czyli zwracam uwage (zwlaszcza poczatkujacym mamom ktore nei maja
czasu na czytanie forum od deski do deski)
na trzy popularne acz moze sie okazac zdradliwe jedzonka
wiecej w watku
forum.gazeta.pl/forum/w,97130,109505847,109505847,HITY_i_kity.html
MARCHEWKA: niby ugotowana, miekka, ale jedrna i sprezysta i sliska,
huka po buzi az w koncu wpadnie nie tam gdzie trzeba.
JABLKO - kruche, ciezko zgniesc dziaslami, twarde, nei rozplywa sie
w ustach, jednoczesnie, zwlaszcza jak maluch ma zabki - latwo
odgrysc kawalek ktory poleci nie tam gdzie trzeba (zwlaszcza
dzieciom niedoswiadczonym w BLW ktore nei wiedza jak sobie z
kawalkami w buzi radzic). Jak sobie radzic? Zmiekczyc jablko w
mikrofali na parze lub w malenkiej ilosci wody. PODAWAC W CALOSCI
nigdy w cwiartkach.
BANAN - zwlaszcza taki jedrny, wlozony do buzi robi sie sliski -
nie moze dziecko go 'zlapac', albo odgryzie za duzy kawal.. podobnie
jak marchewka, hula po buzi az wpadnie nei tam gdzie trzeba .
Jak sobie poradzic? do raczki mozna dac czesciowo nie obrany, i
musi byc super dojrzaly (wrecz brazowawa skorka) i meiciutki,
rozplywajacy sie w ustach
gdybym przygode z jedzeniem do raczki zaczynala z tymi powyzszymi to
bym chyba sie zalamala i panikowala ze sie krztusi i ze musi byc na
papce do drugiego roku zycia!!! (albo jak ROBOCOP - do usr**
smierci