Dodaj do ulubionych

Śpimy razem,ale...

18.07.11, 13:25
Dawno mnie nie był,ale czasu brak.Teraz mam wakacje-do września spokójwink
Antoś skończył już 15mies.Nadal śpimy razem i dla mnie supersmile ale mojemu mężowi zaczyna to już przeszkadzać.Twierdzi,że już czas przenieś małego do łóżeczka. Synek ma swoje łóżeczko turystyczne(z otwieranym wejściem),w którym śpi w dzień.Natomiast w nocy zasypia w naszym łóżku na "swoim miejscu".Potem oczywiście przewala się po całym łóżku i choć jest ono duże to odczuwamy to dość mocno.Ja i tak jestem przyzwyczajona do ciągłego wstawania w nocy(Antoś w nocy pije),więc to że mnie zbudzi kopnakiem,bo akurat kładzie nogę na mojej twarzy nie robi na mnie wrażenia.Mój mąż natomiast nie chce,aby mały spał z nami tak długo jak córka(czyli kilka lat).I nie chodzi o sekswink po prostu twierdzi,że czas go "wywalić" od nas. A ja jakoś nie potrafię,bo mały jak się przebudzi to zaraz sprawdza,czy jestem obok.
Obserwuj wątek
    • marcovca Re: Śpimy razem,ale... 18.07.11, 13:39
      To może dostawka? Dla męża wink
    • luliluli Re: Śpimy razem,ale... 18.07.11, 19:40
      Ja bym zaczęła od zastanowienia się, co konkretnie przeszkadza mężowismile Ilość miejsca? To, że powiedzmy - dziecko śpi pomiędzy Wami? Co dokładniesmile Na każdy powód jest inne rozwiązanie.
      • anik801 Re: Śpimy razem,ale... 18.07.11, 20:21
        Konkretnie sam fakt,że z nami śpi.Mój mąż uważa,że czas go wyprowadzić do jego łóżka,bo potem będzie tylko gorzej i zostanie z nami na kilka latwink Zresztą on w ogóle jest za tym żeby dzieci spały w swoich łóżeczkach-dla niego jest to normalne i oczywiste.Natomiast dla mnie normalne i oczywiste jest to,że śpią z rodzicami.Nasza córka spała z nami długo,bo chciała i miała taką potrzebę.Potem sama z własnej woli przeniosła się do siebie i nie było problemu z płaczem,zasypianiem itd.Nie umiem wyrzucić dziecka z łóżka.Poza tym lubię z nim spać,tak jak kiedyś lubiłam spać z córką.Dzieci szybko dorastają(córka idzie już do 2kl.),stają się samodzielne i naprawdę mamy niewiele czasu na taką fajną bliskość z dzieckiem.Noszenie w chustach już nam się skończyłosad bo mały chce tylko na własnych nogach się przemieszczać.Ja wiem,że to już nie jest malutki bobasek,ale chcę jeszcze trochę nacieszyć się bliskością,bo czas szybko leci.
        • aphoper1 Re: Śpimy razem,ale... 20.07.11, 20:59
          A ja wyjątkowo będę po stronie Twojego Męża, taki ze mnie adwokat diabławink
          My spaliśmy z Anią ponad 18 miesięcy. Tzn. najpierw ja tylko, bo w trójkę się nie mieściliśmy, potem przeprowadzka i większy materac, więc powiedzmy od 8 do 19mcy Córki spaliśmy w trójkę. I pod koniec bardzo mnie to męczyło już, więc zaproponowałam przeprowadzkę Ani do Jej pokoiku na własny materac. I okazało się, że zdecydowanie jest na to gotowa. Niegotowy był Mąż, który ciągle latał sprawdzać, czy oddycha, czy nie spadła z materaca, etc, przy czym zwykle Ją budził... Miałam poczucie, że On nie umie przyjąć tego, że ja potrzebuję choć część nocy przespać świadoma, że mogę się swobodnie poruszać we śnie, że jak zmienię bok, to nie będzie zaraz pobudki i "Mama am, am". Teraz jest tak, że zwykle w nocy zabieram Anię do nas, bo nad ranem lepiej mi się Ją karmi w naszym dużym łóżku. Ale usypia u siebie i przesypia tam większą część nocy, kilka razy nawet całą. I chce u siebie spać.
          Może warto się zastanowić nad zmianą, nie na siłę oczywiście. My działaliśmy w przekonaniu, że jak nie chce, to nie będziemy zmuszać, ale okazało się, że jest bardzo dumna z własnego materacyka!
          A ja wreszcie zaczęłam lepiej spać, mimo kilku pobudek w nocy (i tak jest ich teraz mniej).
    • espionka Re: Śpimy razem,ale... 19.07.11, 11:20
      moze w waszym przypadku sprawdzilaby sie dostawka dla dziecka, dodatkowe lozko przystawione do waszego lub uswiadomienie meza dlaczego spanie z dzieckiem jest dobre z punktu widzenia biologii
      • el_elefante Re: Śpimy razem,ale... 21.07.11, 10:20
        Właśnie to samo chciałem napisać. Nasz syn śpi na własnym łóżeczku, przystawionym do naszego. Potraktowaliśmy to jako krok pośredni od spania pomiędzy nami na łóżku do spania we własnym pokoju. Pewnego dnia będzie na to gotowy. Nic na siłę.
        • luliluli Re: Śpimy razem,ale... 21.07.11, 11:14
          A wytłumaczcie dziewczyny, jak kładziecie dziecko na dzienną drzemkę? Zostawiacie je w łóżeczku, z którego może wyjść na łóżko i spaść na ziemię?wink wybaczcie czarnowidztwo, ale dużo myślałam o takiej dostawce, ale nie zdecydowałam się ze strachu, że wyjdzie i zleci, wciąż nie mogę go nauczyć, że schodzi się tyłem... Umie to, ale nie korzystauncertain
          • marcovca Re: Śpimy razem,ale... 21.07.11, 11:21
            My mamy materace na podłodze (i wszelkie dostawki też), więc nie ma gdzie spadać smile
          • green.sabcia Re: Śpimy razem,ale... 21.07.11, 11:22
            To bardzo proste. Dostawkę, która najczęściej jest łóżeczkiem niemowlęcym bez jednego boku, na spanie dziecka w dzień ustawiam pod ścianą, tzn. tym bokiem, którego nie ma. I tak śpi w ciągu dniasmile
          • jul-kaa Re: Śpimy razem,ale... 21.07.11, 13:44
            W domu mamy ogrodzone całe łóżko, ale teraz (na wakacjach) już nie ma takich luksusów, a lóżko jest ponadprzeciętnie wysokie. Wzieliśmy łóżeczko turystyczne i w ogóle z niego nie korzystamy, bo przy przekładaniu po uśpieniu Jaś się budził. Zostawiam go na wysokim łóżku, zwykle mówi, że się obudził, ale zdarza mu się zejść samemu, przedreptać pokój i kuchnię, stanąć przy drzwiach i domagać się wypuszczenia.
            Dla mnie schodzenie tyłem było jedną z najważniejszych umiejętności i Jaś w sumie nawet nie próbuje schodzić inaczej.
    • broceliande Re: Śpimy razem,ale... 25.07.11, 22:46
      Jeśli mąż ma coś naprzeciwko spaniu z dzieckiem, liczyłabym się z mężem. Tym bardziej, że wie, o co ma pretensje (wcześniejsze spanie z córką), serio.
      Ale szczerze... nie wiem.
      U nas inaczej było.
      • shipa Re: Śpimy razem,ale... 19.11.11, 16:24
        Ja takze liczylabym sie ze zdaniem meza w kwestii wspolnego spania, ale... zeby zachowac rownowage potrzeb, oczekiwan i mozliwosci uzgodnilabym z nim, ze to on bedzie wstawal w nocy do marudzacego w oddzielnym lozku dziecka, transportowal na i z karmienia oraz usypial je po takowym.

        Mojemu taki argument wydal sie rozsadny, ze oboje z czegos rezygnujemy.

        Niedlugo potem doszedl do wniosku, ze ,,rezygnacja" musi pojsc krok dalej: ja zrezygnuje z oczekiwania ( i budzenia go, i wysylania do dziecka), ze on sie zajmie nocnymi budzeniami, a on zrezygnuje z pomyslu oddzielnego lozeczka dla dziecka wciaz karmionego piersiawink

        Takie wyszlo z nas zgodne w rodzicielstwie malzenstwosmile
    • pinkdot Re: Śpimy razem,ale... 20.11.11, 13:02
      U nas przeprowadzka 12-miesięczniaka do swojego pokoju (na duży materac na podłodze) zaowocowała tym, że i jeść z cycka w nocy zaczął mniej - zaczął się budzić i wołać mnie do siebie około 3 w nocy - wtedy na ogół przenosiłam się do młodziana do rana, albo on przychodził do nas i zostawał do rana - nam to odpowiadało. Myślę, że przeprowadzka później mogłaby być duuuużo trudniejsza, a i od piersi trudniej byłoby się młodzianowi odstawić gdyby mu cały czas pod nosem pachniała. Odstawił się sam jak miał 22 miesiące i od tego czasu przesypia całe noce u siebie.
      Wszystko to nam tak dosyć naturalnie bez walki wyszło z czego cieszę się ogromnie.
      Dlatego ja bym wzięła zdanie męża pod uwagę, bo wydaje mi się, że on ma rację. Zasypianie we własnym pokoju nie musi być traumą dla dziecka jeżeli wie, że zostaniesz z nim dopóki nie zaśnie i przyjdziesz do niego gdy Cię zawoła, albo samo może przyjść do Was.
    • kotkowa Re: Śpimy razem,ale... 24.11.11, 12:53
      a my spimy nadal razem. fakt, jest troche ciasno, M zaczyna cos przebakiwac o przeniesieniu malego do lozeczka (w tym samym pokoju), ale maly wyraznie woli spac na naszym lozku. Byc moze nie byloby problemu, zeby spal sam, ale chce na naszym lozku. Ja z kolei lubie z nim spac, ta bliskosc jakos mi wynagradza brak czasu w dzien.
      • jul-kaa Re: Śpimy razem,ale... 24.11.11, 13:20
        Kotkowa, a próbowaliście dostawić łóżeczko do Waszego łóżka? Dziecko niekoniecznie będzie chciało tam spać, ale jest wtedy miejsce na głowę, jak potomek zechce ułożyć się w poprzek smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka