Macie?? Wy w sumie to chyba wszystkie macie tylko ja cofnięta

Bo tyle już
tematów poruszałyście a mnie to jakoś nie ruszało zbytnio, czy o wózkach,
łóżeczkach itd.
Dla dziecka nie miałam nic, lub prawie nic bo czasem ktoś mi coś podrzucił ale
tego bardzo mało jest.
Aż nadszedł dzień, w którym mi totalnie odbiło...

Sprzątanie, wywalanie wszystkiego co zbędne, robienie półek dla dzidziusia,
wertowanie forów internetowych z odpowiedziami co dobre i przydatne, sklepów
internetowych, a do allegro to normalnie przyrosłam bo dużo rzeczy chce kupić
dobrych i używanych bo np. 1500 za wózek to dla mnie za dużo, więc wyłapanie
okazji, której mi ktoś sprzed nosa nie sprzątnie to też nie lada wysiłek.
Nawet z brzuchem sobie gadamy, co mi się zdarzało sporadycznie.
Ach, niesamowite to jest, dziwne ale i mnie ruszyło