Dodaj do ulubionych

Przekleństwa

09.12.09, 18:40

Witam,

Co zrobić jak dziecko klnie jak szewc, na przykład w sklepie na
caly glos wypalił ostatnio "ja pie... jakie duże sztuczne ognie",
albo tata ku... lub mama ku..., osrany itp. Czasem widzę ze mówi
wtedy jak chce coś wymusić, albo jak sie wkurzy albo jak palnie coś
jak w tym sklepie.
Help bo nie wiem juz jak postępowac gubie się w tym. Karać
tłumaczyć , lać i wkurzać się, wziąć pasa i wybić to z głowy czy jak.

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • kasiak37 Re: Przekleństwa 09.12.09, 19:48
      rady zaleza od tego jak duze jest dziecko a o tym nie napisalas.
      • slodek1 Re: Przekleństwa 09.12.09, 21:57
        5 lat, przedszkolak.
        • sabka22 Re: Przekleństwa 09.12.09, 22:27
          Wiesz co a może najpierw zastanów się skąd dziecko wzieło te słowa?
          np.osrany?gdzie to słyszał?Ja mam prawie 4latka w domu,ja klne
          przyznaje się czasami ale jednak i wiesz co synek nigdy nie użył
          brzydkiego słowa,nawet czasem jak nie jest pewny czy dany wyraz jest
          zły to mówi po cichu i pytająco na mnie patrzy...jestem z niego
          dumna.


          A teraz historia z domu sąsiadki,ma córke 2lata i syna 4,5 oboje
          dzieci przekinaja dziennie,w domu,w sklepie,do obcych itd.Np.mama
          się kąpie dziecko wchodzi krzyczy "ooo ci.a!(wiadomo co o chodzi)
          jak sie tego słucha to uszy więdną,te dzieci nie są uczone wogóle że
          to brzydkie wyrazy.Jak usłyszałam ostatnio jak ta 2latka sie wyraża
          zamurowało mnie.Napluła na moją córke(też 2latke)i powiedziała "ty
          k..rwo"no ręce opadają jak tak morzna dzieci wychować.Wiem że akurat
          w ich domu rodzice tak do siebie mówią więc przypuszczam że dzieci
          poprostu uczą sie od rodziców.
          • mallard Re: Przekleństwa 10.12.09, 10:32
            sabka22 napisała:

            > oboje dzieci przekinaja dziennie

            A przez sen nie? to by było nocnie... wink
        • kasiak37 Re: Przekleństwa 10.12.09, 11:52
          no wiec 5-latek to juz rozumny czlowiek jest i mozna mu wytlumaczyc dlaczego nie
          uzywamy takich slow.Ale warunek jest jeden takiej rozmowy-maly w domu nie slyszy
          takich wyrazen ani u Ciebie ani u taty.Bo jezeli slyszy to sprawa przegrana.
    • morekac Re: Przekleństwa 10.12.09, 09:32
      Lepiej się zastanów, kto w domu używa wyrażeń:
      ja pie... - w formie zachwytu
      mama k..., tata k...
      osrany itp.
      Chwila refleksji może dać lepsze skutki niż wkurzanie się na młodego.
    • lejdi111 Re: Przekleństwa 10.12.09, 09:51
      a nie ogląda czasem władcy móch? Ponoć to modna bajka wśród przedszkolaków smile
    • mamalgosia Re: Przekleństwa 12.12.09, 17:23
      A Wy przeklinacie?
    • agulle Re: Przekleństwa - nie tylko z domu 12.12.09, 17:39
      u moich znajomych córka odkąd zaczęła sama chodzić na podwórko
      przynosiła do domu różne rewelacje, kiedyś zagroziła: "bo spuszczę Ci się na twarz" - 5 latka.
      W domu wszyscy zszokowani, ale jakby wypaliła to na ulicy, pewnie by
      pomyślano, no ładnie ją wychowują.
      • morekac Re: Przekleństwa - nie tylko z domu 13.12.09, 20:38
        Ale jeśli przekleństwa nie są w użyciu w domu codziennie - większość uczy się
        nie używać takich słów w przytomności rodziców wink
      • julinekk Re: Przekleństwa - nie tylko z domu 17.12.09, 21:52
        Cos mi sie wydaje ze 5 latka jest troche za mala na chodzenia samej
        na podworko. Miedzy innymi dlatego ze nikt nie pilnuje z kim i jak
        sie bawi ani co lapie od innych dzieci.
    • alabama8 Re: Przekleństwa 18.12.09, 13:30
      Czym innym jest znajomość przekleństw (bo się usłyszałó na ulicy, od
      kolegi czy gdzieśtam) a czymś innym są przekleństwa używane na
      codzień w domu (takie po prostu "wchodzą w krew", zaczynają być
      cześcią normalnego słownika i już).
      Mam na stanie prawie 7-mio latka i generalnie w domu nie używamy
      epitetów, co nie znaczy że młody nie potrafi puścić wiąchy. Jak był
      mniejszy to urządzaliśmy czasami wojnę na brzydkie słowa, gdzieśmy
      oboje dawali niezłego czadu. Tak więc głód wymawiania tych słów
      został zaspokojony, dzieciak wie co wypada a co nie i na codzień
      wiązek nie wypuszcza - NIGDY.
      • magda.kunicka Re: Przekleństwa 18.12.09, 14:47
        Mam wrażenie, że dziecko w tym wieku odczuwa szczególną przyjemność z testowania
        granic i zapuszczania się w niedozwolone rejony. Jasne, że trzeba mu zwracać
        uwagę, ale nie dopatrujmy się tu patologii rodzicielskiej, przecież wiadomo, że
        tego rodzaju sprawy przejmowane są najszybciej, bo są najbardziej ekscytujące...
        • bluenote1 Re: Przekleństwa 18.12.09, 22:56
          Wulgaryzmy są od jakiegoś czasu wszechobecne w naszej kulturze. Kiedyś
          posługiwali się nimi jedynie ludzie z półświatka, menele, ludzie z nizin. Dziś
          mówią tak wszyscy: redaktorzy w telewizji, młode kobiety, inteligenci, nawet
          starsze panie, zdarza się to coraz częściej w prasie. Jest ogólne przyzwolenie
          na taki sposób ekspresji. Teraz nawet głupio zwrócić komuś uwagę, że się brzydko
          wyraża. Wychodzi się wtedy na dewotkę, zacofaną, moherowy beret.
          A mnie to dobija, nie mogę się z tym pogodzić, to tak strasznie zubaża nasz język.
          Moje dzieci od najmłodszych lat wiedzą, że to nieodpowiednie slownictwo. Przy
          mnie nigdy nie powiedziałyby żadnego wulgarnego słowa, ale wiem, że córka (17
          lat) potrafi w swoim środowisku czasami zaaferowana coś takiego powiedzieć.
          Trzynastoletni syn ma awersję do takiego słownictwa, naprawdę, choć trudno w to
          uwierzyć. Może wyssał to z moim mlekiemsmile To naprawdę można wpoić dziecku, wcale
          nie jest to takie trudne, ale panuje wtedy żelazna zasada: samemu nigdy nie
          wolno używać takich słów przy dziecku. NIGDY.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka