basia0212
06.05.09, 15:41
Mój synek nie chodzi do przedszkola. Zapisałam go by szedł teraz od września
do 5 latków, ale mam obawy że się nie dostanie. Wyniki u nas pod koniec maja.
Jak się dostanie to też obawiam się o wzywanie mnie na dywanik... Mały jest
wybuchowy, jak ktoś mu zabierze zabawkę to się rzuca do bicia, albo obraża,
płacze...
chodziliśmy na takie warsztaty w przedszkolu w ubiegłym roku, po dwie godziny
dziennie, (dzieci były ze swoim rodzicem i nauczycielki prowadzące zajęcia) to
niestety nie mógł znieść gdy jakieś dziecko mu coś wzięło czym akurat się
bawił i rzucał się do pogoni za tym dzieckiem, wyrywał tą rzecz z ręki,
przewracał to dziecko... i wychodziło na to, że to moje dziecko jest tym
złym.... chociaż on nigdy nic nikomu nie zabiera i na siłę nie wtrąca się do
zabawy, nie bierze zabawek, którymi bawią się akurat inne dzieci... Więc jak
mu mam to tłumaczyć, jak jakieś dziecko mu np. zabiera np pionek i kostkę do
gry w którą akurat on gra... Mam mu tłumaczyć że ma ustępować i oddać grę
którą właśnie sobie zdjął z półki i na której mu zależy? tyle, że to dziecko
np nie chce grać, tylko właśnie taka sytuacja, że mu zabrało pionki i sobie
poszło, a mój chłopak za nim w pogoń...
Nie każdą zabawką też można się przecież podzielić...
jak przygotować dziecko do takich sytuacji? Tłumaczę mu że nie wolno bić jak
ktoś mu coś zabiera, ćwiczę z nim w domu takie zachowania, ale często u niego
emocje wezmą górę...