blaneczka007 a ja pomarudzę... 04.01.05, 22:43 Czesć Dziewczyny, Mam już trochę dość. Daniel wciąż chory. niewiem jak długo już. 27 grudnia byliśmy na kontroli i zapalenie oskrzeli nadal nie ustępowało. Dalej dostał antybiotyk. W noc sylwestrową miał stan podgorączkowy i wymiotował. Wczoraj byliśmy na kontroli i niby wszystko już ok, zdrowy jak ryba, a nocą pojawił sie kaszel. Dzisiaj też poszliśmy do lekarza i niby wszystko OK, ale on nadal kaszle!!! Jak za tydzień nie przejdze to RTG płuc. Obłęd. To na tyle, nie mam sił nic więcej pisać. Przepraszam. Blanka Przesyłam jeszcze tylko grudniowe fotki, jeszcze sprzed świąt... www.labfoto.pl/dyna/myphotos.mhtml?gid=16602;gt=p;tid=0 Odpowiedz Link Zgłoś
abepe mały męski problem 06.01.05, 13:52 Witam w nowym roku!!!! U nas zdrowie dopisuje (puk puk). Co więcej, udało się młodego zarejestrować do Poradni Alergologicznej na początek lutego. Czeka nas więc wkrótce, oprócz badania krwi (to już dla G rutyna), polowanie na mocz (hehe, ostatnio udało się na czwarty dzień chyba). No i własnie tytułowy problem jest okołosiuśkowy. Tu zwracam sie do matek chłopców. Zauważyłam wczoraj, że siusiaczk grzesiowy od spodu jest mocno zaczerwieniony. Myślałam, że to może podrażnienie od kupy (G robi czasem 4 dziennie i zdarza się, że od razu nie wywącham a włazi toto wszędzie i potem zdarzają sie pdrażnienia skóry) ale mąż zwrócił uwagę, że to zaczerwienienie jest dokładnie w miejscu cewki moczowej. Na razie przemywam rumiankiem. Zdarzyło się, któremuś z maluchów może cos takiego? Poradźcie. Czy iść z tym do lekarza czy zaczekać? Papa Odpowiedz Link Zgłoś
gagarin3 Z całkiem innej beczki ;) 06.01.05, 19:30 A co Dzisiaj kolega męża przyniósł mi bukiet przecudnych tulipanów. Chyba zrobił wywiad, bo to moje ulubione kwiaty... Od razu prostuję, że to nie żaden adorator (a szkoda , to było w ramach podziękowań za wszystkie artykuły i pisma, które piszę dla klubu (ów kolega to prezes klubu, w którym Paweł trenuje). Piotruś chodził pół godziny koło tego bukietu jak zaczarowany, w kółko pytał, "a cio to je" i wydawał z siebie okrzyki zachwytu (yiiiiii, ooooouuuuu itp.). Biedne dziecko w życiu w domu żywego kwiatka nie widziało. Wyjaśniłam zatem pierowodnemu, że to jest właśnie to, czego tatuś mamusi nigdy nie przynosi... (Nawet w związku z tak "ewidentną" okazją, jak niedawne okrągłe urodziny...) Kochane wrześnoiwe mamy, napominajcie swoich małych mężczyzn od najmłodszych lat, żeby nie żałowali zielska dla swoich kobiet. A Wam, jeszcze na fali noworocznej życzę - dużo kwiatów w tym roku. P.S. Aneta, Piotrusiowi zdarzały się podobne zaczerwienienia. Przemywałam mu Rivanolem i na drugi dzień nie było śladu. Odpowiedz Link Zgłoś
zabuniek Re: Z całkiem innej beczki ;) 07.01.05, 14:48 Ja tez uwielbiam kwiaty, i dostawac tez. Gagarinie, to gratulacje za te artykuly. Jestem pod wrazeniem zdolnosci jezykowych Piotrusia. mowi calymi zdaniami?!?! A E. gada tylko w swoim ojczystym jezyku. Caly czas mowie do niej po polsku, ale ona slyszac inne dzieci woli agua, abrir, a ver, luna, cachis...a po polsku nic (moze trudniej?). Jestesmy znow w fazie szukania mieszkania, na tamten nie dostalismy kredytu. Juz mamy na oku, oby oby sie udalo!!! Tansze mniejsze niz nam sie marzylo, ale juz sie zakochalam w nim, bardzo mi sie podoba i usytuowanie tez, bo nie za blisko tesciow, ale i blizej centrum i pracy meza. Oj please trzymajcie kciuki za pozytywna odp. z banku!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zabuniek Re: Z całkiem innej beczki ;) 07.01.05, 17:25 acha i Gagarinie nie jestes sama z tym niedostawaniem kwiatow. Moze same sobie zaczniemy kupowac, czemu nie? JA napewno sie nie doczekam za zycia Tu gdzie mieszkam to tylko na pogrzeby przynosza... Odpowiedz Link Zgłoś
jasko_mama Re: Z całkiem innej beczki ;) 07.01.05, 23:53 Hej! Ja tez zupełnie z innej beczki. Wyobraźcie sobie, że mój kochany ssak odłączył sie od piersi! Sam, nie ponaglany i nie proszony o to. Po prostu pewnego dnia na pytanie "Chcesz cycusia?" odpowiedziała NIE!, myślałam, że to tak jednorazowo, ale nastepnego dnia to samo... Nawet nie pomogło dotykanie sutkiem policzka, zdecydowanie NIE i koniec... I tak juz trwa siedem dni... Jest mi bardzo smutno (( Tego się nie spodziewałam... W sumie powinnam sie cieszyć, bezboleśnie, samodzielnie zdecydowała, żadnych stresów z odstawieniem, itd., ale... smutno... Tylko mi, bo Amanda nie wyglada na nieszczęśliwą Skończył sie pewien etap, chcąc czy nie muszę się z tym pogodzić. Ot takie dziwne postanowienie noworoczne mojej córki , które musze zakceptować. Dojrzałe już te nasze wrzesniaki co? pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
magda6811 kwiaty... 10.01.05, 09:14 Dobry temat Gagarinie, ja już sobie sama kupuję od dawna. Jesienią zawsze astry a od późnej zimydo wiosny tulipan (tez moje ulubione), prymule i hiacynty (w malych doniczkach). Postanowilam sobie, tak, jak Ty, uczyc Stefka kupowania kwiatow i... sprzatania. Moze pamietacie, jak "porzadny" jest moj maz (patrz "skarpetka na fikusie"). Poki co, Stef mnie zdumiewa - chowa rzeczy do szafy i ja zamyka(!!!), zanosi na miejsce porzucone przez siostre buty, zamyka za nia szafy, czasem sprzata zabawiki... No po prostu szok! JA takze wszystkim Wam zycze wielu cudownych chwil i bukietow w tym nowym 2005 roku. Sylwestra spedzilismy z Agatka u rodzicow jej przyjaciolki, Stef przespal u babci - 12 godzin snu, nawet bez przerwy na fajerwerki. To byl chyba efekt szczepienia, jakie zaliczyl 3 dni wczesniej (swinka, odra, rozyczka) - byl marudny przez caly tydzien, spiacy, nieswój i wreszcie sie wyklulo (i stąd moje ostatnie milczenie) - tydzien temu w poniedzialek dostal wieczorem b.wysokiej goraczki, ktora go trzymala 3 doby (3 noce w plecy + akurat pełna kulminacja zajęć w pracy). Skupialismy sie tylko na zbijaniu, czopki na zmiane z syropem, (czasem co 3 godziny), cały czas pilnowanie, by nie przekraczala 39. Wreszccie w piatek pojawily sie oczekiwane plamki (mozna by je spokojnie przeoczyc) i tak trzydniowke mamy zaliczoną. Pozdrowienia dla mam wszystkich choraskow, oby czas chorob wreszcie sie skonczył. ANETO - siusiaczkiem zajmuje się Igor przy kapieli, myje tak, jak kazała lekarka, ale chyba i tak zdarzają się takie czasowe zaczerwienienia. Najważniejsze przy pobieraniu moczu (u Agatki stosowaliśmy jałowe woreczki z apteki - polecam) jest dokładne odiwedzenie i wymysie przed obraniem, bo pod napletkiem gromadzi się masę bakterii, ktore zakłamują wynik samego moczu. Powodzenia! Ja także jestem pod wrazeniem zdolnosci jezykowych Gagarinowego Piotrusia. Widać,że to syn prawdziwej humanistki a nawe poetki, co zawsze znajduje miedzy wierszami. Agatka zaczęła szybko mówić, miała wielki słownik i zdania, Stef przy niej wysiada. My jednak teraz, z naszym doświadczeniem z pierwszoklasistką, bardzo się z tego cieszymy, powtarzając: "jak dobrze, że jeszcze nie mówi!" Cudowne są jego szybkie i długie monologi, wzbogacane bogato gestami, z których absolutnie nic nie mozna zrozumieć... Przypomina nam takiego ludzika rysowanego jedną kreską, który sobie szedł i cały czas mamrotał coś absolutnie niezrozumiałego. Dawno temu to było w teleranku, potem wykorzystano go w reklamie Sim-Plusa, jeśli dobrze pamiętam. ZABUNIEK - podziele sie doswiadczeniem mojej przyjaciolki, ktora mieszka we Francji, rozmawia z mezem po francusku a do dzieci zawsze mowi po polsku. Corka przez pierwsze 3-4 lata odpowiadala jej zawsze wylacznie po francusku - ich dialogi dwujezyczne zawsze budzily sensacje w miejscach pulicznych, wreszcie po kilku pobytach wakacyjnych w Polsce odpowiada mamie po polsku. Synek ma obecnie 5 lat i po polsku rozmawia wylacznie z dziadkami w Polsce, tak wiec dziwny dialog polsko-francuski trwa. Podziwiam ja, nie latwo jest tak caly czas mowic tylko po polsku, gdy slyszy sie inny jezyk, ktorym wlada sie biegle. Ona jest wytrwala i sukces w rozmowach z corka jest nagroda. Warto probowac. Gratulacie dla Monisi, ELU - mimo lekarskich diagnoz na pewno samodzielne kroki dziecka są dla mamy największym uspokojeniem. Tego pierwsego dziecka, bo przy drugim już się z niczym nie spieszy... Ja smakuję wszystkie nieporadności Stefka i żałuję, że to tak szybko mija. Zupełnie, jak BASIA z karmieniem Amandy. A to naprawdę już dorosła panna. Stef też sam się odłączył, jak i 6 lat wcześniej siostra. To na pewno lepsze niż fundowanie im odwyku wbrew woli. Pozdrawiam Was wszystkie, magda Odpowiedz Link Zgłoś
kwakwa33 Krosty na wzgórku łonowym 10.01.05, 22:48 Witam Was w Nowym Roku msam problem, u mojej córeczki pojawiły się kilka dni temu krostki na wzgórku łonowym. Zauważyłam je rano po tym jak spała w dość wilgotnym pampersie (cała wilgoć zbiera się z przodu, bo Tanja najczęściej śpi na brzuchu), bo nocą sika doś obficie. Myślałam że to zwykłe odparzenie, ale po kilku dniach nie mija, mimo że pupę często myjemy, wietrzymy i cały czas używamy kremu przeciw odparzeniom. Nie zdradza żadnych objawów choroby, nie ma dolegliwości przy oddawaniu moczu. Nie używam nowych pieluszek, nie zmieniłam kosmetykw i krosty nie rozsiały się nigdzie dalej, są tylko na wzgórku łonowym. Czy powinnam iść z tym do lekarza, czy macie jakieś sposoby na wyleczenie? może któraś z Was miała podobne doświadczenie? Prawdę mówiąc nie wiem, czy może to być zwykłe odparzenie, bo w tym względzie mamy małe doświadczenia.. Odpowiedz Link Zgłoś
zabuniek Abepe - tanie rozmowy 11.01.05, 13:51 Tanie rozmowy telefoniczne - oto link: tele.gadu-gadu.pl/ Kwakwa - niestety nie moge Ci pomoc. Ja u E. nie uzywam wlasciwie kremu przeciw odparzeniom, czasami tylko jak ma czerwona pupe. MOze tez co za duzo to nie zdrowo. Obserwuj, i jak Cie bedzie dluzej niepokoic, skonsultuj sie z lekarzem. Ale na pewno to przejsciowe podraznienie, moze nowy proszek do prania, moze cos nowego jedzeniowego. NIe wiem, na razie nie mialam takich klopotow. Zycze duzo sloneczka i ciepelka. z.e. Odpowiedz Link Zgłoś
blaneczka007 dużo lepiej 11.01.05, 21:12 Byliśmy dzisiaj na kontroli, i na szczepieniu MaŁy po szczepieniu dostał takiej histerii, że nie mogłam go nawet ubrać, ale na szczęście okazało się, że wszystkim chorobom zrobił już "papa"...płuca i oskrzela czyste, a gardełko wcale nie zaczerwienione (tfutfu) Pozdrawiam. Blanka Nasze najnowsze zdjęcia ze świąt i sywestra... www.labfoto.pl/dyna/myphotos.mhtml?action=delimg_ok;gid=17101;gt=u Odpowiedz Link Zgłoś
rybkaisia Re: dużo lepiej - u nas też 11.01.05, 22:22 Hej, Witam, mam nadzieje, że tak jak Blanka pożegnałyśmy choróbska. Tfu,tfu. I dodatkowo odpukać w niemalowane. Odbywamy (jak mówi pewien znajomy mecenas) spacery i czujemy się coraz lepiej. Tylko Babcie mi się pochorowały i mam problem z rozmieszczeniem ich w grafiku opieki. Będzie dobrze, chociaż pogoda iście wiosenna i to chyba powoduje większość problemów zdrowotnych. Nie tylko biedronki ale i jakieś wstrętne muchory powróciły do życia. Nie cierpię odśnieżania ale przydałoby się trochę mrozu i śniegu. Za wczesnie na wiosnę. Co do sprzątania Stefa, to ja też mam w domu małą porządkową. Co prawda sprzątanie zabawek do moja działka, Isia najwyżej potrzyma kosz na zabawki, ale jak tylko mi coś kapnie na podłogę biegnie po szmatkę i krzyczy "Mama myć". Kilka dni temu rano chodziła po kuchni wpatrując sie w podłogę. Pytam się czeko szuka. A ona " mieci", I co są? - zapytałam. "E nie ma" odpowiedziała zawiedziona. Nagle z triumfalnym uśmiechem zawołała "JEŚT, JEŚT MIEĆ" i pobiegła po miotełkę. Taaak! Przynajmnie mobilizuje mnie do porządków, moje Słoneczko. Pozdrawiam trzymajcie się ciepło. Rybka i Isia A co do krostek, to też się kiedys przyplątały, ale po prostu częściej zmieniałam pampersa i wietrzyłam pupę. Same poszły. Odpowiedz Link Zgłoś
abepe różne... 12.01.05, 01:02 hejho! Mam dziś misję do spełnienia – zarezerwować mojej babci (!!!!) bilety na samolot do Niemiec i z powrotem. Szlag by to trafił, bo okazało się, że mogę to zrobić o 1-2 w nocy, bo dopiero wtedy będą pieniądze na naszym koncie Visa. A został już tylko jeden tani bilet na dzień kiedy babcia chce lecieć, więc nie mogę iść spać i zrobić to rano, bo ktoś mi go sprzątnie sprzed nosa i co? Trzeba będzie dopłacić z własnej kieszeni, bo inaczej musiałabym się babci przyznać, że daliśmy plamę i za późno przelaliśmy pieniądze. No to, pomyślałam, zasiądę na forum... U nas zdrówko dopisuje nadal, marudzenie w normie, jeśli wziąć pod uwagę nieszczęsne przebijające się cztery czwórki. Pogoda mnie wkurza, niby ciepło ale wieje okropnie, więc spacery rzadkie lub krótkie. Widziałyście moje piękne miasto Wejherowo w niedzielę w TVN 24? Hehe, miałam okazję zobaczyć w TV dyrektora Energii, który tłumaczył się, dlaczego w okolicznych wioskach cały czas nie ma prądu. U moich nieszczęsnych teściów nie było do wczoraj, przyjechali do nas się wykąpać (u nich pompa jest na prąd). U nas zgasło w sobotni wieczór na ponad godzinę. Grzesiowi bardzo się podobało przy świecach – do tej pory pokazuje, że stały tu, tam i jeszcze „E!” – tam. A to wszystko przez wiatry właśnie, niby do otwartego morza jakieś 30 km a sztorm daje się jednak we znaki. Mam nowy kalendarz do zapisywania Grzesiowych osiągnięć. Wychodzi mi więc, że ostatnio: - ćwiczy posługiwanie się zwrotem „nie ma” – wyrzuca coś, zakrywa, chowa i pokazuje, że nie ma, - czasem jakby pojawiają się nowe słowa – np. „daj” albo „łał-łał”szczekanie) ale szybko giną, - wskutek działalności Grzesia nie możemy odnaleźć niektórych, pomniejszych zabawek, - nareszcie ma ochotę reagować na prośbę „zawołaj mamę”lub tatę), - lubi zabawy ze znikopisem – my mu rysujemy (na szczęście oboje mamy do tego rękę) a G zgaduje, co to – np. przynosi kapcie, pokazuje konika, piłkę, sam też bazgrze, - usunęliśmy choinkę, bo już miałam dość odciągania od niej G, zareagował spokojnie –„nie ma”, - ulubiona zabawa G to ciągnięcie w kocu przez tatę (najlepiej godzinami) – polecam, - albo różne gimnastyczne zwisy i loty w powietrzu (w taty rękach oczywiście), najlepiej głową w dół, - trochę obawia się osób obcych, lub dawno nie widzianych, które do nas w ostatnim czasie zawitały – pierwsze minuty takiej wizyty G spędza na moich kolanach, - bardzo lubi nowe książeczki – wynajduje szczególiki na obrazkach i domaga się nazywania, zaczął też wynajdywać podobieństwa – np. jak znalazł gwiazdkę to potem szukał jej na innych stronach i bardzo cieszył się jak znalazł, obrazek nie musi być identyczny. Żabuniek, Basia – dzięki za odzew w sprawie taniego gadania. Znalazłam artykuł i dyskusję na forum na ten temat i chyba się zdecydujemy na dzwonienie za pomocą telefonu 0708.....Niestety nie możemy się łączyć przez internet, bo moja przyjaciółka nie ma w domu stałego łącza (i w ogóle głowy do komputera, artystka jedna). Magda, Gagarin – dzięki z odzew w sprawie siusiaczka. Zaczerwienienie już za nami. Trzy dni przemywanie rumiankiem i po sprawie. Co do mycia małego interesu, to nie odciągamy małemu napletka. Właściwie jest z tym problem i chcę to skonsultować z naszą lekarką. Nigdy nie było jednak jakichś problemów, to pierwsze zaczerwienienie. Badania moczu też były prawidłowe. Ojej, myślę sobie, że może nie powinniśmy poruszać takich wstydliwych tematów. Jeszcze kiedyś w przyszłości jakieś nasze dzieci się sobie spodobają a tu matka wypali – Grześ? Ten, co miał problem z napletkiem?! Żarcik, żarcik. Też używamy jałowych woreczków do łapania moczu. Tyle, że Grześ wcale nie chciał do nich sikać. Wkurzał się, że musi leżeć a jak już wstał to zaraz odkleił. Nawet jak mu przykleiłam jak jeszcze spał, to nic nie nasikał. A na posiew nie pozwalają do woreczka tylko od razu do pojemniczka. Ciekawe jak? Rybkaisia, Gagarin – musicie „spotkać” Wasze dzieci, te to by sobie pogadały. Magda – nie podziękowałam Ci jeszcze za SMSa z bardzo skomplikowanymi graficznie życzeniami noworocznymi, podejrzewam niestety, że nie były dla mnie przeznaczone Miło jednak, że się czasem odzywacie Przypomina mi to, że miałam Ci wysłać fotki z naszego wakacyjnego spotkania. Pytałaś o szczepienia – Grześ miał wszystkie według kalendarza, bez żadnych opóźnień. Chorować zaczął już po wszystkich szczepieniach pierwszego roku, jedno miał już po chorobach, w przyszłym tygodniu 3 dawka Hib. U nas jest fajny system – przy każdym szczepieniu pielęgniarka wyznacza termin następnego, wpisuje do książeczki i nie trzeba się rejestrować. B.Marta – bardzo Matusia wydoroślała przez ten czas, kiedy się nie odzywałaś. Gdzie się podział zawodnik sumo? Teraz raczej koszykarka? Ela – brawa dla Monisi za chodzenie! Niedługo możemy więc zorganizować „marsz wrześniaków”. Jakaś mała demonstracyjka w W-wie? haha, miło tak pisać jak się jest z prowincji! Rybkaisia – ja tez mam dysproporcję między – cytami a –cytami. Co badanie to tak samo. Taka już uroda. Basiu – przykro, jak się dziecko samo odstawi, co? Też to czułam, jak G odwrócił głowę pierwszy raz. Teraz bardzo się cieszy na widok moich piersi i radośnie traktuje je jak duże przyciski (no, może nie takie znowu duże: ( . A jak tam powrót do pracy? Żabuniek – mocno trzymam kciuki za Wasz kredyt! I za Twoje wymarzone mieszkanie! W zamian proszę o trzymanie kciuków za nowy pomysł biznesowy mojego męża! U mnie też muchy, wolałabym biedronki. Aha, co do kwiatów, to ja też dostaję tylko na baaaaaardzo specjalne okazje (typu urodzenie dziecka). Tyle, że ja wolę czekoladę. A co wychowywania syna, to mam dużo planów związanych ze swoim feministycznym postrzeganiem świata (równouprawnienie znaczy się i tyle). No, zbliża się pierwsza. To zaraz spróbujemy rezerwować bilety. Trzymajcie kciuki za moją babcię i jej loty. Odpowiedz Link Zgłoś
abepe jeszcze fotka Grzesia 12.01.05, 14:37 No i wczoraj musieliśmy siedzieć do 3 w nocy, żeby te cholerne bilety zarezerwować. Zdążyłam więc jeszcze wkleić jedno zdjęcie Grzesia forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10224609&a=19358492 Ale właśnie przeczytałam dyskusję na temat zdjęć dzieci w inernecie i sama nie wiem... Odpowiedz Link Zgłoś
158r Re: jeszcze fotka Grzesia 12.01.05, 15:21 Witajcie. Chce się przedstawić idołączyć do Was. Tak jak Wy mam dzidzię -chłopca z września a dokładnie z 8. Nie sposób wszystko przeczytać aby Was dobrze poznać / tyle postów/, ale będe starała się zagladac tu codziennie. Gdyby któraś z Was miała ochotę porozmawiać na gadu -gadu to mój nr 7820036. To może na dziś tyle. Pozdrwiam gorąco Renata i Danio Odpowiedz Link Zgłoś
b.marta Re: jeszcze fotka Grzesia 12.01.05, 18:26 Hej, Abepe, Grześ jest fantastyczny , a przerwa między jedynkami całkiem jak u Tuśki, z tym, że moje grzeczne i spokojne dziecko jakimś cudem ukruszyło sobie jedną jedynkę i wygląda jak łobuz Zawodnik sumo został uwieczniony na zdjęciach, teraz mam w domu sporą dwulatkę, fałdki na rączkach i nóżkach zostały, jednak tylko po dwie na kończynę Co do krostek i kremów do pupy to my nic nie stosujemy, chyba, że mała odparzy sobie dupkę, wtedy mamy dwie okropne rzeczy na zmienę Pimafucort i Lorinden C, po 2 dniach nie ma śladu po krostkach itd. Wiem, że to nie dla dzieci, jednak dostałam to specjalnie dla Matyldy ponieważ na nią nie działają maści na odparzenia i inne cuda wymyślone specjalnie dla dzieci w tym wieku. Ostatnio byłyśmy na basenie, okazało się że mój mąż ma wstęp wolny na basen z zakładu pracy. Mati najpierw strasznie piszczała, a póżniej nie chciała wyjść z wody. Siedziała i chlapała rączkami i nóżkami, gdy już się ośmieliła zaczęła chodzić w brodziku, później oparta u moje ręce nawet chciała wybrać się na "głęboką" wodę (134cm) i oczywiście zajmowała się tym co robi zwykle w wodzie - piła ją jak piesek . Udało mi się ją wyciągnąć z brodzika po pół godziny, była prawie fioletowa i gdy przechodziłyśmy obok głębokiego basenu dla dorosłych chciała wskoczyć do wody. A teraz muszę już kończyć bo potworek stoi obok i urządza histerię. Rzuca się na podłogę i wali wszystkimi zakończeniemi ciała jak opętana... Wychowałam potwora Odpowiedz Link Zgłoś
blaneczka007 Ważne 13.01.05, 00:09 Dziewczyny... tak sobie pomyślałam... Może by utworzyć forum "WRZESIEŃ 2003" , bo ze względu na nadmiar postów w wątku są problemy z otwieraniem go... Co Wy na to??? Blanka Odpowiedz Link Zgłoś
rybkaisia Re: Ważne 13.01.05, 09:10 Hej, Ja chętnie się zgadzam, bo faktycznie najdłużej zawsze czekam aż otworzy się formum wrześniaków. Ale co na to weteranki tego wątku? Pozdrowionka Aj, Isia-Weronisia obchodzi dziś imieninki. Taaak 13 stycznia! A urodziła się 13 września. Odpowiedz Link Zgłoś
zabuniek Re: Ważne 13.01.05, 14:09 Blaneczko - Jestem za, tez juz kiedys o tym myslalam, ale nie smialam weterankom proponowac, bo to ich forum, ja wciaz czuje sie mile widzianym gosciem, za co przy okazji bardzo serdecznie dziekuje. Abepe - piekne zdjecie. Oczy Grzesia mnie zaczarowaly!!! Ciekawe co powie Elena jak sie obudzi i go zobaczy. MENU - prosze o pomysly na jedzonko, co dajecie swoim maluszkom? Wszystko juz jedza to co Wy? Co lubia najbardziej? A moze jakis pomysl na dobre wspolne jedzenie? Zdradzicie mi? Odpowiedz Link Zgłoś
blanka77 Jest forum... 13.01.05, 14:28 Dziewczyny utworzyłam to forum WRZESIEŃ 2003 forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25335 Mam nadzieję, że nikt sie pogniewa... Jednak zawsze można je skasować... Proszę tylko o jakąś ciekawą propozycję opisu tego forum. No to co? Przenosimy się???? Już można. Blanka Odpowiedz Link Zgłoś
zabuniek czekamy na odzew 13.01.05, 20:46 corko rybaka, tzn. chcialam napisac ... zono marynarza A skad ty na to wszystko masz sily i czas? Wiecie co, jestem wykonczona!!! Marze o dniu dla siebie, o chwili dla siebie, sama w domu, kapiel w pachnacej pienistej wodzie, muzyka, ksiazka, tak to to - lezec w spokoju w goracej wannie i czytac, to co kocham najbardziej. Trzymajac kciuki za meza Abepe pozdrawiam ż. Odpowiedz Link Zgłoś
zabuniek poprawka 13.01.05, 20:48 Skad Ty na to masz sily i czas. Podziwiam, prezentuje sie swietnie, nie mam pojecia jak to sie robi... ż. Odpowiedz Link Zgłoś
blanka77 Re: poprawka 14.01.05, 09:36 Założenie forum to tylko 5 minut. Teraz, kiedy mój mąż jest w domu mam więcej czasu dla siebie, przynakjmniej w ciągu dnia, bo na wieczór się zaczyna kąpiel, czytanie bajek i takie tam... Wtedy się dzielimy obowiązkami, ale i tak jest mniej czasu. A kiedy Dawid w szkole, Daniel śpi, albo z meżem na spacerze... wtedy jest czas dla mnie. Blanka Zabuniek pisz może już na forum, przenieśmy się będzie łatwiej... forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25335 Odpowiedz Link Zgłoś
abepe no, no 14.01.05, 10:51 hej! korzystając z okazji, że G zajął się odkrytymi z rana nowościami z ikei - namiotem i zabawką MULA (polecam, sprawdziłam na pacjentach, na G tez działa zachęcając do SAMODZIELNEJ !!!!!!!!!!!!zabawy) zajmuję stanowisko w sprawie nowego forum. Mi się wprawdzie otwierało stare z ulubionych bardzo sprawnie (co jakis czas po prostu przenosiłam otwieranie na swieże posty) ale może faktycznie pomysł naszego własnego forum jest ok. Poczekajmy jednak na wypowiedź weteranek. Na razie wypowiedziała się Basia a gdzie reszta matek-założycielek???? Proponuję też dwie sprawy: żeby nasz wątek wrześniowy na "rówieśnikach" nie spadł na dno (bo może przecież nas ktoś tam szukać) podciągać go regularnie na pierwszą stronę podając link do nowego forum. Po drugie - na nowym forum proponuję nie zakładać wielu wątków (to według mnie wprowadza niepotrzebne zamieszanie) tylko jechac dalej jednym wątkiem jak do tej pory. OK? To pozdrawiam i lecę na nowy adres, pa. Odpowiedz Link Zgłoś
abepe jeszcze 14.01.05, 10:55 niech tu jeszcze się jakieś posty pojawią - milo byloby dociągnąć do 2000!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
b.marta Re: jeszcze fotka Grzesia 14.01.05, 13:21 No i zamieściłam fotki Matyldy z przerwą między jedynkami jak macie ochotę zobaczyć kruszynę to zapraszam forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18970461&a=19447066 zdjęcie z października, więc trochę stare, teraz Mati jesttroszkę wyższa i ma dłuższe włoski Ach i już zaraz się przeniosę na nasze nowe forum ... Odpowiedz Link Zgłoś
zabuniek Nowy adres, meldujcie sie: 14.01.05, 13:31 Jestesmy teraz tu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25335&w=19436431 Szybciutko sie otwiera, swiezo pomalowane na bialo, pachnie morskim powietrzem, itd....meldujcie sie Odpowiedz Link Zgłoś
witka06 Re: Nowy adres, meldujcie sie: 14.01.05, 19:30 hej, my sie juz tam zameldowalismy. jest tak samo przytulnie jak tutaj pozdrawiamy wiola Odpowiedz Link Zgłoś
rybkaisia jak trafic na kontynuację wątku wrzesień 2003 14.01.05, 21:38 Hej, No to podciągam, żeby ładną cyfrą dwa tysiące zakończyć ten wątek. I jeszcze jedno, jak z głównej strony forum trafić na Wrzesień 2003? Bo na razie wchodziłam przez link, który wpisała Blanka? Podejrzewam, że będzie w forach prywatnych.(zaraz sprawdzę). Napiszcie proszę. Poza tym będzie to dobra wskazówka, dla tych którzy zechcą nas odnaleźć. Pozdrowienia Rybkaisia Odpowiedz Link Zgłoś
blanka77 Jak wejść na forum... 15.01.05, 09:35 Poprzez poniższy link forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25335 lub przez fora prywatne. Trzeba poszukać forum... "WRZESIEŃ 2003" Pozdrawiam. Blanka Odpowiedz Link Zgłoś
blaneczka007 Re: Jak wejść na forum... 17.01.05, 18:41 Poprzez poniższy link forum.gazeta.pl/forum/71,1.html ?f=25335 lub przez fora prywatne. Trzeba poszukać forum... "WRZESIEŃ 2003" Pozdrawiam. Blanka Odpowiedz Link Zgłoś
blaneczka007 poprawka 17.01.05, 18:44 Poprzez poniższy link forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25335 lub przez fora prywatne. Trzeba poszukać forum... "WRZESIEŃ 2003" Pozdrawiam. Blanka Odpowiedz Link Zgłoś
magda6811 -no to żegnamy... 18.01.05, 17:09 Żegnamy się na forym "Z życia rówieśników"... trochę smutno, tak, jak smutno było obserwować spadanie naszego wątku "W oczekiwaniu", takie jest życie. Jak znajdę dwie chwile to zamelduję się na nowym wątku, pa Odpowiedz Link Zgłoś
abepe nie żegnamy 19.01.05, 00:06 Hej, hej! Ja tam nie zgadzam się z pożegnaniem. Mam zamiar osobiście podciągać ten wątek w górę co parę dni...Chociaż zdanko. Ale faktycznie otwiera się okropnie wolno... Dla zaintersowanych - link do nowego forum wrzesień 2003 pare postów wyżej w poście blanki. papa Odpowiedz Link Zgłoś
zabuniek Gdzie jestescie? 19.01.05, 13:31 Jestesmy tu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25335&w=19610571 to dalsza czesc tego watku. A szybciej sie otwiera. Odpowiedz Link Zgłoś
karolka_1 Re: 2001:) 19.01.05, 21:17 Kobiety gdzie znikacie?? Oj, nie było mnie troszkę i widzę,że tu same zmiany Dzieciaki pieknie się rozwijają i mama w kośc dają Heh, zafundowalam sobie odwyk komputerowy. Pewnego dnia zauważyłam,że za mało czasu poświęcam Dominice a za dużo bezsensownie siedze i gapię sie w monitor...Skutek - ponad miesiąc bez komputera, więcej czasu dla dziecka, nowa praca i wogole Heh....tylko nie wiem gdzie to wszystko teraz opisać....Przyzwyczaiłam sie do Rówiesników...tak jak napsiała Magda, najpierw było W oczekiwaniu, pózniej Rówieśnicy...hehe, ale mnie naszło na wspominki Dajcie znać czy tu jeszcze ktoś zerka. Jak nie to lece na forum Blanki bo się za Wami stęskniłam Pozdrawiam serdecznie Karolka Odpowiedz Link Zgłoś
magda6811 Raz jeszcze tu... 20.01.05, 13:30 Ja zaglądam, jakoś nie miałam jeszcze czasu, ale teraz może się uda zameldować na nowym forum. Pytanie - czy tam musi wszystko byc pożądkowane tematami? Czy nie mógłby to być (jak tu) taki nasz "luźny strumień korespondencji"? Witaj Karolko po przerwie- napisz chociaż co to za praca i jak tam Dominika! Odpowiedz Link Zgłoś
rybkaisia Re: Raz jeszcze tu... 20.01.05, 13:39 Magdo, "Luźny strumień korespondencji" leci na nowym forum pod postem Wrzesień 2003 cd. Zameldujcie się dziewczyny, czekamy tam na Was i wieści o Waszych dzieciakach! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zabuniek kliknij na ten link, tam teraz piszemy 20.01.05, 13:50 "Luźny strumień korespondencji" = Wrzesien 2003 cd. pod tym linkiem: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html ?f=25335&w=19610571 czyli dalsza czesc tego watku. Odpowiedz Link Zgłoś
abepe gdyby ktoś szukał wrzesniaków 2003 21.03.05, 14:07 to jesteśmy tu forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25335 Odpowiedz Link Zgłoś
blanka77 Re: WRZESIEŃ 2003 JUŻ JEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 21.01.05, 13:12 Do góry... Widzę, że mamy tutaj najwięcej postów... doganiają nas dzieci z września2004, też przekroczyły 2000 postów Szukasz wrześniaków i ich mam? Jesteśmy tutaj... forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25335 Odpowiedz Link Zgłoś
abepe Re: WRZESIEŃ 2003 JUŻ JEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.01.05, 09:24 hej! Jakby nas ktoś szukał - jestesmy tu forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25335 WRZEŚNIAKI 2003 Odpowiedz Link Zgłoś
blaneczka007 Jesteśmy tutaj 27.01.05, 22:23 forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25335 Odpowiedz Link Zgłoś
asia_z ale zmian, o rety :) 28.01.05, 12:22 nie wiem czy nadazę zajrze zaraz na nowe forum, ale napisze Wam tu szybciutko, przede wszytskim mamom warszawskim i okolicznym, ze jutro w kolorado na jelonkach zalatwilam znizke 50% i wstep na tajne hasło "zagańczyk" - więc jest 13 zł od dziecięcego łebka, gdybyscie miały ochotę - zajrzyjcie na babskie pogaduchy ja będę od około 13.30.. buziaki, a. Odpowiedz Link Zgłoś
jasko_mama Re: ale zmian, o rety :) 30.01.05, 23:11 oj dużo, dużo... Ja też z automatu najpierw tu zagladam, a potem przypominam sobie, ze jesteśmy gdzie indziej... pozdrowionka i do zobaczenia na nowym forum Basia Odpowiedz Link Zgłoś
blanka77 Re: WRZESIEŃ 2003 JUŻ JEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 02.02.05, 21:44 do góry... Odpowiedz Link Zgłoś
abepe Re: WRZESIEŃ 2003 JUŻ JEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 23.02.05, 13:57 Teraz jesteśmy tu forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25335 Odpowiedz Link Zgłoś
blanka77 Re: WRZESIEŃ 2003 JUŻ JEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.04.05, 18:39 forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25335 Odpowiedz Link Zgłoś
blanka77 tu nas znajdziesz 26.04.05, 18:43 forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25335 Odpowiedz Link Zgłoś
julia246 Wrzesień 23.03.06, 23:18 Witam, jestem mamom Julii 24.09.2003 Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś