Dodaj do ulubionych

plany, plany, plany...

21.06.05, 11:40
Napewno się ze mną zgodzicie, że planowanie czegokolwiek z dziećmi jest
trochę jakby na wyrost. Ileż to wizyt trzeba było odwołać, wyjazdów przełożyć
bo akurat któreś z dzieci się rozchorowało. Znacie to? Mnie właśnie coś
takiego spotkało. Za trzy tygodnie mieliśmy wyjechać nad morze a tu wczoraj
Kuba złapał ospę. Biedaczek cały obsypany, na dwór wyjść nie może a do tego
przepadną nam drzwi otwarte w przedszkolu do którego pójdzie od września.
Oczywiście Kuba wykuruje się do wyjazdu ale jak znam życie to Krzyś też się
rozchoruje na tę paskudną chorobę. I z wyjazdu nici, bo nie wpuszczą nas do
ośrodka z chorym dzieckiem - słusznie zresztą. To tyle, chciałam się wam
wyżalić jaka to jestem biedna smile Napiszcie jakie wam atrakcje przepadły to
może nie będę się tak nad sobą rozczulać.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • kargab Re: plany, plany, plany... 21.06.05, 11:45
      Mnie też wszystkie plany pogmatwały się,dzieci chore,rachunki wysokie,nici z
      wakacji,a leki trzeba kupić bo bedzie źle.
    • gopio1 a moze jednak pojedziecie? 21.06.05, 11:58
      Basiu, moze jeszcze nie wszystko stracone. U nas sasiad chorowal jakies 3 miesiace temu (ma 3 latka).
      Chcialam pojsc i zarazic dzieci, zeby miec z glowy. Jakos teraz wizja ospy byla mi lzejsza niz np. za rok
      w przedszkolu. Poza tym slyszalam ze im mniejsze dziecko tym lzej przechodzi. Akurat bylam u
      lekarza z Maja na szczepieniu, wiec spytalam lekarki czy to dobry pomysl. Powiedziala, ze Kuba
      owszem zarazi sie, ale Maja raczej na pewno nie. Dzieci w pierwszym roku zycia bardzo trudno
      zarazaja sie ospa. Pozniej wystarczy, ze mina sie na ulicy z zarazonym i juz zlapia, ale nie w pierwszym
      roku. Odpuscilam sobie wiec zarazanie na sile, bo wole to przejsc za jednym zamachem u dwojki. Tak
      wiec, moze Twoj Krzys wcale nie bedzie chory? Za tydzien bedzie po chorobie, a za trzy tygodnie
      bedziecie sie wygrzewac na plazy?
      • bajdus Re: pojedziemy!!! 21.06.05, 12:40
        o dzięki, dzięki, dzięki Ci dobra kobieto! Ty naprawdę działasz jak balsam na
        moje zszargane nerwysmile))
        Pozdrawiam
        • gopio1 Re: pojedziemy!!! 21.06.05, 12:55
          Ciesze sie, ze wrocil Ci entuzjazm, ale wiesz... ja nie jestem lekarzem. Lepiej sie skonsultuj w tej
          kwestii, bo jak sie okaze, ze Krzys jednak zachoruje, to mnie znienawidzisz wink)
          • britt7 Raczej nie zachoruje! 21.06.05, 13:44
            Chorują głównie dzieci od 2-5 roku życia.
            Znajomi odwołali kiedyś wyjazd do Grecji.Sytuacja podobna do Twojej-na 3 tyg
            przed wyjazdem ospę złapało starsze dziecko,niemowlę nie zaraziło się. Spali
            razem,bawili się, całowali i nic smile))
            Jeśli bardzo zależy Ci,żeby Krzyś nie zachorował zapobiegawczo można mu podać
            acyklowir ( przez 5 dni począwszy od 9 dnia po kontakcie).Nie zachoruje,ale
            trochę to obciążające. Porozmawiaj ze swoim lekarzem.Możesz się powołać na
            "Pediatrię"Kubickiej i Kawalcowej-biblia pediatrów-tam właśnie to przeczytałam.
            Bądż dobrej myśli smile
            Zdrowia życzę Maluszkom!
            • bajdus Re: Lubię Was dziewczyny! 21.06.05, 13:57
              Naprawdę Was lubię!!!
              Dzięki - chyba zacznę się pakować smile
              • britt7 Teraz ja proszę o pocieszenie! 23.06.05, 10:27
                W sobotę jedziemy nad morze,prawdopodobnie ...

                Wczorajszy wieczór:
                20.00 -wykąpałam Anię,Wojtuś u niani
                20.15-siadłam do komputera-na chwilkę,by zobaczyć co słychać na forum.Ania z
                tatą w sypialni,słyszę,że bawią się. Tata poinformowany,że znikam na chwilę.
                Zaczytałam się trochę...
                20.30-zorientowałam się,że jakaś dziwna cisza panuje.Myślę sobie-czyżby Anka
                zasnęła bez cycka? Idę do sypialni-mąż śpi,Ani nie ma. Szukam-kuchnia,jeden
                pokój ,drugi,łazienka...Pusto.
                Ania na balkonie w body z krótkim rękawkiem i spodenkach od piżamki.Zimna jak
                sopelek chichocze do pieska na sąsiednim balkonie.

                Dziś od rana kicha, marudzi, nie chce jeść, gardło czerwone.
                Ręce opadają... Co byście zrobiły z takim tatą? " oj,Dorotko, zmęczony byłem po
                dyżurze".
                Pocieszcie proszę!
                • bajdus Re: Teraz ja proszę o pocieszenie! 23.06.05, 11:19
                  O kurcze...Aż nie wiem co napisać. Szczęście w nieszczęściu, że zawinił tata a
                  nie ty, chociaż to chyba marna pociecha. Właściwie to masz dwa dni żeby Ania
                  doszła do siebie. Najważniejsze żeby była na tyle silna aby przetrwać podróż.
                  Tak sobie myślę, że skoro to nie wirus tylko przeziębienie to może nie będzie
                  tak źle i mała nie dostanie gorączki a katar nie będzie jej tak bardzo
                  przeszkadzał.
                  Kara dla taty: nad morzem on zajmuje się dziećmi a ty jesteś od dawania dobrych
                  rad.
                  Będzie dobrze - zobaczysz
                  Pozdrawiam i życzę zdrówka dla Ani
                • gopio1 Re: Teraz ja proszę o pocieszenie! 23.06.05, 11:45
                  Zawsze moze byc gorzej. Ciesz sie ze tylko tyle, bo:

                  1. Przeziebienie to nie wirus. Tylko jedno bedzie chore.
                  2. Wyjazd nad morze = zmiana klimatu. Szybciej dojdzie do siebie.
                  3. W pore sie zorientowalas. Dobrze ze skonczylo sie katarem, a nie np. zrzuceniem komus na glowe
                  doniczki, wypadnieciem czy ugrzeznieciem miedzy szczebelkami (raz przechodzialam przez to z Kuba
                  - ugrzezla mu noga i kilka razy z psem - glowa).
                  4. Na szczesacie jest polowa czerwca. Pomysl, co by bylo gdyby to byl styczen.
                  5. Tata ma nauczke i prawdopodobnie wyrzuty sumienia beda go jakis czas gryzly - mozesz to
                  wykorzystac wink
                  6. Pomysl o Bajdus. Lepszy katar niz ospa wink)

                  Zycze Ani szybkiego powrotu do zdrowia. A calej rodzince wspanialego wypoczynku. Bez
                  ekstremalnych przygod.
                  • britt7 Re: Teraz ja proszę o pocieszenie! 23.06.05, 11:59
                    Ale szybko reagujecie smile)

                    Mam nadzieję,że malutka wydobrzeje.
                    Jestem zdecydowana jechać nawet z gorączkującą Anią-wyjedziemy rano,gdy temp
                    teoretycznie najniższa. A w hotelu bedzie z nią siedział tata. Dwójki mu nie
                    zostawię,bo umarłabym z niepokoju.
                    Jestem tylko taka złaaa!!!!!

                    Pozdrawiam i wracam do pakowania!
    • bajdus Re: plany, plany, plany... 01.07.05, 11:14
      No i wykrakałam - wczoraj, gdy szłam ze zdrowym już Kubą do kontroli, Krzyś
      zaprezentował mi piękną krostkę na główce. Dzisiaj ma już następne a więc
      sprawa jest jasna - kolejna ospa w domu. Szczęście w nieszczęściu, że do
      wyjazdu jeszcze 10 dni i że tych bąbelków też nie jest za dużo.
      • gopio1 Re: plany, plany, plany... 01.07.05, 11:23
        Ty wykrakalas, a ja zapeszylam. Strasznie mi przykro. Mam nadzieje, ze nie masz zalu...? Nie chcialam
        Ci robic zludnych nadziei, raczej pragnelam pocieszyc. A teraz glupio sie czuje. Wlasciwie to nie wiem,
        co napisac. ;-((
        • bajdus Re: plany, plany, plany... 01.07.05, 12:00
          skąd Ci to przyszło do głowy, że mogę mieć do Ciebie żal? Absolutnie nie mam do
          nikogo pretensji, że nie spełniły się przepowiednie o to, że Krzyś nie
          zachoruje. W końcu nikt nie miał na to wpływu. Właściwie to cieszę się, że
          Krzyś zachorował (o ile nie będzie żadnych komplikacji) bo wiem ,że do wyjazdu
          wyjdzie z tego, a poza tym będzie miał ospę już za sobą smile
          Tak czy inaczej dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka