jotika
18.05.05, 13:18
nie wiem czy ktoś ma podobny problem?
mój synek w trakcie wypraw do sklepu, lub spacerów często oddala się bez
obawy od nas,nie chodzi o to że go nie pilnujemy, ale np. w trakcie wspólnego
zakupów on po prostu nagle robi w tył zwrot i wchodzi do innego sklepu, chowa
się gdzieś między wieszakami, w kościele w trakcie mszy zwiedza cały kościół -
wcale nie ma poczucia tego ze się od nas oddala, że odchodzi od mamy itp.
ale juz np. w domu pilnuje się mnie non stop, chodzi za mną cały czas! co tez
bywa męczące, ale wolę taką hubę niż nerwy związane z szukaniem go!
wczoraj szedł z mężem wybrać sobie herbatkę w sklepie i nagle rozpłynął sie -
szukaliśmy go przez chwilę - okazało się że mój synek jeździ sobie na rowerku
który wcześniej oglądaliśmy (zresztą nikt w sklepie nie reagowal na fakt, ze
male dziecko jezdzi po sklepie rowerkiem ?- był to carefour
nie wiem co robić - trzymac go na smyczy? staramy się jak najmniej chodzic
razem do sklepów, w kościele trudno go przecież trzymać i ściskać, chodzenie
za nim przypomina gonitwę bo chodzi b. szybko i ja juz musze biegać co
wygląda komicznie, poza tym przeszkadza innym we mszy
rozmawiamy z synkiem, jest naprawdę grzecznym dzieckiem ale jakoś tak
bezgranicznie ufa wszystkim dookoła i raczej niczego się nie boi, jak był
mały w parku to chętnie chodził za rączkę z obcymi,bez obaw podchodzil do
innych, martwie się, przecież nie mogę go ograniczać zupełnie, a utrzymać
trzylatka nie jest już tak łatwo;wiem z opowiadań że mój mąż też tak miał,
pierwszego dnia wrócił sam z przedszkola (na szczescie było to jakies 35 lat
temu!)ale teraz świat się troche zmienił i takie zachowanie jest dosyc
niebezpieczne
moja mama proponuje szelki, ale to przecież nie pies
dodam ze synek nie jeździ juz wózkiem, raczej nie lubi być noszony, z koszyka
w sklepie umie juz sam wychodzić wiec wkładanie go tam jest niebezpieczne!
wiem ze powinnam go pilnowac i to robię,ale pytam czy moze znacie jakąs
skuteczną metodę zeby przekonac ze to co robi nie jest dobre
przeciez nie bede go straszyc czarną wołgą ???
Joanna