zaczęłam mówić jak miałam 6 mies., pełnymi zdaniami gdy miałam rok, zaczęłam
czytać książki i gazety jak miałam 4 lata. Dużo chorowałam, mało chodziłam do
przedszkola czy zerówki. W pierwszej klasie zbadała mnie pani psycholog( z
jakiegos tam powodu), okazało się, ze mam IQ 143 , chciała mnie przenieść do
trzeciej klasy, ale mama się nie zgodziła (i dobrze). Szkoły różne
skończyłam. Czy można byłoby mnie uznac za uzdolnione dziecko? Bo jesli tak,
to chyba was zmartwię: żaden geniusz ze mnie nie wyrósł... niestety