Dawno mnie nie był,ale czasu brak.Teraz mam wakacje-do września spokój
Antoś skończył już 15mies.Nadal śpimy razem i dla mnie super

ale mojemu mężowi zaczyna to już przeszkadzać.Twierdzi,że już czas przenieś małego do łóżeczka. Synek ma swoje łóżeczko turystyczne(z otwieranym wejściem),w którym śpi w dzień.Natomiast w nocy zasypia w naszym łóżku na "swoim miejscu".Potem oczywiście przewala się po całym łóżku i choć jest ono duże to odczuwamy to dość mocno.Ja i tak jestem przyzwyczajona do ciągłego wstawania w nocy(Antoś w nocy pije),więc to że mnie zbudzi kopnakiem,bo akurat kładzie nogę na mojej twarzy nie robi na mnie wrażenia.Mój mąż natomiast nie chce,aby mały spał z nami tak długo jak córka(czyli kilka lat).I nie chodzi o seks

po prostu twierdzi,że czas go "wywalić" od nas. A ja jakoś nie potrafię,bo mały jak się przebudzi to zaraz sprawdza,czy jestem obok.