czarna.max
07.10.11, 09:51
Witam
Mam problem z synem, który od pewnego momentu wszedł w okres buntu, wydaje mi sie że kluczem byłoby przepisanie go do zerówki ale narazie takiej możliwości nie mam niestety ze względu na brak miejsc. Do przedszkola chodzi już 2 rok jego grupa w większości od tego roku uczęszcza do zerówki a on i 6cioro innych dzieci odbywa roczne przygotowanie przedszkolne w grupie młodszej. nie słucha na zajęciach, nie wykonuje poleceń i bardzo przeszkadza innym dzieciom natomiast w domu jak mówi "niczego nie pamiętam" lub " nie wiem dlaczego byłem niegrzeczny". Mam wrażenie że trace z nim kontakt, że zaczyna sie zamykać i tworzy swój świat. Często ucieka pod stół wtedy wiem, że on wie że coś zrobił niedobrego. Wymyśla różne nieprawdziwe historie, w których wszyscy są niegrzeczni i biją go, kopią i szczypią( dzieci z obecnej grupy) wtedy wiem że jest mu źle w tej grupie. Pytam codziennie pani w przedszkolu czy coś sie działo nie tak jak powinno albo czy to co mówi w domu jest prawdą ale słysze że sytuacja jest zupełnie odwrotna. Rozmawiam też codzień z synem ale nie mam pomysłu jak dotrzeć do niego a bardzo mi na tym zależy. Jak narazie nie pomaga nic ani zrozumienie ani kara ani prośba o rozmowach już nie wspomnę. W zeszłym roku było inaczej. zastanawiam się jak z tą trudną sytuacją sobie poradzić. Czy możecie mi coś poradzić?
pozdrawiam Czarna