Dodaj do ulubionych

cc - jak bylo?

07.10.08, 21:19
Jakie to uczucie, czy choc troche bolalo w trakcie, a potem jak
wracalyscie do siebie? czy dalyscie rade zajmowac sie malenstwem,
czy od razu moglyscie karmic piersia? Tyle pytan kolacze mi sie po
glowie od dzis, bo dzis chyba zapadla decyzja, Mala nie obrocila sie
i raczej nie obroci bo to 37 tc i mam dosc malo wod AFI 8 sad Lekarz
nie potrafil sie ze mna umowic na termin, z OM i dzisiejszego USG
wychodzi dopiero 28.10, ale tych wod tak malo, nie wiem kiedy i jak
to bedzie...
Obserwuj wątek
    • chirlitka Re: cc - jak bylo? 07.10.08, 21:40
      jestem wrześniówką, ale zaglądam do was czasami wink jestem po cc, nic nie boli,
      nic nie czujesz, dziecko wyciągają ekspresowo, ale za to potem... najgorszy jest
      dzień po, jak musisz wstać, potem już jest coraz lepiej. przygotuj się, że ktoś
      Ci będzie musiał pomagać przy dziecku i opiekować się tobą, bo będziesz kaleką
      przez około tydzień, ja karmiłam od samego początku, ale to jest problem, bo
      jedyna pozycja początkowo, to jak mała leżała z boku, tyle, że ja nie mogłam się
      odwrócić, więc to były wyczyny ekwilibrystyczne wink ja doszłam do siebie bardzo
      szybko, może dlatego, że wciąż chodziłam, chociaż kazali odpoczywać. dziś już
      niewiele pamiętam, mam wspaniałą córeczkę, a jak przypomnę sobie te dzikie
      wrzaski rodzących kobiet, to właściwie cieszę się, że mnie to ominęło, uszy do
      góry, wszystko będzie dobrze! smile
      • santamanana Re: cc - jak bylo? 08.10.08, 08:59
        chirlitka - Twoje słowa to jak miód na skołatane serca mam cesarkowych.
        Mnie czeka cesarka za parę dni i też się niepokoje - nie tylko bólem, bardziej
        tym czy zdołam po cesarce karmić i zająć się od razu maleństwem.
        • chirlitka Re: cc - jak bylo? 08.10.08, 09:09
          najgorszy jest pierwszy tydzień, wtedy pomoc jest niezbędna, a potem to już
          bułka z masłem wink trzymam za was kciuki smile
    • konefka29 Re: cc - jak bylo? 08.10.08, 09:11
      Nie powiem, rana boli i to bardzo, ale po porodzie jest tak duza adrenalina, ze
      kobieta ma wrazenie, ze da rade calemu swiatusmile Ja zaczelam rodzic naturalne, a
      skonczylam cc, wiec mleko mialam od razu.
      Teraz swiadomie zecydowalam sie na cc i wcale sie nie bojesmile
      • maurycjaa Re: cc - jak bylo? 08.10.08, 10:22
        rzeczywiście sama cc nie boli. ja rodziłam w bielańskim i wszystko
        poszło bardzo sprawnie. tak naprawdę największy ból był drugiego
        dnia po porodzie, kiedy zaczęłam karmić - ale pomógł zwykły
        paracetamol. zaraz po cc podają w kroplówce ketonal i było spoko.
        najtrudniejsze było wstanie z łóżka na drugi dzień, a to dlatego że
        łóżka w szpitalu są do dupy - za wysokie i niewygodne. myślałam ze
        nie wytrzymam leżenia plackiem przez 12 godzin, ale to na szczęście
        przynosiło mi dużą ulgę.

        w bielańskim dziecko widzi się dopiero 24 godziny po cc i to była
        dla mnie lekka trauma, bo bałam się, ze nie będę miała pokarmu, ale
        wszystko poszło dobrze. i rzeczywiście tydzień conajmniej jest
        potrzebny żeby się zregenerować, a potem jest juz coraz lżejsmile
        normalnego porodu chyba bym nie przeżyła...
        • lonka11 do maurycjaa 08.10.08, 10:41
          a czy miałś zaplanowaną wczesniej cc w bielańskim?
        • kokomodo Re: cc - jak bylo? 08.10.08, 11:31
          Ja podczas cc miałam znieczulenie dolędzwiowe i cieszę się z tego, zobaczyłam
          moją niunię po tym jak ją wyjęli. Jakoś obawiałam się znieczulenia ogólnego.
          Niestety nikt min ie powiedział, że po dolędzwiowym będe musiała leżeć płasko
          przez prawie dobę - a po ogólnym można od razu unosić głowę i próbować kręcić
          się i nawet wstawać jak ktoś miał tyle siły- wierzcie mi - leżenie na plecach
          przez tyle czasu jest bardzo uciązliwe. W dodatku najgorsze jest to że w płucach
          podczas tego leżenia zbiera się jakiś śluż, który trzeba odkasływać - na
          początku nie da się tego zrobić - za bardzo bolą pocięte mięsnie brzucha - tak
          więc radzę jak najwięcej chrząkać.
          Pomimo bólu - wtedy gdy już można - a po ogólnym znieczuleniu można od razu -
          trzeba starać się jak najwięcej poruszać - szybciej dochodzi się do siebie.
          Pierwszego dnia rzeczywiście jest potrzebny ktoś do pomocy, bo nie jest się w
          stanie wziąśc nawet swego maleństwa na ręce. Jestem już tydzień po cc - nie jest
          najgorzej - ale dowiedziałam się do ilu czynności człowiekowi potrzebne są
          mięsnie brzuchasmile Też mnie dobijały wysokie szpitalne łózka szczególnie jak
          trzeba było na nie wejśc.
          • maurycjaa Re: cc - jak bylo? 08.10.08, 14:29
            lonka - miałam zaplanowane cc, ale cała akcja zaczęła się tydzień
            wcześniej i byłam w niezłym strachu, bo nie wiedziałam czy mój
            lekarz będzie tego dnia na dyżurze. na szczeście był. w szpitalu
            zjawiłam się ok. 11, a o 13.35 dzidzia już była na świeciesmile

    • lukka Re: cc - jak bylo? 08.10.08, 21:31
      Ja jestem po drugiej cc, zniosłam ją o wiele lepiej niz pierwszą. CC miałam po
      południu, następnego dnia rano musiałam wstać, i od razu poszłam pod prysznic.
      CC miałam w sobotę, od wczoraj jestem w domu i walczę z nawałem pokarmu, cały
      dzień jestem praktycznie na nogach i zajmuje się małą. Z karmieniem nie było
      problemu, przystawili mi małą już godzinę po cięciu, a na drugi dzień karmiłam
      ją regularnie. Ale zaznaczam - po drugiej cc pozbierałam się ekspresowo, ból był
      stosunkowo nieduzy. Po pierwszej cc przez kilka dni byłam faktycznie kaleką.
    • chirlitka Re: cc - jak bylo? 08.10.08, 22:54
      ja rodziłam na ujastku w krakowie, nie ma tam leżenia na pooperacyjnej bez
      dziecka, tak że małą przynieśli nam od razu po mierzeniu i myciu. nie leżałam
      płasko, non stop podnosiłam głowę, żeby lepiej widzieć tego przybysza przy moim
      cycku wink zgadzam się z tymi łóżkami, za wysokie!!! nie ma sensu podnosić się
      samemu, bo to niewiarygodny ból napinać przecięte mięśnie brzucha, lepiej, jak
      ktoś popchnie od tyłu wink
      • juventa5 Re: cc - jak bylo? 09.10.08, 00:29
        Cesarki nie wspominam źle bo mialam ogolne po 7 godz rodzenia
        naturalnego (mlodemu spadalo tetno).
        Najgorszy jest faktycznie pierwszy dzien, po 12 godzinach kaza
        wstawac a czlowiek nie bardzo moze nawet lekkiego zwrotu na bok
        zrobic. Nie mowiac juz o "zeskoczeniu" z tego wysokiego szpitalnego
        lozka.
        No ale jak sie wstanie to jest tylko lepiej. Ja na drugi dzien juz
        spoko chodzilam - moze napedzona adrenalina bo moj synek lezal na
        innym oddziale i chodzilam go ogladac (pokarmu jeszcze nie mialam).
        3 dzien po to sie juz prawie nie pamieta - o ile sie nie kaszle albo
        nie kicha- bol potworny.
        Do domu wrocilam na 4 dobe i praktycznie bylam caly czas na nogach -
        nie mialam pomocy przy dziecku.

        Teraz ide 17 na umowiona cesarke i mam nadzieje ze szybciej dojde do
        siebie bo to zaplanowana "robota" a nie jak wtedy po calodniowych
        meczarniach. Ale swiadomie tego chcialam, bo nie wspominam zle a
        teraz po pierwszej cesarce balabym sie mozno "kurczyc" ze sie
        rozerwe smile Zreszta mloda jest oplatana pepowina i to juz wskazanie
        do ciecia po pierwszej cesarce.
        Naprawde nie ma sie czego bac. Teraz rodzila moja kolezanka drugie
        dziecko przez cc po pierwszym sn - bardzo ciezkim - i mowi ze cc
        1000 razy lepsze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka