22.10.11, 10:32
Witam,
takich postów pewnie tutaj było mnóstwo, ale muszę się wygadać, wybaczcie.
Mój synek ma 7 miesięcy, od ok. 10 dni próbuję rozszerzać Mu dietę metodą BLW. Do tej pory był tylko na cycku. Idzie nam słaaabo. Po pierwsze Piotrek jeszcze nie siada samodzielnie, a więc i nie siedzi (dla mnie jedno wynika z drugiego), więc trzymam Go na moich kolanach. Zazwyczaj jesteśmy sami, mąż pracuje do nocy a córeczka jest w przedszkolu, więc takich typowych wspólnych posiłków nie ma, raczej jemy z Piotrasem w samotności. Czyli stawiam przed Nim talerz warzywny i hulaj. Wszystko rozgniecione, rozpaćkane, wszystko tak, jak ma być, tylko nie je smile wiem, wiem, że w książce napisano, że to potrwa. Przez pierwsze dni nawet coś tam brał do buzi, a to kawałek kalafiora a to marchwi, a teraz nawet do buzi nie kieruje, tylko bawi się. Wali rączką w talerz,rozgniata, za chwilę nudzi się, odwraca głowę i koniec. Cycka ciągnie na potęgę. Wszystko inne bierze do buzi. Jedzenia nie chce. Nawet jak próbuję mu delikatnie rękę nakierować, albo zamachać warzywkami przed buzią smile
Nie chciałam Mu mącić w głowie papkami, bo czytałam, że to utrudnia jeszcze BLW. Wiem, że część z Was kobitek stosuje tu metodę mieszaną, ja chciałam od razu tylko BLW.
Zastanawiam się ile jeszcze można na samym cycku, bez suplementacji na przykład żelaza?
Nie ukrywam, że troszkę się też stresuję wagą, synek jest na 10 centylu (moja córka też chudzielec, mąż i ja też), więc za bardzo nie ma z czego chudnąć. Jasne, że najbardziej kaloryczne jest mleko z cyca i nawet gdyby wciągał te trochę warzyw to by niewiele wpłynęło na Jego wagę, ale jednak stres jest.

Mamusie pocieszcie. Czy są też takie podstresowane jak ja???

miłego dnia życzę smile
Obserwuj wątek
    • mrs.t Re: mam doła 22.10.11, 23:41
      10 dni, jeszcze raz albo dwa razy tyle i zaczniesz zauwazac postepy smile
      daj Wam miesiac i wtedy najwyzej zacznieszp anikowac smile
    • luliluli Re: mam doła 23.10.11, 09:28
      Dopytam tylko - jesz z nim?smile Bo musi się chłopak na kimś wzorować, skoro ie ma opcji zjeść wspólnego posiłku z rodziną, to chociaż Ty jedz razem z nimsmile
      I tylko CZAS - musi w końcu dokładnie poznać te nowości, które ma teraz szansę dotknąć i zmiażdżyć, może dziś, może jutro w końcu zacznie je też podjadać, bez obawsmile
      • p.o.v Re: mam doła 23.10.11, 15:59
        dzięki wielkie za odpowiedzi. Cóż, ja jem razem z nim tzn wyjadam mu z talerza. Bo siedzi mi na kolanach, więc raczej słabo z osobnym posiłkiem dla mnie.Teraz w weekend córka w domu, więc i Ona z nami jadła i nawet Piotrek wziął kawałek szparagowej do buzi (i wypluł, ale co tam wink
        no nic, będę próbować, ech smile
        • gris_gris Re: mam doła 23.10.11, 22:08
          Nie martw się, jak mrs.t pisze, to jeszcze bardzo wcześnie! Nie nastawiaj się, że ma się najeść, ciesz się każdym spróbowanym kawałkiem i przygotuj się na niespodzianki - bo dzieci zaskakują, i nawet nie wiesz kiedy a on zje więcej, niż możesz sobie wyobrazić smile
        • annnnnnia Re: mam doła 25.10.11, 22:36
          Postawcie sobie na stole lustro, będzie Was dwa razy więcej przy posiłku! wink No i młody będzie lepiej widział, co Ty robisz (a i Ty będziesz miała większą wiedzę, co się tam dzieje u niego w paszcz).
    • krysiadyakov Re: mam doła 24.10.11, 15:48
      Doskonale Cię rozumiem, bo sama przechodzę przez to podobnie. Mój synek ma prawie 7 miesięcy i od niecałego miesiąca próbuje jeść. Tak samo sam jeszcze nie siedzi tylko na kolanach. Czasem mu to jedzenie lepiej wychodzi, czasem gorzej i tylko się denerwuje. Wczoraj go ważyliśmy i jak wcześniej dobrze przybierał na wadze to teraz stanął. Poza tym zaczął budzić się w nocy głodny. Mam wątpliwości czy nie powinien jeść więcej, ale póki co na papki nie przechodzimy. Za to zastanawiam się, czy nie zacząć mu podawać kaszek. One są kaloryczne no i bogate w różne składniki. A jeśli chodzi o Twojego małego, to mam nadzieję, ze Cię to trochę chociaż pocieszy, że mimo tych trudności o których piszę to widać postępy. Najlepiej mu idą brokuły i pietruszka. Pozdawiam i życzę powodzenia!
    • p.o.v już nie mam doła 02.11.11, 13:32
      nie chcę zapeszać, ale drgnęło.
      Szczerze mówiąc, trzy dni temu złamałam się i ugotowałam małemu zupkę, taką papkową, z kaszą jaglaną, cukinią i marchewką. Dałam trochę na paluchu, bo łyżeczkę łapał smile (BLW procentuje). Chyba bardzo smakowała, bo zjadał i się oblizywał.
      Na drugi dzień dałam łyżeczką. Z daleka otwierał pychol
      Wczoraj dałam talerz z warzywkami, to po prostu się rzucił. Prawie wszystkie kawałki pchał do buzi, marchewy, korzeń pietruszki. Dużo mu wypadało, bo jednak jest jeszcze dość niezręczny, ale liczy się fakt, że dłoń idzie we właściwym kierunku smile

      dzisiaj najpierw było BLW - brokuły, pietruszka, marchewka. Szło do buźki. Potem trochę zupki łyżeczką. Potem cycek.
      Tak więc ruszyło i się cieszę baaardzo smile
      Obym nie zapeszyła...
      • maria_curia Re: już nie mam doła 20.11.11, 14:03
        fajnie, że to przeczytałam, bo ja też pełna obaw, też dziecko na 10 centylu mniej więcej, jeszcze nie siedzi, a sześć miesięcy skończone i ... zaczęłam się obawiać, że zagłodzę big_grin
        Twoj pierwszy post - dosłownie jakbym o własnym dziecku czytała, jeśli chodzi o te obawy. i moja tak samo się zachowuje - wali jedzeniem w blacik, a potem szybko się nudzi i koniec zabawy. jeśli coś wyląduje w buzi to szybko z niej wypada, mimo że zabawki to już perfekcyjnie do dzioba ładuje.
        może też zaskoczy za parę tygodni smile
        jak czytam takie posty, to wiem, że nie muszę się spieszyć, panikować i zamartwiać się niepotrzebnie smile
    • mama_kaspra Re: mam doła 02.11.11, 21:12
      > Zastanawiam się ile jeszcze można na samym cycku, bez suplementacji na przykład
      > żelaza?

      no na pewno dluzej niz na marchewce, brokule i jabluszku, ktore sa gorszym zrodlem zelaza niz mleko matki smile.

      Dlatego jednym z pierwszych dodatkowych pokarmow powinno byc czerwone mieso albo zoltko - ja robilam "paszteciki" z mielonego miesa i ryzu, Kasp wsuwal. Ale i tak byl glownie na mleku ponad rok - a i teraz (ponad 2) stanowi spory procent diety. Anemii jakos nie widac smile. Mleko matki naprawde jest pelnowartosciowym pokarmem!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka