buska_77
06.11.08, 01:30
- Zawód ojca?
- Ojciec nie żyje...
- Ale kim był?!
- Gruźlikiem.
- Co robił???
- Kaszlał...
- Ale z czego żył?! Z tego się przecież nie żyje!
- Przecież mówię, że nie żyje...
Przychodzi koleś do sklepu mięsnego. Rozgląda się, w końcu podchodzi
do lady:
-Poproszę 3 kg ogórków.
-Ale to nie są ogórki, to jest biała kiełbasa.
-To dlaczego ona jest zielona ?
-Jest jeszcze niedojrzała.
-A dlaczego ona ma meszek ?
-Bo to jest absolutna nowość- kiełbasa przytulanka.
Mam świetny interes . fabrykuję pasztety. -Jakie pasztety? -
Pierwszorzędne zajęcze pasztety. -Przyznaj się,używasz na pewno
jakiejś domieszek do tego specjału? -Nie będę ukrywał: używam
koniny. Ale sprawiedliwie, pół na pół: jeden koń, jeden zajac.
Idzie Jasio z ojcem na spacer. Nagle ojciec potyka się i mówi pod
nosem:"dupa".
"Co powiedziałeś tatusiu?"pyta Jasio. "Aaaa... powiedziałem....
duduś" odpowiada ojciec. "tatusiu, a co to jest duduś" pyta
ciekawski bachor. "Aaa, wiesz synku duduś to takie zwierzątko"
"Tato, a jak on wygląda?"
"A, ma takie rączki i nóżki...."
"Tatusiu, a cojedzą dudusie?"
"Mmm. Jedzą warzywa owoce...."
"A tato, a czy dudusie mają dzieci?"
"Noo, tak"
"To znaczy, że dudusie się rozmnażają?"
"Tak"
"A jak się nazywają dzieci dudusia?"
"Eee...dudusiątka."
"A jak wyglądają dudusiątka?"
"Też mają rączki i nóżki.... tak samo jak dorosłe"
"A co jedzą dudusiątka?"
"Eeee..... mleczko piją..."
"Tato, a gdzie mieszkają dudusie?"
"DUPA!!!! POWIEDZIAŁEM DUPA!!!!!!!!
W przedszkolu Jasiu siedzi na nocniczku i płacze.
- Dlaczego płaczesz? - pyta pani wychowawczyni
- Bo pani Zosia powiedziała, że jak ktoś nie zrobi kupki to nie
pójdzie na spacer.
- I co? Nie możesz zrobić...
- Ja zrobiłem, ale Wojtek mi ukradł !!!