mmarta324
14.08.08, 21:42
byłam dziś obejrzeć sobie oddział, gdzie będę rodzić. porozmawiałam z położną
i lekarzem. mój prowadzący jest tam ordynatorem. warunki ok (tylko sale 6-cio
osobowe) odmalowane, przyjemnie, piłki, wanna, poród rodzinny bez opłat, ale:
o wyborze pozycji do porodu można pomarzyć, no bo innych niż siedząco-leżąca
się nie praktykuje, ze znieczuleniem nie wiadomo jak będzie, bo brak
anestezjologów- nie zapytałam co w przypadku nagłych cc?, za to nacięcie
krocza gwarantowane!!! lepiej naciąć niż popękać, poza tym ładnie szyjemy!- to
położna, skądinąd miła i sympatyczna. jestem lekko zdołowana, bo myślałam, że
jak sobie wymyślę jak chcę urodzić, to tak będzie, a moim zdaniem mam nieduże
wymagania:wybór pozycji na bardziej pionową, w miarę możliwości bez nacinania,
z ewentualnym znieczuleniem - w razie potrzeby, bo odporna na ból jestem. Inne
szpitale są w odległości od 35 km wzwyż i warunki tam wcale nie są lepsze
(poza jednym, do którego mam 100 km, więc odpada). Nie wiem co robić? tuczyć
dziecko powyżej 4 kg, bo wtedy mam szansę na cc? (to moje pierwsze dziecko a
mam 32 lata)umawiać się z położną? a może to ze mną jest coś nie tak, że nie
chcę być jedną z milionów kobiet źle wspominających poród? czy ktoś zna
szpital w woj.warm.-maz. gdzie się rodzi "po ludzku"?