Dodaj do ulubionych

Czerwiec 2004 - Część VI

23.05.08, 14:22

"Nigdy nie jest za późno,
aby się pojednać,
nigdy nie jest za późno,
na to, aby pokochać,
nigdy także nie jest za późno,
aby być szczęśliwym."

[P. Bosmans]

Zapraszam wszystkich do naszego zakątkasmile
Obserwuj wątek
    • s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 23.05.08, 14:30
      Witam w nowej częścismile

      U nas ok. Madzia jest po kolejnej transfuzji. Lekarz po wynikach
      badań nie chciał jej toczyć ale jak mu powiedziałam o tych
      zasłabnięciach przy płaczu, to się wystraszył i kazał iść na
      transfuzje.
      Mam też się udać do neurologa i zrobić EEG mózgu bo straszą nas
      padaczką! Ja myślę że to nie to, tylko zwykłe "zachodzenie się" no
      ale badania mam zrobić. Teraz mam Madzie obserwować.

      Ostatnio pisałam o tekstach Szymka ale przecież Madzia też umie
      mówić, no więc tym razem jej popis.
      Byliśmy w księgarni. Wybierałam z Szymkiem książeczki a Madzia się
      awanturowała w wózku. Pytam ją więc
      - Madziu, co chcesz...chcesz książeczkę?
      A na to Madzia
      - Ce bułe!!!

      Bioo, bardzo to radosna wieść że nie ma już ran! supersmile Będzie
      dobrze.
      A jak wątek się zarchiwizował to niestety już nic nie zrobisz.
      Trzeba założyć nowy.
      • joanzac Re: Czerwiec 2004 - Część VI 23.05.08, 19:49
        To się melduję w nowym wątkusmile))))
        Ola dochodzi do siebie po ospiesmile)))
        Ale poza tym wszyscy jacyś pochorowanisad((( Pogoda do bani, dzisiaj wogóle jest przerażliwe zimno!!!!!!! Gdzie jest słońce???????
        U mnie pożądki w ogrodziesmile))) Koleżanka wjechała tu z ekipą i zrobiła poprostu cudasmile))))))
        W firmie też sie "pozadki" zapowiadająsad(( Ja juz nie mam siłysad(( Ale znowu zmiany będą!!!!!
        I tak w kółko!!!!
        Mam nadzieje, że przez miesiąc troche sprawy upożądkuje, żebym mogła spokojnie wyjechać!!!!!!!!

        Bioo, trzymam nadal kciuki za Małgosie!!! Dzielna dziewczynka!!!!1
        Ale każda poprawa dobrze rokuje, wiec tylko czekać na dalsze sukcesysmile))))

        Iwonkosmile))))) Rozbawiła mnie ta bułasmile))))))) A jednak chlebem człowiek żyjesmile)))))

        pozdrawiam wszystkichsmile))

        Ps: macie jakieś pomysły na prezenty??????
        • bioo Re: Czerwiec 2004 - Część VI 23.05.08, 22:14
          hej hej
          wielkie dzięki za nowy wątek smile
          -teraz moge sie meldowac smile bo tam miałam bbbbbbbb powazne problemy
          i jak milam ochote cos napisa i sie nie otwierało to i ochota
          odchodziła smile
          -Maddzia - super, najpierw dla ciała potem dla ducha smile
          opowiedizłam M o historii Estocek i jej IGusi, przerazona i cały
          dzien dzis o kleszczach gadałysmy, musze sie podszklic w temacie...
          czy któras orientowała sie co do tych szczpionek przeciw
          kleszczowych? bo ja to rozwazam, pokonsulteuje z lekarzem M czy ona
          moze, po tych operacjach, mam nadzieje,z e tak to sie zaszczepimy...
          -my jestesmyh na etapie rolek, bałam sie o M, ale ta jak je na nogi
          załozyła to nie chciała zdjac itak pomalutku probujemy jeździc za
          raczki, ja nie umiem itez sob ie zakupilam, ale cholerstwo ciezko
          sie jeździ wink))))) a tak prosto wyglada smile
          jutro idziemy co do sali urodzinkowej sie dogadac no i maz chce te
          kulki sam obejrzec i wtedy zarezerwujemy juz na konkretny dzien i
          godzinke
          -my jestesmy barbiowo-kucykowo-syrenkowe smile no i obowiązkowo
          różowe smile więc w tych klimatach beda prezenty i na dzin dziecka i na
          urodzinki smile
          • s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 24.05.08, 13:09
            Cześć
            Hehehe nigdy nie zgadniecie, gdzie TERAZ jestemsmile
            W końcu ktoś wymyslił fajne miejsce gdzie i dzieci i rodzice mogą się zabawićsmile
            szymon szaleje na zamkniętym placu zabaw typu "kulkoland" a ja szaleje przy neciesmile) Dobrze się złożyło bo mamy w domu awarie prądu i nie mam dostepu do netasmile
            Z osiedlowej gazet mam kupon rabatowy na wstęp tu więc Szymon sobie poszaleje trochesmile A ja spokojnie odpoczne. Szkoda tylko że Szymon nie pozwala mi stąd wyjść, bo chętnie pochodziłabym sobie spokojnie po sklepach. Ale udało mi się kupić śliczną czerwoną torebke. W sierpniu mamy wesele i już kompletuje ubiórsmile)

            Asie, wszystkiego najlepszego z okazji imienin!smile Buziaki
            • joanzac Re: Czerwiec 2004 - Część VI 24.05.08, 23:21
              dzieki dzieki:smile))))))))
              Ja świętuje i jutro tezsmile))))
              I Zuziom te dołączam życzonkasmile))))
              Papap, bo jeszcze jedzonko musze zrobićsmile)))) Jutro uroczysty obiadeksmile))))
              • marta.28 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 25.05.08, 21:32
                Hej.
                Melduję się zakatarzona, i zaimprezowana. Więc czasu na nic nie mam.
                Wszystkiego najlepszego i przede wszystkim zdrowia dla wszystkich solenizanteksmile
                My robimy urodzinki za tydzień w niedzielę. Będzie z 10 dzieciaków + rodzinka no
                i małe weselicho wyszłosmile)) Wymyśliłam tort barbi, zobaczymy jak mi wyjdzie?
                fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,60473102,76233520,0,2.html?v=2
                A co do prezentów to zapowiedziałam małe, bo ja już nie mam miejsca na zabawki i
                ciuszki. Babcia szaleje strasznie.
                • bioo Re: Czerwiec 2004 - Część VI 26.05.08, 14:24
                  hej
                  m tez sobie taki tort zamówiła smile, oglądałyśmy ostatnio i barbi jest
                  na topie smile, al eco wyjdzie - to sie okaze, my 22.06 w niedziele
                  w "kulkach" robimy, oj sporo dzieci bedzie bo i przedszklaki i
                  osiedlowe dzieci, ale powiedzielismy M, ze to i za zdrówko i
                  urodzionowe, i jak na razie to lista otwarta jest na 20 dzieciach smile
                  przyszlało mi dziecko smile
                  • joanzac Re: Czerwiec 2004 - Część VI 26.05.08, 23:10
                    no ja chyba tort zamowie????????? mam bardzo fajniutka cukiernie, robią cuda i smacznie przede wszystkim!!!!!
                    zamawialam już u nich na ślub niani!!!! Super byl, na rowerzesmile))))
                    No ja chyba przy trampolinie zostanę i hustawce ogrodowej????
                    od chrzestnego bedą rolkismile))) Jeszcze sobie muszę kupicsmile))) Bo my się na wszystkim razem scigamy!!!! Dobrze, że sińce z hulajnogi sie pogoiły, więc można ryzykować z rolkamismile))))
                    pozdrawiamsmile)))
                    Ps. Ach jak fajnie, ze w końcu ciepełko zagoscilosmile))))) Oby na dłużej!!!!!!
        • scarlet_s Re: Czerwiec 2004 - Część VI 02.09.08, 22:12
          Hej.

          Jak u was pierwsze dni przedszkola?
    • aniazm Re: Czerwiec 2004 - Część VI 27.05.08, 10:52
      cześć dziewczynkismile
      u mnie na razie nic nowego (choć dziś w nocy myślałam, że urodzę, takie skurcze
      miałam, ale... zasnęłam smile ). chłopaczki rosną, są coraz mądrzejsismile,
      sprytniejsi i cwańsi, młody w brzuchu się rozpycha, bo mu już ciasno.

      urodziny Antka za 2 tygodnie, a nie mam nawet pomysłu na prezent... teściowa
      chce mu kupić samochód na akumulator, co mi się nie podoba za bardzo (12 godzin
      ładowania, do 2 jazdy...), ale Antoś chodzi i jęczy - mama, ja chcę na urodziny
      samochód... ja bym wolała hulajnogę mu kupić. no, zobaczymy. w ogóle z tymi
      prezentami, to przegięcie, dzień dziecka i urodziny w tak krótkim odstępie, to
      porażka smile a Wy już macie pomysły na prezenty???

      przenieśliśmy chłopaczków do piętrowego łóżka (zdjęcia w galerii
      fotoforum.gazeta.pl/u/aniazm.html ) Antoś bez problemu śpi na górze, Staś
      na razie zachłyśnięty wolnością wieczorami wędruje smile ale wczoraj już zasnął bez
      wychodzenia z łóżka - może już tak zostanie smile

      w sobotę byłam na weselu - było super, chociaż nie tańczyłam, wróciliśmy o 3,
      spałam do 11 - moi rodzic wzięli dzieci na cały weekend (od piątku po południu
      do niedzieli wieczór), pierwszy raz się w sobotę wyspałam, do 9 spałam! cudniesmile
      a rodzice zapowiedzieli, że teraz idą na miesięczny urlop od dzieci smile)
      a nie wierzyli mi, że we dwóch to oni diabły wcielone, zawsze twierdzili, że mam
      idealne dzieci. no, osobno, tak są idealni smile

      no to buziaczki dziewczyny!

      zdrowia dla potrzebujących, myślę o Was częstosmile
    • s.ivona Re: Poszukuje wierszyka na urodziny 28.05.08, 13:21
      Hej
      Macie może jakiś wierszyk dla dzieciaków na urodziny? Poszukuje
      czegoś do napisania na karteczce. W sobote idziemy na urodziny do
      kolegi Szymka.
      • joanzac Re: Poszukuje wierszyka na urodziny 29.05.08, 20:00
        Wkrótce Twoje urodziny, zatem zawsze dziarskiej miny. Do zabawy mnóstwo siły, żeby każdy dzień był miły - pełen śmiechu i radości. Stu urodzinowych gości, aut, lal, klocków i pluszaków. Stu prezentów, stu buziaków. Zdrowia, szczęścia i słodyczy... Tobie życzy.

        Życzę rzeki i piasku przy rzece
        na wspaniałe, piaskowe fortece.
        I poziomek w leśnych kotlinach,
        drzew, na które dobrze się wspinać.

        Idzie misio...Idzie słonik...
        Idzie lalka...No i konik...
        Wszyscy razem z balonami...
        Z najlepszymi zyczonkami...
        Bo to dzien radosny wielce...
        Masz juz jeden roczek więcej....

        Lubie Twoja słodką buzię...
        ...mój kochany łobuzie...
        I serduszko Twoje gorące...
        Dlatego chcę Ci dziś dać całusów tysiące...

        www.zyczenia-smsy.pl/zyczenia,zyczenia-na-dzien-dziecka,34.html
        Może sie cos przydasmile))))
        • joanzac Urodzinowe przygotowania:))) 29.05.08, 20:06
          Tort zamowiony z pieskiem oczywiściesmile))) Prezenty zakupionesmile))) Jeszcze popakowaćsmile))) Poza tym mam jeszcze cos do jedzenie gosciom zrobic!!!!!!!!!!!!! Imprezke planujemy w niedziele, bo wtedy i frekwencja powinna dopisaćsmile))))) Może jakiś gril będzie???? cała fura sałatek !!!!!!
          Uwielbiam urodziny Oleczkismile)))))))
          A jak wasze przygotowania????

          W poniedziałek w przedszkolu są obchody Dnia dziecka, więc zafundowano wszystkim dzieciakom wycieczkesmile)) Będą lepic w glinie, malować na czymkolwiek i siebie również!!!!!

          My w dzień dziecka obejdziemy urodziny a w urodziny dzień dzieckasmile))))

          Pozdrawiamsmile))
          • kata74 Re: Urodzinowe przygotowania:))) 29.05.08, 22:31
            och ja nawet jeszce nie myśle nad urodzinami

            w niedziele idziemy na imieniny julczynego "siostrzeńca"

            dziś kupiłam misia-episia więc myśle że przez jakiś tydzień będzie
            to hicior. potem tradycyjnie w kąt

            ja się słabo odzywam bo załatwiam jedą arcyważną sprawę, ale w
            przyszłym tygodniu będę cześciej zaglądać.

            pozdrawiamy
    • marta.28 No i po imprezce:) 01.06.08, 21:48
      Dziewczyny padły.
      Pogoda super, bawiło się towarzystwo na dworze.
      Tortem Oleńka była zachwycona jak pozgrywam zdjęcia to wam powysyłam.
      Jakaś taka zmęczona fizycznie jestem. Ale chyba wszystkim się podobałosmile
      • joanzac Re: No i po imprezce:) 01.06.08, 22:51
        U nas tez po imprezcesmile)) Było super!!!!! Piekna pogoda, obiadek w domku i biesiada na podwórku też byłasmile)))0 Prezenty trafione, Ola zachwyconasmile))))) Goście chyba też ??smile))))
        Fajnie byłosmile)0 jestem zadowolonasmile Moze tylko paru osób zabraklosad((( Przede wszystkim tatusiasad((((

        Najlepsze życzonka dla Oli Marty i wszystkim dzieciakom z okazji ich świetasmile)))))))))
        Pozdrawiam
        • marta.28 Re: No i po imprezce:) 02.06.08, 12:36
          Och dziękujemy. My jeszcze dnia dziecka nie obchodziliśmy, bo za dużo byłoby
          prezentów. Myślę, że dzień dziecka dziewczyny będą miały 7 czerwca w urodziny
          Julki.
          A jak u was imprezki. I naj naj dla wszystkich dzieciaczkówsmile))
          • mamazuzinki Re: No i po imprezce:) 03.06.08, 09:52
            mam tydzien wyjety z życiorysu.... Zucha zaraziła sie nie wiem gdzie
            i jak rumieniem zakaźnym. I w jej przypadku to dziadostwo jest
            bardzo łagodne tak jak większość zakażnych chorób dziecinnych . W
            jej tak ale nie w moim..........sprzedała mi dziadostwo.............
            od czwartku miałam gorączkę i dopiero wczoraj mi odpuściła za to
            sypneło mnie na maxa............teraz wyglądam tak jakbym się gdzies
            na maxa zjarała na słońcu na taka czerwona świnie.......całe ciało
            mnie swędzi piecze.....schodze normalnie....
            skwar sie z nieba leje a ja muszę siedziec bo tego nie mozna na
            słońce wystawiać bo sie nasila.....w cieniu moge być i z długimi
            rękawami.......Poprost jestem nieszczesliwa doszłam do wniosku i
            łapię wszystko jak gąbka......

            Wszystkiego najlepszego Oleńkosmile))
    • kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 03.06.08, 21:31
      Kasia strasznie mi przykro bidulo że tak cierpisz. jęsli to jest
      jeszcze gorsze jak poparzenie od słońca to nie wiem jak to znosisz.
      ile się będziesz musiała męczyć?
      • mamazuzinki Re: Czerwiec 2004 - Część VI 04.06.08, 10:26
        Nio wczoraj było jakies apogeum....całe ciało paliło mnie żywym
        ogniem.....dziś troche odpuściło aż mi sie życ chce od razu ale
        uwazać trzeba bo na skutek słoneczka( akurat go nie brakuje) moze
        sie znów nasilic. To moze i do 2 tyg trwać.

        wkleiłam nowe zdjęcia
        fotoforum.gazeta.pl/72,2,621,79227441,80406004,0,2.html?wv.x=2&v=2
        • aniazm Re: Czerwiec 2004 - Część VI 04.06.08, 17:10
          Kasiu, nie widzę zdjęć sad((
          • marta.28 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 04.06.08, 18:43
            Zdjęcia super.

            Kasiu teraz ja zostałam zarażona od dziewczyn jakimś wirusem, który atakuje
            oczki, znaczy sie mam jedno wielkie zaropiałe oko. Moje dziewczyny już zdrowe,
            mam nadzieję, że ja też jutro już lepiej się będę czuła. Im na drugi dzień
            przeszło zobaczymy jak dorosłym odpuszcza.
            Musze włączyć worda bo starsza chce sobie pisać. Zajrzę wieczorem.
          • aniazm Re: Czerwiec 2004 - Część VI 05.06.08, 12:14
            już widzęsmile
    • aniazm Re: Czerwiec 2004 - Część VI 05.06.08, 12:24
      witajcie.
      jakiś taki parszywy rok chyba jest... we wrześniu zeszłego roku zmarł mój teść
      (wieńcówka). w lutym br zmarł mój ukochany wujek (pękł mu tętniak w mózgu). z
      jakiś miesiąc temu dowiedzieliśmy się o raku ciotki mojego męża (złe rokowania).
      a 24 maja moja przyjaciółka ze szkolnej podstawówkowej ławy dostała wylewu do
      mózgu, pękł jej naczyniak, drugiego wylewu (1 czerwca - Jej 30 urodziny) nie
      przeżyła... znaczy nastąpiła śmierć mózgowa. wczoraj stwierdzono zgon. na
      dodatek, jej Mama na tydzień przed Wielkanocą trafiła z ciężkim zapaleniem płuc
      do szpitala, gdzie jest do dziś (miesiąc śpiączki, teraz rekonwalescencja i
      dłuuuga rehabilitacja...) nic tylko się czerstwą bułka pochlastać... życie to
      potrafi dokopać, co?

      no i jak tu mam się cieszyć z narodzin Jasia, urodzin Antosia... na dodatek
      pojechałam dziś na IP z sączącymi się wodami, a lekarze odesłali mnie, że to nie
      wody (ponoć wodnisty czop śluzowy...). a już miałam nadzieję na tulenie maluszka.

      imprezy Antkowi chyba nie zrobię, może później, zresztą zobaczę. dostanie od nas
      hulajnogę, od babci rower 16'', reszta ma zakupić gry i jakieś duplo.

      idę się przespać jeszcze, bo nocka zarwana z "wodami" smile
    • s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 06.06.08, 20:05
      Cześć
      W końcu chwila jakiej takiej ciszysmile
      U nas dobrze, choć ja czuję się jakbym w jakimś maratonie
      występowała. Aniazm, jesteś dla mnie idolką czekając na trzecie
      dziecko! Ja sobie tego nie wyobrażam! Masz jakąś pomoc?

      Czerwiec - miesiąc urodzinsmile Śmiejemy się wśród znajomych że 1
      czerwca rozpoczynamy wielkie świętowanie. Już jedna impreza za nami
      a czekają kolejne.
      Koleżanka urządziła super urodziny typu garden-party. Och, jak w
      takich momentach zazdroszczę wszystkim mieszkającym w domach!!!

      Byłam z Madzią na komisji lekarskiej bo ubiegam się o orzeczenie o
      niepełnosprawność. Decyzja za tydzień. Generalnie cała ta komisja to
      pic na wode. Było badanie przez psychologa które wyglądało tak że
      pani mnie wypytywała o cały przebieg choroby i to jak się rozwija
      Madzia i generalnie mogłam naściemniać co chciałam. No ale nie
      chciałam. Dowiedziałam się za to że Madzia jest opóźniona w mowie!
      Śmiech na sali bo akurat w tym to jest dobrasmile Ostatnio tak się
      rozwinęła w słownictwie że w szoku jestem. Najlepsze jest to że ona
      chce mówić jak najwięcej i szybko się uczy! Nawet nie wiecie jak się
      cieszesmile Po tych wszystkich przejściach to jest cud jakiś
      chyba...Magda jest nawet lepsza od Szymka jak był w jej wieku. Ech,
      szkoda zdrowia na lekarzy....

      Dziś byłam z dziećmi u laryngologa. I co? I okazało się że Szymon
      jest zdrów, że ten migdał to nawet nie ma o czym mówić ale...Magda
      ma migdał do wycięcia!!!! Gdyby była zdrowa to natychmiast nawet a
      tak to mamy oczywiście konsultować się z hematologiem. Dostaliśmy
      leczenie zachowawcze homeopatią bo na sterydy jest za mała i kontrol
      za miesiąc.
      I jak ja mam się nudzić?!

      Na półce leżą 3 książki a ja nawet nie mam kiedy ich przeczytać. W
      tym najnowsza Coelho;/

      Za to dostałam od koleżanki gratis 2 bilety do kina więc ściągnęłam
      inną koleżankę i poszłyśmy na Lejdis. Generalnie ja nie płaczę ze
      śmiechu ale na tym filmie się popłakałam. Wyszłam zrelaksowana i w
      świetnym nastrojusmile

      Mamozuzinki - lepiej się czujesz czy lepiej nie pytać?smile Dziewczynki
      są baaaardzo do siebie podobne!

      Całuski

      p.s. wiecie co jest w życiu cudowne? to że są ludzie którzy
      wspierają, myślą i SĄ. W ciągu ostatniego miesiąca aż 5 osób (z tego
      jedna to zupełnie obca - znajoma znajomej) oddało krew dla Madzismile))

      I jeszcze coś....
      6:15 rano. ledwo mogłam oczy otworzyć a Szymon mówi
      - Mamusiu, prosze cie poczytaj mi bajke! No prosze cie!
      Zebrałam się w sobie, wstałam, przyniosłam a Szymon
      - Dziękuje ci mamusiu, twoja miłość mnie wzrusza!!!!
      I powiedzcie czy to nie słodkie?!smile

      Za to Madzia nauczyła się mówić "Mamuniu"!smile

      Idę czytać bajke na dobranocsmile
      • marta.28 Hej hej 06.06.08, 22:18
        Wysłałam wam zdjęcia na meile, miedzy innymi na gazetowe. Posprawdzajciesmile
    • aniazm Re: Czerwiec 2004 - Część VI 07.06.08, 18:40
      My już po urodzinach smile
      Byli tylko dziadkowie i chrzestny, reszta dojedzie w tygodniu. Był tort
      truskawkowy, dmuchanie świeczek, prezenty (najlepszy od chrzestnego - tor hot
      wheelssmile ) i fajna zabawa. Zdjęcia zaraz wrzucam na forum.
      Buziaki!
    • s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 10.06.08, 21:07
      Hej, co tam u was?
      Ja zostałam sama z dziećmi bo mąż pojechał na tydzień w delegacje.
      Generalnie chodze na rzęsach, ale odwaliłam kawał roboty bo
      wysprzątałam dom łącznie z praniem dywanów i tapicerki meblowej.
      Hehehe tzn gość przyszedł i wyczyścił ale ja zadzwoniłamsmile)))
      Teraz dzieci śpią a ja biore się za malowanie kuchni. SAMAsmile))

      Marta, zdjęć nie dostałam. Czekam!

      Mamozuzinki - żyjesz? jak się czujesz?

      Kata, projekt zrealizowany?

      Bioo, jak się macie? Jak Gosia się czuje?

      No to idę malować....
      • kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 10.06.08, 21:44
        hej

        gorąco jak wszyscy diabli..
        u nas dziś dzień lekarski, w południe byłyśmy na bilansie 19 kg, 104
        cm, wzrok sokoli.
        potem u dentysty na kontroli, a jutro idziemy lakować ząbki które są
        po prostu cudne (po mamusi hehehhe)
        a jeszcze się zapisuję do alergologa- zabrałam skierowanie

        Mamy Ivonko coś wspólnego bo ja też sprzątam, szoruję ale nie maluję-
        tu chyle czoła

        projekt nie zrealizowany jeszcze - dopinam szczególy ale ogólnie w
        fazie końcowej

        pozdrawiamy
        • s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 11.06.08, 13:10
          Kata, ja chyba nie zrozumiałam....po co lakować zęby skoro są cudne?

          Kuchnia wymalowana, poprawiłam też dziś rano jeszcze dwie ściany w
          dużym pokoju i jakieś zabrudzenia u Szymka. Został mi jeszcze
          przedpokój ale nie daje rady z obklejeniem ściany pod sufitem żeby
          było równo;/ Na drabine jakoś boję się wchodzić. Zastanawiam się też
          nad zmianą koloru. Teraz jest jasny gorszek ale coś bym nowego dała
          tylko nie wiem w jaką stronę iść - czy dać nowy odcień groszka czy
          np jakiś morel. Ściany z którymi by sąsiadywał ten nowy kolor to
          pomarańcz i piasek. A Wy jakie macie kolory w przedpokoju?
          • kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 11.06.08, 17:03
            doktor przekonał nas że to podnosi odporność zębów na ewentualne
            choróbska.

            posmarowanie takim klejem- lakierowanie a nie lakowanie,przepraszam
            za pomyłke

            my aktualnie prawie całe mieszkanie mamy jednokolorowo kremowe.
            • joanzac Re: Czerwiec 2004 - Część VI 15.06.08, 12:44
              A u nas znowu wszystko stanęło na głowie!!!!!
              No ja już chyba musze przywyknąć do chodzenia do góry nogami????
              We wtorek zdecydowałam, że nie polecimy do Hiszpani chociaż bilety zarezerwowane i zapłacone!!!! Przebukowaliśmy bilet na szwagra, więc on leci zamiast nas, ale za to pakują się już pod koniec czerwca i wracają wszyscysmile))))
              W pracy nic nie mówiłam, bo jeszcze do końca nie byłam pewna, wiec wszyscy przekonani, że nas od 27 nie będzie. I tu niespodzianka!!! Przychodzi mi 1 paniusia z wypowiedzeniem!!!!! A ja se w duchu pomyslałam: a to suka!!!! Sory za wytarzenie, ale chciała ewidentnie wyrwać kasę!!!! No więc wysłałm ją na urlop i kazałam się po dokumenty zgłosic!!!! Nie ma tego złego.. zobaczyłam co to za osoba!!!
              No więc plaży w Barcelonie nie będzie, ale zorganizujemy sobie jakis wypad może w sirpniusmile)) Będzie już tatus, to może sie wkońcu razem gdzieś wybierzemy??? Już nawet mam coś na myslismile))))
              A teraz sobie odpoczuywamy na wsismile)) I jemy truskawki prosto z polasmile)) Nie myte!!! A co tamsmile)) Te akurat niczym nie pryskanesmile))

              Iwonko, gratuluje zapału do malowania!!! Ja też czasami lubię taką odmianęsmile)))
              Marto do mnie fotki doszłysmile)) Dziewuchy sa super!!!!

              Nas czeka leczenie 1 ząbka a ja nie mam kiedy sie wybrać!!!! Reszta też polakierowanasmile)))
              Pozdrawiam wszystkichsmile)
              • joanzac Re: Czerwiec 2004 - Część VI 15.06.08, 22:04
                No to jeszcze ja trochę o tekstach Olismile)) dzisiaj wynalazła płytę wiwaldiego!! No więc postanowiła posłuchacsmile)) Sama sobie włączyłe te płyte, ku mojemu zadowoleniu, że Córka będzie muzyki poważnej słuchac, i kiedy sie zaczęło, minęła zaledwie chwilka a Ola wyłączyła tę płyte i włączyła sobie po\iosenki dla dzieci!!!!
                No i przychodzi do mnie i mówi:
                Wieś mamusiu, ja to wyłaczyłam tamtą muzykę, bo ona jeśt dla mnie za śtala!!!! Czyli stara!!!!
                No cóż??????
                • marta.28 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 15.06.08, 22:54
                  He he.
                  Moja Ola w drodze z samochodu do przedszkola.
                  Ola "O kurcze !!!"
                  Ja "Co się stało" (mamy ostatni problemy z rozstaniem w przedszkolu więc se
                  myślę, że coś strasznego się stało)
                  Ola "zapomniałam ust błyszczykiem pomalowaćsad"
                  Ja "spoko mam swój w torebce" - no i dziecię pod przedszkolem na ulicy malujęsmile)
                  Ola "no już mogę iść"smile)

                  Z innych śmieszności.
                  Moja mam miała dziewczyny na noc z piątku na sobotę i sobie razem w środku nocy
                  śpią (dziewczyny oczywiście migrują), najpierw miała Julkę koło siebie ale
                  przebudziła się i czuje goły tyłek (Ola śpi w koszuli nocnej) i pędzi po
                  pieluchę bo jej sie Julka zesika, Ola przez sen mówi, że ona nie nosi pieluchy i
                  dopiero wtedy mama oprzytomniała, że tyłek nie należał do Julkismile))

                  A my też sobie podjadamy truskawki prosto z krzaczkówsmile))

                  Ja najbardziej lubię rodzinne wakacje. Cieszę się, że ci Joasiu rodzinka zjeżdża
                  do Polski to ci będzie łatwiej i raźniejsmile)

                  Papatkismile)
                  • joanzac Re: Czerwiec 2004 - Część VI 19.06.08, 18:26
                    Hej czerwcóweczki!!!! Gdzie jesteście??????
                    Wszystkiego najlepszego wszystkim małym jubilatom!!!!
                    Opowiadajcie jak urodzinki minęły??????

                    ja wczoraj ponad 13 godzin poza domem!!!! Najpierw zaliczyłam Wilno!!! Szkoda, że służbowo, bo nawet sie na zakupy nie zatrzymałamsad((( Jedynie o wolnocłowy zahaczyłam, pózniej po Olę do babci pojechałam i okazało sie, że ucho boli!!! Więc do lekarza, po aptekach!!!!! No bo uszko choresad((( Ale szybko zareagowałysmy, więc mało i krótko bolało i goraczka nie wystąpiłasmile)) Dzisiaj biega jak szalona u babci oczywiściesmile))) Ale leki musimy brać i jutro do lekarza na kontrolę pojechać!!!
                    Szalony dzień!!!!
                    Dzisiaj nie mniej!!!!!! Ale już przywykłam do tego biegu!!!!
                    Idę zaraz dla rozrywki troszkę trawke pokosicsmile)))

                    Pozdrawiam i odzywajcie sie kochane!!!!
                    Jak urodzinki i prezenty.... i wogóle wszystko??????!!!!!
    • kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 20.06.08, 08:05
      wirus zeżarł mi kompa. w pracy nie moge. nie wiem kiedy do was
      wskocze
      • joanzac Re: Czerwiec 2004 - Część VI 20.06.08, 20:29
        No w pracy też mi wysiadłsad((( Ale już go wyczyścilismysmile)) I jest oki!!!smile)) Ale i tak nie mam czasu w pracy nadawaćsad(((
        Jeszcze drukarka mi szwankujesad(((
        A jutro idziemy na wielki ślubsmile)))
        Na wesele sie nie wybieram, bo juz mam dość po perypetiach w zeszłym roku!!! Szkoda, bo wielka impreza sie szykuje!!!! Wujek, który u nas w mieście zalicza się do elity finansowej, żeni swojego synasmile))
        Poza tym znowu samasad(( męża nie ma to co ja tam będę robić???
        Odpusciłam sobie, tym bardziej, że impreza weselna jest w mieście obok a spanie w hotelu, chociaż cały jest do dyspozycji gości, to mi się nie usmiechasad((
        Ucho Oli wygląda całkiem dobrzesmile))) Byłysmy na kontroli dzisiaj i jeszcze we wtorek musimy się pokazać!!!!
        Czekam na szwgrasmile)) Powinien na początku tygodnia się pojawic, bo bilet ma na piątek!!!!! Mam nadzieje, że zdąży???!!!!!
        pozdrawiam i buziaki!!!!smile)))
        • marta.28 Nienawidze tej budowy 21.06.08, 22:41
          Marzy mi się jej koniec. Mamy źle zrobione otwory drzwiowe i trzeba będzie kuć.
          Co chwila jakieś kłody. Mam dosyć wybierania drzwi. No i czas oczekiwania jest
          tragiczny od 4 do 12 tygodni w zależności od producenta. Mam dosyć pracy bo też
          są problemy a do tego od poniedziałku do czwartku będę samasad

          Piję meliskę i mam zamiar się wyluzować. Dzieciaki u dziadków i śpię jutro do 9
          (dzisiaj Julka wstała przed 6 rano)
          Obiad u teściowej i może coś skapnie na poniedziałek. Powinnam teraz popracować
          ale może jutro się uda.

          Nie mam na nic czasu i marzę już o spokojnych wakacjachsmile)
          • s.ivona Re: Nienawidze tej budowy 22.06.08, 14:32
            cześć
            U nas jako tako tzn wszyscy chorzy! Madzia ma zapalenie oskrzeli,
            Szymon kaszel od tygodnia (załapał na urodzinach w kulkolandzie!
            Cholera, moja noga już nie postanie w tych miejscach! Ostatnio moja
            lekarka a potem jeszcze miła pani w aptece powiedziały mi co się
            dzieje w tych kulkolandach że syf, itd ...niby wiedziałam ale
            naiwnie poszłam). Od kilku dni ja też zdycham. Biore leki na alergie
            ale cienki mi pomagają a dziś rozkaszlałam się tak że mało płuc nie
            wyplułam.

            Dziś przyjechała moja mama więc mam nadzieję na troche spokoju.
            Liczę że Magda szybko dojdzie do siebie. Jutro robię kontrol
            morfologii i zobaczymy co dalej. Mam termin do hematologa na wtorek
            ale nie uśmiecha mi się ją ciągnąć do szpitala.

            Mnie ogólnie wnerwia mąż;/ Ja nie wiem, skąd faceci się biorą, kto w
            ogóle te stworzenia wymyślił!;/ czasem to ręce opadają;/

            We wtorek Szymka urodziny ale nic nie planujemy. Szymon i tak jest
            zachwycony bo dostał pościel ze Spidermanem, mnóstwo zestawów
            klocków lego - skubaniec tak mnie umie zbajerować że co jesteśmy w
            sklepie to wyłudzi na mnie jakiś zestaw. Mam na myśli takie małe z
            serii City. Ulegam mu bo faktycznie się tym bawi, sam buduje,
            wymyśla. Nawet Madzia zaczęła się bawić. Kiedyś "zbudowała" samolot -
            złożyła kilka kloców razem i biegała z nim po pokoju
            wołając "uuuuu"smile
            Bardzo się rozwinęła językowo. Mówi już dużo, powtarza właściwie
            każdy wyraz dwusylabowy, zaczyna tworzyć pierwsze zdania pojedyncze.
            Ale najbardziej lubi jednak powtarzać. Najnowsze słówko
            to "ssssspoookooo"smile

            Niestety trwa regularna wojna pomiędzy nią a Szymkiemsad Szymon
            dokucza jej permenentnie. Kompletnie nie reaguje na nasze zakazy,
            nie boi się karsad Nie mam pomysłu wychowawczegosad
            • mamazuzinki Re: pozdrowionka 25.06.08, 10:34
              pozdrawiam dziewczynki wakacyjniesmile)) Jestem żyję smile Teraz na
              działce u teściówki są dzieciaki bo Julka dojezdza na obóz konny
              codzienie więc ja kożystam ze swobody znaczy się latam po sklepach
              kinach itd. Jutro juz po młode jade bo z piatku na sobote jedziemy
              nad morzena 4 tygodnie. Obawiam sie że od świata odcieta będę bo mam
              problemy z podłączeniem telefonu pod laptop.pozdrowionka do
              usłyszeniasmile))
              • joanzac Re: pozdrowionka 26.06.08, 21:56
                To bawcie sie dobrze i korzystajcie ile wleziesmile))))
                Ola zupełnie niespodziewanie u babci się znalazła, bo musiałam wczoraj w jednej minucie do Wilna sie zebrać!!!! A jutro z samego rana szwagra na lotnisko odstawić!!!! No nawet nie było czasu porozmawiaćsad((((
                Ale juz wkrótce wszyscy mi tu zjadąsmile))))))
                tatuś sie trochę spóznisad((((
                Ale juz planuję wypad do aqua parku do Drusgienniksmile))) I wizytę w komorze kriogenicznejsmile))) No może moje nogi troche ulgi doznaja???smile))
                Jeszcze tu dzisiaj Hiszpanom pokibicujęsmile))
                Pozdrawiamsmile))
                • kata74 Re: pozdrowionka 26.06.08, 22:18
                  Kasiula- 4 tygodnie- szczerze zazdrosze!! Bawcie się dobrze i
                  wracajcie zdrowo

                  Ivonko jak tam dzieci? Lepiej? A jak burze w Krakowie? Bardzo było
                  strasznie?

                  Joanzac- jesteś jak najprawdziwszy latający holender.

                  Marta- zdaję sobie sprawę jak ciężko może być z budową. Ale efekt
                  końcowy na pewno cię ucieszy. Przecież to taka wspaniała
                  perspektywa….

                  ------------------
                  Ja chciałabym w tym roku zagranicznych wakacji, ale ceny mnie
                  szokują no i nie wiem gdzie jechać. Znajomi namawiają nas na
                  Chorwację, ale jak policzyłam to to żadna tania impreza, znów trzeba
                  gotować bo wyżywienie własne no i ta droga autem jakoś mi się nie
                  uśmiecha


                  Julak dziś zleciała z drabinek w przedszkolu. Sina pręga na plecach,
                  jutro spróbuję się dowiedzieć co i jak bo nikt mi nic nie mówił, a
                  Julka wygadała się dopiero przy domu.

                  Rodzinki były w sobotę/ tradycyjne spędziłam wszystkich w jeden
                  dzień no bo w końcu my wszyscy czerwcowi 18, 20 i 24 wink)))).

                  Czy istnieje bunt 4 latka!!???. W moją od soboty diabeł wstąpił,
                  wczoraj jakieś kosmiczne epicentrum.

                  A tekścior z soboty:
                  Julka do swojej kuzynki w ciąży.” No to pa Izka. Daj znać jak
                  urodzisz…”
                  • s.ivona Re: pozdrowionka 27.06.08, 08:34
                    Cześc
                    U nas ok. Madzia miała transfuzje więc urdziny Szymka jakoś bokiem
                    przeszły;/ Magda dostała leczenie sterydowe doustne i nagle w ciągu
                    jednego dnia morfologia się poprawiła ale to tylko pozorność bo
                    lekarz powiedział że po odstawieniu wszystko się pogorszy. To
                    leczenie sterydowe dała nam nasza pediatra. Nasz hematolog jak mu
                    powiedziałam to zmienił na wziewy i od wtorku się inhalujemy 3 razy
                    dziennie. Jest już lepiej.
                    Szymon miał zapalenie krtani a ja tchawicy. Wszystkich nas pognębił
                    ten sam wirus, tylko w innych miejscach;/

                    Są moi rodzice więc ja mam luzik. Jutro w Krakowie są pokazy
                    lotnicze. Szymon nie może się już doczekać.

                    A co do burzy to ponoć była. Ponoć, bo na moim osiedlu słonecznie,
                    ciepło a o wszystkim dowiedziałam się z neta!

                    Tekst Julki świetnysmile

                    Spadam gdzieś na miasto się wyzluzować. Wczoraj byłam u
                    kosmetyczki...hehehe spodobały mi się te algi....smile))

                    Marta, zdjęcia dostałam. Dziewczynki bardzo do siebie podobne. A
                    Jula to już wielka panienka. A ten tort to sama robiłaś? Cudo...
    • aniazm Re: Czerwiec 2004 - Część VI 27.06.08, 18:22
      Witam, ja tylko na chwilkę smile melduję, żem się rozsypała 15 czerwca, Jaś ważył
      3520 i mierzył 56. Starsi bracia zachwyceni. Na razie Jasio śpi, je i kupy wali,
      więc mam czas dla starszakówsmile
      Pozdrawiam!

      aaa, zdjęcia już są.
      • marta.28 Hej hej 29.06.08, 21:27
        No wywalczyłam ponowne wstawienie okiensmile)

        Torty zawsze sama robię bo są dla Oli takie bardziej wtedy urodzinowe. Sama na
        torcie Julki układała kwiatki.

        Ja wiem, że budowa to fajna rzecz ale ja mam rozbudowę domu w związku z tym żyję
        w bałaganie już od września zeszłego roku. Co innego jak budujesz się i
        wprowadzasz. Bałagan cię tak nie dobija.


        Jasio bardzo podobny do rodzeństwa.

        Jak mnie się marzą już wakacje. A w pracy roboty od ... i ciut ciut...
        Dziewczyny jakieś takie pociągającesad( Ale puszczę jutro Olę ostatni dzień do
        przedszkola. Kupimy jakieś kwiatki w kwiaciarnismile)
        • mamazuzinki Re: Hej hej 30.06.08, 21:01
          hej dziewczynkismile))
          Muszę przyznać że jestem tutylko dzięki mojej Julcetongue_out Laptopa kupiła
          sobie na komunię i jej komórke udało mi sie podłączyć i moge troche
          w necie pogrzebacsmile Najwyżej potem rachuunek przed chłopem
          schowambig_grintongue_out

          Ania wielkie gratulacjesmile))n Na dziewuchę polujecie??? Czy juz
          trójeczka styknie???? Jasiek podobny bardzo do braciszkówsmile))

          Jestem w Kuźnicy na Helu z dziewczynami, małż mój już dzisiaj
          pojechał a ja zostałam z kmoleżanką i jej dwójką młodych, jej
          siostrą z synkiem i są jeszcze kumpeli rodzice. Ludzi sporo wesoło ,
          dzieci sie nie nudzą bo jeszcze z dziećmi gospodarzy jest ich
          siódemka na podwórkusmile))Pogoda nas nie rozpieszcza ale też nie ma
          tragedii bo nie pada. Wieje koszmarnie mało łba nie urwie ale przy
          tym zajebiście opala bo wogóle nie czuć słońcasmile)) Julka sie dzis
          nawet wykąpała qrna jak mors bo woda zimna że hejsmile))

          a jakie u Was plany urlopowe???
          • s.ivona Re: Hej hej 30.06.08, 22:00
            Cześć

            Ania, wielkie serdeczne gratulacje!smile))



            Ja zostałam sama tzn z dziećmi na tydzień. Mąż sobie pojechał...
            I dziś pomalowałam przedpokój ale zostałam przy kolorze groszkowym
            bo nie miałam czasu biegać za innymi kolorami. Tydzień kiedy byli
            moi rodzice tak mi zleciał że aż strach;/ Szkoda że już pojechali.


            W sobote byliśmy z Szymkiem na pokazach lotniczych. Ogólnie wypad
            barzo udany choć Szymon nie był w ogóle zainteresowany samolotami.
            Nie podobali mu się też żołnierze których się raczej bał. Wśród
            imprez towarzyszących były min inscenizacje obozu naszych żołnierzy
            w Iraku. Można było ubrać mundury, obejrzeć broń itp.
            Szymon jednak wolał czas spędzać na straży pożarnej. Dobrze że byli
            z nami dwaj bracia męża, to na zmiane się zajmowali Szymkiem a my
            mogliśmy w spokoju obejżeć pokazy. Były rewelacyjne.

            Dziś utopiłam swoją komórkę w wc;/ Suszy się. Mam nadzieję
            że "wstanie" bo mąż mnie zamorduje. W ciągu roku utopiłam już dwie!

            Zostawiłam na chwile Szymka w kąpieli. Gdy przyszłam oczom moim
            ukazał się taki widok - kostka mydła pocięta pilniczkiem do paznokci
            na małe kawałeczki. Szymon mi wytłumaczył że teraz KAŻDY będzie miał
            SWÓJ MAŁY kawałek do mycia!!!!
            Ręce mi opadają....Skąd on ma te pomysły?!
            • marta.28 Re: Hej hej 01.07.08, 22:04
              Hm ja nie wiem skąd czerpie Szymon ale moje lalki pozostawione rano samopas jak
              się szykowaliśmy wyciągnęły malowidła do makijażu dla dzieci i się pomalowały.
              Musieliśmy zrobić zdjęcie Julce bo była cała różowo-zielona. Prześlę wam zdjęcia
              jak zgram na kompa. Ola całkiem całkiem ale Julka mozaikasmile
              • s.ivona Re: Hej hej 02.07.08, 12:09
                Szymon ma teraz faze na ubiór moro. Dziś rano zrobił awanturę bo nie
                pozwoliłam mu wyjść na 30 stopniowy upał w długich spodniach,
                długiej bluzie. Wszystko w moro. Dobrze że nie chciał kurtki!
                Musiałam oblecieć sklepy żeby kupić podkoszulek. Udało sięsmile

                A druga faza to Spider - man. Kupiłam mu prześliczną (moim zdaniem!)
                bluzeczkę w Zarze. Brązowa w biały prążek. Szymon powiedział że jest
                BEZNADZIEJNA!!! bo nie ma na niej Spider-mana!
                Zrobił się strasznie wybredny- ta koszulka nie pasuje do majtek!, ta
                do spodenek a te skarpetki są brzydkie! Załamka! Chyba po woli
                kończy się czas samodzielnego przez mnie kupowania ubrań!!!;/ Zgroza!

                Dziś rano chciałam iść na ploty do koleżanki. Miałam nadzieję że
                dzieci się razem pobawią. No ale koleżanka odpisała że nie może, bo
                ma gości. Mówię o tym Szymkowi a on tak
                - To niech nas też zaproszą. Będziemy ich gośćmi!smile)

                Świat dzieci jest taki prostysmile
              • s.ivona Re: Hej hej 02.07.08, 12:09
                a moja komórka działasmile)))
                • kata74 Re: Hej hej 02.07.08, 14:33
                  Jestem. pojawiam się i będę cześciej bo wracam do "normy"

                  Skrystalizowałay się nasze przedsięwzięcia i dziś zostały
                  sfinalizowane Jesteśmy właścicelami działki budowlanej

                  formalności, biegania, konieczność wzięcia kredytu, załatwiania
                  zabierało mi dużo czasu,energi i ciągneło się jak flaki z olejem.
                  myślałam ze już 20 sparwa zostanie załatwiona ale dziś TO stało się
                  rzeczywistością

                  nie wiem czy kiedykolwiek uda nam się wybudować ale pierwszy ważny
                  krok w postaci ślicznej, słonecznej działki mamy za soobą
                  jeśli się nie uda będzie to naszą inwestycja, i jak przypuszczam nie
                  starcimy na niej

                  nawet nie wiecie jak się cieszę, aż podskakuję!!!!!!
                  • kata74 Re: Hej hej 08.07.08, 18:17
                    wymiotło Was czy coś?

                    Julka pojechała z moimi rodzicami na mini wakacje do piątku- 40 km
                    za miasto. troche mi żal że im się pogoda popsuła ale nie pada więc
                    jest w miare okej.

                    na razie nie tęskni za mocno

                    a ja w ramach "wolnego" odrabiam zaległości w pracy
                    • joanzac A ja sama siedzę:(((( 08.07.08, 21:28
                      Oleczkę dzisiaj do babci odwiozlamsad((( Miałam gosci przez 1,5 tygodniasmile)) Fajne babeczki!!! I żal mi sie bylo z nimi rozstawac!!!! Ciotka mojego szwagra z kolezanka i mężem!!! Fajnie sie bawiliśmy razemsmile))0 Oni sobie ganiali po okolicy a w weekend zabrałam ich do Driskiennik i na kolejkę wąskotorowąsmile))) No fajnie bylo!!!!! Ale dzisiaj sie wszyscy porozjeżdzalisad(((( A ja sama w domu siedzęsad(((( I jakos mi smutno sie zrobilosad((((
                      Brakuje mi rodziców!!!!! I wogóle nie wiem czego???
                      Mam już dość wszystkiego!!!!
                      Mam okropny nastrój!!!!!
                      Poraz kolejny biorę głęboki oddech !!! Ale coraz mniej mam powietrzasad(((( Już sama nie wiem za czym tęsknie i czego chcę????
                      Chyba przynudzam????
                      Może jak sie wyśpie to będzie lepiej????
                      Pozdrawiam
                      • marta.28 Re: A ja sama siedzę:(((( 08.07.08, 22:59
                        Asia to ja wpadam do ciebie na wypoczynek, bo właśnie skończyłam pracę i
                        zaglądam do was. Jeszcze tydzień katorgi i powolutku wychodzę na prostą. Nie mam
                        ochoty czasem już do kompa zaglądać.
                        Ciekawe jak tam inne dzieciaki. Moje smarcząsad
                        • joanzac Re: A ja sama siedzę:(((( 10.07.08, 19:26
                          Marto!!! Zapraszamsmile))))) U mnie miejsca dostateksmile)))
                          dzisiaj dla rozrywki i zapomnienia trawkę sobie koszesmile)) O rety nie powiem gdzie mi nogi juz wlażą!!!!!!
                          Oleczka u babci cały czas, jutro po nią jadę i zabiore na weekendsmile))))))))))
                          Poza tym pracy mam jak zwykle po szyję!!!!!
                          I tv mi nawaliłosad(( Ja specjalnie za tym nie tęsknie, ale jak nikogo nie ma to chociaż telewizor móglby pogadać????
                          A nowa karta nie chce mi się aktywować, a do połączenia z doradca jestem na ponad 30 pozycji!!!!! To chyba jakieś jaja?????
                          A mój małżonek ciągle w trasie i na dodatek rozchorowal sie!!!!!sad(((( No jeszcze około miesiąca i wróci!!!!
                          Reszta rodzinki też sie do Polski pakujesmile))
                          Wiec wkrótce będę tu miała kompletsmile))))))
                          pozdrawiam i odzywajcie sie!!!! Co słychać?????
                          • mamazuzinki Re: A ja sama siedzę:(((( 11.07.08, 17:34
                            siemanko
                            a ja jestem na półmetku siedzenia nad morzemsmile) pogoda
                            jak to zwykle nad naszym bałtykiem w kratkę......... przyjechał dziś
                            mój małzonek w odwiedziny na weekenda i oczywiście od rana niebo
                            chmurami zasrane pada co i rusz a teraz grzmi nawet..........

                            Troche sie przyjarałam . dziewczynki też wreszcie nie są blade tylko
                            takie ładne brzoskwinkowe. Dużo nas tu wiary nie nudzimy sie i
                            dzieci tez bo jest ich na podwórku 6 sztuk a jeszcze jutro 2 dojadą.
                            Kuźnica jest zajefajna bo spokojna........na plaży luzik nawet przy
                            ładnej pogodzie nie ma problemu z miejscem na plaży, w knajpie nie
                            trzeba siedziec jak sep nad kims i patzreć kiedy skończy..... w
                            jastarni byłysmy teraz 2 razy i masakra normalnie..........ludzi
                            full pełno tych straganów z dziadostwem, normalnie tam to trzeba
                            miliny miec przy sobie........

                            pozdrawiam dziewczynki
    • s.ivona Re: Pytanie do Kasi - lekarki! Pilne! 13.07.08, 08:57
      Cześć
      Kasiu, jeśli nas czytasz proszę odpowiedź mi co to znaczy: choroba
      genetyczna gdzie jest dodatkowy materiał na 7 chromosomie? Czy to
      jest Zespół Downa? A jeśli nie, to co?
      • biedrona976 Re: Pytanie do Kasi - lekarki! Pilne! 13.07.08, 22:52
        czesc przypadkiem natknelam sie na twoje pytanie odnosnie chromosomu 7 pary. Nie
        jest to Zespol Downa tylko MUKOWISCYDOZA!!!!!!!!!!!
        • s.ivona Re: Biedronka 14.07.08, 08:12
          Droga Koleżanko
          aż mi się ręce trzęsą...skąd ta pewność? Jak wrzuciłam w
          wyszukiwarke fraze "dodatkowy materiał na 7 chromosomie" to wypadł
          mi ZD a nie mukowiscydoza! Byłabym wdzięczna za dodatkowe informacje!
    • s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 14.07.08, 20:00
      Cześć
      Jakoś ostatnio ciężko mi się zebrać....Czas mi ucieka a wokół tyle
      smutnych ludzi...
      To pytanie w poprzednim poście podyktowane było troską i smutkniem z
      powodu bliskiej koleżanki. Miesiąc temu urodziła córeczkę. Ciągle
      leżą na OIOMie. Mała ma jakąś bardzo rzadką chorobę genetyczną
      związaną właśnie z tym 7 chromosomem. Nie jest to na pewno Zespół
      Downa ani nie wydaję się żby to była też mukowiscydoza. Ten gen
      odpowiada że wiele innych poważnych chorób. Niestety, rzadko
      występujących dlatego też ciągle czekamy....Czuję się tak jakbym od
      nowa przechodziła drogę przez mękę....Ciągle tylko czekać i czekać...

      U nas w miarę ok. Dziś bilans Szymka - bez rewelacji - 15,5 kg i 105
      cm. Chudzinasmile Musimy nadal kontolować się ortopedycznie bo
      płaskostopie jest a do tego koślawe kolana.
      Byłam z Szymkiem u dermatologa. Ma na brodzie brodawkę. Przez jakiś
      czas miała postać krostki ale z czasem zaczęła rosnąć. Na razie mamy
      smarować jakimś smarowidłem a jak nie podziała w ciągu 3 tyg to
      będzie wymrażanie. Trochę się tego boję bo 1. bez znieczulenia a to
      ponoć boli 2. boję się że może zostać blizna. W grę wchodzi jeszcze
      ewen. zabieg chirurgiczny. Państwowo trzeba czekać ok pół roku.
      Prywatnie to 1000zł!
      W piątek idę z Szymkiem do logopedy. Potrzebuje pomocy bo ja mam
      teorie ale gorzej z praktyką;/ Ciężko mi idzie wywoływanie k/g. Za
      to Magda nie mówi t/d tylko k/g!!! Że też nie mogą się zamienićsmile))
      No ale t/d łatwiej wywołać a Magda jest chętna do pracy.

      Tekst Magdy
      oglądała Minimini i na ekranie pojawiła się żaba
      - o kum kum - mówi
      nagle żaba zniknęła a Madzia
      - o nie ma kuma!

      a na dobranoc mówi mi "koam mame" czyli kocham mamesmile))

      sprawdzcie swoje skrzynki bo pewnie Wam zapchałam zdjęciamismile))
      • marta.28 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 14.07.08, 22:46
        Hej, hej. Sprawdziła i poplułam ekran w pracy. Przeglądałam pocztę przy II
        śniadaniu. Powinno to być zabronione ale co tam, przynajmniej mi się humor
        poprawiłsmile Dzięki.
        Właśnie skończyłam pracę domową i mogę was poczyta. Ech jeszcze ten tydzień.
        Wytrzymamsad
        • kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 15.07.08, 07:26
          Hej

          moje dziecie wróciło z pięciodniowego pobytu z dziadkami i ciagle
          marudzi że nie chce żebym chodziła do pracy. jako rytuał rano
          pojawia się zdanie: czy dziś jest sobota?

          czy ktś ma link do tego uzrądzenia co podowała Kasia/mamazuzinki-
          inhalatora? jeśli tak to poproszę raz jeszcze.

          Ivonko współczuję przeżyć. ciezko jak nic nie mozna pomóc.
          U nas jest ciagle cięzko z wymową "r"

          Marta- dasz rade!!!

          wracam do pracy. pozdrowionka
    • s.ivona Re: Kata 15.07.08, 08:06
      www.allegro.pl/item399605941_inhalator_blue_dream_terapia_zatok_poznan.html
      to jest ten inhalator. Ja go kupiłam z polecenia Kasi i jest super.
      Jak tylko pojawia się katar to używam tej końcówki Rino Clean. A
      przez maseczkę inhaluje np sterydami jak trzeba lub solą przy
      katarze. Jedyny minus tego inhalatora jest taki że moim zdaniem jest
      odrobine za głośny ale i tak cała inhalacja trwa krótko więc da się
      wytrzymać. Jest łatwy, wręcz banalny w obsłudze i czyszczeniu.
    • kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 21.07.08, 17:44
      nikt nie pisze więc chociaż ja skrobne co u nas.

      moje dziecie wyleciało na kolejne wkacje tym razem nad morze. na
      razie tata dał przyzwolenie na tydzień. może zmieni zdanie i pozwoli
      na 2 ale z nim cięzko w tych sprawach

      ja ciesze się że Julcia sobie zmieni klimat, ale cięzko mi jakoś się
      przestawić ze jej tu nie ma. jakoś nie mogo do tego przywyknac

      w pracy mam taki sajgon że nawet nie pisze

      ide sprzątać szafy pa
    • s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 23.07.08, 12:48
      Cześć
      Kata, Joanzac - ja to był nie wiem co oddała żeby ktoś zajął się
      moimi dziećmi, zabrał je gdzieś dalekosmile A mój mąż to by chyba
      ozłocił każdego kto zabrałby dzieci na wakacje dłuuuugieeeesmile
      Problem w tym że nawet jak są chętni (dziadkowie) to Szymon nie
      pojedzie. Na krok się nie ruszy ode mnie;/

      Lekarstwo przepisane przez dermatolog podziałało!!! Brodawka
      odpadłasmile jeden kłopot z głowy.

      W piątek byłam u logopedy. Jeszcze z czasów studiów znam babeczke.
      Zapamiętałam ją jako wredną babe i przez te lata nic nie nie
      zmieniła. Masakra. Poszłam do niej bo termin był bliski. Hehehe a
      swoją drogą to nie dziwota że był....
      Szymon źle reaguje na nowe miejsca, a już tym bardziej na gabinety
      lekarskie. Jak wszedł to pierwsze co zrobił to chciał obejżeć jakąś
      zabawkę leżącą na stole. Na wstępie usłyszał "nie dotykaj. to mój
      gabinet i ja decyduje czy możesz czy nie"!. Cały czas mówiła ostrym
      tonem głosu, dość głośno. Szymon się przestraszył i nie chciał
      współpracować tym bardziej że jak przyszło do ćwiczeń
      artykulacyjnych to już na maksa się zdenerwował. On nie lubi jak
      ktoś obcy go dotyka a takie ćwiczenia to nic przyjemnego, tym
      bardziej że wkłada się do buzi szpatułke. Tak trzeba ale podejście
      pani mnie rozwaliło. Szymon nie chciał powtarzać po niej głosek a
      ona na to "jak nie nauczysz się mówić k/g to dzieci nie będą się z
      tobą bawiły, będą się z ciebie śmiały"!!! w tym momencie powinnam
      była trzasnąć drzwiami i wyjść ale zależało mi żeby pokazała jak mam
      ćwiczyć w domu. Pokazała to i wyszłam! Więcej tam nie pójdę! Po
      prostu masakra.
      Tamten dzień w ogóle był jakiś ciężki bo w drodze do logopedy
      uświadomiłam sobie że nie mam skierowania. Mało tego, nie byłam po
      nie u rodzinnego. Nakłamałam w przychodni że mam je w domu tylko
      zapomniałam i że przywioze później. Przyjęli mnie ale musiałam
      zapłacić zastaw 50 zł. Byłam po tej wizycie tak zła że pojechałam po
      południu i dowiozłam to skierowanie, odebrałam pieniądze. Musiałam
      przejechać dokładnie pół Krakowa, gdzie prawie każda ulica rozkopana
      i z objazdami ale nie darowałam im.
    • scarlet_s Witam 24.07.08, 23:04
      Witam czerwcówki. Jetem mamą czerwcowej księżniczki. Czy wy już po
      bilansie? Napiszcie parametry.
      • s.ivona Re: Witam 25.07.08, 12:32
        Cześć
        Szymon ma 105 cm i waży 15,5 kg.

        Wczoraj wieczorem wyskoczyłam z koleżankami do knajpy. Jedna z nich
        jest współwłaścicielką. Było bosko, wprost bombowosmile) Wróciłam o 2
        rano (pewnie siedziałybyśmy dłużej ale jedna musiała iść dziś do
        pracy). Czuję się taka zrelaksowana, wypoczęta...Aż mi żal było
        wracać do domusmile)
        • scarlet_s Re: Witam 25.07.08, 23:07
          zazdraszczam
          • s.ivona Re: Witam 26.07.08, 15:56
            czemu miałabyś zazdrościć? mój syn jest drobny i pewnie taki już
            zostanie bo u nas to raczej rodzinne. Do tego jeszcze ostatnio jest
            męka żeby cokolwiek zjadł. Staram się nie denerwować ale z trudem mi
            to przychodzi.

            Właśnie jedzenie, a właściwie jego brak zaczyna być problemem.
            Śniadania to wieczna wojna, zupe zje w miare chętnie a do wieczora
            to już nic. Cały czas za to chodzi i mówi że jest głodny i że
            chciałby coś zjeść ale wszystko co proponuje jest złe. Najchętniej
            ciastka, paluszki...Nie mam tego w domu więc afera każdego dnia.

            a co u was? Wakacjujecie wszystkie?smile
            • scarlet_s Re: Witam 26.07.08, 23:44
              Oj nie! Zazdraszczam wypadu.
              • s.ivona Re: Witam 27.07.08, 09:53
                hehehhe
                faktycznie, wypad był super. Dawno nie bawiłam się tak dobrze. A
                najdziwniejsze było to że rano wstałam baaardzo wypoczęta, wyspana,
                w świetnym nastroju.
                Dziewczyny też były naładowane pozytywnie, nawet tak, która musiała
                iść na 6 do pracy!
                Już planujemy następne wyjście.

                Scarlet, a Ty pracujesz? Skąd jesteś? Napisz coś o sobie....
                Hehehe lubisz "Przeminęło z wiatrem"?smile
                • kata74 Re: Witam 27.07.08, 19:38
                  Ivcia- ciesze się że się dobrze bawiłaś. taka odskocznia jest taka
                  potrzebna w codziennym życiu.... wisyta u logopedy to porażka bie
                  dziwie się że się wkurzylaś i że Szymek nie miał na nic ochoty.


                  witmay nową kolezankę. mam nadzieję że się będziesz udzielać często!!

                  moje dziecie ciągle nad morzem. atatuś z oporami ale zgodził się
                  przedłużyć pobyt o tydzień. pogode maja super. woda podobno ciepła i
                  Julak najchętniej by z niej nie wychodizła

                  a ja dzięki temu sprzątam szafy i robie czystke w szufladach

                  czy u was też jest tak gorąco??
                • scarlet_s Re: Witam 27.07.08, 22:22
                  Nie pracuję obecnie, bo mam jeszcze jednego maluszka (1,7). Jestem z
                  Warszawy. A "Przemineło z wiatrem" to mój ulubiony film!
                  • s.ivona Re: Witam 28.07.08, 12:23
                    Cześć
                    A jak mają na imię twoje dzieci?
                    Heehehe większość tu ma dzieci w tym samym wieku...Jak u Was z
                    rywalizacją? Wspólnymi zabawami itp?

                    Szymon się rozchorował! Qrna, za oknem 30 stopni a my w domu. W nocy
                    zaczęła się gorączka. Lekarka stwierdziła czerwone gardło, dała
                    antybiotyk. Jeszcze go nie podałam, na razie czekam ale coś mi się
                    wydaje że to początek anginy! Tłumacz facetowi że Szymek nie może
                    jeść lodów....Usłyszała, że zdziwiam! No to prosze, jutro będzie
                    siedział z chorym dzieckiem. Ja dla rozrywki mam szpital z Magdą.

                    Marta, uczysz Julke na nocnik? Magda od kilku dni chodzi w dzień bez
                    pieluchy ale tylko w domu...Sama nie woła, ja ją zapytuje czy chce.
                    A jak u was?
                    • scarlet_s Re: Witam 28.07.08, 23:40
                      Liwia i Olek. Super się bawią, awanturują, uczą. Mały wszystko łapie
                      od siostry. Nie nosi pieluszki od 3 miesięcy, wszystko gada, jeżdzi
                      na dużym rowerze, nurkuje...
                      • anoosia2 Re: Witam 29.07.08, 10:03
                        Cześć i czołem po długiej nie bytności smile
                        Może ktoś nas jeszcze pamięta smile
                        Głupie wytłumaczenie, ale dużo pracuje i nie mam czasu pisać, bo nie
                        będę kłamać czytam co jakiś czas tongue_out. Zasadniczo to u nas powolutko,
                        bilans na dziś Oliwia ma 110 cm, ubrania kupuje na 116, waży 18 kg,
                        obecnie ma urlop od przedszkola, we wrześniu wraca już do grupy
                        czterolatków, jak to ona mówi juz nie jest maluchem. DAlej jest
                        nieśmiała, ale jak się rozkręci to ratunku, nie ma granic taki
                        rozrabiaka się w niej budzi smile
                        Teraz jesteśmy na etapie nauki sprzątania, bo już chyba czas.
                        NA rowerze jeżdzi na 4 kołach, jeszcze się boi sama bez pomocy.
                        Uwielbia basen, ogólnie wode, bo morze ją jednak troche przeraża
                        temp wody, ale jest twarda i potrafi moczyć tyłek aż jej usta
                        zsinieją ;D, albo matka siłą wyciągnie. Pogoda u nas iście urlopowa
                        więc korzystamy smile.
                        KOńcze miłęgo dnia papatki smile
                        • marta.28 Po urlopiku 29.07.08, 12:17
                          A my siedzieliśmy od piątku na plaży nad jeziorkiem. Było super.
                          Dziewczyny siłą z wody wyganiałam ale i piachu super się bawiły. Julka czasem
                          psuła Oli ale jakoś się dogadywały.

                          Julka już od 2 tygodni odpieluchowana zupełnie. Woła sama nawet się jej już nie
                          pytam, a co najważniejsze odpowiednio wcześnie, że się zdąży do toalety. Ale są
                          i minusy bo na plaży trzeba było chodzić do toalety. Taka czyścioszkasmile

                          Może wieczorkiem jeszcze coś skrobnęsmile

                          Witam nową koleżankę, a co reszta na urlopie. Ivonka a wy wyjeżdżacie gdzieś?
    • scarlet_s Re: Czerwiec 2004 - Część VI 29.07.08, 23:10
      Kobitki ja przejmuję się rozmiarami i wagą. Czy możecie mi napisać
      ile wasze dzieciaczki urosły przez ten rok, lub od bilanu 2 latka?
      Chciałam porównać swoją córcie. Będę wdzięczna.
      • anoosia2 tempo wzrostu 30.07.08, 15:13
        OLiwia na starcie:
        29-06-2004 Waży 4,600, mierzy 58 cm,
        1 rok waży 9,600, mierzy 75 cm, rozmiar butka 21
        2 lata waży 12,750, mierzy 90 cm, rozmiar butka 23
        3 lata waży 14,000, mierzy 100 cm,rozmiar butka 25
        4 lata waży 18,000, mierzy 110-112, cm rozmiar butka 28

        Generalnie każde dziecko rozwija się indywidualnie więc
        niesprawiedliwe jest porównywanie go z innymi smile
        • s.ivona Re: tempo wzrostu 30.07.08, 18:25
          szymon
          waga 3460; 57zcm
          1 rok 9780; 77cm, but 21
          2 rok 12,700; 90cm but nie pamietam
          3 rok 14,200; 98 cm but nie pamietam
          4 rok 15,500; 105 cm but 27


          A ja siedze i ryczesad(( mam doscsad(( Magda jest chorasad((
          Wczoraj po kontroli wyniki były marne ale odroczyli toczenie o 2 tyg
          a dziś gorączka i lekko czerwone gardło. Na razie nie przepisała jej
          lekarka leków bo przy badaniu gardła Magda zwymiotowała. Kazała
          poczekać do jutra, co się wylęgnie - angina czy sprawy brzusznesad((
          Stres mnie zjada a ja zjadam leki antystresowe. Ciekawe które kogo
          pokona?! Niech mnie ktoś przytuli!!!!!!!!!!!!!!!
          • kata74 Ivonka!! 30.07.08, 20:14
            PRZYTULAM JAK NIE WIEM CO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • scarlet_s Re: tempo wzrostu 30.07.08, 21:37
            Współczuję i tulam mocno.
        • scarlet_s Re: tempo wzrostu 30.07.08, 21:36
          Ale pięknie wszystko pamiętasz smile
          Pytam, bo obawiam się, że moja mała za mało rośnie.
        • scarlet_s Re: tempo wzrostu 30.07.08, 21:41
          To nasze córcie podobnie rosną. Moja troszkę większa i przez otatni
          rok urosła malutko. Nie wiem czy się martwić, dużo mi chorowała w
          przedszkolu.
          • joanzac Witajcie:) 03.08.08, 09:59
            No witajcie babeczkismile)) Zadko ostatnio wpadam ale to wszystko przez
            to całe zamieszanie!!!! Siostra z rodziną zjechała do kraju,
            małżonek przedłużył pobyt jeszcze o jakies 3 tygsad((( OLA NA
            WAKACJACH U BABCI I CHYBA ZREZYGNUJĘ Z PRZEDSZKOLA NA SIERPIEŃ, BO
            SZKODA MI LATA!!!! Sory, ale kożystam z nie swojego kompa i
            klawiatura mi nie pasismile)))
            Ola w ciągu ostatnich 3 tyg urosła o 1,5cm!!! Aż rozstępy ma na
            plecach!!!! A je za 3 czasamismile)))

            Ja ciągle jezdzę to tu to tam i jeszcze sama nigdzie nie
            mieszkamsmile))))) Mam nadzieję, że już we wrześniu wszystko się wkońcu
            znajdzie na swoim miejscu????

            Pozdrawiam was wszystkie!!!!!
            Będę chociaz podczytywać, jak pozwolicie\??smile)))
            Miło mi widzieć nową czerwcóweczkęsmile))))
            papapa
    • kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 04.08.08, 22:36
      witajcie

      Juliś wróciła w sobote z 2 tygodniowych wakacji opalona jak murzynek
      mimo wysokich filtrów. urosła od czerwca/wg danych z bilansu 5,5
      centymetra

      ciesze się że wrócili cało i zdrowo, że się dobrze bawili, że
      koleżanka wróciła z urlopu- ech życie jest piękne wink))))))
      • scarlet_s Re: Czerwiec 2004 - Część VI 04.08.08, 22:52
        O rany, sporo. Pewnie źle zmierzyli ją na bilansie, często się to
        zdaża. Ile ma wzrostu? Moja mała też sporo podroła, ale ona 5 cm to
        w 6 mieięcy rośnie.
        • kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 05.08.08, 17:56
          może i źle ja zmierzyli ale widze że wyrosła ze wszytkich spodni i
          mocno wyszczuplała po tym nadmorskim chasaniu.

          aktualnie ma 109,5 cm (pewnie +/-1 cm), a na bilansie 104
          • scarlet_s Re: Czerwiec 2004 - Część VI 05.08.08, 21:31
            Oni źle mierzą. Najlepiej samemu.
            • mamazuzinki Re: Czerwiec 2004 - Część VI 06.08.08, 09:43
              siemankosmile))
              witam przelotemsmile
              Witaj Scarletsmile))

              wybyczyłam sie nad morzem strzaskałam nawet nieźle a teraz
              wypoczywam od dzieci . Młode sa u teściówki bo Julka jest znowu na
              koniach a Zucha pojechała na przyczepkęsmile
              Nad morzem było bosko ....zakochałam się w Kuźnicysmile)Jednak sa
              jeszcze spokojne miejsca nad polskim morzem gdzie nie trzeba walczyc
              o kazde 5 cm plaży i stać i warować na miejsce w knajpie jak się
              chce cos zjeść.....Julka ma nowa wakacyjną pasję........ zaraziła
              się windsurfingiemsmile))Miała mieć 1 lekcje zeby się zorientować czy
              jej sie spodoba a skończyło sie na 5 lekcjachsmile) Za rok już sie
              szykuje na kurssmile))
              Dzieci moje odpukac zdrowe, przez cały miesiac jak te morsy z
              bałtyku nie wychodziły i nawet złamanego katarku nie było....Ciekawe
              co przyniesie wrzesień....
              Iwonko współczuje Ci straszliwie kotłuja sie te choróbska u Ciebie
              oststnimi czasy strasznie.........
              Moja ZUcha ur. 3340 i 53 cm
              roczek 11300 i 80 cm
              2 latka 15600 i 90 cm
              4 latka 22300 i 110 cm wynika z tego ze jest forumową klusiąsmile))

              pozdrowionka i całuski

              wyjeżdzam w piątek na 2 tyg na wieś ......może znajde jakiś sposób
              żeby do neta zajrzecsmile))
              • mamazuzinki Re: Czerwiec 2004 - Część VI 06.08.08, 09:47
                Scarlet a Twoje dzieci sa w jakim wieku??? skąd jesteście??? może
                pisałaś może coś przegapiłam gamoń....
                • scarlet_s Re: Czerwiec 2004 - Część VI 07.08.08, 15:14
                  O kurcze, nie wiem czy pisałam. Chyba nie.
                  Liwia 4 latka, ur. 4460/57 cm
                  na 2 latka 13700 g/93 cm
                  na 4 latka 19 kg/117 cm

                  Olek 1,5 roku, ur. 4630g/59 cm
                  na roczek 13 kg/91 cm
                  • s.ivona Re: Czerwiec 2004 - Część VI 07.08.08, 20:15
                    czesc
                    Scarlet, a co Ty jadłaś w ciąży?smile)) Wow, dzieciaki masz duże...no
                    ale waga wyjściowa też niczego sobie.
                    Mój brat miał podobne gabaryty wyjściowe i teraz ma prawie 2m a
                    ja...ech, szkoda gadaćsmile)

                    My już zdrowi! (puk, puk) Ogólnie ok. Dziś byłam u fryzjera. Mam się
                    super. Za tydzień mamy w rodzinie wesele. Obym tylko panny młodej
                    nie przyćmiła hahahaha Jak widzicie humor mi dopisujesmile)

                    W poniedziałek mam transfuzje z Madzią a potem jakoś w połowie
                    tygodnia jedziemy do Stalowej, do rodziców. Może będzie okazja na
                    spotkanie z Mabasią? Po cichutku liczę też na jakieś spotkanko ze
                    znajomymi z naszej klasy....
                    • marta.28 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 07.08.08, 21:09
                      Jak ktoś tu jeszcze napisze, że się martwi o wagę swoich dzieci i że nie jedzą
                      to pogryzę.
                      Ola ma 15 kg i 104 cm.
                      Julka ma 10,5 kg i 82 cm. Waga wyjściowa obydwie 3kg i 50 cm.
                      mam chude zwinne glizdy w domu, które jak przychodzę uprawiają sporty
                      ekstremalne w postaci skakania z 3 schodka ze schodów na poduszki. Lub inne
                      skoki nie koniecznie bezpieczne. Ja im chyba trampolinę muszę kupićsmile)
                    • scarlet_s Re: Czerwiec 2004 - Część VI 07.08.08, 22:46
                      Ło matko, 2 metry? No mam nadzieję, że Liw raczej dużo mniejsza
                      będzie.
    • kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 08.08.08, 20:32
      ponieważ Julka zaaklimatyzowała się w maju- w czerwcu w przedszkolu,
      chiałam aby przerwa była jak najmniejsza. więc na dyżur sierpniowy
      też została zgłoszona. poniedziałek-środę wprawdzie ze łzami ale
      jakoś szła. wychodziła wmiare uśmiechnięta. ale i tak pierwsze
      pytanie po obudzeniu i ostatnie przed spaniem- czy ide jutro do
      przedszkola. a jeśli padło TAK to płacz.

      w czwartek przedszkolnego stresu ciąg dalszy z tym że wtedy w stylu
      histerii. spzazmów, krzyku - chcę do domu i z odrywaniem na siłę

      jedyną odpowiedzą niezmienną było nie cierpie przedszkola, nie chcę
      tam chodzić

      przyczyna w końcu po rozmowie z Panią a potem odpowiednim dopytaniu
      Julki wyszła. grupa jest łaczona ze starszakami. a jest tam chłopiec
      który kiedyś ją uderzył, a teraz również ją popycha, bije i ona się
      go boi.Panie stwierdziły ze dużo dzieci się na niego skarży.

      dziś poszłam tam wcześniej, posiedziałam zeby się uspokoiiła,
      zagaiłam z chłopcem rozmowę, i powiedziałam że Julce jest przykro
      kiedy ją popycha. i spytałam czy mozemy sobie obiecać że się będą
      ładnie bawić. chłopiec że obiecuje. Julce momentalnie buzia się
      rozmeśmiała ze szczęścia. chłopiec był dziś podbno bardzo spokojny

      niestety Julka i tak z przedszkola znów wróciła rozpłakana i ze
      strachem pyta się o przedszkole. uspokaja się na wieść że jutro nie
      idzie bo sobota.przypuszczam że ciągle się boi. domyślam się też że
      chłopiec się nie powstrzyma za długo.
      jest nauczona że ma krzyczeć głośno jakby ktoś coś próbował jej
      zrobić. ale to niestety nie zdaje rezultatu żeby ja uspokoić

      macie jakieś sugestie co ja mam robić?jak się zachować?
    • marta.28 Cisza?? 12.08.08, 23:31

      Dziewczyny co u was słychać.

      W domku wszyscy już śpią a ja już kończę pracę i też do łózka.
      Przez to wszystko mam awersję do kompa i czasem tylko coś poczytam.
      Ale martwię się o was jak tam wasze pociechy.
      Proszę o relację. Moje zdrowe i wychodzące z siebie z przewagą sportów
      ekstremalnych. Total bałagan w domu z pokrywą siwizny na czym się da mimo
      odkurzania co i rusz. Co chwila coś nie tak z remontem, coś trzeba przekuwać i
      poprawiać. Mam dość pracy i tego domu. Nawet opiekunka dzisiaj wyszła z siebie
      jak szef jednej z ekip sobie pobluzgała przy moich dziewczyna. Obrywa im się
      zarazsmile) a jak nabrudzą i nie sprzątną to tez potrafi ich zawstydzić. Fajna jestsmile
      • scarlet_s Jakie porty? 13.08.08, 00:01
        Hej.

        Mam pytanko. Czy wasze 4-latki jeżdżą już na rowerkach bez
        dodatkowych kółek? A na rolkach? Jakie sporty uprawiają. Liw chce
        koniecznie na balet się zapisać.
        • aniazm Re: Jakie porty? 13.08.08, 10:18
          hellosmile
          w domu mam mały sajgon, od kilku tygodni (na szczęście z przerwami) Stacho budzi
          się w nocy/nad ranem z ogromną histerią i nie możemy go uspokoić. dziś z rykiem
          przyszedł do nas o 6 i ryczał godzinę, zanim się uspokoił, cały czas wołając
          MAMA, MAMA!! (dodam, że go trzymałam, głaskałam, uspokajałam i cały czas jestem
          w domu, do żadnej pracy się nie wybieram...). o, właśnie się obudził. jaki
          uśmiechnięty! czemu tak nie jest codziennie??

          Antek zrobił się strasznie uparty, jego musi być na wierzchu i "koniec,
          kropka!". poza tym kłamie sad w błahostkach, ale zawsze... wykorzystuje sytuacje,
          np. dostał batonika od kogośtam (ja mu słodyczy staram się nie dawać),
          powiedziałam, że może zjeść po obiedzie. ok, poszedł sie bawić. po obiedzie
          pyta, czy może zjeść, mówię tak, a okazało sie, że już go zjadł, ale szedł w
          zaparte, że nie jadł. problem w tym, że został przyuważony jak jadł, a mimo to
          mówił, że nie jadł.
          jakoś nie daję sobie z nim rady.

          a Jasio - śpi, je, kupy robi, ryczy, jak mu się nudzi i jak chłopcy za dużo
          miłości i czułości mu dają smile (wiecie, takiej łamiącej żebra).

          co do sportów, Antek jeździ na hulajnodze, takiej dwukołowej, na rowerze 14" bez
          bocznych kółeczek, na 16" z bocznymi, też uwielbia skakać (trampolina dobry
          pomysł, tylko gdzie ją postawić...), bardzo lubi pluskać się w wodzie, zanurza
          na dwie sekundy głowęsmile ale pływać (na razie z nami) się boi.

          wymiary:
          Antoś 07/06/04
          ur. 2800 i 54
          rok 8950 i 76
          dwa lata 12800 i 87
          cztery lata 17200 i 103.

          Staś 04/11/06
          ur 3000 i 56
          rok 9200 i 76
          teraz 11500 i 86

          Jaś 15/06/08
          ur 3520 i 56
          6 tyg. 5330
          • s.ivona Re: Jakie sporty? 13.08.08, 11:27
            Cześc
            Ja sie po woli pakuję. Jutro rano jedziemy do rodziców. Nie będzie
            mnie aż do września. Mój brat z żoną zaplanowali chrzciny na koniec
            sierpnia lub początek września więc nie opłaca mi się wracać z
            dziećmi i znów jechać. Zostaniemy więc.

            Madzia po transfuzji.

            Szymon jeździ na motorze na akumulator. Póbuje na rowerze bez kółek
            ale nie ma motywacji przez ten motor;/ Jeździ na hulajnodze
            dwukołowej.
            Chciałam go zapisać na piłkę ale nie bardzo wyrobimy z kasą bo od
            września palnujemy zapisać go do szkoły dla maluchów. Roczna szkoła
            z zajęciami raz w tygodniu. Zobaczymy jak wyjdzie. Myślałam jeszcze
            o spotrach walki np aikido ale w pobliżu nie ma a dojeżdżać przez
            pół Krakowa to mi się nie chce.

            Kata, nie bardzo wiem co poradzić...Może tylko rozmowy z Julką,
            poproszenie panią o więcej obserwacji Julki lub tamtego chłopca....A
            od września też mają być w grupie razem? Jeśli tak to może jakaś
            próba przeniesienia do innej grupy.
            Jak masz chwile to na forum o przedszkolach lub na wychowaniu często
            pojawiają się takie problemy... Może tam coś znajdziesz, tyle że to
            niestety trudny temat... Raczej wszyscy skupiają się na tym dziecku
            które jest agresywne niż na tym poszkodowanym....
            A jak teraz sytuacja wygląda?

            Ja chciałam was zapytać w jakich fotelikach wozicie dzieci? Macie
            już te większe? Szymon ma ten drugi w kolejności (9-18kg) ale
            myślałam o zmianie....

            Jak mi się uda to może coś od rodziców jeszcze napisze a jak nie to
            do zobaczenia we wrześniu.....smile Buziaki
            • scarlet_s Re: Jakie sporty? 13.08.08, 13:08
              My też mamy motor na akumulator, ale ciężko to nazwać sportem. Mały
              zwykle na nim jeździ. Rowerki mają oboje i ładnie jeżdżą, z tym że
              Liwia boi się bez dodatkowych kółek, chociaż bardzo dobrze jej
              idzie. Oprócz tego rolki, pływanie, mały nurkuje. Olo ostatnio mi
              jęczy, żeby też mu kółka zdjąć z jego rowerku, ale chyba za
              wcześnie, co? Ma dopiero 20 miesięcy.
            • aniazm Re: Jakie sporty? 17.08.08, 09:08
              Antoś już od dawna jeździ w tym ostatnim. Iwona, a głowa Szymkowi nie wystaje z
              tego fotelika??? jak wystaje, to trzeba zmienić na kolejny.
          • czar_bajry Witam:) 06.02.09, 10:26
            Witam mamy czerwcowe 2004.
            Mam na imię Ewa i 26.06.2004 urodziłam synka, mały był wcześniakiem 35
            tydz.teraz jest to chłop na schwał 108 cm i 19,5 kg a o wcześniactwie dawno
            zapomnieliśmysmile
            Pozdrawiamsmile
            • joanzac Re: Witam:) 06.02.09, 10:36
              No witam nową foremkęsmile))))) Pisz, pisz co u was słychać??smile)))
              Mam siostrę o tym, samym imieniusmile)))
              • czar_bajry Re: Witam:) 06.02.09, 11:25
                To pozdrowienia dla siostrysmile
                U nas ok, Aleks chodzi do przedszkola i po okropnych doświadczeniach tzn.
                chorobach z zeszłego roku w tym jest super dopiero druga mała infekcjasmile.
                Sądzę że pomógł mu wyjazd do sanatorium w zeszłym roku, w tym też jedziemy ale
                na razie czekamy na przydział w NFZ powiedzieli że pewnie na jesienismile, ew.
                mogłam jutro jechać z dnia na dzień to nie bardzo.
                Pozdrawiamsmile
                • basia0212 Re: Witam:) 07.02.09, 21:23
                  nie zaglądałam tu kilka dni, a widzę że na to forum zaglądacie często.
                  Superaśnie tu!!! Współczuję tych chorób..... My zdrowi. Mój Mati mało choruje.
                  Pewnie dlatego że do przedszkola nie chodzi. a teraz u nas ferie. w małym
                  miasteczku to nuda ale chociaż w ferie puszczają w kinie bajki dla dzieci, bo
                  tak to nie ma... Fajnie co?... No i skorzystaliśmy wczoraj. Byłam z synkiem
                  pierwszy raz w kinie, był pod wrażeniem! Zgodnie z wykazem miał być ''Artur i
                  miminki'' a puścili ''Mustang z..'' akurat to widzieliśmy na DVd. ludzie na sali
                  oburzeni, no a dzieciom wszystko jedno, choć te starsze też wkurzone były.Jak
                  wychodziliśmy zapytałam jaki będzie film w niedzielę bo Mati poszedłby z
                  tatusiem,ja w niedzielę pracuję,niestety pani bileterka nie potrafiła mi na to
                  pytanie odpowiedzieć...-coś puszczą. Fajnie co? na ferie mamy też ładną pogodę,
                  dziś prawdziwa wiosna!
                  fajnie tu u Was/u Nas na tym forum.
                  Pozdrawiam wszystkie Mamy i witam nową koleżankę!
                  • joanzac Znowu wirus???? 09.02.09, 09:01
                    Nas coś w weekend powaliło znowusad((( Wymioty i biegunka!!!! Ola od wczoraj
                    czuje się dobrze, więc poszła do przedszkola ale ja dzisiaj jak z gumy
                    jestemsad((((((
                    U nas już po feriach i frekwencja w przedszkolu duuużo większa!!! Mam nadzieję,
                    że Oli koleżanka przyjdzie, bo ona już się doczekać nie mogła!!!!
                    Basia zaglądaj częściej i pisz. Jest nas tu troszkę, ale wiadomo każdy ma jakieś
                    zajęcia i czasami nie ma kiedy pisać,
                    Przede mną pracowite 2 tygodnie się szykują i stresujące na dodatek, bo mamy
                    sprawę w sądzie pracy!!!! Wszystko zapowiada się pomyślnie dla nas, ale wiadomo,
                    że stresu nie zabraknie!!!!
                    Pozdrawiamsmile)))
                    • 26basia Re: Znowu wirus???? 09.02.09, 12:21
                      Witam!!
                      Ewa witaj milosmile) Ty masz synka z 26.06.2004 a ja córke z 27.06.2004.
                      U nas dzis piękna wiosenna pogoda ,chociaz rano byl lekki mrozik. Dzieci w
                      przedszkolu malutko a szkoda w srode maja balsad( ferie u nas zaczynaja sie od
                      poniedzialku za tydzien.
                      Dziewczyny cos mala sie odzywaja? Kasia pewnie biega po sklepachwink)a gdzie
                      reszta??Pozdrawiam
                      • s.ivona Re: Znowu wirus???? 09.02.09, 13:02
                        Cześć
                        Mnie coś forum siadauncertain Już mam dość, nie widzę nowych wpisów. Admin
                        też nie umie pomócuncertain

                        U nas jakoś leci. W sobote po raz pierwszy od 3 tyg wyszłam z
                        domu!!!! Poszłam na ponad 3 godzinny spacer z Szymkiem. Włóczyliśmy
                        się po lesie.

                        Szymek chodzi do przedszkola, w czwartek mają bal. Mam nadzieję że
                        wytrzyma bo od czasu do czasu coś tam pochrząkuje. Widać że ta
                        ostatnia infekcja go trochę pognębiła.
                        Za to Magda tragedia. Wygląda jak śmierć na chorągwi. Jutro idziemy
                        na transfuzje. Coś mi się wydaje że tym razem sięgniemy jeszcze
                        bardziej dnia z wynikami.
                        Byłam dziś z nią u fryzjera. Ma troche ściachaną grzywkęuncertain Ech...

                        W lutym mieliśmy się przenosić do nowego przedszkola, a tymczasem
                        ciągle się wszystko odwleka. Straż pożarna nie wyraziła zgody na
                        odbiór i muszą coś poprawiać! Może marzec?!
                        • mamazuzinki Re: Znowu wirus???? 09.02.09, 14:10
                          cześć dziewczynkismile)))
                          Przybywa nam forumek bardzo sie cieszesmile))) pozdrowionka dla nowych
                          i starych i tych podczytującychbig_grin

                          Edytko bardzo się ciesze że Cię ściągnełam i skrobnełaś pare słów.
                          Jest mi bardzo ale to bardzo przykro że głupie (jak się niektórym
                          wydaje)ugryzienie kleszcza może pociagać za sobą takie skutki.
                          Przłaż do nas i żal się ile wlezie ale napewno nie brakuje Wam też
                          radości na codzień bo przecież z dwójką w domu zawsze jest wesoło.

                          Ja latam i kombinuje ...jestem na etapi wybierania sracza i innych
                          tym podobnych rzeczysmile terakotry do przedpokoju i kuchni nadal nie
                          mam a od tego mamy zaczynac niby.......

                          Puściłam dzisiaj Zuchę do przedszkola..........aż się
                          boję.......zobaczymy jak długo pochodzi....

                          Znowu musze się pochwalic moją Julcią:] Została laureatka etapu
                          warszawskiego i teraz jej praca pojechała w Polskęsmile Konkurs jest
                          międzynarodowy więc kto wie........ Za miesiąc będzie wiadomosmile
                          Dostała fajne profesjonalne przybory do kreślenia i rysowania a poza
                          tym ponieważ był toi konkurs o tematyce lotniczej to w ramach
                          nagrody dodatkowej będzie miała przelot 30-to minutowy nad warszawąsmile
                          Super tylko nie ma chętnego żeby z nią leciał......mój mąż nie
                          poleci na bank a ja robię w naszki na samą myśl bo jeszcze nigdy nie
                          leciałamsmile
                          • joanzac Re: Znowu wirus???? 10.02.09, 09:50
                            Gratulacje dla Julkismile)))) A jak nie ma komu, to ja mogę poleciećsmile)))))
                            Trzymam kciuki za Madzię!!!!! Napisz Iwonko jak wyniki????
                            Ja się kuruję z marnym efektemsad((( Ale tak to jest jak się lata do pracy
                            zamiast w łóżku poleżeć!!!!
                            Pozdrawiam
                            • 26basia Re: Znowu wirus???? 10.02.09, 12:15
                              wrrrrrrrrrrrrrrrr
                              Wczoraj Paulinka poszla zdrowa spac , w nocy przbudzała sie popłakiwała , dzis
                              rano 36.9 niby nie goraczka ale juz cos sie dziejesad( zero kaszlu zero kataru ,
                              dalam jej panadol w syropie i cisza a juz myslalam ze u nas po chorobach...achsad
                              Gratulacje dla Julcikisskiss
                              • joanzac Re: Znowu wirus???? 10.02.09, 12:44
                                No więc właśnie się dowiedziałam, że to dziadostwo powraca jak bumerang!!!!! Ola
                                jeszcze się trzyma, ale chodzi do przedszkola i też się denerwuje, bo ja sama
                                posmarkana na maxa!!!!
                                Zdrówka Wam i sobie życzę!!!!!
    • s.ivona Re: Problemy wychowawcze 13.08.08, 11:34
      szymon też czasem kłamie lub jak ja to określam - mija się z
      prawdąsmile Czasem "zwala" coś na Magdę.
      Natomiast mój duży problem to trudności z radzeniem sobie ze
      złością, niepokojem. Jak jest zły, jak coś mu się nie podoba, jak
      czuje się zagrożony to mówi "zabije....". Wiem, że nie do końca
      zadje sobie sprawę z wagi tych słów, z konsekwencji....Oczywiście,
      rozmawiam z nim np jak mówi do mnie "zabije cie" to ja spokojnie "to
      nie będziesz miał mamy. kto wtedy będzie się tobą opiekował?" Wtedy
      oczywiście mówi że bardzo chce mieć mamę, potem się przytula,
      przeprasza.

      Czytałam żeby nie zwracać uwagi na takie słowa ale jakoś nie mogę.

      Drugi poblem to ciągłe ryki o wszystko, o to że trzeba zjeść, że
      trzeba zjeść to a on chce co innego... i już ryk.

      Macie coś takiego?
      • aniazm Re: Problemy wychowawcze 17.08.08, 09:10
        właśnie zakupiłam komplet książek "Jak mówić, żeby..."
        (www.allegro.pl/show_item.php?item=413074832), bo mam podobne problemy.
        • marta.28 Re: Problemy wychowawcze 17.08.08, 21:09
          No stop. Julka jak tylko coś jej nie pasuje to w ryk.
          Ola jest niejadkiem, więc tu tez marudzenie. Za to Julka wyżera z talerzy i nie
          daje zjeśćsmile
          A co do agresji to chrześniak tez tak miał - ma teraz ponad 6 lat i jest
          zdecydowanie lepiej. Cierpliwoścismile

          A ja gryzę budowlańców, projektantkę i sklepysad( Za tydzień na urlop a w domu
          totalsad
          • mmamamax Re: Problemy wychowawcze 18.08.08, 23:51
            witam po bardzo długiej przerwie, nie wiem czy jeszcze mnie
            pamiętacie? pisałam ostatnio jak byłam w 5 miesiącu ciąży a Borys ma
            już prawie 6 miesięcy. I przez te miesiące nie bardzo miałam czas
            posiedziec i poczytać, nie jestem na bieżąco ale wszystkie
            serdecznie pozdrawiam.
            Maks też nie chce jeść (fotosynteza?), uwielbia jazdę na rowerze
            (16") i gokarcie, ostatnio fantazjuje niesamowicie, np. opowiada
            babci ze szczegółami jak to sie wywrócił na quadzie bo za szybko
            jechał i wpadł do rowu ale nic się nie stało... a później mąż mi
            opowiada że owszem jeździł ale żadnego wypadku nie byłosmile o Borys
            głodny, lecę, postaram się pisać częściej
    • kata74 Re: Czerwiec 2004 - Część VI 24.08.08, 16:06
      hejo

      wg zapowiedzi miało w weekend lać, zrezygnowaliśmy z weekendowego
      wypadu tymczasem piątek cieplutki, sobota super no a dziś od
      południa lepiej

      szykuję się do urlopu. marzę o jakiejś zagranicznej wyprawie ale
      dopiero zaczynam szukać. strasznie trudno wybrać no i ceny mnie
      ciągle nie satysfakcjonują- nie wiem czy to wogóle wypali

      Julak nieco lepiej w przedszkolu. ale ciągle przeżywa i mówi że nie
      lubi przedszkolka. ciekawe jaka jazda będzie jutro

      pozdrawiam
      • mamazuzinki Re: Czerwiec 2004 - Część VI 25.08.08, 21:07
        melduję sie po powrociesmile)) wróciłam na łono chałupy wczoraj
        wieczorem i do tej pory nie wiem w co ręce włożyć.........sajgon
        jest ogólny prania tona , nie wiem kiedy się ogarnę. Dziś byłam z
        Zuchą w przedszkolu na integracji bo bedzie chodziła do nowej grupy
        takiej pomieszanej 4-ro i 3 latków. Zuzi sie podobało chyba bardziej
        niż z tamta panią.......zobaczymy jak bedzie jak zostanie
        sama....... oczywiście juz słyszałam że niektóre dzici pokasływały
        także juz się boję.........odpukac całe wakacje był spokój z
        kaszelkami i innymi przebojami...

        pozdrowionka

        Bioo jak łapka Małgoni???

        Edytka jak Ingusi serduszko??

        Skrobnijcie dziewczynki!!!!
        • joanzac Re: Czerwiec 2004 - Część VI 01.09.08, 08:52
          Cześć babeczkismile)))
          Ja ostatnio zalatana, ale to chyba nie nowość u mnie???smile))
          Sprowadziłyśmy się w końcu do miasta z Olą, ale ona ciągle gdzieś chce jechać,
          utrzymać jej nie mogęsmile))) Całe 2 miesiące poza przedszkolem była na wakacjach a
          to u babci a to u cioci i tak się przyzwyczaiła do tego jeżdżenia, że pewnie
          gotowa zamieszkać w auciesmile))

          Mój małżonek też się w końcu pokazał po ponad 4 miesiącach nieobecności!!!! O
          matko, jak my to wszystko znieśliśmy sama nie wiem, ale czas tak szybko zleciał,
          że nie ma kiedy się za siebie obejrzeć!!!!!

          Ola dzisiaj 1 dzień do przedszkola poszła, ale wielkiego entuzjazmu nie byłosad((
          No zobaczymy jak to będzie dalej????
          Mam nadzieję, że choróbska nas nie będą tak nękać jak w zeszłym roku!!!!
          Nie zdążyłam Oli na pneumokoki zaszczepićsad((( Za to jesteśmy po 1 dawce
          szczepień na kleszczesmile)) Za 2 tygodnie drugie szczepienie i za kilka miesięcy
          kolejne a później co 3-5 lat dawki przypominające.
          O matko. tyle tego się nazbierało, że nie wiem o czym pisać??!!!!smile))) Pewnie
          mogłabym kolejną książkę napisaćsmile)))))

          Zaglądać będę na pewno, gorzej z tym pisaniem, bo w pracy czasu brak a w domu
          nie mam komputerasad(((

          Pozdrawiam wszystkie dzieciaki i mamusiesmile)))))
    • 26basia Witam! 03.09.08, 08:21
      Witam wszystkich bardzo serdecznie po dlugiej nieobecnoscisad hmm obecna to ja
      bylam ale w czytaniu raczej za pisanie nie moglam sie zabracsad A teraz od 1
      wrzesnia zostałam sama w domciu wiec moze cos wiecej skrobne. Paulina poszla do
      przedszkola ale cos jej nie pasuje wszystko jest ok do momentu wejscia na salesad
      jak ja odbieram juz jest usmiechnieta najgorsze samo wejscie.Ja chce isc do
      pracy po 5 latach siedzenia w domu dostaje juz swirasad ale z praca ciezko.
      Juz nie marudze ,biore sie za sprzatanie ....chetne do pomocy w sprzataniu mile
      widzianesmile))))))) Pozdrawiam
      • marta.28 Re: Witam! 03.09.08, 08:45
        Hej pozdrowionka z Krety.
        Moze was zmobilizuje do pisania bo do poczytania to za duzo nie mialam. Nie ma
        poliskich litersmile Niestety wszyscy zasamrkani, ale widoki piekne i cieplutko
        wiec i tak zmykam do basenu.
        Buziaki
        • joanzac Re: Witam! 03.09.08, 09:00
          Łał!!!! Marta!!!! To super maciesmile))) Szkoda tylko, że nosy cieknącesad Bawcie
          się dobrze!!!!smile)))))
          Cześć Basiasmile No faktycznie daaawno Cię nie byłosmile)))) Ale skrobaj ile
          możeszsmile)) W sprzątaniu nie pomogę, bo sama mam bajzelsmile)))Ale co tam, póki się
          nie przewracam to jakoś omijam przeszkodysmile))))

          Ola z wyjściem do przedszkola marudzi trochę. ale to chyba bardziej przekora niż
          niechęć??smile))
          Zostaje i bawi się dobrze a zaraz po wyjściu chce wracaćsmile))))
          Może nie będzie zle???
          Czekam jeszcze na jakiś program w przedszkolu. Napewno zapiszemy się na
          angielskismile)) I będę walczyć o gimnastykę w młodszych grupach!!!!
          Już mamy szorty i koszulkę specjalnie na takie zajęciasmile)) Rytmika to już od 3
          latków jest raz w tygodniu więc o to się nie martwiesmile Jako takich innych zajęć
          nie ma, ale też co za dużo to niezdrowo!!! U nas już od 4 latków można
          uczęśzczać na szachy i ponoć dzieciaki świetnie sobie radzą i się bawią przy
          tym, no zastanowie sie???? A z zajęć komputerowych napewno nie skożystam, bo Ola
          i tak już mnie nie dopuszcza do kompa jak się dorwie!!!!

          No to zabieram się za pracęsmile))
          Pozdrawiam kobitkismile)) I piszcie co u Was????
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka