Dodaj do ulubionych

MATURA ZA PASEM

30.01.05, 03:16
Moja corka ma tragiczne stopnie, odkad poszla do liceum dwa lata temu. Zdaje
mature w tym roku, bylabym zdziwiona, gdyby ja zdala; ma opinie lenia
patentowanego, jest obrazona koniecznoscia uczenia sie i uwaza sie za ofiare
calego swiata, za co sie odgrywa na mnie i na moim mezu, uwazajac nas za
winnych wszystkich jej niepowodzen. Ja sie pochlastam.
Obserwuj wątek
    • no-surprises Re: MATURA ZA PASEM 31.01.05, 12:21
      Możesz się mocno zdziwić, czego ci życzę smile))
      Nie stopnie się liczą, ale to, co w głowie.
      Co masz na myśli mówiąc, że się na Was ogrywa?
      Jest już dorosła i powinna za swoje życie wziąć odpowiedzialność.
    • kachax Re: MATURA ZA PASEM 15.02.05, 14:34
      Magda,
      Wyluzuj.
      Ludzie różne ścieżki życiowe budują. może Twoja pociecha bedzie miała ciekawą.
      Ja też w liceum miałam bardzo marne stopnie, od 2 klasy wagarowałam, w 3 była
      awantura, w czwartej z łachy na uciechę dopuścili do matury, z historii miałam
      na niej 3 z pisemnej a mierna z ustnej. Dzisiaj mam 2 zawody, 3 nie skonczony
      bo mi sie nie chciało magisterki napisać, ale wracam zaraz na uczelnie zrobić
      rodzicom przyjemność a sama zakonczyc, zeby sie nie wlekło, bo mam chec na
      jakies podyplomowe jeszcze. Od 8 prawie lat utrzymuje sie na b.dobrym poziomie
      materialnym, pracuje zawodowo, wyszłam za mąz itp itd. jestem kochająca corką.
      Wiesz czemu sie w liceum nie uczyłam? Bo mnie nudziła ta nauka....rzeczy tak
      bardzo nieprzydatnych do niczego w zyciu. Przydatne to były dopiero na studiach.
      Oprócz jezyków oczywiście.

      Wiesz co Ci jeszcze powiem? W liceum nalezałam do najwiekszych leserow. Było
      tam duzo wiecej ludzi pilnych lub sprytniejszych ode mnie. A wiesz kto sobie
      teraz w zyciu najlepiej radzi? Garstka tych leserów, ze mną włącznie.
      Stopnie tu maja niewiele do rzeczy. Jak nie bedzie chciala to jej nie zmusisz.
      Ona musiałaby miec jakiś cel dla ktorego uznałaby ze ta matura jest jej do
      czegos potrzebna.

      Ja sie chciałam zajac ekonomią, a oprocz tego słyszałam ze mozna poderwac
      fajnego faceta na studiach, no i balangi są ekstra, a oprocz tego wyrwe sie
      spod kurateli mamusi....hahaha...no ale to sa argumenty dla nastolatków. Nie
      wiedza, czy kariera zawodowa, ktora w tym wieku jest czysta abstrakcją.
      Uśmiechnij sie i kochaj mądrze córką, w wychowaniu trzeba sporo sprytu i
      wyczucia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka