martkka2
25.01.10, 21:13
Synek 3 latka, tydzien temu skończone i córka 8 miesiecy
Mam wielki problem od poczatku kiedy tylko wrócilismy z córką po
narodzinach ze szpitala.
Syn ją ciagle atakuje. Teraz sytuacja wygląda tak i moje pytania:
1. Kiedy córka bawi sie, raczkuje, trzymam ją na rekach i w każdej
obojetnie jakiej sytuacji syn podchodzi do niej z zacisnietymi
zebami palcami dusi jej głowe, palcem ciśnie ją w czoło, otula ja
ramieniem tak ze płacze.
Jak reagować, od poczatku mowie miejwiecej to samo " rozumiem twoja
złość, bycie starszym bratem jest bardzo trudne, mozes pluszaki
sciskac. w naszym domu nikt nie bijem itp."
Jestem u kresu sił, to trwa 8 miesiecy, kilkadziesiat razy dziennie,
codziennie, nie potrafie juz spokojnie reagować, tak mnie to złości
az czuje ból w całym ciele i mam ochote wszeszczec. Był tez czas ze
wyprowadzałam do pokoju, zabierałam zabawki. Obiecuje mi poprawe,
przeprasza po czym odwara sie na piecie i znowu ja popycha.
2.Nastepna rzecz to sytuacja w której córka bawi sie czymkolwiek,
moja, swoja czyjas rzecza syn podchodzi i wyrywa z rak, krzyczac "
to moje" , jak reagowac?
3 Zabawki-tzn samochody syna, najpierw zachecałam do dzielenia sie,
chciałam zeby pokazywał siostrze samochody itp,- nie działa, teraz
mówie, ze rozumiem ze to sa jego ulubione zabawki i bede starała sie
pilnowac siostre zeby nie zabierała-nie działa, nadal ja popycha,
szarpie.
Jak od rana takie sceny sie dzieja, syn popycha, szarpie, córka
przez to wrzeszczy to mi rece opadaja, nie mam juz sił z tym
walczyć, jestem bezradna. Próbowałam ignorowania tych głupich
zachowan, całkowita ignorancje udało mi sie zachowac 6 dni, ale nie
da sie ignorowac tych zachowac bo robi jej krzywde.
Niby naczytałam sie ksiazek " jak mowić zeby dzieci..", " rodzenstwo
bez rywalizacji" itp i co ? nie radze sobie, jestem wsciekła, chce
mi sie płakac, nie wiem co robić.
Jak są osobno to jest bosko.
Jestem z nimi sama prawie cały dzien, mąz po południu wraca z pracy,
rodziny na miejscu i kogoś do pomocy-brak.