bea123456789
12.01.05, 10:36
Moja koleżanka ma 2-latka. Ma problem bo mały chce tylko mamę. Kiedy tam
przebywamy to mama musi podać zabawkę, mama nakarmi, mama wysiusia. Tata nie
istnieje. Choć chce pomóż. Nawet jak koleżanka wyjdzie do kuchni piętro niżej
a on chce siusiu to musi być mama . Nikt nie może go odiusiać ani tata ani
ciocia ani wujek. Nie ma problemu gdy mama jest w pracy choć czasami płacze
jak wyjeżdża. Problem zaczyna się gdy mama zeszła do kuchni a maly chce siku.
Mówią ,że potrafi nawet pół godziny czekać , bardzo się przy tym złoszcząc (
a to potrafi, nawet nie wiedziałam że dziecko może ogarnąć na tak długo) raz
nawet się posikał ale nie dał tacie się wysikać. Powtarzam jej,że ja też
miałam problemy z wyjście że dzieci płakały nawet 30 minut,że to normalne w
tym wieku,że mama najważniejsza i że musi być konsekwentna i jak powie nie to
musi być nie. Ale może Wy macie jakieś fajne pomysły na pokonanie takeigo
upartego 2-latka. Beata