Dodaj do ulubionych

Rzucanie przedmiotami

03.04.04, 14:21
Witam wszystkich,
Moj 2 letni synek ostatnio zaczal rzucac wszystkim co mu wpadnie do reki.
Dopoki sa to pluszowe misie to nie problem, ale ostatnio chcial rzucic
metalowym samolotem w telewizor. Nie wiem jak sobie z tym poradzic, bo
argumenty slowne do niego nie przemawiaja, wrecz przeciwnie. Czy ktoras z mam
miala do czynienia z podobnym problem. Prosze o rady.
Iza
Obserwuj wątek
    • natiss Re: Rzucanie przedmiotami 03.04.04, 21:31
      czesc,
      moj 4 letni synek tez rzuca czym popadnie, roznica polega na tym, ze rzuca w
      ludzi. Gdy sie zdenerwuje, bo na przyklad czegos mu zabronie, bierze co ma pod
      reka, moze to byc np. widelec, metalowe autko i rzuca we mnie. Obrywa tez tata,
      babcia. Tlumaczenie, ze robi komus krzywde nie pomaga. Widze ze robi to
      bezmyslnie w chwili zlosci, potem przeprasza i wie ze zrobil zle, ale jak go
      tego oduczyc nie mam pojecia, co robic?
      pozdrowienia
      natiss
    • kajami1 Re: Rzucanie przedmiotami 05.04.04, 13:58
      Ja też to znam. Mój mały (2 lata) oprócz rzucania wszystkim we wszystko
      pasjonuje się także wyrzucaniem zabawek z balkonu.
      Właśnie wpadłam na pomysł i kupiłam mu tarczę i piłeczki z rzepami. Na razie
      dopiero testujemy ale chyba troszkę zmniejszyła się ilość latających
      niezidentyfikowanych obiektów pierwotnie nie służących do latania.

      Jak będę pewna wyniku mojego "eksperymentu" to dam znać.

      Pozdrawiam.
      Kasia
    • granna Re: Rzucanie przedmiotami 05.04.04, 14:19
      Hej
      Na łamach Dziecka czytałam kiedys w jednym z felietonów pani Magdy
      Szczypiorskiej - Mutor jak to jej Jaś wyładowuje złośc i negatywne emocje na..
      mini worku bokserskim. Moze to jest pomysł ??
      Pozdrawiam
      granna
    • aniask_mama Re: Rzucanie przedmiotami 05.04.04, 14:56
      Hm... mam dokładnie ten sam problem z moim 3,5-latkiem, i to w stopniu
      najwyższym - otóż rzuca wszystkim. Nie robi tego jednak ze złości, lecz.... dla
      zabawy. Chęć rzucenia jest u niego większa niż ewentualna kara za rzucenie.
      Rzuca i śmieje się do rozpuku. Po prostu setnie się bawi. Problem w tym, że
      rzuca czym popadnie: butem o ścianę, zabawką w wazon, sokiem w lodówkę, a że
      rzuca celnie moje biedne sprzęty są w baardzo nieciekawym stanie. Nic nie
      pomaga: tłumaczenie, kara, kupienie planszy z kulkami (tez na to wpadłam wink).
      No i czekam... może z tego wyrośnie, jak nie to chyba powinnam zacząć zbierać
      na odbudowę domu wink
    • anecia73 Re: Rzucanie przedmiotami 06.04.04, 14:02
      ooo, skąd ja to znam. mam córke (26 m-cy) i może nie tyle że rzuca rzeczami co
      bardziej mnie niepokoi to że bije swoją buzie albo gryzie swoje paluszki.
    • steffa Re: Rzucanie przedmiotami 08.04.04, 21:56
      Hmm. Moje 17 miesięczne dziecko też rzuca czym popadnie i nie widzę, żeby się
      to jakoś zmieniało, na lepsze w każdym razie. Do tego uśmiecha się szelmowsko
      i czeka na reakcję. Niezależnie od mojej reakcji rzecz i tak ląduje na ziemi.
      Rozbija: telefony, piloty, kasety, miski i kubki itp itd. Rzuca jedzeniem. O
      dziwno nie rzuca miękkimi zabawkami... Moje sposoby nie działają. I też bym
      się z chęcią dowiedziała co robić, ale obawiam się, że nie ma rozwiązania....
    • antonina_74 Re: Rzucanie przedmiotami 08.04.04, 23:14
      Witaj,
      moj syn (4,5) rzuca rzeczami w zlosci, nigdy tlukacymi i nigdy w kogos, ale to
      efekt dlugiego tlumaczenia smile zwykle np. kapciem w podloge. Uznalam ze to jego
      sposob wyrazania gniewu i zlosci i absolutnie go nie karze (co innego gdyby
      rzucil wazonikiem albo we mnie, albo np. kopnal kota). Mialam zreszta o to
      dluga scysje z moja Mama ktora uwaza ze w tej sytuacji dziecko powinno dostac w
      tylek i pojsc do kata bo inaczej w wieku 20 lat rzuci we mnie kamieniem i
      zabije... nie zgadzam sie z tym, jedni w zlosci krzycza inni rzucaja, jeszcze
      inni bija worek bokserski, dopoki nie krzywdza innych i nie niszcza jest OK. Ja
      w takiej sytuacji czekam az zlosc przejdzie i prosze o podniesienie rzeczy.
      Dziala a atmosfera jest oczyszczona smile

      I tak sobie mysle... moze twoj synek sie zlosci a moze musi wyladowac nadmiar
      energii ktory mozna by rozladowac np. rzucaniem kamykow do stawu albo bitwa na
      poduszki?

      pzdr,
      Antonina mama Kuby (4,5) i Zosi (6 m-cy)
    • mmmd Re: Rzucanie przedmiotami 09.04.04, 21:42
      Mialam tez ten problem i faktycznie nic nie pomagalo. Wyznaczylismy nawet
      specjalne miejsce, gdzie WOLNO bylo rzucac. Tez nie pomoglo, bo nie mialo juz
      charakteru 'zakazanego owocu'. Az w koncu zapowiedzialam, ze kazda rzecz jaka
      dziecko rzuci, ja wyrzuce do kosza. Po 2 ostrzezeniach (=przypomnieniach),
      nastepowala realizacja. Rzucanie skonczylo sie po utracie 3 zabawek.
      Nie wiem jednak co zrobilabym, gdyby synus rzucil pilotem? Tez bym pilota
      wyrzucila? Pewnie nie, ale jakas jego (nieistotna) zabawke....
      Rzucanie faktycznie jest efektem frustracji. Uczylam chlopcow, ze gdy sa zli
      moga np. skakac na jednej nodze lub bardzo mocno wydymac usta. Tak im to
      zapadlo w glowie, ze nawet obecnie 10-latek, tez skacze na jednej nodze, aby
      zapowiedziec swoj nastroj.
      A swoja droga pewna refleksja - jak czesto mowimy dzieciom czego im nie wolno,
      jednoczesnie odbierajac im prawo do zlych emocji? Ilez z nas uczy aktywnie
      swoje dzieci 'cywilizowanych' form pozbywania sie tych negatywnych emocji?
    • izabelai1 Re: Rzucanie przedmiotami 15.04.04, 11:56
      Bardzo wszystkim dziekuje za rady. Ostatnio troche sie uspokoilo wiec mam
      nadzieje, ze byl to tylko etap przejsciowy. Staramy sie rozladowywyac nadmiar
      energii wiec jestem dobrej mysli.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka