Jadek jeśli chodzi o pokarmy niezdrowe - chipsy, popcorn, frytki, słodycze - b. chętnie. Gorzej z jarzynami, owocami, mięsem. Na ryby uczulony, kasz nie znosi. Nie chcę, jak moi rodzice, siedzieć na nim jak kat i mówić: nie wstaniesz od stołu dopóki nic zjesz. Moje wspomnienie posiłków z dzieciństwa - ja nad obiadem, budzik przede mną, "masz pół godziny na zjedzenie tej zupy". Ręce mi opadają, gdy widzę, co je ze smakiem a co na siłę, jak wszystko w buzi mu rośnie, jak żałośnie na mnie wtedy patrzy. Na BLW za późno

Jak przekonać dziecko do zdrowych smaków, gdy zdrowych rzeczy nie lubi. Oczywiście wiem, że to moja wina...