Dodaj do ulubionych

Wymiekam :(

12.08.10, 16:05

Dziewczyny, ile trwa bunt dwu-latka?? jestem u kresu sil i
cierpliwosci, moj dwulatek przechodzi bunt na calego, mloda ( 5
miesicey)dopomina sie juz uwagi a ja spie po 4- 5 godzin oczywiscie
z przerwa, ile jeszcze tak bedzie? Bo nie wiem czy wytrzymam sad
Obserwuj wątek
    • mamakrzysia4 Re: Wymiekam :( 12.08.10, 16:29
      kurcze każdy przypadek jest inny ja obstawiam 2-, 3 msc?
      trzymaj się Kochana i podrzucaj dzieci dobrym ludziom a sama śpij

      uściski
      • heejakawa Re: Wymiekam :( 12.08.10, 21:54
        Mieszkam w Angli, nie mam tu dobrych ludzi sad
    • kasiale73 Re: Wymiekam :( 12.08.10, 23:13
      bunt dwulatka może trwac nawet aż do... buntu czterolatka.
      ja wymiękam od 10 miesięcy. może u Was będzie lepiej?
    • yula Re: Wymiekam :( 13.08.10, 11:31
      każde dziecko jest inne, ale czy to na pewno bunt 2-latka a nie np. zazdrość o
      młodą? U mojej szwagierki starsza aniołek zamieniła sie w diabełka po urodzeniu
      młodszego, niestety była w tym wina mamy która chciała być perfekcyjną panią
      domu kosztem starszego dziecka. Na szczęście szybko sie poprawiła, ale
      odkręcanie tego trochę zajęło. Nie mówię że tak jest u was, ale sama pamiętam
      jak długo musiałam mówić sobie że starszak nadal jest małym dzieckiem, bo
      wydawał sie taki duży w porównaniu do siostry. Spróbuj zrobić sobie chociaż
      godzinę wolnego, pójdź na długi spacer jak partner jest w domu, pomaga wyciszyć
      sie i uspokoić.
      • heejakawa Re: Wymiekam :( 13.08.10, 16:09

        Ja mysle ze i jedno i drugie, staram sie podzielic czas miedzy ich
        oboje, bawie sie tez ze starszym i angazuje go do pomocy przy
        siostrze, ale ciezko jest oj ciezko, jeden dzien lepszy drugi
        gorszy. Dziekuje za rady, postaram sie je wcielic w zycie smile
        • blueish Re: Wymiekam :( 13.08.10, 21:06
          Też czasami wymiękam, ale tak sobie myślę, że skoro kilka miesięcy
          człowiek tak przetrwał to jeszcze chwilę pociągnie. Mam nadzieję, że
          u Was też, bo u nas odkąd Mlodszy (teraz 7 mies.) stał się bardziej
          interaktywny, bierze zabawki od starszego, śmieje się głośno jak
          starszak go zaczepia, jest nieco lepiej. Nie, żebym ja spała wiele
          więcej niż te 5h, ale w ciągu dnia jest lepiejsmile Trzymam kciuki,
          damy radę teraz, a wyśpimy się na emeryturze (o ile nie trzeba
          będzie dorabiać od świtubig_grin).
    • kanna Re: Wymiekam :( 16.08.10, 22:44
      Może ściągniesz mleko i tatus sie zajmie dzieciczkami przez jedna
      noc? Przespanie 9 h ciurkiem może zdziałac cuda
      • aagata4 Re: Wymiekam :( 18.08.10, 01:13
        cięzko ... mi najbardziej pomogło to iż od początku stawiałam starszego wyżej niż małą ... jak wiedziałam że ją nic nie boli to pozwalałam kilka minut popłakać i naprowadzałam starszaka aby to on zdecydował, ze mam iść do małej ... do dzisiaj mi mówi "no idź !!!!" jak mała rozrabia i płacze (teraz wymusza). nie zabraniałam wyrywać zabawek mimo iz mała płakała ... tylko tłumaczyłam ... dopóki nie było bicia to nie interweniowałam, choć był płacz. teraz dzieci wiedzą, że starszak jest ważniejszy i mądrzejszy i mała często się do niego mizdrzy a starszak jest dumny, bo wie, ze jest mądrzejszy ...

        cały czas jednak tłumaczę starszakowi iż to jego siostra to tak jak on, tu jeszcze duzo pracy przede mną, bo teraz starszak mała spycha na dalszy plan (koledzy ważniejsi) ale się rozpisałam .. w każdym razie widocznie nie maja predyspozycji do zazdrości i z tego się cieszę ... a etapy nieznośności ciągle przychodzą i odchodzą w coraz innej nowej i trudniejszej formie ... jak jednego nauczę to pojawia się coś nowego ... i tak w kółko ...i tak ma chyba być ... troche czasu mi zajęło nauczenie małej, aby nie pozwalała sobie wyrywać zabawek oraz aby nie ustępowała tak łatwo wobec dzieci ...

        jak jest bardzo ciężko to zmniejszam ilość wymagań w stosunku do dzieci aby móc skutecznie egzekwować.

        ponadto rozmawiam z dziecmi na temat ich zachowania wtedy jak są w dobrym humorze i w danej chwili nic nie broją ... wtedy jakoś lepiej do nich wszystko dociera, lepiej niz w chwili konfliktu ...

        czasem stosuje jednak ekstremalne metody, np na niejadka zjadam im obiad a potem nie pozwalam jesć przez prawie godzinę, choc płaczą,że głodne, Oczywiście nie móię ze to za karę ale tłumaczę ze nie ma teraz co jesc a nastepny posiłek musze przygotować i trwa dużo czasu(podsłuchuje ich rozmowy jak to mówią, że niedobra mama zjadła ich obiadek) ... oczywiście dbam o to aby nie było nic do jedzenia w zasięgu rąk ...szkoda że skutkuje to tylko na ok tydzień .... ale dzięki temu wiem iż ten strajk głodowy to sprawdzanie granic a nie np brak apetytu z powodów zdrowotnych ... oczywiście robie to rzadko, jak już całkiem kilka dni mam rozregulowane przez to że nie chcą jesć objadów ...

        ech rozpisałąm się zamiast iśc spać ....chwalę się jak bym wszyskie rozumy zjadła .. a przecież ciągle widzę, iż popełniam wiele błedów ... i od Was się duużo uczę, za co Wam dziękuję ...

        pozdrawiam i życze duuuużo cierpliwości

        Agata
    • anna_sla Re: Wymiekam :( 18.08.10, 20:57
      ja też myślałam, że trwa długo, ale kiedy po roku nasiliło się przypomniało mi
      się, że nie zauważyłam miesiąca czy dwóch naprawdę spokoju. Musiałam być mocno
      przytłoczona tym buntem, że nie zauważyłam kiedy zelżał. A tak w sumie to mój
      egzemplarz ma same bunty big_grin
    • heejakawa Re: Wymiekam :( 19.08.10, 22:50
      Widze ze jeszcze dluuuuuuuuuga droga przedemna, a wszyscy mowili ze
      to tak fajnie, ze dwa lata to najlepsza roznica wieku........ moze
      pozniej. Czekam wiec i staram sie nie dac wyprowadzic z rownowagi,
      czasmi ciezko, czasami jeszcze ciezej, ale i tak ich kocham nad
      zycie smile Pozdrawiam goraco

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka