Dodaj do ulubionych

wysypałam się jakoś...

07.07.08, 13:09
że brzuch jak twardniał, tak twardnieje, chociaż wszystko robię spokojnie i w
tempie żółwia
że lena kompletnie nie kuma o co chodzi z tym sikaniem do nocnika
że nie dam rady z leną i coraz większym brzuchem
że z dwójką to już w ogóle nie dam rady
że cały czas wisi mi nad głową ten pierdolony kredyt mieszkaniowy
że do magisterki zapału już brakuje, ani nadziei
że zaraz będzie padać, a muszę wyjść z domu
że wszystko jakieś szare
Obserwuj wątek
    • anecc Re: wysypałam się jakoś... 07.07.08, 13:19
      No i slusznie,ze wyrzucilas to z siebie! Kazdemu czasem tak sie
      uzbiera i czara goryczy przelana...Tez tak mam od czasu do
      czasu.Mnie czeka reorganizacja zyciowa z trojeczka! wink))
      Ale bedzie dobrze,zobaczysz!Nie ma watpliwosci,ze dasz sobie
      rade,tylko musisz sie zregenerowac.
      A ile Lenka ma?Moze jeszcze odczekaj,bo niepotrzebny stresik,a za
      niedlugo pojdzie latwiej?
      Moze jakas lekka ksiazka,albo filmik oderwaly by Cie od szarej
      codziennosci?
      Przesylam garsc optymizmu!Trzymaj sie cieplutko!
    • ewahewig Re: wysypałam się jakoś... 07.07.08, 13:23
      Hej Faniu,co to za czarne mysli?!?!Trza byc twardym,nie miekkim!!!
      Brzychy twardnieja kazdej z nas-tak przypuszczam.Lenka zalapie
      nocnik predzej czy pozniej-no przeciez do szkoly nie pojdzie z
      nocnikiemwinkA ile ona ma latek?Bo moja Karolina wlasnie wczoraj
      skonczyla 3,a dopiero pol roku temu zajarzyla,ze ten nocnik to nie
      dekoracja w lazience.Tez sie boje jak dam rade przy tej trojce,a
      zaznacze,ze syn wlasnie wchodzi w okres dojrzewania,co ani jemu ani
      mi nie przysparza za duzo radoscisad((Kredyty tez mamy z mezem
      pobrane,a pensyjki malutkiesad((A jak dzis bedzie padalo,to jutro
      albo pojutrze sie wypogodzismile))Z magisterka nic nie poradze,bo tak
      daleko nie zaszlam,ale na glupia kobietke nie wygladasz i na pewno
      dasz rade!!!I skoncz juz sie dolowac-sciskam serdecznie-Twoja
      kumpela z cudownego forum pelnego ciezarowek!
    • medialenaok Re: wysypałam się jakoś... 07.07.08, 14:15
      Kochana!
      Po pierwsze masz prawo tak sie czuc! Mnie nie dotyczy wiekszosc z
      twoich powodow (moje koty juz umieja sikac do kuwety smile, a mam
      takie dni, ze mam ochote wyc ze zlosci i smutku i nie wiem czego
      jeszcze. Jedyne co mnie pociesza to to, ze wszystko mija...Pamietaj:
      Wszystko mija, nawet najdluzsza zmija smile)))
      Sciskam Cie mocno!!!
      m
      • olensia Re: wysypałam się jakoś... 07.07.08, 15:02
        fania, u mnie tez porazka nocnikowa. Moja corka w maju skonczyla 2 lata i
        chcialam ja oduczyc pieluch przed narodzeniem malenstwa, ale ona jets tak uparta
        ze nie nasika do czasu gdy jej nie wloze pieluchy.... Rece opadaja i chyba
        poczekam az skonczy 2,5 roku. Z dziecmi dasz rade, ja nie mam zadnej pomocy moja
        mama i tata mieszkaja 8000 km ode mnie, a tesciom ciezko jest przyjechac do nas
        20 min, bo im sie nie chce. Maz pracuje od rana do wieczora sad. Ale ja sie
        pocieszam ze kazda matka da sobie rade chocby nie wiem co sie dzialo... Z
        brzuchem tez mi ciezko, juz sie nawet schylic nie moge. Bedzie dobrze, nie martw
        sie i pamietaj ze nie jestes sama smile
    • sysunia-leniwca Re: wysypałam się jakoś... 07.07.08, 15:02
      I ja mam lekkie zdołowanie umysłu...
      Nie zaliczyłam ostatniego egzaminu (pierwszy raz mi się to zdażyło)
      i we wrześniu mam poprawke. Praca magisterska idzie jak krew z nosa,
      a miałam takie piękne postanowienie, że przed narodzinami dzidziusia
      ją oddam. I dziś nie potrafiłam tak jak zawsze miło przyjąć gości,
      bo mnie dzieci denerwowałysad
      Acha...zapomniałabym o wrażeniu, że wody mi się sączą. I teraz
      jestem strasznie spanikowana.

      Ale jakoś wychodzę z założenia, że już bardziej źle być nie może.
      Musimy cieszyć się z każdej najmniejszej przyjemnej drobnostki.

      Dziewczynki - pamiętajcie, że po burzy zawsze wychodzi słońce

      Buziaki
    • zniemczyk Re: wysypałam się jakoś... 07.07.08, 15:30
      Nie wiem jak u Ciebie, ale tu, w Gliwicach już przestało padać i zaczyna się
      rozjaśniać - mam nadzieję, że słońce zaświeci również w Twoim serduszku wink
      Brzuch twardnieje może dlatego, że dużo chodzisz - nawet jak będziesz robiła
      powoli, to jednak nie to samo, co położyć się i odpocząć. Proponuję więc położyć
      się z córeczką i przeczytać jej jakieś bajki o tematyce nocnika, najlepiej z
      obrazkami, jak to się robi wink
      Na pewno dasz radę z dwójką dzieci - ja dałam radę zajmować się i wychować przez
      5 lat męża i psa ;P to, wbrew pozorom też sztuka smile
      Kredyt mieszkaniowy - spójrz na plusy - jest najtańszym z wszystkich możliwych
      kredytów... ja takiego nie dostałam. No, i kiedyś się skończy wink
      Magisterka zamknie już raczej na zawsze pewien rozdział Twojego życia, a ta myśl
      powinna podziałać na Ciebie mobilizująco - trzymam kciuki, chociaż też jeszcze
      do tego etapu życia nie doszłam.

      No, i spójrz na jasne strony swojego życia, a nie tylko na szare: wkrótce
      będziesz mamą dwójki wspaniałych dzieci z tytułem magistra smile Więcej jasnych
      stron Twojego życia nie znam, ale pewnie jest ich sporo - musisz je tylko dojrzeć wink
      Pozdrawiam i przesyłam promyki słońca smile
      • fania25 Re: wysypałam się jakoś... 07.07.08, 19:18
        oj dziewczyny...
        lena ma półtora roku i chyba jednak czeka mnie podwójne pieluchowanie, bo nie
        kuma za cholerę...
        magisterkę piszę już drugą, więc w sumie robię ją... bóg wie po co!
        kredyt spędza mi sen z powiek nie dlatego, że trza go spłacać, tylko, że
        próbujemy go zaciągnąć i ciągle jakieś schody (czyt. coraz większa kasa do
        wyłożenia).
        pogoda marna cały czas...
    • chrumpsowa Re: wysypałam się jakoś... 07.07.08, 20:10
      Fania ja slyszalam teorie, ze niektore kobiety maja taka tendencje do twardnien
      brzucha - po prostu bardziej wrazliwa macice.
      No, ale ja dla swietego spokju sprawdzilabym czy to przypadkiem nie jacys
      lokatorowie na gape sprzyjaja tym twardnieniom. Oczywiscie chodzi mi o bakterie.
      • kasjopeja28 ja tez musze............... 08.07.08, 09:56
        mnie tez trzyma i to od wczoraj..........zaczelo sie od tego ze
        telefon mi sie rozladowal w pracy.Konciec koncow chlop zaczal sie
        czepiac bo 10 min musial na mnie czekac pod praca.Zazwyczaj dawal mi
        sygnal kiedy juz byl- wtedy wychodzilam. Teraz stala sie tragedia i
        10 min niepotrzebnego postoju....do tyego uslyszalam ze po co mi
        telefon skoro i tak go nie uzywam?!Przeciez nigdzie sie nie
        spieszyl, nikt przez to nie umarl a awantura gotowa. Powiedzial ze
        bede zapierdzielac na piechote(50 min). Oczywiscie unioslam sie duma
        i powiedzialam ze od dzis nie ma po mnie przyjezdzac......caly
        wieczor juz sie nie odzywalismy do siebie- koniec swiata!
        Jak mozna jazde robic o cos tak glupiego?Juz na koncu jezyka mialam
        ze jak przez jego nieuwage 2 tygodnie temu bysmy wjechali kolesiowi
        w tyl auta jadac 80 na godzine- to ja mu jazdy nie robilam. Ale
        oczywiscie skonczylo by sie na tym ze to ja wywlekam jakies
        zamierzchle historie i ze co to ma wspolnego z komorka?
        Mam dosc! Dzies skoncze prace wczesniej i pojde pieszo i pewnie i
        tak bedzie po mnie jechal i niech widzi jak sobie maszeruje, moze go
        sumienie ruszy.....dlaczego on nie umie powiedziec przepraszam?
        dlaczego to on wali fochy skoro to ja powinnam?uhhhhhhhhhhhhh ryczec
        mi sie chce.............nie wykorzystuje faktu bycia w ciazy, ale
        moglby czasem wziac tez na ten fakt poprawke i odpuscic a tu
        nic.glupek jeden wrrrrrrrr
        • anecc Re: ja tez musze............... 08.07.08, 10:35
          Kasjopejka,jak ja Cie rozumiem....Ach z tymi facetami...
          Czasem z moim mezem mam podobnie i za kazdym razem rece mi
          opadaja,ze mozna z byle czego zrobic problem.Niestety magiczne slowo
          przepraszam tez nie zawsze jest w stanie przejsc mu przez gardlo.
          Moze Twoj M. mial kiepski dzien...no tak,ale to go nie tlumaczy w
          odreagowywaniu na Tobie...Czyzby burza hormonow byla zarazliwa???
          Tak czy owak glowa do gory,szkoda nerwow,to minie.
          A z ta duma mamy podobnie-zrobilabym dokladnie to samosmile))
          Usmiechnij sie!Pozdrawiam cieplutko!
          • malutka_emiqa Re: ja tez musze............... 08.07.08, 12:34
            zdaje mi sie za nasi mezowie po prostu nie zdaja sobie sprawy z tego ze nie
            powinni nas za mocno denerwowac. Moj to juz wogole oszalal caly czas mi czegos
            zabranial i jesli nie szlo po jego to robil mi awantury o byle co np ze obiad
            nie na czas albo ze nie posprzatane w domu, tak wiec sie wkurzylam i wyjechalam
            do rodzicow. Niby mam swiety spokoj teraz, ale juz za nim tesknie no coz ale on
            nic nie robi w tej stronie bym wrocila, tak wiec niewidzialam juz go ponad
            tydzien i przez ten czas nawet nie zadzwonil tylko wyslal kilka smsow .
            • opoint Re: ja tez musze............... 08.07.08, 12:52
              JA TEŻ OD MOJEGO MĘŻUSIA ODPOCZYWAM. WZIĘŁAM DZIECKO I WYJECHAŁYŚMY
              NAD MORZE. DROGA BYŁA CIĘŻKA, BO PONAD 400 KM, ALE MUSIAŁAM
              ODPOCZĄĆ. JUTRO WRACAM. JEDNAK MÓJ MĘŻUŚ DZWONI KILKA RAZY DZIENNIE,
              CZASEM POWIE COŚ MIŁEGO, POWIE ŻE TĘSKNI. JA W SUMIE TEŻ. ZA CHWILKĘ
              MINIE NAM 10 LAT MAŁŻEŃSTWA, 10 RÓŻNYCH LAT.
              POZDRAWIAM WAS WSZYSTKIE, NIE DAWAJCIE SIĘ I POMYŚLCIE, ZE TO
              DOBRZE, ŻE KOBIETY CHODZĄ W CIĄŻY I RODZĄ DZIECI, INACZEJ RODU
              LUDZKIEGO JUŻ DAWNO BY NIE BYŁO.
        • medialenaok Re: ja tez musze............... 08.07.08, 14:41
          Oj jak mnie tak M wkurzy to "na zlosc mammie przemroze sobie uszy" :-
          ) Chocbym miala sie przewracac to obrazona poszlabym na piechote do
          domu...Rozumiem cie doskonale!

          U mnie jest tak ze raz mysle ze nie moglabym trafic lepiej z
          partnerem, a czasem kombinuje jak go udusic w nocy poduszka smile))
          Takie jest to zycie i nikt nie jest idealny, choc nam kobietom mam
          nadzieje, ze do idealu blizej smile)
          Nie dajmy sie!
          m
          • akun73 Czy to normalne? 08.07.08, 17:47
            Takich nerwow i histerii nie mialam do tej pory. Byle czego placze,
            ze maz spi a ja nie, bo chce mi sie jesc a nie ma bulek, a on spi i
            tak w kolko. Czy to normalne w 6 miesiacu czy cos sie dzieje nie tak?
            • kasjopeja28 Re: Czy to normalne? 09.07.08, 09:24
              nie jestes sama!Nie martw sie, bynajmniej ja mam to samo....placz
              jest na porzadku dziennym i to z najmniejszych powodow.Sama na
              siebie czasem sie wsciekam ze tak reaguje, ale lzy same leca. One
              potrafia leciec nawet bez powodu- poprostu siedze i zaczynam plakac-
              bo mam na to ochote.gdyby zatrudniali placzki na pogrzebach- bylabym
              milionerka smile
              • akun73 Re: Czy to normalne? 12.07.08, 20:05
                Przeszla ta histeria, zgaduje ze miala zwiazek z tymi bolami w
                miednicy i krzyzu, chyba zle znosze bol, rzuca mi sie na glowe i juz
                sie boje jak znowu wroca. Tamarko dbaj o siebie i wyciagaj
                pudeleczko ze swoim drobnymi przyjemnosciami, spotykaj z ludzmi oby
                tylko odwrocic uwage zlosliwych hormonow smile Wszystkiego dobrego!
                • kasjopeja28 Re: Czy to normalne? 12.07.08, 20:33
                  kochana jestes!
                  mi juz tez chwilowo lepiej. Nagotowalam dzis caly gar kompotu z
                  rabarbaru i bede pic go caly wieczor- taki mam moj maly dziwny
                  plan smileHistoria z moim chlopem skonczyla sie tym, ze zgarnal mnie z
                  ulicy kiedy juz bylam kolo domu- wielce zdziwiony czemu ide a nie
                  czekam pod praca na niego hmmmmm.
                  buziaki dziewczyny i do nastepnej chandry , cmok smile
                  • chatka_ Re: Czy to normalne? 13.07.08, 08:36
                    Super! A kompot jest dobry na wszystko, moze i na nasza chandre,
                    moze to jego zasluga?wink Gotuje od tygodnia codziennie, wypijamy po
                    dwa litry, kompot z porzeczek z dzialki, dorzucam raz jablek i
                    gozdzikow z cynamonem raz truskawek ale wtedy podbieram z tych
                    zamrozonych na zime. Aha i nie slodzimy!!! Smakuje tak naturalnie wink)
                    • akun73 chatka_= akun73:) 13.07.08, 08:41
                      Mam dwa konta smile Poza tym zawsze Jola smile
    • czarna_kota Re: wysypałam się jakoś... 09.07.08, 13:35
      Oj dziewczyny, ja tez Was rozumiem i sie podpisuje pod tymi dolkami!
      Do tej pory bylo super (nie liczac moich wybuchow wscieklosci) ale
      teraz zaczely mi sie spadki humorusad(
      Coraz mniej mam sily i to mnie wnerwia!
      Zawsze wszystko robilam szybko i duzo rzeczy na raz, a teraz musze
      zwolnicsad
      Chodzic za duzo nie moge bo brzuch mnie bolisad
      Jeszcze ostatnio- nie wiem co mnie naszlo- obejrzalam "Na dobre i na
      zle" a to byl wyjatkowo dolujacy odcinek w naszym staniesad I teraz
      ciagle o tym mysle....
      A za tydzien jade troche odpoczac i bardzo sie ciesze ale juz sie
      martwie podroza... i ogolnie wszystkimsad(

      A z tymi mezami to osobna historia....smile

      ech... no to sobie pomarudzilamsad wybaczcie....

      Sciskam Was wszystkie mocno!! I wierze, ze mimo wszystko, damy
      rade!!!!
    • pandusia123 Re: wysypałam się jakoś... 13.07.08, 16:05
      dołączam do zeschizowanych. Im dalej tym myslałam, że będzie lepiej a jest coraz gorzej. Smutno i straszno. Aż lekarka mi powiedziała, że mam wyluzować bo ponoć moje nerwy powodują wydzielanie adrenaliny i skurcze. No i mam je w nadmiernych ilościach więc się stresuję, że je mam, więc one znów się nasilają z tych nerwów. Błędne koło, masakra. A ja myślałam, że w ciąży to człowiek tylko chodzi i na wszystko zęby suszy z radości. Jakże się myliłam. Ale jakoś musimy się trzymać dla dobra naszych maluszków. I to jest ten promyk w mroku , no nie? wink)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka