Dodaj do ulubionych

dziecko samo na podwórku

09.06.04, 09:15
drogie emamy. kiedy wasze pociechy zaczęły wychodzić same na podwórko? do
mojego pięciolatka wczoraj zadzwonili domofonem koledzy, żeby wyszedł na
podwórko. poszłam z nim. dzieciak nie czuł się swobodnie, bo wszyscy koledzy
sami, a on z mamą. koledzy są troszkę starsi. kiedy nadchodzi taki wiek, że
można dziecko zostawić samo? będę wdzięczna za podpowiedzi. pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • verdana Re: dziecko samo na podwórku 09.06.04, 09:23
      Z kolegami to nie sam. Ja puszczałam dziecko na podworko od 5-6 lat, pod
      warunkiem, ze byli koledzy. Co prada dzieciakom wpadają do głowy zwariowane
      pomysły, ale jednak są o wiele odpowiedzialniejsze, niż mozna by przypuszczać.
      Pamietam jak mój mały syn spadł z murku na głowę, koledzy bardzo sprawnie się
      nim zajęci - część została przy nim, jeden poleciał by mnie zawiadomić.
      • kachwi1 Re: dziecko samo na podwórku 09.06.04, 09:25
        verdana - 5 czy 6 lat? no bo jak 6, to jeszcze rok musi mój synek poczekać...
        • agatka_s Re: dziecko samo na podwórku 09.06.04, 09:53
          No ja tam bym tak tej cezury wieku kurczowo się nie trzymała, ta kwestia raczej
          zależy od :

          a. dziecka (samodzielne, odpowiedzialne, odważne, dojrzałe itp itd)
          b. podwórka (bezpieczne, strzeżone, koło ulicy, z dużą iloscią dzieci w tym
          samym wieku, z dyżurną babcią na ławce, widoczne z okna itp itd)

          Są 5-latki, które same chodzą po zakupy a są 10-latki którym podaje się
          śniadanie i pakuje tornister do szkoły....

          Mój 9-latek od kilku tygodni chodzi i wraca sam ze szkoły, wiem co przeżywasz
          bo u mnie też trudno było się zdecydować, ale póki co "poszło" i jest OK.
    • pade Re: dziecko samo na podwórku 09.06.04, 09:50
      Witajcie
      Mój syn we wrzesniu skończy sześć lat, ale na razie pod żadnym pozorem nie
      puściłabym go samego na podwórko. Nie dlatego , że jestem nadopiekuńcza mamą,
      tylko poczekam, aż dorośnie na tyle by umiał się znależć w sytuacji zagrożenia.
      U nas na osiedlu, na placu zabaw bawia się i pijane nastolatki i maluchy. Na
      razie obserwujemy różne negatywne zachowania i tłumaczę synkowi co może sie
      zdarzyć i jak trzeba się zachować. Poza tym to on chyba jeszcze nie dorósł do
      tego emocjonalnie.
      Na podwórku widze równiez dzieci mniejsze od mojego syna(czasem o 2, 3 lata)
      bawiące sie bez nadzoru rodziców. I czasem żal serce ściska, gdy widzę jak
      maluch się przewróci i płacze, i nie ma nikogo kto by przytulił. Ostatnio będąc
      w domu usłyszałam jak płacze dziecko (rozpaczliwie szlochał: mamo, mamo).
      Wyszłam na balkon i pytam co się stało? Zaczął płakać jeszcze głośniej. Na
      szczęście usłyszała mnie jakaś pani , podeszła do chłopca i razem poszli
      szukać "mamusi". No i co o tym myslicie?
      Pozdrawiam
      Ewelina
    • kachwi1 Re: dziecko samo na podwórku 09.06.04, 13:29
      chyba na razie dam sobie spokój i poczekam chociaż do momentu, aż mały pójdzie
      do szkoły. ja wracałam sama do domu autobusem jak zaczęłam podstawówkę. nie
      było wyjścia. ale pamiętam, jak moja mama w pierwsze dni szkoły biegła za mną i
      chowała się za drzewami, żebym nie widziała, że jednak mnie pilnujesmile
      dziękuję za wszystkie wypowiedzi. pozdrawiam serdecznie.
      • agatka_s Re: dziecko samo na podwórku 09.06.04, 14:04
        Z tym chowaniem za drzewami, to przypomniała mi sie moja mama, która na jakimś
        naszym wyjeździe narciarskim też chowała się za drzewami bo koniecznie musiała
        śledzić mnie i nowo poznanego "obsztyfikanta" (coby córeczki nie udusił),
        wszystko byłoby OK, tylko zapomniała, że ma na sobie wściekle różową
        fluorescensyjną kamizelkę.... (wciąż po 20 latach umieramy ze śmiechu jak to
        wspominamy)
        • grzalka Re: dziecko samo na podwórku 09.06.04, 15:56
          Na naszym podwórku (w miare bezpieczne, bez pijanych nastolatków, zawsze sa
          jakies mamy z maluchami) bawia sie same pieciolatki. Zwykle z kolegami. Czesto
          jest tez tak, ze jest jedna mama 5-latka i "ma oko" na reszte. A moje dziecko
          ma 2,5 i juz chce wychodzic samo !wink
    • kachwi1 Re: dziecko samo na podwórku 09.06.04, 16:37
      no niestety u mnie jest inaczej - mój synek jest najmłodszym dzieckiem na
      podwórku, nie ma innych maluchów z mamami, reszta dzieci jest starsza - 7, 8 i
      10 latki. dlatego boję się małego zostawić w takim towarzystwie, bo dla nich na
      przykład nie jest problemem skoczenie do sklepu po chipsy po drugiej stronie
      ulicy. a mnie by serce stanęło...
    • gosia.mama.wojtusia Re: dziecko samo na podwórku 09.06.04, 16:46
      mój synek w sierpniu skończy 4 lata i długo jeszcze nie wyjdzie sam na
      podwórko,upadek z murku to małe piwo ale tyle słyszy sie o porwaniach
      dzieci,pedofilach,nie ryzykowałabym,przecież takiego malucha to z kolegami czy
      bez jakiś typ może wziąć pod pachę i w mig wciągnąć do samochodu,koledzy nie
      pomogą,ja tam się boję,pozdrawiam
      • monhann2 Re: dziecko samo na podwórku 11.06.04, 18:40
        Zgodze sie w 100% z przedmowczynia. Na swiecie coraz wiecej patologii, nie
        wiemy czy zlo nie czai sie gdzies za rogiem, nawet w najlepszych dzielnicach
        zdarzaja sie takie przypadki. Corka ma 11 lat, mimo to codziennie jej
        przypominam o "regulaminie" ktorego ma przestrzegac w drodze do szkoly:
        chodzenie w grupach z innymi dziecmi, nie rozmawianie z nieznajomymi, w razie
        czego krzyczec jak najglosniej i uciekac! Mysle, ze lepiej na zimne dmuchac....
        • linka9 Re: dziecko samo na podwórku 11.06.04, 20:17
          W podręcznikach podaje się, że dziecko w wieku 5 lat jest już na tyle
          samodzielne, że może samo bawić się na podwórku; chodzi tutaj o przedział 5-6
          lat a nie konkretną datę urodzin dziecka. Oczywiście predyspozycje, rozwój
          indywidualny też mają znaczenie.
          Natomiast chyba nikt tu jednoznacznie nie odpowie, kiedy wypuszczać dziecko
          samo, gdyż zalezy to od wielu czynników, typu: położenie, odległość, otoczenie
          podwórka, towarzystwo tam przebywające. Nie ma reguły, na niektóre to i 12-
          latkowi strach pozwolić . Ja jednak apeluję: nadopiekuńczość jest zabójcza dla
          rozwoju dziecka, na zasadzie "gdyby kózka nie skakała, to by smutne życie
          miała".
          • lola211 Re: dziecko samo na podwórku 12.06.04, 06:44
            No własnie, dziecko jest gotowe, ale najwazniejsze jest miejsce, w ktorym
            mialoby przebywac.Mieszkam w kamienicy, gdzie co prawda jest spokój, cisza,
            duzo emerytów, ale podwórko jest okropne, brudne, zaniedbane, na lawkach
            urzeduja menele, zatem moje dziecko jeszcze dlugo nie bedzie samo
            wychodzic.Mysle, ze jak pójdzie do szkoły, znajdzie kolezanki, to beda mogły
            sie same bawic w parku ktory mam naprzeciw domu, na podwórku raczej nie.Na
            razie ma 6 lat i samo nie wychodzi, chocby dlatego ze mieszkamy przy ruchliwej
            ulicy, gdzie czesto dochodzi do wypadków.
            Moja kolezanka zas mieszka w szeregówce, w spokojnej dzielnicy, tam wszystkie
            dzieci bawia sie przy ulicy, samochody jezdza powolutku(progi), dlatego jej syn
            w wieku 6 lat całe dnie spedzal na powietrzu, tylko dogadany od czasu do czasu.
            Chodzi zatem nie o nadopiekunczosc, ale o warunki, w ktorych dziecko mialoby
            przebywac bez czujnego oka rodzica.
            • odalie Re: dziecko samo na podwórku 13.06.04, 21:27
              Rozmawiałam na temat tego wątku z małżonkiem. I on powiedział tak: oczywiście,
              dziecko już pięciletnie może samo bawić się na podwórku - jeśli chodzi o
              sprawność ruchową, samodzielność i umiejętność kontaktu z _rówieśnikami_.

              Ale absolutnie jest (i długo będzie) o wiele za małe, aby poradzić sobie z
              zagrożeniami, jakie niesie życie w mieście, na przeciętnej ulicy przeciętnego
              osiedla.

              Żeby nie przesadzić z nadopiekuńczością, wymyśliliśmy, że w naszych konkretnych
              warunkach (osiedle-blokowisko, blokersi, menele, dzieci z rozmaitych rodzin,
              rowerzyści na pełnym speedzie, luzem biegajace warkliwe kundle, blisko ruch
              uliczny no i dostępny mały akwen wodny), najwcześniej bez naszej opieki młoda
              wyruszy sama dopiero w wieku 8-9 lat. Być może wcześniej, nie wiem, wyjdzie w
              praktyce, ale nie sądzę.

              Czemu taki wiek? Pokomunijny smile))) ale poważnie, ktoś to tak wykoncypował, że w
              tym wieku dziecko już umie wziąć na siebie oddzielenie dobra od zła. Ma też za
              sobą kontakt z grupą rówieśniczą w szkole. No i nasze dziecię będzie miał za
              sobą już kilka lat treningu jakiejś sztuki walki, a tak, żeby wiedziało, jak
              uciekać jakby co (nie żartuję).

              Gdybym mieszkała na zamkniętym osiedlu, albo na małej, kameralnej uliczce gdzie
              się wszyscy znają, to co innego. Ciekawa jestem, czy te mamy, którym 6-letnie
              dzieci bawią się same na podwórku, wypuściłyby swoje pociechy na "nasze"?
              Obawiam się, że nie.

              Z drugiej strony, zagrożenia są wszędzie. Dziecko musi sobie poradzić z
              zagrożeniem, zwłaszcza z tym, którego się na codzień nie spodziewamy - dlatego
              nawet dzieciaki z zamkniętych osiedli powinny wiedzieć, jak przeżyć w miejskiej
              dżungli. A do tego prowadzi praktyka - więc nie jestem, wbrew pozorom, za
              izolowaniem dziecka. Musi się np. nauczyć, że lepiej przejść się na piechotkę a
              nie pchać do windy (która zresztą może się zaciąć, bo ciężar pasażera za mały).
              Tego nalezy uczyć, ale to dziecko samo musi umieć.
    • kachwi1 Re: dziecko samo na podwórku 14.06.04, 11:07
      serdecznie wam dziękuję za wszystkie wypowiedzi. pozdrawiam i życzę tylko
      takich podwórek, na których dzieciaki będą mogły bawić się bezpiecznie same.
      kasia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka