eirmina
20.09.04, 13:12
Moje dziecko jest już trochę starsze niż większość tu "pojawiających się".
Ale, że jestem stałą i wierna czytelniczką a w dodatku zdesperowaną proszę o
pomoc.
Mój sześcioletni syn, jest dzieckiem zbyt odważnym, zbyt śmiałym i wogle
zbyt. Tylko nie mówcie mi ż to fajnie! Może fajnie ale nie w zerówce. Wcią
mam problemy i laduję u nuczycielek na dywaniku. Bo moje dziecko nudzi się
(pisze i czyta płynnie) i puszcza wode swojej fantazji. Któregoś dnia Jędrek
znów opowiada swoje "bajki" więc go proszę powiedz mi coś normalnego a on na
to "Mamo ale to jest moja wyobraźnia ja się tak rozwijam: albo w przedszkolu
wszystkie dzieci mają odlądać film w kinie, Jędrek oczywiście odmawia ale
argumentuje to w ten sposób " Nie dziękuję, ja wolę przeczytać książkę. Film
to czyjaś wyobraźnia ja wolę sobie sam to wyobrażać" Nik nigdy mu tego w ten
sposób nie tłumaczył!! Wogóle sprawy ksiązek a filmu nie były poruszane. Co
robić z dzieckiem które ma odpowieć na każde pytanie i to odpowidź logiczna i
popartą argumentami, w szkole tak się nie da!!! żeby on jeszcze siedział
cicho, ale buzia mu się nie zamyka. Co robić, jak go tłumaczyć przed
nauczycielami? Proszę o poradę bo juz sił mi brakuje na tego gagatka. Czy on
nie może zachowywać się jak przeciętne 6-letnie dziecko.
Zrozpaczona mama