Dodaj do ulubionych

Baba za kierownicą

06.06.08, 20:58
Pisałam już dawno temu, ze ciąża działa wyjątkowo negatywnie na moj
stan umysłu. No własnie, wyobrazcie sobie,że w ciągu ostatnich dwóch
tygodni miałam dwie stłuczki samochodem i to z mojej winy! Pierwszy
raz wjechałam w kobitkę na parkingu, miejsca było tyle,ze TIR by
przejechał...tylko nie ja...na szczęscie skonczyło sie na stłuczonym
reflektorze i to u niej nie u mnie. Teraz znowu w zeszły czwartek,
zderzyłam się z jakims dostawczym , wjechałam mu w tyłek po prostu,
skasowałam cały przód.Mnie ani córce nic sie nie stało, skonczyło
się na szczęscie na nerwach. SAmochód na razie stoi w warsztacie,
wszędzie wozi mnie mąż i chyba tak już zostanie, bo za kierownicę
chyba już do końca ciązy nie wsiądę.Odstrasza mnie....
Obserwuj wątek
    • olensia Re: Baba za kierownicą 06.06.08, 21:44
      Wiesz dzis jechalam do sklepu i o tym samym myslalam, ze moj umysl nie pracuje
      normalnie smile. Czasami jade i poprostu wylaczam sie, mysle nie wiadomo o czym i
      nagle sie przebudzam z przerazeniem ze przeciez moge sie z kims zderzyc sad
    • ewahewig Re: Baba za kierownicą 06.06.08, 21:47
      Oj Spaska,Spaska,i tak juz niech lepiej zostanie,bo w najlepszym
      przypadku dorobisz sie ciezkiej nerwicywinkAle gdzies slyszalam,ze w
      ciazy zostaje zaburzony zmysl rownowagi i orientacji.Zaufaj lepiej
      swoim nogom,a w ostatecznosci umiejetnosciom malzonka.Pozdrawiam,a
      uwazaj na siebiesmile))
    • zlotarybka_1 Re: Baba za kierownicą 06.06.08, 22:04
      A ja myślę kochane dziewczynki, że Wasz stan umysłu jest jak
      najbardziej w porządku! Teraz po prostu głowę macie zaprzątniętą
      dodatkowym tematem no i o troszkę rozkojarzenia nie trudno. Ja przy
      każdej możliwej okazji myślę sobie jak to będzie z dzidzią w
      sklepie, na spacerze, u rodziny, słowem, wszędzie gdzie jestem widzę
      to samo miejsce za kilka miesięcy z małą w roli głównej... No i
      gubię parasolki, nie zabieram wszystkiego ze sklepu, zapominam
      opłacić parking, nie czekam na resztę w kiosku i ekspednientka ściga
      mnie przez pół osiedla, takie tam drobiazgi. Ale generalnie mój mózg
      jest ok. Taką przynajmniej mam nadzieję.
      • dworska1 Re: Baba za kierownicą 07.06.08, 09:30
        Ja z kolei już boje się wsiadac za kierownicę... Tzn. do sklepu na
        osiedlu jeszcze pojadę, ale na dłuższą trasę, nawet po mieście,
        brakuje mi odwagi. W poprzedniej ciąży miałam tak samo, gdzieś od 7
        miesiąca w ogóle przestałam jeździć. Widocznie tak objawia się u
        mnie instynkt macierzyńskismile
        • darkym Re: Baba za kierownicą 07.06.08, 12:13
          Mam nadzieje ze ja bede mogla jezdzic samochodem jeszcze dlugo smile
          Codziennie musze dojechac do pracy a moj maz czesto wyjezdza wiec
          nie bardzo moge liczyc na to ze to On bedzie mnie wozil , no ale
          szczerze musze powiedziec ze nie zauwazylam zeby jakos inaczej mi
          sie jezdzilo w ciazy niz przed nią , a nawet mam wrazenie ze jestem
          bardziej wyczulona na to co dzieje sie dookola chyba z obawy wlasnie
          przed jakąkolwiek stłuczką ... No cóz te dziewczyny ktore
          rzeczywiscie nie czuja sie na silach lepiej aby unikaly wsiadania za
          kierownice bo to beda dla nich tylko nie potrzebne stresy ...
          Pozdrawiam smile
    • czarna_kota Re: Baba za kierownicą 07.06.08, 12:46
      Moj mozg tez nie dziala zupelnie "normalnie" w ciazy. Jestem
      strasznie zakrecona, ale na jezdzie autem, na razie, na szczescie,
      jeszcze sie to nie odbilo! I mam nadzieje, ze tak zostanie!!
      Ja dla odmiany wiecznie nie wiem gdzie co polozylam, zostawilam,
      robie milon bezsensownych czynnosci... ale jak wsiadam do auta to
      jakos mi sie przejasniasmile)
      Spaska masz racje, jesli nie czujesz sie na silach lepiej zdaj sie
      na meza!
      Pozdrawiam wszystkie goraco!
      • spaska Re: Baba za kierownicą 08.06.08, 11:37
        No cóż, kobitki. Życzę wszystki spokojnej jazdysmile)Ja na dzień dzisiejszy
        przerzucam się na spacerki, dzidziuś się dotleni,a ja się poruszam.Pozdrawiam!!
        • vivianna_82 Re: Baba za kierownicą 08.06.08, 15:29
          ja tez bywam lekko zakręcona, zdarza mi się czegoś zapominac itp, ale jeśli
          chodzi o prowadzenie auta to wszystko jest jak najbardziej ok... i mam nadzieję,
          że będzie jak najdłużej, bo mój mężul ma prawko od jakiś 14 lat, z czego od 10
          nie jeździ. Twierdzi że kiedyś jeździł dobrze, ale tera znie mogę go zmusić,
          żeby się przemógł i zaczął próbować, a przeciez jak się dzidzia urodzi i trzeba
          będzie do sklepu pojechać czy coś, to za późno będzie na próbowanie...
    • mm79 Re: Baba za kierownicą 08.06.08, 20:18
      A mi wyjątkowo dobrze sie teraz jeżdzi...w zeszłym tygodniu wróciłam sama ze
      szczecina prawie 600km...dzisiaj dopiero co wysiadłam z samochodu (kolejne 150
      km z działki teściów)...i póki co nie zamierzam dawać się wozić bo mnie wkurza
      kiedy np. moja teściowa wlecze się samochodem zwalniając przed każda
      nierównością bo mnie wiezie...normalnie trafia mnie ...
      • werona13 Re: Baba za kierownicą 09.06.08, 10:41
        Ja dopiero od dwóch miesięcy mam prawko,ale i tak widzę
        rożnicę.Niestety jestem bardzo rozkojarzona,także jazda tylko z
        mężem z bokusad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka