Dodaj do ulubionych

jak bawić się z niemowlakiem?

04.08.05, 10:39
Witajcie, Drodzy Rodzice!
Ostatnio dowiedziałam się od pediatrów i neurologów, że wszystko robię źle...
Źle, że tak dużo noszę swoją 5-miesięczną Zosię, bo nie ćwiczy się ruchowo;
źle, że trzymam na leżaczku, bo to pozycja za bardzo "w sobie" dla dziecka;
źle, że wszędzie jest ze mną, bo trzeba dziecko zostawiać sam na sam ze
swoimi myślami;
źle, że chodzę na palcach, gdy śpi;
źle, że karmię na żądanie, bo za często, a dzidzia już za duża;
źle, że je 2x w nocy, bo już nie powinna...
Przy tym wszystkim specjaliści zachwycają się tym, że Zosia tak pięknie się
rozwija... Ale cóż, pełna pokory i skruchy proszę Was, Drodzy Rodzice, o
radę - jak chować 5-miesięczne niemowlę, jak pobudzacie rozwój zmysłów swoich
pociech?
Pozdrawiam serdecznie,
kózka
Obserwuj wątek
    • roman.gawron Re: jak bawić się z niemowlakiem? 04.08.05, 11:01
      koza1968 napisała:

      > Źle, że tak dużo noszę swoją 5-miesięczną Zosię, bo nie ćwiczy się ruchowo;
      > źle, że trzymam na leżaczku, bo to pozycja za bardzo "w sobie" dla dziecka;

      To kładź częściej na podłodze na kocyku. Niech ćwiczy obracanie się, potem
      pełzanie. Tylko chodzika nie używaj!

      > źle, że wszędzie jest ze mną, bo trzeba dziecko zostawiać sam na sam ze
      > swoimi myślami;

      Tu bym nie przesadzał. Może się samo bawić na kocyku, będąc z mama w tym samym
      pomieszczeniu i ją widząc przecież.

      > źle, że chodzę na palcach, gdy śpi;

      Odgłosy w domu powinny być faktycnie normalne; niech się toczy zwykłe życie.
      Dzięki temu też dziecko uczy się odróżniać dzień od nocy.

      > źle, że karmię na żądanie, bo za często, a dzidzia już za duża;
      > źle, że je 2x w nocy, bo już nie powinna...

      Co do karmienia piersią, to nie mam doświadczeniawink

      > jak pobudzacie rozwój zmysłów swoich pociech?

      Grzechotki i inne przedmioty wydające dźwięki, mocno kolorowe zabawki, za
      którymi można wodzić wzrokiem, huśtanie, kołysanie, przytulanie, głaskanie,
      delikatne masaże całego ciałka, całowanie, rytmiczne wyliczanki, śpiewanki
      typu "kosi-kosi łapci", opowiadanie dziecku, co się dzieje, co mama robi
      (normalnym językiem, bez niepotrzebnych zdrobnień), powtarzanie dźwięków
      wydawanych przez dziecko itp.
    • roman.gawron Aha 04.08.05, 11:03
      Koniecznie zabawy typu "idzie rak nieborak" i "warzyła myszka" smile
      • koza1968 Re: Aha 04.08.05, 11:07
        Raka to sobie przypominam z dzieciństwa, ale ta myszka... Co to takiego? Są
        jeszcze inne wyliczanki, które powinnam znać?
        • lolinka2 Re: niemowlę 04.08.05, 11:28
          A karmieniem się nie przejmuj, moja córcia jadła całe życie na żądanie do tej
          pory (ma prawie 4 latka), przynajmniej nie wychowałam niejadka, w nocy jadła raz
          do 1.5 roku, taką ma przemianę materii, a ogólnie jest b. szczuplutka. Tylko
          zębów trzeba przy tym pilnować, zeby nic im się nie stało, już w tym wieku
          możesz "myś" gumową szczoteczką i wodą, niech się maluszek uczy dobrych nawyków smile)
          Co do leżenia w leżaczku, jeśli jej jest dobrze, to ok. Czasem faktycznie dobrze
          jest pozwolić dziecku na chwilę samotności, żeby go nie przestymulować, ale to
          nie jest jakaś zelazna reguła i przy założeniu ze matka jest osobą zrównoważoną
          nie można sie arbitrarnie wypowiadać w tej sprawie.
          Nam pomogły ćwiczenia typu turlanie, sięgaie prawym ugietym kolankiem do
          przeciwległego łokcia i na odwrót, sięganie dwoma ugiętymi kolankami do klatki
          piersiowej, potem brody (po jakimś czasie) i za głowę. Talka do tej pory jest
          bardzo rozciągnięta, no i kręcz zniknął smile)
          Noszenie... faktem jest, że co by kto nie mówił, to jednak mocno uzależnia. Są
          jednak ludzie którzy taką 'niewolę' uwazają za samą rozkosz... więc znów zależy
          to od ciebie.

          Więcej wiary w siebie i pewności. Lekarz też człowiek i ma swoje upodobania
          oprócz fachowej wiedzy...
        • roman.gawron Re: Aha 04.08.05, 11:34
          koza1968 napisała:

          > Raka to sobie przypominam z dzieciństwa, ale ta myszka... Co to takiego?

          Wodząc palcem w kółko po wewnętrznej stronie dłoni dziecka, mówisz rytmicznie:
          - Warzyła myszka (kaszkę), warzyła, ogonek sobie sparzyła.
          Następnie zaginasz po kolei paluszki dziecka do środka dłoni:
          - Temu dała na miseczkę (mały palec), temu na łyżeczkę (serdeczny), temu do
          kubeczka (środkowy), temu na talerzyk (wskazujący), A TEMUsmile [tu szybciutko
          mówisz i szybciutko "tuptasz" palcami od rączki dziecka pod paszkę, łaskocząc
          tam delikatnie] zakręciła i poleciała do komóreczki po jagiełeczki! smile)
          • ibulka Re: Aha 04.08.05, 23:39
            Jak byłam mała to uwielbiałam "Myszkę", moje dzieci też ją uwielbiają, a
            Łukaszek raz tak się śmiał, że aż czkwaki dostał smile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka