Dodaj do ulubionych

Listopad 2003

    • ewetka KOCHANE TEŚCIOWE!!! 06.03.04, 12:24
      Dołączam do klubu. Wczoraj odwiedzili nas teściowie. Teściowa tak naprawdę od 9
      tygodni nie miała Maćka na rękach. Najpierw on chorował, potem teściowie, a
      później teściowa pojechała do swojej córki. Byli u nas dwie godziny i przez te
      dwie godziny nosiła go non stop na rękach. Odkładała na minutkę do bujaczka,
      żeby rączki chwilę odpoczęły i z powrotem Maciuś na rączkach. Nie
      protestowałam, bo pomyślałam stęskniła się kobitka za wnuczkiem bardzo. No i
      zemściło się to na mnie. Od rana muszę małego nosić. Co go położę w łóżeczku,
      czy na bujaczku to zaczyna drzeć się ile sił w płucach. A taki był grzeczny do
      tej pory sam leżał i sam się bawił, wystarczyło, że przy nim siedziałam, albo
      do niego gadałam z drugiego pokoju. Mieliśmy po niedzieli skorzystać z babci i
      pojechać kupić nowy fotelik (stary musimy oddać właścicielom), ale teraz mam
      poważne obiekcje czy to jest dobry pomysł.
      A co do powrotu do pracy. We wtorek kończy mi się macierzyński, więc na razie
      poszłam na zwolnienie lekarskie. Do pracy na razie nie wrócę. W firmie są
      redukcje etatów i napewno mnie zwolnią (całą ciążę byłam na zwolnieniu). A
      takie miałam plany. Gdyby nie zwolnili mojej szefowej to po macierzyńskim
      poszłabym na zaległy urlop wypoczynkowy, potem kilka miesięcy wychowawczego i
      wróciłabym do pracy bez problemów. A ta zołza która jest teraz na jej miejscu z
      radością wręczy mi wypowiedzenie. Na razie lenimy się, potem będziemy się
      martwić co dalej.
      Pozdrawiamy
      Ewa i Maciuś (19.11.2003)
      • alia78 Re: KOCHANE TEŚCIOWE!!! 06.03.04, 14:13
        BOŻE JAK JA WAS DOBRZE ROZUMIEMsmile JA MAM TAKIE FAZY, RAZ TEŚCIOWA JEST OK, RAZ
        NIE MOJĘ JEJ ZNIEŚĆ. I DZIŚ JEST TAKI WŁAŚNIE DZIEŃ. DENERWUJE MNIE NAWET TO,
        ŻE SIĘ DO MNIE ODZYWAsmilePEWNIE NIEDŁUGO MI PRZEJDZIE ALE PÓKI CO JEST OKROPNIEsmile
        POZDRAWIAMsmile))
        • eliza582 nareszcie album! 06.03.04, 15:03
          Trochę na szybcika robiony więc bez podpisów, aczkolwiek ostatnie zdjęcia to
          góra sprzed dwóch tygodni. Ach i cierpliwosci, bo długo się ładuje.
          Dzień cudny, byliśmy dzisia na pobieraniu krwi, mojej i męża. Coś mnie od
          tygodnia boli żołądek, a siostra straszy że to pewnie woreczek żółciowy
          (rodzinna przypadłość) zobaczymy. We wtorek mam usg.
          Maksio nawet nie myśli się przewrócić, chyba sz;ybciej mu pójdzie z brzucha na
          plecy niż odwrotnie!haha już przestaje kapać Go w foczce, bo z niej wypływa.
          Podobnie z fotelika. podnosi pupę i nogami się odbija. Ide odpocząć. Meżowi
          zrobiłam pyszne letnie jedzonko, czyli szaszłyki i piwko. Aż mu się uszy
          trzęsły, no i było tez piwko, a po piwku ponoć wzrasta apetyt hmmmm na mnie?
          www.max.graff.ws/
    • ewetka Re: Listopad 2003 06.03.04, 22:25
      Elizo! Maksiu jest ślicznym chłopczykiem. Bardzo ładne zdjęcia. Szczególnie
      podobało mi się zdjęcie Twojej dłoni i jego stópki. U nas paradoksalnie dwoje
      ludzi z branży fotograficznej-a mało zdjęć. Do tego te z cyfrówki bylejakie
      (cyfrówkę pożyczamy, a z analogowej fotografii nie mam czasu robić skanów).
      A wracając do tematu teściowej, to u mnie jest tak samo jak u Alii. Generalnie
      bardzo lubię teściową-a ona mnie, ale zawiodła mnie w kwestii podejścia do
      wnuków. Sama wychowała czwórkę dzieci bez niczyjej pomocy (przeniosła się
      z Mazur do Łodzi), a nie potrafi zrozumieć moich problemów. Może właśnie
      dlatego, że nikt jej się nie wtrącał i nie rozpieszczał dzieci.

      Pozdrawiamy
      Ewa i Maciuś (19.11.2003)
      • anuska25 pozdrowionka 07.03.04, 11:18
        Witajcie dziewczyny,
        Tak dawno mnie nie było i przez najbliższe dwa tygodnie w ogóle do Was nie
        zajrzę, bo zostaję odcięta od internetusad
        Zosia zaczyna lapać się za stópki i próbuje je przyciągnąc do buzi. Na razie z
        miernym skutkiem,co ja bardzo denerwuje wink) 5 marca, jak leżała na brzuszku,
        jedną rączką bawila się moimi „frędzlami” przy bluzce. Jak mały kotekwink))
        mialam taki ubaw ......

        DO ANATEWKI: Ja kąpię Zosię około 21. Też mi przysypia około 18-19, więc daję
        jej pospać. To oczywiście jest krótka drzemka, ale dzięki niej Zosia jest potem
        chętna do kapieli. I tak, zaraz po myciu dostaje cycuszka, rozmawia z misiem i
        zasypia na dobre. Sygnałem głębokiego snu są rączki uniesione do góry.

        DO MIESZKO O2: Zosia też już od 2 tygodni ćwiczy siadanie. Czasami boję się, że
        cos sobie zrobi tak „ostro” ćwiczy. Teraz już siedzi na kolanach i jak tylko
        dostanie paluszki, na których może się podtrzymać zaraz siada.

        DO EDYTKI1973: Mam nadzieję, że się na mnie nie obraziłaś...Widzę, że inne
        dziewczyny tez podają maluchom warzywka, więc chyba tak trzeba a raczej
        MOŻNAsmile Skoro dzieciaczkom nic nie jest...ja chyba też spróbuje..

        Pozdrawiam wszystkich

        ________________________
        Ania z Zosią
        • edytka1973 Re: pozdrowionka 07.03.04, 11:48
          WItajcie

          Anuska25 - nie, nie obrazilam sie, absolutnie, to bylo tylko tak,
          zartobliwie smile))))

          Aleksanrowu - ja tez juz kupilam zupke jarzynowa i marchewke z ziemniaczkami,
          ale najpierw chcialam stopniowo, pojedynczo wyprowadzac nowosci, wiec najpierw
          byla marchewka, potem bedzie marchewka z ziemniaczkami, a nastepnie, ta
          jarzynowa, bo ona ma tam tego wszystkiego najwiecej

          Ewetko i Alia78 -
          teraz chyba mnie rozumiecie i to co predzej wypisyawalam o tesciowej. ogolnie
          jest ok ale czasami to mi sie jej sluchac nie chce smile))

          Elizo582 - przepiekny album, przepiekne zdjecia !!!!
          najbardziej mi sie podobaly zdjecia na ktorych Max lazal na brzuszku, w tej
          fajnej smsrfetce w paseczki i na golaska , suuuuuuuuuuuuuuuper !!!
          W koncu ja mialam okazje podziwaic!!!
          dziewczyny - czaekam na kolejne zdjecia

          NA razie tyle,
          pozdrawiam
          edyta, mama bartka (12.11.03)
    • mieszko02 Re: Listopad 2003 07.03.04, 12:26
      Hej dziewczyny, ja pewnie tylko na chwilę, bo mała strasznie od wczoraj marudzi
      i w każdej chwili może sie obudzić. Wczoraj była spokojna prawie wyłącznie na
      rękach i małe chwilki z jakąś nowością dla niej. Strasznie ładuje sobie łapki
      do buzi, czyżby ząbki? Dziąsła na dole ma białe. W nocy spała po godzinie, a w
      przerwach strasznie się wierciła, niby przez sen, ale oczy co chwila otwierała
      i patrzyła czy nie spię.
      Faza ładnego siadania po podciągnięciu chyba za nami. Teraz jak podaję jej
      paluszki to Halszka od razu staje na nogach, nawet nie mogę jej posadzić na
      kolanach, bo też prostuje nogi.
      ewetko, mi tez wstyd się przyznać, ale prowadzimy laboratorium fotograficzne a
      chyba najmniej zdjęć ze wszystkich tu obecnych mam pokazałam. Cyfrówka w
      firmie, trzy filmy nie wywołane, ale cóż szewc bez butów chodzi. Mam nadzieję
      niedługo nadrobić zaległości.
      Mamy karmiące piersią, czy zauważyłyście jakieś zmiany zachowania czy picia
      maluchów, gdy macie miesiączkę? Bo może to zachowanie Hasi właśnie dlatego, że
      mam okres. A tak w ogóle czy już regularnie miesiączkujecie? Ja dopiero drugi
      raz, ale strasznie obficie, właściwie boję sie daleko odchodzić od domu...
      ewetko też lubię Hasię w niebieskim. U nas dziewczynki ubiera się na różowo (są
      podobno regiony gdzie odwrotnie), ale ja nie bardzo lubię ten kolor a i tak
      siłą rzeczy Hasia częściej w niebieskim, bo większość ciuszków ma po Mieszku.
      Ale te niebieską bluzę ze zdjęcia kupiłam specjalnie dla niej.
      Mała też ma na razie niebieskie oczka i włoski robią się jej jasniejsze. Miałam
      nadzieję, że moje maluchy wdadzą się w tatusia, który (jak i cała jego rodzina)
      jest brunetem z piwnymi oczami i śniadą cerą. Mieszkowi oczka się nie zmieniły,
      ma za mna szare i jasne włoski. Halszka też się tak zapowiada.
      Kończę, bo zaczyna się ładna pogoda, czas przygotować "wyprawę".
      Pozdrawiam
    • alia78 DZIĘKUJĘ EDYTKO........ 07.03.04, 20:37
      POSŁUCHAŁAM CIEBIE I ZMIENIŁAM BEBIKO OMNEO NA NAN1 I MAŁA PIJE ZE SMAKIEM. W
      SUMIE NIE CHCAIAŁAM DOKARMIAĆ, ALE CHCĘ MIEĆ ALTERNATYWĘ W RAZIE GDYBY COŚ MI
      WYPADŁO.......POSTANOWIŁAM, ŻE BĘDĘ JEJ PODAWAŁA BUTELECZKĘ - 100 ML DZIENNIE.
      NO A ZA 2 TYG MAM CHRZCINY I MAM DYLEMAT, CZY UBRAĆ MAŁEJ SLICZNY POLARKOWY
      KOMPLECIK ALE Z KILKOMA WYSZYTYMI JABŁUSZKAMI??? CZY MUSI BYĆ KONIECZNIE
      CAŁKIEM BIAŁY? I MAM PROŚBĘ, DZIEWCZYNY PISZCIE JAK MOŻECIA POD KAŻDYM LISTEM
      KIEDY MALUCH SIĘ URODZIŁ, BO NIE PAMIETAM JESZCZE, A PORÓWNUJĘ NIERAZ CO JUZ
      POTRAFIĄsmile))
      POZDRAWIAM, ALIA I IGUSIA (25/11/2003)
    • ewetka Re: Listopad 2003 07.03.04, 22:11
      Załamujecie mnie z tym siadaniem. Maćkowi cały czas leci główka do tyłu więc
      boję się go podrywać za rączki do siedzenia. Kiedy go trzymam w pionie główka
      bardzo ładnie się trzyma, kręci nią w lewo i prawo (od 5 tygodnia), ale przy
      siadaniu lata mu we wszystkie strony. w związku z tym nawet nie próbuje się sam
      podciągać. U mnie też są pomieszane kolory jak u mieszko02. Ja mam piwne oczy,
      mąż szare. Ale Maciek zapowiada się na mężą kolor co mi nawet odpowiada. Martwi
      mnie natomiast jego kolor włosów. Najpierw były ciemne (oboje z mężem mamy
      brązowe włosy), potem lekko zrudziały, a teraz robią się coraz jaśniejsze. Mam
      nadzieję, że nie będzie blondynem. Wolałabym, żeby był jak tatuś: ciemne włosy
      i jasne oczka. Dzisiaj byliśmy w odwiedzinach u moich rodziców. Maciuś był
      bardzo grzeczny, za to teraz strasznie marudzi. 40 minut usypiałam go - tak
      mocno płakał, a teraz co parę minut przebudza się i płacze. Chyba tez mu idą
      ząbki. Dziąsła są baiałe i twarde (na dole) i mały pcha do buzi wszytsko co się
      znajdzie w zasięgu jego ręki, łącznie z moimi palcami.
      Mieszko: ja i mąż pracujemy na labach, niestety nie swoich, a w dużej sieci
      sklepów fotograficznych, sprzedajemy sprzęt foto i obrabiamy zdjęcia. Wkrótce
      jednak chyba pożegnamy się oboje z tym hobby i przerzucimy się całkowicie na to
      większe (żeglarstwo). A szkoda, bo bardzo podobała mi się ta praca.
      Kończę na razie, niedługo wróci tatuś więc czekam na niego niecierpliwie.
      Pozdrawiamy
      Ewa i Maciuś (19.11.2003)
    • ewetka Re: Listopad 2003 08.03.04, 10:31
      Mam nowe zdjęcia Maćka:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11215334
      Ostatnie noce mały kiepsko śpi, kopie nóżkami, wierci się i stęka. Przesypia mi
      w sumie 12 godzin, ale z trzema- czterema pobudkami. O właśnie o wilku mowa,
      obudził się więc spadam. Dokończę później.Pa
      • edytka1973 Do Ewetki i Mieszko02 08.03.04, 11:23
        Jejku jak Wam zazdroszcze !!!!!!!!!
        Zawsze mialam bzika na punkcie robienia zdjec, a teraz jak jest baertek to juz
        wogole, z reszta widac smile)))) sesja niemalze codziennie, no i wysylam na forum:
        zobaczcie.
        Kiedys myslalam o szkole w tym kierunku, ale jakos nie bylo w poblizu, a
        teraz , jakos zupelnie niedawno szukalam i znalazlam kierunek: wyzsze studium
        fotografii w Jelenie Gorze. I zaczelo mi sie marzyc o skonczeniu takiej szkoly
        i zalozenie dzialalnosci. ale poki co nie mam takiej mozliwosci (bartek - nie
        zostawie go na razie ) a po drugie, skad wziac tyle kasiury na sprzet ??!! a
        tani nie jest, co nie??? wyobrazam sobie.
        Moze udaloby mi sie pracowac przynajmniej w tej dziedzinie, bardzo bym chciala.
        Co prawda nie znam sie na sprzecie tak jak Wy, ale uwielbiam robic zdjecia !!!
        Opowiedzcie mi cos o swojej pracy, plisssss

        Co do mojego malenstwa - ostatnio spi juz nieco dluzej ( z czego sie bardzo
        ciesze ) np. dzisiaj w nocy, spal od wczoraj od 20 (no pare minutek po 20 ) do
        5:40 !!!
        Prawie 10 godzin !!! z jednej strony super, ale z drugiej, juz bylo po spaniu i
        tym samym ja tez mialam po spaniu. Jak maz pojechal do pracy, kolo 8 wzielam go
        do siebie, zasnal na jakies 30,40 min miedzy 8 a 9 i teraz walczy w foteliku.
        Walczy, bo ostatnio bardzo pracuje lewa raczka i udeza cala swoja sila w te
        grzechotki co mu zawieszam na raczke fotelika. jak go nie boli ta raczka to nie
        wiem, bo naprawde moca w nia "wali" smile)
        o, teraz juz tak marudzi ze chyba zaraz usnie z tego wszystkiego, a jak nie to
        kolo 12 idziemy na spacerek, moze wtedy pospi troche dluzej smile))

        A , Ewetko, nie martw sie, przyjdzie czas i na Maciusia i bedzie siadal !!!!
        Zobaczysz, jak tylko zacznie podciagac glowke to bedzie ozn. ze juz tuz tuz
        A zdjęcia, jak i Macius na nich suuuuuuuuperowskie, tylko, dlaczego tak malo
        pokazujesz, majc taki „fach” w rekach ??? smile))

        Na razie koncze
        pozdrowionka dla WAs Mamuski
        edyta z bartkiem (12.11.03)


        • ewetka Re: Do Ewetki i Mieszko02 08.03.04, 12:41
          Bo jak to pisała Mieszko: szewc bez butów chodzi. Niestety mnie mamy cyfrówki
          tylko lustrzankę i z tym jest problem, bo żeby zamieścić zdjęcia w necie trzeba
          je najpierw zeskanować, a potem obrobić, co jest czasochłonne. Męża bez przerwy
          nie ma bo wyjeżdża, a ja przy Maćku nie mam czasu. A jeśli chodzi o pracę...
          Dla mnie fotografia od liceum była fajnym hobby. Zdjęcia robiłam Zenitem, bo
          tylko na taki aparat było mnie stać. Zainteresowanie owo oczywiście jak i
          pozostałe dzieliłam z mężem (wtedy jeszcze nie był moim mężem oczywiście).
          Jak pisałam wcześniej nieskończyłam studiów z własnego lenistwa i głupoty, więc
          trzeba było się rozejrzeć za jakąś pracą. Pierwszy znalazł ja mój mąż i wkręci
          mnie przy najbliższej nadarzającej się okazji. Wiedzy miałam tyle, co sama
          wyczytałam. Ale,że (nieskromnie mówiąc) jestem bardzo bystra i zdolna, szybko
          opanowałam wszelkie nowinki techniczne dotyczące sprzętu foto i bardzo szybko
          opanowałam tajniki labu, kiedys bawiłam się w ciemni, ale to było tak dawno
          temu. Szczerze mówiąc na labie obróbka zdjęć jest znacznie prostsza i z mojej
          perspektywy bardzo łatwo się tego nauczyć. Mankamentem tej pracy są słabe
          zarobki, jak to powiedzaiła kiedyś moja szefowa: wymagają fachowców a płacą
          gorzej niż w warzywniaku. (Oczywiście nie mam zamiaru nikogo takim
          stwierdzeniem obrażać, chodzi mi poprostu o to, że jak wszędzie w handlu bardzo
          kiepso płacą. Generalnie u nas w firmie wiele osób ma wyższe wykształcenie a
          stoi za ladą z braku pracy w zawodzie). Zresztą ja też pracowałam w różnych
          zawodach między innymi jako barmanka w osiedlowym pubie. Człowiek chwyta się
          wszytkiego czego może. Teraz jak mąż rozkręci się jeszcze bardziej w swojej
          działalności ( a robi to w piorunującym tempie) zajmę się stroną biurową firmy.
          Mogę to robic w domu i zajmować się jednocześnie dzieckiem, a on nie będzie
          tracił czasu przy komputerze tylko zajmie się innymi sprawami. Ale się
          rozpisałam. Kończę bo chcę zaraz wyjść z małym na spacer.
        • mieszko02 Re: Do Ewetki i Mieszko02 08.03.04, 14:26
          Ale u nas dziś ładna pogoda, już czuję wiosnę.
          Ewetko, Macius sliczny, a i główkę ładnie trzyma, tak że się nie martw. Mój
          Mieszko w wieku 4 m-cy nawet nie podnosił główki leżąc na brzuszku. A mimo to
          siedzieć samodzielnie zaczął w wieku 6,5 m-ca, chodzić jak miał 13 m-cy, nie
          mieliśmy chodzika a mały jest wcześniakiem z 33 tygodnia ciąży. Każde dziecko
          rozwija się w swoim własnym tempie, ja sama jestem czasami zdziwiona
          umiejętnościami Halszki, bo porównuję ją do Mieszka (prowadziłam taki notatnik
          typu pierwszy uśmiech, waga, itp.) , który w jej wieku był i mniejszy i słabszy
          i mniej „potrafił”. A teraz za nim nie nadążam wink)
          U nas fotografia to też przede wszystkim hobby i przede wszystkim lustrzanka.
          Myśleliśmy o jakimś interesie, bo chcemy się budować, a praca w prywatnej
          firmie (oboje pracujemy w tym samym miejscu) dziś jest a jutro może jej nie
          być. Chcieliśmy więc połączyć hobby z „interesem” i pomyśleliśmy o
          fotolaboratorium. Prowadzimy je od niedawna pod szyldem znanej marki,
          zatrudniliśmy pracownika, bo na razie oboje pracujemy. Maszyny rzeczywiście
          tanie nie są, wzięliśmy gigantyczny kredyt, ale jak nie spróbujemy to się nie
          przekonamy czy warto. Teraz przynajmniej nasze zdjęcia mamy taniej, a robiliśmy
          ich strasznie dużo (Mieszko ma do tej pory jakieś 400 zdjęć).

          Alia, mój Mieszko był chrzczony w bawełnianym komplecie w niebieskie ślimaki na
          dole bluzy i na nogawce i nic się nie stało. Pewnie, że można bardziej
          uroczyście (np. w specjalnej szacie), ale najważniejsze żeby nie zagubić sensu.
          Tak więc w polarku czy w specjalnym ubranku do chrztu, uważam, że nie o ciuch
          tu chodzi.

          Musze kończyć, trochę sprzątnąć, bo teściowie zapowiedzieli się na popołudnie
          Pozdrawiamy
          Brosia i Halszka (28.11.2003) i Mieszko (01.04.2002)
          • edytka1973 Re: Do Ewetki i Mieszko02 09.03.04, 10:47
            Witajcie
            Ale Wam fajnie, jeszcze raz sie powtorze, naprawde zazdroszcze tej pracy i
            wiedzy, przede wszystkim. Czy macie jakies adresy stron, gdzie moglabym sobie
            poczytac i sie troche zorietowac w tej dziedzinie??? jesli tak to bardzo
            poprosze i dziekuje z gory smile))) I jak cos chcecie jeszcze napisac chetnie, i
            to bardzo poczytam.

            Moj bartek dzis w nocy przebudzil sie nieco predzej, przed 4, wypil cala
            flaszeczke i za pol godzinki znowu slodko spal. Ale nie dlugo, kolo 6 znowu
            pobudka !!! Nie wiem co mu sie ubzduralo, juz drugi dzien z rzedu o 6 sie budzi
            i po jego i moim spaniu. Potem przysnal miedzy 8 a 9 , po 9 nawet nie zajadl
            tego co powinien, zostawil mi az 80ml mleczka, i teraz juz znowu od pol
            godzinki spi. cos mu sie poprzestawialo smile)))

            Tu jest wczorajsze zdjecie mojego babelka, tylko jedno smile))) Jak ja lubie robic
            mu zdjecia
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10132783&a=11239590
            A , u mnie znowu zima sad(((( sypie drobnym sniegiem, litosci, ja chce wiosne

            pozdrawiam
            edyta, mama bartka(12.11.03)
            • ewetka Re: Do Ewetki i Mieszko02 09.03.04, 13:24
              Ja też mam już dość tej zimy!!!
              Ja chcę wiosny!!!
              Mam dość codziennych awantur przy ubieraniu w kombinezon i czapeczkę. Już nie
              chcę. U nas nie pada ale za to mocno wieje, więc nie wyszliśmy na spacerek. To
              nawet lepiej, bo dzisiaj idziemy kupić małemu fotelik i będzie z nim siedzieć
              teściowa, mały zajął się sam sobą a ja ekspresowo wysprzątałam mieszkanko.
              Teraz dostał cycusia i śpi. Mam nadzieję, że pośpi tyle ile na spacerku.
              Wczoraj zaskoczył mnie po raz kolejny. Byliśmy na kontroli stawów biodrowych
              (wszystko w porządku) i po powrocie mały zrobił się senny, Powywijał nóżkami,
              poskrzeczał, popiszczał i zasnął. Po pół godzinie obudził się na cycusia i
              zasnął. Po dwóch godzinach to samo. W sumie spał cztery godziny do 20.00.
              Kąpiel naszykowana a on śpi. Postanowiłam obudzić go bo doszłam do wniosku, że
              przez to nie będzie spał w nocy, zwłaszcza, że o bardzo mało śpi w dzień.
              Pomiziałm go po stópkach, pomasowałam po brzuszku, a on przeciągnął się
              otworzył oczka, przekręcił główkę na drugi bok i zasnął. R ece opadły mi do
              dołu. Po 10 minutach całe szczęście obudził się. A po kąpieli zażarcie wpychał
              sobie rączkę do buzi i o 22.00 grzecznie zasnął w swoim łóżeczku, bez jednego
              miauknięcia. I przespał całą noc (co prawda co trzy godzinki pobódka na
              cycusia), ale spał do 9 rano. Te pobudki w nocy na cycusia, trwają ok 10 minut.
              Mały trochę possie i szybciutko zasypia,więc odkładam go do łóżeczka.
              Chciałabym,żeby tak pospał dzisiaj, kiedy będzie go pilnować teściowa. Mogę się
              założyć, że jak tylko wyjdziemy zacznie go duźdać na rękach.
              Matko znowu rozpisałam się jak głupia. Na razie spadam.Pa
    • mieszko02 Re: Do Ewetki/azs 09.03.04, 14:13
      Cześć dziewczyny.
      U nas też wróciło to okropne zimnisko, strasznie wieje i coś drobnego leci z
      góry (nie byliśmy sprawdzić, brr).
      Ewetko, właśnie na alergiach przeczytałam, że Maciuś też ma AZS, musiałam
      wcześniej przeoczyć tę informację. Napisz proszę jak radzisz sobie z jego
      skórą. U nas dni „spokoju” przeplatają się z „wysypkowymi” i właśnie te drugie
      mamy teraz. Hasia ma okropną skórę na dłoniach, takiej jeszcze nie miała,
      wygląda rzeczywiście jak poparzona. Do tego wysypało ja strasznie na brzuszku,
      tu ma takie małe czerwone krostki, typowa reakcja na coś z pokarmu. To wszystko
      od niedzieli. Zwykle pomagało jednorazowe posmarowanie locoidem, teraz na
      łapkach nie pomaga. Na stópkach miała suche place i wystarczyło, że grubo
      posmarowałam balneum i zeszło. Za uszkami czyściutko, pod kolankami też, a tam
      zwykle było najgorzej. Staram się jak najmniej smarować sterydami, ale te
      najlepiej skutkują. Pediatra mówiła mi ostatnio, że jak stan skóry jest już b.
      zły, można przez tydzień do całkowitego zaleczenia smarować sterydami (my
      smarujemy właśnie locoidem z hydrocortizonem, który działa tylko
      powierzchniowo, podobno nie przenika do krwi) a potem odstawić. Zmieniłam też
      emulsję do kąpieli z oilatum na balneum i może to? Czy my się z tym kiedyś
      uporamy? Pierwszy moment na pożegnanie AZS to 2-3 rok życia, potem 6-7, potem
      okres pokwitania, potem u dziewczynek ciąża. Ja mam nadzieję na ten pierwszy.
      Znam zresztą dziecko, które do 2,5 lat wyglądało jak poparzone z rozdrapanymi
      ranami i nagle z dnia na dzień koniec. U nas naprawdę nie jest tak źle, chociaż
      boję się, że to postępuje, bo rączek wcześniej takich nie miała, brzuszek i
      klatka piersiowa, choć sucha, nie była tak podrażniona. Przez dwa tygodnie
      dokładnie zapisywałam sobie co jem, a w zeszłym tyg. odpuściłam i nie mogę
      sobie przypomnieć czy jadłam coś co nie powinnam.
      Ja oprócz locoidu i locoidu crelo do owłosionej skóry używam też lipobase,
      bufexamac ratiopharm, krem eucerynowy do ciała, balneum krem. Wszystkiego
      zamiennie, bo szukam najskuteczniejszego. Używam też balsamu z oliwką penaten
      do nóżek, jak nie ma innych zmian działa super i naprawdę nie podrażnia. Wiele
      razy słyszałam, że penaten uczula, ale ja miałam całą gamę dla Mieszka, zresztą
      do dzisiaj używam kremu do buzi i wszystko ok. Tylko, że ja mam penaten z
      Niemiec, który podobno jest lepszy i przede wszystkim tańszy. Czasami w
      roosmannie można kupić oryginalne.
      Czy uzywasz może słynnego Elidelu?
      W ogóle myślę o zmianie alergologa. Byliśmy u gastroenterologa (bo u nas oprócz
      AZS są też śluzowate kupki), ale myślę o lekarzu, który specjalizuje się w AZS.
      Nie leczone podobno może przejść w astmę.
      Przez 4-5 dni w tygodniu skóra jest czyściutka, mała pogodna, śpi ładnie, a
      potem nagle pogorszenie na 2-3 dni. Wtedy znów mam dość, mała chyba wyczuwa ten
      mój nastrój, do tego swędzenie.
      Czy oprócz mazideł podajesz Maciusiowi coś doustnie? Moja lekarka zapisała
      fenistil w kroplach w przypadku swędzenia, ale jeszcze nie podawałam.
      Ale się rozpisałam.
      Pozdrawiam
      Brosia z maluchami
      • ewetka Re: Do Ewetki/azs 09.03.04, 19:20
        Maćka smaruję robionym kremem witaminowym z witaminą A i D na lipobazie. Jeżeli
        długo mu nie schodzi wtedy smaruję elocomem. Podobno jest to stosunkowo łagodny
        steryd. Doustnie nic mu nie daję, poprostu pilnuję diety. Pisałaś o Balneum w
        płynie do kąpieli. Ja z tego zrezygnowałam. Balneum jest robione na bazie soi,a
        soja potrafi też nieźle uczulić. Po ostatnim moim wyczynie (makaron) ma
        szorstkie placki na przedramionach i nóżkach. Do tej pory nie zeszło więc
        dzisiaj potraktuję je cienką warstwą sterydu. A rączki wyglądają koszmarnie,
        tym bardziej, że mały chyba zaczyna ząbkować i zapamiętale je ciumka (nawet w
        pozycji na brzuszku, czy w pionie), co zdecydowanie nie pomaga przy AZS. Jeśli
        jest jakieś złośliwe stadium AZS to faktycznie warto poszukać dobrego
        alergologa.
        Dokończę wieczorem bo mały płacze.
        • ewetka Re: DoMieszko02/azs cd 09.03.04, 20:35
          Ja jestem na diecie eliminacyjnej, tzn mało co jem smile))
          A tak poważnie nie jem żadnych przetworów mlecznych czyli: mleka, śmietany,
          masła, kefirw, jogurtów, serów białych i żółtych, niejem też oczywiście jajek.
          Jak pisałam wcześniej ze trzy tygodnie temu zachciało mi się dania włoskiego i
          po makaronie (tam zazwyczaj jest dużo jajek) Maćka wysypało. Do tej pory była
          to buźka, główka i klatka piersiowa. Tym razem pojechało po całości. Na
          rączkach i nóżkach niezauważyłam zmian, natomiast wyczułam je podczas
          samrowania po kąpieli. Ja używam jeszcze lipobazy i bepantenu w kremie (właśnie
          na takie suche miejsca). Najważniejsze to jest to, żeby nieodstawiać
          wszystkiego na raz. Jeśli pilnujesz diety, a małą cały czas wysypuje możesz
          zmienić proszek. Podobno najlepszy jest Jelp, lovela czasem uczula. Możesz
          zrezygnowac z balneum i używać tylko Oilatum. Ustal sobie jakąś kolejność i w
          ten sposób dojdziesz do tego co małą uczula. z rączkami maćka walczę od
          miesiąca i nic nie pomaga, boję się smarowac sterydem bo mały je namiętnie
          wkłada do buzi. Jutro idę prywatnie do bardzo dobrej pani pediatry, ciekawe co
          poradzi. Kurcze znowu muszę kończyć.
          • ewetka Re: DoMieszko02/azs cd 09.03.04, 22:50
            Trzecie podejście. Tym razem mały juz śpi na dobre.
            Na początku jadłam suchy chleb z wędliną, bo prawie we wszystkich margarynach i
            miksach jest serwatka z mleka krowieko. Od miesiąca smaruję ramą oliwio, nie
            zawiera serwatki a z Maćkiem wszystko w porządku. Mały też ma śluzowate kupki,
            ale u niego jest to skutek kuracji antybiotykowej (doustnej). Faszeruję go
            Enterolem, ale na razie nie widzę efektów. W lutowym Dziecku wyczytałam, że
            kuracje probiotykami są długotrwałe i właśnie mam dylemat, czy od piątego
            miesiąca zacząć wprowadzać przeciery i soki owocowe czy nie. A wracając do
            skazy to nie jest wesoło. Moja przyjaciółka, o której kiedyś wspominałam, że
            będzie mieć dzieciaczki z identyczną różnicą wieku, ma córcię ze skazą. Do
            końca karmienia była na diecie (do 10 miesiąca), potem zaczęła powoli córeczce
            podawać serki danona i inne mleczne produkty. Ponieważ mała nie chciała juz
            piersi dokarmiała ją sojową humaną. Mała tez wykazała uczulenie na soję
            (Balneum) i ostatnio bardzo ją wysypało. No i niestety mała musi być na diecie
            bez produktów mlecznych do końca 3 roku. Przy czym u niej w rodzinie są
            przypadki ciężkich alergi i astmy na tle alergii. Mój mąż też jest alergikiem
            więc i na Maćka padło. Dobrze, że na razie delikatnie.
            A odnośnie tego kremu witaminowego, dostałam receptę oczywiście od pediatry i
            większość krostek znika w ciągu 1-2 tygodni. To co pozostaje dłuższy czas
            dopiero traktuję sterydem.
            To chyba wszystko co na razie przyszło mi do głowy. ściągnełam dietę dla
            karmiących - nic rewelacyjnego, ale w razie co chętnie się podzielę.
            Trzymajcie się.
            Pozdrawiamy
            Ewa i Maciuś (19.11.2003)
            • edytka1973 Re: DoMieszko02/azs cd 09.03.04, 23:05
              Haj
              Ewetko, jak sie objawia to AZS ???
              Moj bartek czasami ma szorstkie (hmmmmmm, no nie gladziutkie jak reszte cialka)
              policzki, nie sa czerwone ani jakies zmienione, zeby bylo widac golym okiem,
              poprostu pod palcem czuc ze nie sa gladziutkie. Zastanawialam sie , bo piszecie
              juz dluzej o tym AZS, czy to nie to czasami??? ale tez mi chodzi po glowie ze
              to maz jak trzyma bartka to ociera o brode (zarost) ma dosc mocny i jak sie
              rano np ogoli to wieczorem juz jest agrescik. I teraz mam dylemat, co to moze
              byc ???
              czy AZS czy broda ??
              Czy to azs moze byc tylko na buzce, dajac taki efekt???
              pozdrawim
              dobrej nocki
              uciekam spac, bo jak mi maly znowu zrobi halooooo o 6..........
              edyta, mama bartka(12.11.03)
            • edytka1973 Re: DoMieszko02/azs cd 09.03.04, 23:13
              ewetko, mieszko
              czy same lekko szorstkie policzki moga byc oznaka azs ???
              bartek ma czasami takie.......no nie glodziutkie jak reszte cialka policzki
              i tak piszecie o tym azs, ze zaczelam sie zatanawiac, czy to to, czy poprostu
              od brody meza, bo ma mocny zarost i jak sie rano ogoli to juz wieczorem
              kielkuje. jak mu te policzki nakremuje nivea tym na kazda pogode, to jest
              lepiej, nwet oki. te policzki nie sa ani czerwone, ani ..... no nie widzac
              golym okiem ze cos jest nie tak, czuc pod palcami ze sa nie gladziutkie.
              Co Wy na to ??

              uciekam spac, bo jak mi maly znowu zrobi halooooo o 6
              dobrej nocki
              pozdrawiam
              edyta, mama bartka(12.11.03)
              • edytka1973 Re: DoMieszko02/azs cd 09.03.04, 23:15
                aaaaaaale
                myslalam ze tamto mi sie wywalilo, ale byla zla, naklepalam sie znowu, a to
                jednak poszlo
                wrrrrrrrrr
    • k.w.w Re: Listopad 2003 09.03.04, 18:48
      Witam
      Mąż zajmuje się Jasiem, więc mam chwilkę czasu.
      W środę poszliśmy na pierwsze szczepienie, ale nikt nie chciał nam go
      zaszczepić. Pani doktor powiedziała, ze mozna zaszczepić 6 tyg po chorobie
      zakaźnej, a pielęgniarki stwierdziły, że po 3 miesiącach, więc czekamy do 19
      kwietnia.
      Jaś waży 7 kilo, kruszynka wink))
      Dziś pierwszy raz dostał coś innego niż mleczko mamy, była to marcheweczka,
      zjadł 1/3 słoiczka, ale ile się przy tym namęczył to jego
      Okazało się, że ma lekki skłonności do alergii, a jedyny objaw to lekko
      szorstka skóra w okolicach brwi sad
      Muszę się pochwalić, od jutra zaczynam kurs na prawo jazdy smile
      Wiem, wiem powinnam się dopiero chwalic jak zdam, ale dla mnie to i tak wielki
      sukces, że się wreście zebrałam i poszłam.
      Uciekam bo zaczyna płakać
      papa
      • alia78 kiedy ząbki??? 10.03.04, 08:06
        witajcie. Moja mała bez przerwy śśie piąstkę. Trwa to już od miesiąca. Przez to
        gorzej spi, jast marudna. Jak długo to trwa??? Może kupić jej jakis żel na
        dziąsła?
        pozdrowionka
        Alia i Iga (25,11,2003)
        • bomaki Listopad 2003 10.03.04, 09:39
          Cześć, pewnie nie będę tu tak częstym gościem jak wy, ale od czasu do czasu
          chętnie zajrzę. Mój Mateusz skończył tydzień temu 4 miesiące, waży już 8 kilo,
          klocuszek. Wczoraj miał szczepienie i niestety cały czas gorączkuje i jest
          szalenie rozdrażniony, nie wiecie przypadkiem ile czasu to może potrwać?
          Martwię się bo był po szczepieniu na świeżym powietrzu a pogoda nie była
          rewelacyjna. Do tej pory nie chorował, nie miał nawet katarku. Teraz zasnął,
          biedaczysko tak żałośnie płakało.

          Do Mieszko02: ja również miałam kłopoty ze skórą córeczki, potwornie ją
          obsypywało po róznych rzeczach, ciągle ją swędziała skora, jeździłysmy często
          do dermatologa a tu około 3 roku życia przeszło jej całkowicie i od tamtej pory
          spokój.

          Do alia78: Twoja córeczka niekoniecznie ząbkuje, ale jeśli tak jest to może to
          potrwać krótko, a może nawet miesiącami, na to nie ma reguły.Możesz kupić
          Calgel na ząbkowanie, jest on od 3 miesiąca lub dać małej chłodne gryzaczki.
          Jak będziesz u lekarza to napewno powie Ci czy córeczka ma rozpulchnione
          dziąsła. U nas taki stan trwa już dość długo i nic.

          Mój Mati potrafił już spać w nocy tak ładnie, a teraz znowu budzi się co 2-3
          godziny. Wciąż brakuje mi czasu bo Kinga też domaga się uwagi, chce robić
          wyklejanki, szyć, gotować, majsterkować, czytać a tu człowiek nie nadąża.
          Odnośnie zdjęć to ja też robię ich całe mnóstwo, ale na tym koniec, nie mam
          czasu ich obrabiać, nagrywam też małego kamerą co kila dni bo to jest
          najpiękniejszy wiek dziecka. Wyobraźcie sobie, że Mati już ostro siedzi,
          czasami uda mu się samemu chwilę utrzymać, ale nie robimy nic na siłę, ma czas.
          Dobrze, kończę, bo mały postękuje, gdybyście wiedziały cos na temat tej
          gorączki to odezwijcie się, pa!
          Bogda, mama Mateusza(3.11.2004) i Kingi(24.08.1998)
    • mieszko02 Re: Listopad 2003 10.03.04, 14:53
      Hej dziewczyny
      Ewetko dzięki za informacje, może rzeczywiście „zaszkodziło” balneum, bo oprócz
      kąpieli, smarowałam Halszkę też kremem. Dzisiaj odstawiam. W ogóle chyba za
      dużo tych smarowideł i za często je zmieniam i dlatego trudno wychwycić co
      szkodzi. Wczoraj wieczorem posmarowałam Hasi łapki grubo lipobase i założyłam
      bawełniane skarpetki (nie miałam rękawiczek), bo też ciumka rączki. Dzisiaj
      rano super. Jeszcze w ciągu dnia raz posmarowałam i jest duża poprawa. Acha, ja
      jej daję lacidofil 2x dziennie po pół kapsułki, drugie pół dla mnie. Ale kupki
      dalej sam śluz. Jak piszesz to raczej długotrwałe leczenie.

      Bogda, zapaliłaś kolejny płomyk nadziei, że w okolicach 3 lat wszystko minie.
      Na www.apsik.pl jest sporo informacji o AZS, właśnie miesiąc marzec jest mu
      poświęcony, a na początku kwietnia ukaże się specjalny dodatek Dziecka o AZS.

      Edytko, robisz super zdjęcia, widać, że wkładasz w nie dużo serca.
      A propos szorstkich policzków, myślę, że to nic złego. Mój Mieszko miał dwa
      razy to samo. Pierwszy raz jak przesadziłam z mlekiem w diecie, oprócz
      szorstkich policzków miał suche strupki pod kolankami. Drugi raz jak za
      wcześnie zaczęłam podawać mu mleko krowie. W obu przypadkach wystarczyło
      zrezygnować na jakiś czas z mleka krowiego i jego przetworów i wszystko minęło.
      Miał chwilową nietolerancję. Ale może to być też reakcja na inny produkt,
      dlatego lepiej powoli wprowadzać nowe, żeby łatwiej było wyeliminować
      winowajcę. Spróbuj mu natłuszczać buźkę kremem lipobase, naprawdę super.

      Muszę spadać, pozdrawiam
      Brosia i maluchy
      • ewetka Do Mieszko 10.03.04, 15:25
        No właśnie jak za dużo tego wszytskiego, to nie wiadomo co szkodzi. Ja głupia
        na początku odstawiłam kompletnie wszystko i poprawa owszem była, ale nie
        wiedziałam co zaszkodziło. Dzisiaj byliśmy u pani doktor, na szorstką skórę
        dała mi próbkę Oilatum soft krem. Posmaruje dziś po kąpieli i ciekawy czy
        poskutkuje. Mam się nie przejmować kupkami, mały przybiera na wadze i nie ma
        podrażnionej skóry, co oznacza, że odczyn kupek jest prawisłowy. Ale mały od
        paru dni już nie ma śluzu w kupkach. Ja czekałam na serek jak na początku a
        pani doktor powiedziała, że konsystencja zmienia się z wiekiem i serka już nie
        będzie. I tu mam pytanie do mam karmiacych piersią, jakie kupki mają wasze
        maluchy? Maiłam jeszcze problem z główką, że bardziej spłasszczona z lewej
        strony. Mam go nie zmuszać do przekładania główki na prawo, jak usiądzie to
        główka się wyrówna. Mały nie ma krzywicy i nie ma potrzeby go torturować
        podkładaniem pieluchy. Kurcze co lekarz to inna opinia. Ale ta pani doktor jest
        starym i bardzo znanym lekarzem w Łodzi. chyba jej zaufam uff,uff.
        • ewetka Re: Do Mieszko 10.03.04, 22:39
          A ja na kilka dni pożegnam się z Wami. Jadę jutro z mężem i małym do Warszawy.
          W piątek zaczynają się targi żeglarskie, na których mąż się wystawia, a ja w
          tym czasie ponadrabiam zaległości w kontaktach z ukochanym braciszkiem i jego
          przyszłą żoną. ma być w końcu chrzestnym ojcem Maćka, więc muszą się chłopaki
          lepiej poznać.
          To na razie do poniedziałku.
          Pozdrawiamy
          Ewa i Maciuś (19.11.2003)
      • edytka1973 do Mieszko 10.03.04, 23:55
        Witam z wieczora
        Mieszko -
        Dzieki za pochwaly smile)) z ust fachowca to niezly komplement
        Wracajac do tematu twojego fachu, moglabys mi napisac o sprzecie (podac jakies
        stronki, gdzie moglabym sobie poczytac o tym) i jakie sa ceny takich sprzetow,
        przedzialowo, od do, chcialabym sie zorientowac i wybic sobie cosik takiego z
        glowy wink)))

        Na razie, tak krotko, ide spac
        pozdrawaim
        edyta, mama bartka(12.11.03)
    • k.w.w Re: Listopad 2003 11.03.04, 11:01
      Witam
      Ja smaruje Jasia od kilku dni Oilatum soft kremem i widać poprawę, więc mam
      nadzieje, że to tylko czasowa nietolerancja, a nie cos poważnego.
      Na drugą kontrolną wizytę do ortopedy wybieramy się w poniedziałek.

      Ewetka szkoda, że tak późno powiedziałaś, że wybierasz się do w-wy, bo może
      udałoby się namówić i zebrać tutejsze mamy na wspólny spacerek np. po
      Łazienkach.

      A tak trzymając się tematu, to może wybrałybyśmy się na wspólny spacerek, od
      przyszłego tygodnia zapowiadają ciepło i słoneczko, w towarzystwie zawsze
      milej wink
      To gdzie i kiedy??

      Pozdrawiam
      Kinga (mama Marysi(28.06.99) i Jasia(11.11.03)

    • edytka1973 Czwarta Miesiecznica !!!!!!! 12.03.04, 10:55
      witajcie
      uuuuuuuuuuuuuu
      a co tu taaaaaaaaka cisza ????

      Wszystkim z 12. ktorzy dzis koncza czwarty miesiac wszystkiego dobrego, zeby
      rosli zdrowo i dawali szczescie swoim rodzicom smile)))))

      Bartkowi sie przestawilo i jak budzil sie na jedonko kolo 5, nawet po 5 to od
      kilku dni przebudza mi sie po 3, albo przed 4. Zasypia potem dosc szybko , ale
      za to potem znowu budzi sie po 6, przed 7 i po spaniu.
      Teraz siedzi mi na kolanach i lampi sie w monitor i klawiature jak klepie smile)))
      Czyzby rosnie informatyk , jak tatus wink)))
      wobec tego musze konczyc,
      na razie
      pozdrawiam
      edyta, mama bartka (12.11.03)
      • mieszko02 Re: Czwarta Miesiecznica !!!!!!! 12.03.04, 14:24
        Wszystkiego dobrego dla wszystkich maluchów urodzonych 12.11.

        Dzisiaj spadam od razu, bo mam solenizanta w domu (mąż Grzegorz) i muszę trochę
        tu ogarnąć.
        Pozdrawiam
        • eliza582 Re: Czwarta Miesiecznica !!!!!!! 12.03.04, 19:32
          Wszystkiego naj, jutro nasza kolej!
          Maksio właśnie poszedł spać i dobrze niech się wyśpi chłopczyna, zaraz do Niego
          dołączę. Musiałam coś wykombinować i oto jeszcze miesiąc będę razem z dzidzią,
          która uwierzcie mi juz nia nie jest. Jestem pełna podziwu jak wielka głowę ma
          mój syn, jest coraz twardsza i ma więcej włosków. Apropo jej kształtu. Sama
          wiedziałam, że z tym zaczynamy nawalać i jedną stronę maksio miał spłaszczoną,
          potem wskazywała na to ortopeda mówiąc też ze jest za gruby i przez to głowa
          jest przycięzka, a potem neurolog. Warto jednak było powalczyć o szybsze jej
          wyrównanie, teraz. minął zaledwie miesiąc i główka pięknie się wyrównała.
          Różnica jest minimalna. A co zrobiłam? Zwyczajnie zamieniałam Maksia legowisko
          stronami. Przeniosłam Go w nogi w ten sposób sam zaczął szukać butelki po
          drugiej stronie, ludzi krażących wokół łóżeczka, światła. A gdy leżał z nami to
          też tak by musiał się skłaniać ku tej drugiej stronie. Myślę, że warto
          spróbować teraz, a nie czekać. Owszem moja chrzesniaczka tez miała bardzo
          krzywa głowę i niby wszystko gra, bo ma teraz długie włosy i już11 lat, jednak
          przy czesaniu fatalnie wygląda we francuzie, bo krzywizne widać. A co zrobić z
          chłopakiem?
          Fajna pogoda co? Az chce się zyć. W poniedziałek też będzie pilnowała maksia
          teściowa, ale nawet za tym pierwszym razem nie było aż tak źle. Musiałam to
          zaakceptować, przespać się z tym i już powoli zazdrość mija, bardziej mnie
          wkurza to że chce wiedzieć wszystko co się dzieje u nas w życiu, ach i rady
          typu pijcie wodę, pijcie wodę, bo czytałam....
          'Ach nie pisałam też że od tygodnia coś mnie pobolewało tu gdzie jest żołądek.
          Ścisnęło i odpuściło i zupełnie nie mogłam znaleźć przyczyny. W końcu jestem na
          diecie. Ot i zrobiłam usg i mam śliczne kamyczki w woreczku żółciowym, o ile
          wytrzymam to gdzies za dwa miesiące czeka mnie operacja. Te kamienie często
          ujawniają się po ciąży, a u mnie to rodzinne. Wszystkie siostry to miały i tato.
          Co umie Maksio? Chodzić na plecach, wykręcać po przedmioty lezące za głową,
          łapać za oprawki okularów, moje włosy i to tak szybko ze nie daję rady go
          uprzedzić. Kąpię go juz w 5 cm wody, bez foczki i tam utrzymuje ciało na
          wyprostowanych rękach. W foteliku wysiedzi tylko przypięty, bo tak to wypina
          brzucho, biodra bądź tyłek gdy leży na brzuchu. Mniej sypia, ale nadal z 4 razy
          w ciagu dnia. Za to kiepsko od jakiejś drugiej w nocy, często krzyczy z
          zamkniętymi oczyma. Och na pewno lepiej gdy czuje moje ciało w moim łóżku. tato
          mu niepotrzebny. Bardzo na mnie reaguje i rozpoznaje wszędzie, zalewa się z
          każdego mego grymasu, mam wrażenie że w ciągu zaledwie kilku dni tak zbystrzał
          i zmądrzał, że jestem tym zachwycona.
          Ktoś chce się spotkać? Mieszkam na Żeraniu. Jakies propozycje? Najlepiej do
          kwietnia.
          Nadal nie daję nic małemu, poza moim mlekiem. To dziwne, ale ono nadal jest.
          Dwa dni temu znów przechodziłam zapalenie piersi i wtedy było mniej, ale i tak
          wystarczyło. W moim przypadku, gdzie tato jest cukrzykiem ważne jest by syn jak
          najdłużej jadał moje i jak najdłużej nic poza tym. Zresztą to też jest wskazane
          atopowcom. Ach! Zaskoczyłyście mnie tymi wszystkimi kremami które stosujecie.
          Mi dermatolog-aledrgolog zaleciła linomag na ciało, by nie swędziało i na
          policzki maść robiona z bismutem. I pomimo że to nie sterydowa działa super,
          jest bardzo tłusta i pachnie (dla niektórych śmierdzi) jak alantan. Niestety
          patrzę że po tym mydełku oilatum małe plamki uwidaczniają się po kąpieli, a
          może Wy stosujecie jakieś inne? Osobie która mnie oświeciła że margarynę oliwio
          można jeść stokrotne dzięki. Zajadam się teraz i potrafie tylko pieczywem z
          nim. Dzięki dzięki!
          O może spotkałyście gdzieś w sklepie takie siedzonko do kąpieli z przyssawkami
          dla maluchów siedzących? Kurcze takie są w Stanach i są super, ale tu jeszcze
          ich nie widziałam. Szkoda.
          Już po raz drugi będziemy w gazecie Fakt razem z maksiem! CHyba im wpadliśmy w
          oko. Tym razem w tematyce o paszportach dla bobasków.
          Kończę już bardzo serdecznie pozdrawiam i dobrej nocy!
          • anusiamilusia Re: Wiosna!!!!!!!! 13.03.04, 11:14
          • anusiamilusia Re:Wiosna!!!!!!!!!!!!! 13.03.04, 11:14
          • edytka1973 Re: Czwarta Miesiecznica !!!!!!! 13.03.04, 11:17
            Witam
            I Wam wszystkiego naj naj Elizo
            Piszesz ze kapiesz malego w 5 cm wody ????
            Ja bartka kapalam od poczatku w wiekszej ilosci i bez zadnych gabek, tylko na
            pieluszce. Poza tym bartek bardzo lubi sie kapac i ja mu leje duzo wody, a
            zamienilam juz wanienke na wieksza i wlewamy mu 2 garki (10 litrowy) wody,
            czyli ma ok 20 litrow wody !!
            A przy tym jak fajnie chlapie jak lezy na brzuszku smile)))
            Jezeli Twoj Maksiu lubi sie kapac to nie zaluj mu wody a zobaczysz jaka bedzie
            mial radoche.
            Ostatnio sadzam go w wanience, oczywiscie mocno podtrzymuje pod paszkami, i
            tylko na chwile, zeby popatrzyl na wanienke z innej perspektywy, ale on sie
            interesuje wowczas swoimi.......nozkami.
            Wczoraj lezac na pleckach odbil sie nozka i przekrecil sie na bok i wygial tak
            w literke "C". no i udalo mu sie jeszcze tak ze dwa razy.
            Slysze ze sie obudzil, wiec musze konczyc
            Zapraszamy na strone bartusia, zamiescilismy nowe zdjecia
            www.zdjecia.bartka.prv.plPozdrowionka
            edyta, mama bartka (12.11.03)
            • edytka1973 Re: Czwarta Miesiecznica !!!!!!! 13.03.04, 18:56
              sorki pomylilo mi sie z tym linkiem
              ma byc tak:
              www.zdjecia.bartka.prv.pl
              A do do tej sesji w Fakcie, kiedy to bedzie, w ktorym numerze ?????
          • anusiamilusia Re: Poniosło mnie:))) 13.03.04, 11:20
            Witam po długiej nieobecności, jeszcze nie czytałam wszystkich listów bo ich
            ogrom mnie przeraża ale obiecuję że zaraz wszystko przeczytam. Nareszcie robi
            się cieplej, oby tak dalej. Maja wczoraj skończyła 4 miesiąc, rośnie zdrowo, i
            już dwa ząbki się jej przebijają. Troszkę marudzi ale bez przesady, wszystko
            pakuje do buzi i ślini się na potęgę. W dalszym ciągu chodzimy na rehabilitacje
            w związku z asymetrią i napięciem mięśniowym, ale jest poprawa. Na święta
            planujemy chrzciny.
            Muszę kończyć bo Mai znudziło się siedzenie w foteliku, ale obiecuję zaglądać
            częsciej niz ostatnio. Pozdrawiam wszystkie mamuśki i dzieciaczki papa.Anka i
            Maja.
            • a.ziemkiewicz1 do Elizy 13.03.04, 18:20
              Eliza chyba chodzi ci o tzw. Foczkę do kąpieli plastikowa z przyssawkami,
              można ją kupić w większości sklepów dla dzieci. niestety jak na mój gust
              dziecko wystaje za bardzo z wody (tak jest wyprofilowany ten sprzęt)ale jeśli
              kąpiesz sama to może okazać się przydatny.
              mam pytanie o wasz występ w Fakcie jak się tam załapaliście??? chodzisz z
              dzieckiem na castingi? myślałam o tym ale podobno wiele z nich to naciąganie
              rodziców na płatne sesje zdjęciowe, proszę napisz cos więcej.
              pozdrawiam wszystkie emamy i dzieciaczki
              • eliza582 Re: ode mnie 14.03.04, 02:31
                Dzięki za odpowiedź. nie z foczki to ja korzystałam dotychczas, a teraz mam na
                myśli coś na kształt samego siedzonka (wygląda jak huśtawka bez sznurków
                oczywiście i ma przyssawki). Co do tej wody, absolutnie nie oszczędzam przecież
                do samej foczki musiałam lać pół wanny za każdym razem, ale teraz mały wyrósł i
                kąpię go już w dorosłej wannie, która jest śliska i głęboka jakby nie patrzeć.
                A poza tym myślę Edytko, że Twój Bartuś przez sam fakt bycia szczuplejszczym
                jest zwinniejszy i może wytrwalszy. Jakby nie patrzeć moje bobo jeszcze nawet
                nie przewraca sie samo, a przecież od wyczynów Bartka mija już pewnie z
                miesiąc. Dlatego Nie za bardzo ufam maksiowi i jeszcze boje się o Jego uszy.
                Mój braciszek umarł na zapalnie ucha, wiem to było z jakieś 40 lat temu i
                medycyna była w lesie, ale wiek dzieci był taki sam i też jeszcze nie mówiły w
                4 miesiące. Chyba że Wasze i to juz robią. Już nic mnie nie zaskoczy hahah
                Maksio dostaje trzęsawek na widok różnych fajnych, kolorowych rzeczy na
                przykład na parapecie. Kwiatek byłby pierwszy do zniszczenia. Jedyny jaki mamy!
                Cudnie to wygląda, pełna koncentracja i trzęsące się łapki.
                Co do gazety? Trafiliśmy, bo znajomy kolezanki męża szukał kogoś kto by
                powiedział coś o mieszkaniu w TBS-ch i tak odbyliśmy sesje w naszym domu ( z 5
                ujęć)A teraz potrzebowali widocznie szybko, bo Sejm ma debatować na temat
                paszportów w poniedziałek, więc zerknęli do archiwów i byliśmy znowu my. Tym
                razem pójdzie inne zdjęcie. DAM znak kiedy. Pozdrawiam.
                Ja planuję chrzciny za 2 tygodnie przed powrotem do pracy.
                Do AZS, nie wiem ale najwyraźniej coś jadam co małego uczula, bo wysypkę ma na
                całym ciele (brzuchu, a nie jak dotychczas na twarzy.Zresztą to się tak zmienia
                w ciągu dnia, że juz nie nadążam. Czy jadacie makaron Malmy. Przeciez nie ma
                tam jaj, i co z ta margaryną. O a można dźem z jagód? One to chyba żadne drobno
                pestkowce, co? A czy bułki są robione z mleka? Ja już chyba świruję!)
                • edytka1973 Re: ode mnie 14.03.04, 11:47
                  Elizo
                  Ja tez bardzo uwazam na uszki bartka, jak go kapie podtrzymuje glowe tak zeby
                  nie zanurzac ich, kolezanka mnie uczulila, bo jaj maluszek jak mial 3 miesiace
                  tez mial zapalenie uszka, wiec od samego poczatku strasznie na nie uwazam, co
                  nie znaczy ze wogole nie myje smile))
                  Ja zaczne kapac bartka w "doroslej" wannie jak juz bedzie dobrze sam siedzial,
                  teraz sie boje, a poza tym, mam problemy z kregoslupem, jak kapie bartka w
                  malej wanience na taboretach, to potem ledwo sie moge wyprostowac, takze
                  jeszcze trudniej by mi bylo wisiec nad ta duza w lazience.
                  Piszesz ze bartek jest szczuplejszy, to ile Twoj Maksiu wazy ???
                  Wczoraj bartek buszowal na klawiaturze !!!! tatus trzymal go na kolanach przy
                  kompie a on wyciagal raczki i klepal w klawiature, tak rzadzil ze ja stracil z
                  tej poleczki na ktorej lezy, ze zawisla na kablu smile))))
                  oczywiscie nie omieszkalam zrobic zdjec smile)) tylko jeszcze ich nie widzialam.
                  Co do makaronow Malma to one, jak mi sie wydaje, maja wlasnie najwiecej jajek.
                  Nawet w reklamach Sofia Loren mowila: 6 swierzych jaj.
                  Na razie, musze uciekac
                  pozdrawiam slonecznie w ten ponury dzionek
                  edyta , mama bartka (12.11.03)
                  • eliza582 zanim zasnę 14.03.04, 22:25
                    Hmmm ale w tej malmie napisali tylko woda, semolina z pszenicy durum i nic o
                    jajach. Nareszcie widziałam Bartka zdjęcia, bo wiecie wstyd się przyznać ale na
                    tej stronie gazetowej nic mi się nie odpalało. Bartek zdecydowanie ma
                    szczuplejsze policzki i mniejszą główkę. A Masksik waży cos w okolicach 8.
                    TEraz już raczej nie tyje w szerz, ale wzdłuż.haha Nie wiem zobaczymy w
                    pierwszych dniach kwietnia. Jutro idę do pracy na jeden dzień, więc rozsane się
                    ze szkrabem, ale to nam też i dobrze zrobi, bo wpadniemy sobie w ramiona i
                    odbijemy we wtorek. Ide spać pozdrawiam dobrej nocy. najprawdopodobniej w
                    fakcie będziemy jutro, bo jeszcze dziś ścigali nasze dane i nawet imię męża.
                    pomysł jest taki by Maksa umieścić w przykładowym dowodzie, no i głupio by było
                    gdyby ojcem był kto inny co? Tym miłym akcentem kończę
                    • eliza582 mamy już dowód! 15.03.04, 08:06
                      Maksio ma swój pierwszy dowód w gazecie Fakt. miłego dnia!
                      • edytka1973 Re: mamy już dowód! 15.03.04, 16:47
                        Noooooooo, widzialam dowod Maksia smile)))) Fajnie to wyglada
                        No i przy okazji poczytalam

                        Moj bartek spi juz ponad 2,5 godziny, zaraz bedzie 3, jestem w szoku, bo mu sie
                        tak nie zdazalo, spal zawsze krocej, a 2 godziny to byl rekord. widac ma
                        dzisiaj taka potrzebe.
                        Chcialam jeszcze napisac, ze bartek juz je jeden posilek pelny, inny niz
                        mleczko, czyli, np. albo kaszke, lyzeczka, albo zupke. Wczoraj zjadl caly
                        sloiczek zupki, a dzisiaj kaszki na mleczku ze 150 ml mleka. Idzie juz mu
                        calkiem ladnie, otwiera buzke i chyba chetnie.
                        ochoooo
                        chyba sie obudzil
                        uciekam szykowac amciu
                        papatki
                        edyta z bartkiem (12.11.03)
          • eliza34 Re: Czwarta Miesiecznica !!!!!!! 16.03.04, 22:09
            Cześć e-mamy i e- rówieśnicy,
            Wypadałam kompletnie z obiegu - mam wrazenie ,że życie oszalało i pędzi.
            Przeczytałam kilka waszych postów między 400-518 i bardzo się cieszę,że
            piszecie o róznych ciekawych rzeczach i mogę porównać co robią dzidzie
            rówieśnicy. Widziałam też ,że się przedstawiałyście i hi,hi,hi,,,,, jestem
            chyba naj, najstarszą mamą tu na forum. Ciekawy czy zgadłybyście ile mam lat,
            ale więcej niż w moim niku.Moje Rysiątko skończyło 12.11 4 miesiące i chyba nie
            jest taki sprawny jak Bartek (pozdrawiamy) i nie robi obrotów jak niektóre
            Wasze pociechy, ale za to potrafi robić półobroty, podnosić pupę, wyjeżdżać
            rakiem z fotelika jak się go nie przypnie albo z wózka. Uwielbia też siadać -
            połozony w pozycji półleżącej ciągnie się sam z uporem do siadania, a jak się
            poda mu ręce to siada sam prosto jak deseczka (nie robi garbika) i z
            zainteresowaniem ogląda swoje stopy i nogi. Szarpie bardzo chętnie za ubranie
            (swoje i innych), a ostatnio nauczył się ciągnąc za włosy. I nigdy bym nie
            przypuszczała,ze może być takim żarłokiem. Zagląda nam do talerzy i oblizuje
            się lub przełyka jak my jemy, a ponieważ miałam perturbacje finansowe i
            zmusiłam się do pójścia do pracy za "psie pieniądze" na razie na 5 godz.
            dziennie to musiałam wprowadzić mu jakieś inne jedzenie. Je więc raz dziennie
            jbłuszko ze słoiczka, lub jabłuszko z marchewką, albo samą marchewkę. jest
            tak "pazerny",ze jak nie dostanie całej porcji to mocno protestuje i właściwie
            nie przejmuje się co je, byle było jadalne. Je oczywiście karmiony łyżeczką i
            śmiejemy się,ze wylizuje jak piesek. poza tym bardzo "szuka zębów" (szorując
            paluszkami po dziąsłach) których jeszcze nie widać. ma bardzo sprawne łapki -
            wszystko do nich ciągnie, a najbardziej interesują go ksiązki i gazety i
            wszystko co szeleści. A właśnie o obcych i o pracy... Nas wszystkich z
            rodzinki rozpoznaje i reaguje głośnym śmiechem i wyrzucaniem rąk i nóżek z
            radości, ale obcych się wcale nie boi. Do wszystkich uśmiecha się jak dziecko z
            reklamy i jak poszłam do swojej pracy po kończącym się macierzyńskim składać
            podanie o urlop wypoczynkowy i wychowawczy (tylko na rok)to dał się "wszystkim
            ciociom" wziąść na ręce i jeszcze zagadywał i śmiał się. Kto go widzi nie może
            się nadziwić ,że to takie pogodne dziecko.
            Pytanie do mam które nie wróciły do pracy... m. in. do Edyty od Bartka.
            Słuchajcie jak Wy radziłyscie sobie w tej decyzji??? Ja zawsze byłam silnie
            przywiązana do mojej kariery i tego co osiągnęłam w życiu zawodowym, ale z
            drugiej strony czuję się rozdarta - kocham swoich synów i nie chciałabym byc
            dyspozycyjna 12 godzin na dobę jak wymaga większość pracodawców. I co tu
            robic??? na dodatek mój mąż nie jest krezusem i nie jest w stanie utrzymać
            samodzielnie 4-osobowej rodziny co mnie dodatkowo dobija psychicznie??? A jak
            Wy sobie radzicie finansowo przy jednej osobie zarabiającej???. Dostanie w
            Polsce pracy na część etatu graniczy prawie z cudem (co powiedzmy,że mi się na
            razie udało).W dodatku ludzie nie rozumieją tego,że jak pracowałam na
            kierowniczym stanowisku w zachodnich firmach z jęz, zachodnim to nie mam ochoty
            prowadzić teraz jako ksiegowa książki przychodów i rozchodów jakimś
            przywaciarzom. Czy to że kobieta chce być i matką i spełnić się zawodowo jest
            czymś złym???
            jak czytam Wasze posty to widzę ile dzieci ma teraz problem z alergiamii, skórą
            itd. mogę się pocieszyć,że nas to ominęło- ja nie muszę Rysia niczym
            praktycznie smarować, a skórę ma jak niemowlę z ksiązki. ostatnio jednak złapał
            paskudny katar i kaszel, które trzymają go juz prawie 10 dni. Dawałam mu krople
            do nosa Euphorbioum i poszłam do pani doktor, bo bałam się o jego płuca, a ona
            mówi: on jest w tak znakomitym humorze,ze nie widać ,że jest chory. czy Wasze
            dzieci też teraz tak chorowały i co robiłyscie??
            uzupełnimy nasz album ze zdjęciami to pokażemy się niedługo.
            acha - chłopaki np. Bartek, Maksio i inni - czy Wy też rośniecie tak jak na
            drożdzach, bo u nas rozmiar 74 ubranek robi się na styk. A może dlatego,że ja
            mam prawie 180, a mój mąż 190???.
            Co do spotkania to chętnie poznałabym inne e-mamy warszawskie, ja jestem
            mobilna w pełni - Rysio w "kieszeń" jak kangur i jeżdzi ze mną wszedzie - tylko
            z czasem kiepsko.
            To pozdrowienia dla wszystkich mam i rówieśników,
            Eliza z Rysiem (12.11)
    • ewetka Re: Listopad 2003 15.03.04, 10:46
      Cześć dziewczyny już wróciłam i jestem bardzo dumna z mojego maluszka. Ale o
      tym za moment.
      Do Elizy: Nie wiem jak jest z tą malmą, czy może to jakis specjalny bezjajeczny
      makaron, ale jeśli tak to powinno byc to gdzieś napisane. Z reguły makarony
      zawieraja bardzo dużą ilość jaj, z miesiąc temu załatwiłam Maćka spagetti
      Malmy. Co do Ramy Oliwio, mnie nie szkodzi. Jam od dwóch tygodni i Maciek nie
      ma wysypki, ale mMaksia może uczula, kto wie. Każdy jest wrażliwy na co innego.
      Co do wizyty w Warszawie. Mój starszy braciszek mieszka na Ochocie, a na
      spacery chodziłam do parku przy Szczęśliwickiej, tego z górką narciarska, nie
      wiem jak on się nazywa. Spacery kosztowały mnie trochę akrobacji. Otóż mój brat
      mieszka w wieżowcu, w którym winda zatrzymuje się co dwa piętra ( na
      półpiętrach), a Gruby mieszka na dziesiątym, a ostatni przystanek windy jest
      pomiędzy Osmym i dziewiątym, więc półtora piętra w górę taszczyłam 16 kg wózek
      plus Maciek w nosidle. To jest jeszcze pikuś. Myślałm , że moja winda w łodzi
      jest malutka, z ledwością mieści się w niej wózek. W wieżowcu Grubego, winda
      jest większa, ale są tam drzwi wewnętrzne, które nietsety zawęrzają światło
      wejścia, musiałam zdejmować wszystkie cztery koła, żeby wnieść wózek do windy.
      Chłopaki byli pod wrażeniem, że udało mi się samej wyjść na spacer. A Maciek
      poprostu nas mocnoa zaskoczył, mąż nawet pytał, czy nam się dziecko nie
      popsuło, aln=bo może ktoś podmienił. Drogę do Warszawy zniósł dzielnie, na
      zmianę spał pół godzinki i pół godzinki rozglądał się i potem znowu zasnął,
      nawet nie robił awantury o papu, a napewno był głodny. Potem grzecznie poszedł
      spać i budził tylko mnie na karmienie. [a mój brat wynajmuje pokój (z
      przedpokojem z aneksem kuchennym smile)) ) więc spaliśmy w cztery dorosłe osoby +
      Maciek w jednym pokoju]. Cały wyjazd był bardzo grzeczny. Brat i jego
      narzeczona byli tak zachwyceni małym, że stwierdzili, że chyba wcześniej nad
      takim bobaskiem poracują smile)) Poszlismy też na targi, ale nic nie obejrzałam,
      kiedy mały obudził się i zobaczył tyle ludzi i taki hałas, zaczął płakać, więc
      wróciliśmy do domciu. Brat zaniepokojony harzceniem Maćka zaciągnął mnie do
      Medicoveru w niedzilę. Mału jest zdrowy ale pani doktor zwróciła uwagę, że mały
      ma chyba wzmożone napięcie i wart by odwiedzić neurologa. Kurcze dlaczego
      wcześniej żaden lekarz nie zwracał na to uwagi, a pytałam. Mam to wszystko w
      nosie i prywatnie zasuwam dzisiaj lub jutro do neurologa. Normalnie wszystkich
      tych lekarzy trzeba by wystrzelać.
      Powrotną drogę mały zniósł troszkę gorzej, był bardziej azmęczony i zgłodniał.
      ale po krótkiej awanturce o cyca zatrzymaliśmy się, nakarmiłam go i spokojnie
      dojechaliśmy do domciu. Kończę na razie, idę zjeść późne śniadanko.
      I oczywiście sto lat dla jubilatów pomiędzy 10 a 14. sto lat, sto lat.
      • anusiamilusia Re: Listopad 2003 15.03.04, 11:20
        Witam!Ale piękna pogoda nam się dziś szykuje, zaraz pędzimy na spacereksmile)
        Maja właśnie zasnęła, ale noc miałyśmy dzisiaj nieciekawą, budziła sie co 2
        godziny i popłakiwała, widocznie to wina ząbków idę zaraz kupić żel na
        dziąsełka, może coś pomoże.
        U mojej malutkiej też znowu pojawiła się wysypka na całej główce i buzi i też
        za badzo nie wiem od czego, dzisiaj ustanawiam ścisły post. Ja makaronów już
        nie jem bo wiem że uczulają jak diabli. Jeśli już to makaron ryżowy lub
        sojowy, szczególnie smaczny jest ryżowy wstążki Tao Tao, polecam.
        W przyszłym tygodniu wybieramy się do kolejnego alergologa, chociaż nie wiem
        jaki to ma sens, skoro wszyscy mówią to samo. Pediatra radziła mi odstawić Maję
        od piersi, że to najlepsze rozwiązanie, ale jakoś nie mam sumienia.
        Od kwietnia zaczynamy wprowadzać nowe menu.
        Czy Wasze maluszki rozpoznają już obcych?Moja Maja zaczęła reagować płaczem na
        nieznajome twarze.
        Miłego dnia.Pozdrawiamy Anka i Majasmile)
        • edytka1973 Re: Listopad 2003 15.03.04, 12:07
          Hej dziewczyny

          Moj barteczek jak na razie reaguje dobrze na tzw obcych, i jak sa do niego mili
          i sie ciesza, on tez sie usmiecha. Zobaczymy jak dlugo.

          Ostatnio bartek bardzo "bada" moja twarz, jak ma w zasiegu reki, dotyka mnie po
          buzi, wsadza palce do oka, nasa, buzi, lapie za nos i szarpie za warge jak
          zlapie smile)))

          Elizo, dzieki za odwiedziny strony bartka. nie wiem dokladnie ile moj szkrab
          wazy, ale na pewno juz z 7,5 kg, czyli nie wiele mniej od Twojego Maksia smile))
          Juz kazalam mezowi kupic FAKT smile))

          na razie tyle
          musze uciekac
          pozdrowionka
          edyta, mama bartka(12.11.03)
          www.zdjecia.bartka.prv.pl
    • k.w.w Re: Listopad 2003 15.03.04, 21:40
      Witam
      Byliśmy dziś na wizycie kontrolnej u ortopedy, "Jaś piękny, zdrowy, silny, za
      silny" słowa pani doktor.
      Wszystko jest ok, mamy go tylko więcej kłaść na brzuszku.
      Ale jak to zrobić, jak Jaś położony na brzuszek raz, dwa, trzy i już leży na
      pleckach i się śmieje, przekręcamy go na brzuszek, a on myk i już na plecach i
      tak w kółko.
      Mąż się śmiał, że przyszyje go do kanapy, żeby nie mógł się przekręcić wink)
      Dziś też pierwszy raz dostał zupkę do jedzenia, zjadł pół słoiczka i domagał
      się dokładki, ale mama uparta nie dała, jutro następna połóweczka i poczekamy
      na reakcje, jak się nic nie będzie działo, to dostanie cały słoiczek wink)
      Padł mi monitor sad, będę tu teraz rzadziej zaglądać, chyba że mąż gdzieś sobie
      pójdzie, tak jak teraz, to będę mogła zkorzystać z jego kompa.

      A co do spacerku, to ja mieszkam na Stegnach, zawsze mogę gdzieś podjechać
      (byle nie na drugi koniec w-wy), czekam na propozycje smile

      Pozdrawiam
      Kinga - mama Marysi(28.06.99) i Jasia(11.11.03)
    • edytka1973 Re: Listopad 2003 16.03.04, 13:34
      hej Dziewczyny
      Co tu tak cicho ???
      Jestescie az tak zajete ???

      Ja dzis jade na kontrole do ginekologa, mialam przyjsc po pierwszej miesiaczce
      po porodzie, a tu juz trzecia byla, a ja jeszcze nie bylam, dostane chyba male
      OPR.
      Nie moge pisac bo moj maly informatyk tak pcha lapki do klawiatury ze az sie
      trzesie :

      m cxg bnynn bbbbbbbbbbbbbbbb jj yhhgtrf
      gtyyyyyyyyyyyyyyyytujyyyyijmuuuuuuuuuucfr

      To sa pozdrowienia od bartka smile)))))))))
      na razie
      papatki
      edyta z bartkiem
      • eliza582 Re: Listopad 2003 16.03.04, 15:45
        Rzeczywiscie cichutko, ale grunt że Ty Edytko nas nie opuszczasz. Właśnie co by
        too było gdyby Cie nie było? oj źle by było....Szaro za oknem. Byłam jednak na
        podwórku zanim szarość opdła w kompletna szarość (hahaha). Nic u nas nowego,
        chociaż nie. Dziś poraz pierwszy mój malutki człowieczek zaliczył glebę. Teraz
        moge się śmiać,, ale uwierzcie nie było mi doo śmiechu o 4 nad ranem. Mamy
        takie łóżko na kółkach, które się zwija w taki sposób że stanowi coś al sofy.
        po rozłozeniu jest na całą szerokość pokoju +15, 20 cm. Skoro tam gdzie
        mieliśmy głowy od ściany było 5 cm to z 15 było w nogach. Mój agent od kilku
        dniu wyje z zamknietymi oczyma o 4 nad ranem (i pewnie by spał gdybym dała mu
        butlę. A niestety nie moge, bo daję mu i tak co trzy godziny po 125ml i wtedy
        już dwie wrąbał i następna miała być cos koło 6)więc zapaliłam mu lampke,
        przeniosłam w nogi i tam zasnęłam, a On sobie gadał i gadał i potem
        najwyraźniej spadł. Zapomniałam że On chodzi na plecach. I wielkie halo, nie
        płakał żałośnie, raczej przestraszył się że lądowanie było9 czymś nowym. Szybko
        się uspokoił, a potem juz znowu gaworzył tyle tylko że po stronie głów. Ot i
        widzicie, tu nawet nianki okrutnej nie trzeba, tu rodzona matka a takie tortury
        bezmyślne odstawia. (swoja droga tragiczny był ten folm wczorajszy w tvn z ta
        nianią, strasznie mnie zirytował,, zabiłabym to babsko -i wtedy doceniam
        teściową) Tym niespodziewanym wypadkiem kończę bo piersi mi pekają, muszę
        ściągnąć papatki
        • eliza34 Re: Listopad 2003 16.03.04, 22:13
          zerknijcie wcześniej bo mam sporo pytań, a nie wiem czemu mój list wpasował się
          między wasze posty w środek.

          Pa, pa,
          Eliza z Rysiem (12.110
    • ewetka Re: Listopad 2003 17.03.04, 11:55
      A mnie się Maciek popsuł!
      Nie wiem, czy coś mu dolega, czy poprostu chce spać z nami. Marudzi w nocy,
      budzi się co 1,5 godziny. U brata spaliśmy w trójkę (z mężem oczywięscie) w
      jednym łóżku i zastanawiam się, czy to jego marudzenie nie wynika z chęci
      kontynuowania tego niecnego procederusmile))
      A jeśli chodzi o umiejętności mojego urwisa, to od jakiegoś już czasu przekłada
      grzechotkę z rączki do rączki. Uwielbia przytulać się do swojego kocyka,
      naciąga go sobie na główkę a potem zerka spod kocyka na mnie i ma przy tym
      niesamowitą frajdę. A ostatnio z uporem maniaka przewraca się na bok. Główkę
      odchyla pod kątem 90 stopni, i przekręca ciałko na bok ,i jęczy, i gada, jest
      komiczny. Nawet przy karmieniu zaczął obracać się sam do mnie i patrzy mi
      prosto w oczy, rozkoszne uczucie. Do tej pory jego wzrok podczas karmienia
      błądził wszędzie ale nigdy nie zatrzymywał się na mnie. Teraz szkrab mały
      zasnął. Mam nadzieję, że uda mi się dzisiaj obrobić parę zdjątek z ostatniego
      tygodnia i jutro będę mogła się pochwalić. Na razie spadam, zaraz żegnam męża -
      znowu wyjeżdża tym razem prawie na dwa tygodnie.

      Pozdrawiamy
      Ewa i Maciuś (19.11.2003)

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11215334
    • mieszko02 Re: Listopad 2003 17.03.04, 14:52
      Witajcie po krótkiej przerwie, ale taka super pogoda, że ile można spacerujemy.
      Wczoraj byliśmy na szczepieniu, moje maluchy naprawdę przechodzą wszystkie
      szczepienia bez żadnych atrakcji, nawet nie było zaczerwienienia po kłuciu.
      Kupiłam Infanrix IPV+ Hib i kłuli tylko raz, ale za to w nóżkę, a to podobno
      bardziej boli. Waga z wczoraj 6800 g, trochę tempo przybierania na wadze
      opadło, ale to w końcu dziewczynka, może będzie drobniejszej figurki, na
      przyszłość lepiej. W ogóle cieszę się, że przybiera, bo przy mojej diecie i jej
      kupkach to wszystkiego można się spodziewać.
      Hasia non stop ćwiczy brzuszki, chyba będę musiała ją już w foteliku (który
      trzymam w kuchni na stole) zapinać pasami. W nocy obraca się na boki i tak śpi.
      Jak zauważę to ją bach na plecki, bo na razie ortopeda nie kazał obciążać
      bioderek. Jak ma podparcie pod pleckami (jakąś poduchę) to prawie sama siada.
      Teraz jak zaczęła tak do przodu się przechylać nie jest już taka napieta i nie
      odchyla się do tyłu gdy trzymam ja w pionie. Też przekłada zabaweczki z łapki
      do łapki. Obraca główkę do źródła dźwięku, a że Mieszko prawie cały czas biega
      i wydaje przy tym różne odgłosy to tu to tam, więc i ona musi być aktywna.
      Niedługo nie nadążymy zapisywać wszystkiego, bo rozwój psychomotoryczny teraz
      przybiera niesamowite tempo.
      Ewetko, spróbowałam bepanthen i rzeczywiście pomaga, przynajmniej na lekkie
      stany, które teraz mamy. Zaczęło się coś dziać za uszkami i na szyi,
      posmarowałam i zniknęło. Podeszłam do tego kremu bez entuzjazmu, bo Mieszkowi
      niewiele pomagał (na co innego oczywiście), a tu proszę, niespodzianka.
      Dziewczyny na diecie eliminacyjnej, naprawdę unikacie jajek
      też „przetworzonych”, np. w makaronach? Mi alergolog powiedziała, że nie mogę
      jeść gotowanych i jajecznic, ale w cieście tak. I pozwalałam sobie na
      makaronowe obiady, może dlatego podrażnieniom i brzydkim kupkom nie było końca?
      A jeśli makaron sojowy lub ryżowy to z czym? Sosy z pomidorami u mnie odpadają…
      Edytko, nie wiem dokładnie co chciałabyś wiedzieć o fotografowaniu i labach,
      ale ich koszt waha się od 20 tys. zł do 150 tys. euro. Dużo informacji o
      fotografii jest na stronie agfy.
      Moja Halszka też już rozpoznaje „swoich” choć nie boi się obcych, a do każdego
      kto do niej zagada słodko się śmieje. Mieliśmy w zeszłym tygodniu niezły „ubaw”
      (no, nie wszystkich to bawiło), bo Hasia reagowała histerią i spazmami na widok
      babci (teściowej), co na nią spojrzała to w ryk. Babcia próbowała różnych
      podejść, na siłę brała mi ją z rąk, no bo przecież dziecko nie może bać się
      babci. A Hasia cały wieczór swoje. Przez to mam teściową prawie codziennie u
      siebie, bo „oswaja” małą ze sobą. Muszę przyznać, że Hasia wciąż z rezerwą do
      niej podchodzi. Ciekawe co czują takie dzieci? Może mają jakiś dodatkowy zmysł?
      Elizo, ja też wracam do pracy. Odwlekam jak mogę, ale niestety jak mała skończy
      pół roku będzie musiała zostać z babcią. Mieszkam w małej mieścinie z ogromnym
      bezrobociem i raczej nie mogę pozwolić sobie na urlop wychowawczy, bo wtedy na
      pewno trwałby on dłużej, po prostu nie miałabym już powrotu. Mam bardzo dobry
      kontakt z szefem, który mimo że zarządza ponad 800 osobową firmą zna doskonale
      swoich pracowników, ich sytuacje rodzinne, itp. Nas np. odwiedzał po urodzeniu
      dzieci, ale już wtedy zachęcał do powrotu, już ma dla mnie pomysł na „rozwój”.
      Tak więc ja wracam. Na szczęście moja firma jest praktycznie po drugiej stronie
      ulicy i na pewno będę „wpadać” z cycem. Mieszka tak przytulałam jeszcze przez 4
      miesiące po powrocie.

      Kończę, taka piekna pogoda, że pójdziemy na jeszcze jeden spacer.
      Pozdrawiam
      Dobrosia z Hasią (28.11.03)i Michem (01.04.02)
      • edytka1973 Re: Listopad 2003 17.03.04, 23:18
        Hej

        Dzieki za odpowiedz, noooooo, koszty sa niesamowite, chyba powpoli sobie wybije
        toto z glowki, bo skad tu wziac tyle kasy??? kredytow sie chyba boimy.

        Jesli chodzi o moje "zostanie w domu" z bartusiem, to byla moja taka decyzja
        jak jeszcze bylam w ciazy.Na razie bede miala zasilek, nie jest tego wiele ale
        jest. poza tym maz pracuje jak na razie na 2 etatach tak jakby. poza tym
        mieszkamy u tesciow, wiec jest latwiej, nie mamy tylu rachunkow i mieszkania do
        utrzymania, chociaz o niczym innym w tej chwili nie marze jak byc "na swoim".

        Wczoraj bylam u ginekologa na kontroli i ................ troche mnie zmartwil,
        zrobilo mi sie w miescu szwa (w pochwie) jak to sie mowi potocznie " dzikie
        mieso" a bardziej fachowo, sluzowka mi sie wywrocila na druga strone i bede
        musiala isc do szpitala na wyciecie tego, dzieki Bogu ze nie bede musiala
        lezec, tylko przyjade, wytna i do domciu. A i tak sie boje juz na sama
        mysl.brrrrrr

        Jeszcze wczoraj odwiedzilismy meza babcie, czyli dla bartka to jest prababcia.
        Ostatnio prabacia widziala go na swieta, i wczoraj, jak go wziela na rece tak
        sie rozplakal ze jak nigdy, wiec sie zaczelo. A jeszcze pare dni temu pisalam
        ze dobrze reaguje na obcych smile)) chyba sie mu nie spodobala prababcia i
        musielismy jechac do domu bo byl bardzo rozzalony. potem po kapieli marudzil mi
        cale 2 godziny zanim usnal, tez jeszcze mi tego nie zrobil dotychczas. ale jak
        widac, musi byc ten pierwszy raz smile))

        Dzisiaj byla piekna pogoda, bylo 17,5 stopnia, pospacerowalismy jak nigdy. a
        przed spacerkiem bylismy jeszcze na osiedlowym podworku i na karuzeli smile))
        Bratek nie lubi slonca, strasznie sie marszczy i wierci, musi go bardzo razic.

        Juz wiecej nie pamietam co mialam napisac sad((
        spadam sie myc, bo spaca jestem
        pozdrowionka
        edyta z bartkiem(12.11.03)
        • ewetka Re: Listopad 2003 17.03.04, 23:30
          A Maćkowi podobaja się spacerki w słoneczku. kiedy śpi to mu zupełnie nie
          przeszkadza. Ale zaczął mi strasznie marudzić. Przed wyjazdem do warszawy
          zasypiał sam w łóżeczku. Dzisiaj darł się prawie godzinę, już nie wiedziałam co
          mam z nim zrobić. W końcu położyłam się razem z nim na materacu i przytuliłam
          go. Zasnął, ale nie wiem na jak długo. Jeśłi chodzi o powrót do pracy a raczej
          pozostanie w domu, to w zasadzie po urodzeniu Maćka podjęłam decyzję, że
          zostaję w domu. Wcześniej planowałam powrót (po pół roku), teraz nie wyobrażam
          sobie, że miałabym zostawić małego z kimś obcym. My niestety sami się
          utrzymujemy i spłacamy kredycik mieszkaniowy więc nie będzie lekko, ale mąż
          rozwija działalność i mam nadzieję, że wreszcie przestanie inwestować, a
          zacznie na tym zarabiać. Tzn działalność jest bardzo dochodowa, ale do tej pory
          zarobki szły na spłaty rat na zakup sprzętu. w tym roku ostatnie raty do spłaty
          i ciekawe co nowego szanowny małżonek wymyśli.
          Założyłam albumik na onecie:
          foto.onet.pl/mojalbum/zdjecie.html?no=0&id=18228&zid=230893&r=0
          ... to na razie...
          • ewetka Re: Listopad 2003 18.03.04, 10:59
            Sorki podałam nie ten link.
            Ten chyba będzie dobry:

            foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76
    • ewetka Re: Listopad 2003 18.03.04, 18:21
      Ale tu dzisiaj cicho...
      Nic dziwnego taka piękna pogoda, nawet sie nie chce w domu siedzieć. My dzisiaj
      byliśmy na dwugodzinnym spacerku. Kurcze z chęcią wychodziłabym na dłuższe
      spacery, ale bąbel co dwie godziny drze japę o cyca. Bałąm się, że koszmarnie
      utyje, ale w normie przybiera na wadze. Jutro skończy cztery miesiące i waży
      już 6850, przy czym przez ostani miesiąc przybrał tylko 600 gram (a wcześniej
      tył 1000-1200 gram na miesiąc). A jak ubieracie dzieciaczki na spacerki w taką
      pogodę. Ja w poniedziałek schowałam zimowy kombinezon i ubieram małego w
      komplecik z polaru ( na ostatnich zdjęciach). Pod spodem ma rampersa i
      rajstopki. Przykrywam go kocykiem i śpiworkiem z wózka. Chociaż dzisiaj leżał
      tylko pod kocykiem, tak ciepło było. Zaczęłam się zastanawiać czy aby nie
      przesadzam, ale po spacerku był gorący - ten komplecik z polaru jest bardzo
      gruby, jutro założę chyba cieńszy. A jak wy ubieracie maluchy na spacerki.
      • edytka1973 Re: Listopad 2003 18.03.04, 21:53
        Witam
        Ewuniu
        zdjecia super, Macius rowniez smile)))
        Wiesz z tym ubieraniem na spacer to bylo roznie. Jak byly jeszcze minusowe
        temperatury to ubieralam w taki zimowy kombinezon, potem dostalam od kolezanki
        taki fajny kombinezonik polarkowy na podszewce z kapturkiemi ubieralam tylko to
        do wozka, w wozku oczywiscie mialam spiworek i jeszcze przykrywalam takim
        rozkiem-kolderka, mam w komplecie z poduszeczka.
        Wczoraj i dzisiaj wychodzilam z bartkiem na osiedlowe karuzele na rekach a i po
        balkonie tak tez z nim spacerowalam. Wczoraj mial na sobie body-koszulke, bluze
        gruba z misiem pod spodem, rajtuzki i spodenki-dresiki z grubszej bawelny,
        buciki-kapciuszki a na wierzch taka kurteczke-koszule z grubszego sztruksu i
        czapeczke oczywiscie. A dzisiaj byl ubrany w body-bluzke z dlugim rekawem,
        historyczna kamizelke-pulowerek, spodenki z polarku , skarpetki i buciki-
        kapciuszki no i na wierzch ta niby kurteczke, niby koszule sztruksowa i
        czapeczke. a w wozku wczoraj przykrywalam go kocykiem i jeszcze na wierzch
        zalozylam ten pokrowiec z wozka, ale potem kocyka sie pozbylam, zostal tylko
        pod tym pokrowcem, i tak mial tam cieplo. Tez mialam dylemat, jak ubrac, zeby
        nie przegrzac, i zeby nie znarzl. Ale w koncu dzis bylo 18,5 stopnia. Mam
        nadzieje ze nic mu nie bedzie.
        Popoludniu mial atak kolki, musialam go uspokoic i uspac bo z mezem jechalismy
        do Czech na zakupy. Zostawialm go z tesciowa, ale czesc z tego spal.
        Potem wieczorem znowu atak sie powtorzyl. Ale teraz spi juz slodko i mam
        nadzieje ze przynajmniej do 3,4 a moze nawet 5 sie mu uda smile))
        Tak czytam jak piszesz ze karmisz swojego babelka jeszcze co 2 godziny, w nocy
        tez ???
        Ja juz zapomnialam jak to jest, Bartek bedac na flaszeczce ladnie przesypia w
        nocy, w dzien je co 4 godzinki.
        Musze uciekac, bo maz mnie sciga, w koncu komp to jego druga zona wink))

        papatki
        pozdrawiam
        edyta, mama bartka(12.11.03)
        • ewetka Re: Listopad 2003 18.03.04, 22:52
          Jakiś czas temu spał bardzo ładnie, budził się po 6-8 godzinach, dostawał pierś
          i zasypiał na kolejne 3 godzinki, potem znowu pierś i krótka drzemka. W ten
          sposób przesypiał około 12 godzin. W tej chwili śpi około 4-5 godzin najpierw,
          a potem co 2-3 godziny się budzi. Śpi tak od 1,5 tygodnia. Zrobił się bardzo
          marudny, płacze przez sen, czasem tak mocno, że nie da się uspokoić inaczej jak
          smoczkiem. a po kąpieli dostaje takich ataków płaczu, że nie mogę go uspokoic.
          Myślałam, że to może znowu kolki, ale brzuszek ma mięciutki. Dzisiaj
          przytulałam go 40 minut, zanim się uspokoił i zasnął. Do tej pory odkładałam
          go do łóżeczka, poprzytulał się do swojego kocyka i sam zasypiał. Teraz chce
          się do mnie przytulać, oczywiście nie mam nic przeciwko temu, bardzo mi się to
          podoba, tylko dlaczego tak przy tym płacze. Sama już nie wiem co się z nim
          dzieje, czy to zęby czy coś innego. Dziąsełka są twarde i białe.
          A wracając do karmienia on chyba jak tatuś woli zjeść mniej ale częściej,
          dzięki temu cały czas trzyma super linię(tatuś oczywiście). Niby dość szybko
          podwoił wagę urodzeniową (3300), ale sprawdzałam na siatkach centylowych, to
          przy jego wzroście jest dość szczupłym dzieckiem (25 centyl). A właśnie chyba
          Eliza34 pisała, że Rysio nosi rozmiar 74. To rzeczywiście jest długi, ale po
          takich rodzicach to nic dziwnego. Nie mieści się na krzywych centylowych. Chyba
          rośnie mały koszykarz. Pogratulować. Chciałabym, żeby Maciek był wysoki. Mąż
          przeciętnie ma około 180 cm, a mnie się marzy wzrost jak mojego barta 195 cm.
          Zawsze lubiłam wysokich facetów - sama jestem raczej niska, ale serce nie sługa
          zakochałam się w przystojnym facecie przeciętnego wzrostu i nie narzekam.
          Zyczę spokojnej nocy wszystkim emamusiom i ich pociechom.
          • eliza582 Re: Listopad 2003 19.03.04, 07:29
            cześć dziewczyny. Potrzebuje info na temat ilosci spozywanego przez Wasze
            maluchy pokarmu. O ile Maksymilian nie narzeka na swoje głodowe racje (125ml)
            co trzy-cztery godziny w ciagu dnia, o tyle w nocy budzi się co dwie godziny,
            troche daje sie oszukac wodą ale za jakieś 10-20 minut zaczyn strzelac
            smoczkiem, no ja sie poddaję. W końcu ulegam i daje mu ta butlę. Jakby jedna
            ekstra. Nie broniłabym mu, ale i tak jest przyciężki jak na swój wzrost i
            wiek. Odpiszcie błagam
            • edytka1973 Re: Listopad 2003 19.03.04, 12:48
              WItajcie

              Elizo, przepraszam ale nie pamietam jak karmisz Maksa, swoim pokarmem???
              Bo bartka karmie NAN1 i NAn2 na zmiane, az do wyczerpania juz NAN1 bo od 5
              miesiaca jest juz NAN2, a na noc daje mu NAN 2R jest bardziej kaloryczny, czyli
              bardziej syty. Zjda mi roznie, ale srednio 180ml a na noc potrwfi wciagnac 210
              ml - tyle co z przepisu NAN2. W dzenn je co 4 godziny srednio, zdaza sie ze
              jest glodny wczesniej albo troche dluzej wytrzyma. Zauwazylam ze rano nie
              potrzebuje duzo, zawsze mi zostawia mleka, np, dzisiaj zostawil mi az 100, a
              zrobilam ze 180 ml wody, mleka wychodzi okolo 200 i to przespal karmienie, bo
              jadl w nocy o 5 , nastepne wychodzlo o 9 , przespal, wiec jadl tuz przed 10 i
              tyle mi zostawil. wiec wiem ze kaszke (na objad ja kaszki na zmiane z zupkami)
              bede musiala zapodac predzej.
              A dzisiaj ma jakis dzien do spania. jak sie obudzil przed 6 rano, to potem jak
              zasnal kolo 7, to sie odudzil mi przed 10, jak juz pisalam, i teraz juz znowu
              spi, po 2 godzinach buszowania tylko.
              Wiecie, jak on uwielbia klepac, ba, walic swoimi raczkami po klawiaturze !!!
              jak tylko sie z nim usiadzie na krzeselko przy biurku to tak bedzie siegal
              raczakmi zeby postukac. jak marudzi i jeczy to siadam z nim przy klawiaturze,
              wtedy nie ma dziecka, z takim zainteresowaniem klepie i zacieciem ze az
              dziwnie, i jeszcze do tego w miedzyczasie patrzy w monitor. jak pisze z mezem
              na gadulcu to on tez swoje w miedzyczasie potrafi wyslac, oczywiscie zupelnie
              przez przypadek mu to wychodzi, a sie usmieje z niego. zabawnie to wyglada. Maz
              zrobil kilka zdjec jak buszuje, jak sie ukaza to dam link bezposrednio na nie,
              bo tam juz jest sporo zdjec i moze "zolwic"
              A slyszalyscie, ze SDI potanialo???? Az o 30 zeta !!! Nie wiem z czego Wy
              kozystacie, bo ja z SDI,wiec mnie ta wiadomosc ucieszyla, a po 1 maja ma byc
              zerowy Vat na to jeszcze !!!

              A , jeszcze mi sie przypomnialo, temat tesciowa powraca !!!
              Przedwczoraj rece mi opadaly. wyganialam meza na spacer z malym, bo ja chcialam
              w tym czasie posprzatac, a jemu tez nie bardzo sie chcialo, wiec mowi do
              tesciowej, zeby poszla z bartkiem na spacer, a wiecie co ona na to: ze za pozno
              jej mowimy, bo ona nie jest wyszykowana, ze trzeba jej ze 3 dni na przod
              powiedziec, zeby sie wyszykowala !!!!! No zatkalo mnie. zeby pojsc w lasek, czy
              miedzy pola, ona musi sie wyszykowac, zrobic fryzure i.............. ipt itd
              wiadomo, ona pol dnia na to potrzebuje. A mieszkamy na wsi, co prawda w blokach
              tylko jak ja to mowie, osiedle w polach, bo to sa "popegerowskie" bloki. Jak
              tak to narzeka ze nie dostaja wnuka tyle ile potrzebuje, a jak jej dajemy to
              ona jest nie wyszykowana!!! Jak mam ja zrozumiec ??? Albo jeszcze jedno
              zdazenie. przez 2 tygodnie wybierala sie kupic lodowke, w koncu w tamta sobote,
              mowi do nas zebysmy my jechali jej kupic lodowke, a sklepy do 14 wiec ona sie
              nie wyszykuje a byla juz 12. to ja mialam sie wyszykowac w pol godziny bo ona
              tak chciala. myslala ze zostanie z bartkiem, i tu sie pomylila, bartka
              wzielismy ze soba smile)) . nie mam pojecia jak mam ja rozumiec.

              Uffff ale sie naklepalam
              koncze
              na razie
              pozdrawiam
              edyta, mama bartka
              • eliza582 Re: Listopad 2003 19.03.04, 15:05
                Dzięki Edytko, liczyłam na Ciebie, bo wiem ze karisz butelką, więc łatwiej Ci
                operowac ml. Ja nadal karmie swoim, uwierzysz że je jeszcze mam? A przypominam,
                że ściągam. Dziś zamierzam dać małemu więcej, muszę tez szybko kupić większe
                butelki. Kurcze to Bartuś ma rzeczywiscie prawo czuć się syty. Ja jeszcze nie
                zaznałam rozkoszy przespania 4 godzin. Szok! Własnie jadąc winda dostrzegłam
                swoje sińce pod oczami, może jak mąż wróci z pracy polece się zdrzemnąć. Do tej
                pory Maks nie wie co to jabłko czy marchew a juz napewno zupka czy kaszka.
                Tylko mleko! Co do teściowej, gratuluję, ja nie wniam co robi gdy pilnuje
                małego, jedyne co mi dokucza to ogladanie tv, więc Jej to mówie na przykładzie
                jej drugiej wnuczki u której tv gra non stop (zresztą paranoja jest mieć dwa
                telewizory na 44 metrach) i jest też tak budzona do szkoły (pierwsza klasa) i
                nastawiam meza. I gdy ostatnio chciała sie pochwalic mezowi że Maks ogladał z
                Nia wiadomości dostała bure, że juz go uczy. Mam nadzieje że to dało Jej do
                myślenia, że mamy takie samo stanowisko co do tv z męzem. Pozdrawiam bo monster
                mnie kopie w nogę
                • edytka1973 Re: Listopad 2003 19.03.04, 23:04
                  Hej

                  Pisalam rano, ze bartek ma dzien do spania, hmmmmmmmmm to bylo rano.
                  Potem , na spacerze przespal sie niecala godzinke. potem pojechalismy z malym
                  do sklepu komputerowego, maz zachorowal na panel lcd i kupiliesmy, na raty sad((
                  nie lubie, bedzie sie ciagnec, ale za gotowke nie bardzo wyszlo, zajechalismy
                  tez do kolezanki, ma dwoje juz dzieci, maly byl taki szczesliwy z nimi, cieszyl
                  sie. w drodze powrotnej oczka mu sie cklily ale usnal dopiero przed domem.
                  takze pospal z 10 mn. i potem az do kapania nie chcial spac, tzn. chcial ale mu
                  nie wychodzilo, wiec przed 20 wykapalismy go i ...........no wlasnie padl jak
                  nalesnik ze nawet nie mial sily jesc, wyciumkal z 50 to gora. budzilam, cuda
                  wyprawialam, jak padl to na amant. tatus padl zaraz po nim i sama ogladalam
                  Lare Croft.
                  chyba ide sie myc, sprobuje mu jeszcze zapodac na snie flaszeczke i dolaczam do
                  moich mezczyzn smile))
                  aha sa zdjecia o ktorych pisalam :
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10132783&a=11461505
                  ale jakies wielkie mi tym razem wyszly, tylko przez ta kompresje stracily na
                  ostrosci, ala popatrzec mozna smile))

                  Aha, jeszcze jedno, bartek tez zaciecie zaglada w Tv jak ma na lini oczu, ale
                  ja nie robie jakis zakazujacych mu ruchow, tzn, nie odwracam fotelika czy jak
                  mi siedzi na kolanach nie obacam sie, bo popatrzy i tyle, zaraz zajmuje go
                  czyms innym. wiem ze jak sie czegos usilnie zabrania to dzieci robia chetnie na
                  przekor, oczywiscie on jest jeszcze maly i chyba nie bardzo rozumie,
                  ale ........ zobaczymy co z tego wyjdzie.

                  Aaaaaaa jeszcze serdeczne zyczenia dla Maciusia !!!! Niech rosnie zdowo !!!

                  to na tyle, uciekam
                  dobrej nocki
                  edyta, mama bartka (12/11/03)
    • mieszko02 Re: Życzenia dla Maciusia 19.03.04, 16:12
      Wszystkiego naj przy okazji 4 miesięcznicy
      Wczoraj napisałam niezły elaborat, ale gdzieś wcięło i juz nie chciało mi się
      stukać.
      U nas też super pogoda, chociaż dzisiaj mocniej wieje. Jeszcze podobno ostatni
      oddech zimy i wiosna przyjdzie na dłużej. Ja tu czytałam sobie, a Mieszko
      próbował czyścić Hasi nosek pompką. Rosnie pomocnik, musze jednak uważać, bo
      widzę, że kremowanie i obsypywanie zasypką mu nie wystarcza.
      Ja jeszcze zakładałam Hasi zimowy kombinezon, który nie jest zbyt gruby, za to
      pod niego tylko rajstopki, bodziak i bluza. Zmieniłam tylko czapkę na lżejszą.
      Ale jak pogoda się utrzyma to już na pewno założę coś lżejszego, bo miała
      gorący kark i łapki.
      Halszja zasypia sama w łóżeczku koło 19.00 i spi do 23.00. Potem cyc i juz z
      nami w łóżku do rana z przerwami co 3 godziny mniej więcej. Chciałam dokarmiać
      na noc czymś bardziej kalorycznym, ale mała nie chce nic przełknąc.
      Musze konczyć, bo juz jej się znudziła samotna zabawa, a samochody, które
      pokazuje jej Mieszko na razie nie interesują
      Pozdrawiam
    • ewetka Re: Listopad 2003 20.03.04, 12:00
      Dzięki za życzenia w imieniu Maciusia.
      Edytko faktycznie będzie chyba z niego informatyk. A jak sztywno juz siedzi.
      Maćka też sadzam sobie na kolanach, ale zwija się w kuleczkę. Chociaż główkę
      juz do przodu sam kontrolowanie odchyla. Jest jakiś postęp. Przy podrywaniu za
      rączki w pierwszej chwili główka leci do tyłu, ale jak tylko straci konatakt z
      podłożem od razu ją podnosi i sztywno trzyma. uwielbia siedzieć na moich
      kolanach. W nocy padał deszcz, teraz się rozpogodziło, ale zastanawiam się czy
      wyjść. Takie nieprzyjemne wietrzysko hula, nie chciałabym znowu przeziębić
      małego. A ja dziś czekam na wiadomość czy moja przyjaciółka już urodziła czy
      jeszcze nie. Co prawda termin ma na 24, ale w zeszły piątek maiła juz rozwarcie
      na dwa palce, myślę, że przez tydzień jeszcze się posunęło. I ciekawe czy
      będzie druga dziewczynka czy może chłopczyk. Kończę na razie. PA PA
      • anuska25 Cztery miesiące i zabawki 20.03.04, 19:20
        Witajcie Mamusie,
        Nie było mnie tu wieki i juz chyba nie nadrobię czytania..Jeszcze na tydzień
        wyjeżdzam do rodziców a potem wracam do pracy..Postaram się jednak czasami do
        was zajrzećsmile Na pewno o forum nie zapomnę.

        Na początek chciałabym złożyć życzenia wszystkim dzieciaczkom z forum, które
        skończyly juz 4 miesiące. Jak ten czas leci!!! A jeszcze niedawno miałyśmy
        kryzys poporodowysmile)

        Zosia przez ostatnie dwa tygodnie zrobiła ponad 1000 km. Ciągle jesteśmy w
        drodze. Przedwczoraj była taka piękna pogoda, że aż szkoda było wracać do domu.
        Całe popołudnie spędziłam z Zosią na dworze. Wczoraj przyjechałam z
        rodzicami "odwiedzić" mężasmile)) STRASZNIE SIĘ STĘSKNIŁAM!!! Jutro wracam na
        Mazury.
        Dzisiaj Zosiaczek był z nami na zakupach w Makro i Ikei. DO MAKRO NIE WOLNO
        WCHODZIC Z DZIEĆMI!!1 Co za dziwactwo. Całe szczęście, że byliśmy w czwórkę.
        Dziadek został z Zosią przy kasach. Mała wszystkich zaczepiała (jeśli można to
        tak nazwaćsmile) Głośno, nawet bardzo głośno śpiewała.

        DO EDYTKI: Bartuś jest bombowy. Teraz już tak wydoroślał! A te zdjęcia przy
        komputerze są świetne. Muszę i ja Zosi takie zrobićsmile)
        A właśnie, może będziemy sobie podsuwać pomysły na robienie ciekawych ujęć. Ja
        czasami podglądam zdjęcia profesjonalistów i próbuję "coś ściągnąć". Czasami
        same pomysły wchodzą do głowysmile))

        DO WSZYSTKICH: Już dawno nie wymieniałyśmy się pomysłami zabawiania naszych
        maluchów. Jakie zabawki kupujecie dzidziom? Nie chcę wydawać pieniędzy na
        zabawki, których i tak Zosia nie weżmie do rączki. Dzisiaj kupiłam jej zabawke
        firmy "my baby". Po nacisnięciu niektórych guziczków zapalają się światełka i
        graja różne melodyjki. Nawet ciekawa rzecz. Zosia sięga po nią rączkami i nawet
        czasami uda się jej cos nacisnąćsmile
        pozdrawiam
        życzę udanego wieczoru
        • anuska25 Re: Cztery miesiące i zabawki 21.03.04, 09:27
          Witajcie,
          Myślałam, że jeszcze przed wyjazdem przeczytam jakiś post a tu..cisza. Nawet
          Edytka nie zaglądasmile

          DO EDYTKI1973: Teściowa jest naprawdę świetnasmile Nie trzeba filmów oglądać, żeby
          sie posmiać. Tak to już jest z tymi teściowymi. Skoro wymusza na tobie
          informowanie o wyjsciu z wnuczkiem na 3 dni wcześniej to po prostu jej go nie
          dawaj i już. Widać, że bardziej jej zależy na słuchaniu pochlebst "jaka to
          młoda babcia idzie z wnuczkiem", to znaczy, że nie "dorosła" do tego, żeby byz
          babcią))))))Ale jestem cięta, co? wYBACZ, ALE NA MNIE SŁOWO TEŚCIOWA DZIAŁA JAK
          PŁACHTA NA BYKAsmile))Edytko, proszę o więcej informacji na temat szwu. Czy było
          widać, że coś jest nie tak? Przepraszam za niedyskrecję, ale ja jeszcze(!!!)
          nie bylam u ginekologa po porodzie. To głupie, wiem, ale nie mam po prostu
          okazji, żeby sie przejsc do lekarza. Ciagle jeżdzę a do obcych nie lubię
          chodzić.

          DO MIESZKO: Jak tam twoja Halsia się miewa? Jeszcze nie widziałam zdjęcsmile))

          **************************************************************************
          Zosia nosi tez ubranka w rozmarze 74, chociaż wszystkie firmy maja inne
          rozmiary. Ostatnio założyłam jej body "bla bla bla" i są juz w sam raz ( a
          kupiłam na wyrost) Długo mi dziecko w nich nie pochodzi...

          Co do rozpoznawania obcych to tylko w bezpośrednim kontakcie Zosia "dziwi" się
          na widok obcych twarzy. Przedwczoraj wystraszyla się własnego ojca, ale tylko
          dlatego, że nie widziała go 2 tygodnie. Robi grymas i od razu zaczyna płakać.
          Rzadko jej się to zdarza, z reguly tylko wtedy, kiedy jest zmęczona.

          pozdrawiam
          do zobaczenia za tydzień

          _____________________
          Ania z Zosią
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11015285
          • mieszko02 Re: wieje.... 21.03.04, 12:47
            Aleeee wieje. W nocy otworzyło nam się okno w kuchni! Ostatnio mój mąż tak
            wyskakiwał z łóżka, gdy budziłam go w nocy jak trzeba było jechać rodzić
            Halszkę smile
            Anuska, nowe zdjęcia Halszki już jutro, zrobione w poprzednią niedzielę, są
            właśnie obrabiane. Na Zobaczcie pisałaś o zabawkach Tiny Love, jesteś z nich
            zadowolona? Nie pytam czy Zosia, bo dzieci generalnie lubią kolorowe ładne
            zabawki. My kupiliśmy Mieszkowi jak był mały łuk do fotelika samochodowego z
            kierownicą, samolotem, komórką i kluczykiem. Na opakowaniu było napisane, że
            kierownica „trąbi” – nic bardziej mylnego, tylko klika przy kręceniu, podobno
            złe tłumaczenie instrukcji. Komórka grała melodyjki tylko raz po praniu i raz
            jak mały walił nią w stół (rano już nie chciała mimo walenia). Tylko samolot i
            kluczyk robią co powinny, ale Mieszko dopiero teraz nauczył się tak naciskać na
            kluczyk żeby piszczał. Do tego za chiny łuk nie chciał się trzymać fotelika.
            Wylądował w skrzynce z zabawkami, kierownica na pałąku spacerówki (to oki).
            Teraz czasami Hasia bawi się, gdy siedzi w leżaczku, ale generalnie źle
            kupiliśmy. Może inne zabawki tej firmy są lepsze? A może wszystko
            przereklamowane?
            Nowa umiejętność Halszki to podciąganie na „przyrządzie gimnastycznym”. Jak
            sama nazwa wskazuje wystarczy złapać za zwisające zabawki i próbować usiąśćsmile))
            Muszę to sfotografować, aparat mam już w pogotowiu.
            Znalazłam sposób na szybkie zasypianie małej. Jak się przebudzi np. w nocy i
            nie może znów zasnąć kładę ją na boczku i natychmiast zamyka oczka, przestaje
            machać nóżkami i rączkami, jak by ja ktoś nagle zaczarował. Jak czuję, że już
            śpi kładę ją znów na plecki, bo wciąż mam pilnować bioderek.
            Ewetko, jak tam główka Maćka. U nas maleńka poprawa, bo jak mogę przekładam jej
            głowę. Ale może Twoja pani doktor ma rację, że wystarczy poczekać, aż maluch
            zacznie siedzieć, bo Mieszko też miał płaską główkę, ale on nie dał sobie
            przekładać i w pewnym okresie wyglądał strasznie, cały przekrzywiony, a potem
            główka sama zaczęła się „naprawiać”.
            Skóra Hasi bardzo się poprawiła, żadnych pęknięć za uszkami, pod kolankami też
            super i to od przeszło tygodnia, tylko łapki jak u jaszczurki i brzuszek
            suchusieńki, pomógł dopiero elocom, ale pozostały takie ciemne plamy. No i
            kupki wciąż ze śluzem, praktycznie sam śluz. Jutro jedziemy do lekarza, ciekawe
            co dalej…
            Pozdrawiam
            Brosia z maluchami
            • ewetka Re: wieje.... 21.03.04, 18:24
              Dobrosiu ja juz nie przekładam główki Maćkowi. Sam zaczął ja przekładać raz na
              jedną raz na drugą stronę i wygląda zdecydowanie lepiej (wcześniej okoła
              miesiąca walczyłam z przekładaniem i dało efekt). Pocieszę Cię Maćkowi zeszło
              uczulenie i łapki same sie wygoiły bez smarowania sterydem, tyle że mamie
              zachciało sie oblizywać łyżeczkę po miodzie i znowu wysypało się całe czoło i
              łapki. Wypróbowałam kosmetyki z serii Oilatum Soft i REWELACJA!. Płyn do
              kąpieli jest dużo lepszy niż BAlneum, super natłuścił skórę, a mały miał ją
              bardzo suchą przez mocno nachlorowaną wodę. Na rączkach i nóżkach miał takie
              suche place, które smarowałam kremem Oilatum soft i też pomogło. Co do
              elocomu Maciek nie miał żadnych plam po nim, ale na forum o alergiach
              dziewczyny ostrzegały mnie, że czasami wychodzą po nim plamy. Na pewno zejdą z
              czasem także nie martw się tym na zapas. A ajk wygląda pupka Hasi, jest
              podrażniona po tym śluzie i jak pachnie. Pamiętam, że na samym początku
              pisałaś, że dzieci ci chorowały, może to tez skutek antybiotykoterapi a nie
              alergii pokarmowej. Maćkowi pomogły 3 serie enterolu (po 10 saszetek). Jego
              kupki były mocno kwaśne w zapachu. teraz pachną normalnie i są takie zawiesiste.
              A ja właśnie się przeziębiłam i podnosi mi się tempertura. zadzwoniłam do
              pediatry Maćka co może mi polecić przy karmieniu piersią. Jutro wystawi mi
              receptę na antybiotyk a na razie kazał nosić maseczkę szpitalną. Ale mały sie
              dziwnie na mnie patrzy. Oj właśnie sie obudził spadam.
              • edytka1973 Re: wieje.... 22.03.04, 11:08
                Czesc Dziewczyny !!!
                Ano troszeczke mnie nie bylo smile))

                EWetko - bartek ma takiego samego smoka jak Twoj Macius, taki mi sie wydaje,
                nuka z rybkami ???

                Anuska - dzieki za komplementy bartkowe smile)) i slowa otuchy z tesciowa, chociaz
                juz mi troche przeszlo smile)) wczoraj miala dzien dobroci, albo byla obrazona i
                nie zachodzila do nas pod byle pretekstem, wiec i jak mialam dla niej dzien
                dobroci ze dalam im bartka sama, bez wczesniejszego lametu o to.
                Jeszcze raz sie Ciebie zapytam, skad bierzesz te fajowe obrazki, co masz na :
                zobaczcie na stronce Zosi i u Ewetki na stronce Macka dalas ???
                Pisalas ze podgladasz zdjecia profesjonalistow, zeby podpatrzec pmysly, a
                mozesz powiedziec, raczej napisac gdzie ??? czy gdzies w internecie ???
                Co do mojego szwa i tej wywinietej sluzowki, jak pisalam mialam delikatny
                dyskomfort podczas......ktorego wczesniej, tzn przed porodem nie mialam, poza
                tym cos tam w dole brzuch mnie pobolewalo troszeczke co jakis czas. ale to
                chyba nie ma nic wspolnego z tym, bo jak lekarz mi "to" dotykal i sie pytal czy
                mnie to boli, to mnie nie bolalo, tylko to cos czulam poprostu. i jak
                powiedzial to jet nic takiego strasznego, ale zdaza sie i trzeba sie tego
                pozbyc. ot i cala historia. chociaz boje sie tego "pozbycia" smile))

                Bartek teraz lubi, jak lezy na pleckach na plaskim, zadzierac nozki i to pod
                katem 90 stopni i .........fik i juz lezy na boczku. albo (lezac na pleckach)
                tak sie obraca ze wygina sie w luk, tak wypina brzuszek do przodu smile))
                daej strasznie sie slini, a jak lezy na rzuszku to leca potoki. wydaje mi sie
                ze juz dziaselka mu podpuchly w miejscu dolnych jedynek i takie bialawe sie
                zrobily.

                musze konczyc bo sie przebudzil
                na razie
                papatki
                edyta, mama bartka (12.11.03)
                • edytka1973 Re: wieje.... 22.03.04, 14:17
                  jeszcze raz ja
                  dlugo nie popisze bo bartka mam na klanach i oczywiscie pcha lapki swoje slodkie

                  Chcialam jeszcze dopisac, ze ostatnio bartek upodobal sobie nowa umiejetnosc, a
                  mianowicie podczas jedzenia, z flaszeczki, wdmuchuje powietrze do srodka,
                  oczywiscie jak jest juz najedzony, i to tak sie nadyma ze az robi sie
                  czerwony smile))
                  podczas karmienia lyzeczka tez dmucha , "pierdzi" buzka, ze pryska wszystko
                  naokolo smile)) Jak jest to kaszka to pal licho, ale jak marchewka, czy zupka, to
                  nie jest mi do smiechu.

                  Tu sa oczywiscie nowe zdjecia, wiem, mam korebe, ale coz , hmmmmmmmmmmmmmm
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10132783&a=11513765
                  no i musze uciekac bo to nie pisanie z nim

                  t ntn thm, bmmm ,nthbjnmbm, jutrg;./....... /v.

                  a to byly bartkowe pozdrowienia dla WAS
                  uciekam
                  pozdrowionka
                  edyta z bartusiem

    • ewetka Re: Listopad 2003 22.03.04, 18:30
      Anuska dzięki, fajne obrazeczki, skąd takie masz? wreszcie zrozumiałam o co
      chodziło Edytce. A co do zdjęć to nie tatuś tylko mój starszy brat. Mało
      jesteśmy do siebie podobni. Zdjęcie robił tatuś i fajne wyszło. Fajne zdjęcia
      ma jeszcze mój brat z "głuptaka", jak mi dorobi to zeskanuję i wrzucę. Jest
      jedno takie super, kiedy "mały" (czyli mój dwumetrowy brat) tuli maluszka i
      obok stoi jużniedługoBRATOWA, która jest mojego wzrostu (160 z kawałkiem).
      Generalnie jak gdziesz szłam w W-wie z bratem i jego narzeczoną, to oni nieśli
      malucha i mówili, że to ich dzieckosmile)). Zachwyceni moim synkiem stwierdzili,
      że chyba wcześniej zaczną pracowac nad swoim potomkiem. ( w czerwcu dopiero
      ślub, a po roku mieszkanko i dopiero wtedy będzie dzidziuś, zanim się urodzi to
      mały skończy 34, dobrze, że bratówka jest młoda)
      A wczoraj to się popłakałam po przebudzeniu się. W nocy dostałam SMS-a od
      przyjaciół, że właśnie urodziła im się druga córeczka. 3500, 56 i 10 pkt. Kasia
      niała szczęście bo mała miała mniejszą główkę od pierwszej córeczki i nie
      nacinali jej, nic nie popękało, więc też nie szyli, także może normalnie siadać
      i funkcjonować. Też bym tak chciała przy drugim, ale boje się, że to nierealne.
      Maciek miał małą główkę 32 a ja nie mogłam jej urodzić. Jakbym miała rodzic
      takie dzieciaczki jak ona (38 i 35 cm obwód główki), tobym dopiero popękała.
      • edytka1973 Re: Listopad 2003 23.03.04, 10:49
        UUUUUUUUUUUUUUU
        ale cisza

        Ewetko, czekam na kolejne zdjecia, na te z "gluptaka" - a
        dlaczego "gluptaka" ???

        Chcialam jeszcze dodac do wczorajszego, ze jak bartek zadziera nozki do gory to
        je lapie w raczki, albo za kolanko, albo za stopy. Nawet jak siedzi w foteliku
        to je zadziera i lapie. Albo, lapie sie za spodenki na kolanach i sie podciaga,
        smiesznie to wyglada smile))))

        na razie uciekam, ide konczyc sniadanie, a potem lecimy na spacerek bo dzis w
        koncu wiatr sie uspokoil, bo u mnie tez strasznie wialo, a nawet ze tak powiem
        pizgalo, za przeproszeniam

        papatki
        do potem
        moze ktoras sie zjawi
        edyta
    • ewetka Re: Listopad 2003 23.03.04, 12:42
      Na aparaty kompaktowe, takie zwykłe, w kórych się nic nie ustawia tylko
      pstryka, potocznie mówi się :" Idiot camera", czyli po spolszczeniu "głuptak".
      to tak w dużym uproszczeniu bo nie będę się rozpisywać na czym polegaja
      różniece pomiędzy poszczególnymi aparatami. Nie jest to żadne wywyższanie się,
      zanim kupiłam dobry aparat i zaczęłam pracować w tym zawodzie sama miałam taki
      aparat na który mówiłam Idiot Camera. Robił parszywe zdjęcia, na których prawie
      nic nie było widać, koszmar.
      Maciek tak jak Bartek łapie się za stópki kiedy go przewijam, bardzo lubi
      wyrzucać nóżki do góry, robi to juz od dość dawna i łapie sie często za
      kolanka. "Zadzieranie kiecy" tez jest częstym zjawiskiem, pomaga mi w ten
      sposób przy przewijaniu. Ostatnio bardzo polubił szarpanie mamy ubrań. I
      nagminnie wyrywa mamie mocno juz przerzedzone po ciąży włosy. wyciąga sobie
      rączką smoczek z buzi i potem nieudolnie próbuje go z powrotem zainstalować.
      Kończę bo zaczął ryczeć. Na razie.
    • mieszko02 Re: Listopad 2003 23.03.04, 20:20
      Hej, moje maluchy odpadły jakieś 20 min temu, Mieszko dzisiaj ekspresowo w 10
      min, co wieczorem mu się nie zdarza. Przeczytałam mu tylko 2 str Kubusia
      Puchatka, a on już pochrapywał.
      Halszka oprócz łapania za stópki, a częściej za kolanka, ostatnio chwyta mnie
      za ręce, gdy zakładam jej pieluchę. Jak złapie za palce to nie chce puścić.
      Wczoraj byliśmy u lekarza od kup i pani doktor zaleciła dalej dietę (mamy),
      pierś i lacidofil. Mówiła, żeby za bardzo nie przejmować się tymi śluzowatymi
      kupkami, bo skoro nie są za bardzo wodniste i pojawiają się dość rzadko (raz na
      3-4 dni), to nie jest tak źle. A dzisiaj od rana wodnista kupa. Ale to pewnie
      po wczorajszym dniu, biegaliśmy po sklepach i w końcu wylądowaliśmy głodni w
      KFC. Nam takie żarcie nie szkodzi, ale dzieciom?
      Halszka ma pupę dość ładną smile), ale pewnie dlatego, że kupki nie są zbyt częste
      i przeważnie widzę kiedy je robi i zaraz zmieniam pieluchę, bo pewnie by ją
      odparzyły, są takie kwaśne w zapachu. Robią jej się czasami lekkie odparzenia z
      tyłu na górze (pod koniec rowkasmile), ale pomaga zwykły krem do pupy penaten.
      W „ciężkich przypadkach” smaruję pastą Corda z cynkiem. Wróciliśmy do Oilatum
      (kąpiele) i mamy poprawę. Pani doktor mówiła, że balneum rzeczywiście może
      uczulać, choć to bardzo rzadkie, żeby dzieci były uczulone na soję (mojej
      koleżanki córka tak). Dostałam w aptece próbki balsamu do ciała A-Derma – od
      dzis testujemy. Szukam kosmetyku, który zastąpiłby maści.
      Acha i mamy „zakaz” wprowadzania pokarmów/soczków do skończenia 6 m-cy.

      Halszka ostatnio bardzo głośno gada. Właściwie pokrzykuje, sama się dziwi swoim
      piskom.
      Spodobały jej się te wysokie tony, piszczy i się śmieje.

      Idę robić kolację.
      Pozdrawiam

      dwa nowe zdjęcia Hasi
      foto.onet.pl/albumy/album.html?id=15779&q=halszka&k=2
      • mieszko02 Re: Listopad 2003 23.03.04, 20:27
        I może jeszcze kilka zwariowanych fotek Mieszka
        foto.onet.pl/albumy/album.html?id=15725&q=mieszko&k=3
        • ewetka Re: Listopad 2003 23.03.04, 21:51
          Dobrosiu śliczne masz dzieciaczki. Mieszko jest już dużym chłopcem, a jaki z
          niego przystojniak. Halsia tez jest śliczną dziewczynką.
          A chciałam się Ciebie jeszcze zapytać jakiej rasy macie pieska. Uwielbiam takie
          kudłacze. Sama miałam 16 lat mieszańca polskiego owczarka nizinnego i wielkiego
          pudla. Generalnie wyglądał jak PON tylko był czarny. Chciałabym jeszcze mieć
          taką "wycieraczkę", ale mój mąż jest uczulony na długa sierść. Kilka sekund
          głaskania mojego psiaka wywoływało u niego godziny kichania. będziemy musieli
          postarać się o psa z krótszą sierścią.
          A wracając do alergii zainwestowałam w mydło Oilatum. Jest drogie (jak na
          mydło) bo kosztuje 20 zł, ale działa dokładnie tak samo jak płyn do kąpieli, a
          jest zdecydowanie wydajniejsze. Też zawiera parafinę, więc po umyciu skórka
          jest tłusta tak jak po kąpieli w płynie. I w kontakcie z wodą identycznie się
          rozpuszcza. Kilka dni mycia w tych kosmetykach i skóra zupełnie inaczej
          wygląda. Nawet rączki jakby szybciej się goją.
          W sobote mam iść z małym na kolejne szczepienie, ale się właśnie zastanawiam,
          czy go zaszczepią. Ja biorę antybiotyk, a on przenika do pokarmu, więc
          pośrednio i Maciek go dostaje, pewnie, że w duzo mniejszej ilości,ale zawsze. A
          po antybiotyku trzeba odczekać 2 tygodnie, ciekawe jak zadecyduje lekarz w
          przychodni. Zadzwonię chyba jeszcze do pani doktor, do której chodzimy
          prywatnie. Ona mi powie co robić.
          A Maciek dzisiaj miał dzień śpiocha. Najpierw co prawda nie mógł zasnąć ze
          zmęczenia (tak się stęsknił za tatusiem). Nakarmiłam go i poszliśmy na spacer.
          Po dóch godzinach wróciliśmy do domu, ale spał dalej więc zostawiłamgo w wózku.
          Spał w nim jeszcze 1,5 godzinki. Obudził się, zawołał jeść i poszedł spać
          dalej. Obudził sie ponownie o 18-tej, zaraz po wyjeździe tatusia (wpadł tylko
          na jeden dzień do domu sad(( ). Wykąpałam go i po kąpieli zaczął się tak
          awanturować, dostał cyca i zaraz zasnął i śpi cały czas. Mam nadzieję, że pośpi
          ładnie w nocy, bo dzisiaj o czawrtej rano zebrało mu się na zabawę.
          Kończe na razie i pozdrawiam was cieplutko. Pa pa

          Ewa i Maciuś (19.11.2003)

          Ostatnie fotki
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11430741
          foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76
          • alia78 :)))) 24.03.04, 09:15
            WITAJCIE!!!
            DAWNO NIE ZAGLADAŁAM NA FORUM, ALE JAKOS NADROBIŁAM ZALEGŁOŚCI. NA SZCZĘŚCIE
            JESTEŚMY O CHRZCINACHsmile TO BYŁ DLA MNIE KOSZMAR, KSIĄDZ TEŻ WYDZIWIAŁ, KAZAŁ
            PRZEKŁADAĆ DZIECI Z RĄK DO RĄK, POZA TYM POLAŁ IGUNI CAŁĄ GŁOWĘ WODĄ, AŻ CIEKŁO.
            BYŁA STRASZNA WICHURA A ON KAZAŁCHODZI PO DWORZU Z DZIEĆMI I STAĆ PRZY WYJŚCIU
            DO KOSCIOŁA!
            SZKODA GADAĆ, WAŻNE, ŻE JUŻ PO!!!
            MY DOPIERO JUTRO SKOŃCZYMY 4 MIESIĄCE, ALE IGUSIA KOSZTOWAŁA JUZ ZUPKI
            MARCHEWKOWEJ, CHOCIAŻ JESZCZE NIE BARDZO WIE JAK JA JEŚĆ, ŚMIEJE SIĘ PRZY TYM I
            WSZYSTKO JEJ WYLATUJEsmile))
            POGODA ZNÓW SIĘ SKIEPŚCIŁAsad A TAK CHCIAŁAM ZABRAĆ JĄ NA SPACER NAD JEZIORO,
            TYLKO PRZY TAKIM WIETRZE CHYBA SOBIE ODPUSZCZĘsmile
            TYDZIEŃ TEMU BYŁYSMY NA SZCZEPIENIU - BYŁA BARDZO DZIELNA, PRAWIE NIE PŁAKAŁA,
            TYLKO TATUS JAK ZWYKLE BYŁ SPANIKOWANYsmile JAKO, ŻE JEST POLICJANTEM OBIECAŁ PANI
            ROBIĄCEJ ZASTRZYK, ŻE JEŻELI MAŁA BEDZIE MOCNO PŁAKAŁA, TO DOSTANIE MANDATsmile))
            ALE WSZYSTKO POSZŁO GŁADKO.
            UCIEKAM, BO MAŁA SIE BUDZI smile
            POZDROWIONKA
            ALIA I IGUSIA (25/11/2003)
    • edytka1973 Re: Listopad 2003 24.03.04, 11:20
      ano witam
      w ten brzydki dzien, az sie nie chce z lozka wychodzic
      moj bartek juz spi ponad godzine, i mu sie nie dziwie

      Ewetko - dzieki za objasnienia, ciesze sie ze przy okazji poznam kilka
      fachowych slowek smile))

      Mieszko - dzieciaczki jak i zdjecia cudne !!!! , a jak patrzylam na Mieszka ,
      to tak sie zasatanowilam, kiedy moj bartek taki duzy bedzie ??? i czy taka
      przerwa miedzy jednym a drugim dzieckiem jest "dobra" czy powinnam sie
      zdecydowac wogole na drugie, na sama mysl sie boje. i porodu i wogole. a tak
      poza tym, to juz sie zaczynam martwic powoli bo dzis mam 33 cyklu, co prawda
      mialam zawsze wydluzone cykle ale srednio wychodzilo co 32 i az sie boje
      pomyslec. Brzuch mnie pobolewa jak na okres, piersi tez nabrzmiale, ale i tak
      mialam przy ciazy z bartkiem. a raz zaszalelismy i sie zaczynam niepokic. chyba
      nie chcialabym tak od razu. a drugiej strony, juz nie musialabym sie
      decydowac, samo sie zdecydowalo. no, przy malej pomocy naszej wink)) a gdyby to
      mialby byc dziewczynka ???? hmmmmmmmmmmmmm mam straszny metlik w glowie
      i chyba pisze bez ladu i skladu wiec koncze te nie rowna walke z myslami, wezme
      sie lepiej za sprzatanie.

      Uciekam
      pozdrawiam Was
      edyta z wisielczym humorem dzis

      • ewetka Re: Listopad 2003 24.03.04, 11:55
        Hej Edytka! Moja przyjaciółka właśnie urodziła drugą córeczkę. Między nimi jest
        różnica wieku taka jak u Mieszko02. Mała jest taka śliczna, że zachciało mi się
        właśnie drugiego dziecka (teraz chciałabym córcię). Tzn. Chciałabym mieć taką
        dwuletnią różnicę, ale zobaczymy jak wyjdzie. Na razie też żyję w stresie, bo
        bardzo czule witaliśmy się z mężem po długiej rozłące. Ja cały czas karmię,
        ale...
        No właśnie, @ jeszcze nie mam, ale przecież ona jest efektem pierwszego
        jajeczkowania, i kto wie kiedy ono nastąpi... dobrze, że cały czas jestem pod
        kontrolą gina, w razie co szybko mnie oświeci. Na razie się modlę, żeby nic się
        nie stało, a następnym razem jak mąż wróci trzeba będzie uważać. ( Jemu nawet
        spodobał się pomysł następnego dzidziusia , szkoda, że nie on będzie musiał
        nosić duży brzuszek).
        Jak znajdę coś ciekawego odnośnie foto to ci podeślę.

        Do Anuski: Cały czas zpominam dopisać, że Zosia jest śliczna. Kurcze chciałabym
        mieć jescze córeczkę.
        Do Alii: Czy Igusia cały czas ma taką bujną fryzurę. Jestem pełna podziwu. Ja
        byłam przekonana, ze Maciek urodzi się kudłaty. Ja się taka urodziłam, a tatuś
        ma normalnie szczotkę na głowie, wszyscy fryzjerzy na niego psioczą. A tu taka
        niespodzianka, arę włosków na krzyż i do tego jaśnieją sad(( Mam nadzieję, że
        będzie miał tak gęste włosy jak tata. A kolor i tak się zmienia.
        No nic kończe me rozważania i życze wszystkim emamusiom i ich cudnym pociechom
        miłego dnia.
        Pozdrawiamy
        Ewa i Maciuś (19.11.2003)

        Ostatnie fotki
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11430741
        foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76
        • alia78 Re: Listopad 2003 24.03.04, 13:24
          tak Iga ma caly czs cały łepek włosków, choc nieco się jej przerzedziły, ale i
          tak ma ich duzo, to chyba po mnie, ja mam bardzo gęste, mąz niestety, wręcz
          przeciwniesmile

          A jak juz mowa o antykoncepcji, ja myśle o spirali ale muszę poczekać na 1
          miesiączkę. A co Wy sądzicie o spirali??
          pozdrawiam
          Alia
          • edytka1973 Re: Listopad 2003 24.03.04, 16:46
            czesc
            ja jednak jestem zwolenniczka tabletek, jakos dziwnie bym sie czula wiedzac
            ze "cos", czyli spirale, tam mam smile)) a poza tym z nimi roznie bywa.
            jak byla ostanio u gina, to przypisal mi tabletki, nawet wykupilam juz 2
            opakowania hmmmmmmmmmm
            jeszcze sie okaze ze ich nie zastosuje
            jak ja nie lubie czekac, i niepewnosci, juz bym chciala wiedziec, ale testu
            jeszcze nie kupuje smile))

            uciekam bo bartek nie daje mi pisac, oczywiscie pcha lapki
            ahaaaaaaaaa bartek dzis odkryl nowa "zabawke" gazete, jak mu sie to podobalo i
            z jaki zainteresowaniemjak szarpal i gniotl

            na razie
            pa
            edyta, mama bartka
    • ewetka Re: Listopad 2003 24.03.04, 20:07
      Ja tak jak Edytka jestem zwolenniczką tabletek. Ale postanowiłam, że do
      drugiego dziecka (czyli ok roku-półtora), nie będę się szprycowac hormonami. A
      po drugim zobaczę, albo zdecyduję się na depo albo spirala. Choć ta ostatnia
      napawa mnie jakimś dziwnym lękiem.
    • ewetka Re: Listopad 2003 25.03.04, 10:55
      Ale parszywa pogoda za oknem, trzeba się będzie przeprosić z zimowymi ciuchami.
      Na spacerek to raczej dzisiaj nie pójdziemy. Za to czekamy właśnie na
      transport. Jedziemy z Maćkiem do teściów. Przyjechała ciocia z wójkiem ze
      Szczecina i bardzo chcą zobaczyć maluszki, czyli Maćka i o dwa miesiące
      młodszego Jasia. Wszyscy czekamy też z wypiekami na twarzy na Julkę, kóra
      według terminu powinna się urodzić za tydzień.
      Właśnie przed chwilą zadzwonił szwagier, że nie przyjadą bo za zimno. Bez
      przesady do samochodu to dziecko można wynieść. Ale się wkurzyłam. Kończę i
      zadzwonię do teściów. Pa.
      • alia78 PASKUDNA POGODA:( 25.03.04, 11:00
        rzeczywiście dzis jest paskudniesad
        A ja chciałam wpakowac małą do samochodu i pojechać na cmentarz zobaczyć, jak
        wygląda po wichurach, ale znów mi się to nie uda.
        Od tygodnia noszę się z takim zamiarem, nawet zarekwirowałam mężowi samochód na
        tę okoliczność i teraz stoi pod blokiemsmile
        Ale według prognoz od poniedziałku ma być znów bardzo ciepło, przynajmniej w
        Wielkopolscesmile. Wczoraj też mówili, że już na dobre zawita wiosna, mam taką
        nadzieje, bo już na samą myśl o niskiej temperaturze dostaję gęsiej skórki.
        A IGUSIA dziś kończy 4 miesiące smile
        pozdrawiam Alia
        • mieszko02 Re: PASKUDNA POGODA:( 25.03.04, 12:09
          Najlepsze życzenia dla Agusi, cztery miesiące to już poważny wiek!

          U nas też paskudnie, nie idziemy dziś na spacer. Wczoraj też tak było, jak
          Halszka zasnęła wzięłam się za mycie okna, ale dzisiaj nie mam zacięcia.
          Halszka przez jakieś 2 miesiące strasznie wrzeszczała w kąpieli a jak ją
          wyciągałam z wody to się napinała, martwiłam się, że coś jej dolega, ale mam
          koleżankę, która jest lekarzem (neurologiem) i mówiła, że niektóre dzieci
          bardzo się boją, i, że to niedługo przejdzie. I rzeczywiście, teraz uwielbia
          się kąpać, a wczoraj wrzeszczała jak ją z wanienki wyciągałam. Bardzo lubi
          zabawy w wodzie, szczególnie pada deszczyk (pada deszczyk chlap, chlap, chlap,
          kapie deszczyk kap, kap, kap, pada chlap, chlap deszcz i już Hasia czysta
          jest). Co do zabaw uwielbia jeszcze idą, idą mróweczki i idzie kominiarz po
          drabinie.
          Ostatnio „staje” na nóżkach. Jak ma tylko oparcie pod stópkami to zaraz
          prostuje nóżki i sztywno stoi, ja ją tylko lekko podtrzymuję pod paszkami,
          oczywiście stoi króciutko.
          Czy obcinałyście już maluchom paznokcie przy stópkach? Mnie jeszcze się nie
          udało, nawet jak twardo śpi, gdy tylko chwycę ja za nóżki, zaraz się budzi. Już
          ma niezłe szponki, ale nie mam sposobu.
          Ja też nie zdecydowałbym się na spiralę. Mojej przyjaciółki mama miała założoną
          wkładkę i zaszła w ciążę, potem przez cały czas drżeli o maleństwo, bo w jej
          przypadku nie można było zdjąć. Mi lekarz dał receptę na cerazette, ale jeszcze
          nie wykupiłam. To są tablety dla karmiących, ale jakoś nie mam odwagi szpikować
          małej hormonami. Po odstawieniu od piersi polecał plastry hormonalne, nowość,
          ale już można kupić w niektórych aptekach (przynajmniej w Poznaniu). Nakleja
          się je w okolicach ‘krzyża”, miesięczna „kuracja” to chyba ok. 50 zł. Przed
          ciążami (tzn. jakieś 1,5 roku przed poczęciem Mieszka) przez kilka lat brałam
          cilest, dobrze go tolerowałam i mogę wrócić do niego.
          Ewetko, pies na zdjęciach to nasze pierwsze „dziecko”, czteroletnia suczka, PON-
          ka Luna. Też z sentymentu, bo mój mąż miał podobnego psa w dzieciństwie. Po
          Lunę jechaliśmy do Krakowa, ale teraz mamy kręćka na punkcie dzieci. Jest
          bardzo przyjaźnie do dzieci nastawiona, obcym nie pozwala się za bardzo zbliżać
          kiedy dzieci są malutkie (jak teraz Hasia). Też musimy postarać się o jej
          potomstwo, żeby na starość nie miała „kobiecych” dolegliwości, nie mamy jednak
          zacięcia wystawowego (i czasu), a musiałaby zaliczyć kilka wystaw z wysoką
          oceną, żeby „dawać” rodowodowe szczenięta.

          Pozdrawiam
          Brosia z maluchami
        • edytka1973 Re: PASKUDNA POGODA:( 25.03.04, 12:10
          Ano paskudna, wstretna sad((((((((
          nie dosc ze mam dola od wczoraj to jeszcze ta pagoda nie nastraja do usmiechu.
          a i dalej nie dostalam sad((

          A wszystkiego dobrego dla Igusi, niech rosnie dalej zdrowo !!!! i daje radosc
          rodzicom smile)))

          Ewetko , a czy Ci Twoi wiedza na 100 % ze to bedzie dziwczynka???? , bo z
          doswiadczenia wiem, ze ci co chcieli Julcie, miedzy innymi i ja, to rodza
          chlopczykow smile)))

          moj bartolomeo dzis w nocy ladnie pospal i ladnie wytrzymal bez amciu, jak
          usnal po 20 wczoraj, tak sie obudzil przed 6 i juz nie chcial spac, dopiero
          polegl, jak to maz mowi, kolo 11, no przed 11 i spi do tej pory.

          na razie, uciekam
          edyta, z bartkiem i dolem wink))

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka