Heh, ciesze się i troszke boje, jutro wielki dzień, dziś szykuje
starszą córeczke do babci, ja juz dawno spakowana, ostatnie
przygotowania w domu by jakoś funkcjionował jak mnie nie będzie.
Jutro 8:30 mam stawić się na porodówce, będą podłączać mi
oksytocyne, mały waży 4 kilo, a ja już 2 tygodnie chodze z
rozwarciem w tej chwili to może być nawet 5 cm. Bóle jak na okres
codziennie, stawianie brzuszka non stop,główka bardzo bardzo nisko
ale małego trzeba zaprosić delikatnie, bo mu coś dobrze w brzuszku.
Mam nadzieje, że wszystko przebiegnie szybko, starszą córe rodziłam
3 godziny i też poszłam do szpitala i mieli podłączyć mi oksytocyne,
ale lekarz wcześniej zrobił masaż i mała szybciuto wyszła bez
kroplówki. Heh już bym chciała poniedziałku

))). Pozdrawiam Asia 3
letnia Maja i 40 tyg Franek