nizinal
04.02.05, 19:35
moja corka ma dwa lata i osiem m-cy. Jest dzieckiem spokojnym, pogodnym,
tylko niekiedy wpada w nieuzasadniony bunt. Przejawia sie on placzem, biciem
mnie, krzykiem prowadzacym do wymiotow. Jestem bezradna, nie wiem co w takiej
sytuacji powinnam zrobic. Moja obecnosc jej nie pomaga, a rownoczesnie nie
pozwala mi sie oddalic. Prosze o rade.