Dlaczego jestem matką terrorystką?
Ano dostałam taką ksywkę,powodów jest pewnie wiele patrząc oczami innych, jakżeżby inaczej- mądrzejszych ludzi.
Więc cóż robi matka terrorystka?
1) Nie daje smoczka!
- nie dajesz smoczka, a wszystkie dzieci lubią smoczki i chcą smoczka (a może wolą pierś matki,hę?)
- dziecko ćwiczy kubki smakowe ssąc smoczek (a myślałam, że jak się próbuje innych smaków to się je poznaje)
- dziecko powinno mieć smoczek (brak argumentów dlaczego)
- ona szuka smoczka, daj jej smoczka, zobaczysz, że będzie chciała itp. (w pierwszym miesiącu życiasłyszałam to średnio 3 razy dziennie)
- dzieci mają odruch ssania, więc muszą mieć smoczka (a myślalam, że pierś lepsza)
Co jeszcze robi matka terrorystka?
2) Śpi z dzieckiem w jednym łóżku!
- nie przyzwyczajaj, bo później nie odzwyczaisz (a ja uwielbiam z nią spać i najwyżej później będę się martwić).
I cóż z tego, że kupiliśmy piękne łóżeczko jak spała w nim tylko parę nocy? Dodatkowo spanie w jednym łóżku jest dla mnie wygodne przy karmieniu piersią, nie muszę wstawać. Plus jeszcze po tryliard razy w nocy sprawdzam czy oddycha, czy nie est za zimno, za gorąco, więc tylko ułatwiam sobie życie tym spaniem w jednym łóżku. Ale po co sobie ułatwiać jak można utrudniać
3) Karmi na żądanie= za często.
Dziecko jeść powinno co minimum 2 godziny. A ja głupia myślałam, że karmienie piersią to również zaspokajanie potrzeby picia oraz poczucia bliskości, które objawia się nie według zegarkowego rytmu.
4) Nie zakłada dziecku czapki, gdy na dworze jest 25 stopni!
Ucho zawieje. A ja znowu głupia uznałam, że chyba tajfun by musiał zawiać jakiś, aby jej przewiać ucho w takim upale. Owszem mogę jej założyć kapelusik/ czapeczkę, ale od słońca. A że na słońcu nie przebywamy, więc czapek nie zakładam.
Zresztą zapalenie ucha to raczej wirusowe bądź od niedoleczonego kataru.
5) Nosi dziecko na rękach
- dziecko musi popłakać, aby ćwiczyć głos/płuca. moja najwyżej nie będzie wykonywało tych ćwiczeń.
-przyzwyczaisz do noszenia i nie dasz sobie później rady
(a ja myślałam, że już przyzwyczaiłam jak w brzuchu 9 miesięcy nosiłam)
Niedługo zaczniemy się chustować- oj wtedy to będzie się działo.
To tyle jak na razie na nasze wspólne 10 tygodni bycia razem. Ale pewnie lista będzie się wydłużać, bo tata również terroryzuje dziecko. Dobrali się idealnie
Matka terrorystka chciała się przywitać.