddała żeby ktoś zajął się moimi dziećmi, zabrał je gdzieś daleko A mój mąż to by chyba ozłocił każdego kto zabrałby dzieci na wakacje dłuuuugieeee Problem w tym że nawet jak są chętni (dziadkowie) to Szymon nie pojedzie. Na krok się nie ruszy ode mnie;/ Lekarstwo przepisane przez dermatolog podziałało!!! Brodawka odpadła jeden kłopot z głowy. W piątek byłam u logopedy. Jeszcze z czasów studiów znam babeczke. Zapamiętałam ją jako wredną babe i przez te lata nic nie nie zmieniła. Masakra. Poszłam do niej bo termin był bliski. Hehehe a swoją drogą to nie dziwota że był.... Szymon źle reaguje na nowe miejsca, a już tym bardziej na gabinety lekarskie. Jak wszedł to pierwsze co zrobił to chciał obejżeć jakąś zabawkę leżącą na stole. Na wstępie usłyszał "nie dotykaj. to mój gabinet i ja decyduje czy możesz czy nie"!. Cały czas mówiła ostrym tonem głosu, dość głośno. Szymon się przestraszył i nie chciał współpracować tym bardziej że jak przyszło do ćwiczeń artykulacyjnych to już na maksa się zdenerwował. On nie lubi jak ktoś obcy go dotyka a takie ćwiczenia to nic przyjemnego, tym bardziej że wkłada się do buzi szpatułke. Tak trzeba ale podejście pani mnie rozwaliło. Szymon nie chciał powtarzać po niej głosek a ona na to "jak nie nauczysz się mówić k/g to dzieci nie będą się z tobą bawiły, będą się z ciebie śmiały"!!! w tym momencie powinnam była trzasnąć drzwiami i wyjść ale zależało mi żeby pokazała jak mam ćwiczyć w domu. Pokazała to i wyszłam! Więcej tam nie pójdę! Po prostu masakra. Tamten dzień w ogóle był jakiś ciężki bo w drodze do logopedy uświadomiłam sobie że nie mam skierowania. Mało tego, nie byłam po nie u rodzinnego. Nakłamałam w przychodni że mam je w domu tylko zapomniałam i że przywioze później. Przyjęli mnie ale musiałam zapłacić zastaw 50 zł. Byłam po tej wizycie tak zła że pojechałam po południu i dowiozłam to skierowanie, odebrałam pieniądze. Musiałam przejechać dokładnie pół Krakowa, gdzie prawie każda ulica rozkopana i z objazdami ale nie darowałam im. Odpowiedz Link Zgłoś
scarlet_s Witam 24.07.08, 23:04 Witam czerwcówki. Jetem mamą czerwcowej księżniczki. Czy wy już po bilansie? Napiszcie parametry. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Witam 25.07.08, 12:32 Cześć Szymon ma 105 cm i waży 15,5 kg. Wczoraj wieczorem wyskoczyłam z koleżankami do knajpy. Jedna z nich jest współwłaścicielką. Było bosko, wprost bombowo) Wróciłam o 2 rano (pewnie siedziałybyśmy dłużej ale jedna musiała iść dziś do pracy). Czuję się taka zrelaksowana, wypoczęta...Aż mi żal było wracać do domu) Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Witam 26.07.08, 15:56 czemu miałabyś zazdrościć? mój syn jest drobny i pewnie taki już zostanie bo u nas to raczej rodzinne. Do tego jeszcze ostatnio jest męka żeby cokolwiek zjadł. Staram się nie denerwować ale z trudem mi to przychodzi. Właśnie jedzenie, a właściwie jego brak zaczyna być problemem. Śniadania to wieczna wojna, zupe zje w miare chętnie a do wieczora to już nic. Cały czas za to chodzi i mówi że jest głodny i że chciałby coś zjeść ale wszystko co proponuje jest złe. Najchętniej ciastka, paluszki...Nie mam tego w domu więc afera każdego dnia. a co u was? Wakacjujecie wszystkie? Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Witam 27.07.08, 09:53 hehehhe faktycznie, wypad był super. Dawno nie bawiłam się tak dobrze. A najdziwniejsze było to że rano wstałam baaardzo wypoczęta, wyspana, w świetnym nastroju. Dziewczyny też były naładowane pozytywnie, nawet tak, która musiała iść na 6 do pracy! Już planujemy następne wyjście. Scarlet, a Ty pracujesz? Skąd jesteś? Napisz coś o sobie.... Hehehe lubisz "Przeminęło z wiatrem"? Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Witam 27.07.08, 19:38 Ivcia- ciesze się że się dobrze bawiłaś. taka odskocznia jest taka potrzebna w codziennym życiu.... wisyta u logopedy to porażka bie dziwie się że się wkurzylaś i że Szymek nie miał na nic ochoty. witmay nową kolezankę. mam nadzieję że się będziesz udzielać często!! moje dziecie ciągle nad morzem. atatuś z oporami ale zgodził się przedłużyć pobyt o tydzień. pogode maja super. woda podobno ciepła i Julak najchętniej by z niej nie wychodizła a ja dzięki temu sprzątam szafy i robie czystke w szufladach czy u was też jest tak gorąco?? Odpowiedz Link Zgłoś
scarlet_s Re: Witam 27.07.08, 22:22 Nie pracuję obecnie, bo mam jeszcze jednego maluszka (1,7). Jestem z Warszawy. A "Przemineło z wiatrem" to mój ulubiony film! Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Witam 28.07.08, 12:23 Cześć A jak mają na imię twoje dzieci? Heehehe większość tu ma dzieci w tym samym wieku...Jak u Was z rywalizacją? Wspólnymi zabawami itp? Szymon się rozchorował! Qrna, za oknem 30 stopni a my w domu. W nocy zaczęła się gorączka. Lekarka stwierdziła czerwone gardło, dała antybiotyk. Jeszcze go nie podałam, na razie czekam ale coś mi się wydaje że to początek anginy! Tłumacz facetowi że Szymek nie może jeść lodów....Usłyszała, że zdziwiam! No to prosze, jutro będzie siedział z chorym dzieckiem. Ja dla rozrywki mam szpital z Magdą. Marta, uczysz Julke na nocnik? Magda od kilku dni chodzi w dzień bez pieluchy ale tylko w domu...Sama nie woła, ja ją zapytuje czy chce. A jak u was? Odpowiedz Link Zgłoś
scarlet_s Re: Witam 28.07.08, 23:40 Liwia i Olek. Super się bawią, awanturują, uczą. Mały wszystko łapie od siostry. Nie nosi pieluszki od 3 miesięcy, wszystko gada, jeżdzi na dużym rowerze, nurkuje... Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: Witam 29.07.08, 10:03 Cześć i czołem po długiej nie bytności Może ktoś nas jeszcze pamięta Głupie wytłumaczenie, ale dużo pracuje i nie mam czasu pisać, bo nie będę kłamać czytam co jakiś czas . Zasadniczo to u nas powolutko, bilans na dziś Oliwia ma 110 cm, ubrania kupuje na 116, waży 18 kg, obecnie ma urlop od przedszkola, we wrześniu wraca już do grupy czterolatków, jak to ona mówi juz nie jest maluchem. DAlej jest nieśmiała, ale jak się rozkręci to ratunku, nie ma granic taki rozrabiaka się w niej budzi Teraz jesteśmy na etapie nauki sprzątania, bo już chyba czas. NA rowerze jeżdzi na 4 kołach, jeszcze się boi sama bez pomocy. Uwielbia basen, ogólnie wode, bo morze ją jednak troche przeraża temp wody, ale jest twarda i potrafi moczyć tyłek aż jej usta zsinieją ;D, albo matka siłą wyciągnie. Pogoda u nas iście urlopowa więc korzystamy . KOńcze miłęgo dnia papatki Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Po urlopiku 29.07.08, 12:17 A my siedzieliśmy od piątku na plaży nad jeziorkiem. Było super. Dziewczyny siłą z wody wyganiałam ale i piachu super się bawiły. Julka czasem psuła Oli ale jakoś się dogadywały. Julka już od 2 tygodni odpieluchowana zupełnie. Woła sama nawet się jej już nie pytam, a co najważniejsze odpowiednio wcześnie, że się zdąży do toalety. Ale są i minusy bo na plaży trzeba było chodzić do toalety. Taka czyścioszka Może wieczorkiem jeszcze coś skrobnę Witam nową koleżankę, a co reszta na urlopie. Ivonka a wy wyjeżdżacie gdzieś? Odpowiedz Link Zgłoś
scarlet_s Re: Czerwiec 2004 - Część VI 29.07.08, 23:10 Kobitki ja przejmuję się rozmiarami i wagą. Czy możecie mi napisać ile wasze dzieciaczki urosły przez ten rok, lub od bilanu 2 latka? Chciałam porównać swoją córcie. Będę wdzięczna. Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 tempo wzrostu 30.07.08, 15:13 OLiwia na starcie: 29-06-2004 Waży 4,600, mierzy 58 cm, 1 rok waży 9,600, mierzy 75 cm, rozmiar butka 21 2 lata waży 12,750, mierzy 90 cm, rozmiar butka 23 3 lata waży 14,000, mierzy 100 cm,rozmiar butka 25 4 lata waży 18,000, mierzy 110-112, cm rozmiar butka 28 Generalnie każde dziecko rozwija się indywidualnie więc niesprawiedliwe jest porównywanie go z innymi Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: tempo wzrostu 30.07.08, 18:25 szymon waga 3460; 57zcm 1 rok 9780; 77cm, but 21 2 rok 12,700; 90cm but nie pamietam 3 rok 14,200; 98 cm but nie pamietam 4 rok 15,500; 105 cm but 27 A ja siedze i rycze(( mam dosc(( Magda jest chora(( Wczoraj po kontroli wyniki były marne ale odroczyli toczenie o 2 tyg a dziś gorączka i lekko czerwone gardło. Na razie nie przepisała jej lekarka leków bo przy badaniu gardła Magda zwymiotowała. Kazała poczekać do jutra, co się wylęgnie - angina czy sprawy brzuszne(( Stres mnie zjada a ja zjadam leki antystresowe. Ciekawe które kogo pokona?! Niech mnie ktoś przytuli!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Ivonka!! 30.07.08, 20:14 PRZYTULAM JAK NIE WIEM CO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
scarlet_s Re: tempo wzrostu 30.07.08, 21:36 Ale pięknie wszystko pamiętasz Pytam, bo obawiam się, że moja mała za mało rośnie. Odpowiedz Link Zgłoś
scarlet_s Re: tempo wzrostu 30.07.08, 21:41 To nasze córcie podobnie rosną. Moja troszkę większa i przez otatni rok urosła malutko. Nie wiem czy się martwić, dużo mi chorowała w przedszkolu. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Witajcie:) 03.08.08, 09:59 No witajcie babeczki)) Zadko ostatnio wpadam ale to wszystko przez to całe zamieszanie!!!! Siostra z rodziną zjechała do kraju, małżonek przedłużył pobyt jeszcze o jakies 3 tyg((( OLA NA WAKACJACH U BABCI I CHYBA ZREZYGNUJĘ Z PRZEDSZKOLA NA SIERPIEŃ, BO SZKODA MI LATA!!!! Sory, ale kożystam z nie swojego kompa i klawiatura mi nie pasi))) Ola w ciągu ostatnich 3 tyg urosła o 1,5cm!!! Aż rozstępy ma na plecach!!!! A je za 3 czasami))) Ja ciągle jezdzę to tu to tam i jeszcze sama nigdzie nie mieszkam))))) Mam nadzieję, że już we wrześniu wszystko się wkońcu znajdzie na swoim miejscu???? Pozdrawiam was wszystkie!!!!! Będę chociaz podczytywać, jak pozwolicie\??))) Miło mi widzieć nową czerwcóweczkę)))) papapa Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 04.08.08, 22:36 witajcie Juliś wróciła w sobote z 2 tygodniowych wakacji opalona jak murzynek mimo wysokich filtrów. urosła od czerwca/wg danych z bilansu 5,5 centymetra ciesze się że wrócili cało i zdrowo, że się dobrze bawili, że koleżanka wróciła z urlopu- ech życie jest piękne )))))) Odpowiedz Link Zgłoś
scarlet_s Re: Czerwiec 2004 - Część VI 04.08.08, 22:52 O rany, sporo. Pewnie źle zmierzyli ją na bilansie, często się to zdaża. Ile ma wzrostu? Moja mała też sporo podroła, ale ona 5 cm to w 6 mieięcy rośnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 05.08.08, 17:56 może i źle ja zmierzyli ale widze że wyrosła ze wszytkich spodni i mocno wyszczuplała po tym nadmorskim chasaniu. aktualnie ma 109,5 cm (pewnie +/-1 cm), a na bilansie 104 Odpowiedz Link Zgłoś
scarlet_s Re: Czerwiec 2004 - Część VI 05.08.08, 21:31 Oni źle mierzą. Najlepiej samemu. Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Czerwiec 2004 - Część VI 06.08.08, 09:43 siemanko)) witam przelotem Witaj Scarlet)) wybyczyłam sie nad morzem strzaskałam nawet nieźle a teraz wypoczywam od dzieci . Młode sa u teściówki bo Julka jest znowu na koniach a Zucha pojechała na przyczepkę Nad morzem było bosko ....zakochałam się w Kuźnicy)Jednak sa jeszcze spokojne miejsca nad polskim morzem gdzie nie trzeba walczyc o kazde 5 cm plaży i stać i warować na miejsce w knajpie jak się chce cos zjeść.....Julka ma nowa wakacyjną pasję........ zaraziła się windsurfingiem))Miała mieć 1 lekcje zeby się zorientować czy jej sie spodoba a skończyło sie na 5 lekcjach) Za rok już sie szykuje na kurs)) Dzieci moje odpukac zdrowe, przez cały miesiac jak te morsy z bałtyku nie wychodziły i nawet złamanego katarku nie było....Ciekawe co przyniesie wrzesień.... Iwonko współczuje Ci straszliwie kotłuja sie te choróbska u Ciebie oststnimi czasy strasznie......... Moja ZUcha ur. 3340 i 53 cm roczek 11300 i 80 cm 2 latka 15600 i 90 cm 4 latka 22300 i 110 cm wynika z tego ze jest forumową klusią)) pozdrowionka i całuski wyjeżdzam w piątek na 2 tyg na wieś ......może znajde jakiś sposób żeby do neta zajrzec)) Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Czerwiec 2004 - Część VI 06.08.08, 09:47 Scarlet a Twoje dzieci sa w jakim wieku??? skąd jesteście??? może pisałaś może coś przegapiłam gamoń.... Odpowiedz Link Zgłoś
scarlet_s Re: Czerwiec 2004 - Część VI 07.08.08, 15:14 O kurcze, nie wiem czy pisałam. Chyba nie. Liwia 4 latka, ur. 4460/57 cm na 2 latka 13700 g/93 cm na 4 latka 19 kg/117 cm Olek 1,5 roku, ur. 4630g/59 cm na roczek 13 kg/91 cm Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 07.08.08, 20:15 czesc Scarlet, a co Ty jadłaś w ciąży?)) Wow, dzieciaki masz duże...no ale waga wyjściowa też niczego sobie. Mój brat miał podobne gabaryty wyjściowe i teraz ma prawie 2m a ja...ech, szkoda gadać) My już zdrowi! (puk, puk) Ogólnie ok. Dziś byłam u fryzjera. Mam się super. Za tydzień mamy w rodzinie wesele. Obym tylko panny młodej nie przyćmiła hahahaha Jak widzicie humor mi dopisuje) W poniedziałek mam transfuzje z Madzią a potem jakoś w połowie tygodnia jedziemy do Stalowej, do rodziców. Może będzie okazja na spotkanie z Mabasią? Po cichutku liczę też na jakieś spotkanko ze znajomymi z naszej klasy.... Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 07.08.08, 21:09 Jak ktoś tu jeszcze napisze, że się martwi o wagę swoich dzieci i że nie jedzą to pogryzę. Ola ma 15 kg i 104 cm. Julka ma 10,5 kg i 82 cm. Waga wyjściowa obydwie 3kg i 50 cm. mam chude zwinne glizdy w domu, które jak przychodzę uprawiają sporty ekstremalne w postaci skakania z 3 schodka ze schodów na poduszki. Lub inne skoki nie koniecznie bezpieczne. Ja im chyba trampolinę muszę kupić) Odpowiedz Link Zgłoś
scarlet_s Re: Czerwiec 2004 - Część VI 07.08.08, 22:46 Ło matko, 2 metry? No mam nadzieję, że Liw raczej dużo mniejsza będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 08.08.08, 20:32 ponieważ Julka zaaklimatyzowała się w maju- w czerwcu w przedszkolu, chiałam aby przerwa była jak najmniejsza. więc na dyżur sierpniowy też została zgłoszona. poniedziałek-środę wprawdzie ze łzami ale jakoś szła. wychodziła wmiare uśmiechnięta. ale i tak pierwsze pytanie po obudzeniu i ostatnie przed spaniem- czy ide jutro do przedszkola. a jeśli padło TAK to płacz. w czwartek przedszkolnego stresu ciąg dalszy z tym że wtedy w stylu histerii. spzazmów, krzyku - chcę do domu i z odrywaniem na siłę jedyną odpowiedzą niezmienną było nie cierpie przedszkola, nie chcę tam chodzić przyczyna w końcu po rozmowie z Panią a potem odpowiednim dopytaniu Julki wyszła. grupa jest łaczona ze starszakami. a jest tam chłopiec który kiedyś ją uderzył, a teraz również ją popycha, bije i ona się go boi.Panie stwierdziły ze dużo dzieci się na niego skarży. dziś poszłam tam wcześniej, posiedziałam zeby się uspokoiiła, zagaiłam z chłopcem rozmowę, i powiedziałam że Julce jest przykro kiedy ją popycha. i spytałam czy mozemy sobie obiecać że się będą ładnie bawić. chłopiec że obiecuje. Julce momentalnie buzia się rozmeśmiała ze szczęścia. chłopiec był dziś podbno bardzo spokojny niestety Julka i tak z przedszkola znów wróciła rozpłakana i ze strachem pyta się o przedszkole. uspokaja się na wieść że jutro nie idzie bo sobota.przypuszczam że ciągle się boi. domyślam się też że chłopiec się nie powstrzyma za długo. jest nauczona że ma krzyczeć głośno jakby ktoś coś próbował jej zrobić. ale to niestety nie zdaje rezultatu żeby ja uspokoić macie jakieś sugestie co ja mam robić?jak się zachować? Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Cisza?? 12.08.08, 23:31 Dziewczyny co u was słychać. W domku wszyscy już śpią a ja już kończę pracę i też do łózka. Przez to wszystko mam awersję do kompa i czasem tylko coś poczytam. Ale martwię się o was jak tam wasze pociechy. Proszę o relację. Moje zdrowe i wychodzące z siebie z przewagą sportów ekstremalnych. Total bałagan w domu z pokrywą siwizny na czym się da mimo odkurzania co i rusz. Co chwila coś nie tak z remontem, coś trzeba przekuwać i poprawiać. Mam dość pracy i tego domu. Nawet opiekunka dzisiaj wyszła z siebie jak szef jednej z ekip sobie pobluzgała przy moich dziewczyna. Obrywa im się zaraz) a jak nabrudzą i nie sprzątną to tez potrafi ich zawstydzić. Fajna jest Odpowiedz Link Zgłoś
scarlet_s Jakie porty? 13.08.08, 00:01 Hej. Mam pytanko. Czy wasze 4-latki jeżdżą już na rowerkach bez dodatkowych kółek? A na rolkach? Jakie sporty uprawiają. Liw chce koniecznie na balet się zapisać. Odpowiedz Link Zgłoś
aniazm Re: Jakie porty? 13.08.08, 10:18 hello w domu mam mały sajgon, od kilku tygodni (na szczęście z przerwami) Stacho budzi się w nocy/nad ranem z ogromną histerią i nie możemy go uspokoić. dziś z rykiem przyszedł do nas o 6 i ryczał godzinę, zanim się uspokoił, cały czas wołając MAMA, MAMA!! (dodam, że go trzymałam, głaskałam, uspokajałam i cały czas jestem w domu, do żadnej pracy się nie wybieram...). o, właśnie się obudził. jaki uśmiechnięty! czemu tak nie jest codziennie?? Antek zrobił się strasznie uparty, jego musi być na wierzchu i "koniec, kropka!". poza tym kłamie w błahostkach, ale zawsze... wykorzystuje sytuacje, np. dostał batonika od kogośtam (ja mu słodyczy staram się nie dawać), powiedziałam, że może zjeść po obiedzie. ok, poszedł sie bawić. po obiedzie pyta, czy może zjeść, mówię tak, a okazało sie, że już go zjadł, ale szedł w zaparte, że nie jadł. problem w tym, że został przyuważony jak jadł, a mimo to mówił, że nie jadł. jakoś nie daję sobie z nim rady. a Jasio - śpi, je, kupy robi, ryczy, jak mu się nudzi i jak chłopcy za dużo miłości i czułości mu dają (wiecie, takiej łamiącej żebra). co do sportów, Antek jeździ na hulajnodze, takiej dwukołowej, na rowerze 14" bez bocznych kółeczek, na 16" z bocznymi, też uwielbia skakać (trampolina dobry pomysł, tylko gdzie ją postawić...), bardzo lubi pluskać się w wodzie, zanurza na dwie sekundy głowę ale pływać (na razie z nami) się boi. wymiary: Antoś 07/06/04 ur. 2800 i 54 rok 8950 i 76 dwa lata 12800 i 87 cztery lata 17200 i 103. Staś 04/11/06 ur 3000 i 56 rok 9200 i 76 teraz 11500 i 86 Jaś 15/06/08 ur 3520 i 56 6 tyg. 5330 Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Jakie sporty? 13.08.08, 11:27 Cześc Ja sie po woli pakuję. Jutro rano jedziemy do rodziców. Nie będzie mnie aż do września. Mój brat z żoną zaplanowali chrzciny na koniec sierpnia lub początek września więc nie opłaca mi się wracać z dziećmi i znów jechać. Zostaniemy więc. Madzia po transfuzji. Szymon jeździ na motorze na akumulator. Póbuje na rowerze bez kółek ale nie ma motywacji przez ten motor;/ Jeździ na hulajnodze dwukołowej. Chciałam go zapisać na piłkę ale nie bardzo wyrobimy z kasą bo od września palnujemy zapisać go do szkoły dla maluchów. Roczna szkoła z zajęciami raz w tygodniu. Zobaczymy jak wyjdzie. Myślałam jeszcze o spotrach walki np aikido ale w pobliżu nie ma a dojeżdżać przez pół Krakowa to mi się nie chce. Kata, nie bardzo wiem co poradzić...Może tylko rozmowy z Julką, poproszenie panią o więcej obserwacji Julki lub tamtego chłopca....A od września też mają być w grupie razem? Jeśli tak to może jakaś próba przeniesienia do innej grupy. Jak masz chwile to na forum o przedszkolach lub na wychowaniu często pojawiają się takie problemy... Może tam coś znajdziesz, tyle że to niestety trudny temat... Raczej wszyscy skupiają się na tym dziecku które jest agresywne niż na tym poszkodowanym.... A jak teraz sytuacja wygląda? Ja chciałam was zapytać w jakich fotelikach wozicie dzieci? Macie już te większe? Szymon ma ten drugi w kolejności (9-18kg) ale myślałam o zmianie.... Jak mi się uda to może coś od rodziców jeszcze napisze a jak nie to do zobaczenia we wrześniu..... Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
scarlet_s Re: Jakie sporty? 13.08.08, 13:08 My też mamy motor na akumulator, ale ciężko to nazwać sportem. Mały zwykle na nim jeździ. Rowerki mają oboje i ładnie jeżdżą, z tym że Liwia boi się bez dodatkowych kółek, chociaż bardzo dobrze jej idzie. Oprócz tego rolki, pływanie, mały nurkuje. Olo ostatnio mi jęczy, żeby też mu kółka zdjąć z jego rowerku, ale chyba za wcześnie, co? Ma dopiero 20 miesięcy. Odpowiedz Link Zgłoś
aniazm Re: Jakie sporty? 17.08.08, 09:08 Antoś już od dawna jeździ w tym ostatnim. Iwona, a głowa Szymkowi nie wystaje z tego fotelika??? jak wystaje, to trzeba zmienić na kolejny. Odpowiedz Link Zgłoś
czar_bajry Witam:) 06.02.09, 10:26 Witam mamy czerwcowe 2004. Mam na imię Ewa i 26.06.2004 urodziłam synka, mały był wcześniakiem 35 tydz.teraz jest to chłop na schwał 108 cm i 19,5 kg a o wcześniactwie dawno zapomnieliśmy Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Witam:) 06.02.09, 10:36 No witam nową foremkę))))) Pisz, pisz co u was słychać??))) Mam siostrę o tym, samym imieniu))) Odpowiedz Link Zgłoś
czar_bajry Re: Witam:) 06.02.09, 11:25 To pozdrowienia dla siostry U nas ok, Aleks chodzi do przedszkola i po okropnych doświadczeniach tzn. chorobach z zeszłego roku w tym jest super dopiero druga mała infekcja. Sądzę że pomógł mu wyjazd do sanatorium w zeszłym roku, w tym też jedziemy ale na razie czekamy na przydział w NFZ powiedzieli że pewnie na jesieni, ew. mogłam jutro jechać z dnia na dzień to nie bardzo. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
basia0212 Re: Witam:) 07.02.09, 21:23 nie zaglądałam tu kilka dni, a widzę że na to forum zaglądacie często. Superaśnie tu!!! Współczuję tych chorób..... My zdrowi. Mój Mati mało choruje. Pewnie dlatego że do przedszkola nie chodzi. a teraz u nas ferie. w małym miasteczku to nuda ale chociaż w ferie puszczają w kinie bajki dla dzieci, bo tak to nie ma... Fajnie co?... No i skorzystaliśmy wczoraj. Byłam z synkiem pierwszy raz w kinie, był pod wrażeniem! Zgodnie z wykazem miał być ''Artur i miminki'' a puścili ''Mustang z..'' akurat to widzieliśmy na DVd. ludzie na sali oburzeni, no a dzieciom wszystko jedno, choć te starsze też wkurzone były.Jak wychodziliśmy zapytałam jaki będzie film w niedzielę bo Mati poszedłby z tatusiem,ja w niedzielę pracuję,niestety pani bileterka nie potrafiła mi na to pytanie odpowiedzieć...-coś puszczą. Fajnie co? na ferie mamy też ładną pogodę, dziś prawdziwa wiosna! fajnie tu u Was/u Nas na tym forum. Pozdrawiam wszystkie Mamy i witam nową koleżankę! Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Znowu wirus???? 09.02.09, 09:01 Nas coś w weekend powaliło znowu((( Wymioty i biegunka!!!! Ola od wczoraj czuje się dobrze, więc poszła do przedszkola ale ja dzisiaj jak z gumy jestem(((((( U nas już po feriach i frekwencja w przedszkolu duuużo większa!!! Mam nadzieję, że Oli koleżanka przyjdzie, bo ona już się doczekać nie mogła!!!! Basia zaglądaj częściej i pisz. Jest nas tu troszkę, ale wiadomo każdy ma jakieś zajęcia i czasami nie ma kiedy pisać, Przede mną pracowite 2 tygodnie się szykują i stresujące na dodatek, bo mamy sprawę w sądzie pracy!!!! Wszystko zapowiada się pomyślnie dla nas, ale wiadomo, że stresu nie zabraknie!!!! Pozdrawiam))) Odpowiedz Link Zgłoś
26basia Re: Znowu wirus???? 09.02.09, 12:21 Witam!! Ewa witaj milo) Ty masz synka z 26.06.2004 a ja córke z 27.06.2004. U nas dzis piękna wiosenna pogoda ,chociaz rano byl lekki mrozik. Dzieci w przedszkolu malutko a szkoda w srode maja bal( ferie u nas zaczynaja sie od poniedzialku za tydzien. Dziewczyny cos mala sie odzywaja? Kasia pewnie biega po sklepach)a gdzie reszta??Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Znowu wirus???? 09.02.09, 13:02 Cześć Mnie coś forum siada Już mam dość, nie widzę nowych wpisów. Admin też nie umie pomóc U nas jakoś leci. W sobote po raz pierwszy od 3 tyg wyszłam z domu!!!! Poszłam na ponad 3 godzinny spacer z Szymkiem. Włóczyliśmy się po lesie. Szymek chodzi do przedszkola, w czwartek mają bal. Mam nadzieję że wytrzyma bo od czasu do czasu coś tam pochrząkuje. Widać że ta ostatnia infekcja go trochę pognębiła. Za to Magda tragedia. Wygląda jak śmierć na chorągwi. Jutro idziemy na transfuzje. Coś mi się wydaje że tym razem sięgniemy jeszcze bardziej dnia z wynikami. Byłam dziś z nią u fryzjera. Ma troche ściachaną grzywkę Ech... W lutym mieliśmy się przenosić do nowego przedszkola, a tymczasem ciągle się wszystko odwleka. Straż pożarna nie wyraziła zgody na odbiór i muszą coś poprawiać! Może marzec?! Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Znowu wirus???? 09.02.09, 14:10 cześć dziewczynki))) Przybywa nam forumek bardzo sie ciesze))) pozdrowionka dla nowych i starych i tych podczytujących Edytko bardzo się ciesze że Cię ściągnełam i skrobnełaś pare słów. Jest mi bardzo ale to bardzo przykro że głupie (jak się niektórym wydaje)ugryzienie kleszcza może pociagać za sobą takie skutki. Przłaż do nas i żal się ile wlezie ale napewno nie brakuje Wam też radości na codzień bo przecież z dwójką w domu zawsze jest wesoło. Ja latam i kombinuje ...jestem na etapi wybierania sracza i innych tym podobnych rzeczy terakotry do przedpokoju i kuchni nadal nie mam a od tego mamy zaczynac niby....... Puściłam dzisiaj Zuchę do przedszkola..........aż się boję.......zobaczymy jak długo pochodzi.... Znowu musze się pochwalic moją Julcią:] Została laureatka etapu warszawskiego i teraz jej praca pojechała w Polskę Konkurs jest międzynarodowy więc kto wie........ Za miesiąc będzie wiadomo Dostała fajne profesjonalne przybory do kreślenia i rysowania a poza tym ponieważ był toi konkurs o tematyce lotniczej to w ramach nagrody dodatkowej będzie miała przelot 30-to minutowy nad warszawą Super tylko nie ma chętnego żeby z nią leciał......mój mąż nie poleci na bank a ja robię w naszki na samą myśl bo jeszcze nigdy nie leciałam Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Znowu wirus???? 10.02.09, 09:50 Gratulacje dla Julki)))) A jak nie ma komu, to ja mogę polecieć))))) Trzymam kciuki za Madzię!!!!! Napisz Iwonko jak wyniki???? Ja się kuruję z marnym efektem((( Ale tak to jest jak się lata do pracy zamiast w łóżku poleżeć!!!! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
26basia Re: Znowu wirus???? 10.02.09, 12:15 wrrrrrrrrrrrrrrrr Wczoraj Paulinka poszla zdrowa spac , w nocy przbudzała sie popłakiwała , dzis rano 36.9 niby nie goraczka ale juz cos sie dzieje( zero kaszlu zero kataru , dalam jej panadol w syropie i cisza a juz myslalam ze u nas po chorobach...ach Gratulacje dla Julci Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Znowu wirus???? 10.02.09, 12:44 No więc właśnie się dowiedziałam, że to dziadostwo powraca jak bumerang!!!!! Ola jeszcze się trzyma, ale chodzi do przedszkola i też się denerwuje, bo ja sama posmarkana na maxa!!!! Zdrówka Wam i sobie życzę!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Problemy wychowawcze 13.08.08, 11:34 szymon też czasem kłamie lub jak ja to określam - mija się z prawdą Czasem "zwala" coś na Magdę. Natomiast mój duży problem to trudności z radzeniem sobie ze złością, niepokojem. Jak jest zły, jak coś mu się nie podoba, jak czuje się zagrożony to mówi "zabije....". Wiem, że nie do końca zadje sobie sprawę z wagi tych słów, z konsekwencji....Oczywiście, rozmawiam z nim np jak mówi do mnie "zabije cie" to ja spokojnie "to nie będziesz miał mamy. kto wtedy będzie się tobą opiekował?" Wtedy oczywiście mówi że bardzo chce mieć mamę, potem się przytula, przeprasza. Czytałam żeby nie zwracać uwagi na takie słowa ale jakoś nie mogę. Drugi poblem to ciągłe ryki o wszystko, o to że trzeba zjeść, że trzeba zjeść to a on chce co innego... i już ryk. Macie coś takiego? Odpowiedz Link Zgłoś
aniazm Re: Problemy wychowawcze 17.08.08, 09:10 właśnie zakupiłam komplet książek "Jak mówić, żeby..." (www.allegro.pl/show_item.php?item=413074832), bo mam podobne problemy. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Problemy wychowawcze 17.08.08, 21:09 No stop. Julka jak tylko coś jej nie pasuje to w ryk. Ola jest niejadkiem, więc tu tez marudzenie. Za to Julka wyżera z talerzy i nie daje zjeść A co do agresji to chrześniak tez tak miał - ma teraz ponad 6 lat i jest zdecydowanie lepiej. Cierpliwości A ja gryzę budowlańców, projektantkę i sklepy( Za tydzień na urlop a w domu total Odpowiedz Link Zgłoś
mmamamax Re: Problemy wychowawcze 18.08.08, 23:51 witam po bardzo długiej przerwie, nie wiem czy jeszcze mnie pamiętacie? pisałam ostatnio jak byłam w 5 miesiącu ciąży a Borys ma już prawie 6 miesięcy. I przez te miesiące nie bardzo miałam czas posiedziec i poczytać, nie jestem na bieżąco ale wszystkie serdecznie pozdrawiam. Maks też nie chce jeść (fotosynteza?), uwielbia jazdę na rowerze (16") i gokarcie, ostatnio fantazjuje niesamowicie, np. opowiada babci ze szczegółami jak to sie wywrócił na quadzie bo za szybko jechał i wpadł do rowu ale nic się nie stało... a później mąż mi opowiada że owszem jeździł ale żadnego wypadku nie było o Borys głodny, lecę, postaram się pisać częściej Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 24.08.08, 16:06 hejo wg zapowiedzi miało w weekend lać, zrezygnowaliśmy z weekendowego wypadu tymczasem piątek cieplutki, sobota super no a dziś od południa lepiej szykuję się do urlopu. marzę o jakiejś zagranicznej wyprawie ale dopiero zaczynam szukać. strasznie trudno wybrać no i ceny mnie ciągle nie satysfakcjonują- nie wiem czy to wogóle wypali Julak nieco lepiej w przedszkolu. ale ciągle przeżywa i mówi że nie lubi przedszkolka. ciekawe jaka jazda będzie jutro pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Czerwiec 2004 - Część VI 25.08.08, 21:07 melduję sie po powrocie)) wróciłam na łono chałupy wczoraj wieczorem i do tej pory nie wiem w co ręce włożyć.........sajgon jest ogólny prania tona , nie wiem kiedy się ogarnę. Dziś byłam z Zuchą w przedszkolu na integracji bo bedzie chodziła do nowej grupy takiej pomieszanej 4-ro i 3 latków. Zuzi sie podobało chyba bardziej niż z tamta panią.......zobaczymy jak bedzie jak zostanie sama....... oczywiście juz słyszałam że niektóre dzici pokasływały także juz się boję.........odpukac całe wakacje był spokój z kaszelkami i innymi przebojami... pozdrowionka Bioo jak łapka Małgoni??? Edytka jak Ingusi serduszko?? Skrobnijcie dziewczynki!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec 2004 - Część VI 01.09.08, 08:52 Cześć babeczki))) Ja ostatnio zalatana, ale to chyba nie nowość u mnie???)) Sprowadziłyśmy się w końcu do miasta z Olą, ale ona ciągle gdzieś chce jechać, utrzymać jej nie mogę))) Całe 2 miesiące poza przedszkolem była na wakacjach a to u babci a to u cioci i tak się przyzwyczaiła do tego jeżdżenia, że pewnie gotowa zamieszkać w aucie)) Mój małżonek też się w końcu pokazał po ponad 4 miesiącach nieobecności!!!! O matko, jak my to wszystko znieśliśmy sama nie wiem, ale czas tak szybko zleciał, że nie ma kiedy się za siebie obejrzeć!!!!! Ola dzisiaj 1 dzień do przedszkola poszła, ale wielkiego entuzjazmu nie było(( No zobaczymy jak to będzie dalej???? Mam nadzieję, że choróbska nas nie będą tak nękać jak w zeszłym roku!!!! Nie zdążyłam Oli na pneumokoki zaszczepić((( Za to jesteśmy po 1 dawce szczepień na kleszcze)) Za 2 tygodnie drugie szczepienie i za kilka miesięcy kolejne a później co 3-5 lat dawki przypominające. O matko. tyle tego się nazbierało, że nie wiem o czym pisać??!!!!))) Pewnie mogłabym kolejną książkę napisać))))) Zaglądać będę na pewno, gorzej z tym pisaniem, bo w pracy czasu brak a w domu nie mam komputera((( Pozdrawiam wszystkie dzieciaki i mamusie))))) Odpowiedz Link Zgłoś
26basia Witam! 03.09.08, 08:21 Witam wszystkich bardzo serdecznie po dlugiej nieobecnosci hmm obecna to ja bylam ale w czytaniu raczej za pisanie nie moglam sie zabrac A teraz od 1 wrzesnia zostałam sama w domciu wiec moze cos wiecej skrobne. Paulina poszla do przedszkola ale cos jej nie pasuje wszystko jest ok do momentu wejscia na sale jak ja odbieram juz jest usmiechnieta najgorsze samo wejscie.Ja chce isc do pracy po 5 latach siedzenia w domu dostaje juz swira ale z praca ciezko. Juz nie marudze ,biore sie za sprzatanie ....chetne do pomocy w sprzataniu mile widziane))))))) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Witam! 03.09.08, 08:45 Hej pozdrowionka z Krety. Moze was zmobilizuje do pisania bo do poczytania to za duzo nie mialam. Nie ma poliskich liter Niestety wszyscy zasamrkani, ale widoki piekne i cieplutko wiec i tak zmykam do basenu. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Witam! 03.09.08, 09:00 Łał!!!! Marta!!!! To super macie))) Szkoda tylko, że nosy cieknące Bawcie się dobrze!!!!))))) Cześć Basia No faktycznie daaawno Cię nie było)))) Ale skrobaj ile możesz)) W sprzątaniu nie pomogę, bo sama mam bajzel)))Ale co tam, póki się nie przewracam to jakoś omijam przeszkody)))) Ola z wyjściem do przedszkola marudzi trochę. ale to chyba bardziej przekora niż niechęć??)) Zostaje i bawi się dobrze a zaraz po wyjściu chce wracać)))) Może nie będzie zle??? Czekam jeszcze na jakiś program w przedszkolu. Napewno zapiszemy się na angielski)) I będę walczyć o gimnastykę w młodszych grupach!!!! Już mamy szorty i koszulkę specjalnie na takie zajęcia)) Rytmika to już od 3 latków jest raz w tygodniu więc o to się nie martwie Jako takich innych zajęć nie ma, ale też co za dużo to niezdrowo!!! U nas już od 4 latków można uczęśzczać na szachy i ponoć dzieciaki świetnie sobie radzą i się bawią przy tym, no zastanowie sie???? A z zajęć komputerowych napewno nie skożystam, bo Ola i tak już mnie nie dopuszcza do kompa jak się dorwie!!!! No to zabieram się za pracę)) Pozdrawiam kobitki)) I piszcie co u Was???? Odpowiedz Link Zgłoś