monika7123
08.04.12, 22:09
jak w temacie,syn zaczyna burzyć się że 22.00 w domu i ciągle wysłuchuję że "wszyscy" do 02.00 ba nawet do trzeciej mogą siedzieć u kumpli bądź na imprezie,bilardzie itp.Dla mnie to nie do pomyslenia !przecież on jeszcze jest młody -16 lat ,,już nie wspomnę że ja dopiero po 18 stce mogłam późno wracać ale to lata świetlne było....jak to u was jest ?do której pozwalacie małoletnim udzielać się towarzysko???
Dodatkowy minus dla mnie w oczach młodego to dziewczyna syna której rodzice pozwalają "bywać" do drugiej np.w sobotę ,może ja nadopiekuńcza i zacofana jestem ??(najzupełniej serio pytam) poważnie to boję sie o niego .