nayami
16.09.10, 10:50
Witam
mam straszny problem z przekleństwami syna.i nie raz usłyszałam w........a ostatnio zwyzywał mojego partnera (nie jego ojca)Po prostu jest mi wstyd mój partner mu pomagał odrabiać lekcje z matematyki jest w II gimnazjum i na jego sprostowanie ,ze zrobił zadanie zle on tak zareagował,ze zaczał wklinac po czy zadzwonił do ojca i zaczął sie skarzyć jak to mu zle i jak go przesladują.cała noc musiałam tłumaczyc byłemu ,ze nic nikt przykrego mu nie powiedział i że nic sie dzieje i to nie jest żadna awantura.Mysmy nie przekleleli bo mój chłopak w przeciwieństwia do byłego nie przeklina i jest bardzo kulturalny ale po takich kwiatkach niestety się obraził i nie chce wiecej przychodzic i uczyc sie z nim.Nie wiem co robić nie wiem jak wytłumaczyc zachowanie dziecka no i nie chce słuchać.Syn twierdzi ,że mój partner zanizył mu poczucie wartości bo mu wmawia ze nic nie umie.I nie chce przeprosić jest trak zawzięty iu zarozumiały ,że juz nie wiem jak mam postapić czy tez sie obrazić na synka czy odizolować mojego partnera dodam ,ze prawie mieszkamy razem i maja nawet fajny kontakt ale jest takie zachowanie i koniec.Trochę tez na początku ojciec go buntował przecviw mojemu chłopakowi i były takie scysje miedzy moim byłym i mna i moim nowym zyciem,oczernianie bo syn miał kjłopoty w szkole no miał poprawke z matmy ale sie juz ułozyło syn mieszka z nami ojciec w Angli i myslałam ze sie da pogodzic chciałbym zeby mi partner pomagał wychowywac synka bo to chłopak potrzebuje męskiej reki i kogos madrego <Moze mi ktos poradzi błagam!