Dodaj do ulubionych

kolonie, obozy...

09.03.04, 12:40
Rodzice dzieci w wieku szkolnym i młodziaków - mam pytanie: czy wysyłacie
dzieci na wakacje zorganizowane? Czym się kierujecie przy wyborze kolonii lub
obozu dla swojego dziecka? A może to ono samo decyduje, gdzie pojechać? I
jakie dzieciaki mają wrażenia z tych wyjazdów? Co DLA NICH jest ważne? Myślę,
że to ważny wątek, wakacje zbliżają się wielkimi krokami i trzeba będzie
podjąć jakąś decyzję, a to w końcu dwa tygodnie bez rodzicówwink)
Obserwuj wątek
    • misinka81 Re: kolonie, obozy... 10.03.04, 11:43

    • roman.gawron Re: kolonie, obozy... 10.03.04, 14:16
      mama_jany napisała:

      > Czym się kierujecie przy wyborze kolonii lub obozu dla swojego dziecka?

      Napiszę Ci z punktu widzenia kierownika kolonii i obozów - czym bym się
      osobiście kierował, wysyłając własne dziecko.
      Jeździłem już różnymi organizatorami, sam też organizowałem - wędrowne obozy
      rowerowe.

      Po pierwsze nigdy nie wysłałbym dziecka na kolnie lub obóz organizowane przez
      biuro podróży, chyba że osobiście znałbym kierownika i przyszłego wychowawcę
      grupy. Ryzyko jest bardzo duże, wierz mi. Biura biorą ludzi z łapanki, płacą im
      byle jak i byle jakiej tak naprawdę oczekują pracy. Nawet w biurze, które mnie
      zna, moje coroczne starania przyjmowane są z obojętnością, jeśli nie ze
      zdziwieniem. Jakiś autorski program? A po co? Jakieś zasady obowiązujące
      dzieci? A czemu? Piosenki, gry terenowe, zdobywanie odznak turystycznych? Chce
      się panu, panie Romanie?
      Kupił pan sprzęt sportowy, materiały do zajęć plastycznych? Naprawdę trzeba
      było?

      Moi koloniści w tym roku orzekli, że nie sądzili, że na koloniach to ktoś się
      będzie nimi interesował, coś im organizował, będzie z nimi rozmawiał, bo "w
      zeszłym roku to przeważnie w pokojach siedzieliśmy". I tak jest na większości
      turnusów - wiem, co mówię.

      Przenigdy nie wysłałbym dziecka na imprezę zagraniczną. Alkohol leje się
      strumieniami, organizator wymaga, żeby dać im jak najwięcej luzu i broń Boże
      nic od nich nie wymagać, bo "rodzice będą mieli pretensję". Faktycznie miałem
      kiedyś skargę rozwścieczonej matki, bo "wszedłem rano do pokoju i kazałem
      synowi łóżko pościelić".
      Nie wiem, dlaczego tacy rodzice dzisiaj mają większy wpływ na organizatorów,
      niż rodzice dzieci dobrze wychowanych, ułożonych i niezdemoralizowanych.
      Z demoralizacją nie przesadzam. Dla młodzieży często jest dzisiaj oczywiste, że
      obóz to nieustanne balangi, wódka, trawka, pety gaszone na wykładzinie i seks.
      Jeden szesnastolatek mi kiedyś powiedział:
      - Pan to się z choinki urwał? Przecież myśmy po to przyjechali! Widzę, że z
      panem to się nie da, ale ojciec wykupił mi jeszcze jeden obóz to tam sobie
      odbiję.

      Dlatego swoje dzieci będę wysyłał tylko na kolonie, obozy tematyczne, gdzie
      widać jakiś pomysł na wypoczynek i gdzie będę miał pewność, że obowiązywać będą
      jakieś zasady. Harcerze, imprezy wędrowne, dziennikarskie, językowe -
      organizowane przez dokładnie prześwietlonego organizatora, najlepiej przez
      placówkę, do której dziecko chodzi cały rok na jakieś zajęcia, na przykład
      młodzieżowy dom kultury, ognisko muzyczne, warsztaty taneczne, koło turystyczne
      itp. Dla mnie dobry wypoczynek dla dzieci to wypoczynek bez telewizora, nie z
      wychowawcami, co sami jeszcze mleko pod nosem mają, ale z doświadczoną kadrą,
      która wie, czego chce i potrafi swoje pomysły zrealizować.

      Jak widzę w katalogach biur podróży te sztampowe oferty z obowiązkowymi i
      nieśmiertelnymi kiczowatymi randkami w ciemno, ślubami kolonijnymi (dla ośmio-,
      dziewięciolatków!), czarem par, na odwal organizowanymi tak zwanymi chrztami,
      których często największą w mniemaniu kadry atrakcją jest smaganie pokrzywami,
      tarzanie w błocie, rozbijanie jajek na głowach i wyżywanie się na młodszych,
      wyborami miss i mistera (obserwowałem już niejednokrotnie, jak poczucie własnej
      wartości ślicznej i przesympatycznej dziewczynki potrafi w jednej chwili lec w
      gruzach, bo nie wiedzieć czemu wybrali jej koleżankę), to mną telepie. Samo
      zamieszczanie takich ofert powinno być karalne smile

      > jakie dzieciaki mają wrażenia z tych wyjazdów? Co DLA NICH jest ważne?

      Może niektórzy się zdziwią, ale nadal dla dzieci i młodzieży najważniejsza jest
      przede wszystkim Przygoda oraz jasne, czytelne i przestrzegane zasady,
      zaplanowany i uporządkowany dzień. Dzieci muszą czuć, że komuś na nich zależy,
      co objawia się nie tylko organizowaniem dla nich jak największej liczby
      maksymalnie interesujących zajęć, ale też sprawdzaniem czystości, rozmowami od
      serca, zabranianiem dręczenia słabszych, bicia ich i przezywania, zwracaniem
      uwagi na maniery, zbiórkami i solidnym przeprowadzaniem zaplanowanych zajęć, co
      to nie tylko bawią i mają być "cool", ale które również uczą i mają głębszy
      sens, przestrzeganiem ciszy nocnej, zdecydowanym torpedowaniem wszelkiego
      rodzaju ekscesów itp.

      Nawet tych pozornie przyzwyczajonych do czegoś absolutnie odmiennego dość łatwo
      nakłonić do współdziałania i mądrego wypoczynku. Potem i oni wyjeżdżają
      zadowoleni.
      • agnieszka_azj_edziecko Re: kolonie, obozy... 10.03.04, 20:25
        W zasadzie niewiele jest do dodania po tym, co napisał Roman. Mogę tylko
        napisać o swoich doświadczeniach.
        Mamy ogromne szczęście, że przy szkole, do której chodzą moje córki, działa
        znakomita druzyna harcerska i gromada zuchowa. Ania była już dwa razy na
        kolonii zuchowej, w tym roku być może pojedzie na taką kolonię Zosia. Ania jest
        już harcerką, była z drużyną na zimowisku i wogóle nie dopuszcza do siebie
        myśli, że moglaby nie pojechać na obóz. Sama byłam wiele lat harcerką i
        instruktorką, mój mąż również i bardzo wysoko oceniamy pracę tej drużyny.
        Z wyjazdów nieharcerskich Ania była na obozie narcierskim organizowanym przez
        firmę prywatną. Poleciła mi ją koleżanka, która zna organizatorów i wysyła z
        nimi regularnie swoje dzieci. Obóz był dobrze zorganizowany, popołudniami mieli
        zajęcia na basenie i sali gimnastycznej, więc niewiele czasu pozostawała na
        nudę i głupie pomysły. Niestety oceniam, że kadra (studenci AWF) byli kiepsko
        przygotowani od strony wychowawczej - nie potrafili sobie poradzic z
        konfliktami między dziecmi.
        W tym roku myślalam jeszcze o wysłaniu Ani na obóz organizowany przez
        warszawski Pałac Młodzieży w Pieczarkach na Mazurach. Wszystkie znajome dzieci
        były zadowolone. Ania twierdzi, że jeden obóz jej wystarczy, więc nie będę jej
        zmuszać.
        • zarra Re: kolonie, obozy... 10.03.04, 23:39
          Moja Zuzia od kilku lat jeździ na "kolonie agro-turystyczne".
          Organizuje je na Warmii znajoma osoba.
          Dzieci są tam 3 tygodnie i wracają nie z kupą pamiatek ze sklepików i
          wycieczek,ale z całą masą własnoręcznie wykonanych różnych rzeczy (dost.do
          wieku i zainteresowań). Organizatorka stawia na zajęcia plastyczne.
          Dziewczynki lepią, malują, rzeźbią, pieką,robią mnóstwo fajnych rzeczy.
          Starsi chłopcy tworzą makiety do swoich ulubionych gier RPG, rzeźbią i malują
          do nich figurki.
          Oprócz tego dużą frajdą dla "mieszczuchów" sa zwierzęta.
          Np.konie.Można pojeździć.Ale tak tylko trochę,bo nie jest to obóz jeździecki.
          Grają w mecze z sąsiednimi obozami. Chłopcy grają,dziewczynki przygotowują
          solidny doping.
          Współorganizatorką tych "koloni" jest znana psycholog.

          No i to były moje agrumenty na "tak". Bałam sie jak sobie 3 tygodnie poradzi
          moja wówczas 7 latka. Ale wróciła zachwycona z masą prezentów i pamiątek
          włąsnoręcznie wykonanych.Z kroniką z opisanym każdym dniem.

          Od tamtej pory chce jeździć tam co rok.
          O tych "koloniach" był swego czasu artykuł w Wysokich Obcasach.

          Te kolonie prowadzi bardzo mądra kobieta z pasją.
          Tego niestety brakuje ogromie oferowanych koloni.

          Chciałabym posłać ją na inne,dla odmiany,w inne miejsce.
          Ale nie potrafię przekonac się do oferowanych koloni"z ogłoszeń".

          Znam młode dziewczyny,które jeżdżą na takie kolonie jako instruktorki
          (wychowawczynie) i robią to tylko żeby zarobić parę złotych lub zaliczyć punkty
          na AWF-ie. A zrobic taki kurs jest bardzo łatwo.

          Pozdrawiam
          Ola
          • agatka_s Re: kolonie, obozy... 11.03.04, 08:52
            Ja mam już doświadczenie pierwszego obozu (a nawet dwóch za sobą). Mój 9-latek
            (a w zasadzie wtedy 8-latek) debiutował w zeszłym roku. U nas przeszło to
            bezboleśnie i po obozach dziecko zapowiedziało, że chce tylko juz jeździc na
            obozy, żadne tam wyjazdy z babcią czy coś w tym stylu (aczkolwiek zimą zażyczył
            sobie narty w moim towarzystwie). Są jednak dzieci, które tak łatwo nie
            oswajają się z brakiem rodziców i czasem poprostu sa małe dramaty...

            Obóz pierwszy był fantastyczny, organizowany przez ludzi którzy robią to juz
            kilka lat, jednocześnie prowadząc szkołe języka angielskiego (jeżeli ktoś z w-
            wy jest zainteresowany mogę podać namiary, rezerwowac trzeba już, bo potem nie
            ma juz miejsc, mimo ze turnusów jest kilka przez całe wakacje). Ilość zajęć
            jakie miały dzieciaki była naprawdę imponująca (i sportowe i filmowanie kamerą
            i organizowanie przedstawień, konkursy piosenek,i angielski i pływanie w rzecze
            i na basenie i rowery (trzeba było mieć własny)). Obóz był niedaleko W-wy,
            więc zawsze w razie czego można było podjechać (aczkolwiek dzień odwiedzin był
            jeden wyznaczony), ale to taki wentyl bezpieczeństwa dla panikujących
            rodziców. Obóz był w lesie, daleko od jakichkolwiek sklepów z coca-Colą czy
            innymi bzdurami. Warunki raczej pionierskie,domki z drewna, spanie na łóżkach
            polowych, bez zbytecznego zawracania sobie głowy nadmierną higieną (w lecie raz
            na jakiś czas nic sie nie stanie jak dzieciak sie trochę nie domyje, a oni to
            poprostu uwielbiają, a jak rodzice tak nie widzą to w końcu pal sześć...)

            Drugi obóz to był obóz z chóru chłopięcego, już zupełnie inny, pełna
            dyscyplina, codziennie zajęcia ze śpiewu duzo zorganizowanych wycieczek po
            okolicy, wielka dbałość o czystość i porządek. Dużo zajęć edukacyjnych z
            muzyki.

            Mój syn był zachwycony jednym i drugim, ja przeżywałam katusze, miałam ochotę
            dzwonić co godzinę, dopiero w drugim tygodniu troche się uspokoiłam. W tym
            roku powtarzamy ten sam układ, tylko ze ja już będe super spokojna. Obozy to
            cudowna rzecz i dla dzieci i rodziców.
            • judytak Re: kolonie, obozy... 11.03.04, 09:14
              agatka_s napisała:

              > Obóz pierwszy był fantastyczny, organizowany przez ludzi którzy robią to juz
              > kilka lat, jednocześnie prowadząc szkołe języka angielskiego (jeżeli ktoś z w-
              > wy jest zainteresowany mogę podać namiary, rezerwowac trzeba już, bo potem
              nie
              > ma juz miejsc, mimo ze turnusów jest kilka przez całe wakacje)

              poproszę o kontakt do organizatorów tego obozu
              (na mail gazetowy, judytak@gazeta.pl)
              bardzo dziękuję
              pozdrawiam
              Judyta
            • aetas Re: kolonie, obozy... 11.03.04, 09:50
              Chciałabym poprosić roman.gawron o namiary na obóz agroturystyczny i agatka_s o
              namiary na obóz, o którym napisała.
              Mój adres:
              aetas@op.pl
              Z góry serdecznie dziekuję
              gosia
            • agatka_s do judytyk, aetas i innych zainteresowanych 11.03.04, 10:11
              Mam nadzieje, że nie zostanę oskarzżona o reklamowanie, ale jak ktos robi coś
              dobrze, szczególnie w obszarze "wychowanie dzieci" to należy to chwalić i
              promować, tak mało jest w Polsce ludzi którzy robią coś z sercem i prawdziwym
              pomysłem, a pieniądze robią dopiero po kilku latach jak juz się napracują. Ten
              obóz mogę polecić i dać 100% gwarancję,że dziecko będzie dopoilnowane,
              zabawione i wypoczęte: www.olton.ibz.pl/ryczywol.php

              PS przepraszam za wszelkie literówki ale mam reke w gipsie...
              • judytak Re: do judytyk, aetas i innych zainteresowanych 11.03.04, 14:06
                dzięki
                J.
              • aetas Re: do judytyk, aetas i innych zainteresowanych 11.03.04, 14:15
                Agatko,
                bardzo dziekuję!
                gosia
            • honorataryfa Re: kolonie, obozy... 29.01.15, 11:04
              Wpisz swoją odpoPoprosze o namiary,mam ochote wyslac synka smile
              pozdr.
              honorataryfa@wp.pl
          • dagbe Re: kolonie, obozy... do ZARRA 11.03.04, 11:39
            Poproszę o namiary na kolonię agroturystyczną.
            dagbe@wp.pl

            Dziekuję,
            Dagmara
            • zarra Re: kolonie, obozy... do ZARRA 11.03.04, 12:48
              Agatka,dzięki za namiar. Może zdecydujemy się na jakąś odmianę,
              a tam "gdzie zawsze" może pojechać w zimę.
          • kaja69 Re: kolonie, obozy... 20.04.04, 14:56
            podaj, proszę namiary na kolonie o których pisałaś. Czy wiesz od jakiego wieku
            dzieci mogą pojechać na nie? dziękuję i pozdrawiam
          • mimarzena Re: Do Zarra 24.04.04, 10:35
            Czy i ja mogłabym dostać namiar na kolonię agro? Z góry dziękuję.
      • mama_jany Re: kolonie, obozy... 11.03.04, 13:37
        Dzięki za odzew! Romanie, podpisuję się obiema rękami pod Twoim postem. No to
        już się przyznamwink moja dziecinka też jeszcze maleńka, ale już w tym roku
        jedzie na obóz razem ze mną, bo to ja go organizuję. Temat rzuciłam, bo
        naprawdę zależy mi, żeby po tym obozie dzieciaki były super zadowolone, ale też
        chciałabym przyciągnąć właśnie takich ludzi, dla których rozrywka to nie
        leżenie do góry brzuchem albo robienie głupich dowcipów. Cieszę się, że jednak
        rodzice zwracają uwagę na program, a także na wychowawców. Myślę, że to jest
        najważniejsze - żeby z dziećmi były osoby pełne entuzjazmu do "zarażania"
        własnymi pasjami, ale też odpowiedzialne i gotowe być dla dzieciaków 24 godziny
        na dobę. Robimy z przyjaciółmi takie obozy już czwarty rok i mamy sporo
        doświadczeń, ale nigdy za dużo zwracania uwagi na to, co dla dzieci - i
        rodziców - może być ważne. Nasze obozy to "Obozy twórczego rozwoju" i tak jak
        piszesz, częściowo wiążą się z zajęciami rozwijającymi twórczość, na które
        dzieci chodzą w ciągu roku. Ale też bardzo dużą uwagę przywiązujemy do tego,
        aby mieć dobry kontakt z każdym uczestnikiem - żeby nie było takich sytuacji,
        że ktoś siedzi w kącie i płacze, a nikt nie wie dlaczego.
        Z tego co piszecie, wiele się już zmienia w podejściu organizatorów kolonii i
        obozów, ale wciąż mnóstwo jest kolonii, po których dzieci wracają z płaczem i
        mocnym postanowieniem, że nigdy więcej.
        Tak więc piszcie, piszcie, myślę że dla mnie to będą wskazówki przy organizacji
        kolejnego obozu, ale też ten wątek - co jak widzę, już się dzieje - może
        posłużyć do wymiany doświadczeń i pomysłów w tym temacie.
        Pozdrawiam wszystkich cieplutko
        Paulina
    • honorataryfa kolonie,oboz dla dzieci 29.01.15, 10:57
      Witajcie dziewczyny smile,bardzo prosze wyslijcie mi namiary na te fajne kolonie,chcialabym moje synka wyslac smile,Z gory dziekuje
      honorataryfa@wp.pl
      • katie713 Re: kolonie,oboz dla dzieci 03.03.15, 17:36
        Zapraszam do zapoznania się z najnowszym postem dotyczącym obozów młodzieżowych na fanpage: www.facebook.com/perfectlangaugeschools
        W przypadku pytań proszę o kontakt mailowy: perfect.language.schools@gmail.com bądź poprzez wiadomość na powyższej stronie. Pozdrawiam
    • zuleyka.z.talgaru Re: kolonie, obozy... 30.01.15, 16:30
      Obozy harcerskie (ZHP).
      • mama303 Re: kolonie, obozy... 01.02.15, 16:01
        zuleyka.z.talgaru napisała:

        > Obozy harcerskie (ZHP).

        zbyt ogólne, moja córka trafiła na strasznie kiepski i syfiasty.
        • zuleyka.z.talgaru Re: kolonie, obozy... 01.02.15, 18:24
          jak to trafiła? to nie jest harcerką i po prostu ja wepchnęłaś? Nasz hufiec nie przyjmuje na szczęście cywili smile (za moich harcerskich czasów też tak było).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka