Serio! Jakieś 2 tygodnie temu próbowaliśmy, Juni był bardzo na nie,
wstrzymywał siku, jak nie miał pieluchy, na widok nocnika był ryk. Odpuściłam.
A w ostatni poniedziałek przy porannej zmianie pieluchy synek oświadczył, że
pieluchy nie chce. I tak już zostało

Sika pięknie na nocnik, tylko - na
stojąco. Trochę z tym balu, bo nie zawsze trafia, ale i tak jestem
wniebowzięta. Zakładam mu profilaktycznie na noc, ale rano ma sucho! No i na
spacery jeszcze też, ale też tylko profilaktycznie i jak tak dalej pójdzie, to
zaprzestanę. Z tym, że po domu nie bardzo chce chodzić w czymś, woli latać
golas

Myślę, że jak się pewniej poczuje w tej nowej sytuacji, to i majtasy
w domu polubi.
Fajne to jest, jak mi syn dorósł

))