Dodaj do ulubionych

Napady złości :(

30.10.08, 15:21
hej
Czy Wasze dzieci również wpadają w napady złości? Zwłaszcza kiedy
czegoś im zabronicie?
Rzucają czym popadnie? Nie można ich uspokoić? Są złośliwe i chcą
wszystkich bić?

Igor tak ma co jakiś czas...od niedawna

Co robić? Zostawić niech się wyżyje? Czy zainteresować czymś innym -
chociaż ciężko smile

pozdr

misiagg
Obserwuj wątek
    • matylda07 Re: Napady złości :( 30.10.08, 15:41
      Pewnie, ze tak!
      Gdy tylko jest cos nie po jej mysli, nawet zwykła błachostka od razu rzuca się
      na ziemię, nieważnie czy jest w domu, czy na dworze, czy w sklepie. Ostatnio
      rzuciła sie w kałużę, nie zdążyłam jej złapać.

      Oprócz rzucania sie niemiłosiernie krzyczy, uderza głową w podłogę, scianę,
      wpada w histerię, rzuca tym, co ma pod reką.

      Staram się nie reagowac zbyt szybko i zywiołowo na te napady, staram sie byc
      konsekwentna i raczej nie ulegam jej złosci, ale nie zawsze. Czasem serce mi sie
      kraje. Oczywiscie wszystko pod kontrolą. Gdy uderza głową w ścianę jednak
      zabraniam jej tego, biorę na ręce, bo moze sobie zrobić krzywdę. Ale nie chce
      tez, zeby sie nauczyła, ze wystarczy, iż tupnie nóżką , a i tak dostanie to, co
      chciała.

      U mnie najlepsze na napad złosci jest zainteresowanie jej czyms innym.Czasem
      pozwalam jej sie samej uspokoić, bo nic innego nie pomaga.
      • matylda07 Re: Napady złości :( 30.10.08, 15:43
        Miała byc błahostka, nie błachostkawink
      • misia9944 Re: Napady złości :( 04.11.08, 22:04
        Moja to tez wielka buntownica jak mama czy ktokolwiek zabroni czegokolwiek.
        Pluje, chce uderzyc, glowa uderza o drzwi, krzyk itp
    • gosiak781 Re: Napady złości :( 30.10.08, 16:51
      MOja Mama dala mi ostatnio rade...jako pedagog powiedziala mi ze najlepiej
      odwrocic uwage dziecka
      ale ja nie jestem do konca za ta metpda,
      czasem tak robie a czasem poprostu staram sie nie zwracac uwagi,
      to normalne dla tego wieku ze dziecko chce wymusic placzem, krzykiem i innymi
      drastycznie glosnymi metodami swoje racje

      tez czasem musze powsciagac swoje emocje...jak sie spiesze do pracy albo w
      sklepie ale coz...tak trzebasmile
      • matylda07 Re: Napady złości :( 30.10.08, 16:59
        to chyba zalezy też od rangi problemu. Gdy widzę, że to zwykła manifestacja,
        daję spokój, pozawlam sie jej samej uspokić. Cześto to działą, bo młoda po
        prostu sie w końcu znudzi. Gdy jednak widzę,że sama nie moze sobie poradzić,
        podchodzę do niej, pytam co sie stało, przytulam. Czasem chodzi jej po prostu o
        przytulenie.
    • gosiak781 Re: Napady złości :( 30.10.08, 16:53
      www.edziecko.pl/male_dziecko/1,85614,4651374.html
      tu tez mozna poczytacsmile
    • reninka72 Re: Napady złości :( 30.10.08, 17:18
      Hanka tez ostatni zaczyna pokazywac, ze ma swoje zdanie. Piszczy i wrzeszczy jak
      czegos nie dostanie, a chce. Na szczescie jeszcze nie odkryla, ze mozna sie
      rzucac na ziemie smile Zwykle dosyc latwo sie uspokaja, wystarczy odwrocic jej uwage.
      • bzik83 Re: Napady złości :( 30.10.08, 17:53
        gdy jest coś nie pomyśli to jest zazwyczaj płacz, choć oczywiście
        czasmi "nie" przyjmuje.
    • bozenas4 Re: Napady złości :( 30.10.08, 20:04
      Moja Mała też ma napady złościsad kładzie się wtedy na ziemie i
      płacze okropnie...
      • edytataraszkiewicz Re: Napady złości :( 31.10.08, 12:12
        U nas na szczescie nie ma rzucania sie na podloge,ale jak sie
        zezlosci to odwracam uwage np. mowie : slyszysz jak piesek szczeka
        za oknem?
        Skutkuje,nie mamy wiekszych problemowsmile
    • arabelka78 Re: Napady złości :( 03.11.08, 10:53
      Oj jakbym czytała o moim Tymku, zwłaszcza z tym uderzaniem głową w
      podłogę...
      Przyznam szczerze, że trochę mi ulżało, bo widzę, że nie tylko mój
      smyk ma takie napady...
      • kamilka1979 Re: Napady złości :( 05.11.08, 09:10

        Tomek swoją złość demonstruje jednym głośnym krzyknięciem i klapnięciem na tyłek
        ,gdziekolwiek by się nie znajdował.Jednak wszystko to trwa 30 sekund,mały sam
        wstaje i zachowuje się jakby już nie pamiętał,że o coś się przed chwilą
        awanturował smile
        Całe szczęście omijają nas histerię z rzucaniem się na podłogę(starszy brat też
        nie stosował tej drogi wymuszania)
    • moli1978 Re: Napady złości :( 07.11.08, 22:34
      U nas tez zaczęły sie napady złości. Dlatego powoli (nim się napady
      rozinęły) zaczęłam wprowadzać dwie zasady. Zasada pierwsza: "ostatni
      raz". Kiedy Jasiek coś robił juz dłuższy czas (oglądał bajkę, jadł
      cukier(!!żadnyc słodyczy ani nawet słodkiego soku nie tknie, a to
      cukier z cukiernicy zawsze i wszędzie), mówiłam "a teraz ostatni
      raz" po czym konsekwentnie nie dawałam tego robić. I po jakimś
      czasie podziałało, synek wie że za chwile będzie ostatni raz i sam
      biegnie wyłączyć bajkę lub odkłąda cukiernice. Druga zasada, to
      jeśli Jasiek mnie posłuchał w jakims drobiazgu (albo go podebrałam,
      że zrobił co chciał ale niby wyszło że ja tak chciałam) to
      ostentacyjnie go chwaliłam, rzucjać wszystko i głosno mówiąc "Jasio
      posłuchał, mama da buziaczka" i tu następuje buziak wielki i
      przytulanie. Teraz gdy Janek nie chce posłuchać widzę że czasami
      nagle pojawia sie dzelmowski uśmiech na jego buzi, nagle zmienia
      zdanie i posłucha, po czym biegnie do mnie wołając "Jasio posłuchał"
      i nadstawia buzię! Oczywiście nie oszukujmy sie, nie słucha zawsze,
      ale zawsze to coś!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka