Dodaj do ulubionych

"słodka" mama

05.08.08, 21:28
Abym miała więcej problemów w tej ciąży, to oprócz konfliktu
serologicznego doszła u mnie jeszcze cukrzyca ciążowa.
Czy któraś z Was też boryka się z tym problemem. Może mogłybyśmy
wspomagać się razem w walce z cukrzycą. Dwa dni spędziłam w szpitalu
na oznaczaniu krzywej cukrowej i nie jest najlepiej.
Lekarze jeszcze wstrzymują się z insuliną, ale pewnie mnie nie
ominie. Walczę jak narazie dietą. Najgorzej jest po pierwszym i
drugim śniadaniu gdzie cukier skacze mi nawet do 180-200. Na czczo
mam od ok. 97 do 120. Najlepiej jest po obiedzie, gdzie przeważnie
trzymam się w normie.
Nie jem już żadnych słodyczy, niesłodzę żadnego napoju. Przestałam
pić coca-colę (choć byłam nałogowcem), jeść białe pieczywo i pić
mleko. Ograniczyłam do minimum owoce i wszelkie jedzenie
wysokocukrowe. Z nabiału jem tylko jogurty naturalne i kefir - ten
mogę pić bez ograniczeń. Ciemne pieczywo też mi podnosi cukier, więc
jedną kromkę dziennie tylko mogę.
Lekarze wykluczają z mojej diety coraz to więcej produktów.
Diabetolog stwierdziła że mogę jeść omlety z warzywami i tak też
zrobiłam. Omlecik z dwóch jajeczek z papryczką, pieczarkami, cebulką
i pomidorkiem i co - poziom cukru po godzinie był 237. O zgrozo.
Dostałam zakaz na omlety.
Dziewczyny jeśli też macie cukrzycę, proszę o wymianę doświadczeń i
wsparcie duchowe.
Aneta

-
Obserwuj wątek
    • yoasia01 Re: "słodka" mama 05.08.08, 21:54
      Ja na razie jestem po pierwszym badaniu z obciążeniem cukrem 50 i po
      godzinie mialam 161. A jak bylo u Ciebie Anzuzo? Mam zrobić to
      badanie jeszcze raz z glukozą 75 i wtedy się potwierdzi czy to
      cukrzyca czy nie, Na razie lekarz mnie pocieszył i powiedział że
      nawet jeśli to cukrzyca to też nie koniec świata. Tylko ta dieta to
      jest koszmar. A ja ostatnio jak nigdy w życiu szklanka coli albo pól
      litr soku pomarańczowego na dzień. pozdrawiam i życzę wytrwalości w
      diecie.
      Asia
      • anzuzo Re: "słodka" mama 05.08.08, 22:00
        Mi lekarz zlecił odrazu pełny test obciążenia glukozą, tzn. 75 gr po
        godzinie i po dwóch. Dlatego że w obu poprzednich ciążach nie miałam
        robionego testu nawet 50 gr a dziewczynki urodziły się spore (3740 i
        3900). Gdy pytałam się wtedy lekarza dlaczego nie daje mi
        skierowania, to stwierdził że nie potrzeba bo na czczo miałam niski
        poziom. Teraz mam innego lekarza i ten rutynowo mnie skierował.
        Mój wynik po godzinie 75 gr był 240 a po dwóch 181, choć na czczo
        był 95.
        No niestety moja wytrwałość w tej diecie cukrzycowej została
        wystawiona na wielką próbę.
        Aneta
    • poemi123 Re: "słodka" mama 06.08.08, 10:12
      Anzuzo, rzeczywiście masz bardzo wysokie cukry. U mnie na szczęście
      od dwóch miesięcy wystarcza dieta. Ostatnio trochę zaostrzona. Może
      dlatego, że cukrzycę ciążową miałam zdiagnozowaną już w 17 tygodniu.
      Ogólnie z dietą nie jest tak źle. Nie jem buek, świeżego chleba,
      chleba ciemnego dosładzanego (zwróć uwagę na etykiecie). Nic nie
      słodzę, ale to nie problem, gdyż nigdy nie słodziłam. Nie moge jeść
      zup na wywarze warzywnym i zup z dodatkiem śmietany. Nie mogę jeść
      gulaszu, ryb z puszki, sosów, w tym pomidorowego. Odpadają wszystkie
      rzeczy mączne, słodkie jogurty, serki, ziemniaki, marchew. Strasznie
      cukier podnoszą mi jajka na twardo - nie daj boże połączone z
      majonezem nawet niskotłuszczowych. Zero soków - od czasu do czasu
      świeżo wyciskany bez cukru. Czasami popijam colę bez cukru - nie
      podnosi mi cukru, ale za to ciśnienie (mam bardzo niskie). Do tej
      pory mogłam zjeść trochę makaronu - teraz już nie. Nie schudłam na
      tej diecie, ale przybieram nieco mniej niż w pierwszej ciąży. Ale i
      tak dużo mimo diety.
      Muszę na noc jeść kanapkę.
      Nie wiem, ile jesteś na diecie, u u mnie cukry unormowały się po
      jakimś 1,5 tyg. Przez miesiąc były w miarę, potem znowu zaczęły
      skakać i była kolejna modyfikacja diety. Teraz znowu są
      ustabilizowane. Na czczo od 86 do 96, po śniadaniu od 88 do 110, po
      obiedzie od 90 do 130, po kolacji od 90 do 120.
      Pokombinuj ze zmianą kolejności jedzenia. Jak zaczęłam jeść chleb na
      drugie śniadanie albo na kolację, cukier nie skakał aż tak bardzo
      • kratka5 ja już od miesiąca na diecie:) 06.08.08, 11:32
        Witam,
        Jestem wprawdzie z listopadowek ale termin mam na 1 listopada zatem
        prawie październikówkasmile
        Chętnie wymienie sie wskazówkami i spostrzeżeniami.
        moje gg 352510

        co do omleta..jestes pewna ze nie dodałas doniego maki?taki z samyc
        jajek nie powinien cukru podnosic.
        Ja mialam chyba rekordowe wyniki po 75 glukozy-po 2 godzinach 225!!!

        i trzymam sie na samej diecie
        na czczo 85-93-lekarz nie dał insuliny na to
        po posiłakch najgorzej po sniadaniu casamii 125 po obiadach i
        kolacjinie przekracza 110

        Mi podnosi cukier znacznie:
        serek Danio 143
        4 ruskie pierogi 160
        obiad bez ziemniakow 105-z wiecej niz 3 ziemniakami powyzej 140

        Moge jesc:
        smietana ,zolty ser,miesa,makaron(zero reakcji)warzywa owoce
        (najlepsze borowki amerykanskie i nektarynki) orzechy
        wszelakie,chleb zytni,chude wedliny-rozcienczone soki owocowe.

        Generalnie nie jest zle-schudlam 2 kilo dziecko przybralo pól kilo i
        jej waga(milenki) jest w normie.
        Damy radę jakossmile
        • anzuzo Re: ja już od miesiąca na diecie:) 06.08.08, 12:39
          tak, tak omlecik był bez mąki. Samo jajeczko i warzywa
      • anzuzo Re: "słodka" mama 06.08.08, 12:37
        Dzięki
        Ja walczę dzietą dopiero a może aż trzeci tydzień.
        Zupy mogę jeść bez ograniczeń ale jem takie rosołowe z małą tylko
        marcheweczką i malutką ilością ziemniaków. Makaron mogę jeść w
        małych ilościach ale już ryżu nie. Kasze tylko gryczaną (nieznoszę
        jej) ale cóż, coś jeść trzeba. Z owoców tylko jabłka,gruszki,
        borówki amerykańskie i nektarynki nie podnoszą mi cukrów. Reszta
        odpada. Po 1 śliwce małej cukier skoczył do 175. Grejfruty niby mogę
        jeść ale ich nie lubię.
        Piję tylko wodę, niesłodzoną herbatę zwykłą i z czarnej porzeczki.
        Z nabiału tylko kefir naturalny, serki i jogurty te naturalne
        niedosładzane. Mleka, śmietany czy słodkich serków typu Danio w
        żadnym wypadku.
        Jestem już niemalże znawcą w składzie pieczywa, ale i tak, jaki by
        nie był to mi cukier podnosi - żadnych bułek białych czy ciemnych,
        żadnego białego pieczywa.
        Czerwonego mięsa (wołowiny i wieprzowiny)też nie mogę jeść.

        Bez ograniczeń natomiast mogę jeść: pierść z kurczaka na parze,
        brokuły,kalafior na parze,fasolkę szparagową, cykorię, pomidory,
        paprykę i ogórka, no i sałatę.

        UFFF ciężko jest, ale mam nadzieję że wytrzymam.
    • aganioq Re: "słodka" mama 08.08.08, 07:45
      to ja też dołączam do "słodkich mam", jestem już po drugiej krzywej (tym razem
      75g) i dostałam skierowanie do poradni diabetologicznej...dziewczyny, jak to u
      was dalej wyglądało???
      • o_tuska i ja też :( kilka pytań 08.08.08, 09:15
        po 50 gr miałam 101/ po godzinie206 a po dwóch 84
        lekarz powiedzał że mu włosy dęba stanęły i kazał zrobić drugi wyniek
        nie wiem jak ja tą glukozę drugi raz wypiję sad
        słuchajcie jak to jest z pomidorami
        wynik robie w poniedziałek i ta nie chcę zaburzać wyniku drastyczną
        zmianą diety ale nie chcę tez jej pogarszać - a mam swoje pomidorki
        i chetnie je wcinam czy one obniżają cukier?? czy przeciwnie
        słuchajcie czy po skierowaniu do diabetyka lądowałyści e może w
        szpitalu??
        • anzuzo Re: i ja też :( kilka pytań 08.08.08, 17:01
          Witaj.
          pomidory można jeść bez ograniczeń.

          U mnie wyglądało tak:
          Po zrobieniu testu obciążenia glukozą dostałam skierowanie do
          poradni diabetologicznej.
          W W-wie są dwie poradnie: na Karowej i na Starynkiewicza.
          Na Karowej trzeba być ok. 7 rano na izbie przyjęć i stanąć w
          kolejce. Przyjmują tylko tyle kobiet ile mają glukometrów. Dostajesz
          tzn, wypożyczasz glukometr, dostajesz wskazówki co do diety i
          zapisują Cię do poradni na konkretny termin.
          Ja byłam na Starynkiewicza w poradni.
          Na Starynkiewicza poradnia cukrzycowa jest czynna tylko w
          poniedziałej 9-13. Trzeba mieć skierowanie, dowód i ubezpieczenie.
          Dają wskazówki, glukometr i ustalają termin do szpitala na jeden
          dzień. Ale UWAGA: szpital zamyka się 14 lub 18 sierpnia do max 7
          września.
          Ja osobiście spędziłam dwie doby, bo był malutki problem z tętnem
          córeczki, ale okazało się że była to wina aparatu. Ale przez moment
          strachu się najadłam, gdy nagle zwieźli mnie na porodówkę i
          szykowali salę na cesarkę (a byłam dopiero w 29 tyg.). Na szczęście
          wszystko dobrze się skończyło - poleżałam tylko 5 godz. pod KTG,
          które było ok.
          Można iść też prywatnie do diabetologa (mam kontakt na lekarza ze
          Starynkiewicza) dr Bomba lub Kośińska przyjmuje w MULTI-MED-zie na
          ul. Waryńskiego (w poniedziałki i wtorki) - polecam dr Bombę, super
          babka, konkretna.
          Jakby co to pytajcie.
          • o_tuska a co jeszcze bez ograzniczęń jeśc można ??? 08.08.08, 20:40
            dzięki za wyczerpujące info
            a cvo robią w szpitalu?? badają cukier ???
            jak to wyglada??
            Ja z Wrocławia jestem.
            • anzuzo Re: a co jeszcze bez ograzniczęń jeśc można ??? 08.08.08, 21:27
              Doktorka powiedziała bez ograniczeń mogę: wodę, herbaty niesłodzone,
              pomidory, ogórki, rzodkiewki,paprykę, sałatę i jabłka, grejfruty.

              Generalnie każdy organizm jest inny i różnie może zareagować na
              różne produkty. Położna w szpitalu mówiła, że mieli przypadek
              dziewczyny, której po grejfrucie(choć ten jest uważany za super
              bezpieczny, który obniża cukier) poziom cukru leciał do 220 a
              czereśnie i śliwki mogła bez problemu jesc.
              Ja osobiście przekonałam się, że niemogę żadnego pieczywya
              (ciemnego, razowego, niemówiąc już o białym) jedynie pozostaje mi
              pieczywo typu WASA ale tylko te które nie mają cukru w swoim
              składzie. Mogę też jeść borówki amerykańskie i nektarynki (a te
              podobno też nie są wskazane). Mogę pić kefir i ostatnio oprócz wody
              to jedyny mój napój. Kupuję go już w dużych 1 litrowych butelkach.

              W szpitalu mierzyli mi cukier: na czczo, 1godz. i 2 godz. po
              śniadaniu, obiedzie i kolacji, o północy i o 3 rano. Tak więc byłam
              kłuta 9 razy na dobę. Oprócz tego zrobili mi podstawową morfologię,
              cholesterol i itp., dokładne USG z przepływami (a to dlatego, że
              mamy jeszcze dodatkowo konflikt serologiczny) a także zlecono
              rutynowo 1 raz dziennie KTG (a że u mnie wystąpił problem o którym
              wcześniej pisałam, to miałam KTG robione kilkakrotnie wciągu dnia).

              We Wrocku może być zupełnie inaczej, co miasto, co szpital to inny
              obyczaj.
              • anzuzo zapomniałam jeszcze.... 08.08.08, 21:30
                że można białe mięsko i rybki najlepiej na parze i brokuły, fasolkę
                szparagową.

                Ogranicz przede wszystkim słodycze, słodzone soki w kartonach,
                mleko, dosładzane serki np. Danio, mąkę (kotlety schabowe bez
                panierki) i białe bułki - bo te windują cukier mocno w górę.
          • poemi123 Re: i ja też :( kilka pytań 08.08.08, 21:03
            Chodzę prywatnie do doktor Bomby do Multimedu i polecam.
    • margo13ak Re: "słodka" mama 09.08.08, 18:46
      Znowu dieta... W pierwszej ciąży też miałam podejrzenie o cukrzycę i stanęło na diagnozie nietolerancji glukozy i diecie... Po 75g wynik był w normie (po godzinie 179 - czyli graniczny). W tej ciąży byłam na lekkiej diecie (ale bez dużych restrykcji) od początku, w 12tc miałam też robiony profil dobowy cukru - i był w normie. Tym razem z testem obciążenia w 28tc poszło jednak gorzej - po godzinie po 75g 198... po 2h już 110. I skierowanie na Karową. A na Karowej... jak zapytaliśmy z mężem w recepcji co i jak, to usłyszałam, że mnie nikt tu nie przyjmie... bo taki wynik się nie kwalifikuje - i zgłupiałam. Może to kwestia pani w recepcji - w każdym razie zostałam na razie zdana na siebie, bo mój gin wraca we wrześniu, a kontrolę mam 18 sierpnia u kogo innego. A, i proponowali mi konsultację diabetologiczną - jak się uprę! - na koniec września sad. Sama nie wiem, co o tym sądzić.
      Poszłam po rozum do głowy i zaczęłam sama ustalać codzienne cukry - mam glukometr, prowadzę zapiski i sprawdzam, co mi podnosi cukier. Zasady diety znam... I patrzę - na razie cukier nie skacze, widocznie już się nauczyłam, co mi wolno, choć czasem się skuszę na małe podejrzane "co nieco", co skutkuje - nie radykalnie, ale jednak poziomem około 148 np. Najlepiej u mnie sprawdza się metoda małych posiłków nawet do 7 dziennie - wtedy nie słabnę z głodu i nie mam niebotycznych cukrów.
      Będę trzymać rękę na pulsie - gdyby za wysokich cukrów było więcej niż dwa-trzy w tygodniu - będę się kłócić o konsultację...
      Pozdrawiam wszystkie "słodkie" mamy - trzymajmy się!
      • yoasia01 Re: "słodka" mama 14.08.08, 08:55
        Ja też się na razie "sama leczę" bo wizytę u w oradni
        diabetologicznej mam dopiero na 28.08. !!! Potwierdzam ze metoda
        małych posiłków się sprawdza. Poza tym ja nie mogę żadnego chleba
        naet żytniego bo po dwóch kromkach mam wysoki cukier. No i jak na
        razie to same pozytywy diety: nie przybieram na wadze a nawet
        spadłam trochę, lepiej sie czuję ogólnie - nie łapie mnie senność po
        jedzeniu, no i nie mam zgagi a wcześniej mnie męczyła na maxa! A
        kieruję się zasadą żeby nie przekraczać 120 godzine po posiłku.
        Pozdrawiam pozostałe "słodkie mamy".
        Asia
        margo13ak napisała:

        > Znowu dieta... W pierwszej ciąży też miałam podejrzenie o cukrzycę
        i stanęło na
        > diagnozie nietolerancji glukozy i diecie... Po 75g wynik był w
        normie (po godz
        > inie 179 - czyli graniczny). W tej ciąży byłam na lekkiej diecie
        (ale bez dużyc
        > h restrykcji) od początku, w 12tc miałam też robiony profil dobowy
        cukru - i by
        > ł w normie. Tym razem z testem obciążenia w 28tc poszło jednak
        gorzej - po godz
        > inie po 75g 198... po 2h już 110. I skierowanie na Karową. A na
        Karowej... jak
        > zapytaliśmy z mężem w recepcji co i jak, to usłyszałam, że mnie
        nikt tu nie prz
        > yjmie... bo taki wynik się nie kwalifikuje - i zgłupiałam. Może to
        kwestia pani
        > w recepcji - w każdym razie zostałam na razie zdana na siebie, bo
        mój gin wrac
        > a we wrześniu, a kontrolę mam 18 sierpnia u kogo innego. A, i
        proponowali mi ko
        > nsultację diabetologiczną - jak się uprę! - na koniec września :-
        (. Sama nie wi
        > em, co o tym sądzić.
        > Poszłam po rozum do głowy i zaczęłam sama ustalać codzienne cukry -
        mam glukome
        > tr, prowadzę zapiski i sprawdzam, co mi podnosi cukier. Zasady
        diety znam... I
        > patrzę - na razie cukier nie skacze, widocznie już się nauczyłam,
        co mi wolno,
        > choć czasem się skuszę na małe podejrzane "co nieco", co skutkuje -
        nie radykal
        > nie, ale jednak poziomem około 148 np. Najlepiej u mnie sprawdza
        się metoda mał
        > ych posiłków nawet do 7 dziennie - wtedy nie słabnę z głodu i nie
        mam niebotycz
        > nych cukrów.
        > Będę trzymać rękę na pulsie - gdyby za wysokich cukrów było więcej
        niż dwa-trzy
        > w tygodniu - będę się kłócić o konsultację...
        > Pozdrawiam wszystkie "słodkie" mamy - trzymajmy się!
    • anzuzo Niestety INSULINA 18.08.08, 23:33
      Niestety dieta u mnie niewiele pomogła, a tak się pilnowałam.
      Lekarka stwierdziła że nie będzie mnie już tak katować, bo to i tak
      już nie pomoże. Najlepsze wyjście to INSULINA. Dostałam wstrzykiwacz
      (gratis) i codziennie wieczorkiem muszę robić sobie kuj, kuj (jak
      mawia moja młodsza pocieszka). Narazie raz dziennie 4 jednostki do
      niedzieli i zobaczymy czy nie trzeba będzie zwiększyć dawki.
      Teraz to już nie tylko palce ale ramiona i uda będą cierpiały
      (podobno można jeszcze w brzuch ale ja mam jakieś opory). No nic,
      trzeba zacisnąć zęby i wytrzymać do 36 tyg, bo wtedy mają mi wywołać
      poród - ze względu na konflikt serologiczny i cukrzycę. O
      zgrozo...........
      • dworska1 Re: Niestety INSULINA 19.08.08, 09:04
        Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.
        Od prawie 2 tyg. tez biorę insuline (ok. 10 jednostek dziennie
        Novorapidu) i szczerze mówiąc, nieco żaluje, że tak się przed tym
        wzbraniałam.
        Przynajmniej moge jeść w miare normalne posiłki (bez szaleństw,
        oczywiście), nie chodze więc głodna i wściekła, nawet na małe
        ciasteczko czasem sobie pozwolę.
        • yoasia01 do insulinówek 19.08.08, 11:49
          A na jakiej podstawie lekarz odemuje decyzję o tej insulinie? Czy
          robi się jakieś dodatkowe badanie czy chodzi o wasze wyniki na
          glukomtrze po posiłkach? Napiszcie proszę jak to u Was było bo ja na
          razie tylko caly czas mierzę po posiłkach i nie przekraczam 110 -
          120. Czy Wy miałyście inne wyniki?
          pozdrawiam Joasia
          • anzuzo Re: do insulinówek 19.08.08, 11:54
            U mnie lekarka zwlekała z decyzją, że może dieta wystarczy. Ale
            niestety dieta niepomogła. Na czczo miałam 100-114, a po śniadaniu
            110-160 z przewagą wyników powyżej 140, mimo przestrzegania
            rygorystycznie diety. Dlatego też na tej podstawie podjęła decyzję o
            insulinie.
            Twoje wyniki są super, też bym tak chciała
            • yoasia01 Re: do insulinówek 19.08.08, 12:06
              Dzięki za odpowiedź. Ja do poradni idę dopiero 26.08. taki był
              pierwszy wolny termin niestety. nawet chciałam iść prywatnie do
              diabetologa ale terminy mieli dopiero na wrzesień?sad
              pozdrawiam

              anzuzo napisała:

              > U mnie lekarka zwlekała z decyzją, że może dieta wystarczy. Ale
              > niestety dieta niepomogła. Na czczo miałam 100-114, a po śniadaniu
              > 110-160 z przewagą wyników powyżej 140, mimo przestrzegania
              > rygorystycznie diety. Dlatego też na tej podstawie podjęła decyzję
              o
              > insulinie.
              > Twoje wyniki są super, też bym tak chciała

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka