Dodaj do ulubionych

Farmazony wypisane

30.05.10, 22:45
no wiem, wiem przeciez zeby tych ***...no tego rodzaju literatury nie kupowac,
to co mnie pogielo!?!?
Chyba w zwiazku z wizyta w ojczyznie atak hormonow jakis wink

no wiec czytam Wspaniale czasopismo dla mam "mam dziecko"
i mnie mierzi co strone.


'brakowalo mi pokarmu'
'coreczko jadla przepisowo co 3 godziny' uncertain
o tempora, o mores :

(a z tego samego artykulu : "uwaga, maluchy karmione piersia moga domagac sie
jedzenia w nocy czesciej niz dzieci karmine butelka, dlatego po 12 miesiacu
warto rozwazyc odstawienie od piersi "- no normalnie mam ochote napisac do
autora , spytac co to za swietna rada uncertain
https://img267.imageshack.us/img267/8223/dsc07946v.jpg

wisiadlo, przodem do swiata ( nie no jasne, wazne by nosic)

https://img13.imageshack.us/img13/8710/dsc07949d.jpg

nie wspominajac ze oczywiscie nei wiadomo gdzie sie konczy artykul a zaczyna
reklama, a zwykle wszystkie dobre rady w spr pielegnacji czy zdrowiu i
karmienia piersia sa sponsorowane przez (adekwatnie) firmy produkujace srodki
pielegnacyjne i producentow butelek
a domowe przepisy dla niemowlat opierja sie na dodaniu mleka modyfikowanego
do gotowego deserku gerbera
(nie no jasne, kapitalizm, ktos za gazete musi placic, sama sie nei wydrukuje:/)

artykul o czytaniu dzieciom i wieczornych rytualach przechodzi w takie cus (
to jakby ktos myslal ze podczas karmienia butelka to trzeba dziecku horrory
opowiadac i patrzec z pozalowainem uncertain
https://img692.imageshack.us/img692/4960/dsc07948b.jpg

a no dobra
jedna dobra rada bylawink
https://img215.imageshack.us/img215/9913/dsc07950ex.jpg
--
Obserwuj wątek
    • abigail_23 Re: Farmazony wypisane 31.05.10, 00:01
      Hehe, podzielam ten niesmak!
      Przechodzę koło kiosku i patrzę, płyta Fasolek z gazetą.
      No to kupiłam... Nie czytałam jeszcze, przeglądałam tylko.
      To chyba bardziej przypomina folder reklamowy okraszony tekstami, co by był bardziej atrakcyjny dla trendy mamusiekuncertain
      Wisiadło, brrr, też mnie uderzyło po oczach, ech... (brrr, bo spróbowałam na swoim dziecku u koleżanki, musiałam poznać "wroga", masakra jakaśwink)
      • monniqque Re: Farmazony wypisane 31.05.10, 00:19
        hehehe, to chyba faktycznie zestresowałaś się wizytą w kraju, że edukujesz się
        na "mam dziecko" itepe :d.

        w takim razie, ratując wizerunek polskiej prasy, polecam ci spacer do Empiku i
        zakup kwartalnika Gaga. A najlepiej
        przeszukaj internet i kup od razu dostępne numery archiwalne, żeby mama nie
        musiała wykosztowywać się na ciężką paczkę smile.
    • minimka83 Re: Farmazony wypisane 31.05.10, 00:16
      Kurde, mnie niesamowicie wkurza ten temat. Nawet na lipcówkach założyłam kiedyś
      taki wątek.
      Bo ja sama pracuję w branży PR, wiem, z czym się je ten chleb, ale w prasie dla
      rodziców nie powinno to wszystko tak wyglądać.
      Po lekturze takiej gazetki mama wie, że bez Sterimaru do nosa dziecko nie może
      oddychać, że bez kaszki jadłospisu nie da się ułożyć, że butelka to najlepszy
      przyjaciel dziecka, że bez grających zabawek dziecko będzie gorzej rozwinięte
      niż rówieśnicy. Ech.
    • agnen Re: Farmazony wypisane 31.05.10, 00:42
      no właśnie, co Cię strzeliło żeby to kupić?
      Ja bardzo długo dostawałam miesięcznik dla miłośników fiata 126p - Twój
      Maluszek" wink. Wg. nich to naprawdę dziwne że moje dziecko jeszcze żyje skoro nie
      jadło kaszek z misiem na opakowaniu, nie używało butli itp. I w ogóle jest na
      pewno opóźnione w rozwoju bo braku krzesełka uczydełka i wesołej skrzynki
      pocztowej uczącej alfebetu liczenia, angielskiego, informatyki, anatomii, fizyki
      kwantowej itp. nic nie jest w stanie jej zastąpić devil
      • kaka-llina Re: Farmazony wypisane 31.05.10, 08:50
        Widzisz, dlatego nawet nie zajrzałam do tej gazety w sobotę, po co mam sie
        denerwować?
        • nini6 mrs.t 31.05.10, 09:19
          Ja dostaję darmową gazetkę co jakiś czas, taką dzieciową właśnie.
          Traktuję ja wyłącznie jako zbiór kiepskich dowcipów, czasem rechocząc coś czytam
          mojemu M z tych odkrywczych stwierdzeń. Napisany rzygopędnym językiem ("umyj
          pupę maluszka z kupki i siusiu") stek bzdur, lukrowane gówienko.
    • dagis.1 Re: Farmazony wypisane 31.05.10, 09:52
      :]

      jaka wartosciowa gazeta... nie ma co

      tez polecam gage
      • misior_biorn Re: Farmazony wypisane 31.05.10, 11:23
        Ja z niewiadomych przyczyn dostaje te gazetke za darmo (chyba sie zapisalam na
        jakis newsletter albo co... doprawdy nie wiem). I co miesiac stwierdzam, ze to
        chyba nie gazeta, a taka wielka reklama.

        Ale tam, nie jest ona taka zla - Hubcio uwielbia obrazki z bobasami, wiec mu
        daje do zabawy. A ze ja przy okazji "zeszreduje", to moga ja potem z czystym
        sumieniem wywalic big_grin
    • anik801 Re: Farmazony wypisane 31.05.10, 12:01
      We wszystkich tych gazetkach(a jest ich sporo)znajduje się to samo.
      Nie wiem do kogo adresowane są niektóre reklamy,bo mnie np.nie stać
      na wózek za 3,5tyś.a taki widziałam w gazetce,którą otrzymałam w
      szpitalu.Po porodzie otrzymałam ich trochę-nie wiem czy oni myślą że
      przy 2dniowym dziecku człowiek,aż tak się nudzi że musi sobie te
      bzdety poczytać.Poza tym w tych gazetkach co roku jest to samo
      (kiedyś porównywałyśmy z siostrą).Oni tylko zmieniają reklamy,a
      artykuły są bardzo podobne.Niektóre porady są tak beznadziejne,że
      szkoda w ogóle czasu na ich czytanie.
      • ciociacesia ja te obserwacje 01.06.10, 10:04
        poczynilam juz jakis czas temu - ze tematy i teksty w zasazie sie cyklicznie
        powtarzaja. a ze mialam wtedy parcie na dziecko i lekkiego hizia na punkcie
        takich gazetek to poprosilam na forum jednym czy by mi ktos za koszty przesylki
        nie podrzucil paru gazetek.
        i zaspokoiłam w pełni moja potrzebe czytania i kupowania i w ogole wszelkiego
        kontaktu z gazetkami dla rodziców. ostatnio znalazłam przyy porzdkach dwie
        sztuki - bedzie nina miala uzywanie bo lubi obrazki dzidziusów
    • ursus_arctos Re: Farmazony wypisane 31.05.10, 20:22
      ja tez sobie przejrzalam podczas pierwszej wizyty w pl. moj bol polega na tym,
      ze moja mama jest wlascicielka kiosku. wiec wszystkie je przejrzalam. zalamka.
      ja jeszcze dodatkowo w temacie ciazy i porodow siedzie, o tym to dopiero
      farmazony byly wypisywane. przy drugiej wizycie juz sobie podarowalam.
      ale- kurde, tutejsze gazety dzieciowe sa niewiele lepsze. moja kolezanka
      prenumeruje "vauva lehti" (cos jak "dziecko"). zachwycona totalnie. pozyczylam
      pare numerow i spasowalam. artykul (to nawet list napisalam do redakcji, ale
      chyba nie wydrukuja tongue_out) o kp, pelen farmazonow i mitow a pod spodem piekna
      reklama mm. grrrrrrrrrr

      na odtrutke polecam "Mothering": mothering.com/ jak ktos anglojezyczny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka