narodziny konkurencji

10.09.04, 17:20
Wydaje mi się, że prawie zawsze jest to doświadczenie traumatyczne dla
pierworodnego - pierworodnej. Dlaczego? Bo mało matek potrafi mądrze kochać
swoje dzieci. Bo małe jest takie słodkie .... bo przy nim jest tyle
roboty ... bo wymaga większej troski ... A jeśli do tego różnica wieku między
rodzeństwem jest niezbyt duża (np. 2 lata) i dodatkowo - co gorsza - starsze
jest dziewczynką, a młodsze ukochanym synkiem mamusi, wszystko się potęguje.
To starsze jest nagle "odsadzane" od matki, która po prostu musi skupic się
teraz na nowym bobasie. Zanim to starsze podrośnie. Tak obciążona mama ma
tendencję do "zwalania" na starsze dziecko (córkę) przy
jednoczesnym "sępieniu" jej uczucia. "Jesteś przecież starsza", "Jesteś
przeciez dziewczynką, będziesz kobietą... musisz sobie dawac radę", "chłopaki
juz takie są.." itd. I jak to jest, że matki bardziej dumne sa z synów niz z
córek? Jak to jest, że traktują je ... jak konkurencję, jak kogoś nad
kim "nie będa się przecież rozczulać..".
Czy ktoś z was spotkał się z podobną sytuacją na własnym przykładzie i miał
okazję z powodzeniem wyeliminować ww opisane przy własnych dzieciach?
    • gusiak_mama_kacperka Re: narodziny konkurencji 15.09.04, 12:29
      Spotkałam się - tak było z moja mamą i jej bratem. Babci nie udało sie
      wyeliminować takiego traktowania do swojej śmierci.

      Ja włąsnie spodziewam sie drugiego dziecko. Starsze jest 2,5 letnim synkiem
      (czyżby na szczęście dla niego?) i chciałabym swoje dzieci traktować
      sprawiedliwie. Nie równo, bo to sie nie da. Czy są na to jakieś metody? Sama
      ich poszukuję i chetnie poczytam o sposobach unikania scen zazdrości.

      A co do traktowania córek jako konkurencji - może warto popatrzec, jak córkę
      traktuje ojciec. może to dla niego ona jest oczkiem w głowie, jej mówi, że
      wygląda pięknie, a swojej kobiecie - matce dziecka - jakos zapomina wspomnieć?
      Mam szczęście, że z matką duż rozmawiałam i znam jej wyznania typu - "głupio
      było mi słuchać, jak tata zachwycał się Twoimi długimi włosami, podczas gdy ja
      swoje sciełam po porodzie, bo starsznie wychodziły". Popatrzmy szerzej - nie
      tylko na matke i dzieci, ale także na ojca dzieci, na otoczenie. Czasem
      reagujemy zupełnie podświadomie, nawet wobec własnych dzieci.
      • johana2 Re: narodziny konkurencji 16.09.04, 10:33
        Ja to przeżyłam na własnej skórze. Jestem starszą siostrą (5 lat różnicy). Mimo
        ze mam teraz 30 kilka skutki odczuwam cały czas sad(((
        • grzalka Re: narodziny konkurencji 16.09.04, 10:43
          Johana, napisz cos wiecej- jestem mama 3-letniej coreczki, ktorej lada chwila
          urodzi sie dwoch braciszkow. Bardzo mi zalezy, zeby przeszla przez to mozliwie
          jak najlagodniej, przygotowuje ja i siebie, ale zawsze warto wiedziec jak
          najwiecej. O co mialas pretensje do rodzicow, jak sie zachowywali?
        • allija Re: narodziny konkurencji 16.09.04, 10:57
          Nie ma sposobu żeby tak do końca wyeliminować problemy z młodszym rodzeństwem.
          Ja, po przestudiowaniu różnych książek wychowawczych, starałam się bardzo
          uważać aby to starsze nie czuło się odtrącone. Ale i tak bywało zazdrosne. Do
          dziś mam zdjęcie, na którym karmię butelką małego i swojego starszego, już 4-
          latka. Bo chciał tak jak dzidziuś. A niech tam, zamiast się z nim droczyć, że
          za duży, godziłam się na takie drobiazgi.
          Wydaje mi się, że na ile to możliwe, udało mi się, bo nie widzę aby mój starszy
          był jakiś sfrustrowany. Przeciwnie, jest pogodny i wesoły.
          Ale do dzisiaj słyszę czasami, że on to czy tamto a ja nie. I to zarówno od
          starszego, jak i od młodszego. Tak więc zazdrość to uczucie naturalne i dzieci
          muszą naczyć się z nim radzić. A dzisiejsi rodzice są już na tyle wyedukowani,
          że wiedzą doskonale iż po zjawieniu się młodszego rodzeństwa temu starszemu też
          należy poświęcać swój czas. Reszta to juz rozsądek i intuicja.
    • ewamonika1 Re: narodziny konkurencji 17.09.04, 23:47
      ciekawy artykuł, myślę, że warto go przeczytać:

      kobieta.gazeta.pl/wysokie_obcasy/1,53663,952006.html
      pozdr. - ewa - mama trójki dzieci
Pełna wersja