luiza20
05.08.05, 13:27
Mój syn ma 3 lata. Jest b. zywy, nie usiedzi na miejscu 5 minut, do tego
dochodzi agresja. Czasami mam wrazenie, że sprawinie bólu sprawia mu
przyjemność. Kiedy krzyczę, że cos mnie boli, smieje sie w głos i robi to
jeszcze mocniej. Wczoraj bawiłam sie z nim, wygłupialismy sie na podłodze. W
pewnej chwili uderzył mnie głową w twarz i rozciął mi wargę. To nie był
przypadek, zrobił to celowo. Przeciez trzyletnie dziecko wie, że można zrobic
krzywdę. Cały czas walczę z pluciem i kopaniem. Nie pozwalam na histerie,
chwytam go za ręce, gdy sie na mnie zamierza, ale niewiele to pomaga. Klapsy
tez nie działają. Martwi mnie, że syn nie interesuje się rzeczami typowymi
dla dzieci w jego wieku. Myslałam, że pierwsza wyprawa do do ZOO bedzie dla
niego dużą frajdą. Ani słoń, ani zyrafa, ani kolorowe rybki nie zrobiły na
nim najmniejszego wrażenia. Jakby ich nie widział. Dużo młodsze maluchy aż
piszczały na widok tylu zwierząt. Zastanawiam się, czy syn prawidłowo sie
rozwija? Może mieliście podobne problemy?